Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Avatar użytkownika Adasiowy, Avatar użytkownika neo, Avatar użytkownika szczyglis
8dcef7b16a75e3f37f14e53a8c5f7baa
CZAT Z FN Data najbliższego czatu z FN wkrótce zostanie podana! ""
brak nowych PW
8dcef7b16a75e3f37f14e53a8c5f7baa
Strona 2 z 2 [ Posty: 25 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 15 lip 2017, 15:44
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 lip 2017, 18:45
 
   
0
Bungale to są te takie małe domki niby-letniskowe na tych ichniejszych osiedlach/parkach, tak? Coś jak poniżej?

Obrazek

Bo jak tak, to ja się nie dziwię, że można osiwieć ze współlokatorami, w dodatku jeśli się płaci 360 euro za taką puszkę sardynek. Ogólnie to wszędzie się słyszy, że te agencje pracy tymczasowej to rżną Polaków w Holandii (i nie tylko zresztą w Holandii), aż wióry lecą, no ale jak inaczej jak nie przez agencję, jak się jedzie pierwszy raz, totalnie w ciemno...

A coś pozytywnego z tej Holandii przywiozłeś (poza wypłatą)? Czy tak dzień w dzień to było tylko "praca->współlokatorzy->nerwy->praca"?

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 15 lip 2017, 16:04
Antybristler
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pierścienie Saturna
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 lip 2017, 16:07
 
   
+1
Tak, takie puszki właśnie.

Nie no, poznałem też fajnych ludzi. Pobawiłem się na grillach, połapałem jeże :D http://imgur.com/KaKSzzB

Zdobyłem też oczywiście trochę doświadczenia w pracy jak i w życiu, podszlifowałem język. W swojej głównej pracy nawet szkoliłem nowych pracowników :D

Obrazek
Świat bez Żółwi byłby dużo mniej żółwiowy, bez ektoplazmy mniej ektoplazmowy, bez orbów mniej orbowy, bez Cameroonów mniej cameroonowy, a bez tajemniczych śnieżnych kul mniej tajemniczośnieżnokulowy...
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 15 lip 2017, 17:59
Argon

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 6 lip 2017, 21:17
 
   
+1
Artykuly juz byly w mediach o tych dokmach w Holandii, pracach tam, kosztach i wyzysku. Tak samo i o innych krajach. Tylko, ze na poczatek jak sie nie ma kasy to trzeb agodzic sie na takie barachlo. Potem radze kazdemu - szukac wlasnego meiszkania, albo mieszkac z porzadnymi ludzmi ale o to trudno jak sie przez lata przekonalem. Trudno znalezc porzadnych wspolokatorow, co to beda placic na czas a nie stwarzac problemow, nie beda miec nalogow, nie beda sluchac debilnej muzyki ktora ryczy do poznej nocy i sprowadzac podejrzanego towarzystwa. Poza tym trzeba uczyc sie miejscowego jezyka, i probowac szukac pracy w jakims swoim lepiej platnym zawodzie, odciac sie od patologicznych rodakow.
Tylko wyjdzie na lepsze.

The truth is out there
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 15 lip 2017, 18:39
Antybristler
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pierścienie Saturna
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 lip 2017, 16:07
 
   
0
U mnie gmina z policją skontrolowały te domki i wyszło im, że powinny mieszkać w środku max 4 osoby, a nie 6. Bo jeden pokój to właściwie nie pokój, tylko suszarnia, ale wsadzili tam łóżko i funkcjonuje jako pokój. W innym pokoju jest natomiast piecyk i istnieje ryzyko zaczadzenia. Nie wspominam już o metrażu i wielkości lodówki/lodówek bo to naprawdę smutne + jest zakaz montowania własnych lodówek, bo przecież lodówka metr wysokości wystarcza dla 3 dorosłych osób.

Obrazek
Świat bez Żółwi byłby dużo mniej żółwiowy, bez ektoplazmy mniej ektoplazmowy, bez orbów mniej orbowy, bez Cameroonów mniej cameroonowy, a bez tajemniczych śnieżnych kul mniej tajemniczośnieżnokulowy...
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 15 lip 2017, 18:47
Argon

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 6 lip 2017, 21:17
 
   
0
Dlatego wlasnie sie szuka wlasnego lokum, aby sie od takiego dziadowania uwolnic.
Moja lodowka jest wlasnie wieksza ode mnie a i tam miejsca mi w niej brakuje wszystko zlozyc i nie ganiac do sklepu co chwile. Szczegolnie na zamarazarce mi zalezy bo tam mozna miesa zamrozic na wiele obiadow.
Metrowa lodowke to ja zastalem w mieszkaniu gdzie sie wprowadzilem, ale ja wylaczylem i wstawilem swoja 2 razy wieksza
Dosyc mialem lodowek w domach gdzie mi sie nalezala jedna polka i pare centymetrow zamrazalnika

The truth is out there
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 15 lip 2017, 19:45
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 lip 2017, 18:45
 
   
0
Kurcze, bez lodówki to naprawdę jest bieda. Pamiętam jak mi się ostatnio zepsuła moja, to miałem niemały problem. Człowiek o tym nie myśli, dopóki wszystko jest, działa i po prostu z tego korzysta. Zimą to jeszcze pół biedy, bo można co ważniejsze rzeczy wpakować w reklamówkę i wywiesić przez klamkę za okno, ale latem - umarł w butach bez lodówki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 15 lip 2017, 19:55
Argon

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 6 lip 2017, 21:17
 
   
+1
Wlasnie Szczyglis jak piszesz to lodowka to podstawowa sprawa. Ciezko bez tego urzadzenia w dzisiejszych czasach, albo ganiaj do sklepu po pare plastrkow wedliny co dziern a za granica to z takim sklpem moze byc ciezko.
Dlatego ja tam nie uznaje zadnym meterwych lodowek ale takie cos ponad 1.7 m, zedby jedzenie pomiescic, garnek zupy na 2-3 dni, wedliny i zamrazarka u dolu.
No qrva, metrowa lodowka na 3 osoby (albo i 6 w tych chalupkach) a tam zamrazalnik u gory jedna poleczka ledwie paro centymetrowa, nie wyrobil bym tego

The truth is out there
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: niedziela, 16 lip 2017, 10:37
Argon

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 6 lip 2017, 21:17
 
   
+1
szczyglis napisał(a):
Aż mi się przypomniały młode, stare czasy (jak to brzmi), gdy pomieszkiwałem w akademiku, jak spojrzałem na tą lodówkę. Bo to wygląda jak typowa akademicka lodówka - alkohol tylko nie ten i brakuje kotletów sojowych. Tylko ile ja miałem wtedy lat? 20? Ja to się zastanawiam co tutaj siedzi w głowie. Smirnoffa jeszcze zrozumiem, bo to wódka,


Przypomnieli mi sie dawni wspolokatorzy:
2 Lotyszy - ci pili Smirnoffa z gwinta, naprawde, jak sie pije piwo z butelki to oni pili wodke z gwinta, chodzili po domu i na dwor z takimi butlami w garsci i popijali sobie, gotowac nie umieli, ich jedzenie to zamawiana pizza i burgery do domu, jak i smazyli sobie frytki i chicken nuggets w kuchni, oczywiscie na cudzym oleju, wszystko wokol kuchenki zapryskane olejem. Mieli kase na wodke, piwo, papierosy, zamawiane pizzy do domu ale na rachunki, worki na smieci juz nie mieli

pewna osobliwa para Polakow - ona 41 lat, z synem i corka okolo 20 letnich, on 25 lat, o czystosc dbali bardzo dobrze, ona umiala wspaniale gotowac, Lotysze opisani powyzej smazyli sobie frytki na jej drogiej oliwie, za co robila im awantury, bo butelka tej oliwy z oliwek droga jest, ona po pare lyzeczkek dodawala do jedzenia a tamci jej droga oliwe wzieli do smazenia frytek. Do nich generalnie nic nie mam poza tym, ze wisza mi troche pieniedzy, no i glosno uprawiali seks az sie po domu nioslo. Raz on pojechal na tydzien do Polski, ona upiekla rewelacyjna karkowke, poczestowala, wypilismy pare piw i rozkleila sie, poplakala sie przy mnie, opowiedziala mi, jak to ja rodzice zmusili do malzenstwa gdy miala 18 lat z chlopakiem bo on z bogatej rodziny, a malzenstwo sie nie udalo, maz ja bil, znecal sie, cial nozem, podkladal noz pod gardlo i grozil ze jej glowe odetnie, az sie w koncu rozwiodla. Teraz ma milosc jej zycia, tylko ze chlopak z 16 lat mlodszy od niej, to kolega jej syna starszy od syna z 4-5 lat, on chce miec dzieci ona juz za stara i ma 2 dzieci tylko lekko mlodszych do niego i nie wie co zrobic. Do tego corka w Polsce mieszka z chlopakiem co zyje calkiem jak Ferdek Kiepski, pije piwo z kasy za pieniadze "tesciowej" do zadnej roboty nie idzie, mimo, ze mu probowala zalatwic prace przez znajomosci to nigdzie nie poszedl, jak przyjechal do Angli popracowal po pare dni i zadna praca mu nie odpowiadala. Ona wysyla pieniadze na utrzymanie mieszkania w Polsce, ktore wieloma wyrzeczeniami kupila po rozwodzie, wyremontowala bo to w jakims starym budownictwie, a teraz corka i jej chlopak tam mieszkaja i zyja na jej koszt, nic sie nie martwiac bo matka z Angli przysle na rachunki i zycie, a ona sie gryzie ze jak nie przysle im pieniedzy to oni oni oplaca rachunkow i tam dlugi narosna a mieszkanie moze przepasc.
Osobliwa para, niezle okazy. Ciagle sceny zazdrosci miedzy nimi, ze sie zdradzaja, klotnie o to, podejrzenia, a potem glosny seks ze sie po calym domu rozlegalo. Para - 25 latek z 40sto latka.

Polak z BMW - lodowka pusta, nigdy kasy na rachunki nie mial, za to na piwo, wodke, trawke, amfetamine, dopalacze mial. "BMW to jedyne auto jakie mnie reprezentuje" :lol: Tylko ze nie mial kasy na ubezpieczenie i opony. Za to fotografowal sie z autem, wstawial na FB i cieszyl sie jak mu znajomi kilkneli like, tak samo jak z kolegami grilla robili w ogrodzie, to sie fotografowali z whisky, jakie to oni paniska w Anglii, jakimi to niby autami jezdza, jak sobie wesolo czas przy grillu i whisky spedzaja w markowych ubraniach. Dziad, a jak sie wynosilem i jeden z innych wspolokatorow mi pomogl lodowke do auta zapakowac i przewiezc na nowe mieszkanie powiedzial mi, ze tamten od niego pozyczyl pieniadze "na rachunki" a kupil sobie trawke, papierosy, i salami 20dkg za 20£ bo kilo owego salami to kosztuje 100£ !!!! Pokazal mu cene i powiedzial "ze on byle gowna nie jada" :puk: Taki pan, za pozyczone pieniadze kupuje jakies ekskluzywne salami a nie ma na zycie poza nalogami.

Litwini to straszne brudasy, pijaki, narkomani, cale wyplaty przepite, przecpane, brud w kuchni, niezjedzone jedzenie, pizze pozostawione w kuchni po 2 tyg az plesnieje

Wegrzy - maja dobra kuchnie, pikantna, ale nie zauwazaja, ze ktos inny mieszka w domu, zajmuja kuchnie dla siebie, pralke dla siebie, piora 1 koszulke po 2 h w pralce, a potem kolejna, nie licza sie, ze ktos inne tez z kuchni, pralki chce skorzystac. Mimo tego smacznego jedzenia, maja zwyczaje zajac wszystkie 4 palniki na 2-3h i piekarnik, nie liczac sie ze ktos inny tez chce ugotowac i zjesc swoj obiad, osobliwe tez jest ichnie wstawianie duzego garnka z woda na palnik i to niech sie gotuje przez godziny, kuchnia pelna pary, pare litrow wody wyparowalo z garnka, gaz sie zuzyl a im trzeba przypominac, ze ta woda sie gotuje i na co to nie rozgryzlem, ale jak przychodzi do zaplacenia rachunkow za gaz to oni maja problem z pieniedzmi "My tyle nie zuzylismy". Wegrzy tez maja osobliwe zwyczaje kapielowe ze lazienka jest pelna wody, litry wody na podlodze, i 40 mintowe prysznice. Mialem taka pare Wegrow - dziewczyna z chlopakiem, to oni tak zajmowali kuchnie i lazienke, raz on tak bral prysznic ze nawylewal wody na pietrze, w lazience, ze cieklo przed podloge w dol do kuchni i woda kapala po zyrandolu w kuchni na parterze, zeby doszlo do zwarcia to mogloby go zabic. ale do nich nic nie docieralo. Inni Wegrzy jak byli w tym domu to tak takie same zwyczaje.
Przywozili "palinke" taka ichnia bimbrowka, czysta lub zaprawiana ziolami, nawet bywala smaczna, ale to latwopalne i nie powinno byc wpuszczone do samolotu a oni to wozili ze soba. Raz przyszla taka sasiadka murzynka, co bardzo polubila wchodnieuropejskie wedliny, akurat byla ta "palinka" na stole co pilismy, i wylalem odrobine na talerz, podpalilem, i sie palilo, taki mocny bimber, cos z 70%, sasiadka zszokowana byla co my pijemy, ze to sie pali :lol:


Polacy to roznie, ale przewaznie patologia, chwalenia sie wyplatami, nadgodzinami jakie wyrobili w fabrykach, widywalem takich co jedli non stop makaron z ketchupem albo chleb z majonezem, moze z biedy, moze spore dlugi mieli, nie wiem, ale jak dzwonili do Polski to sie chwalili jak to oni zyja super, kim to sa, managerami, w urzedach prace podostawali. Kiedys w jednym domu pod moim oknem wystawali w weekendy i dzwonili do Polski bo jedna z sieci oferowala tanie rozmowy do Polski, po 1 pens za minute na stacjonarne w weekendy a potem juz i 0.5 pensa za minute to mozna bylo dzwonic i dzwonic, bo to grosze kosztowalo, a u mnie pod oknem byl najlepszy sygnal to co ja sie tam nasluchalem :lol: Dziady ktore ledwie po angielsku dukaja, prace maja ledwie co, bo brak jezyka, jedza najtansze jedzenie a opowiadaja znajomym w Polsce jak to kierownikami, managerami zostali w Anglii i jak im sie super zyje.
Normalnie film "Szczesliwego Nowego Jorku" mi sie przypominal.

Nie ma taki pieniedzy na oplacenie rachunkow, ale na chlanie, cpanie, papierosy pieniadze maja.
Jeden z takich wspolokatorow przyniosl mi laptop do naprawy bo niby widzi wi-fi ale nie da rady polaczyc sie z internetem. Pogrzebalem tam a tu DNSy maja jakies dziwne przekierowania, wiec poprzestawialem, i jak zaczelo wszystko dzialac, to wyswietlila mi sie historia jego polaczen, a tu same linki do stron z hardcore porno, i ogloszeniami gdzie w okolicy mozna kupic trawke. Zadnych innych www otwieranych, typu ogolne wiadomosci, nauka, cokolwiek ciekawego, tylko porno i to takie ciezkie, jak i ogloszenia z nr telefonow gdzie trawke mozna kupic, oczywoscie zawoalowane

duzo wiecej roznych okazow spotkalem na mieszkaniach, ksiazke by o tym mozna napisac, jak mi sie to zaczyna przypominac

The truth is out there
Ostatnio edytowano niedziela, 16 lip 2017, 12:48 przez Argon, łącznie edytowano 1 raz
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: niedziela, 16 lip 2017, 12:48
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 lip 2017, 18:45
 
   
+1
"Szczęśliwego Nowego Jorku" świetny film. Jeden z lepszych polskich dramatów (swoją drogą nie wiedzieć czemu przez wielu traktowany jako komedia). A co do tego pozerstwa, to jak mocno bym nie chciał, tak nie jestem w stanie tego w ogóle zrozumieć. Mówię o takim udawaniu, że jest się nie wiadomo kim, podczas gdy rzeczywistość jest zupełnie inna. Jakie to zresztą w ogóle ma znaczenie i komu to imponuje to nie mam zielonego pojęcia. Pół biedy jak ktoś chwali się czymś co naprawdę posiada, to jeszcze idzie zrozumieć, ale takie udawanie - przecież to nawet nie jest śmieszne. To jest żałosne.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Moje przygody w Holandii Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: niedziela, 16 lip 2017, 13:05
Argon

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 6 lip 2017, 21:17
 
   
0
Ten film to dramat ale sa tam takie elementy ze tak powiem komediowe, te listy i telefony do Polski, i kim to ani tam niby sa, a tu dziady, bo nielegalnie przebywaja w USA, zajmuja sie podrzednymi pracami, tyraja a do Polski sla wiadomosci kim to oni niby sa.
Ja takich w domu mialem w Angli, co wydzwaniali w weekend bo rozmowy bardzo tanie i tez podobnie wygadywali, jako to kierownikami zostali, w urzedach pracuja a tu angielski prawie zaden, pracuja po pare h na tydzien, bo brak jezyka.

Pozerstwa ja tez nie rozumiem, ale portale NK i FB bardzo tu pomogly, tam sie zaczelo wstawianie fotek z cudzywmi domami i samochodami.
Mialem taka kolezanke co mieszka w USA, zaczela wstawiac fotki na NK z bardzo wystawnym domem a komentarze byly jakiego to ona domu sie dorobila. Potem sie dowiedzialem ze ona tylko w tym domu sprzata

The truth is out there
Strona 2 z 2 [ Posty: 25 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD GŁÓWNY Nautilianie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 2.7 | 13.03.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
[ Time : 0.148s | 23 Queries | GZIP : Off ]