Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
531630890887ed1b6bf9ff1d55548b35
LIVE-STREAM FN 31 marca 2019 godz. 21.00 "Projekt KONTAKT - 'Tajemnica Pieczęci'"
531630890887ed1b6bf9ff1d55548b35
Strona 1 z 1 [ Posty: 1 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Plemię z Amazonii oddaje cześć kosmicie? Napisane: poniedziałek, 31 lip 2017, 11:27
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0
Plemię z Amazonii oddaje cześć kosmicie?

Indianie Kayapo zamieszkujący amazońską puszczę opowiadają legendę o jasnoskórym przybyszu z gwiazd, który osiedlił się wśród ich przodków. Początkowo ludzie bali się go, ale z czasem stał się on ich nauczycielem i dobrodziejem, którego upamiętniają do dziś, odtwarzając dla celów rytuału jego strój łudząco podobny do… skafandra kosmonauty.



- W legendzie ludu Kayapo kosmiczny bohater zamieszkuje z Indianami, stając się ich nauczycielem.
- Strój mitycznej postaci, odtwarzany na potrzeby rytuału, przypomina kosmiczny skafander.
- Zwolennicy teorii o paleoastronautach uważają, że to jeden z wielu dowodów na ingerencję kosmitów w dzieje ludzi.



Teoria o paleoastronautach mówi, że u zarania dziejów przybysze z kosmosu kontaktowali się z prymitywnymi ludźmi, którzy upamiętnili te spotkania w mitach i legendach, nierzadko uznając Obcych za bóstwa. Jedna z najbardziej niesamowitych historii na ten temat dotyczy amazońskiego ludu, który po dziś dzień wspomina postać wielkiego wojownika i dobroczyńcy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że strój herosa o imieniu Bep Kororoti, odtwarzany na potrzeby rytuału, do złudzenia przypomina… skafander astronauty.

Legenda Kayapo mówi o nauczycielu z nieba

Kayapo to kilkutysięczny lud żyjący w dorzeczu Rio Xingu – dopływu Amazonki przepływającego przez stany Mato Grosso i Pará w północno-wschodniej Brazylii. Nazywający siebie samych Mebêngȏkore (tj. ludźmi źródła), żyją w wioskach liczących po kilkaset osób, trudniąc się łowiectwem i prymitywnym rolnictwem. Znani są z tradycji malowania ciała i przyozdabiania głów bogatymi pióropuszami. Zamieszkujący obszar ogromnego rezerwatu Kayapo, dali o sobie znać światu pod koniec lat 80., kiedy śmiało przeciwstawiali się planom budowy elektrowni wodnej w rejonie Altamira, bojąc się, że wywoła to nieodwracalne zmiany w środowisku, w którym żyją.



Lud ten rozsławił również z zupełnie innych powodów szwajcarski pisarz Erich von Däniken zajmujący się tematyką "starożytnych astronautów". W książce "Złoto bogów" opisał podróż po Ameryce Południowej w poszukiwaniu śladów ingerencji Obcych w narodziny cywilizacji na Ziemi. Gdy trafił do Brazylii, od swoich informatorów dowiedział się o plemieniu, które oddaje cześć… kosmonaucie.

O niezwykłych rytuałach i wierzeniach Kayapo opowiedział mu badacz rdzennych kultur Brazylii, Joăo Américo Peret, który pierwsze zdjęcia "słomianego skafandra" Bep Kororoti opublikował w 1952 r., a więc na prawie dekadę przed lotem pierwszego człowieka w kosmos.

Legenda mówi, że w czasach, kiedy Kayapo mieszkali jeszcze z dala od Rio Xingu miały miejsce wiekopomne wydarzenia.

"Plemię żyło na wielkiej równinie, z dala od obecnych siedlisk. Było stamtąd widać góry Pukato Ti. (…) Pewnego dnia z gór tych przywędrował do wsi Bep Kororoti. Ubrany był w ‘bo’ (kostium, który replikują Indianie) okrywające go od stóp do głów. W ręku miał ‘kop’ – broń-piorun. Wszyscy we wsi byli przerażeni i uciekli do lasu. Niektórzy mężczyźni próbowali bronić kobiet i dzieci, atakując intruza, ale za każdym razem, gdy kłuli Bep Kororoti włóczniami, te rozpadały się w pył" – mówił Peret.

Po jakimś czasie okazało się, że przybysz ma pokojowe zamiary. Kiedy ściągnął swój strój Indianie zauważyli, że jego skóra jest dziwnie jasna. Błyskawicznie nawiązał on kontakt z Kayapo, którzy przyjęli go do swej społeczności, ucząc podstawowych czynności i żeniąc z dziewczyną ze swojego ludu. Przybysz z nieba odwdzięczył się swoją wiedzą, nakazując wznieść im pośrodku wsi "dom mężczyzn", w którym nauczał. Od tamtej pory tego typu "świetlice" są w każdej wiosce tego ludu.

"Zapanował większy porządek i praca stała się dla każdego lżejsza" – mówił Peret o skutkach działalności przybysza. "Kiedy zaś brakowało jedzenia, Bep Kororoti brał kop i zabijał zwierzęta, ale ich nie kaleczył. (…) Nie jadł jednak nigdy pożywienia z wioski i mimo nalegań przyjaciół zwyczaju tego nie zmienił".

Tak mijały szczęśliwe lata z kosmicznym mężem, ale sielanka nie trwała wiecznie. Z biegiem czasu przybysz coraz bardziej izolował się od społeczności i rzadziej wychodził z chaty. Pewnego dnia zaś wrócił w góry. Kayapo byli smutni, jednak Bep Kororoti niespodziewanie powrócił ku, jak się okazało, zgubie plemienia. Ludzie, którzy do niego podchodzili padali jak muchy. Nie zabijał on jednak przy pomocy swojej cudownej broni. Indianie umierali, zbliżając się do jego "trzęsącego się ciała". W końcu jednak zdołano przepędzić go z powrotem w góry, gdzie potem rozległ się wielki huk i Bep Kororoti wstąpił w obłoki.

Däniken twierdził, że nie trzeba zbytnio wytężać wyobraźni, by dostrzec w tej opowieści historię przybysza z gwiazd, który zamieszkał wśród ludzi jako pozaziemski etnograf albo nauczyciel-misjonarz. Zapadłszy na chorobę, którą zarażał Indian, postanowił wrócić do statku-matki i pośród ryku silnika swojej "rakiety" opuścił atmosferę.

Nie był to jednak koniec. Bep Kororoti pojawił się bowiem znowu w swoim "latającym drzewie", kiedy Kayapo cierpieli głód. Przywiózł im wtedy rośliny, jakich dotąd nie widzieli na oczy. Takie miały być początki rolnictwa wśród tego ludu – mówił Peret.

Od tamtych zamierzchłych czasów Kayapo upamiętniają gościa z nieba poprzez rytuał, w czasie którego tancerz przywdziewa słomianą kopię "bo" – skafandra Bep Kororoti.

Według uczonych kostium Bep Korototi to strój pszczelarza

Czy nie jest to czasem nadinterpretacja mitu? Nie – odpowiadają zwolennicy teorii o paleokontakcie. We wierzeniach prymitywnych plemion występują bowiem niekiedy zadziwiająco dokładne opisy wydarzeń, które miały miejsce przed laty. Dowód – tzw. kulty cargo. Podczas II wojny światowej wiele plemion z wysp Pacyfiku uznało za bóstwa "metalowe ptaki" – samoloty zrzucające ładunki z prowiantem i sprzętem (ang. cargo - ładunek). Jeszcze wiele dekad później plemiona te budowały pasy startowe i drewniane makiety samolotów, a nawet przeprowadzały ceremonie imitujące zachowania żołnierzy, chcąc przywołać "zrzuty" z dobrami.

Powracając do Kayapo, okazuje się, że Bep Kororoti to nie jedyny "kosmiczny" wątek w ich wierzeniach. Ich względna izolacja od cywilizacji sprawiła, że stali się oni obiektem zainteresowania etnografów dokumentujących ich zwyczaje. Okazuje się, że mimo iż lud ten słynie z wojowniczości i był amazońskim odpowiednikiem Spartan, w swojej filozofii i kulturze kładzie ogromny nacisk na harmonijne współżycie z przyrodą. Z kolei tradycyjne, bogato zdobione pióropusze były symbolami kosmosu, z którego Kayapo mieli się wywodzić. Według mitu ich praprzodek zszedł na Ziemię po linie przez okrągłą dziurę w niebie.

Oprócz tego Kayapo mają silne poczucie odrębności od innych plemion i wierzą, iż wszechświat dosłownie kręci się wokół nich. Słyną również ze sztuki zdobienia ciała, której ich przodkowie mieli nauczyć się od owadów, a konkretnie pszczół pełniących bardzo ważną rolę w ich społeczności. Kayapo są bowiem doskonałymi pszczelarzami i zdaniem etnografów właśnie w tym może tkwić rozwiązanie zagadki dziwnego skafandra Bep Kororoti.

Uczeni wyjaśniają, że Däniken nieco "zmodyfikował" oryginalny mit, tak by pasował do jego książki i głoszonych teorii. Ich zdaniem Bep Kororoti nie ma nic wspólnego z kosmitami. W indiańskich wierzeniach był on szamanem – opiekunem pszczół, który dokonał wniebowstąpienia. A że Kayapo słyną z podbierania miodu dzikim pszczołom, kostium bożka wzorowany był na tradycyjnym plecionym stroju chroniącym przed użądleniami. Co ciekawe, postaci ubrane w podobny sposób można zauważyć na obrazie Bruegela Starszego pt. "Pszczelarze".

Która z wersji jest prawdziwa? Czy Bep Kororoti to kosmita czy zwyczajny podbieracz miodu? Odpowiedź znają chyba tylko sami Kayapo.

_____________________

* Cytat za: von Däniken E., "Gold of the Gods", 1972.

Źródło: http://strefatajemnic.onet.pl/extra/ple ... cie/6h020l

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 1 z 1 [ Posty: 1 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Ufo

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 4.931s | 31 Queries | GZIP : Off ]