Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot]
f95f64595d9c8b800449d71ded90616e
LIVE-STREAM FN 31 marca 2019 godz. 21.00 "Projekt KONTAKT - 'Tajemnica Pieczęci'"
f95f64595d9c8b800449d71ded90616e
Strona 1 z 1 [ Posty: 1 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
UFO istnieje, a rząd USA ukrywa prawdę – mówią byli agenci Napisane: czwartek, 19 paź 2017, 06:16
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0
Mocny tekst...

UFO istnieje, a rząd USA ukrywa prawdę – mówią byli agenci i wojskowi

W Stanach powstała organizacja skupiająca byłych agentów specsłużb i wysokich rangą wojskowych, którzy na własne oczy widzieli dowody na istnienie UFO i obecność Obcych na Ziemi. Wiedzą tą chcą podzielić się z obywatelami, którzy od lat są w tej sprawie okłamywani przez rząd – mówi koordynujący to przedsięwzięcie muzyk i ufolog Tom DeLonge.





- Wysokiej rangi wojskowi i byli agenci służb specjalnych skupieni wokół projektu "To the Stars Academy" twierdzą, że na własne oczy widzieli dowody na istnienie UFO, które nie były wytworami ziemskiej techniki.
Koordynatorem projektu jest muzyk punkrockowy Tom DeLonge, od lat interesujący się zagadką niezidentyfikowanych obiektów latających.

- Luis Elizondo – jeden z członków projektu, twierdzi, że do niedawna pracował w jednostce zajmującej się śledzeniem UFO, jaka mieści się w Pentagonie.

- W USA nadal potajemnie bada się UFO i nadszedł czas, by obywatele poznali wreszcie prawdę na ten temat – mówi gwiazdor punk rocka Tom DeLonge, który od lat zgłębia zagadkę niezidentyfikowanych obiektów latających. 11 października zainicjował on niezwykły projekt, do którego przyłączyli się byli wojskowi i agenci służb specjalnych. Wierzą oni, że wspólnymi siłami uda się ustalić, co amerykański rząd wie o UFO i obecności na naszej planecie przedstawicieli pozaziemskich inteligencji.


Tom DeLonge (ur. 1975) to amerykański gwiazdor punk rocka, założyciel zespołu Angels & Airwaves oraz były członek grupy Blink-182, z którą największe triumfy święcił pod koniec lat 90. DeLonge ma na koncie ponad 25 mln sprzedanych płyt i choć znalazłby dla siebie niszę w branży muzycznej lub biznesie, zamiast tego chce on spełnić swoje odwieczne marzenie i rozwiązać zagadkę UFO.

Zjawiskiem tym muzyk interesuje się od lat i jest to dla niego coś więcej niż pasja. Twierdzi, że rozmawiał m.in. z pracownikami NASA, Pentagonu oraz CIA, którzy mieli dysponować wiedzą z pierwszej ręki na temat kosmitów i UFO. Chcąc zachować anonimowość, dzielili się oni tajemnicami zawodowymi, uznając, że jest to coś, o czym powinni wiedzieć wszyscy obywatele. Z ich rewelacji wynikało, że wiele ośrodków, w tym Amerykańskie Siły Powietrzne (USAF) oraz CIA, nadal śledzi aktywność niezidentyfikowanych obiektów, ale wiedzę na ten temat trzyma się przed społeczeństwem w ukryciu. Powód: obawy o bezpieczeństwo.


– W Departamencie Obrony istnieją na wysokim szczeblu grupy związane z bezpieczeństwem państwa. Dziś wiem, że te wszystkie informacje (o UFO – przyp. autora) to prawda, ale próbuję ustalić, dlaczego utrzymuje się to w sekrecie – powiedział DeLonge w rozmowie z dziennikarzem Georgem Knappem.

Początkowo wiele osób nie wierzyło w twierdzenia muzyka, uznając, że jest zbyt mało znaczącą postacią, by wydobyć od rządu jego największe tajemnice. Wiele bardziej wpływowych "ufoentuzjastów" przed nim, jak finansista Laurance Rockefeller, astronauta Edgar Mitchell czy polityk John Podesta bezskutecznie próbowało przełamać nałożone przed laty przez rząd "embargo" na informacje o UFO.

Pod koniec 2016 r. portal WikiLeaks opublikował jednak przechwyconą przez hakerów korespondencję DeLonge’a z Johnem Podestą – byłym kierownikiem kadr Białego Domu za Billa Clintona i późniejszym szefem kampanii prezydenckiej jego żony, prywatnie pasjonatem UFO i zwolennikiem odtajnienia informacji na ten temat. W e-mailach Delonge ujawnił personalia swoich informatorów, wśród których znajdowali się m.in. kierownik laboratorium w bazie lotniczej Wright-Patterson oraz inni wysokiej rangi wojskowi.

"Choć za ujawnienie tych informacji wiele osób poniosło poważne konsekwencje, udowodniło to, że Tom nie kłamał" – pisała Leslie Kean, nowojorska dziennikarka, która od lat poszukuje prawdy o UFO.

Skoro więc amerykańskie wojsko i służby nadal zajmują się badaniem "latających spodków", dlaczego robią z tego taką tajemnicę?

– Zależy im, byśmy poznali prawdę, ale wydaje mi się, że musi być w niej coś niewygodnego dla ludzi. Mam na myśli informacje, których społeczeństwo mogłoby nie zaakceptować – dodał DeLonge.

Czy chodzi o to, że Obcy są z natury źli albo po cichu przygotowują się do inwazji na Ziemię? A może o to, że przybysze w ogóle się nami nie interesują i traktują nas tak, jak my traktujemy zwierzęta? Tego nie wiadomo, ale na domniemaniach o naturze Obcych rewelacje muzyka się nie kończą.

– Powiedziano mi, że dochodziło do katastrof UFO. Wraki przejmowano z wielkimi obawami. Często miały też miejsce sytuacje, kiedy wojsko przepędzało te obiekty z przestrzeni powietrznej. Jakiś czas później stworzono zasłonę dymną, by ludzie nie zadawali za wiele pytań w tej sprawie. Na podstawie badań zebranych szczątków stworzono zaś specjalny program o zasięgu większym niż "Projekt Manhattan", mający ustalić, jak te obiekty działają i jak się przed nimi bronić – powiedział rockman, który ma też na swoim koncie dwie książki poświęcone UFO.

Byli agenci i żołnierze przyznają: "ONI tu są"

11 października br. DeLonge ogłosił powstanie organizacji, która ma gromadzić i propagować wiedzę o UFO oraz innych zjawiskach z pogranicza dla dobra przyszłych pokoleń. Inicjatywę o nazwie "To the Stars Academy" (Akademia "Do gwiazd") wsparło grono osób, które zetknęły się w swojej pracy z problemem niezidentyfikowanych, superzaawansowanych obiektów latających, przekonując się, że jest on jak najbardziej realny. Do DeLonge’a dołączył m.in. były członek dyrektoriatu CIA ds. operacyjnych, były dyrektor ds. zaawansowanych systemów w Lockheed Skunk Works oraz były pracownik Pentagonu, który zajmował się oceną ryzyka związanego z obecnością "nieznanych technologii lotniczych" w przestrzeni powietrznej.

Luis Elizondo – bo to on piastował ostatnie stanowisko, powiedział, że o tym, czym się zajmował społeczeństwo nie ma zielonego pojęcia. W rozmowie z Kean stwierdził, że obiekty, które śledził wojsko uznawało za "wrogie", choć "coś, o czym nic nie wiemy zawsze poczytywane będzie za potencjalnie niebezpieczne" – wyjaśnił.

– Z moich własnych obserwacji oraz opinii innych ludzi wynika, że zjawisko UFO jest realne. Jesteśmy bliżej niż ktokolwiek przed nami, jeżeli idzie o ustalenie, czym ono jest – dodał Elizondo, który odszedł z pracy zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem projektu "To the Stars Academy".

Jego kolejny członek, Chris Mellon – były doradca w Departamencie Obrony USA, na dowód tego, że Ameryka nadal nękana jest przez dziwne obiekty o nieznanej proweniencji, przywołał relację o spotkaniu lotniskowca USS Nimitz z eliptycznym UFO o długości ok. 120 m. Doszło do niego w 2004 r. na morzu niedaleko San Diego.

– Pojazd, wykonując manewry w powietrzu, przeczył prawom fizyki – mówił Mellon, dodając, że dwa F-18 wysłane do przechwycenia UFO nie mogły go dogonić. – W pewnym momencie obiekt zawisł prawie 25 km w górze, po czym zaczął opadać z prędkością naddźwiękową, wyhamowując zaledwie 50 m nad taflą wody! Nie był to żaden testowy pojazd amerykański. Więc co? – zapytał.

Inny członek "To the Stars Academy", Jim Semivan – agent CIA z 25-letnim stażem, dopuszczany do największych tajemnic państwowych, także uważa UFO za coś realnego, tłumacząc że ludzie pracujący dla służb i wojska są równie ciekawi rozwiązania tej zagadki, co normalni obywatele. On sam zaczął interesować się tym ponad 30 lat temu, kiedy razem z żoną przeżył coś niewytłumaczalnego. Semivan nie chce jednak mówić dokładnie, o co chodzi. "To było zarówno straszne, zastanawiające, jak i absurdalne" – zdradził, odpierając również zarzuty, że DeLonge chce zarobić na kosmitach.

– Pora się ruszyć i wyjaśnić jedną z największych zagadek w dziejach – podsumował cel ich wspólnego przedsięwzięcia Elizondo.

Programy badań nad UFO w USA – zarówno cywilne, jak i wojskowe – mają długą tradycję, a pierwszy z nich o kryptonimie Sign (Znak) rozpoczęto w 1947 r. pod kuratelą USAF. Jako jedyny dopuścił on możliwość, że "latające talerze" mogą być obiektami pozaziemskimi, choć wskutek nacisków jego ostateczny werdykt był bardzo powściągliwy. Najwięcej materiału o obserwacjach UFO zgromadzono z kolei w ramach Project Blue Book (Projekt Niebieska Księga), który zakończyło powołanie komisji oceniającej pod kierownictwem fizyka dr. Edwarda Condona. Ten uznał, że nie ma dowodów na związek tajemniczych obiektów z przybyszami z kosmosu i że większość doniesień można wyjaśnić racjonalnie.

Od 1969 r., kiedy zakończył się Blue Book, Stany Zjednoczone nie prowadzą oficjalnych badań nad niezidentyfikowanymi obiektami. Kilka incydentów pokazało jednak, że wojsko i służby żywo reagują na doniesienia o UFO, szczególnie te z dużą liczbą obserwatorów. Przykładem były m.in. wydarzenia z Phoenix (1997) czy Stephenville (2008), kiedy liczni świadkowie mówili o przelocie gigantycznych trójkątnych maszyn.

http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/ufo-i ... owi/pdhsf4

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 1 z 1 [ Posty: 1 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Ufo

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 5.153s | 29 Queries | GZIP : Off ]