Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot], Google [Bot]
3c19f5ca4373960b075891a329fa2291
3c19f5ca4373960b075891a329fa2291
Strona 1 z 1 [ Posty: 1 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Były pracownik Pentagonu: rząd USA posiada szczątki UFO Napisane: środa, 31 sty 2018, 00:25
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Były pracownik Pentagonu: rząd USA posiada szczątki UFO
Luis Elizondo – były pracownik specjalnego zespołu, którego zadaniem było analizowanie doniesień o UFO - przyznał, że Departament Obrony USA posiada materiały pochodzące z niezidentyfikowanych obiektów latających. O ujawnienie szczegółowych informacji na ten temat wystąpił niedawno do rządu ufolog Anthony Bragalia. Obywatele mają prawo wiedzieć – przekonuje.

Obrazek

W połowie grudnia ub. roku mediami wstrząsnęły rewelacje Luisa Elizondo, który twierdzi, że pracował przy sekretnym programie zajmującym się analizą doniesień o UFO. Realizował go Departament Obrony przy współpracy z firmą Roberta Bigelowa – potentata w przemyśle astronautycznym. Badano m.in. zdjęcia i filmy przedstawiające niezidentyfikowane obiekty. Najwięcej kontrowersji wzbudziły jednak doniesienia o fragmentach metalu i innych częściach UFO, w których posiadanie mieli wejść przedstawiciele Pentagonu. Materiał ten, jak przyznał Elizondo, był przechowywany w specjalnie przystosowanym do tego celu budynku w Las Vegas. Czy potwierdza to krążącą od lat teorię spiskową, że rząd USA bada i próbuje skopiować wytwory pozaziemskiej techniki? – zastanawiają się ufolodzy. Jeden z nich, powołując się na Ustawę o Wolności Informacji, wystosował do władz petycję o ujawnienie wszelkich danych na ten temat.

Luis Elizondo tropił UFO dla Departamentu Obrony

O Elizondo zrobiło się głośno w połowie grudnia ub. roku, kiedy wyjawił on dziennikarzom The New York Times oraz Politico szczegóły sekretnego projektu zajmującego się śledzeniem UFO, w którym przez pewien czas pracował. Zaawansowany Program Identyfikacji Zagrożeń Powietrznych (AATIP) gromadził relacje o niezidentyfikowanych obiektach latających. I choć pod nazwą tą mogły kryć się rosyjskie lub chińskie samoloty czy satelity szpiegowskie, meteory albo rzadkie zjawiska atmosferyczne, Elizondo przyznaje otwarcie, że najwięcej uwagi skupiano na doniesieniach o spotkaniach z obiektami będącymi bez wątpienia wytworami techniki. Problem w tym, że nie zbudował ich raczej nikt z tej planety.

– Moim zdaniem dysponujemy dostatecznymi dowodami, by potwierdzić, że nie jesteśmy sami na Ziemi. Tamte "samoloty" (nazwijmy je tak umownie) wykraczały daleko poza możliwości inżynierów z USA i innych krajów, przynajmniej w zakresie tego, co nam wiadomo – powiedział w rozmowie z CNN, dodając, że niekiedy zachowania UFO wydawały się przeczyć prawom fizyki.

Wśród materiałów zebranych przez Elizondo i jego kolegów znajdowały się m.in. zdjęcia i nagrania z niezidentyfikowanymi obiektami, także te wykonane przez pilotów wojskowych (do sieci trafił np. film z kamery pokładowej F/A-18F Super Hornet, która zarejestrowała ciemny "spodek"). Ponadto program AATIP gromadził relacje ludzi, jacy znaleźli się w bliskim sąsiedztwie UFO i odczuli na sobie płynące zeń oddziaływania. Najwięcej kontrowersji wywołały jednak słowa na temat fragmentów owych tajemniczych obiektów, jakie miały zostać przejęte przez Pentagon w bliżej nieokreślonych okolicznościach.

"Pod okiem Roberta Bigelowa, w specjalnie zmodyfikowanych budynkach w Las Vegas należących do jego firmy, przechowywano owe stopy metali inne materiały" – pisał The New York Times.

Elizondo otwarcie przyznał dziennikarzom, że amerykański rząd jest w posiadaniu fragmentów UFO i że bada je wspólnie z Bigelowem – miliarderem, którego firma pracuje nad stworzeniem tanich i prostych kapsuł orbitalnych. Bigelow to również długoletni pasjonat ufologii i zjawisk paranormalnych, jakie badał przez kilka lat w ramach finansowanego z własnych środków projektu.

Deklaracja Elizondo wywołała burzę wśród internautów oraz pasjonatów UFO, którzy zaczęli szukać na ten temat dodatkowych informacji. Zapytano o nie m.in. reportera "The New York Times" i współautora artykułu, od którego wszystko się zaczęło, Ralpha Blumenthala:

– Dowiedzieliśmy się tylko tyle, że rząd posiada jakieś fragmenty tych obiektów, które są poddawane badaniom, dzięki czemu naukowcy będą w stanie określić, co odpowiada za ich niezwykłe właściwości – stwierdził.

W odpowiedzi na mnożące się kontrowersje ufolog Anthony Bragalia zaapelował do Departamentu Obrony, Sił Powietrznych USA i kilku innych instytucji o ujawnienie danych na ten temat, powołując się o Ustawę o Wolności Informacji. Chodzi o wyjaśnienie, skąd wzięły się te próbki i co przyniosły badania nad nimi – podkreślił. Obywatele mają prawo to wiedzieć, tym bardziej, że gra toczy się o wysoką stawkę – przejęcie technologii nie z tej Ziemi, które mogą odmienić oblicze naszej cywilizacji.

Rząd od dawna posiada obce technologie – mówi popularna teoria spiskowa

Fizyczne pozostałości "latających talerzy" to Święty Graal ufologii. Od dekad powtarza się pogłoski na temat wraków UFO, które miały być przejmowane przez wojsko, a następnie potajemnie badane. Najwięcej emocji wzbudza sprawa szczątków znalezionych w lipcu 1947 r. w rejonie Roswell. Jesse Marcel – oficer, który miał dotrzeć do nich jako pierwszy, pokazał kilka zebranych z pola fragmentów synowi – późniejszemu chirurgowi i pułkownikowi lotnictwa Jessemu Marcelowi Jr. Ten wspominał, że były to m.in. metalowe pręty oraz kawałki metalicznej folii pokrytej niezidentyfikowanymi znakami przypominającymi "hieroglify".

"Na pewno nie były to szczątki balonu" – odpowiadał sceptykom Marcel Jr., dodając, że nie widział jednak słynnego "metalu z pamięcią kształtu", o jakim wspominają inne relacje z Roswell. Chodzi o plastyczny metal, który wygięty, samoczynnie wracał do pierwotnej formy.

Fizyk i ufolog dr Stanton T. Friedman, od lat zajmujący się katastrofą UFO z 1947 r. mówi, że znaleziono wtedy znacznie ciekawsze rzeczy, a wrak pozaziemskiej maszyny był badany przez wojsko w celu skopiowania zastosowanych w nim technologii i materiałów. Jedna z popularnych wśród ufologów teorii spisku mówi nawet, że to dzięki znaleziskom z Roswell w kolejnych dekadach Amerykanie dokonali skoku technologicznego m.in. w budowie procesorów.

Dane uzyskane podczas badań nad UFO do celów militarnych próbowali wykorzystać także Sowieci. Zapoczątkowany w drugiej połowie lat 70. projekt SIETKA miał ustalić, jaki napęd wykorzystują latające talerze. Rozwiązania te miały być następnie wdrażane do konstrukcji lotniczych. Rosjanom udało się również przejąć pozostałości tajemniczego obiektu, który rozbił się w 1986 r. na wzgórzu koło miasta Dalniegorsk w Kraju Nadmorskim. Ekipa przybyła na miejsce musiała jednak zadowolić się stopionym metalem, bo obiekt niemal doszczętnie spłonął (pojawiły się sugestie, że nie był to statek pozaziemski, ale eksperymentalny wojskowy pojazd rodzimej produkcji).

Elizondo nie ujawnił, czy fragmenty UFO, o których wspomina również pochodziły z rozbitych albo zestrzelonych maszyn. Powiedział za to, że choć od kilku dekad rząd i armia USA zaprzeczają, by niezidentyfikowane obiekty stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju, z jego ustaleń wynika coś zupełnie innego.

– Jeśli mam być szczery, nie mam pojęcia, skąd pochodzą te pojazdy – powiedział były pracownik Pentagonu, dodając, że utajnianie przed społeczeństwem prawdy na temat UFO zaważyło na jego decyzji o rezygnacji z pracy w listopadzie 2017 r.

Nie wszyscy wierzą jednak w szczerość Elizondo. Jak na człowieka, który dopiero co zakończył pracę przy tajnym projekcie jest on podejrzanie wygadany. Z drugiej strony jego rewelacje nie przynoszą odpowiedzi na temat natury zjawiska UFO, podsycając istniejące emocje i domysły. Pojawiła się nawet teoria, że jest to kolejny "przeciek kontrolowany" ze strony specsłużb, jakiego celem jest ukrycie za maską UFO supernowoczesnych i superkosztownych (a finansowanych z kieszeni podatników w ramach tzw. czarnego budżetu) wojskowych samolotów. Zdaniem innych chodzi po prostu o odwrócenie uwagi społeczeństwa od bardziej palących problemów…

Źródło: http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/byly- ... ufo/sp0mmh

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 1 z 1 [ Posty: 1 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Ufo

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.011s | 31 Queries | GZIP : Off ]