Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
a851c3a7774751135d879ac29d35b9a6
a851c3a7774751135d879ac29d35b9a6
Strona 1 z 1 [ Posty: 30 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Brama do między światów Napisane: niedziela, 23 maja 2010, 18:47
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
W Górach Bardzkich miedzy wsią Lasówka a Przełęczą Łaszczowa znajduje się wzniesienie na którego szczycie usytuowany jest głaz i jakby krąg kamieni wokoło tego głazu ,miejsce to ma niechlubna sławę w latach sześćdziesiątych czterech młodych ludzi straciło życie w tajemniczych okolicznościach ,znaczy nie odnaleziono ich ciał do dnia dzisiejszego bez śladu zginęło łącznie 8 osób ,czy ktoś czytający to forum ma jakieś wiadomości z pierwszej reki ,albo mieszka w pobliżu ponoć za dnia odbywają się tam sabaty ,niektórzy mówią że to przedsionek bram piekielnego świata itd .Ponadto nikt tam się nie zbliża .Miejsce to nazywa się Hohe Stein albo Wysoki Kamień .
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: poniedziałek, 24 maja 2010, 10:49
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Może to być przykład tzw. Dimension Door - wchodzisz z jednej strony - wychodzi się w innym miejscu - dziś np. film na Polsacie Jumper...
W mojej powieści zaimplementowałem takie rozwiązanie - już Słynne Gwiezdne Wrota nawiązują do takiej możliwości.
My tego jeszcze nie postrzegamy - ale to nie znaczy że takich możliwości inne cywilizacje nie mają lub nie miały... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: poniedziałek, 24 maja 2010, 12:40
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Wszystko jest Ok jak to robisz dobrowolnie .
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: wtorek, 25 maja 2010, 10:17
Archeozoolog
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 sty 2018, 18:39
 
   
0
Dobry temat dla FN, niech pojadą i zrobią materiał, filmowo-zdjęciowy.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: wtorek, 25 maja 2010, 17:07
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
O tym samym dzisiaj pomyślałem ,można teren spenetrować ,mieszkańców popytać , a do tego monitoring ,wiem że są niedowiarki w takich sprawach ,to moze za oplata mogli by tam rozbić biwak .
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: piątek, 10 gru 2010, 10:50
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 2 kwi 2018, 11:18
 
   
0
Wysoki Kamień to jeden ze szczytów Gór Bardzkich. Strona o tamtych okolicach przekazuje brzmiącą legendarnie opowieść o zaginięciach. Z drugiej strony inny dział strony uznaje to tylko za dziwne miejsce, z głazem, i podaje napis na kamieniu, o nie zbyt tajemniczej treści "M.F. Tutaj marzyło wówczas dwoje szczęśliwych" w języku niemieckim.

Możliwe, że cała historia okaże się podobna do tej, z "Wiszącą skałą". Fikcja literacka Lindsay bardzo długo była brana za prawdę. Aż ktoś stwierdził, że w starych gazetach nie ma wzmianki o "Tajemnicy Pensji", a cytowane w powieści wyrywki artykułów nigdy się nie ukazały.

Bywa i tak...
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: piątek, 10 gru 2010, 13:52
Playadianin

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
sobota, 16 wrz 2017, 12:07
 
   
0
Na jakiej podstawie sądzisz, że nastała już nowa era astrologiczna?
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: piątek, 10 gru 2010, 19:02
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
scigany napisał(a):
Kiedy Ryba ustąpi miejsca Wodnikowi i Wodnik obejmie władzę, ludzie znajdą klucz do bramy i brama zostanie otwarta".

Do tej przepowiedni nawiązywała równiej Lucyna w jednej ze swoich sesji. Obecnie nastała Era Wodnika, czyli "Ryba przekazała władzę Wodnikowi". "Kluczem do bramy" jest bez wątpienia mumia faraona Cheopsa, natomiast "bramą" jest Wielka Piramida, która wielokrotnie określana była w sesjach Lucyna jako "Brama do innych wymiarów".

To co ta pani odbierała w tych swoich chanellingach kiepsko się sprawdziło.
scigany napisał(a):
Zmienia się energetyka Ziemi oraz zaczynają działać na ludzi nowe energie, które budzą "uśpionych" zwłaszcza tych, którzy przyszli tu z konkretnymi zadaniami i teraz następuje okres ich Przebudzenia z powodu zbliżającego się czasu kluczowych wydarzeń,Spontaniczne uaktywnianie zdolności parapsychicznych. Przede wszystkim w ostatnich latach coraz więcej osób spontanicznie doświadcza różnego rodzaju wizji, przeczuć oraz uaktywniają się u nich różnego rodzaju spontaniczne zdolności parapsychiczne, medialne etc.

Wg mnie jest odwrotnie. Na przykład dawniej dużą uwagę przywiązywało się do snów oraz różnych rzeczy, które się ludziom przytrafiały - często tłumaczono różne rzeczy karą lub nagrodą od Boga. Teraz zwracanie uwagi na rzeczy paranormalne zanika.
scigany napisał(a):
Na całym świecie nasilają się kataklizmy, dochodzi do szeregu zmian i rewolucji społecznych.

Te "nasilonych kataklizmów" nie bardzo mogę dostrzec. Przekonaj mnie na podstawie jakichś obiektywnych danych, że teraz dzieje się więcej niż kiedyś. "Rewolucje społeczne" to miały miejsce w poprzednich epokach. Gdzie teraz wielkie przemiany widziałeś?

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: piątek, 10 gru 2010, 21:38
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Zgadzam się z Kolegą piotrekk.

Jako, żem Stary Dziad, wychowany na muzyce i ideologi posthippisowskiej (post, bo jednak jestem zbyt młody, bym uczestniczył w Najważniejszym z Ważnych festiwalu w Woodstock) to o Erze Wodnika, tudzież Erze Ryb słyszę od pacholęctwa.

Ileż to było krzyku, że Era Wodnika, że świadomość się zmienia, że energie kosmiczne rozmaite przenikają i wybuchają, że to już, że to teraz, że zmienia się świadomość. Że nadchodzi jakieś mgliste, niekreślone "NOWE". Ludzie zaczną inaczej myśleć, świat się zmieni, wszyscy zostaniemy wegetarianami, będziemy jarali marychę i w ogóle...

I co? I nic.

Nic się nie zmieniło, nie zmienia i nie zmieni.
Nic nie zwiastuje nadejścia jakieś nowej epoki, Epoki Duchowości et cetera.

Przeciwnie wręcz - jak Kolega piotrekk zauważył - Homo Sapiens Sapiens ucieka od zwracania uwagi na duchowy wymiar życia.
Duchowość umiera, wypierana jest przez kult konsumpcji, elektroniczne gadżety, lekkość bytu.

Jest źle, jest wręcz fatalnie - masowa ucieczka od tradycji, masowa ucieczka od religii (jakiejkolwiek). Globalne otępienie i przymulenie. Żreć, pić, spać - to ideologia przytłaczającej większości populacji Ludzi Zachodu.

Coraz mniej czytamy, praktycznie popadamy w analfabetyzm. Ogłupiamy się masowo telewizyjnym syfem, serialami, sitcomami, chłamem serwowanym przez MTV, Comedy Central i inne w tych obszarach głupoty i żenady poruszające się stacje.

Nic, tylko uciekać. Znaleźć sobie swoją niszę i w niej się schować. Odciąć się od medialnego szumu, toksycznego bardzo. I czytać dobrą literaturę, słuchać dobrej muzyki, oglądać dobre kino.

Jeszcze trochę, a spełnią się ponure wizje Raya Bradbury - te wyrażone w "451 stopni Fahrenheita" i wielu opowiadaniach. Choćby w tym, w którym policja zgarnia gościa z ulicy tylko za to, że po prostu lubi spacerować. Bo nie powinien spacerować. Powinien siedzieć w domu i gapić się w ogłupiający telewizor.
Straszne, przerażające jest to, że 99,9 procent z Was, czytających mój post, nie czytało Raya Bradbury. Kto czytał, niech podniesie rękę;-)

Niech też podniosą rękę ci, którzy czytali/czytują (bo to nie jest proces jednorazowy, to nie jest tak, że się czyta raz i zapomina, w tym trzeba żyć, być, uczestniczyć) Platona, Arystotelesa, pisma św. Tomasza z Akwinu, Mirce Eliade, Kanta, Hegla, Kierkegaarda, Junga, Nietzschego? Kto czytał "Złotą Gałąź" Frazera, dzieła Lévi-Straussa, "Od starożytnego obrzędu do romansu średniowiecznego" Jessie L. Weston? (wymieniam tak, jak podleci, pierwsze z brzegu rzeczy).

Czekamy na Koniec Świata? ;-)
Ależ Świat już się skończył -

"I tak się właśnie kończy świat
Nie hukiem ale skomleniem
".
T.S. Eliot.


Z szacunkiem i smutkiem w sercu
Wędrowiec
Ps. Sorry, ale dobija mnie, gdy o Platonie, o Atlantydzie "dyskutują" ludzie, którzy Platona nie czytali. Dobija mnie, gdy ktoś powołuje się na Junga ("Jung wierzył w UFO"), ale jednocześnie zaznacza, że nie czytał, "bo kto ma czas na starego nudziarza". Przykłady z tegoż forum brane można mnożyć w nieskończoność. Masa czczej paplaniny, nawijki o "energiach" i "przemianach". Ale zero konkretów, zero znajomości tematu. Bicie piany, nic więcej.
Jeśli ktoś poczuł się urażony, to przepraszam, nie zamierzałem nikogo osobiście postponować, to są takie bardzo ogólne rozważania, pisane na szybko.

Sorrow is better than joy.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: sobota, 11 gru 2010, 00:22
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nuta napisał(a):
piotrekk napisał(a):
Wg mnie jest odwrotnie. Na przykład dawniej dużą uwagę przywiązywało się do snów oraz różnych rzeczy, które się ludziom przytrafiały - często tłumaczono różne rzeczy karą lub nagrodą od Boga. Teraz zwracanie uwagi na rzeczy paranormalne zanika.

Nie wiem na jakiej podstawie tak sądzisz,ale powiem Ci tak:ja od najmłodszych lat interesuję się,krótko mówiąc,"tematami z nautilusa".I dopiero od 4-5 lat mam możliwość porozmawiania o tym z innymi,mnie podobnymi,ludźmi.Całe dziesięciolecia siedzieliśmy ukryci,bojąc się ośmieszenia.Taki był ustrój i jedynie słuszne poglądy-w tym katolickie również.Teraz jest internet,są spotkania,kursy(mniej lub bardziej potrzebne lub zbędne),literatura.Jest to forum.Wreszcie mogę złapać oddech.Mój szef i jego żona mają te same zainteresowania,co ja.Mam wreszcie z kim normalnie pogadać.W sieci i w realu!

Ja również od dawna się tym wszystkim interesuję, ale poza internetem, w realu jeszcze nie znalazłem nikogo, kto by te moje zainteresowania podzielał. To, co napisałem to chyba dość obiektywna ocena. Dość często odwiedzam swoją babcię i w rozmowach z nią widzę, jak czasami przeżywa swoje sny, doszukuje się w nich jakiegoś znaczenia, zastanawia się, jak je zinterpretować. Dodam, że jest bardzo religijna. Dawniej to było zupełnie naturalne. Ludzie głęboko wierzyli i w Boga, i w to, że ich sny mają głębsze znaczenia, a i różne codzienne rzeczy, jakie im się przytrafiały, odbierali jako jakieś znaki. Dziś już czegoś takiego się prawie nie spotyka. Pewnie ktoś tam z moich znajomych, czy ludzi których spotkałem, interesuje się zjawiskami paranormalnymi, ale ja nie miałem okazji z nikim tak bardziej, głębiej o takich rzeczach porozmawiać również dlatego, że się o takich rzeczach raczej nie rozmawia. Raczej nie porusza się takich tematów w innym kontekście niż żart. I to też właściwie potwierdza tamtą tezę. Cieszę się, że przynajmniej poprzez internet mogę sobie o tym poczytać i podyskutować z ludźmi.

Pozdrawiam

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: sobota, 11 gru 2010, 01:10
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Pokolenie, które było jakoś tam "uduchowione" - materialiści i cynicy mogą nazwać tę duchowość "zabobonem" - już praktycznie wymarło.

Przykład - interesuję się amatorsko etnografią, ludowymi bajędami, obyczajowością i obrzędowością ludową.
W roku 1994 realizowałem dla TV w której pracowałem materiał o ludowych obyczajach/wierzeniach dawnych Prus Wschodnich, konkretnie Dolnego Powiśla. No i wówczas jeszcze żyli ludzie, dla których naturalne, oczywiste były pewne sprawy. Sprawy wywołujące śmiech u współczesnych, nowoczesnych Europejczyków.

Nie da się zapomnieć takiej akcji:
Rozmawiałem ze staruszką z wsi Trzciano o niejakim Diable Kotlewskim, uzdrowicielu, znachorze, mistyku miejscowym. Można sobie o nim poczytać pracy ks. Władysława Łęgi "Ziemia malborska i okolice", wydanej w Toruniu, w roku 1938.
No, ale o Diable Kotlewskim przy innej okazji opowiem. Teraz li tylko o o tej starowinie, która go znała, korzystała z jego usług - "bóle leczył, zęby darł";-).

Kobiecina odprowadzała naszą ekipę do samochodu (a nastrojowy był wieczór, późny listopad, mgła jak cholera i w ogóle straszliwie strasznie). Pakujemy się do autka, a babcia nagle zastyga, wyciąga rękę w stronę oszronionego ścierniska i mówi: "Jak wczoraj wracałam od znajomych po zmierzchu, to tu, po tym polu strzyga latała".
Myśmy lekko zdębieli - głównie z tegoż powodu, że dla niej to było takie normalne, naturalne, oczywiste. Wszak wiadomo, że strzygi po polach latają, prawda.

Fascynujące było to, iż starczyło wyjechać kawałeczek (20 kilometrów) z miasta, żeby wskoczyć w całkiem inny świat. Świat, w którym strzygi nie są niczym nadzwyczajnym.

Heh, minęło lat kilkanaście, no i dziś - nikt już tam nie opowie o Diable Kotlewskim, nikt już nie widuje (a jak widuje, to się nie przyzna) strzyg.
Szkoda...

Z szacunkiem
Wędrowiec
Ps. Niedaleko miejsca, gdzie babina widziała strzygę, jest bagnisko, dawne pole bitwy. Zacytuję za Wikipedią:
"W XVII wieku, podczas wojny ze Szwecją, wieś stała się świadkiem ważnych działań wojennych. Tutaj właśnie w 1629 starły się wojska króla Gustawa Adolfa i hetmana polnego Stanisława Koniecpolskiego, co zakończyło się całkowitym zwycięstwem Polaków i miało wpływ na późniejsze działania Szwedów na tamtych terenach. Po bitwie, na jej pamiątkę, wzniesiono w Trzciano drewnianą kapliczkę, która w 1882 została zastąpiona kapliczką murowaną, stojącą do dziś. Bitwę upamiętnia też stojący w Trzcianie kamień pamiątkowy.
Bitwa została odnotowana przez historyków jako bitwa pod Trzcianą. Trzciana, Trzciany lub Trzcianka – były to późniejsze polskie nazwy wsi, najprawdopodobniej pochodzące od trzcin, które mogły bujnie rosnąć nad tamtejszymi jeziorami. W XIX wieku nazwa ta zmieniła się w obecną – Trzciano
".

A kto wie, może i błąkają się tam duchy żołnierzy? Przy całym swym wymachiwaniu Brzytwą Ockhama akurat w tego typu rzeczy jestem skłonny wierzyć.

Sorrow is better than joy.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: sobota, 11 gru 2010, 17:16
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Wedrowiec napisał(a):
Ogłupiamy się masowo telewizyjnym syfem, serialami, sitcomami, chłamem serwowanym przez MTV, Comedy Central i inne w tych obszarach głupoty i żenady poruszające się stacje.
Nic tak człowieka nie korumpuje jak pilot telewizora.
Z TV należy tak korzystać jak przy wyborze książki z biblioteki. Czytać recenzje, zapowiedzi, streszczenia i wprowadzenia. Po zakupie szczegółowego spisu programów, wybieramy te które nas interesują, które wypełnią lub uzupełnia naszą lukę wiedzy czy ciekawość. Zapisujemy dzień i godzinę i oglądamy tylko to co wybraliśmy, robiąc w czasie reklam notatki czy uwagi. Skanowanie telewizora pilotem, kończy się zawsze zaspakajaniem najniższych chuci naszego ego. ;)
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: sobota, 11 gru 2010, 22:43
sarna

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Droga Nuto! Zarówno czytanie jak i doswiadczenia!
Perły się znajduje w różnych miejscach. Nasz Wędrowiec wie gdzie znajduje się je w większych ilościach ;) i ma rację
Nuto, te kursy?? :twisted: - to właśnie ten mały ,,murzynek" z tego snu , który opisałaś
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: niedziela, 12 gru 2010, 15:51
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 2 kwi 2018, 11:18
 
   
0
Chmm... z Platona czytałem tylko "Dialog o jaskini" - część Państwa. Z Eliadego "Tajemnicę doktora Honigbergera", a z Bradburego trochę opowiadań i "Kroniki Marsjańskie". Aż wstyd przyznać, że reszta wymienionych czcigodnych znana mi jest ze słyszenia, bądź z ogólnych streszczeń.

Co do świadomości - raczej chyba zwiększa się ogólna wiedza, że takie rzeczy są, na czym z grubsza polegają, że to można robić i się nic człowiekowi z głową od tego nie robi. Trochę jak z psychologią - kiedyś powszechnie uważano, że do psychologa idzie człowiek z zaburzeniami, który cały dzień myśli o brzytwach i rozmawia z krasnoludkami, a teraz co: chodzą do psychologa, ba, chwalą się, że mają własnego, czytają poradniki psychologiczne, rozmawiają o swej cudownej podświadomości, itd. Ale tak jak nie mam wrażenia, że świat stał się dzięki temu normalniejszy, tak nie mam wrażenia, że się nagle wszystkim trzecie oka podrozwierały.

Natomiast co do sceptycyzmu - owszem, łatwo kogoś zglebić, ztelenić czy jak to kto woli nazwać, ale często polega on właśnie na posiadaniu własnego zdania. Tylko innego.

edit:
Jeszcze tak wracając do tematu - przegrzebawszy internet natknąłem się na ciekawą stronę pasjonatów niesamowitości z tamtych okolic. Zaciekawiła ich powieść o Wysokim Kamieniu, choć najwyraźniej znają ją tylko z artykułu na stronie bardo.info.pl, dlatego postanowili wybrać się w tamte okolice.
Ciekawa jest galeria zdjęć:
http://www.dhs.ng.pl/galerie/derhohenstein/index.html
głaz jest zatem raczej nienadzwyczajny, zarośnięty, od taka skałka nad skarpą. Opisywany "krąg kamieni" to leżące bezładnie luźne odłamy skały, raczej chyba nie tworzące regularnej figury. Oto relacja z ich pierwszej wyprawy:
http://www.dhs.ng.pl/mission_dhs_01.html
Po godzinach błądzenia w poszukiwaniu jakiejś ścieżki trafili na miejsce, konkluzja była jednak nieekscytująca:
Cytuj:
Niestety, nie odczuwaliśmy żadnego oddziaływania sił nadprzyrodzonych. Samo mejsce również nie robi specjalnego wrażenia. Kawałek skały, wysokości może 1,5 metra. Dookoła trochę mniejszych kawałków. Trochę paproci, liści itd.
Zrobiliśmy kilka zdjęć, posiedzieliśmy chwilę i zawiedzeni, że nie było potrzeby ewakuacji z tego miejsca w trybie skrajnie przyspieszonym, ruszyliśmy w kierunku punktu zakończenia misji, jeszcze raz myląc drogę co kosztowało dodatkowe 3 kilometry.

Po tym wszystkim postanowili wybrać się tam w nocy:
http://www.dhs.ng.pl/night_mission_dhs_02.html
Wyprawa skończyła się jednak tuż przed północą, w połowie zbocza wzgórza, kiedy to uznali, że w takich warunkach dalej nie pójdą, bo prędzej pobłądzą (podejrzewam że zwyczajne się bali). Sądząc po tym, że najnowsze zmiany na stronie są z września, nic się im nie stało.

Zwróćcie przy okazji uwagę na bardzo ładne zdjęcia na stronie.

Bywa i tak...
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: wtorek, 14 gru 2010, 15:02
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Czasami dostrzegam w sobie chęć pozyskania wiedzy uniwersalnej, która w moim mniemaniu istnieje, jest niedefiniowalna, ale prawdziwa.
Czytając Wasze rozmowy dostrzegam popadanie ze skrajności w skrajność. A wiecie czego jest to objawem ? Psychozy maniakalno-depresyjnej i dysonansu poznawczego - uprzedzę Wasze zarzuty, nie nie uczę się na pamięć diagnoz Dr House'a.
Widzę, to także czsami u siebie, jak czegoś za bardzo chcę, chcę żeby koniecznie coś się wydażyło.
Patrząc przykładowo na post:
scigany napisał(a):
W pewnym sensie już znajdujemy się w nowej erze, a jednocześnie trwamy w starej.
Zmienia się energetyka Ziemi oraz zaczynają działać na ludzi nowe energie, które budzą "uśpionych" zwłaszcza tych, którzy przyszli tu z konkretnymi zadaniami i teraz następuje okres ich Przebudzenia z powodu zbliżającego się czasu kluczowych wydarzeń,Spontaniczne uaktywnianie zdolności parapsychicznych.
Przede wszystkim w ostatnich latach coraz więcej osób spontanicznie doświadcza różnego rodzaju wizji, przeczuć oraz uaktywniają się u nich różnego rodzaju spontaniczne zdolności parapsychiczne, medialne etc. Proces ten już tak się nasilił, że dziś wielu ludzi spontanicznie doświadcza rzeczy, które jeszcze kilkanaście lat temu mógł osiągnąć tylko człowiek po wieloletnim treningu. Na całym świecie nasilają się kataklizmy, dochodzi do szeregu zmian i rewolucji społecznych.
Jednym słowem nadchodzi nowy wyzerowany czas ...zostanie wszystko odrzucone.

Zastanawiam się skąd takie podejście ? dochodzę do wniosku, że scigany akceptuje wszystkie bodźce dotyczące owej zmiany, czeka na nią jak na zbawienie, przyjmuje bezkrytycznie każde założenie potwierdzające możliwość nadejścia owych czasów.
Jednak nie nastąpiły żadne przesłanki, o których Ty piszesz. Dobrze to skomentowała Nuta:
Cytuj:
Całe dziesięciolecia siedzieliśmy ukryci,bojąc się ośmieszenia.Taki był ustrój i jedynie słuszne poglądy-w tym katolickie również.Teraz jest internet,są spotkania,kursy(mniej lub bardziej potrzebne lub zbędne),literatura.Jest to forum.Wreszcie mogę złapać oddech.Mój szef i jego żona mają te same zainteresowania,co ja.Mam wreszcie z kim normalnie pogadać.W sieci i w realu!
Podobnie jak piotrekk. całkowicie zgadzam się z ich poglądami, przez co oczywiście w żadnym wypadku nie jestem obiektywny.
Natomiast na logiczne argumenty pada zarzut sciganego:
Cytuj:
Czytając Was uważam że nie macie własnego rozumu,ktoś wam podyktował co jest słuszne a co nie,pracujecie na swój własny autorytet który w necie jest bez znaczenia, ale wasze EGO nawet tego nie zauważa...
Przyznać się to zainteresowań paranormalnych, to ta jak wyjść na scenę i powiedzieć kocham disco polo,lubię słuchać i znam wszystkie zespoły itp A to dzięki takim oszołomom ja Wy, czyli coś zniszczyć a coś ubarwić wypromować BO TO WASZE JEDYNIE I SŁUSZNE.


Nie ma prawdy obiektywnej. Każdy z nas dlatego jest na tym forum, że wierzy w coś co ma znikome szanse powodzenia (w okresie naszego życia), jak koniec świata, NWO, kosmici, itp.
Przekonanie o nieuchronności tych wydarzeń, albo ich całkowite marginalizowanie jest są owymi skrajnościami i owym dysonansem, gdyż chcemy bardziej niż nasz mózg jest w to w stanie przetworzyć na zrozumienie i jakoś sobie WYTŁUMACZYĆ.
Dlatego możemy rozmawiać o możliwościach, a nie o pragnieniach, bo każdy z nas pragnie aby coś przełomowego wydarzyło się za jego życia, a najlepiej żeby był tego częścią.

Pozdrawiam,
Heruur

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: wtorek, 14 gru 2010, 20:46
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Kolega Relatysta rzekł był:
"Nic tak człowieka nie korumpuje jak pilot telewizora.
Z TV należy tak korzystać jak przy wyborze książki z biblioteki. Czytać recenzje, zapowiedzi, streszczenia i wprowadzenia. Po zakupie szczegółowego spisu programów, wybieramy te które nas interesują, które wypełnią lub uzupełnia naszą lukę wiedzy czy ciekawość. Zapisujemy dzień i godzinę i oglądamy tylko to co wybraliśmy, robiąc w czasie reklam notatki czy uwagi. Skanowanie telewizora pilotem, kończy się zawsze zaspakajaniem najniższych chuci naszego ego
".
Święte słowa;-) Człowiek tak już jest dziwacznie skonstruowany, że miłe mu lenistwo, osobliwie zaś lenistwo intelektualne. Z telewizją jest jak z fast foodem, jak z colą, jak z orzeszkami. Się wie, że to szkodzi, ale tak działa na kubki smakowe, na obszary mózgu odpowiadające za odczuwanie przyjemności, iż... Iż każdy, najbardziej nawet sieriozny intelektualista musi mieć się na baczności. Albowiem miast zagłębiać się w tym, co napisał Jacques Derrida, zacznie z uśmiechem na gębie oglądać sitcom "Wszyscy kochają Raymonda"albo jeszcze co głupszego.
Znaczy - trza proporcje znać. Powiem tak - człowiekowi oczytanemu, otrzaskanemu z tzw. kulturą wysoką, literaturą i kinem z "mainstream" nie zaszkodzi obejrzenie/przeczytanie raz na jakiś czas tandetnego romansidła. Ale temu, kto nie jest rozsmakowany w sztuce wysokiej... Temu może zaszkodzić - notoryczne pasienie się sitcomami, harlekinami i innym badziewiem robi dziury w mózgu. Upośledza zdolności poznawcze, ogranicza horyzonty, blokuje samodzielność myślenia i kreatywność. Otępia.

Kolega Zaciekawiony powiada:
"Chmm... z Platona czytałem tylko "Dialog o jaskini" - część Państwa. Z Eliadego "Tajemnicę doktora Honigbergera", a z Bradburego trochę opowiadań i "Kroniki Marsjańskie". Aż wstyd przyznać, że reszta wymienionych czcigodnych znana mi jest ze słyszenia, bądź z ogólnych streszczeń".
No to ja na to - żaden wstyd. Znać wyraźnie, że nie boisz się (a są tu tacy, którzy się boją) czytania. Skoro zaś nie boisz się - to czytuj:-) Warto. Bo kto czyta - ten ma do dyspozycji nie tylko jedno życie - http://biblioteka.wodip.opole.pl/cytaty.htm
I nie jest to banał, truizm, takie tam sobie gderanie - to Święta Prawda. Ja czytam zawodowo i jestem szczęśliwy.

Koleżanka Nuta pisze:
"Ślepa wiara w cudze poglądy( a już filozofów tym bardziej),to pomyłka.Nawet Budda kazał wątpić i poszukiwać.
Jeszcze wyjaśnię,dlaczego mam taki sceptyczny stosunek do filozoficznych i psychologicznych wypocin.(...)"

Hm, a czy ja gdzieś powiedziałem, że ślepo wierzę?
Nie. Nie powiedziałem. Nie, nie wierzę ślepo.
Ale poznaję. Podróżuję, żegluję po Oceanach Niezmierzonych myśli człowieczej. Po Oceanach Niezmierzonych doświadczeń zbieranych przez całe tysiąclecia. Jeśli czytuję Hegla czy Kanta, czy kogo tam jeszcze - to nie oznacza, że utożsamiam się z ich poglądami. Ja się po prostu cieszę POZNAWANIEM.
Nie obraź się, ale trzeba być bardzo zadufanym w sobie, by mądrość pokoleń badaczy nazwać "wypocinami".
Wszyscy ci, o których dorobku wspomniałem, byli ludźmi mądrymi (mądrzejszymi od Ciebie, ode mnie, od każdego z wypowiadających się na tym forum). I warto ich intelektualny dorobek poznać, choćby po to, by móc się z nim nie zgodzić, by z nim polemizować.
"Doświadczenia własne" - powiadasz. Hm, a co zostanie po Tobie, po Twoich osobistych doświadczeniach? Nic. A Oni coś stworzyli - byli odważni, sięgali swą myślą w takie rejony, że czasami strach się bać.
Powtarzam - kto czyta, ten żyje wiele razy.
Trzeba czytać, myśleć, analizować, wchodzić w dyskurs z tym, co się przeczytało, wypracowywać własne widzenie świata - ale oparte na tym, co było przed nami. Trzeba się uczyć od Mistrzów, choćby po to, by zdobyć odpowiednie narzędzia poznawcze (całą tę metodykę) niezbędną do poznawania Świata.
Wątpienie też jest sztuką, warto zatem otrzaskać się z propedeutyką, zasadami badania.
Powiedz mi, jak możesz poddawać w wątpliwość coś, czego dogłębnie nie znasz, nie posmakowałaś?
Jak wejdziesz w dyskurs z np. Friedrichem Wilhelmem Nietzsche, skoro nie znasz jego dorobku?

Czy możesz sprecyzować, na czym - według Ciebie - polega "własne doświadczenie"? Doświadczenie musi mieć punkt odniesienia. Np. Twoje doświadczenie versus doświadczenie Ole Nydahla. Twoje doświadczenie versus doświadczenia Eckharta, Taulera, Suso.
Bez punktu odniesienia błądzisz jako pijane dziecko we mgle.
Po co wyważać otwarte już drzwi?

Tak się zastanawiam, co by Ci jako lekturę do obowiązkowego przeczytania (ze zrozumieniem) zasugerować... Żebyś pojęła, iż rozwój MYŚLI to proces liniowy, że "coś" zawsze wynika z "czegoś". Że zawsze przed nami, przed Tobą, przede mną - byli inni, którzy... Ech, wypaliłem się. Może przeczytaj (ze zrozumieniem) parę rzeczy Umberto Eco? On jest taki dość lajtowy, popowy, - "miły w dotyku", lekkostrawny, a zarazem inspirujący.

@Heruur - mądrze prawisz, co nie oznacza, że się z Tobą zgadzam, ale potrafię wejść w dyskurs z Twoimi poglądami. Znaczy - ciut ekstremalnie stawiasz sprawę. To popadanie ze skrajności w skrajność - sądzę, że można być gdzieś tam "pośrodku" tego sporu.

A tak w ogóle:
epistemologia, ontologia - warto, by Państwo (szczególny ukłon w stronę Koleżanki Nuty) trochę się o te pojęcia (ze zrozumieniem i zastosowaniem w polemice) otarli.

Szacunek, ukłony i w ogóle
Wędrowiec
Ps. A teraz znikam, spadam w Dolomity pojeździć na nartach. Luzik, dobre wino, fantastyczne sery i generalnie radocha;-)

Sorrow is better than joy.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: środa, 22 gru 2010, 19:16
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Heruur napisał(a):
Nie ma prawdy obiektywnej.
No nie wiem.
Nauka dąży do prawdy obiektywnej, ale na razie dąży. Ezoteryka, mistyka robi zasłonę dymną, grę pozorów - ale też dąży do prawdy obiektywnej (wszelkie dogmaty religijne są takimi namiastkami prawdy obiektywnej). P. Jackowski próbuje dociec "prawdy obiektywnej" swych zdolności, to normalne. My wszyscy tu na forum próbujemy zmierzyć się z tą "prawdą obiektywną" swych zdolności, lub rozszyfrować ją u innych którzy takie zdolności mają. To wszystko jest poszukiwaniem prawdy obiektywnej.
Heruur napisał(a):
Każdy z nas dlatego jest na tym forum, że wierzy w coś co ma znikome szanse powodzenia (w okresie naszego życia), jak koniec świata, NWO, kosmici, itp
No nie wiem.
Ja szukam potwierdzenia/obalenia swych przekonań. Jestem przekonany dogłębnie, że świat beze mnie będzie całkiem nieźle egzystował, ale chodzi o moje poglądy (prawdę obiektywną), o moje przekonanie które decyduje ponoć w chwili śmierci o naszych dalszych losach. Poruszane tu niezwykłości wymagają "prawdy obiektywnej". Na razie je zbieramy (F/N) i klasyfikujemy by móc "specjalistom" zadawać konkretne pytania, i wymagać konkretnych odpowiedzi.
Heruur napisał(a):
Przekonanie o nieuchronności tych wydarzeń, albo ich całkowite marginalizowanie jest są owymi skrajnościami i owym dysonansem, gdyż chcemy bardziej niż nasz mózg jest w to w stanie przetworzyć na zrozumienie i jakoś sobie WYTŁUMACZYĆ
Pewnie że znaczna część towarzystwa folguje sobie swemu znudzeniu rzeczywistością i chciała by ją troszkę ubarwić (najlepiej na krwistoczerwono), ale to normalne u "ubogich duchem". Nikt nie próbuje wczuć się w sytuacje drugiego. Lepiej wymyślić teorie tłumaczącą dlaczego on jest inny ode mnie, dlaczego urodził się biedny lub czarny i wreszcie dlaczego nie jestem moralnie zobowiązany pomagać mu. :?
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: środa, 22 gru 2010, 20:11
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Ciekawe ,ciekawe człowiek jest z natury stadnym stworzeniem , i tak samo odnosi się do informacji musi płynąc szerokim gardłem i tu spełniamy taka role powiedzmy niema ograniczeń pytania i odpowiedzi, konfrontacja ze wszystkim o wszystkim ,negowanie takiego stanu to dyktatura monopolistyczna na informacje i wiedzę na postęp ,dobrze że czasy stagnacji minęły i wykreowanych ośrodków opiniotwórczych należy tylko dbać aby to nie zatracić , no niestety cześć zdaje eis na TV albo szanujące się brukowce gdzie czarne to białe a białe to czarne i niema odwołania .Miliony czytających a tylko jeden osobnik decyduje o losie i nastrojach społeczeństwa .TV to taki sam system chamskiego lansowania informacji i nastrojów .Aby istniala globalizacja musi najpierw nastąpić kontrola i monopolizacja a na korcu dyktatura na skale globalna bez możliwości odwołania .
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: wtorek, 28 gru 2010, 22:46
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
"A po drugie nie żyję po to,aby moje przemyślenia do analiz zostawiać potomnym,tylko dla własnego rozwoju."

Skoro nie czytujesz, nie POZNAJESZ tego, co było PRZED TOBĄ, to skąd wiesz, że się rozwijasz? Może wyważasz już otwarte drzwi? Może stoisz w miejscu? A może nawet się i cofasz?

Ale masz rację - nie warto dyskutować, rozmawiać. Nie warto, no bo jak wchodzić w dyskurs z kimś, kto nie ma do powiedzenia nic nad garść banałów typu "rozwijam się"?

;-)

Powodzenia życzę.

Z szacunkiem
Wędrowiec

Sorrow is better than joy.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: środa, 29 gru 2010, 21:50
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nuta , zgadzam się w tym miejscu z Tobą ,jak można sugerować jakąś literaturke ,która odbiła jakieś piętno na czyimś rozumie albo sposobie rozumowania ,jak ktoś chce uprawiać boczniaki to niech nie zmusza do tego innych a bynajmniej zostawi ich w spokoju nie każdy ma ochotę grzebać się w gnoju i podziwiać piękno albo kształt grzybni :twisted: a na marginesie Nuta przestudiowałaś dzieła Marksa i Engelsa bo jak nie to żałuj, żałuj, żałuj , to tak jakby metrykę urodzenia na zawsze zgubić . :o :shock:
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: czwartek, 30 gru 2010, 08:48
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
@Nuta, mnie nie interesuje, co Ty czytasz, lub czego nie czytasz. Mnie po prostu zaintrygowała postawa polegająca na niechęci do zdobywania wiedzy, zapoznawania się z dorobkiem intelektualnym ludzkości. Chcę zrozumieć podłoże tej postawy, zatem chętnie o tym rozmawiam.

@Majestic - Engels nie, wtórny i nudny jest. Natomiast Marksa warto poznać, przynajmniej w jakimś rzetelnym opracowaniu.

Generalnie to smutek wielki.
Czytając żyjemy wielokrotnie i poznajemy wiele światów, stajemy się bogaci.

Ludźmi oczytanych, "otrzaskanych" intelektualnie trudniej omamić, nie pomylą np. prania mózgu z osiąganiem oświecenia.

Bez książek, bez wiedzy, bez mądrości pokoleń staniemy się bezwolnym tłumem, którym łatwo manipulować.

Z mojej strony EOT, po co mamy się przerzucać złośliwostkami, bo do tego rzecz się sprowadza.

Szacunek i ukłony

Sorrow is better than joy.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: czwartek, 30 gru 2010, 17:29
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
No i dobrze Wedrowiec , ale nie mam zamiaru czytać czegoś co mi jest nieprzydatne , wypracowanie hydraulika na temat rur , weźmy tak zwana Biblie,stek bzdur , i wystarczy mi kilka zdań aby wydać werdykt , kilka szczegółów wystarczy żeby zdemaskować zakłamanie

Post edytowano.
Pablo El Diablo
Moderator
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: czwartek, 30 gru 2010, 18:04
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Naprawdę szkoda czasu Scigany jeżeli Jesteś przekonany!Sam musisz szukać demaskujących wypowiedzi i opracowań i porównać to ze swoja wersja , ja nie mam naprawdę zamiaru demaskować już zdemaskowanych rzeczy to bez sensu .
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: czwartek, 30 gru 2010, 18:53
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Zapewniam Cie Scigany że pod ten wskazany adres nie zaglądam , jeżeli tak to tylko po to aby naprowadzić zagadnienie na właściwy tor , człowiek nie jest w stanie okiełznać tysiace adresów nazwisk, pojęć , ale osobiście tego źródła nie potępiam lepsze to niż nic i chce aby to istniało bo jest jakimś azymutem wiedzy i to jest istotne .jest mnóstwo biednych ludzi dzieci kturych nie stać ,czasowo, ani finansowo na leprze źródła , po prostu niech to zwierciadło informacji żyje !
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: czwartek, 30 gru 2010, 20:07
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Majestic - pragnę zauważyć, że są pewne zasady, niewzruszone, obowiązujące zawsze, od zawsze i wszędzie. Pierwsza z nich - to poszanowanie poglądów innych, trzymanie się pewnego uzusu. I zgodnie z tym, nie należy pisać Biblia (mając na myśli konkretną Księgę) z malej litery. Tego nawet najbardziej zajadli wojujący ateiści nie czynią. Zasada jest taka, że to nazwa własna, zatem używamy wielkiej litery, nawet jeśli nie zgadzamy się z tym, co w Biblii napisano. A możemy się nie zgadzać, każdemu wolno po swojemu czytać, interpretować. Dla Ciebie to może być stek bzdur - Twoje prawo. Ale staraj się wyrażać swe poglądy tak, by nie urażać uczuć innych ludzi. Chętnie i często piszesz o "wyższych poziomach" i takich tam sprawach - a jednocześnie Twoje wypowiedzi dalekie są od poprawności, szacunku dla innych, są pełne agresji i pogardy.
Człowiek świadom swego człowieczeństwa, świadom tego, że funkcjonuje w grupie - nigdy nie napisze "biblia to stek bzdur". Przede wszystkim - użyje wielkiej litery. No i postara się uzasadnić, czemu to "bzdura".

Chcesz być szanowany - szanuj innych. Ja NIGDY nie zniżę się do stwierdzenia, że wierzysz w bzdury, że głosisz bzdury. Co najwyżej - pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoimi poglądami.

Zdejmij nogę z gazu, depnij lekko na hamulec, zacny Kolego. Ja rozumiem, że polemiczny zapał i tak dalej, ale jakieś granice są. Nie czyń z tego interesującego forum wymiany zdań i poglądów chamskiej rzeźni.

Z szacunkiem
Wędrowiec

Sorrow is better than joy.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: wtorek, 4 sty 2011, 23:48
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
"Zasady i poglądy zmieniają się,tak jak i świat się zmienia".
Niekoniecznie, proszę ja Zacnej Koleżanki. Zasada humanistyczna nieokładania sąsiada po głowie maczugą jest niezmienna. Zasada kulturalnej, bez wściekłej agresji i pogardy dyskusji obowiązuje i winna obowiązywać zawsze.

"A szanować wszystkie poglądy innych-czy Ty wiesz,co mówisz :?:"
Oczywiście, że wiem, co mówię. Gdybym nie wiedział, to bym nie mówił, jak nie mam niczego do powiedzenia, to milczę.

Tak, szanuję wszystkie poglądy.

Z tym, że w zakresie semantycznym słowa "poglądy" nie widzę faszyzmu, ksenofobii, wszelkich fanatyzmów, wszelkich negatywnych, naruszających przestrzeń osobistą innych ludzi "izmów". Nacjonalizm, faszyzm, rasizm - to wedle mnie nie poglądy, ale aberracje umysłowe.

Osobom cierpiącym na takie odchylenia mogę li tylko współczuć. I podkreślam - te "izmy", to nie poglądy, to choroba.

Zatem, zgodnie z logiką, po odrzuceniu mylenia poglądów z aberracjami - mogę śmiało powiedzieć, że wszelkie poglądy szanuję.

Jestem Chrześcijaninem, ale nie fanatykiem, chętnie i bez problemów dyskutuję (podkreślam- dyskutuję) z ateistami, agnostykami, poganami, buddystami, muzułmanami, judaistami.

"Nie widzę sensu w zmuszaniu innych do czytania lektur,które wg Ciebie są jedynie słuszne.Ciebie interesuje dorobek ludzkości z naszych pradziejów.Mnie,czy Majestica zupełnie inne lektury.Może przestań już nas pouczać".
Daleki jestem od zmuszania kogokolwiek do czegokolwiek. I nie pouczam, po prostu usiłuję (jak widać - beznadziejnie) zainicjować dyskusję. Podaj mi listę swoich ulubionych/ważnych dla Ciebie lektur - chętnie się z tym zapoznam. Bo ja zawsze chętnym do wymiany poglądów jestem, ale bez plucia i wzgardy.

"(...)mamy prawo do własnych opinii a nawet formy ich wyrażania". Czyli formę wyrażania poglądów taką na przykład - "spadaj kretynie, jełopie, debilu, twoje poglądy są g**** warte, tylko MOJE są PRAWDZIWE, a ty s********j" też akceptujesz?

Byś się dobrze poczuła, gdybym nazwał Cię idiotką wierzącą w popieprzone rzeczy?
Chyba nie, prawda? Prawda - zakładam z góry, że prawda.

Forma wyrażania opinii winna być/musi być taka, by nie czynić myślącym odmiennie krzywdy, by nie szargać ich uczuć. Ufam, że wyznajesz tę zasadę.

Z szacunkiem i ukłonem
Wędrowiec
Ps. I tym razem, to już faktycznie EOT z mojej strony. Powiedziałem, co miałem do powiedzenia na temat sztuki kulturalnej dyskusji. Dalej się szarpać nie mam zamiaru.

Sorrow is better than joy.
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: poniedziałek, 31 paź 2011, 19:24
Inna600
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Witam
Jestem mieszkanką Kotliny Kłodzkiej i muszę przyznać, że mamy tu wiele miejsc owianych tajemnicą. Jeśli chodzi o Góry Bardzkie wędrowałam nimi wiele razy jednak niestety nie udało mi się natknąć na miejsce, o którym wspominacie. Zaintrygowało mnie to jednak na tyle, że zaczynam szukać informacji na ten temat :)
Re: Brama do miedzy swiatow Napisane: poniedziałek, 31 paź 2011, 19:52
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
No i w tym poście koleżanki Inna600 jest wiele ciekawego. Albowiem - w plotkarskim, internetowym (i nie tylko) obiegu funkcjonują opowieści o "miejscach niesamowitych/nawiedzonych/dziwnych".
Tyle tylko, że mieszkańcy tych "dziwnych" okolic bardzo się dziwią, gdy słyszą, iż mieszkają w "dziwnym" miejscu.

Są miejsca, gdzie ponoć regularnie pokazują się obiekty "UFO" - ale jeśli się tam pojedzie i tydzień przemieszka w namiocie, tydzień się nie zmruży oka, tydzień się będzie czujnie obserwowało - to się i tak niczego niesamowitego nie zobaczy. A przepytywani "na okoliczność" mieszkańcy będą bardzo zdziwieni wieścią, że tu u nich UFO latają ;)

Są miejsca, w których rzekomo pojawiają się "duchy" - ale sprawa analogiczna do tego, co powyżej - osobiste sprawdzenie rozczarowuje, okazuje się, że rzecz jest ploteczką.

Zawsze te NOL-e, te wyłaniające się z mgły zjawy - są "gdzieś indziej", nie tam, gdzie mieszkamy.

Jasne, ja w - kolokwialnie mówiąc - "duchy - wierzę. I to nawet nie jest kwestia wiary, ale po prostu wiedzy i pewności, iż są miejsca, powiedzmy prosto, "nawiedzone". Ale na 1000 takich opisanych w Necie i obiegowej plotce - są może dwa, może tylko jedno prawdziwe.

Z szacunkiem
Wędrowiec
Ps. I taka prośba do Administracji - może ktoś zechce poprawić literówkę w tytule wątku? Bo przecież chodzi o bramę do "między", a nie o "miedzę".
"Miedza światów" to była w Krużewnikach, gdzie ojcowie Kargula i Pawlaka ganiali się ze sztachetami w rękach :D

Sorrow is better than joy.
Re: Brama do między światów Napisane: poniedziałek, 31 paź 2011, 20:59
Archeozoolog
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 sty 2018, 18:39
 
   
0
Poprawione :)
Re: Brama do między światów Napisane: sobota, 23 lis 2013, 20:46
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 2 kwi 2018, 11:18
 
   
0
Wygląda na to że ktoś wreszcie zrobił najprostszą rzecz potrzebną do weryfikacji artykułu, a którą sam bym zrobił gdyby mi nie było za daleko - poszukał w ówczesnej prasie informacji o zaginięciu trójki ludzi i kilkudniowej akcji poszukiwawczej a zwłaszcza tego wywiadu prasowego z którego miało pochodzić imię demona:
Cytuj:
Będąc kiedyś przy okazji w jednej z bibliotek, z ciekawości poprosiłem o teczki z regionalnymi czasopismami z okresu od podawanej w powyższej relacji daty 16 lipca do końca września 1966 r. Były to organ prasowy PZPR Gazeta Robotnicza oraz Słowo Polskie. Przeglądając je, można było wychwycić różne informacje z regionu – o wężu w Odrze (jak widać koncept nienowy), o zatruciach grzybami w dolnośląskich lasach, o tragedii rodzinnej w kłodzkim Żelaźnie. O zaginięciu czterech mieszkańców Laskówki (opowieść w sam raz na sezon ogórkowy, oczywiście po obchodach 22 Lipca) cisza. O wywiadach, które zgodnie z relacją, mieliby udzielić sami zainteresowani w dniach 17-26 lipca również. W cytowanym wyżej tekście powoływane jest wprawdzie przeprowadzenie kwerendy w lokalnej prasie, nie podaje się jednak żadnych danych dotyczących wykorzystanych źródeł. Również nikt z licznych zainteresowanych na internetowych forach, zwłaszcza z rejonu rzekomych wydarzeń, nie pokusił się o prywatną, bardziej dokładną kwerendę. Ale taki jest już żywot legendy w świecie Internetu – funkcjonuje powielana równie bezkrytycznie, jak te opowiadane ongiś przy ogniskach.

http://sudeckiedrogi.wordpress.com/2012 ... demonow-3/

Bywa i tak...
Strona 1 z 1 [ Posty: 30 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Miejsca X

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.400s | 39 Queries | GZIP : Off ]