Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Google [Bot]
2bbc309296f2836b7ec2169f48dc3a6f
2bbc309296f2836b7ec2169f48dc3a6f
Strona 4 z 5 [ Posty: 143 ]

*< 1 2 3 4 5 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 14:13
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Soldado napisałeś: "Ile razy odrzucamy osobę, która mówi bez ogródek nam prawdę i po jakimś czasie, dochodzimy do tego... Nasza podejrzliwa świadomość to wszystko odrzuca... Dlatego lepiej jest nie mówić wszystkiego od razu, a najlepiej pokierować tak tą osobą, żeby to ona wszystko odkryła, wtedy uwierzy, a nie od razu odrzuci.... "- to jest wszystko prawda, dodam jeszcze, że byc moze chodziło tu przede wszystkim o odrzucenie możliwosci takiego kontaktu z innym swiatem, gdybym wiedziała- mogłabym go nagle zerwac przez reakcję niedowierzania, bądź strachu, a tak mogłam sobie porozmawiac :D .
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 14:24
soldado

reputacja neutralna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Danusiu, jeżeli tamta strona będzie zdeterminowana do tego, aby Ci coś przekazać dla Ciebie bardzo ważnego, to i tak to zrobi... Nie w ten , to w inny sposób... Nie teraz, to później... Nie w snach, to bezpośrednio przez osobę, która to odbierze... Nie przez tą osobę, to jeszcze zostaje ostateczne spotkanie bezpośrednie, czego jednak tamta strona do końca unika ....
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 14:34
sarna

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Jak ja bym chciała spotkać sie z wami latem.... przy jakimś ognisku
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 14:43
soldado

reputacja neutralna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Sarenka napisała
Cytuj:
Jak ja bym chciała spotkać sie z wami latem.... przy jakimś ognisku
Osobiście jestem za... :D Może to prorocze słowa ? Nie ma jak normalna rozmowa.... :D
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 15:42
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
To może, da się zorganizowac, a ogniska, to jest to, co ja lubię najbardziej :) . Sarenko, właśnie pomyslałam o Tobie, w kontekście tego, co teraz piszemy. Przypomniały mi się słowa z Twojego snu: "Dlaczego jeszcze nie zrobione?", widzisz to spotkanie moje, analiza wszystkich wiadomości zawartych w "Jego" słowach, pomogły mi w rozwiązaniu niezwykłej zagadki z mojego życia, pojęłam to po latach i składając do kupy wszystkie informacje z pamięci, dokonałam odkrycia, a jednoczesnie pojawił się taki wyrzut: "Dlaczego ja wcześniej, tego nie widziałam, jak mogłam tego nie pojąc w tamtym czasie?" W biegu zycia człowiek nie zdaje sobie, nawet sprawy kiedy, gdzie, jak i czym może zostac zaślepiony, chociaz wydaje mu się że wszystko wie najlepiej i takie cos nie może miec miejsca.
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 16:18
sarna

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Tak właśnie z nami czasem jest...
Upieramy się przy swoim a gdy juz odpuścimy.... to :o ależ ze mnie ślepiec
Mialam tak wiele razy.... a uparciuch ze mnie okropny
Czasem jeden kopniak mi od życia nie wystarczy i muszę zaliczyć więcej aby przyznać rację innym ;)
A o tym ognisku to ja całkiem tak poważnie.... Już ja cos wymyślę
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 16:45
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Tak, i często się słyszy o takim olśnieniu, też np. od ludzi z doświadczeniami śmierci klinicznej, gdzie przez kontakt z czymś zza granic tego życia, dopiero dowiadują się o tym. A o ognisku ja tez serio, tylko u mnie jest jeden problem, wszystko zalezy od zdrowia w jakims czasie. :D
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 17:18
soldado

reputacja neutralna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
To jak Szanowne Panie coś wymyślą, to oczywiście gdzieś mogę dojechać... Oczywiście wezmę ze sobą jakieś paluszki ... :lol:
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 17:41
sarna

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Soldado!
Darujemy Ci... przygotowaniem zajmą się panie a ty przygotujesz się merytorycznie do owego ogniska :lol:
Może i Tiamant zawita na nie... Przecież się pakowała w śnie...
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 28 sty 2010, 17:50
soldado

reputacja neutralna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
I tak oto Sarenko wytłumaczyłaś sen Tiamant.... No co Ty wezmę jakieś... dobre są Beskidzkie :lol: Ale jeśli mogę coś zasugerować, to chociaż niech się temperatura podwyższy o 2 stopnie :lol:
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: sobota, 30 sty 2010, 10:38
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Czy nie chcecie powrócic, to tego wątku ścisłego połączenia naszego życia z czyms więcej niż nasze tu istnienie? Ja pisząc o psuciu czegos w tym systemie miałam na myśli też np. aborcję. Skoro, Ta swiadomośc tworzy nam życie tutaj od samego początku do końca, to z czym może wiązac się brutalne przerwanie takiego planu? Czy nie moze byc tak, że wpływa to na wielkie cierpienie takiej istoty w innych jej wariantach i tym samym na całości "organizmu", który to zycie powołał, a to jest więcej niż pojmowana przez nas nadświadomośc. Łatwo pisze się o reinkarnacji i karmie, ale według mnie to nie jest tak. To zycie nie istnieje, tylko w takim wymiarze jak my to pojmujemy, ono jest z przesunięciami czasowymi, gdzies indziej, ciągle się tworzy i istnieje, gdziej poza rozumowaniem tej naszej małej cząstki, która obejmuje tylko, to co moze tu zobaczyc. Wiem o cierpieniu takiej istoty, której nie pozwala się narodzic, zresztą wiele przekazów już było na ten temat z różnych zródeł, kogo tak naprawde wtedy się zabija, gdzie jest "Komnata Dusz" i za jakie wykroczenie moze byc odpowiedzialny człowiek? Co myślicie na ten temat?
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: sobota, 30 sty 2010, 12:22
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
A co z przeludnieniem, nie braknie dusz do wcielania? Posiłkujemy się zwierzętami, czy jak na oddziałach zamkniętych - pięciu Napoleonów, ze dwóch Mansonów...
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: sobota, 30 sty 2010, 12:53
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Relatysta, to też piszę cały czas o tym, że z tą reinkarnacją to cos nie jest tak ;), a życia nie można też pojmowac na jednej płaszczyźnie narodzin i śmierci.
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: sobota, 30 sty 2010, 13:56
sarna

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Gdzieś w starych zeszytach z miomi snami mam zapisany równiez taki..
Ktoś chce mi coś pokazać i informuje mnie o tym. Wiem tylko tyle,że nie jest z tego świata...
Mówi ,,chodź pokażę ci" i w jednej chwili znajduję się w dziwnym miejscu razem z tym kimś kto mi towarzyszy i jest przy mnie cały czas.
Wszędzie jest szaro i jakos smutno.Panuje taki dziwny mrok. W pewnym oddaleniu widzę bardzo duże ilości jakby zawieszonych kokonów....nieruchomych ,żywych ale w takim uśpieniu
Podchodzę bliżej.. Widzę zarysy dziecięcych twarzyczek wyglądających jak rzeźby
Podbiegam nagle do jednego i chcę go dotknąć na co usłyszałam gwałtowny sprzeciw
- ZOSTAW ! Nie wolno!
Osoba towarzysząca mi dała mi do zrozumienia ,że są to dusze czekające na narodziny na ziemi....że one muszą się wszystkie narodzić...
Postępowanie ludzi na ziemi powoduje ,że tak długo muszą czekać...
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: sobota, 30 sty 2010, 16:47
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Sarna - "..ostatnia dusza z Komnaty Dusz", "..aż dopełni się liczba swiętych"- mnie niepokoją te cytaty. Nie pisałam tez jeszcze o tym, ale oprócz tych ogólnych wiadomości ze spotkania, otrzymałam też konkretne np. takie, że ten Przybysz, Anioł, Duch, jak nazwac? :) objaśnił mi jak bardzo żal mu jest dziecka, które właśnie dlatego nie mogło się urodzic, gdyż ktos tutaj na Ziemi tak zdecydował(powiedział kto), wyjaśnił też dlaczego, mnie o to prosi, choć nie mogę tutaj tak jasno się rozpisywac na ten temat, ze zrozumiałych powodów. Chociaż wielu tak pewno mysli, to to zycie nie pochodzi stąd, jest czyms więcej i ani nie zaczyna się tutaj, ani nie kończy. Powiedział tez, że jest wśród innych dzieci, które tak bardzo cierpią i dlaczego wybrał właśnie to jedno.
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: sobota, 30 sty 2010, 19:20
sarna

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
No błagam Cię Danutko mów dalej...
Zaciekawiłaś mnie bardzo ale jeśli nie możesz więcej to trudno :(
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: sobota, 30 sty 2010, 19:51
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Sarna- no nie mogę ;) , są to takie rzeczy, pomijam juz, że zbyt osobiste, ale nawet takie, że nikt nie mógł ich wiedziec, nawet ja, a zostały mi objaśnione też w sposób inny, niż normalny. Też jeszcze jedno, "oni" wiedzą co dzieje się tutaj po ich smierci, prowadzą jakby obserwacje, podgląd, są przy nas, znają nasze myśli. A najbardziej niezwykła jest jeszcze jedno, ja wtedy nie zdawałam sobie, nawet sprawy co mówię, a ja uzgadniałam wygląd człowieka, który miał się narodzic, odpowiadałam na pytania- a jakie włosy, oczy, do kogo podobna i usłyszałam też, że charakter będzie zależał od wychowania.
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 18 mar 2010, 19:12
drkidler
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
trwanie w nieskończoności :)

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej — Albert Einstein
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 18 mar 2010, 21:12
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Tak właśnie uważam. Na czymże innym miałoby polegac życie wieczne? To, że "smierci juz nie będzie" jak podano w Biblii, może oznaczac odkrycie sensu naszego zycia przez nas samych i te zdania " Najgorsza jest smierc druga" i "Abyśmy siebie nie zatracili" wydają się byc bardziej zrozumiałe w takim spojrzeniu. Nie przywiązywac się tak kurczowo tylko do tej Ziemi i takiego istnienia, bo Ona wieczna nie jest, a co z nami jeśli zgubimy drogę ku wieczności??
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: czwartek, 18 mar 2010, 23:57
drkidler
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
nie ma nic poza paradoksami a jeśli kiedyś stracimy świadomość na zawsze to mamy pecha i tyle :P

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej — Albert Einstein
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: niedziela, 21 mar 2010, 00:02
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
musicie odrożniać świadomośc od świadomości samego siebie. Po zgonie jesteś świadomościa ale nie masz świadomości samego siebie bo to jest przypisane ciału. Ciało umiera i traci sie świadomość siebie ziemskiego - świadomość tego co sie przeżylo- inaczej PAMIĘĆ. "gdzieś tam" jest się świadomością BEZOSOBOWĄ. Osobowość zyskuje się po narodzeniu. Świadomość osobowa / ktora ma osobowośc/ to DUSZA
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: niedziela, 21 mar 2010, 00:50
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lut 2018, 20:54
 
   
0
To właśnie ciało jest to stan świadomości, takiej zwierzęcej, która nie jest świadoma siebie tylko świadoma w ogóle, w materii. Dusza nie jest osobowością ani świadomością osobową. Osobowość to tylko projekcja psychiczna ponadosobowej duszy, która jest całością ducha a nie osoby, stąd tylko w pewnym stopniu przejawia się w ciele jako świadomość. Nie dzieli się na żadne ciała subtelne i ich nie posiada ponieważ jest absolutna, całościowa a nie częściowa i warstwowa. Jest permanentnie zawieszona w przestrzeni nieskończoności i żyje w wieczności, która dla nas jest dostępna z poziomu tu i teraz, przenika materię. Gdy jest dostatecznie zakorzeniona w świecie materialnym możemy mówić że przejawia się w pełni jako nasze wyższe ja, prawdziwe ego, jaźń. Ludzie przez lata badali duchowość i sztucznie, na ludzki rozum podzielili sobie ideologicznie duszę na ciała subtelne z gracją słonia w składzie porcelany. Również duchowość na eteryczne, mentalne, astralne, przyczynowe ale one nie istnieją we wszechświecie. Jest tylko jedna duchowość i jeden stan ducha. Wieczny, absolutny, niepodzielny, całościowy.

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: niedziela, 21 mar 2010, 03:10
drkidler
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
nawet nieistnienie jest fajne 8-)
przy odpowiednim nastawieniu nawet cierpienie może być ekstazą nawet choroba jest good
hihi

Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej — Albert Einstein
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: niedziela, 21 mar 2010, 20:57
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
drkidler napisał(a):
nawet nieistnienie jest fajne 8-)
Według mnie bzdura.
drkidler napisał(a):
przy odpowiednim nastawieniu nawet cierpienie może być ekstazą nawet choroba jest good
hihi

Zawsze gdy się przebudzam ze snu bezcielesności, i dopada mnie bul egzystencji, powtarzam sobie to w co wierze bezwarunkowo: życie jest piękne, jak cudownie że mogę w nim uczestniczyć.
Przecież to wspaniałe że mogę coś doznawać( w odróżnieniu od tych których niema - którzy nie istnieją), jestem wybrańcem(losu - wersja dla racjonalistów) wszechświata/boga, że dano mi możliwość przeżywania/tworzenia rzeczywistości w nieskończoności. I nie ma znaczenia kim jestem/nie jestem. Jestem i już. 8-) 8-) 8-)
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: niedziela, 21 mar 2010, 21:58
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Mam tu podobne zdanie co Henito, tez nie rozumiem tych sztucznych pojęc: eteryczne, astralne itd... Istnienie nasze jest nierzeczywiste, to jest projekcja, może znikac, zanikac i pojawiac się w innym miejscu, a Duch, mój duch i innych duch jest ponad tym wszystkim, bo te doświadczenia są dla niego.. Natomiast nieistnienie nie może byc fajne, nie istniejesz, więc ciebie nie ma , rozwiałes się, nie czujesz, nie doświadczasz, dla mnie to zgroza, zagłada...
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: niedziela, 21 mar 2010, 23:55
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
Danuta - śmierć nie jest tożsama ze zgonem. Zgon dotyczy ciala a śmierć dotyczy duszy. Po zgonie mozemy reinkarnować po smierci już nie bo nas nie ma. Śmierć jest to ZANIK całkowity informacji z ktorej jest zbudowana dusza. Zanik NIEODWRACALNY. I w tym znaczeniu pisano w bibli że nie bedzie smierci, nie bedzie tego nieodwracalnego zaniku.Po śmierci nie możemy trwać bo nie ma co trwać.
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: poniedziałek, 22 mar 2010, 08:27
donata
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
relatysta napisał(a):
nawet nieistnienie jest fajne 8-)
Według mnie bzdura.


Jaka bzdura :!: No chyba nie zapomniałeś jak fajnie było nie istnieć. Co prawda ja też nie pamiętam, ale wierzę na słowo. 8-)

relatysta napisał(a):
Zawsze gdy się przebudzam ze snu bezcielesności, i dopada mnie bul egzystencji, powtarzam sobie to w co wierze bezwarunkowo: życie jest piękne, jak cudownie że mogę w nim uczestniczyć.


Też tak sobie powtarzam . Oczywiście rankiem. Ale wieczorem to na razie bardziej jestem za nie istnieniem.

"Serce jest Świątynią Boga..."
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: poniedziałek, 22 mar 2010, 16:43
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Donata, dlatego ja się nie zgadzam ani z Twoimi, ani z Motylka poglądami na nasze istnienie :). Uważacie, że wszystko co zachodzi dzieje się tu i teraz, a nic poza nie istnieje, stąd przywłaszczanie i "zagarnianie pod siebie" najwięcej co tylko się da, aby poczuc się tutaj lepiej, aby odrzucic co złe, aby przykrości i cierpienia tylko nie doswiadczyc..aby tworzyc sobie rzeczywistośc, ale tylko tutaj ..:) Ja natomiast patrzę na istnienie w sposób wielowymiarowy, bo w tym nie ma ciągłości odtąd - dotąd i przechodzenia, a wszystko dzieje się "na raz" i ważne jest, aby nie doprowadzac do zakłóceń w tej przenikającej wszędzie energii ducha, aby życ z nią w zgodzie, jak najwięcej poznac i zrozumiec, bo to ma wpływ na całą nieskończonośc, w której chcemy istniec, a nie że nas tam nie ma i nie moze byc :) Jurek juz to pisałam "Najgorsza jest smierc druga"- wymazanie siebie z tej nieskończoności, pozostanie przy jednym istnieniu, zachwycenie się tylko nim.
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: poniedziałek, 22 mar 2010, 17:41
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lut 2018, 20:54
 
   
0
Danuta, myślisz dobrze ale źle interpretujesz ideę "tu i teraz". To jest bezczasowe spojrzenie na całość, wszystkich tych wymiarów, kopii i subwersji. To jest patrzenie pełnią duchowości i bycie w jedności. Bycie obecnym w wieczności, poza ziemski, złudny czas liniowy. To jest patrzenie i uczestnictwo ducha w materii poza ramy świata codziennego. Nie oznacza pędu za przyjemnościami, rozrywką i po trupach w każdej chwili bo życie jest krótkie tylko wręcz równowagę i odpowiedzialność. Świadome i celowe decydowanie o sobie i innych. To są dwie różne rzeczy i to drugie nie ma nic wspólnego z tym konsumcyjnym materializmem. Tu i teraz nie ogranicza się do jednego teraźniejszego wycinka czasu, tylko jest patrzeniem na wieczność, całość.

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Życie po śmierci, czy trwanie w nieskończoności? Napisane: poniedziałek, 22 mar 2010, 18:37
donata
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Danuta- jako że przechodzę teraz proces oczyszczania, albo mówiąc inaczej poznawania samej siebie, to moje odczuwanie rzeczywistości jest bardzo różnorodne :) .Prawda bywa bolesna, zwłaszcza jak sie wszystkie ,,norki'' pozatyka .
Ja tam naprawdę nie wiem co wy chcecie od tej materialnej rzeczywistości.Mnie się osobiście podoba pęd za przyjemnościami, już o rozrywce nie wspomnę.

HenitoKisou napisał(a):
Tu i teraz nie ogranicza się do jednego teraźniejszego wycinka czasu, tylko jest patrzeniem na wieczność, całość.


Jednak żeby ogarnąć wieczność, to najpierw trzeba odrobić lekcje ze świata materii. Nie wydaje mi się żeby tu ktoś był przez pomyłkę.

"Serce jest Świątynią Boga..."
Strona 4 z 5 [ Posty: 143 ]

*< 1 2 3 4 5 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Życie po Śmierci

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.415s | 38 Queries | GZIP : Off ]