Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot]
639d5a0911100735152190bb64caa168
639d5a0911100735152190bb64caa168
Strona 3 z 5 [ Posty: 136 ]

*< 1 2 3 4 5 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Samobójstwo Napisane: poniedziałek, 8 lut 2010, 20:55
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Grunt to umieć się w odpowiednim momencie opanować i powstrzymać.
Ludzie mają różne problemy, to co dla mnie może nie być problemem, dla kogoś innego może urastać do rzeczy wręcz beznadziejnej, i vice versa: moje problemy mogą być dla kogoś śmieszne, mimo iż dla mnie mogą być końcem "mojego" świata.
Każdy myśli inaczej i każdy przede wszystkim widzi własne problemy..
Każdy ma w głowie swój własny Wszechświat, każdy jest inny.
Świetnie to było symbolicznie zobrazowane w serialu "Królestwo" (wersja amerykańska), gdy chirurg stał nad stołem operacyjnym, a jego pacjent leżał z otwartą czaszką, z mózgiem na wierzchu.
Lekarz spojrzał na żywy jeszcze mózg pacjenta i rzucił monolog: "To niesamowite, ale w tym małym miejscu, które waży tylko kilka kilogramów istnieje dla każdego ODRĘBNY, ŻYWY Wszechświat"... Bardzo mi ten cytat zapadł w pamięci. Pamiętam tą scenę tak dobrze, jakbym oglądał ten film godzinę temu.
Jest to świetny cytat i święta prawda.
Każdy ma w głowie swój własny świat, każdy ma swoje problemy, NAJWAŻNIEJSZE tylko dla niego samego i dlatego nigdy nie będzie możliwe, aby wrzuć się w uczucia i myślenie innej osoby.
A już napewno nie można żadnej osoby i jej czynów oceniać, bo tak jak napisałem - każdy ma swój własny świat.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 10:04
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Z tym się zgodzę i jeszcze dodam że to najsłabszy punkt każdego człowieka...
No cóż tak zostaliśmy stworzeni nie bez kozery i trzeba nauczyć się z tym sobie radzić - z własnymi słabościami psychiki i ciała...
Największym strachem przed samobójstwem powinno być to, iż możemy pozostać w tzw. między-świecie i też to, że jakaś zakładana nagroda - za to że jednak zostaliśmy na ziemi by przejść przez kładzione pod nogi kłody i słabości - zostanie nam odebrana... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 11:47
kiriaenenko

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek - dobrze, ze podalas tytul tej ksiazki, moze jej lektura komus pomoze... Niestety nie jest to uniwersalna recepta, Tobie pomogla, niektorym innym ludziom takze ale wiekszosci nie pomogla wcale lub w stopniu nieznacznym tylko. Szkoda, ze nie istnieje uniwersalne lekartstwo na problemy duszy :(.

aeon - na jakiej podstawie doszlas do swoich wnioskow ? Napisalas, ze na podstawie proby samobojczej, ale konkretniej ?

Szczyglis - madre i cenne to co napisales... Nie moge sie jednak zgodzic z tym, ze nikt nie moze zrozumiec drugiego czlowieka. To przeciez dzieje sie kiedy uruchamiamy wspolodczuwanie. Zrozumienie jest wowczas oczywiscie chwilowe, niemniej istnieje.

walerus - naprawde przeraza Cie perspektywa przebywania w "miedzyswiecie" ? Zakladajac, ze cos takiego czasem sie wydarza po pierwsze ten czas przebywania nie jest dlugi (wzgledem trwania ludzkiego zycia) a po drugie jednak bedac duchem masz wiecej mozliwosci, wiecej wolnosci niz tutaj, w ciele... Mozesz podlaczac sie do istot cielesnych, wspolodczuwac z nimi (narkotyki np, seks, rozne silne emocje), slyszec ich wszystkie mysli a wiec po prostu byc z nimi... Ciekawa jestem ile takich niefizycznych kolegow i kolezanek mam "uczepionych"... :>


A TERAZ COŚ WAŻNEGO

Pewnie wiekszosc z Was przeczytala najnowsza historie z dziennika pokladowego : http://www.nautilus.org.pl/index.php?p=dziennik&id=50

Ten tekst zrobil na mnie wrazenie.. Jak nic dowod na wedrowke dusz ! Czy istnieje jakiekolwiek inne chocby tylko rownie prawdopodobne wyjasnienie tego co sie stalo ? No slucham ? Jest ? Nie jest ? :>

I kilka wnioskow nasuwa mi sie odnosnie tego.... Po pierwsze 12-letni synek tej kobiety wykonal zadanie, spelnic role "aniola smierci". Mial jej dac nauczke i tyle. Sam nie poniesie konsekwencji. Po drugie z historii tej wynika, ze aby cos ZROZUMIEC musimy to ODCZUC. Wszelkie intelektualne czy nawet bazujace na zaawansowanym wspolodczuwaniu proby zrozumienia sa niewystarczajace aby sie NAUCZYC. Po trzecie powstaje pytanie : czy lekcja jaka juz raz przerobilismy moze sie nam powtorzyc ? Doswiadczenie zyciowe pokazuje, ze niektore lekcje sie powtarzaja i to na przestrzeni jednego zycia wielokrotnie, np wiekszosc osob doswiadczylo w taki czy inny sposob bólu wzgardzenia ich uczuciem do drugiego czlowieka i samo ten bol zadalo nie raz.

Na koniec juz tylko wniosek nie wynikajacy wprost ze wspomnianej historii, chcialabym jedynie przytoczyc to co juz kiedys napisalam : samobójstwo moze miec przykre konsekwencje tylko wowczas gdy wyrzadza sie ból komus bliskiemu, jesli takiego bolu nie bedzie, nie bedzie tez przykrych konsekwencji. Twierdzenia, ze czyn samobojczy sam w sobie pociaga za soba cos w rodzaju kary sa oparte na filozoficznych, ezoterycznych, religijnych spekulacjach, nie maja realnego pokrycia w dowodach.
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 12:06
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Reinkarnacja - to pojęcie może być rzeczywiście bardzo wygodne dla samobójców...
Gdy umieramy przez zewnętrzne czynniki - to już jest szok dla nas - a samobójstwo - to dopiero musi być szok! I to ma być nieszkodliwe...? Usprawiedliwić można sobie wszystko - ale nie we wszystko trzeba wierzyć... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 12:51
aeon

0
 
   
0
kiriaenenko już wyjaśniłam na jakiej podstawie , i nie popełnię tego błędu opisywać tu dlaczego mnie to popchnęło do takich myśli i dobrze ze mam opiekunów którym na mnie zależy . Uwierz bądź nie - ale chciałam coś wypić by zakończyć istnienie ale za każdym razem z myślą wypicia tego butelka się odsuwała, dopiero gdy mi przeszło i nie miałam złych myśli mogłam podnieść butelkę by ja wylać do szamba!
Nikt nigdy nie jest sam nawet jeśli tak się nam wydaje albo nikogo kolo siebie nie widzimy.
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 21:34
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nawet jak jest tu kwestia sporna to wszystko się zgadza ,z pozoru zawiklane ale to ma swój sens i następstwa czyli przyczynę i skutek ,niekiedy ludzie się schodzą żeby zabić zemsta przed 100 laty .Dac odczuć tęsknotę albo ból ,ale to piekielny kocioł i nie szybko będzie dane doznać boskości w końcu tunelu i trzeba będzie żyć w rożnych miedzy światach ,a jak energia się wypali reinkarnowac szybko jako zając albo szczur .
Re: Samobójstwo Napisane: czwartek, 11 lut 2010, 16:17
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
aeon napisał(a):
Szczyglis po mojej przygodzie z próba samobójstwa jako nastolatka doszłam do takiego wniosków :
1) nie mamy prawa sobie życia odbierać bo my go sobie nie daliśmy
2) na własną śmierć trzeba sobie zasłużyć

1. Wybacz, ale dla mnie takie argumenty są całkowicie pozbawione sensu. Biorąc pod uwagę, że życie dają rodzice, to oni mogą Ci je odebrać ? Albo czy bóg, który stworzył życie (wersja dla tych, którzy jego uważają za początek) może je zabrać ?
2. Na śmierć nie trzeba zasłużyć, bo zasługi te dobre jak i te złe nic nie zmienią, nie zmienią faktu śmierci. Co innego z godną śmiercią.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Samobójstwo Napisane: czwartek, 11 lut 2010, 17:03
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
A jeżeli odrzucimy rodzica i boga i jesteśmy podporządkowani systemowi swiadomosci i egzystencji wszystkiego .Uważam że śmierć jest częścią tego samego systemu i planu a plan w naszej rzeczywistości jest z góry ustalony ,jest to dosłownie teatr z ta różnicą że do końca nie jesteśmy pewni czy aby na pewno jesteśmy nieświadomymi aktorami .
Re: Samobójstwo Napisane: czwartek, 11 lut 2010, 17:32
aeon

0
 
   
0
Oczywiście ze Bóg jak dal życie to i może je odebrać , to chyba jest oczywiste.
Natomiast rodzice dają Tobie opakowanie, pojemnik czy jak tam kto woli nazywać. Ciało jest tylko nośnikiem dla duszy w tym świecie niczym innym.
Tak na śmierć trzeba sobie zasłużyć bo nie odejdziesz kiedy będzie Tobie wygodne tylko wtedy gdy Bóg uzna ze zasłużyłeś na odejście z tego makabrycznego świata ! Przecież otarłeś się o śmierć , nie umarłeś bo nie zasłużyłeś , zasłużyć można tylko wtedy gdy zrobisz tu swoje i odrobisz lekcje.
Re: Samobójstwo Napisane: czwartek, 11 lut 2010, 18:58
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Tak jest i ma to sens trzeba odebrać swoja nagrodę ,odcierpieć albo doznać bule zadane w innych światach albo reinkarnacjach ,a poco to wszystko żeby dać kolejna szanse ,aby dusza mogla się reinkarnowac w mniej materialnym świecie aż do równości z boska energia i wszechwiedza i tu powrócę do religii które nie dopuszczają do rozwoju człowieka i jego duszy ,powtarzając w kulko to samo ,czynią w ten sposób niesamowita krzywdę nieświadomym tego i niejako z góry skazując na wieczna egzystencje na ziemskim padole albo w innym świecie o niskich wibracjach ,nie zapomnijmy że dusza reinkarnuje się tez w świecie zwierząt jak niema wyjścia .
Re: Samobójstwo Napisane: czwartek, 11 lut 2010, 22:33
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Aeon - zgadzam się....
Co do tej prymitywnej reinkarnacji - jeśli nie pamiętamy poprzednich wcieleń - to jaki ona ma sens dla nas ?? Przecież nie wiemy czy jesteśmy tu w nagrodę czy za karę czy mamy czynić lepiej lub równie dobrze... Ci co wierzą w reinkarnację to dają sobie gotowe usprawiedliwienie; a bo przedtem było tak i tak i teraz dlatego boję się kotów czy psów - ale spoko jakośprzeżyjęto życie a potem sobie lepsze wybiorę... a jak nie będzie wyboru to co będziecie w przyszłym gwałcić i mordować...? Ludzkość ogólnie stacza się i co to oznacza dla reinkarnacji - zamiast dochodzić do kolejnego etapu/gęstości to cofa się w rozwoju więc to jest coraz gorsza reinkarnacja taki kit....
Z drugiej strony nie wykluczam dla dusz ludzkich jako całości kilku promili pojedynczych powrotów na ziemię w innym ciele - takie swoiste jednoetapowe reinkarnacje - aby wykonać pewne zadanie lub w ramach czyśćca - aby dostać drugą szansę ale nie dziesiątą czy setną - bo to nie ma sensu - równie dobrze może doprowadzić do szczęśliwego końca jak i do katastrofy...
Bóg w swoim domu pokoi ma wiele dla swoich dzieci dusz - Jezus jest Jego pierworodną duszą - nas zwał braćmi i siostrami - jesteśmy równi Jezusowi - tylko on jest pierworodny. Został posłany jako wzór - ale dla każdej duszy Bóg ma inne zadania z osobna jak i do całości razem - nawet Jezus był ułomny w swoim ziemskim życiu - niech więc nie dziwi nas nasza własna ułomność...
Bóg wysyła duszę w ciało - Jest naszym zadufaniem wyobrażanie sobie, iż to my maluczcy wybieramy sobie ciało, życie, historię życia, która nam się w miarę podoba, no tyle Madonn i Obamów - samych idoli - to ja bym nie zmógł...
I jeszcze sami sobie chcemy zadecydować kiedy swoją historię zakończymy...

Pozdrawiam wszystkich zmęczony pisaniem - gdyż nie lubię pisać tak długich komentarzy... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Samobójstwo Napisane: piątek, 12 lut 2010, 15:44
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
aeon napisał(a):
Oczywiście ze Bóg jak dal życie to i może je odebrać , to chyba jest oczywiste

A naciągając trochę teorię, czy jak stworzymy życie, np. czyste in vitro z hodowaniem w jakimś inkubatorze przy użyciu sztucznie połączonych aminokwasów, to mamy potem prawo zabić takie stworzenie ?
aeon napisał(a):
Natomiast rodzice dają Tobie opakowanie, pojemnik czy jak tam kto woli nazywać. Ciało jest tylko nośnikiem dla duszy w tym świecie niczym innym.

A załóż chociaż w jednej wypowiedzi, że boga nie ma, podobnie jak i duszy. Że jest tylko naturalne poczęcie i wszystkie późniejsze procesy też są naturalne. Czy dalej Twoje podejście będzie tak oczywiste ?
aeon napisał(a):
Tak na śmierć trzeba sobie zasłużyć bo nie odejdziesz kiedy będzie Tobie wygodne tylko wtedy gdy Bóg uzna ze zasłużyłeś na odejście z tego makabrycznego świata !

Aha. Zasłużyć, czyli wydźwięk pozytywny. Zatem czym na samobójstwo, czyli faktyczne odebranie życia przez boga zasłużył sobie Hitler ? Przecież dla niego było to wygodne !!!!
Jeżeli świat jest makabryczny, a bóg jest miłosierny i łaskawie pozwala nam umrzeć, to po jasną cholerę nam ten świat stwarzał ? Stworzył świat po to, żeby koniec końców każdego zabić, mam rację ? Jak tak, to czym się różni jego świat od nazistowskich obozów zagłady ? Na pewno nie motywem końca.
aeon napisał(a):
Przecież otarłeś się o śmierć , nie umarłeś bo nie zasłużyłeś , zasłużyć można tylko wtedy gdy zrobisz tu swoje i odrobisz lekcje.

To mam nadzieję, że będę żył wiecznie. A moje doświadczenie utwierdziło mnie tylko w tym, że boga nie ma.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Samobójstwo Napisane: piątek, 12 lut 2010, 16:22
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Świat został stworzony po to żeby jego każda najmniejsza cząstka dostała absolutna świadomość istnienia ,czucia i jednolitej jedności i może to trwać w nieskończoność aż do kresu spełnienia ,nastąpi to wtedy jak weżniemy polny kamień i będziemy mogli czuć to co on czuje każda jego najmniejsza cześć .
Re: Samobójstwo Napisane: piątek, 12 lut 2010, 22:57
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Heruur - chcesz aby inni myśleli jak to się kręci bez Boga - a może Ty spróbuj pomyśleć jak to się kręci z Bogiem.
In vitro - to tylko ciało - Bóg duszę dorzuci i już masz pełno wartościowego człowieka - to że invitro się udaje - to też nie jest bez udziału Boga - z drugiej strony to że kobietom trudniej zajść w ciążę to paradoks działalności i sposobu lansowanego przez człowieka - czyli z jednej strony sami siebie osłabiamy a z drugiej szukamy możliwości aby sobie pomóc...
Bóg życiem ziemskim Cię weryfikuje - wiele razy postawi problem/sytuację przed Tobą i zobaczy jak się zachowasz - to co dzieje się z nami na ziemi to nic wobec wieczności która na nas czeka - uwierz mi każdy zbrodniarz wojenny dostanie od Boga to na co zasługuje... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Samobójstwo Napisane: sobota, 13 lut 2010, 13:18
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Czysta reinkarnacja ,te kobiety na przyklad topiły niemowlaki w Oświęcimiu ,albo nasi bracia ukraincy robili cesarskie na stojąco kobietom ,a te skrobany wyjmowanie żywego płodu .Dzisiaj odbierają on i ona to co zasiali ,każde poczęcie to powołanie do życia ,a tu wpada do układu pokarmowego kawałek trucizny ,i następuje zgon ,dusza szaleje i musi z powrotem szukać miejsca do reinkarnacji .Zaskakuje mnie fakt że to kk głosi te szczytne cele ,jakby nie było wyrżnęli połowę europy i nie tylko w imię boga .REINKARNACJE SKASOWALI bo nie pasowała ona do ciemnoty ,ciemniaki musieli na nich pracować a świadomość o reinkarnacji stawiała by ich na równi, jak mesias nauczał .
Re: Samobójstwo Napisane: poniedziałek, 15 lut 2010, 13:03
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
walerus napisał(a):
Heruur - chcesz aby inni myśleli jak to się kręci bez Boga - a może Ty spróbuj pomyśleć jak to się kręci z Bogiem.

Wręcz przeciwnie, ja poddaje pod dyskusję obie możliwości.
walerus napisał(a):
In vitro - to tylko ciało - Bóg duszę dorzuci i już masz pełno wartościowego człowieka - to że invitro się udaje - to też nie jest bez udziału Boga - z drugiej strony to że kobietom trudniej zajść w ciążę to paradoks działalności i sposobu lansowanego przez człowieka - czyli z jednej strony sami siebie osłabiamy a z drugiej szukamy możliwości aby sobie pomóc...

Zatem możemy to implikować stwierdzeniem, że Bóg może uśmiercić duszę, a nie ciało. Ciało może zostać uśmiercone przez człowieka.
walerus napisał(a):
Bóg życiem ziemskim Cię weryfikuje - wiele razy postawi problem/sytuację przed Tobą i zobaczy jak się zachowasz - to co dzieje się z nami na ziemi to nic wobec wieczności która na nas czeka - uwierz mi każdy zbrodniarz wojenny dostanie od Boga to na co zasługuje... 8-)

Zatem potwierdzasz moje przekonanie, że śmierć to śmierć i nic więcej. Zasługiwanie na nią lub nie, nie ma żadnego znaczenia.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Samobójstwo Napisane: poniedziałek, 15 lut 2010, 14:06
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nie ma nic bez Boga - dusza ludzka nie umiera - jest nieśmiertelna - należy dążyć do tego by było jej wiecznie dobrze a nie wiecznie źle...
życie ziemskie jest weryfikatorem tego co z duszą się stanie po śmierci - na wejściu w ziemskie dostałeś kupony/talenty - jak je pomnożysz - to masz zysk - jak nie to strata...
Zasługiwania na śmierć to w sensie dosłownym nie ma - można modlić się do Boga aby cierpienie przed śmiercią w niektórych przypadkach - miało jakiś sens - celowość - może nią być np. zwiększenie mojej puli w oczach Boga - lub zwiększenie puli osoby za którą się modliwy - dla której nasze cierpienie poświęcamy...
Jest też tzw. świętych obcowanie - ktoś przechodzi dalej z pulą nie wiemy czy większą czy mniejszą niż startowa - a my modląc się za niego i poświęcając swoje cierpienie np. w czasie choroby - dodamy mu kuponik do puli - Bóg zobaczy że ktoś na ziemi miło wspomina gościa i łaskawiej na niego spojrzy - szybciej lub bliżej da mu miejsce obok siebie - w Domu Ojca.

Sportowcy również proszą o modlitwę - dodaje ona pewności siebie - Bozia przychylniej obnosi się z takim cieławiekiem - z dwóch bokserów o podobnej mocy - ten z większym "wsparciem" i wiarą - ma większe szanse na wygraną.

Samobójstwo - to tak jakbyś sam sobie z puli wyrzucił i rozrzucił większość żetonów... 8-)

Pozdrawiam drogiego Heruura

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 09:14
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
Ja także pozdrawiam.
walerus napisał(a):
Nie ma nic bez Boga - dusza ludzka nie umiera - jest nieśmiertelna - należy dążyć do tego by było jej wiecznie dobrze a nie wiecznie źle...
życie ziemskie jest weryfikatorem tego co z duszą się stanie po śmierci - na wejściu w ziemskie dostałeś kupony/talenty - jak je pomnożysz - to masz zysk - jak nie to strata...

Strasznie ponury scenariusz, w związku z tym, iż to Bóg w Twoich wierzeniach jest wszechwiedzący, jest początkiem i końcem. Nie daje nam wyboru, bo ustala nasze działania. Owszem daje nam talenty, ale doskonale zaplanował z jaką ilością skończymy.
Wiara we wszechmogącego Boga jest całkowitym antagonizmem wolnej woli, mimo tego, że jest przezeń propagowana.
walerus napisał(a):
Zasługiwania na śmierć to w sensie dosłownym nie ma - można modlić się do Boga aby cierpienie przed śmiercią w niektórych przypadkach - miało jakiś sens - celowość - może nią być np. zwiększenie mojej puli w oczach Boga - lub zwiększenie puli osoby za którą się modliwy - dla której nasze cierpienie poświęcamy...

Czyli samo cierpienie zsyłane przez Boga nie ma sensu, dopiero jego nabiera w momencie ofiarowania go albo modlitwy ? Czyli to kolejny talent, którego możemy dwojako wykorzystać ?
Super. A teraz pomyśl. Czym się kierował Bóg wszechmocny, wszechwiedzący, miłosierny, litościwy i bezwarunkowo kochający tworząc ból i cierpienie ? Czego On od Ciebie oczekuje ? Bezwarunkowej posłuszności !. A jaki Bóg będąc wszystkim i mając wszystko oczekuje posłuszności ? Jaki Bóg stwory życie nawet najdrobniejsze tylko po to, aby skazać go na wieczne cierpienie ? To na pewno nigdy nie będzie mój Bóg.
walerus napisał(a):
Jest też tzw. świętych obcowanie - ktoś przechodzi dalej z pulą nie wiemy czy większą czy mniejszą niż startowa - a my modląc się za niego i poświęcając swoje cierpienie np. w czasie choroby - dodamy mu kuponik do puli - Bóg zobaczy że ktoś na ziemi miło wspomina gościa i łaskawiej na niego spojrzy - szybciej lub bliżej da mu miejsce obok siebie - w Domu Ojca.

Przyjmijmy, że coś takiego istnieje, zatem po co jest sąd ostateczny skoro BÓG osądza ZARAZ PO ŚMIERCI ? Osądzi 99.999999999% ludzi przed końcem świata, a potem co druga instancja i ponowne rozliczenie ?
Albo Bóg rozlicza za człowieczeństwo zaraz po śmierci, albo nie rozlicza na razie nikogo i nie ma wstawiennictw, nie ma świętych, nie ma nawet osoby, która by się zbliżyła do Boga.
A poza tym tylko bezpośrednie ocenianie ma sens, fakt modłów to efekt strachu przed nieuniknionym.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 14:50
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Bóg nie wie jak skończysz - z jaką ilością żetonów - po to ta wolna wola - abyś to Ty top zweryfikował swoim życiem.
Twoje życie jest jak drzewo które oświetla Słońce - z jednej strony piękne zielone oświetlone - z drugiej zniszczone w cieniu z chorymi liśćmi. Zaczynasz na dole drzewa na ścieżce życia a potem dokonujesz wyborów i zmieniasz konary - w zależności od wybranej ścieżki-gałęzi idziesz po jasnej lub ciemnej stronie drzewa. Jeśli wybierzesz krótszą gałąź - może szybciej zejdziesz trupem. Gałęzie są poplątane - nie da się dojść na szczyt drzewa tylko po ścieżce po ciemnej czy jasnej stronie.... Ty stoisz z tym swoim rozumowaniem bez żadnej wiary/intuicji i wybierasz naukowo te gałęzie które wydają Ci się najbardziej odpowiednie. Brak wiary powoduje iż nie widzisz tak dobrze czy jesteś po ciemnej czy jasnej stronie drzewa - coś tam widzisz - bo masz wątpliwości. I masz możliwości - i to ty pomnażasz swoje żetony i talenty. Bóg pragnie posłuszeństwa - to za dużo powiedziane - raczej szacunku - w końcu to on stworzył Ciebie i przyrodę co Cię otacza. Testuje Cię.
Co do końca świata - to śmierć każdego - to dla niego koniec świata - czasem umieramy samotnie - czasem masowo - każdy ma swojego anioła struża - opiekuna - więc powinniśmy iść za nim przed oblicze naszego Stwórcy...
Ponieważ to co teraz przeplata się z tym co potem - nie można wykluczać świętych obcowania - kontakt ze zmarłymi jest faktem - wzajemne wpływanie na siebie też - więc Twoje pozytywne myśli pomagają tym do kogo je wysyłamy.
Twoje cierpienie fizyczne Bóg odbiera Bóg "przerabia" na pozytywną energię - jest to Twój dar z mierności ziemskiej na poczet wiecznej szczęśliwości i radości. To co tu odczuwamy fizycznie to tylko ułamek wieczności - stłumione zmysły docierające do centrum przez wiele ziemskich warstw... Śmierć do dopiero początek prawdziwych doznań... Czyż to nie lepsze postrzeganie? Takie racjonalne nie daje tyle nadziei nawet w codziennym życiu.. 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Samobójstwo Napisane: środa, 17 lut 2010, 13:26
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
walerus napisał(a):
Bóg nie wie jak skończysz - z jaką ilością żetonów - po to ta wolna wola - abyś to Ty top zweryfikował swoim życiem.

Litości, to gdzie wszechwiedza boga ?
walerus napisał(a):
Twoje życie jest jak drzewo które oświetla Słońce - z jednej strony piękne zielone oświetlone - z drugiej zniszczone w cieniu z chorymi liśćmi. Zaczynasz na dole drzewa na ścieżce życia a potem dokonujesz wyborów i zmieniasz konary - w zależności od wybranej ścieżki-gałęzi idziesz po jasnej lub ciemnej stronie drzewa. Jeśli wybierzesz krótszą gałąź - może szybciej zejdziesz trupem. Gałęzie są poplątane - nie da się dojść na szczyt drzewa tylko po ścieżce po ciemnej czy jasnej stronie....

Zadam pytanie po raz kolejny, czy wolna wola człowieka, którą otrzymał od boga, który nie jest bogiem, wszechwiedzącym (bo nie wie jaką drogę wybierzesz) jest wolną wolą ograniczoną czy nieograniczoną ?
walerus napisał(a):
Ty stoisz z tym swoim rozumowaniem bez żadnej wiary/intuicji i wybierasz naukowo te gałęzie które wydają Ci się najbardziej odpowiednie. Brak wiary powoduje iż nie widzisz tak dobrze czy jesteś po ciemnej czy jasnej stronie drzewa - coś tam widzisz - bo masz wątpliwości. I masz możliwości - i to ty pomnażasz swoje żetony i talenty. Bóg pragnie posłuszeństwa - to za dużo powiedziane - raczej szacunku - w końcu to on stworzył Ciebie i przyrodę co Cię otacza. Testuje Cię.

Dla mnie nie ma jasnej i ciemniej strony drzewa w rozumieniu religii i boga, to co dla Ciebie jest grzechem, dla mnie nie jest czymś złym (jak np. nieprzestrzeganie 1,2 czy 3 przykazania). Tym nasze drzewka się różnią.
walerus napisał(a):
Co do końca świata - to śmierć każdego - to dla niego koniec świata - czasem umieramy samotnie - czasem masowo - każdy ma swojego anioła struża - opiekuna - więc powinniśmy iść za nim przed oblicze naszego Stwórcy...

Zatem mitem jest zmartwychwstanie i sąd ostateczny na KOŃCU ŚWIATA (takiego ogólnego - apokalipsa i te sprawy) czy mitem jest pójście do nieba, czyśćca albo piekła po śmierci przed sądem ostatecznym ?? Bo razem one nie mogą funkcjonować ;)
walerus napisał(a):
Ponieważ to co teraz przeplata się z tym co potem - nie można wykluczać świętych obcowania - kontakt ze zmarłymi jest faktem - wzajemne wpływanie na siebie też - więc Twoje pozytywne myśli pomagają tym do kogo je wysyłamy.

Przepraszam, nie świętych tylko wyświęconych przez ludzi. wszystko zależy od odpowiedzi na powyższe pytanie.
walerus napisał(a):
Twoje cierpienie fizyczne Bóg odbiera Bóg "przerabia" na pozytywną energię - jest to Twój dar z mierności ziemskiej na poczet wiecznej szczęśliwości i radości. To co tu odczuwamy fizycznie to tylko ułamek wieczności - stłumione zmysły docierające do centrum przez wiele ziemskich warstw... Śmierć do dopiero początek prawdziwych doznań... Czyż to nie lepsze postrzeganie? Takie racjonalne nie daje tyle nadziei nawet w codziennym życiu.. 8-)

Czyli cierpimy:
1. Dla swojego dobra, jeżeli pójdziemy do nieba
2. Dla swojego ???????????? jak pójdziemy do piekła :D

Dzięki bogu jestem ateistą :)

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Samobójstwo Napisane: środa, 17 lut 2010, 15:23
aeon

0
 
   
0
Heruur
Cytuj:
Dzięki bogu jestem ateistą :)


Myślisz że prawa duchowości nie dotyczą Cie bo jesteś ateista ?! Myślisz ze Boga akurat to obchodzi ze jesteś ateista i w Niego nie wierzysz ? Tak nie jest ! On za to wierzy w Ciebie bo jesteś jego dzieckiem. Nie wiesz nawet jak bardzo się mylisz.
Wybacz ze to napisze ale jak możesz być adwokatem skoro w nic nie wierzysz, jak można wtedy pracować w takim zawodzie no chyba ze dla kasy . Ja czuje że jednak zmienisz swoje poglądy może nie teraz ale za jakiś czas ktoś otworzy Tobie oczy ;)

pozdrawiam Cie serdecznie i życzę dużo cierpliwości ;)
Re: Samobójstwo Napisane: środa, 17 lut 2010, 15:50
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
aeon napisał(a):
Myślisz że prawa duchowości nie dotyczą Cie bo jesteś ateista ?! Myślisz ze Boga akurat to obchodzi ze jesteś ateista i w Niego nie wierzysz ? Tak nie jest ! On za to wierzy w Ciebie bo jesteś jego dzieckiem. Nie wiesz nawet jak bardzo się mylisz.

Ty tak uważasz, bo w Boga wierzysz, ale ja nie wierzę zatem dla mnie Jego zasady są abstrakcją.
Zastanów się, co będzie gdy okaże się, że jedynym bogiem jest Allah a Mahomet jego prorokiem. I on od Ciebie wymagał całe życie dżihadu, a Ty w jakiegoś Jahwe wierzyłaś ?
Uważasz że prawa jego duchowości nie dotyczą Cię, bo jesteś Katolikiem ?
aeon napisał(a):
Wybacz ze to napisze ale jak możesz być adwokatem skoro w nic nie wierzysz, jak można wtedy pracować w takim zawodzie no chyba ze dla kasy.

A czy sprawiedliwość wymaga boga i jego zasad ? Jeżeli tak, to jak może być sędzią niewierzący, albo innowierca ?
Otóż sądzimy i odpowiadamy przed prawem człowieczym, a nie boskim. inkwizycja się skończyła, zatem i ja ateista, mogę być sędzią i stroną.
Ps. nie napisałem, że w nic nie wierzę, napisałem, że nie wierzę w Twojego boga, ani innego, a to zasadnicza różnica. Ateizm, to zaprzeczenie tylko teizmu, a nie wiary !!!

Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych możliwych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.

aeon napisał(a):
Ja czuje że jednak zmienisz swoje poglądy może nie teraz ale za jakiś czas ktoś otworzy Tobie oczy ;) pozdrawiam Cie serdecznie i życzę dużo cierpliwości ;)

Tego nie mogę wykluczyć :D
Także pozdrawiam, i życzę wytrwałości w swojej wierze.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Ostatnio edytowano czwartek, 18 lut 2010, 08:54 przez Heruur, łącznie edytowano 1 raz
Re: Samobójstwo Napisane: środa, 17 lut 2010, 19:51
aeon

0
 
   
0
Heruur - po pierwsze jestem kobieta :) , po drugie ja wierze w Boga na swój sposób.

pozdrawiam serdecznie
Re: Samobójstwo Napisane: czwartek, 18 lut 2010, 08:53
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
aeon napisał(a):
Heruur - po pierwsze jestem kobieta :) , po drugie ja wierze w Boga na swój sposób.

pozdrawiam serdecznie

Aeon - wybacz mi wszak jestem tylko człowiekiem :) Oczywiście przepraszam za gafę, zaraz się poprawię.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Samobójstwo Napisane: poniedziałek, 22 lut 2010, 19:36
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Tak Heruur wybrałeś niepotrzebna profesje .Ukradłeś ,zabiłeś ,wprowadzasz czynnik boski przystępujesz ,spowiadasz się i możesz od nowa czekając na sad ostateczny .Sprowadziłbym to do odpowiedzialności przed bogiem i ojczyzna ,a może ktoś zna ostateczna i wyczerpująca definicje obu tych pojęć ?myślę że dla tych którym świadczysz swoje usługi jesteś bardzo wartościowy bo można liczyć na bezstronność .
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 23 lut 2010, 09:32
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
Majestic napisał(a):
Tak Heruur wybrałeś niepotrzebna profesje .Ukradłeś ,zabiłeś ,wprowadzasz czynnik boski przystępujesz ,spowiadasz się i możesz od nowa czekając na sad ostateczny .Sprowadziłbym to do odpowiedzialności przed bogiem i ojczyzna ,a może ktoś zna ostateczna i wyczerpująca definicje obu tych pojęć ?myślę że dla tych którym świadczysz swoje usługi jesteś bardzo wartościowy bo można liczyć na bezstronność .

Niepotrzebną. W gruncie rzeczy mam nadzieję, że nie będziesz zmuszony w życiu korzystać z pomocy moich kolegów po fachu. Prawnik to po części logik. Jeżeli posiadłeś tę wiedzę i nauczysz się przepisów,to sam sobie poradzisz.
Wbrew pozorom tylko niewielka cześć ludzi (prawników) osądza, reszta ma obowiązek pomagać.
Nie ma wyczerpujących definicji, każdy interpretuje to na własny sposób.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 23 lut 2010, 09:45
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Odniosłem się do ateizmu odnośnie jednego z postów ,być może nie zrozumiałeś moich intencji ,bo dla mnie prawnik musiałby spełnić jedna cechę być jedynie kulturowo i społecznie związany z narodem albo środowiskiem ,nie życzyłbym sobie adwokata z chin wyrwanego z innej rzeczywistości a reszta jest bez znaczenia .
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 23 lut 2010, 10:41
oficer

reputacja neutralna
Oficer FN
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Ateiści są ateistami kiedy wszystko przebiega po ich myśli , no może prawie po ich myśli.
Ogólnie mówiąc póki "ogarniają" rzeczywistość.
W sytuacji realnego zagrożenia życia ateistów nie ma.
Nie ma znaczenia do kogo (jakiej formy Boga) jest kierowana prośba i jakimi słowami ją wypowiadamy.
W "czasie wojny" (niebezpieczeństwa) duchowa natura człowieka da znać o sobie pomimo wszelkich zapewnień o ateizmie w czasie "pokoju". :lol: :lol: :lol:

Oglądałem program "Najniebezpieczniejszy zawód świata" na Discovery. Ludzie narażają życie każdego dnia. ... pięknie tam jeden z kapitanów poławiających kraby powiedział. ..:"u nas na statku ateistów nie ma. Każdy modli się do kogo umie i potrafi."

innym razem słyszałem wypowiedź byłego więźnia łagrów w Rosji - "jeśli ktoś stracił nadzieję umierał w ciągu kilku dni"

Pozdrawiam zdeklarowanych ateistów, ......................każdy niech wierzy w co chce.
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 23 lut 2010, 10:56
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
Kiedy trwoga to do boga.
Ateizm to ów myślenie w zagrożeniu, którego wierzący nie muszą czynić, bo zawierzają życie bogu.
Ok, jak powiedziałeś, niech każdy wierzy w co chce.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Samobójstwo Napisane: wtorek, 23 lut 2010, 15:38
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Kiedyś gdzieś wspomniałem że ateisty jeszcze nie spotkałem ,a określenie to wypływa raczej z kręgów religijnych jako werdykt dla kogoś kto jest na zewnątrz albo odmieńcem .
Strona 3 z 5 [ Posty: 136 ]

*< 1 2 3 4 5 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Życie po Śmierci

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.354s | 36 Queries | GZIP : Off ]