Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot], Google [Bot]
7250d8764c1f94a4d8b40ca89597c5f9
LIVE-STREAM FN 31 marca 2019 godz. 21.00 "Projekt KONTAKT - 'Tajemnica Pieczęci'"
7250d8764c1f94a4d8b40ca89597c5f9
Strona 3 z 6 [ Posty: 154 ]

*< 1 2 3 4 5 6 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 17:25
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
A proszę bardzo , możesz polemizować i jak masz czas i ochotę możesz rozwinąć wszystkie moje skróty myślowe 8-)
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 17:40
jkk

0
 
   
0
"Strach przed upadkiem prowadzi do upadku":
http://wiadomosci.onet.pl/2212658,16,st ... ,item.html
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 19:03
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Ostatni roi mi się od Motyli !? :o
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 19:44
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Majestik , w lecie to normalne :))))))))))))))))))))
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 19:51
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
To dobrze Motylek ,bo myślałem że to gorączka "Sobotniej Nocy" ? 8-)
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 19:59
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Tego nie mogę wykluczyć , ale wracajmy do tematu . ;)
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 20:05
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Wracajmy ! :)
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 20:12
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Od nagłej a niespodziewanej śmierci - zachowaj nasz Panie - te słowa mają głęboki sens dla wierzących i oznaczają iż na śmierć należy być przygotowanym aby godnie ją przyjąć - czasami cierpienie przed śmiercią nadaje jej sens i wbrew pozorom ubogaca nas wewnętrznie. 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 21 sie 2010, 20:23
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cierpienie to kulminacja zła ,ale to nie zasada ani reguła ,to nasza wina .To nie miłosierdzie ani akt wywyrzszenia ,odcinam się od tego i nie wyznaje zasady przez żołądek do serca .
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 09:26
WaterFox
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Doświadczony Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Moja wina że wpadł na mnie spadający asteroid? ;d

I walerus ma racje. Cierpienie może nas wzbogacić i rozwinąć, to doświadczenie życiowe jak każde inne. Np. możemy nauczyć się bardziej doceniać życie, samych siebie, otworzyć oczy, obudzić współczucie lub wole walki, no i w ogóle "Co nas nie zabije to nas wzmocni" ;)

Myślimy że patrzymy naszymi oczami. Jednak faktem jest, że obraz który widzimy jest jedynie generowany jako obraz tego, co dociera do mózgu. Pytanie więc: na co my faktycznie patrzymy, jeżeli patrzymy na coś co znajduje się poza ciałem?
prof. Markrama
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 10:23
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cierpiąc i umierając docenimy życie ?,jak go za chwile nie będzie z pomieszanym i żałosnym umysłem dalej dusza wchodzimy w inny wymiar, co z tego jest? to że niektórzy nie wiedza że umarli błąkają się w ziemskiej rzeczywistości. Jestem zwolennikiem świadomej śmierci i to jest wzbogacanie człowieka ma kontrole nad całym procesem i jest świadomy całego zajścia. Wszystkie czakry wzmacniają swoja energie, pobudzają się do (życia) niekiedy umierający odzyskuje pełną kontrole bo symbioza z ciałem jest już nie istotna, następna faza to kumulacja wszystkich czakr, wszystko centralnie ma milimetry, jeżeli ktoś chce to sprawdzić większość dusz zostawia ślad na czubku głowy w postaci czerwonawej plamki, niekiedy dusza uchodzi przez jamę ustna. Mówienie że cierpienie to nagroda itd to kompletna bzdura.Zabieramy te wszystkie upośledzenia z sobą mamy zdeformowana energie ,nasza energetyczna matryca jest przestrojona .
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 10:40
WaterFox
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Doświadczony Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Czerwone plamki, czakry, energie.. awsome ;d

Przykładowo, siedzisz se przed ogniskiem i widzisz te mega zajefajne czerwono-pomarańczowe coś co strzela w górę z tych kawałków drewna, ja cie kręce, ale to fajnie wygląda i jakie to ciepłe! Musze to dotknąć!
..i się kończy to poparzeniem. Cierpimy sobie z bólu.. ale! Zaczynamy główkować! Na przyszłość będziemy bardziej rozważni i ostrożniejsi, ogień jest tylko fajny z bezpiecznej odległości... i kombinujemy dalej... hmm, skoro mnie to poparzyło, to może te wszystkie złe paskudne drapieżniki co chcą mnie zjeść też tak zareagują na ogień i uciekną! Czaisz jaka akcja?

Oczywiście to tylko taki głupiutki przykład ;d

Znaczy niby tam trochę racja, co nam po cierpieniu, które doprowadzi nas za chwile do śmierci, no ale w takim wypadku można tak powiedzieć o każdym innym doświadczeniu życiowym, chociaż oczywiście lepiej tam przeżyć te ostatnie chwile w mega szczęściu niż bolesnym cierpieniu.. jednak, nadal to może mieć przecież dalszy efekt już po śmierci ciała. Doświadczenie cierpienia może nauczyć duszę czegoś nowego. Może zmienić jej sposób myślenia na bardziej ostrożniejszy, rozważny, roztropny. Ja nie sugeruje że cierpnie jest nagrodą, ale może cierpienie może dać nam nagrodę, która nas wzbogaci albo za życia, albo za następnego życia.

Myślimy że patrzymy naszymi oczami. Jednak faktem jest, że obraz który widzimy jest jedynie generowany jako obraz tego, co dociera do mózgu. Pytanie więc: na co my faktycznie patrzymy, jeżeli patrzymy na coś co znajduje się poza ciałem?
prof. Markrama
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 11:02
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Walerus ma rację tylko w tym sensie , że na 100% cierpiących ludzi około 10% doznaje przez cierpienie duchowego przebudzenia. (To z moich osobistych obserwacji).
Większości jednak cierpienie do reszty miesza w głowie. Jednemu potrzebne jest do przebudzenia lekkie muśnięcie , a innego może obudzić porządny kop w 4 litery i wywalenie z wygodnego łóżka. Walerus jak widać jest zwolennikiem mocnych wrażeń i nie można powiedzieć , że nie ma racji . Skoro on sam tak uważa i tak chce , to nikt nie może mu tego zabronić i zarzucić , że kłamie :)
To co pisze Majestic, jest również prawdą jak najbardziej , bo nasze choroby i cierpienie nie biorą się z powietrza i nie są darem , są wynikiem naszego własnego działania na swoją nie korzyść .
Dotąd robimy sobie krzywdę , zazwyczaj nieświadomie , aż nasze ciało odmawia posłuszeństwa i wtedy cierpimy i jest to ostatni dzwonek , żeby przyjść po rozum do głowy . Jedni z tego ostatniego dzwonka korzystają , a inni chcą wierzyć , że to nadal ich nie dotyczy i nie mają na to wpływu . Bóg tak chciał :)))))
Człowiek jest jak samochód. Jak o niego nie dbasz i ignorujesz wszystkie alarmy twierdząc , że to dar niebios i jeździsz dalej nawet nie sprawdzając z jakiego powodu się one włączyły , nie wspominając o usunięciu przyczyny zapalania się czerwonej lampki , to nie powinno Cię dziwić , że auto będzie sprawiać Ci poważne problemy , a któregoś dnia rozleci się motor.Ale prawie wszyscy się dziwią ! Te alarmy , to nie dar niebios , to sygnał złego obchodzenia się ze swoim samochodem. Jakiś zacofany człowiek z buszu , może uważać , że lampkę zapalają bogowie , żeby ostrzec go przed większą awarią ,albo żeby zafundować kierowcy nadzwyczajnych przeżyć , ale cywilizowany człowiek tak nie myśli. Nierozsądne jest też wyłączanie alarmów bez znalezienia i wyeliminowania przyczyny . A tak właśnie robi większość ludzi chodząc do lekarza . Biorą środki przeciwbólowe i na tym koniec , a choroba dalej spokojnie toczy sobie ich organizm.
I takie to są "cuda " 8-) , jak się komu nie chce nad sobą popracować , to zwala winę na Boga , albo wmawia sobie , że został nadzwyczajnie obdarowany . :?
Ostatnio edytowano niedziela, 22 sie 2010, 11:09 przez motylek, łącznie edytowano 1 raz
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 11:09
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
WaterFox , Będąc w samolocie który się rozbił Nabierzesz doświadczenia żeby nigdy nie wsiadać w samolot ,osa Cie użądli to w następnym życiu etc Będziesz nosił siatki ochronne albo Wytrujesz wszystkie owady .Rozumowanie takie to czysty wymysł religii ,bóg cie doświadcza ,cierpisz to otrzymasz nagrodę ,jesteś biedny nie masz co jeść ,to pójdziesz do nieba .Cierpienie narodzin jego cały proces jest tysiąc razy boleśniejszy od śmierci bo życie to kara sama w sobie ,musimy na tak niskim poziomie się reinkarnowac ,gdzie środowisko reinkarnacji moze nas zabić w sekundę ,tu należy szukać sensu .
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 11:14
WaterFox
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Doświadczony Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Zgadzam się z Tobą motylku. Cierpienie oczywiście może zaszkodzić, ale w sumie, szczęście niespodziewanie też może nam niekiedy zaszkodzić, przykład dał właśnie Majestic o tym samolocie.. chociaż nie wiem, może ktoś pośmiertnie też jednak wyciągnie z tego jakieś pozytywne wnioski, każdy jest przecież inny. Każda droga, każda nauka, ma swoje ukryte niespodzianki i dynamiczne zwroty akcji.

Wytłumacz mi tylko, jak te choroby i inne takie są efektem naszego działania. Jaka jest wina ofiary wypadku, w której samochód wbił się tir prowadzony przez pijanego kierowcę? Czy to winna Indian, że kiedyś przybyli na ich ziemie koloniści ze starego kontynentu przynosząc ze sobą śmiertelną dla Indian ospę?

Ogólnie chce zasygnalizować, że cierpienie nie zawsze musi mieć negatywne skutki.

Myślimy że patrzymy naszymi oczami. Jednak faktem jest, że obraz który widzimy jest jedynie generowany jako obraz tego, co dociera do mózgu. Pytanie więc: na co my faktycznie patrzymy, jeżeli patrzymy na coś co znajduje się poza ciałem?
prof. Markrama
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 11:25
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Oczywiście nic nie idzie w las cześć reinkarnacji potwierdza to np piloci z czasów wojny w nowym wcieleniu maja strach latać samolotami ,ale jak widać to jest jednostronne ,powinniśmy wyciągać większe wnioski nigdy więcej wojny żeby nie ginąc w powietrzu ,a tu jedynie bagaż strachu .
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 11:30
WaterFox
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Doświadczony Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
I na szczęście niektórzy takie wnioski właśnie wyciągają typu "never ever war", także jednak często jest prawdą co mówią że "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". Starajmy się z każdego doświadczenia czy to szczęśliwego czy z cierpienia wyciągnąć jakąś lekcje.

Myślimy że patrzymy naszymi oczami. Jednak faktem jest, że obraz który widzimy jest jedynie generowany jako obraz tego, co dociera do mózgu. Pytanie więc: na co my faktycznie patrzymy, jeżeli patrzymy na coś co znajduje się poza ciałem?
prof. Markrama
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 11:58
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Oczywiście masz rację , że cierpienie ma często pozytywne skutki i od razu przy tej okazji chcę zwrócić uwagę na innych ludzi , którzy są często sprawcami takiego cierpienia . Traktuje się ich z nienawiścią , a tymczasem oni być może zrobili komuś wielką przysługę w brew pozorom ???
Ale to już inny temat :)
Wracając do chorób i samego cierpienia , to uważam to za efekt końcowy jakiegoś długiego procesu . To samo dotyczy szczęścia . Żeby ten końcowy efekt dobrze zrozumieć i z niego właściwie skorzystać , warto skupić się na tym co go poprzedza , czyli poznać mechanizm działania. Nie ma co zastanawiać się nad tym co jest lepsze , cierpienie czy też coś zupełnie przeciwnego. Życie jest po to aby poznać samego siebie. Poznając siebie doświadczamy różnych rzeczy i one wszystkie czemuś służą , wszystkie są potrzebne . Wszystkie nas rozwijają pod warunkiem , że jesteśmy w pełni świadomi skąd one się biorą i do czego nam służą .
Jeśli tego nie wiemy , to ani nie nacieszymy się szczęściem , ani nie zrozumiemy cierpienia.
Nasze życie będzie snem.
Ludziom trudno jest uwierzyć w to , że tak cierpienie jak i szczęście ma swoje źródło w ich własnych myślach. Nawet to , że najedzie na Ciebie pijany kierowca , czy spadnie Ci na głowę samolot , albo jakies auto zaparkuje w Twojej sypialni ...itd..:)
Tak jak może małe dziecko z miasta nie kojarzy mleka i sera w kolorowych opakowaniach z trawą i krową :)
Wszystko co nas w życiu spotyka dobrego i złego wykiełkowało kiedyś w naszych myślach.
Dziś jesteśmy tym co myśleliśmy o sobie kiedyś tam , a za jakiś czas będziemy tym , co teraz myślimy . Czy kontrolujesz swoje myśli , życzenia pod adresem innych ludzi , jakie emocje u Ciebie dominują , jaki językiem się posługujesz , co jesz :?: ....itd...to co Cię dziś spotyka i to kim dziś jesteś , jest wypadkową odpowiedzi na te pytania.
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 13:46
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Stare przysłowie mówi kto zakłada sidła sam w nie wpada dlaczego? czysta wizualizacja bo najpierw w myślach testujemy to na sobie ,a puzniej następuje realizacja ,na widok jakiś okoliczności ogarnia nas obrzydzenie dlaczego ? bo wstawiamy tam siebie ,w takiej samej sytuacji ,nieświadomie albo całkiem świadomie mamy gotowy scenariusz .Nawiąże jeszcze do przekazów medialnych zazwyczaj negatywnych tysiace widzów choruje wraz z swoimi bohaterami ,przeżywa ich śmierć, jest to na " niby " ale tylko z nadajnika ,bo po drugiej stronie miliony jednym zamachem otrzymały rozkaz choroby i cierpienia .Ktoś powiedział że Polska to umęczony kraj ,i się zgadza ,pamietam balast szkolny jak nasi rodacy wiecznie ginęli ,cierpieli itd od najmłodszych lat te wizje apokalipsy ,martyrologi narodowej byli kodowane w myślach i umysłach ,podobnie jak religia przewodnia silą jest śmierć ,entuzjazm życia jest zabijany od urodzenia tak jakby nie miał prawa egzystować ,żyj cierpieniem ,ubóstwem ,nie osiągaj szczytów bo się wywyższysz .
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 14:29
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
W pełni się z Tobą zgadzam Majestic:)
Ludzie nie znając mechanizmów działania swojej podświadomości , świadomości i wszystkiego co nas dotyczy , a nie jest widoczne i namacalne , nie wiążą fizycznych efektów z niefizycznymi przyczynami. Kościół znalazł na to wszystko zgrabne wyjaśnienie "Bóg tak chciał".
To wyjaśnienie za razem uśpiło czujność wielu ludzi . Przyjmując to za pewnik nie zastanawiają się nawet nad tym , że codziennie wyrządzają sobie krzywdę i swoim najbliższym choćby bezkrytycznym oglądaniem wszystkiego co leci w TV.
Co do naszej historii , to też się z Tobą zgadzam i pójdę dalej , narażając się wszystkim patriotom itp... Nasza historia jest naszą kulą u nogi . Naród Polski będzie cierpiał dopóki będą żyli ludzie , którzy będą żyć historią , czyli przeszłością i dopóki będą żyły emocje z nią związane.
Katastrofa pod Smoleńskiem była taką energetyczną eskalacją emocji związanych z tym co stało się w Katyniu i tego czym to wydarzenie przez lata obrosło. Nikt nie znalazł się w tym samolocie przez przypadek .
Patriotyzm , to nic innego jak jątrzenie ran i budowanie podziałów. To samo religie i polityka.
Ale jak na razie jesteśmy na takim poziomie i szybko się to nie zmieni .
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 15:23
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Wspaniale Motylek zanim przeczytałem druga polowe Twojego posta nasunęły mi się identyczne myśli które Napisałaś w drugiej części. Pomijam polityczne aspekty samo zjawisko jest ważne,Przez dziesiatki lat, tysiace, miliony ludzi świadomie okłamywały siebie i innych ,i tak jak gdzieś wspomniałem przyzwolenie na fałszywa rzeczywistość, jej aprobata, jest identyczna albo gorsza od faktycznych realizatorów tej zbrodni ,i ci którzy zbudowali swoje imperia na ludzkiej krzywdzie niech się nie łudzą że zło do nich nie zapuka ,bo to co zasiali spotęguje się w umysłach ofiar mniej lub więcej świadomych .Fałszywa religia też padnie od własnej broni a wraz z nią wierni którzy chłoną zło i nieświadomie zakładają sobie klatki więzienne ,a strach ich paraliżuje przed odkrywaniem rzeczywistości . Każdy kraj ma swoje wibracje zapominając o wszystkim, wszędzie idzie wyczuć ta energie w jednym kraju czujemy się swobodnie lekko a w innym oddychamy ciężko ,tam gdzie zło jest zakonserwowane,drzemie i się potęguje ładuje ludzkie akumulatory negatywna energia , Pozdrawiam .
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 21:12
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Osoby bardzo dobre i przyjazne ludziom - do rany przyłóż - a przed śmiercią cierpiały z powodu swych chorób ogromne męki - i jak dzielnie to przyjmowały. Po prostu szacun i wzruszenie... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: niedziela, 22 sie 2010, 21:34
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: poniedziałek, 23 sie 2010, 11:43
lufa
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Jowisza
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: poniedziałek, 23 sie 2010, 16:46
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Dobre pytanie, na pewno nie facetowi z brodą. ;)
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 11 wrz 2010, 07:33
MichałDu

reputacja neutralna
Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Niezwykle ciekawe pytanie. Wszystko zależy od tego jakie ktoś ma wyobrażenie o życiu po śmierci. Dla jednych to początek nowego lepszego życia, dla innych to koniec, pustka i nicość. Dla tych pierwszych na pewno łatwiej jest przetrawić ten temat. Ja się śmierci nie boje, ponieważ uważam że śmierć to tylko moment krótkiego przejścia do prawdziwego życia.
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 11 wrz 2010, 13:36
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Czy ktoś wie co to prawdziwe życie ? na jakim gruncie jest to budowane ,na farmazonach religijnych miedzy Niebem a Piekłem .
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 11 wrz 2010, 14:34
jkk

0
 
   
0
Nie ma czego się bać. Każdy z nas przechodził to już co najmniej tysiące razy.
Dla rozwoju (ewolucji) lepsza jest świadoma śmierć i jej świadome przeżywanie, niż np. gwałtowny wypadek.
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 11 wrz 2010, 15:10
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Re: Czy boicie się śmierci? Napisane: sobota, 11 wrz 2010, 16:11
lufa
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Jowisza
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
zapomniałaś o przypisie:

1. motylek - "jak zostałam filozofką"
Strona 3 z 6 [ Posty: 154 ]

*< 1 2 3 4 5 6 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Życie po Śmierci

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 6.436s | 37 Queries | GZIP : Off ]