Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
0ed7265e8817438293b10c7ab0f1296e
0ed7265e8817438293b10c7ab0f1296e
Strona 5 z 5 [ Posty: 148 ]

*< 1 2 3 4 5
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: poniedziałek, 12 kwi 2010, 13:32
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
jurek - trochę pływasz...
co do labiryntu i ostatnich wydarzeń - dało się zuważyć że jest kilka osób które stając na palcach w tym labiryncie potrafi dostrzeć pewne elementy za najbliższym zakrętem lub kilkoma kolejnymi - niestety nie mogą powiązać ich czasowo i to jest główny problem. te obrazy są nieczyste bo... ile można stać na tych palcach.... :(

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: poniedziałek, 12 kwi 2010, 17:23
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
walerus - jest takie coś co nazywa sie indukcją. Bardziej wrażliwi poprzez indukcję co nie co odbierają. To rodzaj empati.
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 13 kwi 2010, 11:50
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Ty się zawsze jakosik wytłumaczysz.... ;)
:(

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 13 kwi 2010, 20:29
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
każdy idąc ścieżkami LABIRYNTU tworzy swoją historię. Taki n-wymiarowy film którego jest świadomy i uznaje za swoją rzeczywistość. I dojdzie do ściany, bedzie w sytuacji bez wyjścia to pojawia sie napis KONIEC. I nie ma dalej życia. I ten co tworzy SYTUACJE stanowi o długości życia i KIEDY jego koniec. A to co na ścieżce zycia to to co sie przeżywa. I HISTORIA kumuluje sie z każdego życia tworząc waszą osobowośc - doświadczenie zyciowe. Zapis zarazem kto kim był w swoich reinkarnacjach. A gdzie jest ten LABIRYNT?
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: środa, 14 kwi 2010, 09:57
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
no właśnie chyba przejdę na n-kę... myślę że ten napis koniec zależy jak w labiryncie skręcisz - na tym polega labirynt - czasami masz wybór ścieżki - czy np. popłynąć na jezioro przy szkwale - czy skoczyć z mostu do płytkiej wody... itd. itp... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: piątek, 16 kwi 2010, 10:20
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
LABIRYNT ŻYCIA gdzie on jest? Jest w ciele które otrzymujemy od matki a matka to CIAŁO LUDZKIE ŻEŃSKIE. I to co w nim to z tego buduje nowe cialo dla swego potomka. A kobieta przyjmuje w siebie życia od kazdego z kim współzyje i z tych wszystkich żyć które wzieła w siebie buduje LABIRYNT ŻYCIA dla swego dziecka. / i jaki jest ten Frankenstein zbudowany z tych żyć? / Labirynt życia to CHAOS ładunków, pojęć , słów które sami sobie KONFIGURUJEMY chcąc, pragnąc i mając ochotę. Sami sobie opisujemy w tym chaosie co pragniemy i to pojawia sie jako zdarzenia w naszym życiu. A ten chaos jest taki jakie życie otrzymalismy od matki. A więc i nasze życie jakie wiedziemy co dnia. Chaos jest na 11 wymiarach i z tego konfigurujemy siebie codziennie. A DUSZA to wiedza co WYBRAĆ i jak / wg odpowiednich wzorców/ aby pojawiło sie wydarzenie które oczekujemy np chcąc cos. /Wiedza jak skonfigurować chaos aby "wyszło" nam to co oczekujemy. Chaos to WSZYSKIE MOŻLIWOŚCI wyboru. A wolna wola to niczym nie ograniczona możliwośc tego wyboru. / a kto ogranicza wam ten wybór?/ I X lat temu pojawilo sie OBCE które weszło w rodzimy CHAOS i go zawirusowalo. Zlało się z ziemskim w jedno nie do odróżnienia i tylko po skutkach można poznać. BO PSUJE.
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 11 maja 2010, 16:58
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
LABIRYNT ŻYCIA ma swój odpowiednik żywy zwany LOSEM. I tu są postawione przed nim ZADANIA. Musisz je wykonać aby IŚĆ DALEJ. Nie wykonasz, spadasz do niższej klasy, gdzie zadania są łatwiejsze ale i ty na tym poziomie "nie masz nic do powiedzenia" stajesz się zwyklym zjadaczem chleba. TV , sex, praca. To co w LOSIE jest przeżywane jako życie CODZIENNE. To co jest w losie decyduje wasze wyższe JA w uzgodnieniu z najwyższym JA. Czasami jest to kontynuacja tego co było a czasami całkowicie coś nowego. I są FAKTY LOSU, zdarzenia zaplanowane , niezmienne które muszą się WYDARZYĆ. I które zmieniają wam życie / czasami całkowicie/ np wypadek w którym tracicie nogę. I wobec tego jesteście bezradni. Także wasze wyższe i najwyższe JA. zapis LOSU każdorazowo pojawia w genach w treści na dany dzień. do przeżycia. I jak to przeżyjecie jest oceniane i stanowi o waszej dalszej przydatności do wykonywania ZADANIA. Ale i to jak wszystko inne jest na tej planecie a szegolnie w Polsce zepsute i jest negatywna ocena, najgorsi awansują i to co najgorsze to sie zdarza w życiu do przeżycia. I jest CEL . Kierunek wykonywania zadania ukazywany jako ZAINTERESOWANIA. I jest ROLA którą w życiu spełniacie i od której zależy jakie zadanie macie do wykonania.
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: środa, 12 maja 2010, 21:29
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
LABIRYNT ŻYCIA zbudowany jest ze strun. Co potrącisz to to masz. Bo struny są zapisem POJĘĆ np pojęcie miłość, praca, ruch, zgon, smierć itd . Iktórą strunę z jakim pojeciem potrącisz w swej drodze po labiryncie to z tego pojecia pojawia się PRZEŻYWANIE . potracisz strunę z zapisem BIEDA i bieda pojawia sie w twoim zyciu, przeżywasz ją. Taki PRZYPADEK. Potrącisz strunę a potykasz sie o kamień.
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: piątek, 18 cze 2010, 20:50
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
ludzkość jako całość ma swój własny LABIRYNT. I kierunek rozwoju ludzkości jest wypadkową tego co w tym LABIRYNCIE. KAŻDY bierze w tym udział tworząc tam swoj LOS indywidualny które razem stanowią o losie ludzkości / nie będąc nim / . LOS LUDZKOŚĆI - jaki ma być? Rozwój materialny i zużywanie bezpowrotne zasobów planety czy rozwój tzw duchowy, rozwój umyslu, umiejetności, talentów, sztuki i kultury? Decyzja już zapadła co do tego. I sądze że każdy z was poprze to.
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: niedziela, 27 cze 2010, 01:27
erk

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
życie jest bez sensu........
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: niedziela, 27 cze 2010, 09:05
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
erk napisał(a):
życie jest bez sensu........

Wszystko ma sens, życie też , tylko nie każdy potrafi to dostrzec...
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: niedziela, 27 cze 2010, 18:35
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
erk napisał(a):
życie jest bez sensu........

Wszystko ma sens, życie też , tylko nie każdy potrafi to dostrzec...

zgadzam się z motylkiem - w tej kwestii... ;) 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: niedziela, 27 cze 2010, 23:30
erk

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
walerus napisał(a):
motylek napisał(a):
erk napisał(a):
życie jest bez sensu........

Wszystko ma sens, życie też , tylko nie każdy potrafi to dostrzec...

zgadzam się z motylkiem - w tej kwestii... ;) 8-)

...fajnie się macie...
...mimo tego że jestem zdrowy (chyba...), mam gdzie mieszkać i mam rodzinę, czuje samotność oraz że coś we mnie umarło, Nie potrafię się cieszyć. :oops:
Nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy, jestem może w pewien sposób upośledzony może temu nie potrafię dostrzec sensu. :roll:

Chodzę do pracy która może i nie jest ciężka ale w ogóle nie sprawia mi przyjemności, a w brew przeciwnie jest bardzo monotonna i irytująca (praca na produkcji).
Cała atmosfera fabryczna przytłacza.... i ci ludzie, którzy po pracy mówią dalej o pracy... Niestety nie mam pojęcia co mógłbym robić. :oops:
To się już ciągnie od początku życia. Ukończyłem szkoły, które w ogóle mnie nie interesują, a ukończyłem je bo musiałem coś wybrać.
Wyobraźcie sobie, że i z wyborem obojętnie jakiej szkoły, miałem problem gdyż, mam wadę wzroku nie widzę wszystkich barw (chodzi o test z kropeczkami) prawe oko słabsze. Połowa zawodów, które chciałem spróbować się wyuczyć odpadła... :cry:
Na studia nie poszedłem, z tego co mi zostało do wyboru, nie znalazłem niczego co by mnie zainteresowało, poza tym i tak z maty i chemii leżę :oops: .
Mam niespełna 25l i mieszkam z rodzicami i nie mam perspektyw. Prawie nic nie mam swojego, nawet nie mam za wiele odłożone. Patrze na swoich rówieśników mają swoje mieszkania itp. nie czuje zazdrości ale widzę gdzie jestem....... z każdym dniem jest coraz gorzej.
Czuje jak bym stawał się chodzącym warzywkiem wegetującym z dnia na dzień. Teoretycznie najlepsze lata młodości uciekają mi w bezsensownej egzystencji. Już ponad dwa tygodnie się z nikim (znajomym) nie widziałem, ponieważ nie chcę wprowadzać stypy na spotkaniach lub imprezach. Niestety, nie potrafię nawet na chwilkę przestać o tym myśleć. Próbowałem również porozmawiać z przyjaciółmi lecz ciężko coś doradzić, nie winie ich za to. Coraz to gorsze myśli przychodzą mi do głowy, są takie chwilę że już jestem na granicy wytrzymałości. Często muszę udawać, że wszystko jest w porządku... przed wieloma ludźmi, ukrywam smutek... nie chcę żeby się martwili. Co rano ubieram ciężką zbroję obłudnego szczęścia, która robi się za ciężka dla mnie. Ostatnio na spacerze, złapałem się na tym, że mówiłem do siebie, już mi chyba odbija. Nie wiem co robić jestem skruszony totalnie. Nie wiem jak to jest być szczęśliwym.... :cry: Przepraszam, że za smęciłem....
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 08:23
Maxi
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cóż, to co mówisz jest w istocie smutne i nieco przygnębiające, lecz nie martw się ;) jeżeli sam nie umiesz znaleźć rozwiązania spróbuj się zwrócić do kogoś, kto choć po części mógłby Ci pomóc. Jeśli nie dotychczasowi znajomi, to może czas rozejrzeć się za kimś świeżym? Możesz też zwyczajnie pójść do psychologa (jakiegoś dyżurnego w placówce pomocy rodzinie, nie martw się, nie będzie Cię oceniał). Może spróbuj się pomodlić, pomedytować albo porobić coś w jakiś sposób, żeby podziękować jakiejś sile wyższej (zależnie w co wierzysz) i sobie samemu za wszystko to, co w życiu Ci się podobało, choćby, że istnieją tacy ludzie, którzy starają Ci się pomóc 8-) Jeśli zechcesz to i ja mogę się za Ciebie pomodlić, pomedytować lub cokolwiek innego ;)
W zasadzie to mój pierwszy post na forum i wypadałoby się przywitać... Na imię mam Maciej, mam 17 lat. Młody wiekiem jestem, lecz doświadczeniem i rozwojem (przynajmniej kilka osób tak uważa) sporo ponad rówieśników... Nie raz miewam problemy. Nie na tle nauki (rzekłbym nawet, że jestem najlepszym uczniem w klasie :D ), czy prawa, lecz na polu osobistym... Bo niestety moje doświadczenie życiowe jest ubogie na linii kontaktów z rówieśnikami... :( Choć z natury spokojny czasem zdarza mi się ponieść (ale to przy dłuższym działaniu jakiegoś czynnika). No i poniosło mnie tak całkiem niedawno, bo w sobotę, w jednej chwili, a potem następnej zburzyłem coś, na czym mi bardzo zależało, byłem na granicy rozpaczy, załamania itd. :cry: Ale się nie miałem (i cały czas nie mam) zamiaru poddawać. Robię wszystko, żeby odbudować zaufanie które straciłem, nie spocznę, póki tego nie odzyskam. Modlę się, dziękuje wszystkiemu, korzystając z nauk Sekretu zapisałem sobie jak bardzo ważna jest dla mnie ta osoba, a nawet z nią o tym rozmawiam. Jeśli ktoś zechciał mi pomóc, to proszę jedynie o jakąś modlitwę w mojej intencji, proste trzymanie kciuków, albo może nawet dobrą radę :)
W ogóle chciałbym bardzo podziękować, że takie forum istnieje, sam dość często miewam mimowolne doświadczenia pozazmysłowe, sny prorocze i prekognicje. Na pewno o nich kiedyś napiszę :)

Jestem kowalem własnego losu.
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 08:56
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
erk i Maxi -
zapraszam Was na mój wątek http://www.forum.nautilus.org.pl/viewtopic.php?f=27&t=39
to jedyne miejsce na tym forum, gdzie możecie odzyskać wiarę w siebie , chęć do życia , dostrzec jego głęboki sens i może znajdziecie tam coś , co pomoże Wam naprawić błąd , który przyczynił się do zaistniałej sytuacji. Proponuję przejrzeć ten wątek od pierwszego posta, który jest kluczowy w rozwiązywaniu naszych życiowych problemów. :))
Polecam również swoją stronkę , na której możecie znaleźć listy od osób, które już uporały się ze swoimi problemami , szczególnie polecam list Ireny, Duśki i Asi :))
http://blue-sky.pl/Kawiarenka.php
Może to nie są problemy identyczne do Waszych , ale sposób ich rozwiązywania jest zawsze taki sam :))
Trzymam za Ciebie kciuki Maxi i służę radą erk.
Pozdrawiam serdecznie :))))
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 22:07
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
trzeba poświęcić sobie tylko kilka godzin w absolutnej ciszy na przemyślenia - wytyczyć cele i sposoby ich realizacji - trzeba przewartościować swoje życie... Jak coś jest złe lub źle działa - to trzeba starać się to zmienić - ja właśnie próbuję i nie mówię, iż jest lekko - ale widocznie tak nielekko musi być... aby potem było lepiej... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 22:56
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
walerus napisał(a):
trzeba poświęcić sobie tylko kilka godzin w absolutnej ciszy na przemyślenia - wytyczyć cele i sposoby ich realizacji - trzeba przewartościować swoje życie... Jak coś jest złe lub źle działa - to trzeba starać się to zmienić - ja właśnie próbuję i nie mówię, iż jest lekko - ale widocznie tak nielekko musi być... aby potem było lepiej... 8-)

;)
Nie tyle "musi "być , ale po prostu czasami jest, zwłaszcza wtedy jak musimy przebijać się przez grube mury błędnych przekonań , które budowaliśmy przez lata. Im mniej tego jest i im bardziej jest się otwartym na zmiany , tym łatwiej jest tego dokonać. Już dużym krokiem jest tylko uświadomienie sobie tego 8-)
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: czwartek, 1 lip 2010, 13:41
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Radość, optymizm, szczęście odkrywam codziennie w sobie i tu go najczęściej szukam. Uwielbiam wieczory, gwiaździste niebo chłodny powiew wiatru. Świat staje się w jakiś sposób magicznym miejscem. Odkrywam w sobie siłę, energie która mnie otacza. W jakiś sposób czerpie radość z życia, chociaż nie zawsze jest łatwo i przyjemnie. Celem dla mnie jest samo życie i poznawanie go i otaczającego świata. Ja też często unikałem różnych imprez czy spotkań, robiłem to czując że nie wniosą w moje życie nic budującego dużo zależy od towarzystwa.
Może mi jest łatwiej gdyż od dziecka byłem niepoprawnym optymistą. Pierwszym i koniecznym krokiem do zmiany nastawienia jest chęć tej zmiany, i uczucie potrzeby wyrwania się z tej pesymistycznej skorupy.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: czwartek, 1 lip 2010, 14:57
donata
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
Radość, optymizm, szczęście odkrywam codziennie w sobie i tu go najczęściej szukam.


I tak trzymaj. Oby takich osób, jak Ty było więcej. Życie jest życiem, zawsze jakieś tam problemy sie pojawiają, zależy tylko jak to odbieramy. Czy jest to dla nas tragedią, czy tylko nowym wyzwaniem, doświadczeniem. 8-)

"Serce jest Świątynią Boga..."
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: czwartek, 1 lip 2010, 15:05
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
Radość, optymizm, szczęście odkrywam codziennie w sobie i tu go najczęściej szukam. Uwielbiam wieczory, gwiaździste niebo chłodny powiew wiatru. Świat staje się w jakiś sposób magicznym miejscem. Odkrywam w sobie siłę, energie która mnie otacza. W jakiś sposób czerpie radość z życia, chociaż nie zawsze jest łatwo i przyjemnie. Celem dla mnie jest samo życie i poznawanie go i otaczającego świata. Ja też często unikałem różnych imprez czy spotkań, robiłem to czując że nie wniosą w moje życie nic budującego dużo zależy od towarzystwa.
Może mi jest łatwiej gdyż od dziecka byłem niepoprawnym optymistą. Pierwszym i koniecznym krokiem do zmiany nastawienia jest chęć tej zmiany, i uczucie potrzeby wyrwania się z tej pesymistycznej skorupy.

A w między czasie pisze ładne bajeczki 8-)
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: sobota, 24 lip 2010, 19:54
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Potrzeba Nam takich co rozumieją powiew wiatru ,i chłoną bezkres kosmosu, szczerze gratuluje szerokich horyzontów !
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: środa, 20 paź 2010, 11:18
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
Błądzimy po labiryncie życia na zasadzie skutku i przyczyny snując swój los i co wybierzemy to OTWIERA się przed nami nowa przestrzeń życia z nowymi treściami do wyboru i znowu wybieramy i otwiera się nowa przestrzeń itd aż pewnego dnia /nocy/ nie otworzy się i koniec. Wierzący czy w ideologie polityczne czy religijne swój wybór własny uzależnia i składa w ręce przywódcy czy to ideologicznego czy religijnego. traci wolną wolę, wolny własny wybór. Staje się niewolnikiem. A przecież BÓG dał człowiekowi wolną wolę -wolny wybór i człowiek DOBROWOLNIE się tego pozbawił I do kogo pretensje - do BOGA?

Post edytowano.
BlueAngel333
Moderator
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 26 paź 2010, 19:33
rafus123

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Witam, mam pytanie do jurka(i nie tylko). Co powie na historie która przydarzyła mi się w końcówce lat 90-ych. Idąc ulicą (niby deptak) słuchałem muzyki ,nagle taśma z kasety się wkręciła w głowice(to zdarzało się niezwykle rzadko) nie byłoby to dziwne ale zatrzymałem się gdy nagle z przecinającej deptak ulicy wyjechał z dużą prędkością samochód(ograniczenie do 20km/h). Jak to wytłumaczyć, że gdyby nie ta głupia kaseta to bym wpadł pod samochód i bym nie wiedział kiedy a by mnie nie było. Do dziś mnie to intryguje.
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: wtorek, 26 paź 2010, 21:54
BlueAngel333
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 4 cze 2018, 21:19
 
   
0
rafus123 napisał(a):
Witam, mam pytanie do jurka(i nie tylko). Co powie na historie która przydarzyła mi się w końcówce lat 90-ych. Idąc ulicą (niby deptak) słuchałem muzyki ,nagle taśma z kasety się wkręciła w głowice(to zdarzało się niezwykle rzadko) nie byłoby to dziwne ale zatrzymałem się gdy nagle z przecinającej deptak ulicy wyjechał z dużą prędkością samochód(ograniczenie do 20km/h). Jak to wytłumaczyć, że gdyby nie ta głupia kaseta to bym wpadł pod samochód i bym nie wiedział kiedy a by mnie nie było. Do dziś mnie to intryguje.



Rafus znam takie przypadki bardzo dobrze . To nic innego jak tylko interwencja Twojego Anioła Stróża, by w chwili zagrożenia Cie uratował.

jurek został zbanowany na zawsze, wiec nie odpowie Ci na pytanie .

pozdrawiam serdecznie

"cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć"
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: środa, 27 paź 2010, 11:58
Victorio

reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Można wiedzieć, za co jurek został zabanowany?
Czyżby jego posty nie były zgodne z aktualną polityką forum?

Wszystkie te chwile przepadną w czasie, jak łzy w deszczu...
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: sobota, 2 lip 2011, 17:41
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 16 lip 2018, 19:16
 
   
0
Zgodnie z teorią względności wraz z Big Bangiem pojawił się CZAS. Ale czas jest jak pusta butelka -musi być czymś wypełniony. I sądzę że czas wypełniamy sobą i to wypełnianie czasu to ŻYCIE. Nasz ruch każdy -dowolny odbywa się w czasie a wieć go wypełnia. Im jesteśmy aktywniejsi ruchowo tym więcej wypełniamy sobą czas. I po to jesteśmi , aby wypełnić czas. Dowolnie. I to dowolnie to nasza wolna wola. Jak chcesz tak działaj , abyś wypełnił CZAS. Przecież nie ma ograniczenia czym i jak mamy go wypełniać. BÓG stworzył czas i nas ludzi abyśmi ten czas wypełniali. A czym? Zostawił nam wolną wolę. Myśl, kombinuj itp. A czym my go wypełniamy? Siedzeniem przed telewizorem. Bezruchem. W samochodzie siedzimy, siedzimy przed ekranem, nawet sex zaczyna być wirtualny , przed ekranem, każdy swoim. A czas wypełnia ruch. Im więcej się ruszamy tym szybciej czas mija. Nic nie robimy - stoi w miejscu. A gdy przestanie płynąć czas - to koniec świata. To może koniec nastąpi gdy wszyscy siądziemy w samochodzie i przed telewizorem w bezruchu i wtedy skończy się nasze życie bo życie to nasz ruch. I aby ten ruch nie był monotonny i nudny i nie nudziło się nam jest LABIRYNT. I sądzę że takim sztucznym labiryntem jest TV. Czytamy program i wybieramy sobie kanał. Po co się męczyć. I film zastąpi życie. Także te służące rozmnażaniu. I jak nas zabraknie /bo komu tam będzie się chciało rozmnażać jak w tym czasie leci taki ciekawy film/ to moze nasi następcy wymyślą maszyny zastępujące ludz. Prototypy już są. grają w piłkę a inne też są. Ale może nie być następców - bo taki ciekawy serial........
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: poniedziałek, 31 paź 2011, 21:25
gumisxx6

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Człowiek raz życie piękne dostał i wiecznie trwać będzie,ile istnień przeminęło któż to wie,mieszanie ras, jedno jest pewne .Ludzie to rasa wspaniała władcza i za razem paskudna żadna nazywać się imieniem pana .Wyplenić się nie da .Bóg rady nie dając ,
do kataklizmów sięgając,, wytopić wytępić chwasta, nakazać, zakazać, przestraszyć, zastraszyć ,hm to nie Bóg

Znam jednego Boga takiego który chce żeby człowiek stał się bogiem,znam Boga który nic nie nakazuje ani zakazuje bo przecież mamy wolną wolę i wiemy co jest ważne i co jest najważniejsze miłość, natura, harmonia i ewolucja
Re: Labirynt życia -cel życia Napisane: środa, 22 lut 2012, 21:09
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 16 lip 2018, 19:16
 
   
0
Coś mi się wydaje że my w swojej ocenie życia i tego co widzimy, badamy popełniamy jeden bląd. Przyjmujemy że świat fizyczny jest obiektywnie realny, prawdziwy. Ale czy tak jest naprawdę, czy to tylko złudzenie? Cokolwiek badamy - zjawiska fizyczny , to badamy to żywymi swoimi zmysłami. Jaka jest gwarancja że nasze zmysły WIDZĄ prawdę obiektywną. Patrzymy przez lunety itp ale te narzędzia są dostosowane do naszych zmysłów. Jeżeli kolega zapali lampę w odległości 100 m to zobaczę błysk światła w swoim oku ale równocześnie widzę w tej samej odległości drzewo tzn że obraz tego drzewa też biegnie do mego oka z prędkością tych 300 000 a więc z tego wniosek że oglądamy FILM na którym się dziej coś. I jeżeli coś ma większą prędkość "przesuwu " taśmy to znika nam z oczu, ze zmysłów. I my i to co widzimy jest filmem który przesuwa się poprzez nasze zmysły z tą prędkością. Tylko kto się tym bawi? I widzimy klatę tego filmu - dzień dzisiejszy. I tylko w ten sposób można wytłumaczyć nasze życie. Wczoraj jest za nami a jutro przed nami i tego dla nas nie ma. I ten film rozgrywa się w naszych zmysłach a rozum / lub głupota/ wybiera sobie w labiryncie TEMAT - tytuł filmu . Podłączamy się do tego tematu i przeżywamy. Pierwotnie mieliśmy wolną wolę w wyborze tematu a teraz jest nam kilka narzucanych tak jak w telewizorni filmy. I sądzę że CZAS to prędkość przesuwu tego filmu wypełnionego n-wymiarową treścią. Coś się dzieje -czas szybko biegnie, nic się nie dzieje -stoi w miejscu. Tylko KTO wybrał mi tą rolę którą muszę odgrywać w tym "filmie" ? Kto siedzi w moim labiryncie i blokuje mi np wygraną w totka? A czas fizyczny to ruch tego całego filmu w którym odbywa się życie, ruch scenografi.
Strona 5 z 5 [ Posty: 148 ]

*< 1 2 3 4 5
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Cel Życia

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.080s | 42 Queries | GZIP : Off ]