Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Google [Bot]
b93c0d2f48b087e12849591bfa8a9a82
b93c0d2f48b087e12849591bfa8a9a82
Strona 5 z 5 [ Posty: 130 ]

*< 1 2 3 4 5
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: poniedziałek, 1 gru 2014, 17:23
Bożydar
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 30 kwi 2018, 17:05
 
   
0
Cytuj:
A widzisz, efekt zadziałał, odpowiedziałeś. :P
Ale czy ja wiem, czy patyczak? Zdrowa doopa po prostu, choć osobiście też preferuję trochę więcej ciałka. Taka np. Monica Bellucci to dla mnie ideał jeśli chodzi o kobiece ciałko. No czyż nie jest piękna?

Dla mnie ideałem jest Cate Blanchett, co kto lubi :P

Dla Henia plusik za zrozumiały post :D

"Tygrys?! W Afryce?! Może uciekł z zoo…"
Monty Python
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: poniedziałek, 1 gru 2014, 17:31
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lis 2018, 13:36
 
   
0
Bożydar napisał(a):
Dla mnie ideałem jest Cate Blanchett, co kto lubi :P


A mówiłeś, że nie lubisz kościotrupów :P
A tak na serio, uwielbiam Blanchett jako aktorkę, ale jako kobieta to mi się średnio podoba, rzekłbym że nawet wcale.
Z kościotrupów to mi się tylko podoba Naomi Watts i stara (młoda) Kim Basinger.

młoda Basinger, prześliczna była:
Obrazek
foto z pierwszego Batmana, chyba jakiś 89 rok

i obecna Watts, prześliczna jest:
Obrazek
a to foto z jakiejś premiery ch..uj wie czego, czasy chyba obecne :P

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: poniedziałek, 1 gru 2014, 17:45
Bożydar
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 30 kwi 2018, 17:05
 
   
0
Wyjątek potwierdzający regułę :D

"Tygrys?! W Afryce?! Może uciekł z zoo…"
Monty Python
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: poniedziałek, 1 gru 2014, 17:50
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lis 2018, 13:36
 
   
0
Bożydar napisał(a):
Wyjątek potwierdzający regułę :D


Ja to bym oddał życie za możliwość wtulenia się we włosy młodej Kim Basinger, albo za możliwość wymiętoszenia cycków Monici Bellucci. Dwa życia bym oddał za noc z Naomi Watts :D :D :D

PS. Oglądałeś ten nowy film Allena ze swoją ulubienicą?
Blue Jasmine? Jak nie, to polecam, dała niezły popis aktorski.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: poniedziałek, 1 gru 2014, 18:20
Bożydar
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 30 kwi 2018, 17:05
 
   
0
Zawsze możesz się wkraść do ich domów i poszaleć jak chcesz oddać za to życie :mrgreen:

Blue Jasmine planowałem, zapomniałem i w końcu nie oglądałem:o
Kurtka obejrzę :)

"Tygrys?! W Afryce?! Może uciekł z zoo…"
Monty Python
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: środa, 3 gru 2014, 20:45
erhu

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Do HenitoKisou
------------------

(Napiszę z grubsza,pomijając wiele szczegółów)

"Nie wiem czy mam potrzebę, by erhu mnie tu weryfikowała"

Wcale nie masz takiej potrzeby. Napisałeś tak tylko z grzeczności. Dla samego siebie tez nie masz potrzeby mówienia o” tym”.
To nie ja tu napomknęłam o 'sprawdzaniu',lecz potem specjalnie to podtrzymywałam. Pytanie do kapitanatu tez było z mojej strony zamierzone i puszczone w eter..W sumie sprawdzanie mnie przez innych polegało na przymierzaniu do osobistych kryteriów,ale temat „oświecenie”,to nie jest konkurs na najfajniejszą osobę w klasie.
Gdy dwóch,trzech oświeconych spotka się ze sobą,to nie będą sobie niczego udowadniać,jedynie można powiedzieć”tak” lub skinąć głową. Bo po co więcej?
Od grudnia 2012 zrobiła się tu luka,zawieszenie,ale wchodząc tu nie chciałam tworzyć ciągłości z postami sprzed dwóch lat. Oczywiście wszystkie je czytałam ,ale udałam ,że nie.
Zaczęłam jakby od podstaw,celowo ściągnęłam też Aleksandrę,bo wiedziałam,kto za nią przyjdzie.(Nie ma się co obrazać,bo wszyscy dla siebie wzajemnie jesteśmy narzędziami,ja się nigdy nie obrażam więc i wy się nie obrażajcie,bo w tym wypadku akurat nie ma za co).
Sam wiesz jaką męką jest pisanie o”tym” w standardowym języku. „Pot” wychodził mi na czoło przy sklecaniu zwykłego zdania, które było tak właśnie odebrane- jako zwykłe,znane,banalne.
”Wielu pisało podobnie..'-a co mieli pisać? Że tam się sprzedaje kiełbasę ,a nie bułki?
Początek łagodny,potem zaczął wzrastać „opór”. Czekałam tylko, kiedy pojawi się pytanie o aborcję i eutanazję (in vitro specjalnie odłączyłam od pytania)
No i mucha poruszyła sieć-reakcja przyczajonych natychmiastowa. Nie reaguję nigdy na jakąkolwiek „nagonkę' ,ale tu tez ją celowo podsycałam ,aż się w końcu stała samonapędzającym się kołem.
Zatem po co się tu zjawiłam? Możliwe, że twój powód był podobny do mojego- by chociaż jedna osoba zachciała chcieć się przebudzić. Niestety nikt,choć miałam nadzieje co do dwóch osób. Ale skoro wcześniej,przede mną „nikt nic”,to dlaczego teraz miałby „ktoś coś'.Ale może kiedyś komuś innemu się to uda. Na twój ostatni post zareagował tylko Azgar
Nie wiem czy wyjdę z tym kiedys na zewnątrz jeszcze raz ,gdzieś indziej. Wątpię. Również w realu nie obnoszę się z tym,nie latam i nie opowiadam. Wiedzą o tym fakcie tylko 4 bliskie mi osoby. Mówienie o tym nie jest proste,tobie wychodzi to łatwiej. Chciałoby się cokolwiek mówić, ale zarazem nie chce się,może dlatego ,że napotyka się ścianę. Mniejsza z tym.
Moje przebudzenie?-nie wiem,kiedy to we mnie nastąpiło,wydaje mi się ,że ja już się taka po prostu urodziłam,i jakoś dlatego nie łączę się z tym słowem. W ogóle u mnie wszystko było „odwrotnie' .Nie miałam tez w planie dążenia do oświecenia. Oczywiście wiedziałam wiele na ten temat,zawsze mnie interesowała ezoteryka,ale bez spinania się-przelatywało przeze mnie i pozostawał tylko jakiś osad. Klasyczne medytowanie-raczej nie,wszystko nosiłam w swoim czerepie,w którym ciągle wrzało,co zresztą zostało do tej pory,ale już na innym planie myślenia.
Moje życie „przed”było tak zalane niesamowita ilością absurdów,dziwnych zdarzeń,przejawiania róznego psi,(co nie było mi pomocą a raczej zawadą),do tego dochodziły różne okropieństwa związane z moimi bliskimi,ze ja praktycznie nigdy nie miałam kilku dni spokoju. Nie pamietam, żeby chociaz raz było ich więcej. To jeszcze można było znieść..Jednak nie mogłam znieśc cierpienia innych istot,które chłonęłam jak gąbka. Do tego wszystkiego dochodziło Zło,z którym musiałam się borykać przez kilkadziesiąt parę lat. W grudniu, w tamtym roku, po jego najściu, najsilniejszym ze wszystkich(w trakcie którego,pierwszy raz poprosiłam o pomoc),czułam ,że następnego już nie przeżyję,bo z ledwością z tego się wykaraskałam. Osiągnęłam 'masę krytyczną”.Postanowiłam po prostu umrzeć wcześniej, niż to znowu przyjdzie,bo sama myśl,ze to by się mogło stać w jego obecności była przerażająca. Nie chciałam jednaj umrzeć z 'brudem' Zaczęłam błyskawiczne oczyszczanie -miałam mało czasu ,więc musiałam się „sprężać'.Wywaliłam i pozbyłam się prawie wszystkiego,kategorycznie odsunęłam z mojego pola widzenia pewne osoby. Nic nie pozostało we mnie oprócz współczucia dla zwierząt. Wywaliłam nawet litości dla ludzi. Zostałam prawie goła. Pojawiały się ni stąd -ni zowąd „przyrządy do wymiatania”.Dopiero „po”zobaczyłam,ze były mi podsunięte we wprost idealnej kolejności. Szczególnie „dwie” były i pozostaną bardzo dla mnie cenne. Nastał w końcu ten dzień,w którym już miałam dość. Siadłam na łóżku i rozkazałam sobie umrzeć,rozbić się ,rozpaść,aby nawet jeden „atom”nie pozostał ze mnie we wszechświecie,łącznie z duszą. Mówiłam to z niezwykłą siła,poza moją wola nie było niczego.”Zobaczyłam”,znalazłam się, dosłownie po chwili, w wirze formującym się jak potężny cyklon.Wydawało mi się w tym momencie,ze tak wygląda mój koniec. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że minęło 5 godzin,a ja nadal żyłam. Dopiero po 2-3 godzinach nastąpiło „odblokowanie' . Zamiast umrzeć , urodziłam się. Było to 17-go maja tego roku. Może doszłoby do tego wcześniej,ale przeszkodą było to Zło. I paradoksalnie to właśnie przez nie stało sie to,czego nigdy bym się nie spodziewała.
Wiem,ze powiedziałeś,ze moje oświecenie(upraszczam teraz) jest jakby 'new age'-owskie. Identyfikuję się z zenowskim,buddyjskim- bo TO jestem JA. Może tak to odebrałeś,ale ono nie miało nic wspólnego z new age.-ja to absolutnie odrzucam,Mówisz ,żeby nie wyjeżdżać z miłością. Ja wyjeżdżam,bo to jest dla mnie niezbędne, by utrzymać się w ciele. Nie będę jej rozbijać na czynniki,ani tez „odrzucać'.Nie wiem ,co dalej . Czy będę wchodzić głębiej? Może. Chyba tak. Na razie mam coś innego do roboty,użyję takiej przenośni(choć nie całkiem ona nią jest:)- po prostu wpływam na grawitację ciemnej materii,by przesuwać bariony:).I trochę mi się to udaje.

Dziękuję ,że się ujawniłeś przede mną,mimo,ze ci się nie chciało.
Może się mylę,nie wiem,ale czuję w tobie jakiś dziwny „smutek'.
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: czwartek, 4 gru 2014, 00:15
Bożydar
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 30 kwi 2018, 17:05
 
   
0
Tym razem się nie udało mimo manipulacji:roll: Pomyśl jednak, kto kogo wykorzystał...
OK temat już niedługo zdechnie znowu śmiercią naturalną, na razie dalsza część wątku może być dyskusją erhu z Heniem.

"Tygrys?! W Afryce?! Może uciekł z zoo…"
Monty Python
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: czwartek, 4 gru 2014, 12:20
erhu

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
No właśnie.Dobrze powiedziałeś : śmiercią naturalną.
Gdybyś wykorzystał (w rozumieniu -z korzyścią dla siebie) posty od 3.I.2010 do 17.12.2012 nie mówiłbyś teraz w ten sposób.Pomijam całkowicie moje.
Jedyne,co wyciągnąłeś z mojego ostatniego wpisu to urażona własna duma i złość na mnie.
"Narzędziem" do WZAJEMNEGO ROZWOJU- a nie do manipulacji.Dlaczego zawsze ktoś zmienia znaczenie słowa lub dodaje następne z nim nie związane.
"dopuszcza" to nie znaczy, że "popiera". Dopuszczam np.pożeranie zwierząt,to nie znaczy,że popieram.Po prostu-jesteśmy ludźmi i takie mamy uwarunkowania fizyczne a nawet psychiczne.Dopuszczam kradzież z głodu lub dla ratowania czyjegoś życia,to nie znaczy ,że popieram kradzież.Nie popieram spowiedzi ale dopuszczam.Dopuszczam też morderstwo np.w afekcie,co nie znaczy ,że popieram mordowanie.
Co to znaczy "hedonizm"-definicja jest choćby w necie.Hedonizm nie wiąże się automatycznie z lesbijstwem czy homoseksualizmem ,a nawet z samym seksem.To,ze ktoś jest homoseksualistą nie jest automatycznie hedonistą,bo bzyka się nie w celach rozrodczych.(Wszyscy macie po kilkaset dzieci? i nie używacie "zabezpieczeń"?) Wszystko,co nam sprawia przyjemność,i niekoniecznie jest to seks,to tez jest jakimś "malutkim hedonizmem". Hedonizm to filozofia skrajności,może nawet rodzaj fanatyzmu.
Dlaczego szczyglis od razu wysnuł przypuszczenie,że "a może też i feministką?" Co to ma z tym wspólnego? Lesbijka od razu przywołuje skojarzenie z feministką?
Nie ,nie jestem ani lesbijką ani feministką.
O rety:)przecież ja tu wszystkich pokładowców lubię,bez wyjątków.A czy komuś to zwisa,lub może nawet w myśli powie;"no to *****", lub się nastawił do mnie "wrogo",lub nie zrozumiał w jakim celu tu wlazłam,albo się zaparł "bo tak', albo tez ma to wszystko zdechnąć śmiercią naturalną-to nic na to nie poradzę.Niech tak zostanie,bo widocznie jeszcze musi zostać. Przecież nie mam zamiaru się tu dalej pchać ze sobą.

******************
A z Henitem to jest całkiem osobna sprawa.Chciałam po prostu, aby wynurzył sie tu choćby na chwilkę,choćby jednorazowo.I nie dla mnie ani nawet dla was,ani nawet dla niego samego. Myślę,że Henito wie,co mam na myśli.
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: czwartek, 4 gru 2014, 17:38
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 10 wrz 2018, 20:29
 
   
0
A ja myślę że nie jesteś oświecona.

Bywa i tak...
Re: Rozwój duchowy i Oświecenie Napisane: wtorek, 15 gru 2015, 01:39
BlueAngel333
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 4 cze 2018, 21:19
 
   
0
Nigdy ,,oświecona,, osoba nie powie o sobie, że jest oświecona.

"cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć"
Strona 5 z 5 [ Posty: 130 ]

*< 1 2 3 4 5
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Cel Życia

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.660s | 35 Queries | GZIP : Off ]