Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot], Google [Bot], Majestic-12 [Bot]
fe52554b394d7aaa25157c5c4f6bf8e8
fe52554b394d7aaa25157c5c4f6bf8e8
Strona 1 z 2 [ Posty: 45 ]

*1 2 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Cel życia maszyn Napisane: poniedziałek, 8 lut 2010, 16:58
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
widzieliście ostatni odcinek filmu Matrix. maszyny walczące z ludzmi. I te maszyny mialy prosty samouczący sie program: ZABIĆ, ZNISZCZYĆ ŻYWE. I uczyły się i modernizowały. I powstał WIRUS. MASZYNA DOSKONAŁA do zabijania żywego. Żywego , samoruszającego się, samodzielnie myślącego. I wykształciły sobie sposób rozmnażania. To żywe je rozmnaża, żywe które zabijają. I MUSZĄ zabic aby samemu się rozmnożyć, powielić swoj program samouczący sie . Są pewnego rodzaju pasożytem pasożytującym na żywym i wymuszajacym na nim określone zachowania, stają się jego PROGRAMEM. Sterują nim. Wpływając na jego UCZUCIA. Ból i przyjemnośc. Bat i marchewka. W kim z was nie ma wirusów? I steruje żywymi i oni sami niszczą swój biotop w którym żyją. Sami podcinają gałęz na której siedzą. Czy ktoś widział Tzywą maszynę? TO RAK. Komu maszyna jest posłuszna ? konstruktorowi. I CELOWI który maszynie wyznaczono. A jeżeli celem jest zabicie wroga? I wrogiem jest to co żywe. Żywe broni się przed tym rozmnażając się niebotycznie bo wtedy jest szansa że KTOŚ przeżyje. Sztuczne ma program samouczenia się. A więc uczy się "mutuje" aby wykonać nakazane. Co z tego że to "nakazane" jest nieaktualne. PROGRAM DZIAŁA. I żywa maszyna białkowa działa tak jak została zaprogramowana. Dostaje się do organizmu i zaczyna działać , podłacza się do krwiobiegu i układu sterowania i NISZCZY żywe aż ZABIJE. Ale MUSI się do tego organizmu dostać. I dostaje poprzez przekaz genetyczny z jednego osobnika do drugiego - ślina /pocalunki/ wydzieliny śluzowe pochwy, ejakulat itd. Bo te sztuczne życie jest w obiegu na tej planecie od 12 tys lat. JEST W GENACH OSOBNIKÓW ŻYWYCH NA TEJ PLANECIE. Wojna w Kosmosie to nie to co w Gwiezdnych wojnach, Żywe się niszczy i programy. Myśli i informację. I świadomość zastępując ją nową. Świadomość to WIEDZA. Wiedza tworzy, jest nią, swiadomość. I tą nową świadomość tworzy wam TV i gazety typu FAKT i PARTY.worząc raka umysłu, raka świadomości wygryzającego orginalną wiedzę i zastepuje ją namiastką. ŚWIDOMOŚĆ tworzy CZAS, jest nim. Aby być w waszy czasie trzeba mieć waszą świadomość. Być tak jak wy jesteście
Re: Cel życia maszyn Napisane: poniedziałek, 8 lut 2010, 20:40
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Jurek, ale temat raka istniał już wiele lat temu.
Nie było wtedy gazet pokroju Faktu, Bravo, czy SuperExpressu.
TV też istnieje od niedawna.
Ludzie mimo to chorowali na raka o wiele wcześniej, problemem była jedynie diagnoza.
Kiedyś nie było czegoś takiego jak USG, EEG, RTG itd. itp.
Co nie zmienia faktu, że zachorowania na nowotwory zdarzały się przez cały czas.
Jak to wytłumaczysz?

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Cel życia maszyn Napisane: poniedziałek, 8 lut 2010, 23:02
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
rak jest od tys lat i dostosowuje sie , uczy sie od ludzi i na ludziach. Tak jak jest w organiżmie podłączony do krwiobiegu tak jest podlaczony do unerwień i całego systemu rozpoznawania danych, do całego systemu informacyjnego. do wiedzy i świadomości. Do waszej duszy i wraz z nią reinkarnuje, jest jej składową. Wy sie uczycie i on się uczy. To program samodoskonalący się tak jak wasza dusza , ona też jest "programem" samodoskonalącym sie. Uczycie się na doświadczeniach i on też. Tylko on jest NIEZALEŻNY. ten kto skonstruował ten program już dawno nie istnieje a program trwa i dalej samodoskonali sie. Im bardziej z nim się walczy tym on staje sie mądrzejszy, uczy sie. To taki samodoskonalący sie program komputerowy. takim z założenia był. Ale tak się sam udoskonalił ze stwierdził że jest ponad wszystkim i nikt i nic mu nie zaszkodzi i sam zniszczył swojego konstruktora a wraz z nim PIN pozwalający na wejście w ten program. To program tworzacy iluzję rzeczywistości. UŁUDE. KŁAMSTWO REALNOŚCI. To pewnego rodzaju /teraz/ pole morfogenetyczne mające w każdym osobniku ludzkim swój udział. Swoje JA. I jego postać białkowa to nowotwór.
Re: Cel życia maszyn Napisane: poniedziałek, 8 lut 2010, 23:29
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Muszę się z Twoją wypowiedzią przespać, bo trochę tego nie rozumiem.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 01:41
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lut 2018, 20:54
 
   
0
No ładnie jurek, ładnie, tylko że tobie chyba nie o raka chodzi tylko o coś zupełnie innego... A nawiasem mówiąc rak to nic innego jak autoagresja, nieśmiertelność komórkowa, zatarcie pierwotnej funkcji informacji i jej niekontrolowany rozrost. Wraz z zatarciem staje się jej rozwinięciem, ewolucją ponad poziom reszty organizmu. Rak to jest brak równowagi organizmu, gdy własne komórki zaczyna zwalczać jak cudze, co zamiast ich zniszczenia powoduje przerodzenie się ich w nieśmiertelny zlepek tychże wyalienowanych przez organizm komórek w postaci nowotworu właśnie. Tak w ogóle rak nie jest stricte fizycznym zjawiskiem. Przyczyna jest duchowa, sposób kodowania informacji, pewnego powielenia energii, natomiast objaw, skutek jest fizyczny, biologiczny. :-)

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 02:17
Man

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
jurek za duzo Terminatora chyba ;)
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 09:04
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
rak to pasozyt GENA. A geny to piszący rzeczywistość, piszący życie codzienne, życie na dany dzień. Piszący wg określonej INSTRUKCJI ŻYCIA. PLANU, konspektu. I rak wprowadza tam swoją instrukcje i geny piszą nowe życie wg nowej instrukcji. I ciało-czlowiek staje się podporządkowany rakowi, jego genom. Ale geny mają swoje życie wlasne bo są przecież żywe. I rak wzbudza w tychm życiu genów STRACH który i wy odczuwacie jako własny bo życie genów to wasze życie własne. I wzbudza BÓL. Ból to zycie własne, tak się je odczuwa, raka. Im więcej bólu odczuwacie tym więcej w was raka / bólu także psychicznego/ I steruje rak wami poprzez wzbudzanie STRACHU. Popatrzcie na siebie - boicie się wsystkiego przez całe życie. I LUBICIE sie bać. Bo gdy sie boicie produkujecie więcej adrenaliny poptrzebnej rakowi do jego życie / jego metabolizmu, on tej adrenaliny potrzebuje znacznie więcej niz czlowiek/. Man napisał że za dużo Terminatora w tym . A skąd tematy filmu jak nie z życia, przecież to wasze GENY wymyślają. A wy to wasze geny. Jeden ma geny poety a inny inne itd . Geny "wymyślają" życie , jego treść , to co przeżywacie jako fabułę życia. Są bezpośrednio odpowiedzialne za wasze przeżycia codzienne. I jakie macie GENY takie macie życie. GEN to nośnik życia a zarazem ŻYCIE ŻYWE SAMOSIĘTWORZĄCE każdego dnia aż uaktywni się gen letalny z "napisem koniec" i wasze życie przestaje być żywe - nic NOWEGO się nie będzie dziać , zostajecie "wypisani" z ruchu i stajecie 'czymś" gdzieś. TWORZENIE NOWEGO TO ŻYCIE. Ciągle nowego każdego dnia aż do końca swoich dni. I to nowe tworzą wasze GENY. A co tworzą zainfekowane rakiem? Nowotwór to postać larwalna raka z której wykluwa się nowy byt-rak po zgonie nosiciela zmarłego na nowotwór.
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 10:09
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
a ja z drugiej strony co by było jakby raka nie było - nie było tego wirusa co nas przerzedza i daje do myślenia - powoduje że słabsze jednostki giną a silne walczą i albo giną w boju albo wygrywają - taki rak jest jak inne ludzkość wykańczacze np. zawały udary - daje do myslenia, kładzie w szpitalu, na łożu gdzie mamy czas na refleksję pomyślenie, zmienienie podejścia do życia na samoudoskonalenie się i opamiętanie. Człowiek bez chorób byłby tak dumny że sam by ze sobą nie wytrzymał - duch przestałby się rozwijać - już dziś widzimy kryzys głownie ducha... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 10:25
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
OTYŁOŚĆ to forma raka. To CIAŁO ŻYWE RAKA. Tak jak my mamy cialo żywe tak i rak wyksztalca sobie ciało zywe i jest nim OPASŁOŚĆ. To jego ciało zywe widzialne. Walerus - BÓG stworzył życie a człowiek je zepsuł. Bo miał wolną wolę i postapił jak uczen czarnoksiężnika. A wiec nie zasługuje aby miec wolną wole.
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 10:29
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lut 2018, 20:54
 
   
0
Tylko że rak to nie jest wirus, ani program, ani nawet część genu, ani sztuczne białko bądź też forma życia. To jest nieweryfikowalny błąd przy zapisie, patologiczny odczyt, error duszy. I dlatego zawsze będzie występować, nie w ten sposób to w inny, po przyczyna jest w każdej sytuacji zawsze odmienna i wyjątkowa. Nie wspomnąc o tym, że nawet przeszczep lub wirus może wywołać raka, a jak coś jest przerzutowe, metastatyczne to mamy już prawdziwe czary. ;-)

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 21:26
levi
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Otylosc to nie zadna forma raka tylko mechanizm ewolucyjny ktory zamiast nam pomagac zaczol przeszkadzac. Nie można byc otylym spalajac wiecej kalorii niz zjedlismy. To fizycznie niemozliwe. Chyba ze pobieramy energie z innego zrodla ale wtedy tez nastepuje regulacja i proces zdrowienia. Nie pobierzemy jej wiecej niz jest nam potrzebna

Otylosc to wynik stylu zycia, ciekawe czemu ludzie w azji albo na bliskim wschodznie maja znikomy odsetek osob chorych na otylosc. Bo oni nie zra jak swinie , nie jedza tak olbrzymich porcji i tak silnie przetworzonego zarcia nie wrzucaja w siebie 300 g frytek Coli i Shakow gdzie poziom cokrow i kalorii starczyl by na 3 razy dluzej niz wynosza przerwy miedzy posilkami ,miedzy ktorymi i tak sie praktycznie nic nie spala (tyle o ile podtrzyywanie funkcji zyciowych)
Podstawowym problemem jest zmysl wzroku zaczelismy "jesc oczyma" nie kierujemy sie glodem tylko wzrokiem, przestajemy kupowac cos bo jestesmy glodni tylko by zabic czas i bo podoba nam sie jak dana potrawa wyglada i ile jej jest a przy okazji jaka jest tania. To sa glownie problemy psychologiczne, do tego dochodzi chemia ktora powoli uposledza kolejne funkcje organizmu i powoduje ze poprostu chorujemy.

Owszem pewne formy mutacji genetycznej rozregulowuja wewnetrzna maszynerie gdzie spalanie tluszczow i bialek jest zaburzone, rowniez klopoty hormonalne ktore steruja tymi procesami ale nie jest to duzy odsetek. To sa juz raczej marginalne i najczesciej bardzo ciezkie przypadki jak Manuel Uribe. Mowie to z pelna odpowiedzialnoscia samemu przydalo by mi sie zrzucic 2-3 kg ;) .

Chyba ze Jurek mowi alegoriami ze to odbicie naszego stylu zycia i rak spowodowany naszymi obyczajami przez ktore przejawia sie wlasnie otylosc, ale rownie dobrze mozna powiedziec ze Cukrzyca, Choroby serca i nerek, miazdzyca ,niskie samopoczucie, reumatyzm etc i wiele wiele innych ktore niekoniecznie musza miec zwiazek z otyloscia.

A co do genetyki program wirus ciagle sie zmienia i samoczynnie dostosowuje do warunkow, rownie organizm ewolucyjnie zaczyna wyksztalcac na niego odpornosc. A przeciez Wirus to nie zycie w kryteriach medycznych jak bakteria czy jednokomorkiec tylko cos na ksztalt "zlej czasteczki" patologicznego bialka.
----- -----
Chwytam !
Ok Jurek opisal swoimi slowami co to jest Wirus a nie rak. Jak by sie tak przyjzec jego wypowiedzi to jest to fragment podrecznika z biologii tylko opisanego wlasnymi slowami. Ok , opisal Wirusa jako program ktory infekuje rozmnaza sie i zabija nasiciela replikujac sie do granic mozliwosci organizmu i zastepujac kod komorki(informacje) swoim wlasnym. Jasne ze nosimy w sobie rozne informacje cala flora bakteryjna a czesc genomu wedlug naszej wiedzy jest uznawana za smiecie. Pozatym genom ma jeszcze jedna warta wspomnienia wlasciowsc ze potrafi przyswajac oczywscie dlugo terminowo obcy material i laczyc go z wlasnym w procesie ewolucji.
A wracajac do otylosci co jesz tym sie stajesz jest bardziej prawdziwe niz sie moze zdawac. Sciana komorowa jest bardzo cienka a z racji tego ze komorka oddycha i sie pobiera pokarm pobiera tez "informacje"
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 9 lut 2010, 21:56
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
levi - a co powoduje że ludzie żrą a nie jedzą? I to co powoduje, zmusza aby żreć to to jest ten rak. Ja piszę o przyczynach a nie o skutkach. Skutki to każdy widzi. CO POWODUJE ŻE LUDZIE MAJĄ OCHOTĘ TAK JEŚĆ? Co wzbudza tą ochotę? Co wzbudza ochotę na zabijanie? na kradzież? na gwałt? CO WZBUDZA WASZĄ OCHOTĘ? / kto? /
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 10 lut 2010, 00:36
levi
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Materialistycznie zorientowane Ego, strach, brak wiedzy, niepewnosc etc
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 10 lut 2010, 12:46
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
jurek napisał(a):
levi - a co powoduje że ludzie żrą a nie jedzą? I to co powoduje, zmusza aby żreć to to jest ten rak. Ja piszę o przyczynach a nie o skutkach. Skutki to każdy widzi. CO POWODUJE ŻE LUDZIE MAJĄ OCHOTĘ TAK JEŚĆ? Co wzbudza tą ochotę? Co wzbudza ochotę na zabijanie? na kradzież? na gwałt? CO WZBUDZA WASZĄ OCHOTĘ? / kto? /

Słaba psychika, chemiczne ulepszacze i stabilizatory, brach zdrowych nawyków - złe wychowanie, prymitywne instynkty, promowanie odmienności, skrzywione wzorce - słowem zamiast żyć na drzewie i gonić za bawołami - w "dupach" nam się poprzewracało - a jednostki odmienne nie są eliminowane za wczasu - jak kiedyś... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Cel życia maszyn Napisane: piątek, 12 lut 2010, 00:01
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
każda planeta ma określony zapas życia. Tak jak każdy z was. Ale jak swoim życiem podzielicie sie z chorobami to szybko ono sie kończy. Optymalna ilośc osobnikow człowiekowatych na planecie typu Ziemia to ok 400 milionów. I wtedy życia starczy na miliony lat. Dla 6 miliardów odpowiednio krócej a przy gospodarce rabunkowej jeszcze krócej. Zwróćcie uwage na kredyt. Na życie na kredyt. Jest to już życie życiem z przyszłości. Zużywacie życie które miało być dla waszych potomków. A jezeli zużywacie to zycie potomków to tym samym dla nich zabraknie a jak dla nich zabraknie to ich nie bedzie. A wiec nie bedziecie mieć potomnych. I koniec. I o to chodzi. Aby nie było życia. Taki jest cel życia maszyn. ZUŻYĆ wam życie abyście nie mieli dla potomnych. I rasa ludzi zniknie a oni pozostaną bo czym innym "żyją". Bo maszyny mają wytyczony CEL - zniszczyć żywe. Na ile lat starczy Puszczy amazońskiej? Głównej dostarczycielki tlenu. A ropy? Czy każdy MUSI mieć samochód? A czystej wody pitnej? A ile produkujecie śmieci? A nieczystości kanalizacyjne? Jak dlugo żywa ziemia to wytrzyma? Na jak dlugo tego starczy? A samoloty? Niszczą najwyższe partie atmosfery . Tam gdzie są pola morfogenetyczne planety. A smog elektroniczny? komórki, internet, radia i Tv. I najważniejsze -zapłon iskrowy samochodów. Fale elektromagnetyczne produkowane przez świece. A one są o tej samej czestotliwości co fale beta mózgu. I DEBILUJĄ was. Zwróćcie uwage na stan swego mózgu / na swój stan/ po przejechaniu samochodem kilkuset km.
Re: Cel życia maszyn Napisane: piątek, 12 lut 2010, 16:45
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nie trzeba tego daleko szukać zobaczmy metropolie termitów tam widać jak na dłoni jaki jest koniec cywilizacji .
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 08:40
cisza

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
8.31: Można temat ubierać w dowolne słowa i przykłady,ale ...maszyny,o ile wiem ,nie mają celu,który moga same sobie obierac!To konstruktor nadaje im go i...koniec-kropka!
My jednak,mamy tzw.wolną wolę,czyli mamy sami sobie obierać cele.Sztuka polega na tym/plan Boga-stworzyciela naszego/ abyśmy po /podobno/tys.czy nawet mln.wcieleń doszli w końcu do jedynego...właściwego celu: powrócili do źródła: Boga!Stając się nim,czy lepiej:stapiając z nim...
Jak woda wyparowawszy z oceanu...w końcu i tak musi doń powrócić!
Taka interpretacja jawi mi się najdoskonalszą z możliwych!A,że Bóg to z założenia CZYSTA DOSKONAŁOŚĆ...jak MISTRZ...no to my uczniowie Jego nie mamy innego wyjścia jak tylko:powracać doń!
Idąc ku Niemu,możemy walić prosto jak po sznurku/święci.../ albo możemy zabawiać tu i tam
po drodze,mitrężąc niepotrzebnie czas!?
Niekoniecznie!Bóg...może jednak,nie wiedzieć,nie rozumieć wszystkiego!
Możemy mu więc przynieść,dzięki tej mitrędze,opóźnieniu coś czego jeszce nie widział!
:o
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 11:59
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
Zauważyłem, że strasznie krytykujecie życie, pęd cywilizacji, konsumpcjonizm, itp.
Zatem mam propozycję, idźcie na urlop do zakonu i módlcie się, medytujcie, orajcie pola... Bardziej stęsknionym boga polecam dozgonne pozostanie tam.
Zobaczymy ile wytrzymacie "nie mitrężąc niepotrzebnie" czasu....
Każdy z nas narzeka, widzi niedoskonałości, ale dalej brnie w to całym sobą. Dlaczego zamiast gadać nie wysiądziecie z tego pociągu, czego się boicie ??

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 13:06
donata
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Heruur napisał(a):
Zauważyłem, że strasznie krytykujecie życie, pęd cywilizacji, konsumpcjonizm, itp.
Zatem mam propozycję, idźcie na urlop do zakonu i módlcie się, medytujcie, orajcie pola... Bardziej stęsknionym boga polecam dozgonne pozostanie tam.


Mnie się też tak wydaje, że z tej złej technologicznej rzeczywistości, to powinno się uciec i najlepiej do klasztoru, założywszy najpierw ,,pokutny worek'' .Wszak tylko taka szata będzie czysta i nie będzie przypominać o grzechach tego zepsutego świata. Ja to bym jeszcze dorzuciła małe biczowanie raz dziennie, ale to może by była już zbytnia ekstrawagancja.

"Serce jest Świątynią Boga..."
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 13:20
mrmarhol
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
środa, 6 cze 2018, 18:29
 
   
0
Polecam wszystkim chętnym do przeczytania książkę:

http://www.apiterapia.biz/pliki/naukowa ... ia-sie.pdf

Jest bardzo krótka i szybko się ją czyta.

Wszystko ma swój cel...

"Moją ojczyzną jest świat, a moją religią jest czynienie dobra" Thomas Paine
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 13:52
cisza

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
donata napisał(a):
Heruur napisał(a):
Zauważyłem, że strasznie krytykujecie życie, pęd cywilizacji, konsumpcjonizm, itp.
Zatem mam propozycję, idźcie na urlop do zakonu i módlcie się, medytujcie, orajcie pola... Bardziej stęsknionym boga polecam dozgonne pozostanie tam.


Mnie się też tak wydaje, że z tej złej technologicznej rzeczywistości, to powinno się uciec i najlepiej do klasztoru, założywszy najpierw ,,pokutny worek'' .Wszak tylko taka szata będzie czysta i nie będzie przypominać o grzechach tego zepsutego świata. Ja to bym jeszcze dorzuciła małe biczowanie raz dziennie, ale to może by była już zbytnia ekstrawagancja.

13.41.Jak byłem mały...to świat techniki wchłonął mnie cały; czego to ja nie robiłem!Wszystkiego w sumie spróbowałem.A,że trafiło mi się w rodzinie inteligenta choć leśno-rolnego/po dziadkach / i poPGRawego ur. to i wsiawe życie bardzo sobie chwalę!
Miasto dla mnie to same "ZŁO"...
Najciekawsze,że Bogowie też taż uważają i ku naturze jak tylko mogą nakłaniają!Powrotu!
Takie np.UFOle też "lubują się" w naturszczikach,o ochronę proszą,a straszą"zagładą" jeśli nie zrobimy tego!
Pamiętacie słynny przekaz z 24.10.1987r w W-wie pewnej kobiecie?
Ciszą tu tylko można wejść: przekaz z transcendencji.
ON...Bóg-Mistrz/nazwał się Prawdą Absolutną!Stwórcą świata.../ też zalecił udać się w kierunku CISZY,która dzięki łagodności "wibracji" pozwoli do Niego dotrzeć!
W zgiełku i hałasie...niczego nie zobaczymy!
Dokładnie i to samo widzę w słynnych ost.przekazach dla Tatiany Mikuszyny:rosjanki...
Tak,że : do lasu,na drzewa i jaskiń!
Spokojnie: ale w nowoczesny sposób...
Ceny domów w jaskiniach/sic!/ w takiej Hiszpani są nader wysokie!Dlaczego?
Miasto zabija... :o
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 13:59
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
Do: cisza
Mniemam, że mieszkasz na wsi i prowadzisz ekologiczne gospodarstwo ?

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Cel życia maszyn Napisane: wtorek, 16 lut 2010, 19:15
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lut 2018, 20:54
 
   
0
Heruur napisał(a):
Do: cisza
Mniemam, że mieszkasz na wsi i prowadzisz ekologiczne gospodarstwo ?

Szum mieszka na prowincji, ale wsią bym tego nie nazwał. Poza tym ma nieco nieaktualnych informatorów. Żadnej Rady Karmicznej na Słońcu nie ma. Nie tutaj. Ale to co pisze na blogu w pewien sposób jest cenne, tylko że szkoda że zrozumiałe tylko dla wtajemniczonych w temat. Raczej nie zdaje sobie sprawy jakich spraw tyka, tylko poszukuje. Trzeba będzie zadziałać, sięgnąć tu i tam. Zobaczysz jak zmieni się to co pisze. Czysta empatia. ;)

A maszyna, technika jako że jest osadzona w materii a ta ma źródło w duchu, dla racjonalnych umysłów które myślą że tak być powinno i na pewno działa, zawsze zaistnieje pewna osobliwość pozornie sprzeczna, a raczej wynikająca z usilnego porządkowania rzeczywistości przez rozum człowieka. Bo logika i rozum są wewnętrznie sprzeczne, osadzone w próżni i kwiatach nicości. To co jest zrozumiałe i linearne to tylko niewielka cześć wszechrzeczy. Oni o niczym nie decydują, niczego nie ustalają i za nic nie odpowiadają, niczego nie kontrolują. No ale jak poddasz się ich woli to na pewno będą mieć na ciebie wpływ.

Cisza na blogu napisał(a):
Uwierzcie mi, żadne wasze osiągnięcia nie są możliwe, jeżeli nie wstąpicie na stopień Hierarchii i nie podporządkujecie swego życia Wielkiemu Prawu istniejącemu w tym wszechświecie. Żałosne próby licznych do osiągnięcia cudownych sił/mocy, nie rozstając się ze swoim ego, ani ze swoimi licznymi nawykami, do niczego dobrego nie prowadzą, poza wytwarzaniem karmy którą, jak zapewne wiecie, trzeba (potem) odrabiać.

Nic w tym wszechświecie nie zachodzi przypadkowo. Wszystko jest podporządkowane surowemu Prawu. Tylko gdy w całości rozstaniecie się z pragnieniem otrzymania cokolwiek dla siebie osobiście, do waszej dyspozycji przychodzą siły, dzięki którym możecie naprawdę tworzyć cuda nie tylko na planie subtelnym, lecz również sprowadzać te cuda na plan fizyczny.


To nie surowe prawo, karma i nie hierarchia. Już przy samym tym powinien ci się włączyć alarm. To są samozwańcy i pies im w wielce duchowe tyłki. To jest taka typowa scholastyka myślenia.

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 17 lut 2010, 05:27
cisza

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
5.10: Oni o niczym nie decydują, niczego nie ustalają i za nic nie odpowiadają, niczego nie kontrolują. No ale jak poddasz się ich woli to na pewno będą mieć na ciebie wpływ. napisał Henito.
Zabawne,bo właśnie przed wejściem się obudziwszy dokładnie i ten problem:KONTROLI ze strony "Bogów" jąłem rozważać!
Dlaczego tak "zaciekle" każda strona nakłania do im się poddania?Miałem to np.w pracy gdzie mnie "komuna" chciała zakapować...,teraz Zw.Zawodowe...Jehowi itd!Taki ENKI z Misji Cheopsa
to już w ogóle: znaczyć chce na rączce i czółku!
Wizjonerka Z.Nosko najeżdżała na Jehowych,oni na Chrześcijan!CO TO MA ZNACZYĆ?
Dla pewności...nigdy nigdzie się nie dałem wciągnąć!
Ja faktycznie jestem wiecznym/?/SZUkaczem?
Stanie z boku,a raczej pomiędzy to chyba jedyna właściwa...mądremu postawa!
Opętania zdarzają się ...wyłącznie wierzącym!Czy to nie zastanawiające?
Wielki plus=zaangażowanie w jakiś temat,grupę natychmiast wywołuje polaryzację=rodzi się "wróg",czyli "MINUS"...
Boski smok mądrości...wyłania się spomiędzy obu stron w TAO...
Pozostaje więc umiar,zrównoważenie: CISZA jednym słowem?!
No ale tego właśnie i naucza MISTRZ od Prawdy Absolutnej z 24.10.87r!

Pozostaje pytanie: dlaczego zdarzają mi się i to tak masowo takie różne cuda nie widy?
KTO za tym stoi? Moje "JA"?Czy ON...ONI?

Heruur; nie popadam w przesadę,tak i więc moje tzw.gosp.jest...akuratne!Ani w te ani w tamte...trochę tego/nawozu sztucznego.../ a trochę naturalnego!
Co jednak jest tak naprawdę sztuczne a co naturalne? Znów ta interpretacja!
Każda w końcu RZECZ jaka istnieje jest produktem jakiegoś procesu jest wiec i "sztuczna" i naturalna jednocześnie...ponownie dochodzimy do konieczności;
ZŁOTY ŚRODEK to jest to!Stosowanie w nadmiarze czystego składnika rodzi same zło!
O,Midas: wszystko chciał mieć ze złota1Ale jak wtedy żyć?Nie można posprzątać pokoju na "wieki'...no bo jak wtedy mieszkać w nim?
Nie można też iść w kierunku w jakim idzie świat!Szmal,seks,szmira...
A co z naturą,spoko życiem,poezją itd?
I dlatego wymyśliłem "nowy" styl życia!Ani to miasto ani wieś...tak naprawdę żyjemy wtedy
jakby wszędzie jednocześnie:
W lesie,przy polu,w ogrodzie,na łące,nad wodą...a dom to i "normalny" ale/niezatapialny!/ i zarazem pod ziemię zapadły/choć na wzgórzu!/. Złoty to środek!
Nic ci nie może zagrozić...tak jak dziś np.ktoś zapodał,że już po kilku dniach/?/ braku prądu...
ludzie zaczną umierać jak w czasie zarazy; lawinowo zacznie się walić dosłownie wszystko!
Ale tylko w...miastach!Na wsi...a już zwłaszcza w "moim" stylu; sielanka jest wieczna!
24 max.słoneczne może zdemolować satelity,linie przesyłu prądu...Już tak bywało!
Co wtedy ,wy miastowi zrobicie?Polecam...bicie się w pierś i: na "drzewa" EWAkuować się!
Nigdy nie stosowałem żadnych diet!"Żrę" wszystkiego po trochu...
To chyba najlepsza strategia: unikasz tzw.słabych ogniw=brak istotnego mikroczynnika,który sprawia,że niepotrzebnie trawisz "tony" jedzenia i wciąż chorujesz!
Mój stan zdrowia?Cóż lekarz ze zdziwieniem zapytał; czy pan aby napewno ma tyyyyyle lat?
Wyniki mówią,że o conajmniej ...10 mniej!Znaczy? "moja" strategia,"dieta"...czyni cuda! :o
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 17 lut 2010, 12:17
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
Co sztuczne a co naturalne ?
Zagłębiasz się w niepotrzebne szczegóły na tym forum.
Sztuczne to takie, co jak popatrzysz na etykietę, to ma wzór chemiczny taki, że go nie potrafisz odczytać, a naturalny to taki jak sam se nasrasz pod drzewem, albo jakieś zwierzątko to zrobi. I tego się trzymajmy.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 17 lut 2010, 13:27
cisza

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Heruur napisał(a):
Co sztuczne a co naturalne ?
Zagłębiasz się w niepotrzebne szczegóły na tym forum.
Sztuczne to takie, co jak popatrzysz na etykietę, to ma wzór chemiczny taki, że go nie potrafisz odczytać, a naturalny to taki jak sam se nasrasz pod drzewem, albo jakieś zwierzątko to zrobi. I tego się trzymajmy.

Tak,tylko,że w tych szczegółach siedzi...?Doskonałość=MISTRZ!
Dlaczego tak chwalimy ...japońskie cudeńka:samochody,elektronikę,bonsei?
Dopracowali "wszystko" do najdrobniejszego szczegółu!TOYOTA,jaką tłukłem 7 lat po wiejskich wertepach...do 100 km codziennie/sic/ a już miała ponad 10 lat;śni mi się po nocach!
No a my,byle prędko,po łebkach,jakoś to będzie...
Z malucha "naszej" prod.farba odpadała płatami już po kilku dniach,a jakość użytkowania też mi się śni,ale jako...KOSZMAR!
Ta prowizorka,pośpiech i bylejakosć..towarzyszy mi nadal w pracy!
Normalnie ...wychodzę z SYSTEMU!Z waszego "matriksa"!
Wczoraj obejżałem 2 filmy idealnie w temacie,ale...może założę lepiej nowy wątek;
Film a rzeczywistość. :?
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 17 lut 2010, 14:19
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
trzy tys lat temu żyl Homer. Pod pewnymi względami przewyższa jego umysł umysly wspólczesne. Kierunek rozwoju umyslu poszedl w strone rozwoju technologi maszyn i protezowania umyslu maszynami. Po co czlowiekowi UMYSŁ? Aby przezywał życie rozumne, bo zycie swiadome to i zwierzeta mają. A co obecnie się dzieje? tworzycie protezy umyslowe do przezywania życia rozumnego sami wracajac do przeżywania życia świadomego niepotrafiącego nic nowego wymyslić a tylko wykonywac co inni wymyslą. jak zwierzeta wytresowane. czego dzieci się uczą ? jak obslugiwac komputer i że tam jest wiedza. Zwykła tresura. Krowę też można nauczyć że jak pyskiem naciśnie to pojawi sie woda. Powstaja maszyny zastepujące w swoich funkcjach ludzi. Czy potraficie życ bez maszyn? Nie tych prostych zastępujących ręce i wysiłek fizyczny ale tych za was myslących. Przestajecie sami mysleć cedując to na maszyny. Myslenie tworzy inteligencję. Umyslu naturalnego inteligencje naturalną i umyslu sztucznego inteligencję sztuczną. I INTELIGENCJA NATURALNA TO BÓG a sztuczna to szatan. A komu holdujecie? Co rozwijacie? naturalną czy sztuczną? Mowicie ;Bóg jest w każdym. W każdym? Kto rozwija swoją naturalną inteligencje? lepiej siaść przed ekranem i gapić się na nowy serial imitujący zycie. Rano do pracy i tak codziennie. I PO CO?
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 17 lut 2010, 16:59
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 11:51
 
   
0
jesteście bydłem /bez obrazy./ Tak jak wy chodujecie bydło dla pokarmu , dla mięsa tak wiekszośc z was jest chodowana na pokarm. Żywe maszyny / ludzkie ciała ze sztuczną inteligencją/ nie maja własnego życia i muszą go pobierać z zewnątrz czyli z was. /wampiryzm energetyczny itp/ Jak to sie odbywa? Jesteście stymulowani, macie "straszną" ochotę sie kochać i powstaje potomek z NOWYM życiem długim na ok 120 lat. A ile zyje ? Jak dobre to parę , kilkanaście lat i zgon tragiczny i zapas życia na np 100 lat. / najlepsi giną młodo. Czy nie tak? / I co sie dzieje z tym życiem? A jest magazynowane odpowiednio i ZUŻYWANE przez nie mających własnego. I po to jesteście chodowani. Autentycznie. A choroby ? Też pasożytują na was. Macie życie na każdym poziomie i na każdym poziomie jest jakiś pasożyt. A w swiecie widzialnym ? Co nikt na was nie pasozytuje? Dla kogo pracujecie? Dla kogo rzucacie na tace? Aby zyć to sztuczne życie MUSI zabijać. Pierwszy był wg Bibli Kain ktory zabił i wchłonął w siebie życie abla. A co stało się z życiami pomordowanych w obozach i na wojnach. Które panstwo wzbogacilo sie na wojnie? I toczy te wojny. IM WIĘCEJ ŻYCIA TYM WIECEJ BOGACTWA. A im wiecej bogactwa tym wiecej samic. A samica to zycie doczesne. Bez niej nie można żyć. Żyjąc z nią od niej otrzymuje sie życie doczesne. Im wiecej samic tym wiecej życia. A im samica ladniejsza tym to zycie bardziej atrakcyjne. A kto zgarnia te najladniejsze? A ten najwięcej czerpie kto zdeflorował samicę. Bo żródlo tego zycia doczesnego w samicy staje się jego wlasnością. Po to jest dziewictwo. A kto moze sobie kupić życie ? w agencji? Biedny? czy biedny ma ładną samicę? Który bogaty ma brzydką kobietę? I czy tylko jedną? swiat jest ciekawiej zbudowany niż sądzicie. Nic nie jest przypadkowe lecz celowo stworzone.
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 17 lut 2010, 17:39
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
jurek napisał(a):
A im samica ladniejsza tym to zycie bardziej atrakcyjne...czy biedny ma ładną samicę? Który bogaty ma brzydką kobietę? I czy tylko jedną?

A Ty tak długo już bez samicy? :shock:
Re: Cel życia maszyn Napisane: środa, 17 lut 2010, 17:58
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Do Jurek ,zobaczmy wyznawców z bliskiego i dalekiego wschodu jeden przywódca duchowy, dla przykładu ,w wieku już emerytalnym ma 99 samic .
Strona 1 z 2 [ Posty: 45 ]

*1 2 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Cel Życia

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 4.147s | 40 Queries | GZIP : Off ]