Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot]
fd8abdbff3cb5ac468612c1722a83a78
fd8abdbff3cb5ac468612c1722a83a78
Strona 4 z 5 [ Posty: 139 ]

*< 1 2 3 4 5 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: sobota, 1 lip 2017, 12:53
Noemi

reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 31 lip 2017, 07:41
 
   
0
To jest zaiste godna pochwały chrześcijańska postawa.
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: sobota, 1 lip 2017, 13:30
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
no zmartwię cię bo z tego co wiem to Szczyglis nie jest chrześcijaninem, ja zresztą też się nie uważam , chyba tylko Stefan i Aleksandra

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: sobota, 1 lip 2017, 13:56
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
+1
Jak najbardziej jest mozliwe zostawic ich samych sobie i niech sobie radza wg praw jakie uznaja. Po co im sie bialy czlowiek m sie mieszac? Bedzie potem oskarzany ze sie miesza. I tak my biali ludzie jestesmy oskarzani o te mieszanie sie i pomaganie Afryce. Sa misje himanitarne w Afryce i co to dalo???
Ja pomagalem finansowo ludziom z biednych krajow przez lata ale spotkaly mnie tylko roszczenia wiecej i wiecej, a ci ludzie nie przyjeli zadnych zasad co to maja zrobic w swoim zyciu zeby poprawic swoje zycie. Najwazniejsze dla takich biednych, glodnych ludzi bylo nie kupno zywnosci ale najnowszy smartphone, albo markowe ubranie co robili imigranci co przyplyneli lodkami do Wloch?? Narzekaja na wloska kuchnie bo tam same makarony , protestuja bo wi-fi nie dziala za szybko i demoluja osrodki dla uchiodzcow bo budyniu czekoladowaego zabraklo. Nagranie "biednych" uchodzcow wloskiego hotelu:

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=5XLnY--3LBI


The truth is out there
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: sobota, 1 lip 2017, 17:05
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
+1
Noemi napisał(a):
To jest zaiste godna pochwały chrześcijańska postawa.

sirAzgar napisał(a):
no zmartwię cię bo z tego co wiem to Szczyglis nie jest chrześcijaninem, ja zresztą też się nie uważam , chyba tylko Stefan i Aleksandra


To nie ma żadnego znaczenia kto kim się uważa, bo to nie przynależność tu, czy tam świadczy o człowieku. Natomiast zdziwiło mnie Noemi Twoje stwierdzenie, bo to tak jakby wynikało z niego, że chrześcijanin jest zły, jeśli nie pomaga Afryce. Aż mi się przypomniała pewna dyskusja, do której lepiej nie wracać na temat tego kto, jak i kiedy jest zły...Noemi, chrześcijanin powinien pomagać, ale z głową, a nie w akcie desperacji. Jeśli ktoś nie chce zajmować się sprawami jakiegoś kraju na drugim końcu świata (tak - dla nas jest to kraj na końcu świata) to w niczym mu to nie umniejsza. Stefan, czy Aleksandra nie robią się w żaden sposób gorszymi ludźmi przez to, że nie siedzą obecnie na misji humanitarnej w Afryce.

Ale tym razem to chyba jednak bezpośrednio do mnie było skierowane, bo odpisywałaś na mój post, a więc napiszę tak: uwierz mi, że bardzo, ale to bardzo bym chciał, żeby świat był lepszym, niż jest. Chciałbym, żeby każdy był szczęśliwy i naprawdę nikomu nie życzę źle, ale żyję też już trochę na tym świecie i nie mam od bardzo dawna żadnych złudzeń, że świat w jakikolwiek sposób można naprawić. To jest niemożliwe. Nie można go naprawić "za kogoś", a ludzie zmieniać się nie chcą. Na siłę im tego nie narzucisz i to się nie tyczy jedynie Afryki. Jeśli Cię to interesuje, to staram się kierować wartościami podobnymi jak w chrześcijaństwie, ale formalnie jakimś pełnoprawnym członkiem tej religii nazwać się nie mogę, bo byłoby to nieuczciwe z mojej strony, gdybym tak stwierdził, aczkolwiek kulturowo i cywilizacyjnie pod chrześcijaństwo oczywiście przynależę i jest mi z tym dobrze - niczego bym w tym nie zmieniał i murem stanę za kulturą chrześcijańską, jeśli będzie taka potrzeba, bo to jest "moja" kultura. Tyle o mojej "postawie".

Wracając do tematu, to Argon napisał jaka jest mentalność i postawa ludzi z Afryki. Ja bym od siebie dodał, że jest to mentalność, którą właśnie dopiero teraz biały człowiek może zobaczyć na własne oczy, bo wcześniej jego wiedza opierała się jedynie na relacjach bezpośrednio z Czarnego Lądu. Teraz mamy to u swoich bram, że tak powiem i dobitnie to pokazuje jak jest naprawdę. Media mogą sobie mówić o biednych, zagłodzonych kobietach z dziećmi, podczas gdy realia okazują się być zgoła odmienne, co zresztą udowadnia obserwacje i relacje Argona. Wszystko się zgadza.

Takim ludziom ja nie mam zamiaru w żaden sposób pomagać, niech wracają do siebie i wystrzeliwują się nawzajem, bo sąsiad Bambo postawił chatę z bambusa, którego mi ukradł z plantacji. Naprawdę nie mam zamiaru i nie będę mieć zamiaru robić czegokolwiek w ich sprawie. Ja po prostu nie mam więcej pytań co do mentalności tych ludzi, wystarczy mi to co widziałem. Jeśli uważasz, że da się tych ludzi zmienić to moim zdaniem jest to duuuża naiwność. Nie spotkałaś chyba jeszcze w życiu człowieka, który byłby prawdziwym zwierzęciem, jeśli ciągle masz takie złudzenia. I nie życzę Ci, abyś spotkała.

Afryka wg mediów:

Obrazek

Afryka realnie:

Obrazek

Nie twierdzę, że nie ma tam głodu, bo jest, ale dostrzegasz jedynie jedną stronę medalu.
Tej drugiej starasz się nie widzieć (widzisz, że ona jest, ale nie dostrzegasz jej istoty), a to właśnie istota tej drugiej strony jest problemem, ta akurat, na którą wpływu nie masz i nie będziesz mieć nigdy żadnego. Nie strona sama w sobie, ale jej istota, którą jest mentalność i uwarunkowanie kulturowe. Również i w Europie problemem nie są imigranci z Afryki - bo tych ludzi spokojnie by się wyżywiło i im pomogło, gdyby oni byli inni. Oni sami w sobie nie są problemem. Problemem jest ich mentalność, a tej zmienić się nie da. To dzikusy.

Ja naprawdę nie powiedziałbym żadnego złego słowa o tych ludziach, gdyby oni byli inni. Ale nie są inni.

Jeśli według Ciebie moje podejście do tematu Afryki sprawia, że w Twoich oczach jestem jakimś gorszym człowiekiem, to trudno. Mogę z tym żyć, bo i nie takich rzeczy się już w życiu nasłuchałem na swój temat.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: sobota, 1 lip 2017, 18:02
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Mnie najbardziej jednak dziwi to, że Noemi się chce okaleczyć. Bo jeśli ma potrzebę pomagać akurat Afrykanom to OK. Choć oczywiście to niesie wiele zagrożeń. Ale nijak nie mogę pojąć, że w celu pomocy konieczne jest okaleczanie się. Tak jak wcześniej Stefan napisał, że to nieprawdopodobne, aby to jakaś chrześcijańska misja była. Też mi się w to nie chce wierzyć. Mogłabyś podać namiary na tę grupę lub misję (o ile to misja)?
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: sobota, 1 lip 2017, 18:39
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
+2
Noemi napisał(a):
Zakon o którym pisałam jest jeden na tle bardzo dużej liczby misji tradycyjnych, które od lat tam działają i nic nie wskórały. Może więc taki eksperyment ma szanse, oczywiście w długiej perspektywie czasowej. Ja nikogo nie chcę przekonywać, a już werbować do swojego pomysłu nawet mi nie w głowie. Chciałam się w jakiś sposób poradzić ale liczyła na konstruktywną radę, a nie totalną krytykę. Jak bym wpadła do betoniarki!!!


A teraz zejdź na ziemię i zacznij myśleć racjonalnie.
1. możesz skontaktować się z Ochojską, która zna Afrykę i spytaj się co myśli o tego typu poświęceniu i czy to ma prawo się sprawdzić w tamtych warunkach.
2. sprawdź źródło tego zakonu u misjonarzy, mają swoją stronę internetową http://www.misje.pl/misje-318, bo zdecydowanie pachnie mi tu sektą.
3. jak się tak chcesz poświęcać to poszukaj najbliższego hospicjum
4. daj sobie czas około 3 lat na podjęcie takiego kroku,
5. pamiętaj, że ten świat jest tak skonstruowany, że całego się zbawić nie da.
6. okaleczenie siebie jest złem, a zła złem się nie zwalcza.
7. dzisiejszy świat potrzebuje ludzi mądrych, twardych, stanowczych, a nie idealistów, których nikomu niepotrzebne pomysły, typu obrzezanie u kobiet, doprowadzają absolutnie do niczego.

Cytuj:
Może więc taki eksperyment ma szanse, oczywiście w długiej perspektywie czasowej.


Nie czas na eksperymenty.
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: sobota, 1 lip 2017, 20:46
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
o i Aleksandra to super opisała, aż bym napisał jak chłopu na miedzy , przepraszam Olu :)

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: sobota, 1 lip 2017, 23:43
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Wiem, że ranking IQ nie oznacza więcej niż zdolność do rozwiązywania tego typu rankingów. Ale spójrzmy na tę mapę i porównajmy z mapą biedy na świecie. Korelacja jest, tylko czy to bieda pociąga za sobą niskie IQ społeczeństwa czy może odwrotnie. A może istnieje oddziaływanie w obie strony?


Obrazek


Obrazek
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 03:53
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
kanu napisał(a):
A może istnieje oddziaływanie w obie strony?


Według mnie to raczej na pewno działa to w obu kierunkach.
Ja to widzę tak: moim zdaniem ta zależność istnieje na zasadzie czegoś w rodzaju sprzężenia zwrotnego, tj. że z biedy (braku warunków, wykształcenia, zacofanej i agresywnej kultury, etc.) wynika - bo musi wynikać - brak jakiegokolwiek rozwoju jednostki i co za tym idzie - bardzo niska jej inteligencja.

Następnie z racji warunków takich jakie są i bardzo niskiej inteligencji nikomu tam nie w głowie polepszanie stanu rzeczy i brak choćby pomysłów, czy chęci (bo o możliwościach nie wspomnę), aby cokolwiek u siebie zmienić - a z tego siłą rzeczy wynikać musi dalsza bieda. I koło się zamyka. Taka samonapędzająca się karuzela - perpetum mobile zacofania cywilizacyjnego, jeśli miałbym to do czegoś przyrównać. Dlatego też między innymi jest to wg mnie sytuacja bez wyjścia, bo żeby dokonała się jakaś zmiana to musiałoby jednocześnie zmienić się i jedno i drugie, a to raczej niemożliwe, a już na pewno nie jest to łatwe.

Jeszcze taka mała dygresja - tutaj w zasadzie, żeby być uczciwym to nie ma co obwiniać Murzynów tam mieszkających, bo nikt z nas nie wybiera miejsca, w którym przychodzi mu się urodzić (załóżmy, że tak jest). Jeśli więc zakładać przypadkowość miejsca, w którym się człowiek rodzi i ma się pecha, że padnie akurat na Afrykę to moim zdaniem raczej nierealnym jest, żeby nagle wyrosnąć na kogoś cywilizowanego, gdy od małego wokół jedynie bieda, zacofanie, średniowieczna mentalność i kałasznikowy zamiast zabawek. Samemu przeciwko całej wiosce i wbrew warunkom? Nie da rady, więc człowiek staje się taki jak inni, bo też i nie zna niczego innego. Jakiś tam wpływ ma też pewnie genetyka, ale myślę, że to przede wszystkim kwestia otoczenia (warunków, ludzi, etc.) w jakim się dorasta.

Nam łatwo oceniać, bo urodziliśmy się po cywilizowanej stronie świata, ale równie dobrze moglibyśmy w tym czasie uganiać się właśnie za kimś z karabinem w ręku, gdzieś w środkowej części Afryki i zamiast pisać tutaj teraz na forum to strzelać do siebie nawzajem, gdyby nasze miejsca urodzenia niefortunnie wypadły w tamtych okolicach. Też trzeba i od tej strony na to spojrzeć. To nie jest wszystko takie łatwe i takie czarno-białe jak się może wydawać...

Jeśli zakładać przypadkowość miejsca, w którym przychodzimy na ten świat, bo to też nie musi być takie oczywiste - teorie są różne, ale to już sprawa nie na ten temat... :?

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 08:06
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Ja bym jeszcze dodał warunki środowiskowe, klimat itp. Zauważ, że jest tam piekielnie gorąco, mnóstwo chorób, w tym bardzo śmiertelne. Śmiercionośne owady jak mucha tse-tse, która dziesiątkuje bydło. Wyobraź sobie, że masz 45 oC na dworze i masz pracować. Siłą rzeczy lenistwo jest tu obroną przed wyczerpaniem. W ten sposób ochraniasz organizm. Jako taka aktywność się zaczyna jak jest nieco chłodniej. To wszystko musi wpływać na ludzi. No i kształtuje mental. Myślę, że jest wiele czynników, które powodują, że ludzie tam żyją w biedzie, choć są kraje bardziej i mniej rozwinięte w podobnych warunkach.
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 08:35
Noemi

reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 31 lip 2017, 07:41
 
   
0
Jestem zdumiona jak wiele wpisów pojawiło się w temacie i właściwie ze wszystkim i się zgadzam. Ale jak przypomnę sobie zdjęcie dwuletniego dzieciaka, z rozdętym brzuszkiem, który od ośmiu miesięcy żył samotnie na ulicy, to mam uczucie jak by mi granat pękał w sercu. Tę rozpacz w oczach tego małego CZŁOWIEKA będę pamiętała do końca życia. To symbol porażki naszej cywilizacji, to zaprzeczenie ludzkiej solidarności. Może i jest o sekta, ale pożyteczna, która usiłuje ratować nadszarpnięty mocno wizerunek "białej" cywilizacji, wiarę w białego człowieka. Być może Oni są są głupsi, być może sami sobie są winni ale czy można obojętnie przejść obok bezdomnego, zrozpaczonego szczeniaka, który jest o niebo głupszy od czarnego dziecka?
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 09:08
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
@Kanu, pisząc o warunkach wliczałem w to m.in. również i klimat z całym bogactwem jego "inwentarza".

@Noemi, ja Cię dobrze rozumiem i wiem o co Ci chodzi, ale na końcu zadałaś pytanie, więc postaram się odpowiedzieć. Cóż, wszystko zależy od wrażliwości danego człowieka. Jeden będzie płakać nad zdeptanym komarem, inny przejdzie obojętnie obok płonącego człowieka. Nie zrozum mnie źle, ale można przejść obojętnie. W życiu już tak jest, że na wiele spraw trzeba czasem przymknąć oko, bo inaczej człowiek by zwariował (nie da się uratować całego świata). Trzeba mieć w sobie pewną dozę obojętności i nie jest to nic negatywnego, bo gdyby tak każdy miał żyć jedynie w celu pomagania innym, to by na tym świecie nie żył kompletnie nikt, bo wszyscy byliby zajęci tylko jednym. Nasza cywilizacja (w sensie - cała ludzkość) szybko by upadła i skończyłoby się tak, że nie byłoby już komu pomagać, bo byśmy zwyczajnie wymarli. Każdy ma jakieś problemy i każdy cierpi na swój sposób, taki już świat i losu nieraz nie da się odmienić. Ja też mam swoje problemy, Ty je masz, każdy tutaj jakieś ma i wiele z takich problemów nigdy nie zostanie rozwiązane, a pomoc nie przyjdzie. Trzeba się z tym pogodzić.

Jesteś bardzo wrażliwa. Tak wynika z tego co piszesz, ja to rozumiem i szanuję, ale myślę też, że i z czasem jak będziesz trochę starsza to spojrzysz na to wszystko nieco inaczej. Takie jest moje zdanie.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 09:12
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Jeśli to jest sekta, to mogą Cię wykorzystać zwyczajnie i jest to bardzo niebezpieczne. Być może zajmują się handlem ludźmi, a nie pomocą humanitarną. Szukają naiwnych ludzi i nimi handlują. Takie sprawy trzeba bardzo dokładnie zbadać.
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 09:33
Noemi

reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 31 lip 2017, 07:41
 
   
0
Dziewczyna po "wyczyszczeniu" jest chyba już "towarem" bezwartościowym i to może jest jeden z powodów że siostry się na to decydują. Są po prosu bezpieczniejsze, pomijając powód zasadniczy, mianowicie zdobycie zaufania i uznania miejscowych kobiet.
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 09:46
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Są wartościowym, bo można je wykorzystywać seksualnie. Nikomu przecież nie chodzi o ich przyjemność lub też aby mieć z nimi dzieci. Zresztą to może być tylko przykrywka. Lepiej to sprawdzić jak pisała Aleksandra.
A swoją drogą, to dziwne, że nie napiszesz co to za ludzie, misja itp. Masz zakaz pisania o tym? Jeśli sama nie chcesz sprawdzić to na pewno ktoś się tutaj tego dowie.
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 09:55
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
kanu napisał(a):
Są wartościowym, bo można je wykorzystywać seksualnie. Nikomu przecież nie chodzi o ich przyjemność lub też aby mieć z nimi dzieci. Zresztą to może być tylko przykrywka. Lepiej to sprawdzić jak pisała Aleksandra.
A swoją drogą, to dziwne, że nie napiszesz co to za ludzie, misja itp. Masz zakaz pisania o tym? Jeśli sama nie chcesz sprawdzić to na pewno ktoś się tutaj tego dowie.


W pewien sposób byłoby to nawet logiczne. Biorąc pod uwagę, że handel kobietami w Afryce to smutna codzienność, to ile byłoby w tym korzyści dla ludzi się tym zajmujących - taka kobieta nigdy nie zajdzie w ciążę, odchodzi więc problem z tym związany. Taka kobieta nie będzie nigdy "niedysponowana", w związku z czym pracować może cały czas, oraz byłaby to całkiem niezła przykrywka, taka misja humanitarna. Bronią i to całymi z nią kontenerami handluje się pod pretekstem transportów humanitarnych, a ludźmi nie dałoby rady?

Kanu, z tego co zrozumiałem, to nie wiadomo co to za misja.

PS. Apropos tematu, artykuł:

Cytuj:
(...) Kobieta nieobrzezana jest w wielu krajach uznawana za nieczystą. Przesądy mówią też, że łechtaczka nie pozwala im zapanować nad energią seksualną – a takiej „puszczalskiej” kobiety mężczyźni nie chcą. W niektórych krajach wierzy się, że nieobrzezane kobiety nie mogą rodzić dzieci lub – jak w Burkina Faso – że kontakt noworodka z łechtaczką powoduje jego śmierć. (...)

http://www.focus.pl/czlowiek/wycieta-ra ... obiet-8127
Polecam całość, szczególnie Naomi.

Wszystkie możliwe organizacje, począwszy od UNICEF-u, poprzez Kościół, na Parlamencie Europejskim kończąc walczą z tym procederem. Jest traktowany jako zbrodnia na człowieku.

I jeszcze jeden: http://www.oil.org.pl/jsp/bip/drukuj.js ... /n20070506 To relacja lekarza pracującego w misji humanitarnej.

Wszyscy, ale to absolutnie wszyscy są przeciwko zabiegom jakie zdają się promować siostrzyczki, o których mowa w tym temacie. Jak to więc jest? Myli się cały świat, a jedyną słuszną rację ma nie wiadomo jakie i skąd wytrzaśnięte zgromadzenie złożone z kilku młodych Europejek?

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 18:12
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
+1
Jakas australijska feminisitka w Londynie twierdzi ze kobiece obrzezanie to tylko zabieg chirurgi plastycznej, cos jak obrzezanie u mezczyzn.

Jak czujesz Noemi potrzebe pomagania ludziom, to zacznic w swoim otoczeniu, znajdz jakies hospicjum w swoim miescie, nabierz praktyki w pomaganiu "potrzebujacym" i za jakis tam czas podejmij kolejne decyzje.
Okaleczenie sie w imie pomagania "potrzebujacycm" to skrajna glupota.
Ja tez sie poswiecalem "potrzebujacym" swoja prace, pieniadze, bralem extra godziny w pracy, sobie odmawialem kupna czegos, a przekonalem sie jak to w realiach dziala, ze mi sie odechcialo

W Afryce to sie zetkniesz z taka mentalnoscia, calkiem inna niz w Europie, gdzie to rodzice pracuja na wyksztalcenie dzieci, aby mialy lepiej. W Afryce i Azji jest calkiem odwrotnie i nei da sie tego zmeinic, rozmawialem z takimi ludzmi. Wyglada to tak - glowa rodziny ma sie najesc najpierw, potem zony (bywa ze liczne) a na koncu z resztek jedza dzieci. Dzieci maja nie chodzic do szkol tylko pomagac rodzicom, a to ze trzyma ich w biedzie to nic ci ludzie nie rozumieja. Tam baili ludzie kopali studnie w wsiokach, azeby dzieci kobiety nei musialy chodzic po wode kilometry, a byl sprzeciw ze po co kopac, skoro dzieci i kobiety chodza po wode te pare kilometrow. Popytaj ludzi na misjach w afryce co tam napotkali, jaka mentlanosc miejscowych i jak to probowali zmieniac, co za problemu mieli. Bo ich zwyczajow nie da sie zmienic za to chetnie wezma jakas pomoc humanitarna

12 lat temu jechalem pociagami przez Chiny, raz pomogla mi pewna dziewczyna - Chinka znalezc miejsce w pociagu bo przeladowany byl i przejechalismy razem prawie 1000 km, ona byla na ostatnim roku studiow inzynierii budowlanej, co na dziewczyne bylo niezwykle, a specjalizowala sie w projektach konstrukcji statowych jak mosty i temu podobne. Potem pisywalismy emaile, robila rozne dalsze kwalifikacje, mieszkala w barakach na roznych budowach w Chinach, rozrzucona po calym a sporym kraju, i nagle jej rodzice zarzadali wrocic do rodzinnego miasteczka, posrodku Chin i tam sie opiekowac nimi, bez mozliwosci pracy w zawodzie. Cale jej 5 lat studiow i potem rozne te praktyki zawodowe poszly na marne, bo rodzice tak kazali a tam sie nie da z tego wylamac. Nic przeciw takiej mentalnosci narodowej nie zrobisz. Ja probowalem i nic nie osiagnelem
W Afryce jest tylko z tym gorzej

The truth is out there
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 18:54
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Hm, Noemi chce dołączyć do "zakonu" w Tanzanii, ale nie ma pojęcia co to za zakon i nie wie nawet czy to chodzi o Tanzanię.
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: poniedziałek, 3 lip 2017, 05:08
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Noemi, lub może bardziej Olu - czy poniższy tekst wygląda może dla Ciebie w jakiś sposób znajomo? A jeśli tak, to czemu zmieniasz charakter pisma pisząc innym stylem tu i innym tam?

Olka napisał(a):
Trafiłam kiedyś na informację dotyczącą misji chrześcijańskiej, ale nie katolickiej działającej w Afryce. Była to świeża wspólnota, składająca się z młodych dziewcząt, które dobrowolnie poddawały się histerektomii, mastektomii i jeszcze infibulacji, bo to był ich świadectwo czystości. Ich misja polega na tym że nie zwalczają miejscowych zwyczajów, między innymi infibulacji dziewcząt która jest powszechna, a nieco te zwyczaje modyfikują. Do infibulacji przeprowadzanej w odpowiednich warunkach dodają jeszcze histerektomię jako formę dobrowolnej sterylizacji, a dziewczętom po takim zabiegu albo same oferują pracę albo im ją gdzieś blisko załatwiają. Są chętnie zatrudniane, bo nie mają przerw na rodzenie, na wychowywanie. Przeludnienie w Afryce jest katastrofalne, jest przyczyną głodu i wojen, a najlepszą rozrywką żołnierzy wojujących stron są gwałty na młodych dziewczętach, obcinanie im piersi lub mordowanie. Matki , by uchronić córki przed taki losem, praktykują powszechnie tzw. prasowanie piersi, przykładając gorące kamienie, i powtarzając ten zabieg wielokrotnie. Więc lepiej by to wszystko odbywało się w sterylnych warunkach i pod znieczuleniem, ale żeby coś takiego przeprowadzać, musiały same sobą świadczyć. Były w Afryce różne formy przeciwdziałania nadmiernemu przyrostowi naturalnemu, rozdawanie prezerwatyw, globulek, pogadanki i prelekcje, wreszcie nakłanianie do sterylizacji i wtedy padało pytanie ze strony miejscowych kobiet skierowane do lekarek - a czy wy też jesteście wysterylizowane? i po rozmowie. Więc te siostry uznały że trzeba mieć moralne prawo by do tego nakłaniać lub proponować. I to podziałało, a dziewczęta po wyczyszczeniu coraz częściej zasługują na szacunek. Ale najbardziej poświęcenie białych dziewcząt jest fascynujące.Niestety nie mam więcej informacji, jaki kościół reprezentują i czy działają nadal i gdzie?


Widnieje on na pewnym forum protestanckim (jest dość świeży, dzień sprzed tematu tutaj).
http://forum.protestanci.info/viewtopic ... 53#p529945

To jest jakaś akcja "informacyjna", że takie coś istnieje, kierowana do odpowiednich grup i połączona z próbą zagrania na uczuciu współczucia? Bo spotkałem się tam z identycznym zarzutem - że to "iście protestancka postawa", w momencie, gdy ludzie - podobnie jak tutaj - zmieszali ten pomysł z błotem. Czy może po prostu przypadek? A może niepotrzebnie drążona przeze mnie teoria spiskowa? Tak tylko pytam. Bo dużo ostatnio pytam. Może za dużo...

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: poniedziałek, 3 lip 2017, 07:44
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Może ktoś szuka naiwnych.
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: poniedziałek, 3 lip 2017, 08:07
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
kanu napisał(a):
Może ktoś szuka naiwnych.


Możliwe, że jest to pewnego rodzaju "test". W ogóle zastanawiam się nad zmianą tytułu tematu (dla bezpieczeństwa "przyszłych czytaczy", bo tytuł jest chwytliwy i na pewno nie jedna osoba tutaj trafi z zewnątrz) np. na "Okaleczanie się - nie jest celem życia"... Lepiej, żeby nikt więcej nie sugerował się tego typu podobnymi pomysłami.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Poświęcenie - cel życia? Napisane: poniedziałek, 3 lip 2017, 08:19
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
No i zauważ, że dokładnie tak samo jak tutaj pisze, że niby jest taka misja, ale nie podaje konkretów. Jaka to misja? A może to tylko wymysł i taka zabawa na forach, a może szukanie członków do sekty. Więc jaka to konkretnie misja - możesz napisać. Jakieś linki do działań tej misji w Afryce. Kto to organizuje w Polsce itp.
Re: Okaleczanie się - nie jest celem życia Napisane: poniedziałek, 3 lip 2017, 17:11
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
kanu napisał(a):
No i zauważ, że dokładnie tak samo jak tutaj pisze, że niby jest taka misja, ale nie podaje konkretów. Jaka to misja? A może to tylko wymysł i taka zabawa na forach, a może szukanie członków do sekty.

Uwierz mi, że sprawdziłem połowę internetu, bo wydawało mi się nierealne, żeby takie coś miało rację bytu. Szukałem po polsku i po angielsku. Nie znalazłem kompletnie NIC. Ani jednej informacji na temat czegoś takiego, co jest dla mnie niespotykane, bo zawsze można coś znaleźć, choćby malutką wzmiankę. Znalazłem setki najróżniejszych zgromadzeń, jakiś wspólnot, misji, zakonów i wolontariatów, ale czegoś takiego - zero. Co jeszcze bardziej znamienne, wszyscy zdają się walczyć z procederami jakie tutaj były opisywane, a same procedery są zgodnie (i słusznie) przez wszystkich traktowane jako zbrodnie i przestępstwa. Skoro więc nie ma o tym nigdzie żadnej, nawet najmniejszej wzmianki (a powinna taka być, nie ma takiej możliwości, aby ktoś gdzieś o tym nie napisał) to zastanawiające jest to dla mnie skąd została wzięta ta informacja i czy w ogóle.

Noemi mój wpis czytała, a jednak milczy (zamiast napisać "szukałam jedynie informacji"), bo wie, że mam w rejestrze jej dane. To też jest znamienne. W każdym razie ja ze swojej strony skontaktowałem się z adminem tamtego forum protestantów i przekazałem informację o temacie tutaj. Być może jestem nadgorliwy, ale jeśli jest to jakaś akcja, to dla bezpieczeństwa informacją należy się "na górze" wymienić, bo nóż, widelec...

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Okaleczanie się - nie jest celem życia Napisane: wtorek, 4 lip 2017, 10:41
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
No i temat zdechł. Oszust został zdemaskowany. Na obu forach ta osoba stosowała podobne techniki manipulacji. Temat bardzo kontrowersyjny, wzbudzający silne emocje. A następnie etykietowanie ludzi że nie są prawdziwymi chrześcijanami, odwoływanie się do sumienia, oskarżenia itp. Ciekawy jestem intencji autora (bo jednak wątpię, że to 18 letnia dziewczyna). Co chciał przez taką "zabawę" osiągnąć?
Re: Okaleczanie się - nie jest celem życia Napisane: wtorek, 4 lip 2017, 11:02
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Na trolling mi to nie wyglądało, w szczere intencje wierzyć mi się nie chce (bo to jest tak chore, że po prostu niemożliwe), zostają dwie opcje: albo jakaś akcja, albo jakiś eksperyment socjotechniczny. W wolnej chwili poobserwuję jeszcze inne fora, żeby zobaczyć, czy gdzieś podobny temat się nie pojawi. A jak się pojawi, to dam cynk adminom.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Okaleczanie się - nie jest celem życia Napisane: czwartek, 20 lip 2017, 07:46
Noemi

reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 31 lip 2017, 07:41
 
   
0
Koniecznie daj cynk. Może dostaniesz zatrudnienie jako dziennikarz śledczy. Trochę śmieszna jest ta naiwność, te teorie spiskowe no i ta wiara, że jak w internecie czegoś niema to znaczy że w ogóle to nie istnieje. W jednym z państw na bliskim wschodzie, nazwy nie wymienię, ale nietrudno się domyśleć o jakie chodzi - do specjalnych zadań w walce z terroryzmem arabskim są werbowane kobiety, młode, urodziwe, wysportowane i po histerektomii, której się poddają dobrowolnie. Dlaczego kobiety, bo śmierć zadana bojownikowi islamskiemu z ręki kobiety jest hańbiąca i nie dostanie się on do raju. Dlaczego urodziwe, bo łatwiej im przeniknąć w środowiska arabskich ekstremistów, a dlaczego są "wyczyszczone" bo muszą być cały czas sprawne, gotowe do walki i odporne na umizgi i wolne od porywów "namiętności" i na pewno o tym w internecie nie ma wzmianki. Ja to wiem od dziewczyny, której siostra własnie w takich specjalnych formacjach służy. I co, działają tajnie, podstępnie więc pasuje teoria spiskowa, no nie?
Re: Okaleczanie się - nie jest celem życia Napisane: czwartek, 20 lip 2017, 08:47
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Zrobiłaś mi dzień. Jak zjem śniadanie to Ci odpiszę.

// EDIT. Już
Noemi napisał(a):
Koniecznie daj cynk.

Koniecznie dam.

Noemi napisał(a):
Może dostaniesz zatrudnienie jako dziennikarz śledczy.

Dziękuję za troskę, ale mam inny zawód, wystarczy mi.

Noemi napisał(a):
Trochę śmieszna jest ta naiwność, te teorie spiskowe no i ta wiara, że jak w internecie czegoś niema to znaczy że w ogóle to nie istnieje.

Mało chyba jeszcze wiesz o internecie, jeśli tak twierdzisz.

Noemi napisał(a):
W jednym z państw na bliskim wschodzie, nazwy nie wymienię, ale nietrudno się domyśleć o jakie chodzi - do specjalnych zadań w walce z terroryzmem arabskim są werbowane kobiety, młode, urodziwe, wysportowane i po histerektomii, której się poddają dobrowolnie. Dlaczego kobiety, bo śmierć zadana bojownikowi islamskiemu z ręki kobiety jest hańbiąca i nie dostanie się on do raju.

Ci bojownicy w rzeczywistości to tak się tej śmierci z ręki kobiety boją, jak pocisków ze świńską krwią. Boją to się oni śmigłowców, myśliwców i precyzyjnie zrzucanych bomb, a nie kobiet z wyciętymi macicami. Współczesna wojna nie wygląda tak jak na filmach z Sylvestrem Stallone.

Noemi napisał(a):
Dlaczego urodziwe, bo łatwiej im przeniknąć w środowiska arabskich ekstremistów, a dlaczego są "wyczyszczone" bo muszą być cały czas sprawne, gotowe do walki i odporne na umizgi i wolne od porywów "namiętności" i na pewno o tym w internecie nie ma wzmianki.

Tak, nie ma ani wzmianki...
Cały internet o tym trąbił, podejrzanie jednak jakoś dziwnie nikt nigdzie nie podał informacji o rewelacjach o jakich piszesz, jakoby tym kobietom czegoś "brakowało".

Pierwsze z brzegu linki:
http://www.polskieradio.pl/8/4883/Artyk ... lko-z-ISIS
https://wiadomosci.wp.pl/walcza-z-panst ... 728214145g
http://www.tvp.info/24883156/nieustrasz ... -islamskim

Poza tym, wytłumacz w jaki sposób ich urodziwość pomaga im przeniknąć do środowiska, bo nie rozumiem? Działają w konspiracji? Zaszywają się w szeregach, najpierw dają zgwałcić całemu oddziałowi, a na koniec wyciągają ukrytą niewiadomo gdzie broń i dokonują rzezi? Zastanów się co piszesz.

W takim Izraelu kobiety służą w regularnym wojsku i jakoś żadna z nich niczego sobie nie wycina. W dodatku ponoć są doskonałymi żołnierzami. Kurdyjskie kobiety również służą w armii i niczego sobie nie wycinają, więc Twoja teoria jest biedna.

Noemi napisał(a):
Ja to wiem od dziewczyny, której siostra własnie w takich specjalnych formacjach służy. I co, działają tajnie, podstępnie więc pasuje teoria spiskowa, no nie?

Wszędzie są spiski (podobno).
Ty jak widać jako jedyna masz dostęp do informacji, o których nikt inny nie słyszał. Znasz Ty w ogóle jakiekolwiek inne dziewczyny, które nie pracowałyby w Afryce, nie walczyły przeciw ISIS i nie wiadomo czego jeszcze nie robiły?

Znowu wymyślasz jakieś z kosmosu wzięte przykłady, żeby tylko podeprzeć na czymś swoją chorą teorię jakie to wszystko jest cacy i w ogóle. Nie jest i aż mnie wzdryga na myśl o wszystkim tym, o czym piszesz, bo naprawdę człowiekowi robi się aż słabo jak sobie to wszystko wyobraża.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Okaleczanie się - nie jest celem życia Napisane: czwartek, 20 lip 2017, 09:17
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
A czy cokolwiek oprócz tematu wycinania kobiecych narządów płciowych Noemi interesuje?
Re: Okaleczanie się - nie jest celem życia Napisane: czwartek, 20 lip 2017, 12:07
Noemi

reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 31 lip 2017, 07:41
 
   
0
To jest taki wątek i trudno pisać o czymś innym. Ale interesuje mnie mnóstwo spraw, np. to że żyjemy w hologramie, lub że czas nie istnieje i z wieloma poglądami mogłabym się ze Szczyglisem zgodzić, ale na babskich sprawach to On się niestety nie rozumie. Trywializuje cały temat, nie wiedząc nic o przypadłościach kobiecych, lub o rozpracowywaniu organizacji terrorystycznych. Bomby, rakiety i po problemie, ale jakoś to nie idzie. Siostra mojej znajomej jest snajperem, i można sobie wyobrazić sytuację gdy cel jest na muszce, a tu trzeba pospiesznie zmieniać podpaskę, lub gwałtowny i bolesny skurcz macicy uniemożliwia koncentrację. Podałam tylko przykład, nie żebym się tym fascynowała. Wojakiem nie mam zamiaru być i strzelać do ludzi, choćby w moim mniemaniu na to zasługiwali.
Re: Okaleczanie się - nie jest celem życia Napisane: czwartek, 20 lip 2017, 12:18
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
stefan12 napisał(a):
A czy cokolwiek oprócz tematu wycinania kobiecych narządów płciowych Noemi interesuje?


:facepalm: to było dobre, ;)


Noemi napisał(a):
To jest taki wątek i trudno pisać o czymś innym. Ale interesuje mnie mnóstwo spraw, np. to że żyjemy w hologramie, lub że czas nie istnieje i z wieloma poglądami mogłabym się ze Szczyglisem zgodzić,


No to zapraszam do innych wątków

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Strona 4 z 5 [ Posty: 139 ]

*< 1 2 3 4 5 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Cel Życia

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.615s | 35 Queries | GZIP : Off ]