Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot], Google [Bot]
af1a42a3ac04c9874e47bff3f936a43f
af1a42a3ac04c9874e47bff3f936a43f
Strona 2 z 4 [ Posty: 99 ]

*< 1 2 3 4 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 17:44
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
Mnie zastanawia jakim trzeba być ojcem, żeby wysłać syna na krzyż. Niby religia miłosierdzia ale cierpienie było.
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 17:49
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Hmm. A czy mało to osób decyduje się na dobrowolne cierpienie, w takiej czy innej formie? Jak nazwiesz wtedy takiego człowieka?

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 17:55
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Religia religią, a cierpienie cierpieniem, chociaż ja nigdy nie potrafiłem zrozumieć koncepcji grzechu pierworodnego, tak mam,
trudno mi powiedzieć że grzech powstał przez pierwszą parę ludzi skoro archeologia pokazuje nam że próżno ich szukać prawie 6 tyś lat temu. Historia ziemi to strasznie długi okres życia ludzkich plemion może i setki tysięcy lat, odkrywamy jakiś pozostałości po starych cywilizacjach, gdzieś jest jakiś ciąg przyczynowo skutkowy naszego istnienia , ale nie jest to Adam i Ewa, to o wiele starsza historia.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 17:58
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Ja też tego nigdy nie mogłem przyjąć, choć ja to tłumaczyłem tak, że ludzie sobie po prostu "nagrabili" i się "nazbierało". Taka jakby zbiorowa karma. Mniej więcej w ten sposób ja to zawsze rozumiałem.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 18:04
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
ja tego jednak nie potrafię zrozumieć, ja coś złego zrobiłem a całe moje potomstwo do końca istnienia świata w oczach Boga jest obarczone przekleństwem , tak to bym widział, jednak mimo wszystko nie ma zaczepienia kto i kiedy mógłby coś takiego zrobić , szczególnie że nawet KK traktuje opowieść o Adamie i Ewie jako opowieść mitologiczną, więc czemu grzech nie może być też mitologiczny? Bo religia straciła by sens, tak samo jak śmierć Jezusa.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 18:07
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 19:35
 
   
0
Noel napisał(a):
nie zastanawia jakim trzeba być ojcem, żeby wysłać syna na krzyż. Niby religia miłosierdzia ale cierpienie było.

Nie czytając tego co opisuje na blogu nie zrozumiesz, ale w takim razie coś zdradzę. Odpowiedź kryje sie na tym rysunku.

Obrazek
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 18:10
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Ja już się nauczyłem że z czyjąś wiarą się nie dyskutuje bo to rodzi tylko konflikty, jeżeli jesteś szczęśliwa w tym co robisz to i ja się cieszę.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 21:17
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
Jak dla mnie Jezus był nauczycielem światła. I mówił też o reinkarnacji.
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 23:10
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
ja tego jednak nie potrafię zrozumieć, ja coś złego zrobiłem a całe moje potomstwo do końca istnienia świata w oczach Boga jest obarczone przekleństwem , tak to bym widział, jednak mimo wszystko nie ma zaczepienia kto i kiedy mógłby coś takiego zrobić , szczególnie że nawet KK traktuje opowieść o Adamie i Ewie jako opowieść mitologiczną, więc czemu grzech nie może być też mitologiczny? Bo religia straciła by sens, tak samo jak śmierć Jezusa.


Na szybko wtedy odpisywałem, bo miałem zajęte ręce, więc dopiszę jeszcze:
Mi nie chodziło o to, że ja to rozumiem. Bo nie, szczerze mówiąc cała ta koncepcja z tym grzechem pierworodnym jest dla mnie bezsensowna, jeśli przyjmować to w formie takiej jak podawana. Pisałem tylko, że ja to tak rozumiałem - w sensie czym niby miałoby to być. I dobrze mówisz - właśnie problem jest z tym, że to jest niejako filar, na którym cała religia stoi, więc nikt się tego nie pozbędzie. Adama i Ewę można było wyrzucić i niczego to nie zmieniło, ale tutaj byłby to już problem. I to są właśnie negatywne uroki religii wszelakich, każdej to się tyczy - że porobionych jest tyle elementów, przez które wszystko jest tak pogmatwane, że wyrzucając jedno wali się drugie, a proste sprawy są pokomplikowane do granic możliwości. To co ważne jest na dalszym planie, a na planie głównym króluje cała otoczka. Tego to ja już za grosz nie rozumiem, choć po części zdaję sobie sprawę, że tylko takim sposobem była możliwość w jakiś sposób utrzymania tego przez dłuższy okres czasu.

Noel napisał(a):
Skoro jest reinkarnacja to każdy sam odpowiada za swoje czyny i nikt kto by się poswięcał nie jest potrzebny.

Po części racja, ale reinkarnacja wcale nie musi wykluczać się z resztą. Wiara w reinkarnację to taka sama wiara jak każda inna - nie ma człowieka, który posiadałby wiedzę o tym jak to wszystko naprawdę działa. Ty tego nie wiesz, ja tego nie wiem, nikt tego nie wie, więc jedynie gdybamy, przy czym każdy ma tego wszystkiego jakąś swoją wizję. Więc ja bym był ostrożny z tym, że "skoro jest reinkarnacja to sprawa jest jasna i wszystko jest wyjaśnione". Nic nie jest wyjaśnione, wszystko to tylko nasze domysły i spekulacje.

I właśnie moim zdaniem FN robi tutaj trochę zbyt duży wyskok pisząc o tym wszystkim z takim przekonaniem, że to jest "fakt" i że jest to "bezdyskusyjne". Przeciwnie - to jest właśnie BARDZO DYSKUSYJNY temat. Podobnie zresztą jest tutaj z kwestiami związanymi z UFO. Ja osobiście akurat widziałem w swoim życiu małe cuda na niebie i mnie do tego fenomenu przekonywać nie trzeba, ale nigdy nie powiedziałbym, że dla mnie faktem jest, że kosmici odwiedzają Ziemię. Bo równie dobrze może to być ziemska, wojskowa technologia. To może być wszystko. Tego NIE WIEMY. Zamiast zwrotu "bezdyskusyjnym jest, że..." moim zdaniem powinno być "według naszej wiedzy i domysłów najbardziej prawdopodobnym jest, że...". Wtedy dopiero moim zdaniem to by było uczciwe i zresztą nawet mówiłem to kiedyś Kapitanowi, że mamy na tym polu lekko odmienne podejście. Na tym zresztą ten temat się skończył, bo też i nikt nikogo nie miał zamiaru przekonywać do swojej racji, ale ja w każdym razie byłbym ostrożny w pisaniu o tym wszystkim z taką pewnością, że wie się już wszystko. No, ale to już nie moja działka.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 23:25
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
+1
Być może w czasach Jezusa samo głoszenie, że coś jest dobre i tak czyńcie bo tak należy nie nabrałoby takiego rozgłosu bez tego symbolu śmierci na krzyżu.
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 23:33
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Noel napisał(a):
Być może w czasach Jezusa samo głoszenie, że coś jest dobre i tak czyńcie bo tak należy nie nabrałoby takiego rozgłosu bez tego symbolu śmierci na krzyżu.


O, dokładnie o to mi chodziło, gdy pisałem, że to co naprawdę ważne jest na dalszym planie, podczas, gdy na pierwszym jest cała otoczka. To jest w ogóle trochę tak jak z Einsteinem - nikt by go tak dobrze nie kojarzył, gdyby nie jego charakterystyczny wygląd. Myśląc o Einsteinie przeciętny człowiek widzi ekscentryka z fajką w roztrzepanej fryzurze, a nie teorię względności. To samo z religią. Większość ludzi myśli o wszystkich elementach "dookoła", a gdzieś umyka to co stanowi sedno, czyli to, co jako jedyne tak naprawdę się liczy.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 30 lip 2017, 23:56
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
Przede wszystkim trzeba zacząć od tego czy istnieje Bóg jako istota duchowa, która stworzyła to wszystko. Jeżeli na początku był on sam jako duch, to się nudził sam ze sobą w wieczności i podzielił siebie na oddzielne istoty duchowe które otrzymały określone ciała w świecie fizycznym. Więc cała reinkarnacja, całe życie, jest niejako zabawą Boga samego ze sobą.
Jezus jako część Boga, jego dziecko, został ukrzyżowany przez inne dzieci boże, czyli też przez Boga skoro wszystko jest Bogiem. Czyli Bóg ukrzyżował sam siebie.
Jezus przyszedł tutaj w sumie tylko po to, żeby PRZYPOMNIEĆ innym istotom, że też są synami Boga, tak jak byli od początku ale o tym zapomnieli.

28. (p.38,20-31) Rzekł Jezus: „Stanąłem w środku świata i objawiłem się im ciele.
Znalazłem ich wszystkich pijanych. Nie znalazłem nikogo wśród nich spragnionego, a dusza
moja bolała nad synami ludzkimi, gdyż są ślepi w swych sercach i nie przejrzą, że pustymi
przyszli na świat i starają się wyjść z tego świata pustymi.
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: poniedziałek, 31 lip 2017, 01:28
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Noel napisał(a):
Przede wszystkim trzeba zacząć od tego czy istnieje Bóg jako istota duchowa, która stworzyła to wszystko. (...)


No to ja widzę 3 możliwe opcje i ani jednej więcej. Do żadnej z nich nie dojdziemy na logikę taką jaką proponujesz, a dlaczego nie - to zaraz sam zobaczysz.

1) Bóg istnieje. Skłaniam się ku temu i mam ku temu pewne powody. Oczywiście Bóg nie jako "dobry dziadek z brodą". Ja widzę Boga bardziej jako wypełniającą wszystko energię, inteligencję, coś co wypełnia wszystko. Jednocześnie osobowego jak i bezosobowego, ale rozwinąć tej myśli nie rozwinę, bo nie wiem w jaki sposób (umiem to sobie wyobrazić, nie umiem opisać). Nie wnikam też "jak, po co i dlaczego", bo do tego na logikę nie dojdę, więc próba wnikania jest bezsensowna. Logikę tutaj całkowicie wyłączam, bo kierując się nią musiałbym stwierdzić, że Boga nie ma i że jest jednocześnie, co jest znowu nielogiczne. Pozostają więc odczucia/uczucia, a te mi z wielu miejsc krzyczą co innego, niż logika.

2) Bóg nie istnieje, ale istnieje reinkarnacja. To nielogiczne. A to z tego powodu, że taki mechanizm wykracza zakresem poza zwykłe prawa fizyki i wymaga do swojego działania jakiejś inteligencji, która by tym sterowała. To nie jest reakcja chemiczna, która przebiega według utartego schematu, tylko proces przerastający swoim skomplikowaniem wszystkie prawa fizyki razem wzięte. Więc jakim cudem działa? I co w ogóle jest tym nośnikiem, który przenosi "ja" człowieka do kolejnego życia? Przecież nie da się tutaj pominąć takiego nośnika (jakiejś energii, duszy, jak zwał tak zwał). Bo jak inaczej? Przecież to nie elektrony z mózgu po śmierci ruszają w świat w poszukiwaniu innego ciała. No jakkolwiek ktoś by się nie wzbraniał to musi tutaj przyjąć istnieć czegoś niematerialnego. I sprawa trzecia - co miałoby ten cały proces zapoczątkować? Jeśli odrzucić Boga i przyjąć, że sam Wszechświat, to trzeba by przyjąć, że Wszechświat w takim razie jest inteligentny, a skoro Wszechświat jest inteligentny, to równie dobrze można nazwać go Bogiem. Tak więc na logikę to reinkarnacja nie ma szans istnieć bez istnienia czegoś/kogoś pokroju Boga.

3) Nie istnieje ani reinkarnacja, ani Bóg, a organizmy żywe to tylko materia. Wariant najbardziej pesymistyczny, aczkolwiek nie niemożliwy. A dlatego nie niemożliwy, gdyż wszystko to może być jedynie zbiorową fatamorganą wytworzoną przez nasze mózgi. Potrafi ktoś cokolwiek odczuć poza swoim własnym mózgiem i zweryfikować obiektywnie? Nie da się. Wszystko przechodzi przez nasze mózgi. Jeśli więc wszystkie nasze obserwacje, wiedza, pomysły, odczucia i uczucia byłyby jedynie wytworem reakcji chemicznych w naszych mózgach to tego jak jest naprawdę i tak nie mielibyśmy szans się dowiedzieć, bo nikt nie jest w stanie wyskoczyć poza filtr jakim jest jego własny mózg. W skrócie - wszyscy jesteśmy świrami, bo nam się tylko "wydaje".

To tak w wielkim, ale to wielkim skrócie.

Innych opcji nie ma. Więc jeśli rozkładać to wszystko w ten sposób, to jak dla mnie:

Opcja pierwsza - jest nielogiczna, ale potrafię tutaj logikę wyłączyć i za tą opcją całkowicie popłynąć. Odstawiając logikę na bok i zdając się na same odczucia - tak, moim zdaniem Bóg istnieje, mam powody by tak twierdzić, aczkolwiek udowodnić tego przecież nikomu nie mogę, bo odczucia to sprawa subiektywna, z nikim się przecież nimi nie podzielę.

Opcja druga - jest nielogiczna zarówno patrząc logicznie, jak i patrząc z wyłączeniem logiki, bo jej absurd wynika z samych jej założeń, gdyż zakładając istnienie reinkarnacji trzeba też założyć, że w jakiś sposób powstała i że jest jakoś zarządzana (bo przecież jest, o ile działa). Nie da się tego pominąć, niezależnie, czy spoglądamy na to za pomocą logiki, czy samych tylko odczuć.

Opcja trzecia - to jedna wielka zagwozdka, bo jako, iż całe moje postrzeganie przechodzi przez mój mózg, to nie mogę przecież wykluczyć tego, że może mnie oszukiwać. Nie mogę po prostu wykluczyć takiej opcji. Nie wierzę w nią, ale wykluczyć nie mogę - byłoby to nieuczciwe przecież.

Więc jeśli mamy być naprawdę uczciwi i nie oszukiwać się przez pryzmat wiary, lub niewiary, to powinniśmy przyznać, że nie da się NA LOGIKĘ obrać żadnej z tych opcji (no może poza opcją 3, która jest najbardziej banalna, ale moim zdaniem niepoprawna, tyle że to znowu tylko moja wiara). Podsumowując - ten temat jest o wiele bardziej skomplikowany, niż się to może początkowo wydawać (choćby sam tylko głupi przykład opcji numer 3, której obalić się w żaden sposób NIE DA).

I tak to właśnie jest z tą całą logiką. Czasami trzeba ją wyłączyć.
A teraz - mimo, iż jest 2:30 w nocy, a pobudkę mam o 6:00, to idę sobie zrobić kawę, bo kleją mi się oczy, a chcę jeszcze obejrzeć Grę o Tron, mimo iż logika krzyczy "idź już spać". Odczucia vs. logika - 1:0.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: poniedziałek, 31 lip 2017, 07:50
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
kosmos jest jednym wielkim samoświadomym organizmem ;)
a tak jednak ja nawet nie staram się zrozumieć do końca tego, bo chyba tego nie da się pojąć od tak po prostu. Jedni szukają prawdy posługując się starymi księgami, ja staram się na pierwszym planie budować na własnych doświadczeniach.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: poniedziałek, 31 lip 2017, 16:16
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
Gdybyśmy mieli absolutną pewność, że jesteśmy duchami a nie ciałem to wiele osób popełniłoby samobójstwo. :angel: Stąd ta niepewność ma jakieś znaczenie.
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: poniedziałek, 31 lip 2017, 16:59
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Noel napisał(a):
Gdybyśmy mieli absolutną pewność, że jesteśmy duchami a nie ciałem to wiele osób popełniłoby samobójstwo


Etam, nieprawda.
Jak ktoś chce skończyć ze swoim życiem to i tak skończy i to nawet się nie zastanawiając co będzie potem.
A jak ktoś nie chce porywać się na swoje życie, to nie będzie się zabijał tylko ze względu na to, że jego "ja" przetrwa dalej.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: wtorek, 1 sie 2017, 22:34
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lut 2018, 20:54
 
   
0
Dokładnie, to że wszystko wokół jest halunem i jest sie duchem, a twoje ciało nie jest prawdziwe tylko żyjesz w świecie urojonym o wymyślonej cielesności nie sprawia że sie zabijesz, bo to zawsze zakłócenia, przebicia, straty w energii, uszkodzenie zapisu informacji co nie gwarantuje że masz potem wolność. Nawet w stanie tzw. urzeczywistnienia wewnętrznego (jako istota, duch) i zewnętrznej realizacji (byt, plany życiowe etc) nie sprawi że będąc wolny i uświadomiony rzucisz sie od razu pod pędzący autobus bo 'on nie istnienie, a ty wolny od przywiązań'.

Dopiero zdając sobie sprawe z tego wszystkiego zaczynasz sie bawić tym, zmienia sie mentalność, podejście, myślenie o tych rzeczach i zjawiskach, a nie natura czy właściwość, mechanizm tych rzeczy sam w sobie. Korzystasz z tego świadomie, w pełni dostrzegając zależności, nie ma że ci czegoś nie wolno lub nie wypada bo masz takie uświadomienie/urzeczywistnienie. Jak najbardziej można i nawet sie powinno pełną ręką korzystać z życia, to nie jest spoczęcie na laurach, bo zawsze jest coś dalej, jeszcze większe jest prawo do rzeczy, które kiedyś byłyby tylko ograniczeniem dla innych w pułapce przywiązań i utożsamień lub godzące w wyobrażenia, dogmaty, etyke, zasady...

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: środa, 2 sie 2017, 12:47
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
HenitoKisou dobrze prawisz. Zresztą od samego siebie się nie ucieknie tylko dla tego że się pozbędziemy ciała.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: środa, 2 sie 2017, 23:25
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Dodałbym jeszcze jedno do tego "zabijania się", mianowicie - po co?
Czasem pewnie kusi, ale... pomijając to, jakie to życie jest, to życie jest po to, aby żyć - tutaj właśnie. Można być - nie wiem - rozczarowanym światem, czy tam znudzonym, ale to przecież tylko taka ułuda, najczęściej pojawiająca się, gdy coś się w życiu nie układa. Świat jako taki jest i ciekawy i pełen wszystkiego. To wszystko jest dla ludzi, tylko brać i korzystać. Po co od tego uciekać? (pomijając już nawet to, że od siebie i tak się nie ucieknie oraz jakieś ekstremalne przypadki typu długa i bolesna choroba, gdzie jedyne co człowiek całe życie czuje to ból)

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: czwartek, 3 sie 2017, 15:58
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
ponieważ tam jest nasz DOM, a z czasem tęskni się za prawdziwym domem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: czwartek, 3 sie 2017, 16:55
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
A jesteś pewny i znasz lokalizację? To TAM, to równie dobrze może być już TU, bo to co się rozumie poprzez "świat duchowy" to może być jedynie nieznany aspekt naszej "tutejszej" rzeczywistości, taki dodatkowy wymiar, którego jedynie na co dzień nie widzimy, więc idąc tym tokiem w DOMU znajdujemy się cały czas. Zresztą ja bym nie rozdzielał tych dwóch warstw, na moje oko to obie są jednym i tym samym, tylko mało jeszcze wiemy o budowie świata.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: czwartek, 3 sie 2017, 17:02
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
piątek, 31 sie 2018, 19:35
 
   
0
Noel napisał(a):
ponieważ tam jest nasz DOM, a z czasem tęskni się za prawdziwym domem

Zgadza sie, ale samobójstwo to najgorsza droga do Domu, no chyba, że ktoś chce tam wpaść na chwilę i wrócić tu lotem błyskawicy z gwarancją, że nie będzie lepiej niż ostatnio.
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: piątek, 4 sie 2017, 04:36
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Ja powiem tak - tęsknota tęsknotą (choć każdy tęskni tutaj do czego innego i każdy ma co do tego "domu" inną wizję i inne marzenia - idę o zakład, że konfrontując je ze sobą, to każdy by tutaj napisał o czym innym), ale pozostając jeszcze "tutaj", to przecież na świecie jest tyle najróżniejszych rzeczy do zrobienia, że życie wydaje się na nie wszystkie wręcz za krótkie. Tu naprawdę można zrobić wiele, tak samo jak i przeżyć wiele i to nie tylko dobrych rzeczy, bo i rzeczy złe są potrzebne, inaczej człowiek niczego by się nie uczył. Tak więc już nawet pomijając wszystkie możliwe i prawdopodobne konsekwencje, to z samego tego tylko powodu, że przecież na świecie jest TYLE MOŻLIWOŚCI powinno się z tego świata korzystać tyle, ile się da, a nie próbować/marzyć, żeby go opuścić. Wszyscy kiedyś umrzemy, więc spokojnie, to jedyna pewna rzecz jaka nas wszystkich czeka.

A, że tęsknota - to jak napisałem - każdy do kogoś/czegoś tęskni, ja też tęsknię, ale być może na wszystko przyjdzie czas (albo i nie). Póki co trzeba wykorzystywać jak najlepiej to co się ma teraz i tutaj. Jak się mylę, to mnie poprawcie, ale jak dla mnie taka właśnie powinna być kolejność, a tęsknota to nie jest żadne usprawiedliwienie (łatwo się mówi, wiem...).

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: piątek, 4 sie 2017, 05:37
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
szczyglis napisał(a):
to przecież na świecie jest tyle najróżniejszych rzeczy do zrobienia, że życie wydaje się na nie wszystkie wręcz za krótkie. Tu naprawdę można zrobić wiele, tak samo jak i przeżyć wiele i to nie tylko dobrych rzeczy, bo i rzeczy złe są potrzebne, inaczej człowiek niczego by się nie uczył.


Bo niestety jak się złapiesz jednej to ci druga pomiędzy palcami ucieka, nie da się wszystkiego doświadczyć w ciągu życia

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: piątek, 4 sie 2017, 19:52
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
Tutaj jest ciekawa wypowiedz z audycji o celu, końcu reinkarnacji 30:25.

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=0uTvf8UHtyg

Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: piątek, 4 sie 2017, 20:07
Zxc

reputacja do poprawy
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Reinkarnacja kończy się połączeniem ducha z Kreacją. Dzięki temu Kreacja zwiększa swoją wiedzę, mądrość, energię itd.
Żadna Kreacja (każdy wszechświat to osobna Kreacja) nie jest doskonała i nigdy nie będzie. Ewolucja nie ma końca.
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: sobota, 5 sie 2017, 00:49
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Zxc napisał(a):
Reinkarnacja kończy się połączeniem ducha z Kreacją. Dzięki temu Kreacja zwiększa swoją wiedzę, mądrość, energię itd.


A ja bym tutaj powiedział, że chyba nie za bardzo...
Bo gdyby tak to jednak głębiej przemyśleć, to można dojść do wniosku, że wszystko raczej powinno być ze sobą połączone przez cały czas, w związku z czym nie powinno być potrzeby żadnego połączenia, gdyż wszyscy niejako z marszu JUŻ możemy być częścią większej całości. Tzn. no jesteśmy na pewno, ale chodzi mi o rozdział na poszczególne byty - moim zdaniem może to być tylko złudzenie, taka jedynie chwilowa sztuczna blokada nałożona na jeden, konkretny organizm. Ja bym to widział tak, że Wszechświat na bieżąco za pomocą nas samych doświadcza samego siebie - takie trochę zapętlenie. A skoro "na bieżąco", to raczej odpada wersja z jakimś końcowym połączeniem, które dopiero przekazywałoby jakiś pakiet wiedzy, etc. Zresztą wiedza i doświadczenie to też nie jest przecież żaden fizyczny przedmiot, żeby konieczne było jego jakieś przekazania/dołączenie. Tak więc ja bym to bardziej widział tak, że takie połączenie "wszystko ze wszystkim" posiadać możemy przez cały czas, a całe to zwiększanie wiedzy, mądrości i energii może odbywać się w czasie rzeczywistym, a nie za pomocą jednorazowego transferu gdzieś, kiedyś tam w przyszłości.

Zxc napisał(a):
Żadna Kreacja (każdy wszechświat to osobna Kreacja) nie jest doskonała i nigdy nie będzie. Ewolucja nie ma końca.

Pewnie tak, ale... jak definiujesz pojęcie "doskonałość"? Nie jest to z czasem, aby jakaś ludzka (w sensie wymyślona przez człowieka) cecha i jedynie jakieś widzimisię? Moim zdaniem coś takiego jak doskonałość W OGÓLE NIE ISTNIEJE, ale nie dlatego, że może być ona nieosiągalna, tylko dlatego, że czegoś takiego W OGÓLE NIE MA. I pisząc NIE MA mam na myśli, że NIE MA = NIE MA, więc również dążenie do czegoś czego nie ma nie powinno mieć racji bytu. Nie może po prostu istnieć żadna obiektywna doskonałość, gdyż to jest pojęcie względne. Ewolucja sama w sobie również nie dąży do doskonałości, bo ten mechanizm rządzi się trochę innymi prawami. No chyba, że taki finalny, absolutny i kompletny chaos uznamy za doskonałość, bo jakby nie patrzeć, to Wszechświat jako całość dąży do chaosu, a nie do uporządkowania - entropia od samego początku się zwiększa i raczej nie zanosi się na to, żeby miała zacząć się zmniejszać. Na tym zresztą polega ewolucja - na wzroście entropii całego układu, czyli coraz większym nieuporządkowaniu.

Ja bym to bardziej w ten sposób widział.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 6 sie 2017, 17:41
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
tak jak pisałem wyżej, człowiek dąży do poziomu anioła

a potem ma inne zadania np. opiekuje się innymi w ich drodze tzw. Anioł Stróż
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: niedziela, 6 sie 2017, 21:44
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Noel napisał(a):
tak jak pisałem wyżej, człowiek dąży do poziomu anioła
a potem ma inne zadania np. opiekuje się innymi w ich drodze tzw. Anioł Stróż


A mi się osobiście nie widzi taka koncepcja. Jakoś wątpię, aby to tak wyglądało. Pomijam tutaj to, że ja mam trochę inną wizję tego wszystkiego (choć ostatnio to sam już nie wiem w sumie jaką), ale chodzi mi w każdym razie o samą koncepcję jaką proponujesz. Taki finalny etap to raczej powinien być totalny spokój, jakaś harmonia, miłość, te sprawy, a nie konieczność służenia innym. Raczej bym więc tego tak nie widział.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Kiedy kończy się reinkarnacja? Napisane: czwartek, 10 sie 2017, 18:32
Zxc

reputacja do poprawy
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
"Według II zasady termodynamiki każdy układ izolowany dąży do stanu równowagi, w którym entropia osiąga maksimum. Zakładając, że Wszechświat jako całość jest układem izolowanym, powinien on również dążyć do równowagi. "
Tak podaje Wikipedia.
Czy równowaga jest chaosem? Podobno chaos był na początku. ;)

Doskonałość absolutna nie istnieje. To taka, w której nie ma już niczego co można by poprawić. Nie przeczy to jednak ewolucji, nieustannie dążącej do lepszego.
Strona 2 z 4 [ Posty: 99 ]

*< 1 2 3 4 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Cel Życia

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 4.297s | 36 Queries | GZIP : Off ]