Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
45b1597961ea4fa347af0318eb30f647
45b1597961ea4fa347af0318eb30f647
Strona 2 z 4 [ Posty: 93 ]

*< 1 2 3 4 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 13 cze 2010, 20:31
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lut 2018, 20:54
 
   
0
motylek napisał(a):
A wiesz Henito skąd bierze się mój entuzjazm ?
Otóż stąd, że wszystkie moje teorie mają całkowite pokrycie w mojej praktyce życiowej. :D
Mam również świadomość tego, że nie jest to częstym zjawiskiem, ale to już raczej nie jest mój problem .
No widzę, że i Tobie na jakiś odcisk nadepnęłam , nie lubisz optymistów, czy psychologów, czy też wkurza Cię jak ktoś może czasami przejrzeć Ciebie , bo do tej pory wydawało Ci się , że to Ty możesz przeglądać wszystkich ??? :lol:
Uderz w stół a nożyce się odezwą. Jeszcze nie dawno wmawiałeś mi ,że czytasz w moich myślach, to dopiero była nadinterpretacja :lol: :lol: :lol:

Była też druga część postu do relatysty, ale nie przeszła w cache. To nie jest pokrywanie się teorii w praktyce życiowej tylko nadmierne doszukiwanie się teorii w praktyce przez pryzmat tej teorii. Jak będziesz chciała żeby ci się pokrywało i uparcie będziesz to analizować to zawsze będzie ci się pokrywało, ale subiektywnie, wedle własnych przeżyć wewnętrznych. Paradygmat, teorię, wiarę przyjmuje się dla praktyki, a nie odwrotnie. Praktyka przyjęta dla teorii jest złudna, bezpodstawna, bo oszukuje percepcję rzeczywistości w sposób przemawiający na korzyść, a nie na fakty i rzeczywiste rezultaty. I to będzie udzielać się innym. O tym też powinnaś pamiętać. I bynajmniej nie chodzi mi o optymizm. To zupełnie off side, z boku. Teorię, prawdę dobiera się do praktyki, a nie praktykę do teorii, prawdy. To powszechny błąd tak w religii jak i nauce, częściej w religii.

A jeśli chciałbym być wredny napisałbym coś w stylu gayiari lub relatysty czyli o kształtowaniu pozytywnego wizerunku, pozytywnej wizji siebie przez afirmacje (będące formą autosugestii - myślenia życzeniowego o sobie samym) - a tym jest właśnie ego.

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 13 cze 2010, 20:41
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cytuj:
Nie żałuj sobie, opisz moje kompleksy i słabe punkty. Nie mam nic do ukrycia a może pomożesz mi odkryć siebie. Dlaczego mało co wierzę w to co inni uznają za pewnik. Dlaczego lubię znaleźć w całym dziurę?

Nie jest to moim celem, chyba że bardzo chcesz :))
Chciałam Ci jedynie uświadomić, że Cię nie atakuję, to wszystko.
Cokolwiek piszę to są moje przekonania, a nie kije wymierzone w rozmówcę. Lubię dyskutować na argumenty i moje są takie, a Ty wyjeżdżasz z atakiem i kijami.
A ja na prawdę Cię lubię i szanuję Twoje poglądy, to nie znaczy jednak, że muszę się z nimi zgadzać, tak jak Ty nie musisz zgadzać się z moimi. Ja Twojej odmienności nie traktuję jak atak i Ty nie traktuj tak mojej .
Peace :)
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 13 cze 2010, 20:59
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
HenitoKisou napisał(a):
motylek napisał(a):
A wiesz Henito skąd bierze się mój entuzjazm ?
Otóż stąd, że wszystkie moje teorie mają całkowite pokrycie w mojej praktyce życiowej. :D
Mam również świadomość tego, że nie jest to częstym zjawiskiem, ale to już raczej nie jest mój problem .
No widzę, że i Tobie na jakiś odcisk nadepnęłam , nie lubisz optymistów, czy psychologów, czy też wkurza Cię jak ktoś może czasami przejrzeć Ciebie , bo do tej pory wydawało Ci się , że to Ty możesz przeglądać wszystkich ??? :lol:
Uderz w stół a nożyce się odezwą. Jeszcze nie dawno wmawiałeś mi ,że czytasz w moich myślach, to dopiero była nadinterpretacja :lol: :lol: :lol:

Była też druga część postu do relatysty, ale nie przeszła w cache. To nie jest pokrywanie się teorii w praktyce życiowej tylko nadmierne doszukiwanie się teorii w praktyce przez pryzmat tej teorii. Jak będziesz chciała żeby ci się pokrywało i uparcie będziesz to analizować to zawsze będzie ci się pokrywało, ale subiektywnie, wedle własnych przeżyć wewnętrznych. Paradygmat, teorię, wiarę przyjmuje się dla praktyki, a nie odwrotnie. Praktyka przyjęta dla teorii jest złudna, bezpodstawna, bo oszukuje percepcję rzeczywistości w sposób przemawiający na korzyść, a nie na fakty i rzeczywiste rezultaty. I to będzie udzielać się innym. O tym też powinnaś pamiętać. I bynajmniej nie chodzi mi o optymizm. To zupełnie off side, z boku. Teorię, prawdę dobiera się do praktyki, a nie praktykę do teorii, prawdy. To powszechny błąd tak w religii jak i nauce, częściej w religii.

A jeśli chciałbym być wredny napisałbym coś w stylu gayiari lub relatysty czyli o kształtowaniu pozytywnego wizerunku, pozytywnej wizji siebie przez afirmacje (będące formą autosugestii - myślenia życzeniowego o sobie samym) - a tym jest właśnie ego.

Henito myśl sobie co Ci się podoba i bądź taki jak Ci się podoba , ani mnie to grzeje ani ziębi, jak masz ochotę być wredny, to się nie krępuj, mi to nie przeszkadza.
Twoje wywody są dla mnie pozbawione sensu, jedyne z czym się zgadzam to teorie z zakresu duchowości tyle o ile, a wszystko inne to ...po prostu pozostawiam bez komentarza , włącznie z polityką ,bo to na tym samym poziomie.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 13 cze 2010, 21:05
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
A ja na prawdę Cię lubię i szanuję Twoje poglądy,
Peace :)

Aaaa to całkiem co innego :!:
To ja lubię bardzo, chyba jak każdy inny. ;)
Dlatego że również ja Ciebie cenię bardzo, to jestem bardzo wrażliwy na Twe "delikatne zmiany nastroju" których chyba nie jesteś świadoma.
Ale nic to Love & Peace 8-)
motylek napisał(a):
Nie jest to moim celem, chyba że bardzo chcesz

Czy bardzo to nie wiem, może moje Ego tego nie wytrzyma. Ale co tam, niech się dusza wybiela...
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 13 cze 2010, 21:41
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
A ja, w całości zgadzam się z tym co teraz napisał Henito. Tak właśnie jest, dusza doskonała i piękna znajduje się również w mordercy i narkomanie, tylko że oni stracili z nią chwilowo kontakt.

To nie byłoby kar dla zmarłych duszyczek w postaci piekła i czyśćca - bo po co karać coś co jest doskonałe...? 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 13 cze 2010, 22:47
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
A są kary ???
Tak twierdzi tylko jedna z religii, a czy to jest prawda???
Ja uważam , że nie.
To tylko taki myk dla maluczkich, żeby im się w główkach nie poprzewracało.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 08:10
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Skoro jest nagroda, we wszystkich religiach, to brak nagrody jest karą. :roll:
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 08:52
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
We wszystkich - to gruba przesada.
Świadkowie Jehowy nie wierzą nawet w życie pozagrobowe. A Buddyści, a wszystkie religie oparte na Hunie ...?
Poza tym te "nagrody" i "kary" też różnie wyglądają.
Tak z boku patrząc na zjawisko jakim są różne religie, to wybierasz sobie najwygodniejszą opcję i se w nią wierzysz. Wielu ludziom jak widać z różnych powodów odpowiada wersja KK, niech sobie wierzą, ale żeby traktować to jako prawdę oczywistą, tylko dlatego, że wygodna jest dla większości? To uważam za przesadę :)
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 10:39
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
We wszystkich - to gruba przesada.
Świadkowie Jehowy nie wierzą nawet w życie pozagrobowe. A Buddyści, a wszystkie religie oparte na Hunie ...?

Wszystkie religie - inaczej nie było by sensu i powodu ich praktykowania.
Świadkowie, wierzą w przyjście Królestwa Niebieskiego gdzie lew będzie się bawił z barankiem i nikt nikomu krzywdy nie zrobi.
Buddyści mają oświecenie, nirwanę, jeszcze inni dziewice do zabawy (jakie to mało wzniosłe, a ilu idzie na to?).
Huna połączenie z dobrymi bytami, stanie się jednością z wyższym Ja...
Wszystkie mają jakąś przynętę na haczyku.
Nawet ja oferuję Wam nieskończony rozwój i takie tam rożne możliwości realizacji w nieskończoności możliwości. 8-)
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 11:20
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Jest jednak zasadnicza różnica między niebem, którego można dostąpić tylko po śmierci , a nirwaną , której można doświadczać za życia.
Buddyzm uwalnia się od cierpienia ,gdy KK poprzez cierpienie chce się zbawiać...
ŚJ nie wierzą w duszę, więc jak może czekać na nią piekło czy niebo, skoro coś takiego dla nich nie istnieje?
A dla mnie to wszystkie te wierzenia razem można sobie włożyć między bajki :)
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 12:18
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
A dla mnie to wszystkie te wierzenia razem można sobie włożyć między bajki

Moje też :?: :?: :?

W buddyzmie nirwana oznacza: powstrzymanie stawania się, pozbycie się żądzy, wyzwolenie umysłu, całkowite ustanie starości i śmierci. Dosłownie to zanik, zgaśnięcie, jeżeli jednak ten zanik porównać do gasnącego płomienia, to nie zanika on, ale żyje i utrwala się w innym stanie. Stan wiecznej, transcendentnej szczęśliwości, nie dający się pojąć ograniczonym rozumem ludzkim, a tym bardziej słowami.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 12:31
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Zachęcam Cię do przeczytania tego artykułu co przed chwilą wkleiłam na moim wątku:)
Jestem ciekawa co Ty na to?

Cytuj:
motylek napisał(a):
A dla mnie to wszystkie te wierzenia razem można sobie włożyć między bajki

Moje też :?: :?: :?

Przecież Ty pisałeś, że nie masz wierzeń, to co se mam wsadzić ??? :? :lol:
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 12:33
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
trzeba sobie uporządkować w co się wierzy...
Czy Łucja, Franciszek i Hiacynta widziały w Fatimie demona...? Czy brzęczenie przy objawianiu pojawiające się można wiązać z UFO, czym było światło przekazywane przez Matkę Bożą? I wizje piekła tak wyraźne, tak realne? I potem sprawdziło się wiele już w związku z pierwszą i drugą wojną światową. Jak będzie dalej... :?:
Zawsze jest tak że komuś trzeba zaufać, jakieś informacje należy uznać za prawdziwe - jest nas zbyt dużo abyśmy się zgadzali we wszystkim - i będzie z tym coraz gorzej.
Ale mam nadzieję przyjdzie czas na weryfikację wszystkich informacji - kiedy czarne będzie tylko czarne, a białe tylko białe... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 12:50
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Czyli wybrać wygodną dla siebie opcję, którą ktoś podaje mi na tacy....
Ja uważam, że wszystko czego potrzebuję, jest we mnie i w tę stronę kieruję swoją uwagę:)
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 13:35
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
W Tobie też są demony i wątpliwości. Nie wiesz wszystkiego na pewno - starasz się oswoić ze sobą i poznać się jak najlepiej - ale w tym samodoskonaleniu mogą Ci pomóc prawdy już objawione i gotowe przepisy na sukces - i to jest właśnie sensem życia szukanie i odnajdowanie tych przepisów... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 14:20
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
walerus napisał(a):
W Tobie też są demony i wątpliwości. Nie wiesz wszystkiego na pewno - starasz się oswoić ze sobą i poznać się jak najlepiej - ale w tym samodoskonaleniu mogą Ci pomóc prawdy już objawione i gotowe przepisy na sukces - i to jest właśnie sensem życia szukanie i odnajdowanie tych przepisów... 8-)

A o jakim sukcesie Ty Walerus piszesz?
Jeśli o sukcesie finansowym, to mogę się zgodzić, objawienia i różne takie rzeczywiście potrafią z małej wioski zrobić imperium.
Jeśli chodzi o sukces w rozwoju duchowym w życiu doczesnym, to patrząc na większość duchownych,którzy te przepisy tworzą i serwują, mam poważne wątpliwości, do czego te przepisy mogą człowieka doprowadzić.
Jeśli chodzi o sukces po śmierci ciała, to tego nie wiesz, w to wierzysz.
Sensem mojego życia, jest szukanie własnych przepisów, bo tylko w ten sposób mogę poznać siebie i swoje demony :)
Religia nie służy poznawaniu, tylko ograniczaniu, na dzień dobry np. w Twojej religii masz 10 przykazań i każde odstępstwo, wpędza Cię w poczucie winy , a to nie służy poznawaniu, tylko blokowaniu. Służy też ocenianiu innych, bo jak widzisz, że ktoś łamie te zasady, też jest dla Ciebie zły. Jak chcesz poznać swoje demony, skoro grzechem jest zadawanie się z nimi?
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 14:25
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Duchowny to też tylko człowiek - co podkreślam.
Człowiek pomaga sobie różnymi zasadami i informacjami - tylko trzeba oddzielić ziarno od chwastów - jak ktoś to robi na własną rękę może łatwo zabłądzić i nawet o tym nie będzie wiedział - bo bez zasad - to skąd ma wiedzieć...? 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 15:38
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
walerus napisał(a):
Duchowny to też tylko człowiek - co podkreślam.
Człowiek pomaga sobie różnymi zasadami i informacjami - tylko trzeba oddzielić ziarno od chwastów - jak ktoś to robi na własną rękę może łatwo zabłądzić i nawet o tym nie będzie wiedział - bo bez zasad - to skąd ma wiedzieć...? 8-)

Ja też nie twierdzę, że duchowny to nie człowiek, wręcz przeciwnie i właśnie dlatego też nie widzę w tym większego sensu, żebym miała komuś innemu ufać bardziej niż sobie. Przyglądam się skutkom tych przepisów na sukces i marnie to widzę.
Jak mam oddzielać ziarno od plew, z tego co mi ktoś serwuje w zestawie, to wolę od razu sama zbierać czyste ziarno. Czyli z wszystkiego czym chata bogata - wszechświat, wybieram to co ja uważam za potrzebne mi , bez ograniczeń, żeby potem nie tracić czasu i energii na oddzielanie plew od ziarna.
W gotowych zestawach zawsze wciskają jakiś szajs ..:))
Jak sam zauważyłeś duchowny też człowiek, wiec też omylny, po co mam więc przerabiać jeszcze czyjeś pomyłki, wystarczą mi moje własne:))
Lubię po prostu sama o sobie decydować i być świadoma tego co robię i dlaczego, bo tylko ja sama ponoszę za to odpowiedzialność nikt inny.
Wiem, że wielu ludziom religie są po prostu do życia potrzebne, bo bez nich nie potrafią się odnaleźć, boją się że się pogubią tak jak sam piszesz, ale ja akurat tego nie potrzebuję, dzięki Bogu :)
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 15:56
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Ale Ty sama z siebie nie wiesz co dobre a co złe - więc musisz opierać się na dawanej informacji... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 16:12
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
walerus napisał(a):
Ale Ty sama z siebie nie wiesz co dobre a co złe - więc musisz opierać się na dawanej informacji... 8-)

A ciekawe kto tę dawną informację wymyślił ?
Wygląda na to, że obecne pokolenie, czy też cywilizacja, to taki głupiutki naród, który musi opierać się na przekazach przodków, którzy owce pasali, bo sami nie są w stanie wpaść na to co dobre, a co złe? :shock:
Czyli oni już dawno temu wiedzieli, a my do tej pory nie :!: 8-)
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 14 cze 2010, 20:53
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lut 2018, 20:54
 
   
0
Nirwana nie uwalnia od bólu i cierpienia, tylko do bólu, pozwala patrzeć na rzeczy takimi jakimi są, bez zniekształceń. Na pewno jest to taka wirtualna śmierć, inicjacja i pełnia świadomego życia duchowego. To jest uwolnienie, wyzwolenie ducha z materializmu i pełna świadomość swojej prawdziwej istoty oraz rzeczywistości (chaos, holistyczna symulakra).

Motylek, moje koncepcje społeczne i polityczne wynikają bezpośrednio z mojej duchowości. Potrafię patrzeć na rzeczy nie przez pryzmat zbiorowej fikcji jaką jest społeczeństwo i prywatne sympatie jaką jest polityka, ale na tak głębokim poziomie, na którym dla powierzchownego obserwatora pozostaje bezładnym nieporządkiem, bez sensownej kolejności i związku. Ja jednak wiem że brak widzenia głębszego sensu to cecha niewprawionego umysłu (małpi umysł) i zaczadzona świadomość.

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 00:13
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Niemałe zdumienie wywołały u mnie deklaracje niektórych osób.

Po pierwsze nie ma mowy o tym że istnieją jacyś historyczni ONI i MY z naszą "nową nauką" o duchowości. W tym przypadku nie ma żadnej rozdzielności. Nie byłoby nas gdyby nie oni.

Zgadzam się co do złudności prawd niektórych religii (jak wiara w nagrodę i karę), powstałych z powodu strukturalizacji religii i zarazem jej rytualizacji. Martwi mnie postawa która nie szanuje starożytnych zapisów, bo wbrew pozorom jest tam więcej mądrości niż w jakiejkolwiek współczesnej książce, które nawiasem mówiąc w 90% stanowią nic nie znaczące śmieci zapychające półki księgarni.

Wyszukanie w tych śmieciach wartościowych nauk nie jest łatwe, ale mimo to dużo trudniejsze jest rozumienie starych zapisów, w których w postaci opowieści, porusza się głębokie filozoficzne i duchowe problemy. Brak szacunku do tego co już zostało napisane i powiedziane, smuci mnie chyba bardziej niż powody takiej ignorancji.

Zdarzało się czasem, że przeczytawszy książkę, odkładałem ją na bok z niepokojem stwierdziwszy, że właściwie wszystko to już gdzieś czytałem, ale forma przedstawienia "prawd" była całkiem miła. Tego typu książki są w mojej opinii bezwartościowe. Konkretnych autorów przytaczać nie zamierzam, jednak jest sporo bardzo popularnych ostatnio "myślicieli", którzy dawne przemyślenia owinęli w piękną (szczególnie dla kobiet) formę i serwują strzępki dawnych prawd w postaci takiego nowoczesnego duchowego fast food'u. Wstyd.

Z drugiej jednak strony, trafiałem czasem na jakieś krótkie zdanie, stwierdzenie,fragment, które tak mną wstrząsało, że przez tydzień roztrząsałem jego ewentualne znaczenie, dla wszelkich aspektów ludzkiego życia. Jedno zdanie było czasem bardziej wartościowe niż cały stos nowoczesnych książek.

Mogę śmiało oszacować, że jakieś 95% osób (a może i więcej), nie rozumie kompletnie starego testamentu i tego co tam napisano. W każdym zawartym tam wpisie, znajduje się ogrom informacji, których nie należy lekceważyć. Symbolizm i cała masa prawd zawartych w prostych sentencjach, jednocześnie będących niesłychanie trudnymi i ważnymi naukami, są dziś przyjmowane mniej więcej jakoś tak:

Na początku było Słowo;
-aha no to spoko, co mamy dalej ?

Brak refleksji i badań nad tym jakie może być znaczenie poszczególnych twierdzeń, jest spowodowane zwykłą konsumpcyjna ignorancją i myśleniem o tym co można mieć / osiągnąć, zamiast myślenie o zrozumieniu.

Wiele osób nie odróżnia też pojęcia nauki i nakazu. Kościół Katolicki nie jest dobrym przykładem nauk chrześcijańskich, jednak żadna instytucja nie jest. W Kościele można spotkać prawdziwego przewodnika duchowego, jednak zdarza się to bardzo rzadko. Ludzie nie zadają sobie trudu zadawania pytań. Zasady religii mają być według nich proste, taka ma być droga do zbawienia/oświecenia, co jest zaprzeczeniem nauk każdego z przewodników duchowych, w tym Jezusa. Nie chodzi o to żeby coś robić, ale o to żeby rozumieć. Mówiąc innym jak mają coś robić pomijasz naukę, a to prowadzi do rytualizacji bez rozumienia.

Weryfikacji wiary nie będzie, bo nie takie jest zadanie wiary. Wiara nie znosi prawdy, bo prawda stanowi jej zaprzeczenie i spełnienie jednocześnie. Prawda jest spełnieniem wiary i jednocześnie jej końcem, bo znając prawdę nie musisz już wierzyć. Po prostu znasz prawdę, a to nie jest wiarą. Wiara jest marchewką na końcu długiego kija, jakim są nauki prowadzące do duchowego oświecenia.

Starożytne religie są jak fragmenty układanki z których buduje się dziś ludzkie światopoglądy i systemy wierzeń. Tak zwane religie New Age, nauki o wibracjach, channelingi i cała masa innych przekonań, powstały właśnie w oparciu o to co zostało już powiedziane. Nikt, może poza filozofami nie mówi dziś w kwestii duchowości nic nowego, a rzekome nowości duchowe takich nauk są niestety bardzo niespójne logicznie i stanowią krok wstecz do czasów jeszcze sprzed starożytnych pism. One wręcz nie uczą, ale rytualizują całą mądrość, która kiedyś się za tym kryła i zamiast znać powody i mechanikę takich, a nie innych medytacji / technik, po prostu skraca się ten proces do czynności ukierunkowanych na osiągnięcie celu. Pobudza to z pewnością świadomość, ale świadomość pobudzona, a jednak nie oświecona, stanowi niebezpieczeństwo. Wiarę można zachwiać, bo opiera się na przekonaniu, nie można jednak zachwiać wiedzy, bo opiera się na prawdzie.

Przypomniała mi się opowieść o tym jak Gurdżijew wędrując po dzikich terenach spotkał pewnego razu bardzo szanowanego w tamtych okolicach derwisza i postanowi się czegoś od niego nauczyć. Gurdżijew spędził życie na poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania i co jakiś czas uczył się czegoś nowego podczas podróży. W krótkim czasie od przybycia na miejsce zrozumiał, że derwisz nie ma mu nic do powiedzenia, a wręcz odniósł wrażenie, że derwisz jest tylko jakimś nierozgarniętym pustelnikiem.Wkrótce przekonał się jak bardzo się mylił. Rozpoczął medytację i wykonał kilka technik oddechowych jakich nauczył się od joginów. Derwisz zauważył to i powiedział mu wtedy, że popełnia błąd stosując coś czego nie rozumie. Każdy aspekt życia ma swoje miejsce i sposób w jaki "odżywiamy" nasze płuca również jest ważny. Dopiero znając każdy aspekt naszego ciała, można bezpiecznie próbować na nie wpływać, w przeciwnym wypadku można sobie wyrządzić krzywdę nie wiedząc co się właściwie robi.

Starożytni rozważali wszelkie problemy moralne i duchowe w o wiele większym stopniu niż się to robi dziś i z tych rozważań powstały bardzo skrócone formuły, które wymagają niesłychanie uważnej dekonstrukcji, aby mogły być w pełni zrozumiałe. Dziś z powodu konsumpcji i nastawienia na "dajcie mi gotową odpowiedź", nauka przestała być nauką, bo najczęściej nie jest efektem zrozumienia, a jest w większości wypadków efektem wiary w autorytet. Nauka staje się wiarą, kiedy rytualizujemy przyswajanie wiedzy, jednocześnie jej nie weryfikując.
Nauka nie jest też związana z ufaniem. Ufność jest cechą wiary, a wiara nie jest nauką, jest tylko środkiem, który może stanowić zarówno przeszkodę jak i wsparcie w drodze do oświecenia. Trzeba jednak pamiętać że wiarę należy każdego dnia odrzucać i obalać, by ostatecznie coś zrozumieć. Wiara której się nie testuje jest wiarą pustą i nic nie znaczącą, bo z łatwością można taką wiarą zachwiać, gdy stoi ona na drodze prawdy.

I na koniec dodam.

Owszem, może to brzmieć śmiesznie, ale ci "pasterze kóz" więcej wiedzieli o duchowości i ludzkiej naturze niż wie o niej człowiek współczesny. Ich nie rozpraszało to żeby "mieć", dawni mistrzowie spędzali właśnie całość swojego życia wyłącznie na tym, aby odpowiedzieć na najważniejsze dla nich pytania. Ludzką naturę mieli pod ręką, a ona nie zmieniła się nawet o odrobinę od tysięcy lat.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 09:37
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Gayiari- odkąd pojawiłes się na forum, nie musze już nic pisac, wolę czytac, to co Ty napiszesz, ponieważ wyrażasz moje mysli, w sposób bardziej wymowny niz robiłam to sama wczesniej. Wspieram i pozdrawiam! :)
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 11:55
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):

Owszem, może to brzmieć śmiesznie, ale ci "pasterze kóz" więcej wiedzieli o duchowości i ludzkiej naturze niż wie o niej człowiek współczesny. Ich nie rozpraszało to żeby "mieć", dawni mistrzowie spędzali właśnie całość swojego życia wyłącznie na tym, aby odpowiedzieć na najważniejsze dla nich pytania. Ludzką naturę mieli pod ręką, a ona nie zmieniła się nawet o odrobinę od tysięcy lat.

może i owszem - ale jednakże otoczenie się zmieniło i szumów mamy więcej dookoła - odbieramy więcej sygnałów z otoczenia niż z wewnątrz - mamy zmienić gęstość a jesteśmy uwięzieni w śmieciach starej. Potrzeba OCZYSZCZENIA... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 12:05
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cytuj:
Martwi mnie postawa która nie szanuje starożytnych zapisów, bo wbrew pozorom jest tam więcej mądrości niż w jakiejkolwiek współczesnej książce, które nawiasem mówiąc w 90% stanowią nic nie znaczące śmieci zapychające półki księgarni.

To Cię pocieszę, martwisz się bez powodu!
Nie widzisz różnicy między brakiem szacunku do czyjejś wiedzy, a nie uznaniem tej wiedzy jako prawdę dla siebie obowiązującą i niezastąpioną ?
Czy brakiem szacunku nazywasz pozwolenie sobie na korzystanie z własnego mózgu i wolnej woli ?
Cytuj:
Owszem, może to brzmieć śmiesznie, ale ci "pasterze kóz" więcej wiedzieli o duchowości i ludzkiej naturze niż wie o niej człowiek współczesny. Ich nie rozpraszało to żeby "mieć", dawni mistrzowie spędzali właśnie całość swojego życia wyłącznie na tym, aby odpowiedzieć na najważniejsze dla nich pytania. Ludzką naturę mieli pod ręką, a ona nie zmieniła się nawet o odrobinę od tysięcy lat.

Rozumiem , że z Twojego punktu widzenia może to tak wyglądać, ale każdy ma swój pryzmat przez który ogląda świat i patrząc przez mój widzę to zupełnie inaczej:)
Pozdrawiam i życzę więcej wiary w siebie i obecne pokolenie, nie jest tak źle !:))
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 14:34
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Motylek, nie chciałabym wracac znowu do kłótni i sporów o to samo, zresztą i z tą samą osobą. Zwrócę Ci tylko uwage na jeden błąd( według mnie, bo nie chcę nikogo przekonywac) w Twoim pojmowaniu. Ci "paterze kóz" dali, niezaprzeczalnie, początek do rozwoju mysli filozoficznej, bo stworzyli jej podstawy. Przez następne wieki ludzie obierali przeróżne kierunki jej rozwoju, ale wychodzące z tego samego punktu. Natomiast Ty pragniesz zerwac całkowice to połączenie, wybierając, którąś tam odnogę, czyjejś tam mysli i z niej tylko chciałabys stworzyc nową podstawę, to tu najbardziej prawdopodobnie jest to, ze to wszystko ma szansę, ale tylko runąc w niedługim czasie, jak domek z kart.. A co do własnego mózgu i wolnej woli, to juz znasz moje zdanie, co osiągnęłabys, gdyby Cię całkiem odizolowano od świata, informacji i innych ludzi?? Która z tych myśli, które tak chętnie podajesz jest naprawdę Twoja??
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 14:58
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
To Cię pocieszę, martwisz się bez powodu!

Nie mogę przyjąć za prawdę czegoś co jest wyłącznie przekonaniem, lub wiarą.

motylek napisał(a):
Nie widzisz różnicy między brakiem szacunku do czyjejś wiedzy, a nie uznaniem tej wiedzy jako prawdę dla siebie obowiązującą i niezastąpioną ?


"Prawda dla siebie" jest tylko inną nazwą (zresztą dość mylącą przez użycie słowa prawda), dość ugładzoną formą przekonania opartego na wierze. To co nazywasz prawdą dla siebie jest wyłącznie formą wiary w podjęte nauki.

Nie pisałem o przyjmowaniu wiary, ale o szukaniu prawd w tym co zostało już napisane. Słowo "uznawanie", oznacza nie mniej i nie więcej jak przyjęcie czegoś, a przyjmowanie oznacza wybór jednego spośród wielu. Nie ma wielu prawd.

Ignorancja niestety, ale zawsze kojarzy mi się z jakąś formą braku szacunku i pokory.

motylek napisał(a):
Czy brakiem szacunku nazywasz pozwolenie sobie na korzystanie z własnego mózgu i wolnej woli ?

Wyłącznie przecenianie takowych.

motylek napisał(a):
Rozumiem , że z Twojego punktu widzenia może to tak wyglądać, ale każdy ma swój pryzmat przez który ogląda świat i patrząc przez mój widzę to zupełnie inaczej:)


Jest to zupełnie zrozumiałe. Na koniec dodam, że wiedzieć znaczy zrozumieć, a nie przyjąć. Jeśli tkwi się w swoim własnym punkcie widzenia zbyt długo, to nie odkrywa się prawdy, ale konstruuje się system wierzeń i usprawiedliwia się jego niespójności, zamiast poznawać prawdę.

motylek napisał(a):
Pozdrawiam i życzę więcej wiary w siebie i obecne pokolenie, nie jest tak źle !:))


Masz dość dziwny zwyczaj nadinterpretacji tego co ktoś mówi. Moja "wiara w siebie" nie jest ani mniejsza, ani większa, bo nie uznaję wartościowania ludzkiego życia. Dla mnie cenny jest każdy człowiek, w tym ja. Oceniam jedynie poglądy i wypowiedzi. Nie wiem też gdzie przeczytałaś, że uznałem że jest "źle".

Obecne pokolenie jest gorzej rozwinięte duchowo i jest to fakt. Zaprzeczenie temu byłoby po prostu czczym życzeniem lub inaczej pisząc ślepą wiarą, a to prowadzi do odrzucenia prawdy, a bez prawdy nie nastąpi żadna zmiana. Prawdy nie należy odrzucać po to by dobrze się czuć, bo wtedy mówimy o ignorancji.

Pozdrawiam Cię.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 15:40
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cytuj:
Masz dość dziwny zwyczaj nadinterpretacji tego co ktoś mówi.

Radzę Ci przejrzeć swoje posty i zastanowić się czy w oparciu o to co się Tobie z czym kojarzy, można wyciągać takie wnioski ja Ty wyciągasz ???:))
Widzę, że i Tobie też kłania się temat z projekcją, linka masz na poprzedniej stronie chyba . Pa :))
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 18:04
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
... ale mimo to dużo trudniejsze jest rozumienie starych zapisów, w których w postaci opowieści, porusza się głębokie filozoficzne i duchowe problemy. Brak szacunku do tego co już zostało napisane i powiedziane, smuci mnie chyba bardziej niż powody takiej ignorancji.
.

To co było napisane nie było pisane dla nas współczesnych, wykształconych, wyobrażających sobie całkiem innego Boga bardziej wzniosłego subtelnego. niż zaproponował Mojżesz. Chyba że masz na myśli jakieś kontakty z bogami o ktorych możemy się tylko domyślać. Bo do nas, od czasu Mojżesza, nikt z bogów więcej nie przemówił.
Brak szacunku dla tych starych zapisów wynika między innymi z braku wiedzy ówczesnych jak i ich prymitywnej moralności. Nie jesteś chyba za zasadą "oko za oko", "wyrzynaniem sąsiadów", niewolnictwem i tym podobnych okropności których współczesny człowiek pod groźbą kary nie stosuje. A poprzez ewolucyjny rozwój społeczny sami wypracowaliśmy "lepsze" wartości moralne. Z dziesięciu przykazań 1 czy 2 nie dotyczy tylko zasad religijnych.
Ów zbiór tekstów jest niewątpliwie interesujący historycznie, są tam zlepki faktów i opowieści z całego świata i z najróżniejszych okresów. Chociażby potop spisany gdzieś wcześniej pismem klinowym na glinianych tabliczkach.
gayiari napisał(a):
Mogę śmiało oszacować, że jakieś 95% osób (a może i więcej), nie rozumie kompletnie starego testamentu i tego co tam napisano. W każdym zawartym tam wpisie, znajduje się ogrom informacji, których nie należy lekceważyć. Symbolizm i cała masa prawd zawartych w prostych sentencjach, jednocześnie będących niesłychanie trudnymi i ważnymi naukami
Nie sugerujesz chyba że trzeba na nowo pisać tłumaczenie, lub w ogóle napisać na nowo Biblię dla współczesnych. Gdzie nie będzie się paliło byka na ołtarzu ofiarnym, kamienowało niewiernych i tych co przeklinają, sprzedawało córkę w niewolę...
Ktoś zebrał i wybrał te teksty dla prostych, brudnych i niemoralnych pasterzy kóz, by im się żyło lepiej, zdrowiej (obrzezania, zakazy żywieniowe, nakazy współżycia społecznego), nie na odwrót, że niby oni nam mają coś do zaoferowania. Istotnym pytaniem jest kto to zebrał i przekazał pasterzom, kim byli Elohim biorący sobie ziemianki do łoża?
gayiari napisał(a):
Obecne pokolenie jest gorzej rozwinięte duchowo i jest to fakt. Zaprzeczenie temu byłoby po prostu czczym życzeniem .

Ty jesteś współczesnym pokoleniem, wszyscy tu na forum są współczesnym pokoleniem? Czym odstajemy duchem od tych barbarzyńców co mordowali, brali w niewolę, ucinali ręce... Chyba tylko tym że mniej się boimy przyrody/natury, ale to się już zmienia.
Wymień, tak rozsądnie, zalety pasterzy kóz których nie znajdziesz wśród nas.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 18:20
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
Radzę Ci przejrzeć swoje posty i zastanowić się czy w oparciu o to co się Tobie z czym kojarzy, można wyciągać takie wnioski ja Ty wyciągasz ???:))


Radzę ci przeczytać to co napisałem jeszcze raz, zapewniam że wypowiedź jest spójna. Jeśli czegoś nie rozumiesz zapytaj, zamiast wyciągać błędne wnioski.

motylek napisał(a):
Widzę, że i Tobie też kłania się temat z projekcją, linka masz na poprzedniej stronie chyba . Pa :))


Z brakiem argumentów trudno jest dyskutować, a sugerowanie problemów psychologicznych jest nie tyle niesmaczne co wulgarne.

Zauważyłem, że wielokrotnie kiedy brakuje Ci argumentów powtarzasz rozmówcom, że używają projekcji. To oczywiście niewiele mówi o samych rozmówcach, natomiast wiele mówi o Tobie.

Projekcja jest tylko jednym z wielu sposobów ochrony super-ego i oczywiście mógłbym posłużyć się całym zestawem psychologicznej terminologii, aby nazwać i wyjaśnić mechanizmy jakimi Ty się posługujesz do ochrony własnych przekonań, ale wtedy musiałbym sprowadzić tę dyskusję na najniższy poziom, czego robić po prostu nie wypada, ponieważ stanowi to jedną z największych retorycznych słabości i bardziej kojarzy mi się z obrzucaniem błotem, niż z jakąkolwiek merytoryczną dyskusją.

Poza wątpliwą skutecznością merytoryczną takiej formy ochrony własnych przekonań, pozostaje jeszcze sprawa etyki, którą naruszasz, co niejako udowadnia, że psychologię znasz wyłącznie z artykułów i fragmentów książek. Każdy psycholog wie, że psychoanalizę (nawet jeśli jest ona wyjątkowo nieudolna, bądź po prostu kłamliwa) można wykonywać wyłącznie za zgodą drugiej osoby. Ty nie tylko nie zapytałaś o zgodę, ale i ogłaszasz swoje psychologiczne przemyślenia publicznie i w dodatku traktujesz je jak argument w dyskusji, co jako czyn jest po prostu moralnie karygodne.

Jeśli na każdy niewygodny dla Ciebie, merytoryczny argument, masz reagować w ten sposób, to dalsza dyskusja z Tobą po prostu nie ma sensu.

Na koniec dodam, że przypisujesz moim wypowiedziom emocje, których po prostu nie ma.
Strona 2 z 4 [ Posty: 93 ]

*< 1 2 3 4 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Cel Życia

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.724s | 35 Queries | GZIP : Off ]