Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Google [Bot]
a2096c1d290839eb9978b227927bfd4d
a2096c1d290839eb9978b227927bfd4d
Strona 3 z 4 [ Posty: 93 ]

*< 1 2 3 4 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 18:20
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
Radzę Ci przejrzeć swoje posty i zastanowić się czy w oparciu o to co się Tobie z czym kojarzy, można wyciągać takie wnioski ja Ty wyciągasz ???:))


Radzę ci przeczytać to co napisałem jeszcze raz, zapewniam że wypowiedź jest spójna. Jeśli czegoś nie rozumiesz zapytaj, zamiast wyciągać błędne wnioski.

motylek napisał(a):
Widzę, że i Tobie też kłania się temat z projekcją, linka masz na poprzedniej stronie chyba . Pa :))


Z brakiem argumentów trudno jest dyskutować, a sugerowanie problemów psychologicznych jest nie tyle niesmaczne co wulgarne.

Zauważyłem, że wielokrotnie kiedy brakuje Ci argumentów powtarzasz rozmówcom, że używają projekcji. To oczywiście niewiele mówi o samych rozmówcach, natomiast wiele mówi o Tobie.

Projekcja jest tylko jednym z wielu sposobów ochrony super-ego i oczywiście mógłbym posłużyć się całym zestawem psychologicznej terminologii, aby nazwać i wyjaśnić mechanizmy jakimi Ty się posługujesz do ochrony własnych przekonań, ale wtedy musiałbym sprowadzić tę dyskusję na najniższy poziom, czego robić po prostu nie wypada, ponieważ stanowi to jedną z największych retorycznych słabości i bardziej kojarzy mi się z obrzucaniem błotem, niż z jakąkolwiek merytoryczną dyskusją.

Poza wątpliwą skutecznością merytoryczną takiej formy ochrony własnych przekonań, pozostaje jeszcze sprawa etyki, którą naruszasz, co niejako udowadnia, że psychologię znasz wyłącznie z artykułów i fragmentów książek. Każdy psycholog wie, że psychoanalizę (nawet jeśli jest ona wyjątkowo nieudolna, bądź po prostu kłamliwa) można wykonywać wyłącznie za zgodą drugiej osoby. Ty nie tylko nie zapytałaś o zgodę, ale i ogłaszasz swoje psychologiczne przemyślenia publicznie i w dodatku traktujesz je jak argument w dyskusji, co jako czyn jest po prostu moralnie karygodne.

Jeśli na każdy niewygodny dla Ciebie, merytoryczny argument, masz reagować w ten sposób, to dalsza dyskusja z Tobą po prostu nie ma sensu.

Na koniec dodam, że przypisujesz moim wypowiedziom emocje, których po prostu nie ma.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 18:53
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
relatysta napisał(a):
To co było napisane nie było pisane dla nas współczesnych, wykształconych, wyobrażających sobie całkiem innego Boga bardziej wzniosłego subtelnego. niż zaproponował Mojżesz. Chyba że masz na myśli jakieś kontakty z bogami o ktorych możemy się tylko domyślać. Bo do nas, od czasu Mojżesza, nikt z bogów więcej nie przemówił.
Brak szacunku dla tych starych zapisów wynika między innymi z braku wiedzy ówczesnych jak i ich prymitywnej moralności. Nie jesteś chyba za zasadą "oko za oko", "wyrzynaniem sąsiadów", niewolnictwem i tym podobnych okropności których współczesny człowiek pod groźbą kary nie stosuje. A poprzez ewolucyjny rozwój społeczny sami wypracowaliśmy "lepsze" wartości moralne. Z dziesięciu przykazań 1 czy 2 nie dotyczy tylko zasad religijnych.
Ów zbiór tekstów jest niewątpliwie interesujący historycznie, są tam zlepki faktów i opowieści z całego świata i z najróżniejszych okresów. Chociażby potop spisany gdzieś wcześniej pismem klinowym na glinianych tabliczkach.


Obawiam się że nie zrozumiałeś tego co napisałem. Po pierwsze piszesz o rytualizacji i robieniu, zamiast o nauce. Zanim zapisano te księgi, to minęło wiele lat i nie stanowią one przemyśleń jakiegoś konkretnego człowieka, ale stanowią zbiorową pracę tamtej kultury.

To co zapisano nie stanowi podręcznika "jak żyć", ale jak rozumować. Samo roztrząsanie moralnych dylematów opisanych w tych księgach stanowi wspaniałą lekcję i jest to lekcja uniwersalna, bo nie ma znaczenia czy wojsko używa włóczni czy karabinów, bo nie zmieniają one ludzkiej natury. Współczesny człowiek bierze wszystko dosłownie i dlatego czytanie Biblii kończy się myśleniem o barbarzyństwie tamtych czasów, pomijając duchowe bogactwo różnych sposobów myślenia.

relatysta napisał(a):
Nie sugerujesz chyba że trzeba na nowo pisać tłumaczenie, lub w ogóle napisać na nowo Biblię dla współczesnych. Gdzie nie będzie się paliło byka na ołtarzu ofiarnym, kamienowało niewiernych i tych co przeklinają, sprzedawało córkę w niewolę...
Ktoś zebrał i wybrał te teksty dla prostych, brudnych i niemoralnych pasterzy kóz, by im się żyło lepiej, zdrowiej (obrzezania, zakazy żywieniowe, nakazy współżycia społecznego), nie na odwrót, że niby oni nam mają coś do zaoferowania. Istotnym pytaniem jest kto to zebrał i przekazał pasterzom, kim byli Elohim biorący sobie ziemianki do łoża?


Nie, nie sugeruję pisania tłumaczenia, wręcz przeciwnie. Jak już wcześniej napisałem, dziś wszystko się "tłumaczy". Robi się to nie po to, aby się uczyć, ale żeby szybko osiągnąć zrozumienie wybranej kwestii. Tyle tylko że nauka nie działa na skróty. Jeśli chcesz się uczyć to ucz się wszystkiego i działaj na abstrakcji i na modelach. Jeśli ktoś do starożytnych pism podchodzi dosłownie i dosłownie myśli o paleniu byka, a nie traktuje tego jako symbolu ofiary (bez znaczenia jakiego), to owszem nie będzie w stanie zrozumieć jakiego rodzaju nauki się w Biblii kryją. Brak rozumienia uniwersalnych prawd, zapisanych w sposób wydawałoby się barbarzyński, to jest cecha współczesnego człowieka. Myślimy dosłownie, a nie uniwersalnie i nie potrafimy zrozumieć, że starożytni pisali o sprawach uniwersalnych w sposób dosłowny.

relatysta napisał(a):
Ty jesteś współczesnym pokoleniem, wszyscy tu na forum są współczesnym pokoleniem? Czym odstajemy duchem od tych barbarzyńców co mordowali, brali w niewolę, ucinali ręce... Chyba tylko tym że mniej się boimy przyrody/natury, ale to się już zmienia.
Wymień, tak rozsądnie, zalety pasterzy kóz których nie znajdziesz wśród nas.


Owszem odstajemy. Przede wszystkim dlatego, że od tysięcy lat nie wymyśliliśmy w sferze duchowej nic nowego, a kultura indyjska, chińska, kultury bliskiego wschodu i kilka innych, stanowią podstawę dzisiejszych duchowych ideologii. Mimo to, nie chcemy uznawać, że prawdy uniwersalne zapisane kiedyś w sposób dosłowny, stanowią dla nas jakąś wartość. Wolimy wciąż na nowo pisać o tych samych prawdach, stosując nowy rodzaj dosłownych odwołań, tym razem bliższych nam kulturowo. Brak tu jakiegokolwiek rozwoju. Nie należy też przyrównywać etyki do rozwoju duchowego, bo to nie to samo.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 19:39
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
motylek napisał(a):
Radzę Ci przejrzeć swoje posty i zastanowić się czy w oparciu o to co się Tobie z czym kojarzy, można wyciągać takie wnioski ja Ty wyciągasz ???:))


Radzę ci przeczytać to co napisałem jeszcze raz, zapewniam że wypowiedź jest spójna. Jeśli czegoś nie rozumiesz zapytaj, zamiast wyciągać błędne wnioski.

motylek napisał(a):
Widzę, że i Tobie też kłania się temat z projekcją, linka masz na poprzedniej stronie chyba . Pa :))


Z brakiem argumentów trudno jest dyskutować, a sugerowanie problemów psychologicznych jest nie tyle niesmaczne co wulgarne.

Zauważyłem, że wielokrotnie kiedy brakuje Ci argumentów powtarzasz rozmówcom, że używają projekcji. To oczywiście niewiele mówi o samych rozmówcach, natomiast wiele mówi o Tobie.

Projekcja jest tylko jednym z wielu sposobów ochrony super-ego i oczywiście mógłbym posłużyć się całym zestawem psychologicznej terminologii, aby nazwać i wyjaśnić mechanizmy jakimi Ty się posługujesz do ochrony własnych przekonań, ale wtedy musiałbym sprowadzić tę dyskusję na najniższy poziom, czego robić po prostu nie wypada, ponieważ stanowi to jedną z największych retorycznych słabości i bardziej kojarzy mi się z obrzucaniem błotem, niż z jakąkolwiek merytoryczną dyskusją.

Poza wątpliwą skutecznością merytoryczną takiej formy ochrony własnych przekonań, pozostaje jeszcze sprawa etyki, którą naruszasz, co niejako udowadnia, że psychologię znasz wyłącznie z artykułów i fragmentów książek. Każdy psycholog wie, że psychoanalizę (nawet jeśli jest ona wyjątkowo nieudolna, bądź po prostu kłamliwa) można wykonywać wyłącznie za zgodą drugiej osoby. Ty nie tylko nie zapytałaś o zgodę, ale i ogłaszasz swoje psychologiczne przemyślenia publicznie i w dodatku traktujesz je jak argument w dyskusji, co jako czyn jest po prostu moralnie karygodne.

Jeśli na każdy niewygodny dla Ciebie, merytoryczny argument, masz reagować w ten sposób, to dalsza dyskusja z Tobą po prostu nie ma sensu.

Na koniec dodam, że przypisujesz moim wypowiedziom emocje, których po prostu nie ma.

Ten post jest jedynie uzasadnieniem do mojej propozycji , rozważ ją poważnie.
Moje dwa zdania i jedna sugestia spowodowały u Ciebie taką lawinę słów , krytyki , epitetów , chcesz nazwać to argumentami?
Nie mogę się z czymś nie zgodzić ,bo to jest brak szacunku Twoim zdaniem .
Niestety projekcja jest bardzo częstym zjawiskiem i tak właśnie się objawia.
Nie etyczne jest też wylewanie swoich brudów na rozmówcę, a potem zarzucanie wulgarności itp...
Do Danuty, dziękuję za pouczenia , ale zachowaj je sobie dla siebie.
Mam nadzieję ,że nie było to nie etyczne , czy nazbyt wulgarne, bawcie się dobrze :)))
Już nie będę Was dłużej zniesmaczać :lol:
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 20:39
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
Ten post jest jedynie uzasadnieniem do mojej propozycji , rozważ ją poważnie.

Dziękuję za propozycję.
Cytuj:
Moje dwa zdania i jedna sugestia spowodowały u Ciebie taką lawinę słów , krytyki , epitetów , chcesz nazwać to argumentami?


Cóż mogę rzec, wraz z długością wypowiedzi, liczba argumentów z reguły rośnie, a nie maleje. Obawiam się że nie wiesz co to jest epitet i argument, a krytyka i liczba słów nie jest wyznacznikiem samym w sobie, cechującym wartościowość wypowiedzi. Zapomniałaś odnieść się do tego co napisałem. Ponownie, nie mogę dyskutować z brakiem argumentów.

Cytuj:
Nie mogę się z czymś nie zgodzić ,bo to jest brak szacunku Twoim zdaniem .
Niestety projekcja jest bardzo częstym zjawiskiem i tak właśnie się objawia.


Możesz się z czymś nie zgodzić, ale PODAJ ARGUMENTY. Napisałem dużymi literami, żebyś zauważyła o co dokładnie mi chodzi, ponieważ ponownie nie odpowiedziałaś na nic, zasłaniając się terminologią psychologiczną. Nie można prowadzić dyskusji z kimś kto za każdym razem na słowo krytyki reaguje "tarczą" z psychologicznego terminu.

Cytuj:
Nie etyczne jest też wylewanie swoich brudów na rozmówcę, a potem zarzucanie wulgarności itp...

Uściślij o jakich wcześniejszych brudach w stosunku do twojej osoby w szczególności się odnosisz ? Jeśli dobrze pamiętam, to krytykowałem ludzką postawę i podałem argumenty dlaczego myślę tak jak myślę. To że sama wpisałaś się w tę postawę nie jest moją winą. Jeśli odmawiasz mi prawa do krytyki ludzkich postaw, to przynajmniej uzasadnij dlaczego.

Cytuj:
Mam nadzieję ,że nie było to nie etyczne , czy nazbyt wulgarne, bawcie się dobrze :)))
Już nie będę Was dłużej zniesmaczać :lol:


Owszem było to i nieetyczne i wulgarne, ale dziękuję że nie będziesz się już w tym temacie wypowiadać.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 22:42
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
Samo roztrząsanie moralnych dylematów opisanych w tych księgach stanowi wspaniałą lekcję i jest to lekcja uniwersalna, bo nie ma znaczenia czy wojsko używa włóczni czy karabinów, bo nie zmieniają one ludzkiej natury. Współczesny człowiek bierze wszystko dosłownie i dlatego czytanie Biblii kończy się myśleniem o barbarzyństwie tamtych czasów, pomijając duchowe bogactwo różnych sposobów myślenia.

Trochę to brzmi jak rozmowa z miłośnikiem filmów Tarantiniego, nic to że morze krwi, gwałt i przemoc, ale ta ukryta myśl...
Bóg chciał pokazać swe prawdziwe oblicze, czy nas trochę przestraszyć?
gayiari napisał(a):
jeśli ktoś do starożytnych pism podchodzi dosłownie i dosłownie myśli o paleniu byka, a nie traktuje tego jako symbolu ofiary (bez znaczenia jakiego), to owszem nie będzie w stanie zrozumieć jakiego rodzaju nauki się w Biblii kryją.

Sądzisz że przez wieki (przez pięć tysięcy lat) ludzie nie traktowali poważnie zapisów biblijnych? Jeszcze w Grecji są kościoły gdzie ołtarze są przystosowane do rytualnego spuszczania krwi ofiarnym zwierzętom. W Turcji ubija się tysiące kozłów ofiarnych w jakieś święto. W Afryce Szariat wraca do łask. Sądzisz że miliony ludzi przez wieki źle rozumiało stare pisma? I dopiero teraz garstka takich jak Ty odkryła błąd w rozumowaniu? Możliwe, ale to by znaczyło że są do kitu napisane. Jak na Boga to mogły być bardziej przejrzyściej napisane, zaoszczędzono by wielu ofiar.
gayiari napisał(a):
Owszem odstajemy. Przede wszystkim dlatego, że od tysięcy lat nie wymyśliliśmy w sferze duchowej nic nowego, a kultura indyjska, chińska, kultury bliskiego wschodu i kilka innych, stanowią podstawę dzisiejszych duchowych ideologii. Mimo to, nie chcemy uznawać, że prawdy uniwersalne zapisane kiedyś w sposób dosłowny, stanowią dla nas jakąś wartość. Wolimy wciąż na nowo pisać o tych samych prawdach, stosując nowy rodzaj dosłownych odwołań, tym razem bliższych nam kulturowo. Brak tu jakiegokolwiek rozwoju.

Zdefiniowanie "rozwoju duchowego" dużo by nam wyjaśniło. Mam wrażenie że to takie uniwersalne hasło nic naprawdę nie znaczące/wnoszące do rozwoju społecznego. Co rozumiesz przez "wymyślenie" czegoś w sferze duchowej? Co to miało by być, nowe prawo, zasady, nowa religia czy wierzenia?
Jakimi kryteriami współczesne społeczeństwo ma oceniać/nieoceniać innych? Religijnych?
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 23:37
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Relatysta myslę, że korzystając ze starych pism otrzymujemy wiedze o duchowosci i naturze człowieka, a także o całym szeregu zjawisk, temu towarzyszącym. Spisywana jest duchem czasu, za pomoca prawdziwych odczuc, wizji, doswiadczeń.Możemy też porównac to jak człowiek interpretował te zjawiska dawniej, a jak dzisiaj. Wtedy zauważamy, ze natura człowieka jednak się nie zmieniła od tamtego czasu, piszesz: "A poprzez ewolucyjny rozwój społeczny sami wypracowaliśmy "lepsze" wartości moralne. Z dziesięciu przykazań 1 czy 2 nie dotyczy tylko zasad religijnych."-
Nie zgodze się z tym, wypracowalismy lepsze warunki i systemy społeczne, aby tych brzydkich wartości moralnych nie ukazywac i sposoby na ich tłumienie, zauwaz, jednak co by się stało, gdyby nas ich nagle pozbawiono, gdyby nagle przyszło nam wrócic do "pasania kóz", walki o miejsce i pozywienie. Najlepszym przykładem jest tu chyba wojna i to do jakich czynów dopuszczano się i to tak niedawno, co w stanie jest dokonac dzisiejszy człowiek, co nawet tym prymitywnym nie pomiesciłoby się w głowie. Z dziesięciu przykazań, tylko dwa dotyczą zasad religijnych, reszta to odwieczne prawa "lepszej" moralnosci, obowiązujące do dzisiaj, nakazuje: szacunk do Boga, rodziców, rodziny, zakazuje: rozwiązłości, kłamstwa, zabójstw, kradziezy, zazdrosci i pazerności. Zadnych nowych praw dotyczących rozwoju duchowości współczesny człowiek nie wymyslił.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: wtorek, 15 cze 2010, 23:47
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
relatysta napisał(a):
Trochę to brzmi jak rozmowa z miłośnikiem filmów Tarantiniego, nic to że morze krwi, gwałt i przemoc, ale ta ukryta myśl...
Bóg chciał pokazać swe prawdziwe oblicze, czy nas trochę przestraszyć?


Po pierwsze, to nie Bóg jest autorem Biblii, po drugie nie mówię tu wyłącznie o Biblii ale i o zapisach starożytnych z reszty świata. Po trzecie ponownie szukasz celu w działaniu a nie w nauce. Co jeśli są to zbiory, które w sposób dosłowny mówią o aspektach różnych przejawów ludzkiego życia ? Czy ludzie naprawdę myślą, że dosłownie wąż zszedł z drzewa by kusić ? Czy rzeczywiście tak trudno jest zrozumieć symbolizm starożytnych ? Owszem, jeśli zapisy te są brane pod uwagę w sposób dosłowny to najzwyczajniej w świecie tracą sens.
Cytuj:
Sądzisz że przez wieki (przez pięć tysięcy lat) ludzie nie traktowali poważnie zapisów biblijnych? Jeszcze w Grecji są kościoły gdzie ołtarze są przystosowane do rytualnego spuszczania krwi ofiarnym zwierzętom. W Turcji ubija się tysiące kozłów ofiarnych w jakieś święto. W Afryce Szariat wraca do łask. Sądzisz że miliony ludzi przez wieki źle rozumiało stare pisma? I dopiero teraz garstka takich jak Ty odkryła błąd w rozumowaniu? Możliwe, ale to by znaczyło że są do kitu napisane. Jak na Boga to mogły być bardziej przejrzyściej napisane, zaoszczędzono by wielu ofiar.


Ponownie mówimy o rytualizacji nauk. To że w grupie dominuje silny, a nie mądry, kończy się tak jak się kończy, czyli wykorzystaniem wiary do określonych celów. Ograniczenie wiedzy jednych jest, było i zawsze będzie w interesie innych. Kościół katolicki nie tylko niszczył zapisy starożytnych greków, ale i ukrywał zapisy samej Biblii. Mamy powszechny dostęp do tego Pisma nie od 5000 lat, ale od znacznie krótszego czasu. Do tego momentu, z Biblii mogli korzystać tylko nieliczni, a i oni traktowali te zapisy w sposób dosłowny, ponieważ inny punkt widzenia uznawany był za herezję. Do dzisiejszego dnia powstało niemal 2.5 tysiąca przekładów.

Sugerujesz że Biblia powinna być napisana w sposób dużo bardziej zrozumiały, ale zapominasz, że ten sposób zapisu był zupełnie zrozumiały w tamtych czasach. Pamiętaj, że prawdę dosłowną ludzie w sposób naturalny odrzucali, ponieważ kiedyś do prawdy dochodziło się w procesie analizy jakiejś historii. Prawda w postaci aksjomatu dużo trudniej się broni. Dziś sposób w jaki się uczymy jest zupełnie inny. Jesteśmy cywilizacją techniczną i nie interesuje nas analiza ludzkiej natury, dlatego nasz język diametralnie się zmienił. Nastawiamy się na wykonanie zadania i tak też myślimy. Czasem natrafiamy w życiu na skrawek dawnego sposobu myślenia, gdy słuchamy historii z morałem.

Gdyby dziś wylądowali kosmici, to nie interesowałyby nas prawie w ogóle ich przemyślenia w kwestiach duchowych, ale z pewnością zainteresowani bylibyśmy napędem ich statków i generatorami energii.

Cytuj:
Zdefiniowanie "rozwoju duchowego" dużo by nam wyjaśniło. Mam wrażenie że to takie uniwersalne hasło nic naprawdę nie znaczące/wnoszące do rozwoju społecznego. Co rozumiesz przez "wymyślenie" czegoś w sferze duchowej? Co to miało by być, nowe prawo, zasady, nowa religia czy wierzenia?
Jakimi kryteriami współczesne społeczeństwo ma oceniać/nieoceniać innych? Religijnych?


Z pewnością ułatwiłoby to rozmowę. Rozwój duchowy rozumiem jako zmierzanie do uzyskania odpowiedzi na najważniejsze pytania o bycie i wszelkich aspektach ludzkiej natury. Co jest w istocie ważne dla pojedynczego człowieka ? Co jest ważne dla społeczeństwa ? Jaki jest cel ludzkiej egzystencji i jakimi drogami można podążać by to zrozumieć lub osiągnąć. Czy świat w istocie tkwi w dualizmie dobro-zło i czym one są ? Jaka jest wartość człowieka i jego świadomości ? Pytań takich jest wiele, ale dla współczesnego człowieka odpowiedzi są nieistotne, a tym właśnie jest rozwój duchowy. Jest zadawaniem pytań i szukaniem odpowiedzi w codziennym życiu, w dosłowności przekazu.

Jak napisałem wcześniej, wiara może być stymulatorem rozwoju duchowego, ale wcale nie musi. Nauki Jezusa w ostatecznym rozrachunku zostały wypaczone, Jego słowa (i nie tylko Jego) wiele mówiły o rozwoju duchowym i nie tylko wyprzedzał swoje czasy ale i nasze.

Znam całe masy ludzi którzy są katolikami, jednak osób które w istocie czytały Biblię znam garść, z tej garści zaledwie część starała się znaleźć naukę (nie czytając jej w sposób dosłowny), a i w tej garści większość nie jest katolikami. To dość dosadnie określa zaangażowanie ludzi w rozumienie Pisma. I być może mamy bardzo łatwy dostęp do wiedzy z czasów starożytnych, tylko czy faktycznie z tego korzystamy ?
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: środa, 16 cze 2010, 12:53
Hadrian
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Doświadczony Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
"hej, trzeba Ci wiedzieć,
trzeba Ci wiedzieć,
trzeba Ci wiedzieć,
nie jesteś stąd spadłeś z kometą,
i odejdziesz stąd, przeto, grzebiąc beton,
twoją alfą, betą i omegą jest niebo,
choć chcesz to nie wyprzesz się tego"

"Moja mała, do widzenia już,
Jeszcze raz buzi daj,
Jeszcze raz buzi daj , a wywalczę ci kraj,
Wielki kraj pełen zbóż, piękny dom pośród róż
Jeszcze raz buzi daj... Ide za KRAJ"
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: środa, 16 cze 2010, 20:31
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
Gdyby dziś wylądowali kosmici, to nie interesowałyby nas prawie w ogóle ich przemyślenia w kwestiach duchowych, ale z pewnością zainteresowani bylibyśmy napędem ich statków i generatorami energii.

No tu się mylisz, co prawda sam fakt że tu wylądowali świadczył by o nieistotności Twych dylematów duchowych. Wszechświat, w osobach kosmitów, dąży do doskonałości poprzez naukę, no może przede wszystkim poprzez naukę, umożliwiającą na przykład takie podróże kosmiczne. Dylematy duchowe kosmitów były by mi jak najbardziej potrzebne, bym mógł się n.p. upewnić w bezsensie ziemskich religii. Ich ocena stworzenia/istnienia wszechświata byłaby jak najbardziej na miejscu. Cywilizacja starsza od naszej musiała by mieć jeszcze wznioślejsze wyobrażenie Boga, jeśli w ogóle go akceptuje, od naszej prymitywnej z przed paru tysięcy lat. Co prawda stare teksty, na które tak się powołujesz, opisują konflikty wojenne, pomiędzy bogami, ale jak sam piszesz większość je ignoruje wybierając niematerialne bóstwa i ich niematerialny wpływ na nas. Ale to się bierze tylko z braku oceny własnych wartości i możliwości (nie wiem czy czytałeś "Nieuchwytną Siłę" o nastolatce z Sosnowca demolującej myślami dom) .
danuta napisał(a):
Najlepszym przykładem jest tu chyba wojna i to do jakich czynów dopuszczano się i to tak niedawno, co w stanie jest dokonac dzisiejszy człowiek, co nawet tym prymitywnym nie pomieściłoby się w głowie.
Wojna to wojna, zło i nieobliczalne postepki. Jedne z głodu, strachu, psychozy inne z manipulacji (wojna to stan w którym zabijają się ci co nigdy wcześniej się nie widzieli i nic o sobie nie słyszeli w interesie tych co na co dzień widując się i rozmawiając nie mogli w jakiejś sprawie się dogadać). Mądrzejsi historycznie, moralnie rozwinięci za wszelka cenę do niej nie dopuszczamy. Stworzyliśmy mechanizmy i instytucje jej ograniczania.
Nie pamiętasz z Biblii jak Jahwe kazał Izraelitom wyrżnąć całe plemię sąsiadów, łącznie z kobietami, dziećmi i zwierzętami? Zabijanie całych rodów, dziesiątkowanie legionów, noc długich noży Jakobinów itd. itp. Naprawdę jesteś stronnicza, patrz globalnie a nie tylko z pozycji pasterki swych kóz.
danuta napisał(a):
Zadnych nowych praw dotyczących rozwoju duchowości współczesny człowiek nie wymyslił.
.Nieprawda, choćby nie zabijaj. Nawet księża kapelani namawiają żołnierzy do zabijania, politycy do kary śmierci, a ja wraz z innymi nie zgadzam się na żadne zabijanie.
Polecam głębszą analizę:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,731 ... .przykazan
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: środa, 16 cze 2010, 22:51
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Relatysta na czym Ty opierasz swoje wywody, w obozie Mojżesza po ogłoszeniu dziesięciu przykazań wybuchł bunt, Mojżesz rostrzaskał swoje tablice..to była nieudana próba wprowadzenia nowych wartości."I zapałali zawiścią wobec Mojżesza, zapomnieli o Bogu i ich wybawcy, nie wierzyli jego słowom" "Ponadto dali powód do gniewu, tak iz przez nich i Mojżesza spotkało zło, rozgoryczyli jego ducha i zaczał mówic pochopnie"....Piszemy o przyjmowaniu nowych praw i sprzeciwie większosci, o trudnościach z tym związanych wyraźnie nie bylo to łatwe, przełamac taką barierę, ale powstała mysl, wyraźne wskazanie na to, ze zabójstwo jest złym, haniebnym czynen, wtedy, a nie teraz..
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: środa, 16 cze 2010, 23:23
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
od poczatku czlowiek chce "chleba i igrzysk". i w tym kierunku idzie jego rozwój zapominając że celem czlowieka jest rozwój jego umyslu, świadomości. I stąd konflikty miedzy prawodawcami, przywódcami a tlumem.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: czwartek, 17 cze 2010, 09:33
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
jurek napisał(a):
I stąd konflikty miedzy prawodawcami, przywódcami a tlumem.
Jurek ma rację, konflikt między prawodawcami a tłumem to jest to co nas też dotyczy.
Danuta przeczytaj preambułę i oryginał dziesięciu przykazań. Burzyli się bo próbowano odebrać im ich wiarę, ich wierzenia -
II Księga Mojżeszowa 20:1-17
1 A Pan mówił wszystkie te słowa i rzekł:
2 Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
3 Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.
4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.
5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą,
6 A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
7 Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego.
8 Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić.
9 Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę,
10 Ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach.
11 Gdyż w sześciu dniach uczynił PAN niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.
12 Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą, Pan, Bóg twój, da tobie.

13 Nie zabijaj.

14 Nie cudzołóż.

15 Nie kradnij.

16 Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

17 Nie pożądaj domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego, ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.
sama widzisz jakie były priorytety dla Jahwe, nie zabijaj na 13 pozycji. Burzyli się nie przeciw zabijaniu, ale przeciw dominacji i bezwzględnej posłuszności. Kościół wypaczył i wybrał to co chciał. i Kto tu mówi o otwartości rozumu na nowe idee. Na te stare czasy trzeba patrzeć kontekstowo z uwzględnieniem ówczesnych warunków. Żywcem nie da się wszystkiego przenieść.
U Horusa w Egipcie te same przykazania były nie dojść że wcześniej t jeszcze w innej kolejności.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: czwartek, 17 cze 2010, 11:57
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Relatysta nie rozumiesz, nikt tutaj nie narzuca pojmowania sprzed paru tysięcy lat, nie uznje go za właściwy, jednakże to juz wtedy wyznaczono kierunek do rozwoju duchowego człowieka,a nawet wczesniej niż powstały prawa ze Starego Testamentu z Biblii, jak sam zauważasz, ponieważ ona sama jest zbiorem mysli i wyobrażen, rozwoju pojmowania, także opisów wydarzeń,faktów historycznych, zjawisk, itd. od prastarych czasów. Jest punkt wspólny- ta mysl, istnieje Bóg, cos więcej niz człowiek, cel do którego powinnismy zmierzac i jaką wybrac drogę.Ta mysl tam ma swój początek, i z upływem czasu to ona wymusza lepsze rozumowanie i pojmowanie tych rzeczy, przyczynia się cały czas do rozwoju człowieka.Daje tez wgląd w to jak sie rozwijała, jak zmienialo się to pojmowanie, najlepszym przykładem niech będzie Jezus i jego słowa, wstał i powiedział, konkretnie wskazując na błędy, odrzucał stare złe kierunki wskazywał nowe ściezki, to była rewolucja pod tym względem,a do tej pory nikt nie zarzuci mu tego, że nie miał racji.., bo nie wypracował, nowej i lepszej drogi. Możemy odrzucic to wszystko, kpic z rodowodu, odcinac się od korzeni, ale nigdy nie zaczniemy od zera, bo wtedy bylibysmy nikim, to wszystko co ukształtowało człowieka w nim jest i tego nie da się wymazac..Jesli zas chcesz zobaczyc skąd i dokąd zmierzasz, warto przeanalizowac cała dotychczasową drogę, aby nie błądzic, nie zawracac, ale wiedziec, wyciągac wnioski, gdzie już byłes, gdzie teraz jesteś, czy chcesz posunąc sie o krok dalej, czy tylko krązyc wokół poznanych wczesniej dróg..
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: czwartek, 17 cze 2010, 15:09
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
relatysta napisał(a):
No tu się mylisz, co prawda sam fakt że tu wylądowali świadczył by o nieistotności Twych dylematów duchowych. Wszechświat, w osobach kosmitów, dąży do doskonałości poprzez naukę, no może przede wszystkim poprzez naukę, umożliwiającą na przykład takie podróże kosmiczne.

Nie bardzo nadążam za tym tokiem myślenia. Sugerujesz że rozwój techniczny stoi w opozycji do rozwoju duchowego ? Nie bardzo też wiem skąd ta dosyć śmiała teza, że cywilizacje bardziej rozwinięte rozwijają się wyłącznie pod względem technicznym. Z rozważań duchowych zrodziła się filozofia. Z niej powstały nauki przyrodnicze, a z nich nauki techniczne. Po drodze, w wyniku braku przydatności w sferze obrony, z powodu ograniczenia Kościoła (który atakował nauki Greków), nauki prowadzące do rozwoju duchowego były marginalizowane. Odnośnie podróży kosmicznych, to nie rozumiem wnioskowania. Rozwój duchowy wiąże się z poznawaniem siebie poprzez otoczenie. Jeśli znasz już własne otoczenie, to następnym krokiem jest poszukiwanie i poznawanie tego co do tej pory jest nieznane, a to zakłada podróże. Rozwój duchowy nie ogranicza rozwoju technicznego, ale nadaje mu określony kierunek.

Cytuj:
Dylematy duchowe kosmitów były by mi jak najbardziej potrzebne, bym mógł się n.p. upewnić w bezsensie ziemskich religii. Ich ocena stworzenia/istnienia wszechświata byłaby jak najbardziej na miejscu. Cywilizacja starsza od naszej musiała by mieć jeszcze wznioślejsze wyobrażenie Boga, jeśli w ogóle go akceptuje, od naszej prymitywnej z przed paru tysięcy lat.

Ja się tutaj z Tobą w pełni zgadzam. Zauważ, że w pewnym sensie mówimy o tym samym. Różnica tkwi w pewnego rodzaju podziale wiedzy. Nauka, całościowo, bez względu na obrany kierunek w ostateczności i tak prowadzi do odkrycia prawdy. Jeśli cywilizacja jest oparta na technice, to prędzej czy później dojdzie do punktu, w którym i tak będzie musiała pytać o kwestie duchowe, lub też po prostu będzie to wynikało niejako przypadkiem jako efekt rozwoju technicznego. Sęk w tym że podążanie jedną ścieżką w szczególności, znacznie ogranicza tempo rozwoju i w zasadzie o to mi chodzi. Nastąpiło rozwarstwienie rozwoju duchowego i technicznego, ale w ostateczności i tak będziemy musieli zmienić światopogląd. Może się to zmienić za sto, tysiąc lub milion lat, lub też po prostu wyginiemy z braku przystosowania. W tej chwili brak społecznej refleksji nieuchronnie zmierza do upadku cywilizacji w takiej postaci w jakiej ją znamy. Nie trzeba podawać konkretnych powodów. Różnice kulturowe i wzrost liczby ludzi na świecie stanowi tykającą bombę. Być może nauki techniczne znajdą na to rozwiązanie, a może wykorzystane zostaną do zgładzenia ludzi by uniknąć konfliktu. Trudno ocenić.

Cytuj:
Co prawda stare teksty, na które tak się powołujesz, opisują konflikty wojenne, pomiędzy bogami, ale jak sam piszesz większość je ignoruje wybierając niematerialne bóstwa i ich niematerialny wpływ na nas. Ale to się bierze tylko z braku oceny własnych wartości i możliwości (nie wiem czy czytałeś "Nieuchwytną Siłę" o nastolatce z Sosnowca demolującej myślami dom).


Nie bardzo wiem czy to są moje słowa. Ponownie chcę zaznaczyć, że starożytne teksty mogą stanowić pewną historyczną prawdę, ale w większości przypadków nie po to zostały napisane. Zostały one napisane, aby za pomocą tych historii zadawać pytania i próbować znaleźć na nie odpowiedzi. Aspekty historyczne mogą, ale nie muszą znajdować pokrycie w tym co jest tam napisane, bo nie po to te teksty zostały napisane. One przede wszystkim mają zmusić do myślenia.

Odnośnie tego sformułowania " niematerialne bóstwa", to nie o tym piszę. Pisze o wszelkich aspektach wiary, która jest przyjmowana bezkrytycznie i nie podlega jakiejkolwiek weryfikacji ze strony wierzących. Problemem wiary jest to, że bardzo często przestaje ona spełniać swój początkowy cel, czyli wspieranie rozwoju duchowego, a szybko zostaje ona zrytualizowana i spłycona do konkretnych zasad których się przestrzega (i których się naucza), bez próby rozumienia skąd te zasady pochodzą i jakie jest ich znaczenie. Zapewniani jesteśmy, że wykonując coś, otrzymam coś, a cała istota rozwoju znika, bo została sprowadzona do czynności i to właśnie te czynności zastępują myślenie, które stanowi o tym rozwoju.

Cytuj:
Wojna to wojna, zło i nieobliczalne postepki. Jedne z głodu, strachu, psychozy inne z manipulacji (wojna to stan w którym zabijają się ci co nigdy wcześniej się nie widzieli i nic o sobie nie słyszeli w interesie tych co na co dzień widując się i rozmawiając nie mogli w jakiejś sprawie się dogadać). Mądrzejsi historycznie, moralnie rozwinięci za wszelka cenę do niej nie dopuszczamy. Stworzyliśmy mechanizmy i instytucje jej ograniczania.


Również metody ich wzniecania. Wydawałoby się, że najbardziej rozwinięte kraje uczestniczyłyby w najmniejszej liczbie wojen. Proszę zerknąć na statystyki ostatnich lat. Najczęściej wojny wywoływane były przez najlepiej rozwinięte kraje.

Cytuj:
Nie pamiętasz z Biblii jak Jahwe kazał Izraelitom wyrżnąć całe plemię sąsiadów, łącznie z kobietami, dziećmi i zwierzętami? Zabijanie całych rodów, dziesiątkowanie legionów, noc długich noży Jakobinów itd. itp. Naprawdę jesteś stronnicza, patrz globalnie a nie tylko z pozycji pasterki swych kóz.


W roku 1856 w Afryce, nastoletnia dziewczyna Nongqawuse z ludu Xhosa, pod wpływem widzenia, otrzymała przepowiednie, że jeśli spowoduje wybicie całego bydła jej ludu, to pozbędą się Brytyjskich osadników, w przeciwnym razie bydło miało zginąć z powodu plagi. Do lutego 1857 roku wybito od 300 do 400 tysięcy sztuk bydła. Z tego powodu wybuchła epidemia głodu i doszło do kanibalizmu. W wyniku zginęło około 50.000 ludzi.
Czy to było podyktowane rozwojem duchowym ? Czy jego brakiem ?

Cytuj:
Nieprawda, choćby nie zabijaj. Nawet księża kapelani namawiają żołnierzy do zabijania, politycy do kary śmierci, a ja wraz z innymi nie zgadzam się na żadne zabijanie.


Tylko pytanie brzmi, czy kapelani są w istocie nauczycielami głoszącymi te same nauki jakie głosił Jezus ? Zezwolenie na akceptacje wojny wyraził Kościół, a nie Jezus.
Nie doszukuj się w błędach naśladowców wypaczonej nauki, błędów nauki niewypaczonej.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: czwartek, 17 cze 2010, 15:28
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
człowiek to to co wszystko dotychczas zostalo przeżyte. HISTORIA. I kazdy jest taki jaką miał historię,z jaką się utożsamia. A jaki będzie to zależy od ROZUMU który mu został dany ale leży gdzieś zakurzony na półce. Są przykazania , a które czlowiek przestrzega ? chyba tylko te : nie porządaj .... nadaremnie.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: czwartek, 17 cze 2010, 20:41
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Macie racje, stare pisma są jakąś formą rozwoju cywilizacyjnego, to fakt niezaprzeczalny. Każda spisana historia, przypowieść to wkład w nasz rozwój. Na tamte czasy odpowiednie.
Moim natomiast zamierzeniem było odarcie ich z nieziemskich wartości dla wychowywania współczesnych pokoleń. To prowadzi do wypaczeń i nadużyć. Taka Siłaczka czy Dr. Judym nie przydają/przystają do dzisiejszych czasów. Ich czas się wypalił.
gayiari napisał(a):
Czy to było podyktowane rozwojem duchowym ? Czy jego brakiem ?
Ja stawiam na rozwój duchowy, ale jak zwykle mi się dostanie za brak zrozumienia tego określenia. Jak patrzę na współczesne zachłyśnięcie ezoteryką, to widzę że najbardziej rozwinięty duchowo jest szaman. Wyśmiewanie przez ezoteryków nauki, jej "bezduszności", może czasami doprowadzić do tego co się stało wtedy w Afryce. I to wcale nie jest śmieszne.
Rozwinięci duchowo mułowie, kaznodzieje, święci mężowie, koniecznie pragną podpalić świat by go ocalić od zepsucia. :?
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: czwartek, 17 cze 2010, 21:31
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
Wydawałoby się, że najbardziej rozwinięte kraje uczestniczyłyby w najmniejszej liczbie wojen. Proszę zerknąć na statystyki ostatnich lat. Najczęściej wojny wywoływane były przez najlepiej rozwinięte kraje.


Wydaje mi się, że to jest jednak prawdziwy wniosek. Fakt, że tak jak zauważyłeś, ostatnio się to nie sprawdza, to jednak w porównaniu z tym, co było chociażby kilkaset lat temu, kiedy wojna i podboje były wręcz jedynym celem dla wielu państw, te ostatnie konflikty wzięły się raczej z roli USA jako takiego "światowego policjanta" oraz w przypadku Gruzji, pewnych prowokacji i napięcia.
Nie chcę tu roztrząsać i analizować konfliktów zbrojnych, bo nie tego dotyczy temat, nie mniej jednak, sądzę, że wraz z naszym rozwojem tych wojen będzie coraz mniej. Po II WŚ na Świecie ustalił się jakiś porządek i dzisiaj dość skutecznym narzędziem w zapobieganiu wojnie jest i dyplomacja to, że mamy narzędzie przez które większy konflikt grozi naszej zagładzie. Nie wiem czy zapowiadana dookoła wielka wojna wybuchnie czy nie, ale widzę, że sposoby i chęci zapobiegania konfliktom ewoluują szybciej niż powody do ich wszczynania.

Kolejną rzeczą jaką chciałem poruszyć jest się koncepcja "rządu światowego", który miałby reprezentować całą planetę. Pojawiało się to np. przy rozważaniu z kim ewentualnie mieli by "rozmawiać" obcy, gdyby zechcieli nas oficjalnie odwiedzić. Wydaje mi się, że do powstania podobnego tworu jest bliżej niż dalej, może nie w zupełnie oficjalnej formie. Tu znowu historia pokazuje, że ludzie zawsze łączyli się w coraz większe grupy. Z plemion powstawały państwa itd. a dzisiaj mamy chociażby UE. Już dziś w kwestiach ekonomicznych mamy takie globalne instytucje. Na pewno jest jeszcze daleko zanim takie ciało zostanie formalnie utworzone, ale myślę, że się to stanie.

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: piątek, 18 cze 2010, 13:53
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
relatysta napisał(a):
Moim natomiast zamierzeniem było odarcie ich z nieziemskich wartości dla wychowywania współczesnych pokoleń. To prowadzi do wypaczeń i nadużyć. Taka Siłaczka czy Dr. Judym nie przydają/przystają do dzisiejszych czasów. Ich czas się wypalił.


Zgadzam się.

relatysta napisał(a):
Ja stawiam na rozwój duchowy, ale jak zwykle mi się dostanie za brak zrozumienia tego określenia.


Nie wynika to z rozwoju duchowego, ale z jego braku, bo w obu przypadkach nastąpiło ślepe podążanie za wiarą, czyli była to forma radykalnego fanatyzmu. Wiara ma to do siebie, że może zostać łatwo zburzona lub wykorzystana przeciwko osobom wierzącym. Rozwój duchowy zakłada zadawanie pytań, a w przypadku silnej wiary jest to wykluczone z powodu odrzucania nauki, która taką wiarę może zburzyć.

relatysta napisał(a):
Jak patrzę na współczesne zachłyśnięcie ezoteryką, to widzę że najbardziej rozwinięty duchowo jest szaman.


To zachłyśnięcie się "ezoteryką" jest formą rozwoju, ale tylko w początkowej fazie, później przechodzi w rytualizację i utwierdzanie się w przekonaniu, że ma się rację, bez względu na to czy tak jest w istocie. Szamanizm z góry zakłada poszukiwanie nauki o sobie, przez co nie tworzy naturalnego ludzkiego oporu przed wpadaniem w jakiś schemat.

relatysta napisał(a):
Wyśmiewanie przez ezoteryków nauki, jej "bezduszności", może czasami doprowadzić do tego co się stało wtedy w Afryce. I to wcale nie jest śmieszne.
Rozwinięci duchowo mułowie, kaznodzieje, święci mężowie, koniecznie pragną podpalić świat by go ocalić od zepsucia. :?


Nauka nie może cechować się i kierować się uczuciami. 2+2 nie będzie równe 5 dlatego, że bardzo tego chcę (przynajmniej w takiej przestrzeni algebraicznej jaką znamy). Wyśmiewanie jakiejkolwiek nauki bierze się często z ignorancji obu stron. Nauka musi posługiwać się aparatem naukowym aby coś badać, a zjawisko musi być powtarzalne, co w przypadku unikalności jakiegoś zjawiska kończy się odrzuceniem przez świat nauki.

Z drugiej strony Ezoterycy wyśmiewają naukę za jej ignorancję i jednocześnie sami odrzucają to co nie pasuje do ich własnych często subiektywnych teorii. Jest to błędne koło, które bierze się z metod poznawczych tworzących dysonans poznawczy w obu grupach. Mimo, że obie grupy chcą poznać prawdę o świecie, odrzucają one wzajemnie różne fakty, aby dostosować prawdę do metod badawczych i zaspokoić taki dysonans.

Ktoś kto chce podpalić świat jest świętym tylko z nadania. Pozycja społeczna przewodnika "duchowego", zaspokaja ego wielu takich osób, które czują potrzebę przewodzenia, ale ich rozwój duchowy jest niewielki. Obrona pozycji społecznej takiego duchownego wiąże się nie z rozwojem, ale z ograniczaniem rozwoju wiernych. Tak działo się w niemal każdej religii i dzieje się i dziś. Kościół Katolicki stracił w ciągu ostatnich lat ogrom wpływów, ale to co dzieje się na bliskim wschodzie jest niczym innym jak tym co działo się w Europie zaledwie kilka stuleci temu w KK.

To że mamy do czynienia z wykorzystaniem wiary do indywidualnych celów, nie jest wynikiem rozwoju duchowego, ale raczej jego braku. Przykładem rozwoju duchowego, byliby raczej mnisi z Tybetu, których niestety spotkał dość tragiczny los.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: piątek, 18 cze 2010, 14:28
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Gayiari napisał :"To zachłyśnięcie się "ezoteryką" jest formą rozwoju, ale tylko w początkowej fazie, później przechodzi w rytualizację i utwierdzanie się w przekonaniu, że ma się rację, bez względu na to czy tak jest w istocie. Szamanizm z góry zakłada poszukiwanie nauki o sobie, przez co nie tworzy naturalnego ludzkiego oporu przed wpadaniem w jakiś schemat." - Zgadzam się, to tworzenie schematów, powstrzymuje wręcz dalszy postęp nie tylko rozwoju duchowego, ale równiez dązenia do poszukiwania prawdy. Każdy taki schemat, także te religijne utwierdzają w przekonaniach, ze cos jest słuszne, bez rozpatrzania tej słusznosci i na takiej umownej, kruchej podstawie tworzy się dalsze rozważania. Założenia: istnieje reinkarnacja, czy istnieje niebo i piekło stanowia taka schematyczną bariere, a jednoczesnie podstawę, podczas gdy nikt nie potrafi udowodnic samych tych stwierdzeń, ze są one słuszne...
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: piątek, 18 cze 2010, 14:56
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
piotrekk napisał(a):
Nie wiem czy zapowiadana dookoła wielka wojna wybuchnie czy nie, ale widzę, że sposoby i chęci zapobiegania konfliktom ewoluują szybciej niż powody do ich wszczynania.

Oby. W przypadku przeludnienia i globalnego głodu, nikt nie będzie się posługiwał wysoką kulturą osobistą do zdobycia pożywienia, a kraje z wysoką liczbą ludności, po prostu zaleją ludźmi inne, bogatsze, ale mniejsze kraje.

piotrekk napisał(a):
Kolejną rzeczą jaką chciałem poruszyć jest się koncepcja "rządu światowego", który miałby reprezentować całą planetę. Pojawiało się to np. przy rozważaniu z kim ewentualnie mieli by "rozmawiać" obcy, gdyby zechcieli nas oficjalnie odwiedzić. Wydaje mi się, że do powstania podobnego tworu jest bliżej niż dalej, może nie w zupełnie oficjalnej formie. Tu znowu historia pokazuje, że ludzie zawsze łączyli się w coraz większe grupy. Z plemion powstawały państwa itd. a dzisiaj mamy chociażby UE. Już dziś w kwestiach ekonomicznych mamy takie globalne instytucje. Na pewno jest jeszcze daleko zanim takie ciało zostanie formalnie utworzone, ale myślę, że się to stanie.


Może i faktycznie jest nam bliżej niż dalej do takiej formy, jednak ja mam nieodparte wrażenie, że całość piramidalnej struktury władzy jest po prostu archaiczna. Jest ona z pewnością konieczna z powodu gwałtowności ludzkiej natury i braku zorganizowania, jednak w przypadku cywilizacji, która nie uznawałaby wartościowania świadomych istot, taki podział nie miałby sensu. W takim przypadku, gdy cywilizacja nie uznawałaby tego typu struktury władzy, prawdopodobnie wybierałaby do kontaktu osoby zupełnie dowolne z naszego punktu widzenia.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: piątek, 18 cze 2010, 15:06
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
danuta napisał(a):
Zgadzam się, to tworzenie schematów, powstrzymuje wręcz dalszy postęp nie tylko rozwoju duchowego, ale równiez dązenia do poszukiwania prawdy. Każdy taki schemat, także te religijne utwierdzają w przekonaniach, ze cos jest słuszne, bez rozpatrzania tej słusznosci i na takiej umownej, kruchej podstawie tworzy się dalsze rozważania. Założenia: istnieje reinkarnacja, czy istnieje niebo i piekło stanowia taka schematyczną bariere, a jednoczesnie podstawę, podczas gdy nikt nie potrafi udowodnic samych tych stwierdzeń, ze są one słuszne...


Samo rozważanie takich kwestii, jest jak najbardziej słuszne, ponieważ pozwala na rozwój umiejętności wnioskowania i poszerza wiedzę. Problemem jest jednak moment, w którym odrzucane są fakty, argumenty, lub zjawiska, które mogą naruszyć system wierzeń. W ten sposób zamykamy się na prawdę. Burzenie systemu wierzeń jest niebezpieczne dla naszego ego, dlatego instynktownie unikamy tego, a jednak zdajemy sobie sprawę z kruchości takich przekonań. Rozwój oznacza w pewnym sensie akceptację życia w chaosie, ponieważ trzeba sobie zdawać sprawę, że nie wszystko uda nam się zrozumieć. Zastępowanie jednak tego niezrozumienia czymś niepewnym, w co chcielibyśmy wierzyć, nie rozwiązuje problemu, tylko przynosi nam spokój poprzez ignorancję.

Zastępujemy niezrozumienie czymś niepewnym i jest to naturalne, jednak problemem wiary jest to że tkwimy w takiej niepewności nawet, gdy istnieją podstawy do jej odrzucenia.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: piątek, 18 cze 2010, 17:54
danuta

reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
jurek napisał(a):
od poczatku czlowiek chce "chleba i igrzysk". i w tym kierunku idzie jego rozwój zapominając że celem czlowieka jest rozwój jego umyslu, świadomości. I stąd konflikty miedzy prawodawcami, przywódcami a tlumem.

Tak, niestety w takim kierunku posuwa się rozwój człowieka i nie wazne jak daleko rozwinął sie jego postęp cywilizacyjny, bo u podstawy tkwi wciąż jeden i ten sam zły, nieuczciwy schemat "Walki o byt" i o "pierwszeństwo w stadzie"..To, że żyjemy w innych okolicznościach, tworzymy nowe warunki, rozwija równiez nowe sposoby łamania podstawowych praw człowieczeństwa. Żeby ukraśc, czy zabic wymysla się coraz to bardziej skomplikowane metody, aby znowu przełamywac te wszystkie zabezpieczenia, które tez są tworzone, w ten sposób człowiek rozwija się jednoczesnie w dwóch przeciwnych sobie kierukach. Relatysta pisząc tam o wojnie, zapomniałeś, ze sytuacja nie przedstawiała się jak na planszy gry czy filmu, zapomniałes co strach, głód wyzwalał wtedy u przeciętnego człowieka, do jakich czynów zdolny był posunąc się, aby tylko sam przetrwał, nie liczyły się wartosci, ludzie dziczeli i wyzwalało się w nich największe zło, nawet kanibalizm, przykład oswięcimski i nie wśród nieznających się i wrogich sobie osób, a zaprzyjaźninych będących w tej samej sytuacji i w jednej celi.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: piątek, 18 cze 2010, 17:57
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
W przypadku przeludnienia i globalnego głodu, nikt nie będzie się posługiwał wysoką kulturą osobistą do zdobycia pożywienia, a kraje z wysoką liczbą ludności, po prostu zaleją ludźmi inne, bogatsze, ale mniejsze kraje.

Zgadzam się, że problem przeludnienia i konsekwencje jakie się ni nim wiążą są groźne i mogą doprowadzić do konfliktu, choć chyba głównie wewnętrznego w danym kraju. Dzisiaj nikt o tym nawet nie mówi, bo jest to w istocie trudny temat i wyobrażam sobie, że podniesienie go spowodowało by ogromne oburzenie i wśród polityków, którzy musieli by się z tym zmierzyć, i wśród zwykłych ludzi. Mam nadzieję, że zostanie to zauważone i jakoś rozwiązane z wystarczającym wyprzedzeniem.

gayiari napisał(a):
mam nieodparte wrażenie, że całość piramidalnej struktury władzy jest po prostu archaiczna.

Na pewno jest archaiczna, bo od ma miejsce od najprymitywniejszych dziejów. Istnieje również nie tylko wśród ludzi. Ja, póki co, nie za bardzo mogę sobie wyobrazić inny system. Myślę, że jakaś forma władcy/rządu musi istnieć, aby coś takiego jak >>państwo<< mogło spełniać swoją rolę.

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: sobota, 19 cze 2010, 08:17
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
W przypadku przeludnienia i globalnego głodu, nikt nie będzie się posługiwał wysoką kulturą osobistą do zdobycia pożywienia, a kraje z wysoką liczbą ludności, po prostu zaleją ludźmi inne, bogatsze, ale mniejsze kraje.
Bądźmy znowu obiektywni. Program Zielonej Rewolucji uratował miliony ludzi przed niechybną śmiercią głodową. Kraje rozwinięte, organizacje ONZ-kie stwarzały nowe technologie produkcji rolnej które się sprawdziły i pozwalają nadal zwiększać produkcje. Prawdą jest też to że niesławne GMO przyczynia się do wyżywienia ludności. Jak zwykle problem tkwi w szczegółach i skrupulatnej kontroli międzynarodowej (którą to niektóre firmy próbują ominąć dla egoistycznych celów). Problem owej kontroli międzynarodowej jest jednym z kluczowych elementów jednoczenia się państw. Owo jednoczenie się jest właśnie niezbędne dla ocalenia Globu. Globalna myśl o innych to nasza największa zdobycz cywilizacyjna.
piotrekk napisał(a):
Dzisiaj nikt o tym nawet nie mówi, bo jest to w istocie trudny temat i wyobrażam sobie, że podniesienie go spowodowało by ogromne oburzenie i wśród polityków, którzy musieli by się z tym zmierzyć,
I to jest również ważnym czynnikiem konieczności zjednoczenia i wymuszenia globalnej świadomości.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: sobota, 19 cze 2010, 09:31
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Przy obecnym dodatnim procentowym wzroście populacji podwojenie liczby ludności Ziemi nastąpi za około 42-43 lata. Wszystko według wzoru:

T = (100*ln(2)) / (procentowy wzrost roczny)

Proszę sobie zerknąć na całość wykładu na temat braku zrozumienia przez ludzi wzrostu eksponencjalnego. Polecam.

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=F-QA2rkpBSY



Nie ma znaczenia jakie metody opanowania fali głodu podejmiemy. Jeśli liczba ludzi będzie wzrastać, to znaczenie człowieka jako jednostki będzie malało.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 20 cze 2010, 11:16
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
To kraje zacofane i biedne robią statystyki ,przyrost polega jeszcze na zabezpieczeniu starości ,nikt dzisiaj weźmy zachód przykładowo nie ma czasu dzieci produkować .Dochodzą jeszcze dewiacje religijne gdzie pan pozwala na cztery żony oficjalnie ,a reszta zależy ile się ma kóz w zagrodzie .
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 20 cze 2010, 11:39
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Tylko że przeciętny Amerykanin zużywa około 30 razy więcej surowców niż przeciętny hindus. Porównaj teraz zużycie globalne i zobaczysz, że w rezultacie USA zużywają więcej niż Indie. Pomijając w ogóle zadłużenie, które już w tej chwili przekroczyło 13 trylionów dolarów.

http://www.usdebtclock.org/
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: niedziela, 20 cze 2010, 14:32
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Zgadza się ,ale poco hindusowi futra produkować ,poco mu ogrzewanie mieszkania itd ,to jest całkiem inna skala porównawcza ,a poza tym nieróbstwo ,jak ktoś niema chęci pracować to na co ma oczekiwać na efekty trzeba czekać dziesiątki lat albo i więcej ,a zadłużenia są samoczynnym regulatorem rynku dosłownie tak samo jak inflacja ,do czasu jak nie pęknie ,potem następuje proces niwelacji systemu i od nowa ,bo i tak to są spekulacje i machinacje rynku ,liczą się zasoby i rezerwy .Zazwyczaj podnoszą krzyk ci co praktycznie wyłącznie graja gospodarczo ,prosty przyklad z ameryki w sumie kredyty i tak były z natychmiastowa prowizja ,a nie spłacone domy zostały i tak w rekach banków ,wszystko to machinacje i nic więcej wirtualne pieniądze i wirtualny kryzys .
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 21 cze 2010, 13:35
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Z powodu małego offtopu w dziale Kręgi zbożowe i komunikacja obcych cywilizacji, pozwoliłem sobie przenieść tamten wątek tutaj:


vayha w dziale Kręgi, symbole i komunikacja obcej cywilizacji napisał(a):
gayari - bardzo zaintrygowało mnie jedno zdanie w twojej wcześniejszej wypowiedzi
Cytuj:
Dla przykładu ludzie potrafiliby jako jedyni rozróżniać kolory lub znaliby pojęcie muzyki (nieznane innym), ale na przykład te istoty posiadałyby telepatię i spowodowany nią brak uczuć.


Czy mógłbyś rozwinąć tą myśl? Dan Winter wspomina o tym w swojej prezentacji. Twierdzi, że właśnie rozwój cywilizacji w kierunku telepatii niszczy indywidualizm, a istoty porozumiewające się telepatycznie zaczynają zachowywać się jak pszczoły lub roboty (zapewne chodzi tu o coś w rodzaju kolektywnego umysłu) co w konsekwencji przekłada się na zanik uczuć.


Nie jest łatwo opisać zjawisko które cechuje się tym, że ma charakter chaotyczny, a takim właśnie byłaby ewentualna transformacja cywilizacji po przejściu na komunikację telepatyczną. Jak w każdym zjawisku chaotycznym, kluczową rolę miałyby warunki początkowe.

Zakres zmian objąłby zapewne socjologię, psychologię, pedagogikę, religię, a także spowodowałby zmiany w strukturach społecznych i światopoglądzie.

O indywidualizmie decydowałby wyłącznie charakter telepatii i moralne do niej podejście. Gdyby nie istniała żadna skuteczna ochrona przed czytaniem myśli, a w początkowej fazie tak właśnie by było, to prawdopodobnie spowodowałoby to właśnie zanik uczuć.

W przypadku w którym nie jest możliwe ukrycie kłamstwa, uczuć, prawdy, wszelkie słabości, kompleksy muszą znikać i być racjonalizowane. Racjonalizacja uczuć powoduje ich zanik. Nie jest to oczywiście konieczne, jednak przy pełnym zrozumieniu uczuć innej istoty, zmieniają się również nasze własne uczucia. Agresja nie jest już wtedy tak oczywista, ponieważ mamy dokładne zrozumienie jej podstaw. To powoduje, że irracjonalność niektórych uczuć zostaje zastąpiona zrozumieniem i w ten sposób można wnioskować, że większość uczuć powstałych z braku zrozumienia, po prostu znika.

Patrząc na to z punktu widzenia socjologii, prawdopodobnym efektem byłoby wyeliminowanie skrajnych emocji, zarówno negatywnych jak i pozytywnych. Pozytywne emocje też bardzo często są wytworem niedopowiedzeń i oczekiwań powstałych z ugruntowanych w dzieciństwie systemów wartości.

Najistotniejszy wpływ pojawiłby się w pedagogice, ponieważ dziecko posiadając pełny wgląd w umysł rodzica, szybko stawałoby się dorosłym. W tej chwili panuje przekonanie, że do prawidłowego rozwoju dziecka potrzebne jest stworzenie prostego systemu wartości opartego na wierze. Dla przykładu, zjawisko śmierci, nie może zostać niedopowiedziane, ponieważ wierzy się, że dziecko nie będzie sobie w stanie poradzić z tym, że jest to czymś niewiadomym. Z tego powodu mówi się dziecku jakieś zapewnienie oparte na wierze, lub po prostu kłamie się, aby nie zaburzyć jego rozwoju. W przypadku dziecka posiadającego dowolny wgląd w umysł opiekuna, jego rozwój byłby gwałtowny i burzliwy i najprawdopodobniej zamiast spokojnego opartego o emocje systemu wartości, cechowałby się racjonalizacją wszelkich niewiadomych (ponieważ nie przyjmowałby czegoś "na wiarę"). To kończyłoby się znacznym tonowaniem wszelkiego rodzaju uczuć. Oczywiście biologia zakłada, że z chemicznego punktu widzenia ludzie nadal posiadaliby uczucia, jednak najprawdopodobniej byłyby one bardziej ograniczone i rzadsze.
Poza tym pozycja autorytetu rodzica też szybko by zniknęła, a rozwojem musiałby kierować ktoś kto w istocie posiada większą wiedzę.

Cytuj:
Temat ten mnie mocno intryguje ze względu na nasz, ludzki obecny rozwój w tym kierunku. Język "pisany czy mówiony" jest obecnie wąskim gardłem przepływu informacji i w jakiś sposób system będzie dążył do jego wyeliminowania. Na osiągniecie "sukcesu" w tej dyscyplinie wydaje mi się że są 2 sposoby. 1 nasze ciała w wyniku ewolucji będą zdolne do tego (właściwie są ale nie używamy tych zdolności - nie są one aktywowane), 2 użyjemy technologii, która nas wspomoże (strzelam, że mogą to być implanty lub modyfikacje DNA).


Według mnie scenariuszy może być wiele. Po pierwsze, może być tak, że w istocie promieniowanie UV które wpływa na DNA może się stać katalizatorem, przy którym nasz własny rozwój spowoduje ostatecznie takie modyfikacje DNA, że stanie się to możliwe. Nie ma w tym żadnej fantastyki naukowej i jest to zupełnie możliwe. Tego typu zmiany mogą być również podjęte przez zespoły naukowców. Mogą oni również (jeśli ewolucja DNA będzie wolniejsza) spróbować ten mechanizm zamienić na komunikatory techniczne.
W takim przypadku indywidualizm będzie początkowo zachowany. Podejrzewam, że najpierw z powodu etyki, proceder wymiany myśli będzie zachodził na poziomie bardzo intymnym, ale z czasem powstaną pewnie grupy i społeczności dzielące ze sobą myśli, aby w końcu połączyć się w kolektywny umysł globalny, prowadząc w rezultacie do tego samego co telepatia. Jest to scenariusz oczywisty i nie mam wątpliwości, że wymiana myśli nastąpi (jeśli ludzie się wcześniej nie wybiją). Już w tej chwili można zaobserwować ruch w kierunku takiego kolektywu i jest nim rozwój internetu i organizacja w internetowe społeczności. Integracja i wymiana myśli jest czymś do czego ludzie naturalnie dążą.

Cytuj:
Przy okazji właśnie tego problemu, wychodzi na światło dzienne następny, o którym wspomina Dan Winter. Cywilizacje bowiem mogą albo rozwijać się duchowo albo technologicznie. Oznacza to, że można dosłownie wszystko osiągnąć za pomocą własnego ciała (telepatia, podróże w czasie, nieśmiertelność wręcz) lub posługując się technologią wspomagającą te procesy. Niestety rozwój technologiczny uzależnia od zewnętrznych źródeł pozyskiwania tych technologii.


Owszem, ale należy pamiętać, że piszesz o skrajnych przypadkach "albo to, albo tamto", podczas gdy można jeszcze mówić o harmonicznej sumie obu kierunków.
Wszystko sprowadza się do określenia wartości pojedynczej istoty. Jeśli rozwój duchowy nie będzie na tyle rozwinięty, aby określać wartość pojedynczej istoty jako tak samo ważną (w sensie wysokiej wartości), to najprawdopodobniej dojdzie do sytuacji, w której cywilizacja będzie zorientowana na osiąganie celu. W skrócie oznacza to, że cel może być ważniejszy od jednostki. Jeśli cywilizacja skupi się na osiągnięciu jakiegoś celu kosztem jednostki, to wtedy indywidualność telepatycznej społeczności zacznie zanikać. Jeśli to jednostka będzie ważna, to pewne cechy i wyłącznie tylko pewne cechy indywidualności zostaną zachowane.

Cytuj:
Wracając do uczuć jeszcze tego nie rozumiem do końca ale wydaje mi się że - rozwijając się duchowo zachowuje się własny indywidualizm - mimo iż rozumie się własny byt jako kolektywną cześć całej rzeczywistości, przy czym utrzymana jest zdolność do odczuwania emocji (pozytywnych, wyższych - jak miłosierdzie czy współczucie). Idąc w kierunku rozwoju technologicznego, korzystając z zewnętrznych źródeł, jednostki zatracają własną indywidualność na rzecz kolektywnego organizmu, gdzie w procesie tym pozbawiane są także zdolności do empatii czy współczucia.


Jest to troszkę postawa życzeniowa. Trzeba pamiętać, że w takim społeczeństwie o wysokim poziomie rozwoju duchowego, każda istota ma tę samą wysoką wartość. To powoduje, że część indywidualności naturalnie zanika. Nie ma na przykład potrzeby rywalizacji i nie ma potrzeby dążenia do czegoś, co nie przynosi rozwoju pojedynczej istocie. Dzisiejsza struktura państwa po prostu by nie istniała, ponieważ nie ma potrzeby tworzenia osób dowodzących. Nie byłoby potrzeby tworzenia wojska czy policji, ani istnienia waluty. Emocje które klasyfikujesz jako wyższe, być może przetrwałyby jako dopuszczalna forma, ponieważ nie kolidowałyby z wartością jednostki. Generalnie przetrwałyby tylko takie emocje, które społeczeństwo byłoby w stanie zaakceptować. Tak czy inaczej, byłyby one i tak rzadkie, ponieważ współczucie jest teraz często efektem konfliktu ludzkich wartości, co nie następowałoby w społeczeństwie telepatycznym. Możliwe że naturalna tragedia wywoływałaby takie emocje, ale tak jak pisałem byłyby one rzadkie.
Najbliższa moim wyobrażeniom o społeczeństwie telepatycznym (jednocześnie o wysokim rozwoju duchowym), byłaby istota spokojna, ale szczera, życzliwa ale nie narzucająca swojej pomocy za wszelką cenę.
Nawet miłość może być szkodliwa jeśli jest okazywana bez zgody osoby obdarzanej.
Re: Kierunki rozwoju człowieka Napisane: poniedziałek, 1 lut 2016, 14:18
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Ekstaza czy to właściwe słowo? Kojarzy mi sie z czym innym :lol:
Strona 3 z 4 [ Posty: 93 ]

*< 1 2 3 4 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Cel Życia

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.432s | 39 Queries | GZIP : Off ]