Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
d9d9f17080192d1aa08863afafda6357
d9d9f17080192d1aa08863afafda6357
Strona 2 z 2 [ Posty: 43 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: środa, 11 maja 2016, 22:56
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
MAG napisał(a):
stefan12 napisał(a):
Zapomniałaś dopisać drobny szczegół - dał człowiekowi wolną wolę, z której potem go rozlicza.


Z wolną wolą umiera się łatwiej z głodu?


W samo sedno.
Wolna wola swoją drogą, ale co to ma do rzeczy, gdy nie ma wody w promieniu 1000 kilometrów, albo na głowę spadają bomby? Wolną wolą to tu będzie tylko wybór, czy się zdechnie przewróconym na lewy, czy na prawy bok, a i też nie zawsze będzie możliwość, aby wybrać. Wszystko jest pięknie i fajnie, gdy się siedzi w domu w bamboszach, a w lodówce leży jedzenie. Wtedy można sobie teoretyzować, jaki to Bóg wspaniały i że całe zło wynika z działania człowieka. Teoretyzowanie kończy się, gdy nagle ląduje się nie z własnej winy pod mostem, albo w terenie działań wojennych, tudzież na pustyni, bez warunków do przeżycia tygodnia.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: środa, 11 maja 2016, 23:21
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 2 kwi 2018, 11:18
 
   
0
Zawsze można sobie powiedzieć, że się jest dzieckiem Hioba..

Bywa i tak...
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 06:56
MAG
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
0
zaciekawiony napisał(a):
Zawsze można sobie powiedzieć, że się jest dzieckiem Hioba..


Tak właśnie tłumaczą sobie śmierć głodową kilkuletnie dzieci...
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 08:35
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Jeśli istnieje reinkarnacja to i to może mieć sens.
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 10:20
MAG
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
0
stefan12 napisał(a):
Jeśli istnieje reinkarnacja to i to może mieć sens.


Nie ma sensu. Tytułem przypomnienia: Roman Zając (biblista, demonolog, KUL)
"Jan Paweł II w Liście Apostolskim "Tertio Millennio Adveniente" (1994), podejmując zagadnienie reinkarnacji, stwierdza: "Objawienie chrześcijańskie wyklucza reinkarnację i mówi o spełnieniu, do którego człowiek jest powołany w czasie jedynego życia ziemskiego. Spełnienie własnego losu osiąga [on] poprzez bezinteresowny dar z siebie samego. Taki [...] dar jest możliwy [...] tylko poprzez spotkanie z Bogiem. [...] Człowiek spełnia się w Bogu dlatego, że Bóg sam do niego przyszedł w swoim Przedwiecznym Synu". Według nauki chrześcijańskiej, zbawienie jest darem Boga, który daje się każ­demu człowiekowi w Jezusie Chrystusie, zaprasza do przyjęcia łaski Krzyża i Zmartwychwstania. Dlatego Jezus, przeciwstawiając się legalizmowi żydowskiemu, wystą­pił zarazem przeciw pretensji człowieka do samozbawienia. Legalizm opiera się z jednej strony na koncepcji świata, w którym nie ma ani miłosierdzia, ani przebaczenia, a z drugiej - na tytanicznym indywidualizmie istoty ludzkiej. Dotyczy to również hinduistycznego i buddyjskiego rozumienia prawa karmy, które niejako spada na człowieka i nikt - poza nim samym w tym lub następnym wcieleniu - nie może go zdjąć. W chrześcijańskim ujęciu zbawienia nawet cały szereg żywotów ziemskich nie wystarczy, aby człowiek oczyścił siebie i osiągnął swe przeznaczenie. Chrześcijaństwo wyklucza samozbawienie, głoszone przez reinkarnację, bo jedynym naszym Zbawicielem jest Jezus Chrystus."

W dużym skrócie; koncepcja reinkarnacji przeczy miłosierdziu bożemu, pomniejsza zbawienną misję Chrystusa. Pisaliśmy o tym kilkanaście razy.
Nie ma co się powtarzać.
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 10:55
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Cytuj:
W dużym skrócie; koncepcja reinkarnacji przeczy miłosierdziu bożemu, pomniejsza zbawienną misję Chrystusa. Pisaliśmy o tym kilkanaście razy.
Nie ma co się powtarzać.

Problem w tym, że chrześcijaństwo swoje, ale życie swoje. Dogmaty chrześcijaństwa, które były ustawicznie zmieniane na przestrzeni lat ustalali ludzie i niekoniecznie ci najbardziej wartościowi. Żaden papież nie powie, ze reinkarnacja jest ok, bo w tym samym momencie trzeba byłoby wszystko zburzyć i zbudować na nowo. KK tego nie chce. I tu macie wybór, ale ślepo wierzyć w KK, albo mieć swój rozum.

Ostatnio ślęczę nad objawieniami Katarzyny Emmerich, które nawet dla KK są czasami kontrowersyjne. Według niej ludzie o jasnej karnacji skóry są lepsi od pozostałych. Tego Chrystus nigdy nie uczył, nigdy nie wywyższał nikogo, ale jak to podsumował jeden badacz KK uznał Emmerich, bo wypowiadała się zgodnie z dogmatami KK.
Czyli jeśli prawisz jak KK to jesteś w porządku, wszystko co jest poza to już herezja.
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 11:12
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
MAG napisał(a):
W dużym skrócie; koncepcja reinkarnacji przeczy miłosierdziu bożemu, pomniejsza zbawienną misję Chrystusa. Pisaliśmy o tym kilkanaście razy.
Nie ma co się powtarzać.


A jak pogodzić miłosierdzie Boże i zbawienną misję Chrystusa z prawdą o byciu Sędzią, który za złe karze?
Chyba że kara jest ograniczona "czasowo", a może właśnie karą jest kolejne wcielenie, które okaże się niezbyt "przyjemne".
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 11:26
MAG
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
0
stefan12 napisał(a):
A jak pogodzić miłosierdzie Boże i zbawienną misję Chrystusa z prawdą o byciu Sędzią, który za złe karze?


Dlatego, że próby pogodzenia są karkołomne i nieprzekonujące, odrzucam je.
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 11:57
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
BÓG przestał być miłosiernym. Za popełnione zło każe " z grubej rury". Każdy kto popełnia zło zostaje ukarany natychmiast.
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 14:26
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
jurek napisał(a):
BÓG przestał być miłosiernym. Za popełnione zło każe " z grubej rury". Każdy kto popełnia zło zostaje ukarany natychmiast.


O, a to od kiedy? Bo nie zauważyłem.
Tu nie ma żadnej kary, a wręcz przeciwnie, to najczęściej normalnym ludziom lądują kłody pod nogi, krejzole mają się dobrze. Popatrz na świat. Bo chyba nie nazwiesz karą aresztu, albo więzienia (no może poza Ameryką południową, czy gdzieś tam odległą Syberią)? W ogóle jako jedyna kara mi osobiście pasuje jedynie ewentualnie niezbyt przyjemna inkarnacja w miejscu takim, że się trochę pocierpi. Żadne piekła itp. bzdety natomiast sensu najmniejszego nie mają. Ba, nawet ta reinkarnacja w głodnego i bezdomnego też sensu nie ma, bo da to tylko tyle, że się człowiek nacierpi, a nawet nie wie za co. Co to za rescjalizacja, gdy nie zna się powodu? Żadna. W ogóle też to wszystko nijak nie pasuje do jakiegoś miłosierdzia. Finalnie wychodzi na to, że nie ma tu ani żadnych kar, ani żadnego miłosierdzia. Nie ma zła, i nie ma też dobra. Jest tylko ciagły rozwój.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: czwartek, 12 maja 2016, 23:05
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Wiecie, czemu my się tutaj ciągle kłócimy w tematach "bogowych"?
Bo się nie rozumiemy.

Ja nie wierzę w wersję Boga np. którą przedstawia Aleksandra, którą podobnie przedstawia też np. chrześcijaństwo. Tym samym nie wierzę w taką samą wersję (ale w drugą stronę) jaką przedstawia druga strona, np. czarne biblie. czemu? Bo to skrajności, albo w lewo, albo w prawo, albo miłość, albo zło. Nie wierzę i nie uwierzę nigdy w tak błache rozgraniczenie. Mogłbym o tym książke napisać, rozpisać się. Jedyny Bóg w jakiego wierzę nazywa się NEUTRALNOŚĆ i tylko w takie coś mój umysł jest w stanie uwierzyć. Inaczej - to będą same paradoksy. Być może my wszyscy mówimy o tym samym, o tym samym 'Bogu", ale każdy ma tego inną wizję, stąd nieporozumienia. Jedni myślą, że to "dobry gość", inni "że niedobry", a tak naprawdę to tylko neutralna siła stwórcza, tak inteligentna, że powinniście się wstydzić, próbując ogarniać jej intelekt.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: niedziela, 15 maja 2016, 12:51
jurek

reputacja neutralna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 15:22
 
   
0
Szczyglis - jest jeden BÓG. Samowszystko spełnialność. I tobie jak innym samosięspełniania to to co oczekujesz. I to jest BÓG. A co oczekujesz ? To twoja wolna wola. Spełni ci się. I z tego będziesz rozliczony.
Re: Cała prawda o BOGU? Napisane: niedziela, 12 cze 2016, 23:04
PiotrMati

reputacja neutralna
Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Aleksandra 137
Jeżeli chodzi o moje doświadczenia,to obejmują one szeroki wachlarz zdarzeń,nie oznacza to,że
były same nadzwyczajne zdarzenia. Prawdą jest,że takich zdarzeń było kilka,jedno na wyraźne
i wytrwałe moje żądanie,drugie trochę bolesne,ale ustawiające mnie właściwie w stosunku do
prawdy,w zasadzie to było coś o czym nic nie wiedziałem.

Teoretycznie to wiedziałem o tym,ale tak naprawdę to fizyczne doświadczenie,trochę bolesne,lecz
faktyczne,zaistniało w czasie snu,gdy się obudziłem stwierdziłem naocznie,że komórki podświadomości rzeczywiście znajdują się u podstawy serca.

Dwa tygodnie trwało zanim ślady ingerencji istot,które mnie prowadzą znikły na mojej skórze.

A teraz coś dla wszystkich.

Mieć czy być-być czy mieć.

Człowiek może nabywać bogactwo i gromadzić tyle mienia,ile się da. Byle to się nie działo z
chciwości i za pomocą złych praktyk. Można wytwornie jeść i pić,byle nie było to jedynym celem
życia. Można mieszkać wspaniale,stosownie do swego stanu. Można rozmawiać z innymi,jak inni to robią. Można na zabawy uczęszczać,rozprawiać o sprawach światowych.

Nie potrzeba aby chodzić pobożnie,ze smutnym i wzdychającym obliczem i spuszczoną głową,lecz
należy być wesołym i pogodnym. Nie potrzeba,aby oddawać swoje mienie ubogim,chyba o tyle,
o ile człowieka do tego wiedzie uczucie. Żyć można w zewnętrznej postaci zupełnie,tak jak
człowiek światowy.

Wszystko to bynajmniej nie sprzeciwia się,aby człowiek wszedł do nieba. Byle tylko wewnątrz
siebie myślał o Bogu jak należy. I względem bliźniego postępował szczerze i sprawiedliwie.
Człowiek bowiem jest taki,jakimi są jego uczucie i myśl,lub też jakimi są jego miłość i wiara.

Wszystko co z wewnątrz działa,stąd bierze życie. Albowiem działać,znaczy chcieć a mówić znaczy
myśleć. Człowiek działa bowiem według woli a mówi według myśli.

Dlatego to co w Słowie powiedziano,że człowiek wedle czynów będzie sądzony,i że nagrodę
odbierze wedle działań. Rozumie się,że sąd nastąpi według jego myśli i uczuć,z których powstają,
lub które znajdują się w czynach.

Albowiem czyny żadnej rzeczy nie bywają bez myśli i uczucia i zupełnie są takie same jak one. Zewnętrze człowieka nie ma znaczenia,lecz jego wnętrze,z którego pochodzi zewnętrze.

Kto szczerze postępuje i nie oszukuje bliźniego jedynie dlatego,że się obawia prawa,utraty sławy a stąd czci i zysku,jednak oszukiwałby go,ile by mógł,gdyby go owa bojaźń nie powstrzymywała.
Myśl i wola takiego człowieka,są oszukaństwem,a przecież uczynki jego w zewnętrznej postaci
wydają się szczere. Taki człowiek posiada piekło w sobie,ponieważ wewnętrznie jest mieszanym
oszustem.

Kto zaś szczerze postępuje i nie oszukuje bliźniego z tej przyczyny,że to jest przeciwne Bogu i
bliźniemu,ten gdyby nawet mógł oszukać kogo,przecież nie chciałby tego uczynić. Jego myśl i
wola są sumieniem i taki człowiek ma niebo w sobie.

Czyny obydwu tych ludzi w zewnętrznej postaci wydają się podobne,lecz w postaci wewnętrznej
diametralnie różnią się od siebie.

Człowiek w zewnętrznej postaci może żyć jak każdy inny,może się bogacić,biesiadować,mieszkać i ubierać się wytwornie,stosownie do swego stanu i zajęcia. Może używać przyjemności i uciech
i zajmować się sprawami świeckimi względem urzędu lub interesów i względem życia ducha i ciała.

Byle tylko wewnętrznie uznawał Bóstwo i dobrze życzył bliźniemu. A wtedy nie tak trudno jest wstąpić na drogę wiodącą do nieba,jak to wielu ludzi mniema.

Jedyna trudność zachodzi w tym,aby być w stanie oprzeć się miłości własnej i miłości świata, i nie
dopuszczać,iżby one zapanowały. Albowiem stąd to płynie całe zło.

O ile człowiek sprzeciwia się złu,które płynie z miłości siebie i świata,o tyle przez Pana a nie przez
siebie jest prowadzony. I później już sam Pan u człowieka sprzeciwia się temu złu i oddala je.

Ci,którzy na świecie żyjąc wyrzekli się świata i oddali się prawie samotnemu życiu,ażeby przez odciągnięcie myśli od spraw świeckich mogli poświęcić się świętym rozważaniom i rozmyślaniom,
myśląc,że takim sposobem wstąpią na drogę niebiańską. Ci jednak w przyszłym życiu są smutnego
usposobienia. Gardzą innymi,którzy nie są podobni do nich. Oburzają się,że nie dostąpili większej
szczęśliwości,jak inni,będąc przekonani,że na to zasłużyli. Nie troszczą się wcale o innych i stronią
od powinności miłości bliźniego.

Dzięki miłości bliźniego istnieje łączność z niebem.

Człowiek nie może być dla nieba utworzony,inaczej jak tylko za pomocą świata. Tu znajdują się
ostatnie skutki,na których kończyć się powinno uczucie bliźniego. Które,jeżeli się nie wyrazi czyli
nie zrealizuje w czynach,co dzieje się w większej liczbie ludzi,bywa przygłuszane na koniec aż do
tego stopnia,iż człowiek już więcej nie zwraca uwagi na bliźniego lecz tylko na siebie samego.

Jedynie życie w miłości bliźniego,które polega na czynieniu sprawiedliwości i prawości we
wszelkiej sprawie i na każdym urzędzie,prowadzi do nieba,nie zaś życie w pobożności,pozbawione
tej miłości.

Ćwiczenia miłości bliźniego i płynące stąd korzyści takiego życia,o tyle nie mogą być dane,o ile się od nich usuwa.

Przychodzenie do zaszczytów i do bogactw za pomocą urzędów często doprowadza do miłości
siebie i świata,ponieważ przez zyski i zaszczyty,które są udzielane za sprawowanie sprawiedliwości
i prawości,jako też za udzielanie zysków i zaszczytów prowadzi do oddalenia myśli i uczuć od
nieba,i zwrócenia ich ku sobie.

Albowiem o ile człowiek siebie i świat kocha,i we wszystkim upatruje siebie i świat,o tyle odwraca
się od Bóstwa i oddala się od nieba.

Można opływać w bogactwa bardziej niż inni,mieszkać w pałacach pełnych wszelkich bogactw,
posiadać obfitość wszystkiego,co służy do użytku życia. Jednak sercem się do tego nie przywiązywać,lecz do samych tylko użytków. Użytki winny błyszczeć w jasności i jakby w
światłości.

Bogactwo należy traktować tylko jako środki służebne do życia. Użytek dobro błyszczy jak złoto,użytek prawda błyszczy jak srebro. Jakie są użytki na świecie takie jest bogactwo i taka
przyjemność i szczęśliwość.

Do rzędu dobrych użytków należy;
-zaopatrywać siebie i swoich we wszystko co jest potrzebne do życia,
-pragnąć obfitości dla Ojczyzny a także dla bliźniego,któremu bogaty,więcej niż ubogi jest w stanie
wielorako dobrze czynić.

Ponieważ takim sposobem ducha można odwieść od bezczynnego życia,które to życie jest zgubne.
Bo człowiek myśli w duchu źle według wrodzonego mu zła. Człowiek jest samym złem.

Użytki dobre są,o ile mają w sobie Bóstwo,to jest,o ile człowiek zwraca uwagę na Bóstwo i na
niebo,i swoje dobro na innych buduje,na bogactwach zaś tylko dobro służebne.

Życie według własnego upodobania,puszczanie wodzy rozkoszom,folgowanie duchowi w występkach,wynoszenie się nad innych,którymi się gardzi. Te bogactwa i te użytki,ponieważ nic
duchowego w sobie nie mają,lecz wszystko ziemskie,stają się ohydą.

Ci,których bogactwa uwiodły,odciągają ich od nieba. Duchowość w bogactwach jest zależna od miłości panującej,czyli od uczucia. Przenigdy nie daje się ona wykorzenić,ponieważ duch człowieka jest zupełnie taki,jaka jest jego miłość.

Ciało każdego ducha jest postacią zewnętrzną jego miłości. Postacią zupełnie odpowiadającą
postaci wewnętrznej,która jest właściwością jego ducha i umysłu

Człowiek jest takim,jakim jest jego uczucie,czyli panująca miłość.

Ubóstwo nie jest przepustką do zbawienia(nieba),lecz życie jakie wiedzie(prowadzi). Za każdym
idzie jego życie,czy jest bogaty,czy ubogi. Nie ma osobnego miłosierdzia większego dla jednego
niż dla drugiego. Zbawiony bywa ten,kto dobrze żył a odrzucany ten,kto źle żył. Ubóstwo również uwodzi człowieka i odciąga od nieba,tak jak bogactwo.

Między ubogimi jest bardzo wielu takich,którzy nie są zadowoleni ze swego losu. Którzy czynią zabiegi,aby mieć wiele i myślą,że bogactwo jest błogosławieństwem. Dlatego gdy go nie osiągają,
złoszczą się i źle myślą o boskiej opatrzności. Zazdroszczą także innym ich dobra,prócz tego,
również oni oszukują innych,gdy się nadarzy sposobność i także w równie brudnych rozkoszach
żyją.

Inaczej ma się rzecz z ubogimi,którzy są zadowoleni ze swego losu. W swoich zajęciach,są wytrwali i pilni,kochają pracę bardziej niż bezczynność,postępują szczerze i wiernie i zarazem
wiodą wtedy życie religijne.

Żyjąc na świecie,wierząc w Boga,czynisz sprawiedliwość i prawość w swoich uczynkach,trwaj
w uczuciu znania prawdy.

Miłością bliźniego jest wszystko to co należy do życia,polega na chęci i czynieniu sprawiedliwości
i prawości we wszelkiej sprawie.

Wiarą jest wszystko to co należy do nauki,wiara polega na sprawiedliwym i prawym myśleniu.

Wiara i miłość bliźniego łączą się,jako nauka i życie według niej,lub też jako myślenie i wola.

Wiara staje się miłością bliźniego,kiedy człowiek to,co sprawiedliwie i dobrze myśli,także chce
i czyni. A gdy się to staje,dobro i sprawiedliwość są jednością. Wiara jest samym życiem.
Strona 2 z 2 [ Posty: 43 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Religie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.210s | 34 Queries | GZIP : Off ]