Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
8e4818d385ea196ffabffd673333f3b2
8e4818d385ea196ffabffd673333f3b2
Strona 2 z 2 [ Posty: 58 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: wtorek, 11 cze 2013, 01:41
Nieistotne
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Najpierw "pobożnisie" obwołali diabła yahwe bogiem
potem popalili żarliwie na stosach wszystkich tych
którzy starali sie im Słowem wyperswadować tę
3500 letnią już pomyłke a teraz w obliczu cierpienia
jeszcze mają czelność ubliżać temu któremu sami
od tylu lat plują w twarz swoim sodomizmem.

ŻAL. Proście swojego umiłowanego szatana o wybawienie
skoroście Boga dawno temu odrzucili. Yahwe was
zbawi a nawet przygarnie i posadzi po swojej prawicy
... w PIEKLE. Ma dużo miejsca dla was.


Bozon Higginsa nie jest Bogiem a On sam ma sie wysmienicie. ;p

I będziesz im przewodzić by nie szukali odpowiedzi kim są.
I będziesz ich zwodzić by nigdy nie poznali swej prawdziwej mocy.
I będziesz ich straszyć by bali się śnić o świecie w jakim chcieliby żyć.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: wtorek, 11 cze 2013, 22:12
Alex80
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
I powiedz Nieistotne co to ma wnieść do dyskusji sensownego co??? skąd ty bierzesz takie brednie? Jeśli nie chcesz mieć udziału w królestwie Bożym, to twoja sprawa, a gdy nadejdzie to królestwo, to powiem Ci jedno będziesz zaskoczony.

<<< Książka roku "Wielki Bój" http://www.wielkiboj.pl/. >>>
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: czwartek, 13 cze 2013, 10:18
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Myślę, że nasze życie i jego sens można porównać do chodzenia do szkoły.

Jak jest się uczniem, nie widzi się sensu w edukacji, nauka jest trudna, czasami spotykają nas jakieś przykrości, czasami tragedie, czasami radości. Szkoła to czas na naukę, nie tylko stricte encyklopedyczną, ale również kształtowanie swojego charakteru.

Ale po zakończeniu szkoły na każdym jej szczeblu, z perspektywy doświadczeń zaczynamy dostrzegać dlaczego koniecznym było do niej chodzić, wszystkie troski i problemy jawią sią potem nieistotne, często śmieszne, skoro je pokonaliśmy.

I podobnie z życiem i jego sensem jaki zaplanował dla nas Bóg. To jest szkoła - gromadzenie doświadczeń, kształtowanie osobowości.

Tylko w tej mojej teori-układance potrzebny jest jeden element, by to miało sens - reinkarnacja. I wtedy to nabiera głębokiego sensu.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: czwartek, 13 cze 2013, 12:54
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
stefan12 napisał(a):
Tylko w tej mojej teori-układance potrzebny jest jeden element, by to miało sens - reinkarnacja. I wtedy to nabiera głębokiego sensu.


Bardzo słuszna uwaga Kolego, bez reinkarnacji to nie miałoby żadnego sensu, a już tym bardziej opcja jakiegoś tam nieba, piekła i innych aniołków nie ma w tym przypadku żadnej racji bytu, bo dla jednego końcem drogi byłaby raptem godzina życia, a dla innego 100 lat dostatniego życia w luksusie. Byłby to absurd.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: czwartek, 13 cze 2013, 13:53
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
A zakładając, że jednak reinkarnacja istnieje, wtedy pytanie o miłość Boga nabiera zupełnie innego wymiaru.

Wtedy wszystkie przeciw, formułowane z powodu naszej niedoli, zła, okrucieństwa, chorób, cierpienia, śmierci dzieci, które dopiero się narodziły tracą sens. Bo to wszystko jest chwilowe, być może jest częścią jakiegoś większego planu. A my to oceniamy z perspektywy bardzo krótkiego czasu.
To tak jakby z perspektywy jednego paskudnego dnia w szkole, oceniać całą edukację.

Jeśli istnieje reinkarnacja, to śmierć nie jest żadną karą, niesprawiedliwością czy też tragedią. Może to jest perspektywa Boga i jego miłośći. To że umiera dziecko może nie jest obiektywnie tragedią dla tego dziecka, bo zachwilę rodzi się ponownie bogatsze o pewne doświadczenie. A tylko my oceniamy to jako tragędię, niesprawiedliwość, krzyczymy gdzie jest Bóg, dlaczego na to pozwolił!
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: czwartek, 13 cze 2013, 15:53
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Bingo !, właśnie o to chodzi.

Obrazek

Wyobraźcie sobie, że każdy kadr z tej taśmy filmowej to jest nasze osobne wcielenie, mamy wiele za sobą i wiele przed sobą. Nasze dusza musi przejść kolejne " kadry", musi doznać wszystkiego, biedy i sławy, piękna i brzydoty, zdrowia i bólu, radości i cierpienia. My widzimy tylko to, co jest obecnie, ale Bóg widzi cały nasz film ...do końca. Może nam się wydawać, że Bóg nas opuścił, bo akurat cierpimy straszliwie, ale to nieprawda. On cierpi razem z nami i kocha nas bezwarunkowo, bo jego celem jest... byśmy jako dusza ukształtowali się przez te żywota na tyle, by do Niego wrócić już na zawsze.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: czwartek, 13 cze 2013, 16:49
Antybristler
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pierścienie Saturna
Ostatnio widziany(a):
sobota, 2 cze 2018, 10:28
 
   
0
Głupie to rozumowanie, bo żeby przeżyć wszystkie możliwe rzeczy, trzeba by wcielać się po kolei w każdego człowieka na Ziemi w każdym momencie historii.

Myślałem, że w reinkarnacji chodzi o prawo karmy i o to, że cierpienie jest karą za coś co zrobiło się kiedyś, ewentualnie w poprzednim życiu.

Cytuj:
On cierpi razem z nami i kocha nas bezwarunkowo

Taa, jasne. Jeśli w ogóle Bóg istnieje to ma o tyle wygodnie, że jest Bogiem i nie musi żyć jak człowiek i przez to wszystko przechodzić osobiście (bo co mi z tego, że się wzruszy oglądając film z mojego życia?).

Obrazek
Świat bez Żółwi byłby dużo mniej żółwiowy, bez ektoplazmy mniej ektoplazmowy, bez orbów mniej orbowy, bez Cameroonów mniej cameroonowy, a bez tajemniczych śnieżnych kul mniej tajemniczośnieżnokulowy...
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: czwartek, 13 cze 2013, 17:43
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Cytuj:
Głupie to rozumowanie, bo żeby przeżyć wszystkie możliwe rzeczy, trzeba by wcielać się po kolei w każdego człowieka na Ziemi w każdym momencie historii.


Tu nie ma reguły. Można narodzić się szybko i można za kilkaset lat. Żyjemy w ciągłej konfiguracji z innymi ludźmi, muszą powstać też odpowiednie warunki zewnętrzne. Np. rodzimy się w okresie wojny, gdzie przeżywamy role albo ofiary albo kata, itd. To jest szalenie skomplikowane.

Cytuj:
Myślałem, że w reinkarnacji chodzi o prawo karmy i o to, że cierpienie jest karą za coś co zrobiło się kiedyś, ewentualnie w poprzednim życiu.


Jedno nie wyklucza drugiego, chodzi o doznanie każdej strony życia. Np. kiedy kogoś zabijemy i poznajemy to doświadczenie, bardzo prawdopodobne będzie to, że kiedyś, może nie od razu, zagramy rolę ofiary. I może tak to wyglądać, że płacimy za swoje błędy.

Kod:
[i]On cierpi razem z nami i kocha nas bezwarunkowo[/i]
Taa, jasne. Jeśli w ogóle Bóg istnieje to ma o tyle wygodnie, że jest Bogiem i nie musi żyć jak człowiek i przez to wszystko przechodzić osobiście (bo co mi z tego, że się wzruszy oglądając film z mojego życia?).


W każdym z nas istnieje cząstka Boga. Kiedy my cierpimy, cierpi i On.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: piątek, 14 cze 2013, 07:25
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Mam pytanie do @Alex80 - forumowego speca od biblii. Co można wyinterpretować z biblii na temat reinkarnacji, z tego co mi wiadomo, wprost nie istnieje reinkarnacja w biblii.
Jednakże, skoro mamy zostać "rozliczeni" dopiero na Sądzie Ostatecznym to jest to trochę nielogiczne. Po co dusza miałaby czekać być może tysiące lat na ten sąd, skoro zaraz po śmierci ciała jej "misja" zostałaby już zakończona i wtedy Bóg mógłby ją osądzić.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: piątek, 14 cze 2013, 10:15
Archeozoolog
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 sty 2018, 18:39
 
   
0
stefan12 napisał(a):
Mam pytanie do @Alex80 - forumowego speca od biblii. Co można wyinterpretować z biblii na temat reinkarnacji, z tego co mi wiadomo, wprost nie istnieje reinkarnacja w biblii.
Jednakże, skoro mamy zostać "rozliczeni" dopiero na Sądzie Ostatecznym to jest to trochę nielogiczne. Po co dusza miałaby czekać być może tysiące lat na ten sąd, skoro zaraz po śmierci ciała jej "misja" zostałaby już zakończona i wtedy Bóg mógłby ją osądzić.



Stefan a nie przyszło Ci do głowy, że ten Sąd Ostateczny został wymyślony przez kler, aby łatwiej było manipulować ludźmi poprzez strasznie ich "wielką karą Bożą, za grzechy na sądzie ostatecznym" ?

Skąd wiadomo, że faktycznie Bóg powiedział o tym sądzie? Biblia już była tyle razy tłumaczona, cześć tekstu nie ma, bo sobie kler na kolejnych soborach wycinał to co mu nie pasowało i wstawiał swoje dodatki, że nie wiadomo teraz czy biblia która znamy w obecnym tłumaczeniu jest chociaż w jakimś % zbliżona do tej pierwszej, czy w ogóle do tego co mówił Bóg/Jezus.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: piątek, 14 cze 2013, 11:25
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
No jeśli negować treść biblii, to oczywiście moje pytanie nie ma sensu, ale na czymś trzeba opierać swoje rozważania w dziale Religja.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: piątek, 14 cze 2013, 11:49
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
To jest dział religia, a nie KK. Religia to wiara, nie tylko Pismo Święte.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: sobota, 15 cze 2013, 22:57
Alex80
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Archeozoolog, Spory wokół dokładności Biblii stały się głośne
w XVIII wieku, w epoce racjonalizmu. Dotyczyły one
szczególnie Starego Testamentu.
Teolodzy, zwłaszcza niemieccy, byli nieugięci
w swym stanowisku. Ich zdaniem w ciągu stuleci Bi-
blia tak wiele razy była przepisywana, że musiała zostać
zniekształcona w stopniu przekraczającym nasze naj-
śmielsze wyobrażenia.
W odpowiedzi na to pobożni bibliści żydowscy
i chrześcijańscy mogli tylko obstawać przy tym, że ci,
którzy w ciągu stuleci przepisywali święte księgi, mieli
opinię niezwykle dokładnych i starannych kopistów.
W odpowiedzi na to krytycznie nastawienie teo-
lodzy powiadali, że konserwatywni bibliści zbyt wiele
wykazują wiary, wyrażając swoje opinie o dokładności
i pracy tych, którzy przepisywali Pismo Święte. Żaden
nowoczesny teolog — przekonywali — nie uwierzy, że
w 39 księgach Starego Testamentu nie powstały liczne
błędy w okresie wielu stuleci przepisywania. Tekst bi-
blijny, ich zdaniem, został poważnie zniekształcony. Był
to najbardziej powszechny pogląd wśród teologów.
W 1947 roku ten, wydawało się, utrwalony pogląd
musiał jednak ulec zmianie, a wkrótce został całkowi-
cie obalony. Sprawił to kamień rzucony przez młodego
beduina do jaskini w pobliżu Morza Martwego.
Młody beduin, który pasł owce i kozy, rzucił ka-
mień do otworu znajdującego się w skale od strony
Morza Martwego. Szukał kozy, która zaginęła. Po rzu-
ceniu kamienia usłyszał dźwięk rozbijanych naczyń gli-
nianych. Zaskoczony tym wdrapał się w pobliże otwo-
ru, a następnie zajrzał do ponurej małej groty. Wkrót-
ce pobiegł z powrotem do swoich przyjaciół, tak szyb-
ko jak tylko mógł.
Zobaczył stojące przykryte dzbany. Mogły one za-
wierać złoto lub biżuterię. Następnego dnia wrócił
do jaskini ze swoim kuzynem. Ku ich rozczarowaniu
dzbany wypełnione były zwojami. Ze swoim znalezi-
skiem powrócili do obozu. W ten sposób zwój, który
od 2000 lat leżał w zapomnieniu, został rozciągnięty
na całą długość namiotu. Patrzyli na coś, co później
zostało rozpoznane jako większy z dwóch zwojów
Księgi Izajasza.
Wkrótce jeden ze starszych beduinów znalazł się
na targowisku w Betlejem. Udał się do szewca, któ-
ry zajmował się też drobnym handlem. Szewc nie do-
strzegł wielkiej wartości w zwojach, ale pomyślał, że
można byłoby je wykorzystać do naprawy butów. Przez
jakiś czas leżały one porzucone na podłodze w jego
warsztacie.
Na tym kończy się to opowiadanie. Pierwsze zwoje
zostały znalezione w marcu 1947 roku. Rok później
znawcy języków starożytnych zaczęli się tym mocno
interesować. Nastąpiło wielkie poruszenie w świecie
uczonych. Wieść o rękopisach znad Morza Martwego
obiegła cały świat. Odkryte zwoje potwierdziły dokład-
ność przepisywanej Biblii. Najważniejsze rękopisy zo-
stały znalezione w jaskiniach w pobliżu Qumran.
W jednej z grot znajdowało się 35 tys. fragmentów
zwojów.
Od czasu odkrycia zwojów głównym zainteresowa-
niem biblistów, którzy przybywali do Jerozolimy
od początku lat 50. XX wieku, było ustalenie, w jakim
stopniu teksty biblijnych rękopisów znad Morza Mar-
twego są zgodne z tekstami Starego Testamentu,
przyjętymi od dawna zarówno przez chrześcijan, jak
i Żydów. Tysiące godzin spędzono na studiowaniu
zdjęć odnalezionych zwojów.
W roku 1952 dokładne porównywanie tekstów zo-
stało zakończone. Czy znaleziono jakieś błędy w tek-
ście biblijnym? Nic z tych rzeczy! Oba teksty były pra-
wie identyczne. Tekst Starego Testamentu został zacho-
wany bez istotnych zmian przez stulecia.

Bój o Stary Testament skończył się zwycięstwem
za sprawą odkryć dokonanych przez beduińskiego paste-
rza. Zwycięstwo w walce o Nowy Testament osiągnięto
za pomocą odkrycia Konstantina Tischendorfa, niemiec-
kiego teologa, biblisty, filologa klasycznego i profesora.
Studiując biblijne zagadnienia, Tischendorf utwier-
dził się w przekonaniu, że autorami ewangelii byli świadkowie
zapisanych wydarzeń (Mateusz, Marek, Łukasz
i Jan) i że tekst, który przekazali, jest godny zaufania.
Podczas gdy inni twierdzili, że Paweł napisał tylko
cztery z nowotestamentowych listów, skrupulatna anali-
za języka i stylu doprowadziła go do poglądu, że apo-
stoł napisał wszystkie listy. Tischendorfa irytowało to, że
biblijna krytyka tak lekko podchodziła do pewnych nie-
dokładności językowych w Nowym Testamencie. Nie
mógł się pogodzić z tym, że biblijni tłumacze tak bez-
krytycznie korzystali z greckiego Nowego Testamentu,
wydanego przez Erazma z Rotterdamu w 1516 roku.
Był przekonany, że dzieło holenderskiego uczonego było
niedokładne, ponieważ oparł je na rękopisach zbyt póź-
nych. To, czego teraz potrzebował, to bardziej dokład-
nego tekstu Nowego Testamentu, opartego na znacz-
nie starszych rękopisach niż te, które wykorzystał Erazm
z Rotterdamu. Rozpoczął więc poszukiwania starożyt-
nych rękopisów biblijnych. Bezskutecznie sprawdzał sta-
re manuskrypty w Londynie, Paryżu i Rzymie. W roku
1838 wyraził przekonanie, że w starych greckich, kop-
tyjskich, syryjskich lub ormiańskich klasztorach znajdują
się gdzieś w trudno dostępnych zakamarkach cenne
manuskrypty Nowego Testamentu.
Jego poszukiwania doprowadziły go do klasztoru
św. Katarzyny, leżącego u podnóża Góry Mojżesza
na Synaju, gdzie odnalazł największy na świecie i naj-
starszy zbiór biblijnych rękopisów. Po raz pierwszy był
w klasztorze w marcu 1844 roku. W 1846 roku uka-
zało się jego znakomite wydanie 43 pergaminów.
Tischendorf nadal był przekonany, że gdzieś znajduje
się kompletny zbiór rękopisów Nowego Testamentu,
znacznie starszy od dotychczas znalezionych. W roku
1853 rozpoczął znowu poszukiwania w Libii, Kairze, Alek-
sandrii, Jerozolimie, Laodycei, Smyrnie i Konstantynopo-
lu, a także w klasztorze św. Katarzyny na Synaju.
Mijały miesiące, a pokryte kurzem zakamarki klasz-
toru św. Katarzyny wciąż pobudzały wyobraźnię Ti-
schendorfa. Czuł, że wiele jeszcze skarbów pozostało
nieodkrytych. W roku 1859 zorganizował trzecią wy-
prawę do tego klasztoru. Początkowo wydawało mu
się, że znowu spotka go rozczarowanie. Po kilku dniach poszukiwań
w obłokach kurzu odnalazł zszyte kartki pergaminu, w tym
kodeks, który zawierał cały Stary i Nowy Testament w języku
greckim. Było to niewiarygodne odkrycie w wieku tak bardzo kry-
tycznie nastawionym do Biblii! Ten kompletny kodeks Pisma Świętego
stał się znany jako Kodeks Synajski.

Następne badania — ku zadowoleniu wszystkich —
wykazały, że Kodeks Synajski był jednym z pięćdziesięciu
rękopisów Biblii przepisywanej między 300-340 rokiem
n.e. przez grupę pisarzy pod kierunkiem Euzebiusza
z Cezarei. W ciągu stuleci większość klasztorów na Bli-
skim Wschodzie obrabowały i spaliły wrogie armie. Je-
dynie klasztor św. Katarzyny nie uległ zniszczeniu.
Czy to możliwe, że Bóg nie czuwał nad tym? To
za Jego sprawą także zwoje znad Morza Martwego
przez setki lat przeleżały nietknięte w grotach? To Pan
sprawił, iż niemiecki profesor oraz pasterz owiec odna-
leźli te starożytne rękopisy, aby można było potwier-
dzić autentyczność Księgi Ksiąg w czasie, gdy była ona
najbardziej atakowana.
Studiując Kodeks Synajski, Tischendorf zadawał so-
bie pytanie, jak teraz, gdy znalazł swój skarb, mógłby
porównać ten tekst z tekstem Nowego Testamentu,
którym się dotychczas posługiwano.
W liście do swojej żony napisał: „Jest tylko jeden
tego rodzaju rękopis na świecie. Ani Kodeks Watykań-
ski z biblioteki w Watykanie, ani Kodeks Aleksandryj-
ski, znajdujący się w Londynie, nie zawierają całego
Nowego Testamentu. Kodeks Synajski jest bez wątpie-
nia starszy od tych dwóch. Odkrycie to wydaje się być
najbardziej znaczące dla nauki chrześcijańskiej”.
Tischendorf nie przesadzał.
Ostatnia wyprawa Konstantina Tischendorfa była
finansowana przez cara, dlatego też zabrał on bezcenny
Kodeks Synajski do Petersburga, stolicy Cesarstwa Ro-
syjskiego. W przeciwieństwie do zwoju kodeks to
rękopis w formie książki.
Kodeks Synajski przyciągał uwagę całego świata. Pod-
czas bolszewickiej rewolucji znajdował się on jeszcze
w Petersburgu. Jednak finansowe kłopoty zmusiły Sta-
lina do wystawienia bezcennego manuskryptu
na sprzedaż. W roku 1933 został on odkupiony przez
Muzeum Brytyjskie za 100 tys. funtów szterlingów.
Znaczenie Kodeksu Synajskiego
W 1860 roku Tischendorf zaczął pracować nad tym
kodeksem. „Nie posiadałem się z radości” — napisał.
Kodeks Synajski wreszcie został opublikowany. Eksperci
zaakceptowali pogląd profesora, że kodeks ten został
napisany w pierwszej połowie IV wieku (300-350 r.
n.e.). Wielu było przekonanych, że Kodeks Watykański
— niepełny tekst grecki Biblii, znajdujący się w Biblio-
tece Watykańskiej — pochodzi z tego samego okresu.
Liczne europejskie tłumaczenia Nowego Testamentu
z języka greckiego na języki narodowe były oparte
na rękopisach późniejszych niż Kodeks Synajski, dlate-
go wielu biblistów w XIX wieku zaczęło krytycznie
porównywać go z dotychczas wydanymi tekstami. Jed-
nak to, co zauważyli, nie było czymś szokującym, lecz
interesującym i przydatnym. Ci, którzy przez stulecia
przepisywali ręcznie księgi Nowego Testamentu, popeł-
nili mało znaczące błędy.
Oto fragment tekstu, który nie występuje w Ko-
deksie Synajskim, a znalazł się np. w Biblii gdańskiej czy
Biblii Wujka: „Żydzi bowiem nie obcują z Samarytana-
mi” (J 4,9). W Kodeksie Synajskim nie ma tego pomoc-
nego historycznego komentarza.
Uczeni są przekonani, że te dodatki były komenta-
rzami znajdującymi się na marginesie i później przez
pomyłkę zostały wprowadzone przez skrybów do tek-
stu. Frederic Kenyon, kustosz Muzeum Brytyjskiego,
powiedział: „Biblia, jaką mamy dzisiaj, bardzo dokład-
nie oddaje słowa, które zostały użyte przez pierwszych
autorów ksiąg świętych”.
Walka toczy się nadal
Walka o Nowy Testament przybrała na sile w po-
łowie XIX wieku. Niemiec F.C. Baur, przedstawiciel ty-
bińskiej szkoły teologicznej, oświadczył, że prawie
wszystkie księgi Nowego Testamentu nie są autentycz-
ne. Przez nieautentyczność Baur i jego następcy rozu-
mieli to, że księgi Nowego Testamentu nie zostały napi-
sane ani w powszechnie przyjętym okresie, ani przez
autorów powszechnie uznanych.
Po odkryciu greckich rękopisów Biblii w klaszto-
rze na Synaju i dostarczeniu historycznych dowodów,
które wskazują na powstanie tych manuskryptów
w połowie IV wieku n.e., Tischendorf zmusił krytykę
biblijną do defensywy, ale nie mógł jej zupełnie zaha-
mować.
Krytycy Biblii zajęli się innym tematem. Zaczęli się
spierać co do daty napisania ksiąg Nowego Testamentu, przenosząc
ich okres powstania z I wieku n.e. na okres,gdy powstał Kodeks Synajski.
Natomiast wierzącym biblistom potrzebny był najmniejszy chociaż by fragment rękopisu
Nowego Testamentu z okresu między I wiekiem, gdy jak twierdzą — został
on napisany, a IV wiekiem n.e. gdy powstał Kodeks Synajski. Było to poważne wyzwanie!
Krytycy Pisma Świętego byli przekonani, że nie znaj-
dzie się dowodów obalających błędne teorie. Konser-
watywni bibliści obawiali się, że krytycy Słowa Bożego
mogą mieć rację. Nawet najbardziej optymistycznie na-
stawieni uczeni czuli, że ta luka między 100 a 350 ro-
kiem n.e. nigdy nie będzie wypełniona. Jak się okazało,
wszyscy się mylili.
Wypełnienie luki
1. Dr Agnes Smith Lewis i dr Margaret Dunlop Gib-
son, bliźniaczki z Uniwersytetu Cambridge, były prze-
konane, że w klasztorze na Synaju znajduje się znacz-
nie więcej rękopiśmienniczych skarbów. Po miesiącach
poszukiwań i badań odkryły one manuskrypt ewangelii
w języku syryjskim. Egzemplarz był znacznie starszy
od dotychczas znalezionych. Wszyscy zgodzili się co
do tego, że pochodzi on z ok. 200 roku n.e.
2. Na przełomie XIX i XX wieku zostały odkryte
papirusowe rękopisy zachowane w ciepłych piaskach
Egiptu. Były to fragmenty Księgi Rodzaju i Księgi Psal-
mów datowane na IV wiek. Odkryto także zbiór Jezu-
sowych wypowiedzi, które znajdujemy w ewangeliach,
datowane na III wiek. Były tam też liczne fragmenty
Listu do Hebrajczyków, także datowane na wiek III.
3. W roku 1920, na brzegu Eufratu, grupa ofice-
rów armii brytyjskiej dokonała przypadkowego odkry-
cia. Sprowadzono archeologów. Zidentyfikowali oni zna-
lezisko jako fort rzymski, a w następnych latach doko-
nano tam dalszych odkryć. Odsłonięto synagogę i ko-
ściół chrześcijański. W rumowisku znaleziono liczne
manuskrypty papirusowe i pergaminowe, które uchro-
nione zostały od wilgoci w warunkach podobnych
do tych, w których przetrwały rękopisy przez stule-
cia w egipskich piaskach. Wśród nich znajdował się frag-
ment znanego już wcześniej odkrytego Diatessaronu,
który zawierał urywki czterech ewangelii. Uczeni zgo-
dzili się, że Diatessaron istniał w języku greckim około
150 roku n.e. i to zestawienie czterech ewangelii było
w obiegu przed datą wyznaczoną przez krytyków jako
czas napisania ewangelii.
4. W roku 1930 znaleziono papirusy z tekstami bi-
blijnymi. Nazwano je zbiorem Chester-Beatty. Odkryto
je na koptyjskim cmentarzu w pobliżu Nilu. Papirusy te
były zamknięte w glinianych dzbanach. Brytyjski dzien-
nik The Times z 17 listopada 1931 roku donosił o od-

kryciu dużego zbioru biblijnych papirusów, składającego
się z dwunastu manuskryptów, z których osiem to frag-
menty Starego Testamentu, a trzy to księgi Nowego Te-
stamentu. Wszyscy zgodzili się z sir Kenyonem, że papi-
rusy były starsze o stulecie, a może jeszcze więcej,
od najstarszych dotychczas znanych (nawet tych naj-
mniejszych fragmentów tekstu). Papirusy Nowego Testa-
mentu okazały się bardzo interesujące. Wśród nich były
manuskrypty czterech ewangelii i Dziejów Apostolskich,
starsze o całe stulecie od Kodeksu Synajskiego.
5. W roku 1920 został odkryty stary fragment Ewan-
gelii Jana. Był to wydarty fragment tekstu, który od stuleci
znajdował się w egipskiej mumii. Jest on datowany
na pierwszą połowę II wieku n.e. Dziewiętnastowieczni
krytycy jednomyślnie twierdzili, że Ewangelia Jana rzeczy-
wiście została napisana bardzo późno. Twierdzili także, iż
nie jest możliwe, aby jej autorem był Jan. Odkryty frag-
ment tekstu, napisany w pierwszej połowie II wieku, czyli
krótko po śmierci apostoła (ok. 100 roku n.e.), potwier-
dza, że napisanie tej ewangelii przez Jana jest możliwe.
6. Jest jeszcze starszy rękopis, który został znaleziony
w Oksfordzie. Niezidentyfikowany przeleżał tam prawie
przez całe stulecie. Ten fragment Ewangelii Mateusza po-
wstał przed 70 rokiem n.e. To odkrycie zostało dokona-
ne w Wigilię 1994 roku przez prof. Carstena Thiede.
Wygrana bitwa
Wielu uczonych uważa, że twierdzenia krytyków
biblijnych z połowy XIX wieku są w obecnej sytuacji
bezzasadne. Podobnie też uważa sir Kenyon: „Nadszedł
czas, aby ponownie ocenić wartość krytyki odnoszącej
się do autentyczności i autorytetu ksiąg Biblii. Nadszedł
czas, aby odrzucić nadmierny sceptycyzm charaktery-
zujący wielu biblistów żyjących pod koniec XIX wieku
i przywrócić zaufanie do Pisma Świętego jako prze-
wodnika do prawdy”.
Krytycy dziewiętnastowieczni wzywali uczonych
chrześcijańskich, aby przedstawili chociażby najmniej-
szy kawałek rękopisu ksiąg nowotestamentowych, po-
chodzący z okresu między I a IV wiekiem. Rzucając
to wyzwanie, byli przekonani, że ta luka między I a IV
stuleciem nigdy nie będzie wypełniona. Otrzymali jed-
nak więcej, niż było potrzeba. Otrzymali nie tylko frag-
menty papirusów, ale całe ich zbiory. Znaczna część tej
luki została wypełniona.
Wbrew wszelkim trudnościom w dostarczeniu
żądanych argumentów i ta bitwa o Nowy Testament
została wygrana. Możesz zaufać Bożej księdze zawie-
rającej dobrą nowinę. Krytycy musieli zamilknąć. Lecz
były jeszcze inne powody wycofania się owych kryty-
ków Biblii ze swoich pozycji, niezwiązane już z odkry-
ciami starożytnych manuskryptów. W tym samym cza-
sie, gdy odkryto starożytne rękopisy ksiąg biblijnych,
za sprawą łopat archeologów z piasków Bliskiego
Wschodu wyłoniły się miasta i narody, z istnienia któ-
rych naśmiewali się owi krytycy.

Fragment z książki - Obiecująca Przyszłość

<<< Książka roku "Wielki Bój" http://www.wielkiboj.pl/. >>>
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: sobota, 15 cze 2013, 23:26
Alex80
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
stefan12 napisał(a):
Mam pytanie do @Alex80 - forumowego speca od biblii. Co można wyinterpretować z biblii na temat reinkarnacji, z tego co mi wiadomo, wprost nie istnieje reinkarnacja w biblii.
Jednakże, skoro mamy zostać "rozliczeni" dopiero na Sądzie Ostatecznym to jest to trochę nielogiczne. Po co dusza miałaby czekać być może tysiące lat na ten sąd, skoro zaraz po śmierci ciała jej "misja" zostałaby już zakończona i wtedy Bóg mógłby ją osądzić.



Zgadza się, Biblia nie mówi nam o reinkarnacji, a za to pismo święte mówi nam, że gdy człowiek umiera przechodzi w taki stan jakby snu, jest to podobny stan jak normalny sen, gdy śpimy w nocy, nic się nie czuje, nie widzi, nie myśli, nie mówi, nie słyszy, a właściwie nic nie można zrobić. Pytałeś po co dusza by miała tak długo czekać, ale ona wcale nie czeka długo, wyobraź sobie jak płynie czas gdy idziemy spać, mija błyskawicznie prawda 8 godzinny sen mija jak 1 sekunda, tak samo mają zmarli, właściwie po swojej śmierci, są w trybie jakby snu, gdzie czas dla nich płynie bardzo szybko, dlatego sąd nastąpi dla nich w mgnieniu oka, to tylko dla żywych czas płynie wolno, właściwie ten kto umiera,
budzi się już jakby na sądzie, tak samo jest gdy kładziemy się spać, a gdy uśniemy, to po samym uśnięciu już jest ranek.

<<< Książka roku "Wielki Bój" http://www.wielkiboj.pl/. >>>
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: niedziela, 16 cze 2013, 00:21
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Całkowicie bez sensu by to było Alexie.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: niedziela, 16 cze 2013, 00:51
Alex80
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Według mnie jest to doskonałe rozwiązanie, wtedy wszyscy na raz będą na sadzie, zmarły czasu nie odczuwa. Ale trzeba wiedzieć, że będą dwa zmartwychwstania, sprawiedliwi będą mieli udział w pierwszym zmartwychwstaniu, sądu nad nimi nie będzie, skoro sam Bóg ich usprawiedliwił przez wiarę i im wszystko wybaczył. Drugie zmartwychwstanie będzie to zmartwychwstanie potępionych, to będą ci którzy odrzucili prawdę i miłość Boga, zostaną wzbudzeni wtedy zrozumieją, że czynili zło i że popełnili błąd, ale to już będzie za późno na cokolwiek, dlatego modlitwy za zmarłych nie mają sensu, bo przykładowo, ktoś pił, rabował był mordercą za życia i tym się chełpił i nie miał zamiaru się zmienić, bo to była jego wola, więc modlitwa za niego także go nie zmieni, było by to zaprzeczeniem jego woli, Pan Bóg także go nie zmieni bo niby czemu? on tego nie chciał, dlatego to co KrK wciska kit ludziom o modlitwie za zmarłych, że otrzymają zbawienie jak będziecie się modlić za zmarłych, to jest to niewarte funta kłaków, modlitwa za żywych to co innego to tak. Dlatego jest ważne żeby Przyjąć Jezusa do swojego życia właśnie za życia, bo tak naprawdę kto wie ile będzie żyć? można wyjść na ulicę i zostać rozjechanym przez samochód, czy mieć jakiś wypadek, można się potknąć i umrzeć na chodniku itp. A nikt z nas nie zna dnia swojego końca kiedy nadejdzie.

<<< Książka roku "Wielki Bój" http://www.wielkiboj.pl/. >>>
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: niedziela, 16 cze 2013, 04:58
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Mam zgoła odmienne zdanie na temat tego co dzieje się po śmierci. I to Alexie dużo osób ci opowie jak to bliscy zmarli dają znaki że umierają. Oni nie śpią, oni nadal myślą, kochają i odczuwają. A sąd nad każdym kto nie uwierzył w Jezusa, byłby wyrazem nie miłości Boga tylko jego małostkowości. Sam byś przyjacielu zaświadczał teraz o prawdziwości koranu i o jedynym proroku Boga Allahu, gdybyś nie urodził się w Polsce tylko np. w Pakistanie. Jezusa odrzucał byś z całą premedytacją, i nie był by to wyraz twojej głupoty, lecz kultury w której się wychowałeś. Nie był byś winny temu, że wierzysz w co innego niż prawdy jakie teraz głosisz. Chciałbyś przeżyć na sobie Sąd Ostateczny i gniew Boga jedynego, tylko za to bo nie urodziłeś się w katolickim kraju.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: niedziela, 16 cze 2013, 19:37
Alex80
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Azgar, ale wiesz, że to złe duchy mogą się podszywać pod zmarłych i manipulować ludzi. Po śmierci człowiek nic nie czuje, właściwie jest wyłączony, aż do zmartwychwstania, nad tym wszystkim ma kontrolę Bóg.


Wcale nie jest to tak jak piszesz, jest mnóstwo Muzułmanów, islamistów i innych, którzy po czytaniu pism i studiowaniu Biblii nawracają się na Chrześcijaństwo i przyjmują Jezusa do swojego życia, bo rozumieją, bo czują że to jest prawda, podobnie jak i ja wiem i czuje, tu działa Duch Święty, a nie żyją przecież w kraju chrześcijańskim Ci ludzie, tylko w krajach gdzie rządzi islam, często narażają swoje życie, a jednak nie poddają się i idą za Jezusem. Bo to od razu widać, że słowo Boże jest prawdą, gdyby tak porównać Biblię do innych pism np. Koranu, to łatwo można zrozumieć, że Koran to po prostu czysta manipulacja, powstało takie pismo z nienawiści do Chrześcijan i do Boga. Dlatego jeśli bym żył np. W Iranie, a wpadła by mi Biblia w ręce, to jestem przekonany, że Bóg natchną by moje serce abym przyjął prawdę i Jego słowo z Biblii i było by tak samo jak jest teraz, wierze w to, że odnalazł bym w jakiś sposób drogę do Jezusa i nic by to nie zmieniło, że mieszkał bym np. W Iranie, czy w Arabii lub gdziekolwiek indziej. Znam ludzi z Egiptu, którzy przyjęli Jezusa do swojego życia i nawrócili się na Chrześcijaństwo, ryzykowali życiem głosząc słowo Boże w Egipcie, a dziś mieszkają na stałe w Polsce.

były muzułmanin o islamie i chrześcijaństwie
1. http://www.youtube.com/watch?v=zOaTXjOn5xg

Muzułmanin przyjmuje Chrystusa
2.http://www.youtube.com/watch?v=93VQn0ZOnwA

Muzułmanin akceputje Jezusa - nawrócenie muzułmanina z Arabii Saudyjskiej
3.http://www.youtube.com/watch?v=Y0aZ6ZfvuZk

4.http://www.youtube.com/watch?v=93VQn0ZOnwA

<<< Książka roku "Wielki Bój" http://www.wielkiboj.pl/. >>>
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: niedziela, 16 cze 2013, 21:51
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Alex, a Ty ciągle zapominasz o używaniu zwrotów "według mnie", albo "wierzę, że...". Piszesz wciąż w taki sposób, jakby Twoja prawda była tą najprawdziwszą. :D

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: poniedziałek, 17 cze 2013, 06:13
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Szczyglis są trzy prawdy, jest prawda, też prawda i g....o prawda, więc każdy jakieś prawdy głosi :lol:
A ty Alexie rozejrzyj się jak to postępuje Islamizacja na świecie, mówiąc o tym że ktoś się tam w kraju muzułmańskim nawrócił z Islamu na chrześcijaństwo, podajesz przykład zgoła ekstremalnie rzadki. W Polsce też są przypadki nawracania się tylko odwrotnie, bo na Islam. W to co wierzymy to nie natchnienie Boga nami kieruje, lecz dziedzictwo kulturowe. Jakby natchnienie Boga było było tym czynnikiem, świat wyglądał by zupełnie inaczej.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: poniedziałek, 17 cze 2013, 08:22
Alex80
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
To, że islam wzrasta, a świat upada, wzrasta zło na świecie, coraz więcej wojen głodu, chorób, ludzie zatracają w sobie jakąkolwiek etykę, moralność, zobacz co się dzieje w krajach gdzie jest islam, bezprawie i mord. Napisane jest, na świat ma przyjść odstępstwo, ale biada temu przez kogo przychodzi i to jest nie nieuniknione, przyjdzie, to są także oznaki bliskiego powrotu Jezusa, więc jeśli odstępstwo ma przyjść to i fałszywa religia będzie się rozszerzać bo grzech na ziemi zaowocuje, bo prosty jest rachunek, na ziemi więcej jest niesprawiedliwych niż sprawiedliwych, pełno jest sekt na ziemi i tez im się powodzi. To wszystko znacz, że Ci którzy sprawiedliwości i prawdy Bożej poszukują znajda ją, ale każdy sam musi podjąć decyzje, czy chce ją przyjąć? Pan Bóg nikogo do niczego nie zmusza, ale z mością prowadzi ku prawdzie przez swojego Ducha Świętego. Dlatego Azgar i szczyglis módlcie się przyjaciele i proście pana Boga aby objawił wam drogę i abyście mogli odczuć jego miłość i zrozumieć to wszystko, aby Bóg mógł wam udzielić zbawienia i Ducha Świętego, módlcie się z wiarą bez powątpiewania, a Bóg was po prowadzi, jeśli gorąco będziecie pragnąć prawdy i sprawiedliwości otrzymacie ją.

<<< Książka roku "Wielki Bój" http://www.wielkiboj.pl/. >>>
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: poniedziałek, 17 cze 2013, 09:03
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Myślę, że jest zbyt wiele sygnałów/dowodów na istnienie reinkarnacji by ją fundamentalnie odrzucać.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: poniedziałek, 17 cze 2013, 18:25
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 2 kwi 2018, 11:18
 
   
0
Dowodów na reinkarnację jest mniejwięcej tyle samo, co na istnienie nieba i świętych obcowanie.

Bywa i tak...
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: środa, 19 cze 2013, 19:18
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
zaciekawiony napisał(a):
Dowodów na reinkarnację jest mniejwięcej tyle samo, co na istnienie nieba i świętych obcowanie.


Konkretniej - mówimy tu o liczbie ZERO.
Wszystko to jedynie gdybanie.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: niedziela, 11 sie 2013, 10:02
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 16 lip 2018, 19:16
 
   
0
Przeczytałam gdzieś w internecie : Żródło wszelkiego zła - Bóg urojony. A więc ten wymyślony przez ludzi i w jego imieniu zabijają innych którzy wymyślili sobie innego Boga. Jak ma się do rzeczywistości Bóg o którym naucza kler? I ten Bóg jednych kocha a innych nie? Kocha swych wyznawców? A inni? A ateiści? Chińczycy nie mają Boga i jakoś żyją. I ostatnio coraz lepiej.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: niedziela, 11 sie 2013, 11:21
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
ewah napisał(a):
Chińczycy nie mają Boga i jakoś żyją. I ostatnio coraz lepiej.

Bylem w Chinach 2 razy, mialem dziewczyne Chinke i tam sa swiatynie jakichs bostw, cos jak hinduistyczne, palenie kadzidelek, i klanianie sie im, jakims posagom, jak i skladanie materialnych ofiar, owocow, i az sie usmialem, nawet napojow w puszkach. To samo widzialem w Malezji, tam w swiatyniach widzialem zlozony w ofierze olej roslinny w 5 litrowych bańkach i to z...Tesco. W Pekinie jest sporo swiatyn jakichs dziwnych 4 recznych bostw, na reszcie kraju tez. Powszechne portrety Lenina, Stalina, Mao tez sa.
Chinczycy zyja lepiej, ale tylko w duzych miastach bo na wioskach to jest straszna bieda. Zyja lepiej, bo wykorzystuja jeden drugiego, praca w koszmarnych warunkach, gdzie nie ma poszanowania jeden drugiego, no ale jak sie wyznaje "wartosci" takich "bogow" jak Lenin, Stalin, Mao, to faktycznie ich najblizszym wyznawcom zyje sie lepiej, niz reszta pracujaca na to czesto w przymusowych obozach pracy.

The truth is out there
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: niedziela, 18 sie 2013, 06:56
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 16 lip 2018, 19:16
 
   
0
Bóg jest taki jakimi są jego wyznawcy. Ich wyobrażenia tworzą tego Boga w którego wierzą. A może Jahwe, Bóg chrześcijański i Allach to trójca św ? Tylko się pokłóciła i walczy ze sobą poprzez swoich wiernych.
Re: Czy BÓG kocha Ludzi? Napisane: piątek, 5 lut 2016, 18:06
Mistyk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Doświadczony Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
tak :) znaczy chyba tak jednak to nie on stworzył wszechświat,jak powstał?z gniewu ;)
Strona 2 z 2 [ Posty: 58 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Religie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 5.001s | 39 Queries | GZIP : Off ]