Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Majestic-12 [Bot]
582d45796c12207db43e1e08cecb2f2c
582d45796c12207db43e1e08cecb2f2c
Strona 7 z 9 [ Posty: 244 ]

*< 1 ... 4 5 6 7 8 9 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 15 lis 2016, 14:08
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Mag, dobrze to rozpisałaś.

Kiedyś się zastanawiałem nad genezą tego zjawiska, tj. tej całej awersji do wszelakiej seksualności w religii. Szczerze mówiąc, nie znalazłem ani jednej racjonalnej "zaczepki" skąd to się mogło wziąć. Na różne sposoby starałem się to ugryźć - o co im tutaj chodzi. Jedną z rzeczy jaką wymyśliłem były pieniądze - za ślub trzeba zapłacić klerowi, a bez ślubu seks jest zakazany. No OK, argument biznesowy, ale co to ma wspólnego z masturbacją? Gdzieś przeczytałem, że jest to grzech przeciwko Bogu, bo człowiek wtedy bardziej kocha samego siebie (!). Idąc tym tokiem, człowiek równie dobrze powinien przestać jeść - wszak jest to takie samo egoistyczne zaspokojenie potrzeby. Czemu więc jedzenie nie jest grzechem?

Szkoda, że nie ma tu Stefana, bo można by ten temat rozwinąć, on pewnie miałby lepsze informacje odnośnie genezy tego "grzechu". Ale wracając... inną opcją jaką wymyśliłem, było to, że skoro kapłan w teorii nie może, to zakażemy też i owieczkom. Jest to też jakiś trop, ale nie za bardzo pasuje, bo owy "grzech" to nie wymysł naszych czasów, a kiedyś kler dość luźno sobie traktował te sprawy (teraz niby też, ale przynajmniej stwarzają pozory).

O co więc chodzi z tą całą nienawiścią do ludzkiej seksualności i traktowaniem tego jak jakiś grzech, tabu? Ktoś ma jakieś racjonalniejsze koncepcje?

Najbardziej realną opcją wydaje mi się jednak próba sprowadzenia człowieka do roli istoty maksymalnie złej, nieczystej, etc. Wmówienie mu, że jest tak niedoskonały na ile to tylko możliwe, a tylko dzięki religii może się z tego "oczyścić". Też cel biznesowy, ale bardziej strategiczny.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 15 lis 2016, 15:50
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
MAG - na Ciebie zawsze można liczyć :)
Mnie się po prostu cisnęło na usta, że to jeden wielki bełkot.
Jeśli czytałaś komentarz pod artykułem - to jednocześnie szkodliwy bełkot. Wyrządza wielu ludziom krzywdę, a dowodem m.in. ten komentarz.
szczyglis napisał(a):
O co więc chodzi z tą całą nienawiścią do ludzkiej seksualności i traktowaniem tego jak jakiś grzech, tabu? Ktoś ma jakieś racjonalniejsze koncepcje?

Moim zdaniem poprzez kontrolę seksualności kontrolujesz umysł człowieka. Wmawiasz mu, że to co jest nie do opanowania (dla zdecydowanej większości ludzi) jest złem. Wywołujesz poczucie winy i ostatecznie kontrolujesz tego człowieka. Dlatego to robią. Oczywiście - jest też tak, że seksem można krzywdzić (np. gwałt, zdrady itp.)ale czy masturbacją można krzywdzić? Kogo? To przykład na to, że chodzi o kontrolę umysłu.

ps. Dodam jeszcze link do tych bzdur, żeby nie było, że sobie wymyśliłem. I poczytajcie komentarze, co takie bzdety robią ludziom.
http://adonai.pl/czystosc/?id=93
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 15 lis 2016, 21:30
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Jakby cytować dawne wierzenia ludzi, to masturbacja prowadzi do chorób psychicznych, wystarczy raz to zrobić i umrzeć aby wiecznie płonąć w piekle. Tak się zastanawiam czy jest jakikolwiek sens rozdrapywania tych przykazów na drobne. Nie patrząc już na samogwałt, pijaństwo czy inne, stwierdzam że sam grzech jako obrażanie Boga to wymysł człowieka. To człowiek który nigdy Boga nie widział napisał grube tomy jaki Bóg jest, co od nas wymaga, i czego nam zakazuje. Tylko no niestety okazało się że ta praktyka doprowadziła do psychicznej zależności ludzi wystraszonych od tej instytucji która co chwile straszy wieczną pochodnią, miłosiernie się przy tym uśmiechając.
Strach ludziom nie pozwala myśleć inaczej niż im to wpoili z mlekiem matki od maleńkości.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: środa, 16 lis 2016, 00:12
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Ale po co ludziom ten strach? No bo ok, żyjemy w kraju jakim żyjemy - nie mówię, że jest źle, bo jest w miarę stabilnie, ale mimo wszystko jest to kraj dość mocno religijny. No i teraz religia ta jest jakby wpajana ludziom od małego. Strach w tej religii jest jednym z elementów tejże. I ja to w sumie rozumiem, że jest jak jest, ale za cholerę nie jestem w stanie zrozumieć, że człowiek dobrowolnie może brnąć w te brednie. Zrozumiem dziecko, nastolatka, ale dorosły człowiek?

Trzeźwo myślący człowiek powinien odrzucić wszelkie religie, w miarę rośnięcia, tak samo jak odrzuca się mitologię Parandowskiego po bodajże pierwszej klasie średniej szkoły. Jeśli tego człowiek nie robi to powinno się to uznać za chorobę psychiczną i wszelkie propagowanie rzeczy do tej choroby się przyczyniające powinny być karane z urzędu.

Dlaczego jeśli ja wymyślę sobie boga pod postacią gremlina i go zarejestruję to zostanę ukarany za paragrafy odn. sekt?

Czym niby powyższe różnić się będzie od każdej innej wiary? Inną liczną wyznawców? A jeśli zdobędę milion wyznawców to co wtedy? Przecież to wszystko to jedna wielka bzdura. Przykre jest jedynie to, że mamy tak wielu ludzi, którzy nie chcą myśleć. Wyłączyli swoje myślenie, bo tak każe proboszcz.

To nie jest atak na kościół, to jest szczera prawda. A seks i masturbacja to bardzo przyjemne i przede wszystkim - NORMALNE, LUDZKIE czynności. Amen.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: środa, 16 lis 2016, 05:57
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Właśnie o to chodzi. Coś co jest wpajane od dziecka zbiera żniwo u ludzi dorosłych. Ta koncepcja jest tak mocno zakorzeniona że nawet nie umiją się z niej wyrwać.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: środa, 16 lis 2016, 11:04
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Wracając do onanizmu i katolicyzmu:
http://www.fronda.pl/blogi/tylko-prawda ... 22928.html

Cytuj:
Według katolickiej etyki seksualnej świadomy i dobrowolny akt onanizmu jest grzechem ciężkim (śmiertelnym), łamie bowiem przez Boga ustanowiony porządek moralny, według którego orgazm ma być związany z pożyciem partnerskim heteroseksualnym, to zaś - z małżeństwem. Ten porządek wykrywamy również rozumem, analizując fakty biologiczne i prawa ludzkiej natury, które Kościół w pełni uznaje, widząc w nich dzieło Boga i wyraz Jego woli.


Oznacza to ni mniej ni więcej, że za "zwalenie sobie gruchy" i nie wyspowiadania się z tego "czynu" oraz odbycia odpowiedniej pokuty, czeka delikwenta WIECZNE piekło. Miłosierny Bóg wrzuci gościa do gara ze smołą na WIECZNOŚĆ. Za to, że nie mógł już wytrzymać, był podniecony itp. (co notabene ten sam Bóg mu wcześniej zafundował dając ciało). WIECZNE piekło za akt onanizmu! To miłość ojca do swojego ukochanego dziecka. Taka jest retoryka tych obłąkanych teologów katolickich.

Pani, która wygłasza takie poglądy jest profesorem medycyny:
doc dr hab. med. Kinga Wiśniewska-Roszkowska, więc poniekąd dla wielu autorytetem. Jednak jak słusznie zauważyła MAG:
MAG napisał(a):
Dowód 5.
Ponieważ Jezus pragnie, abyśmy byli wolni i kochali czystą miłością, dlatego mówi nam prawdę, że świadomy i dobrowolny samogwałt jest grzechem.

Komentarz:
Jezus niczego takiego nie mówi. To kolejna nadinterpretacja słów hipotetycznej osoby na podstawie niepewnych źródeł.

Dowód jest nieprawdziwy, powinien być odrzucony.

Jezus nic takiego nie powiedział (przyjmując biblię nawet za prawdę objawioną). A więc ta pani profesor zwyczajnie kłamie albo ulega własnej omnipotencji. Sama te prawdy ustanawia. Ale to chyba grzech pychy. Tak czy siak sama grzeszy albo kłamstwem albo pychą, co gorsza inni wierzą w ten bełkot pseudoanalityczo-religijno-obłąkańczy. Czy ktoś taki może być autorytetem i może wygłaszać takie opinie, pouczać innych co mogą, a co nie, a sama kłamie? Oczywiście Fronda jej przyklaskuje, bo może powołać się na autorytet "naukowy". I tak religia splata się węzłem gordyjskim z "nauką". Jak taki węzeł rozwiązać - pokazał Aleksander Wielki.
To nie jest tak, że jestem przeciwny religiom, czy chrześcijaństwu. Widzę, że mogą mieć wartość (szczyglis się pewnie nie zgodzi), ale gdy religia nie służy człowiekowi, gdy jej wyznawcy kłamią, lawirują, mataczą, to mnie to po prostu obrzydza. Jest mnóstwo przykładów na to co napisałem. Ot choćby taki artykuł:
http://telewizjarepublika.pl/ciekawostk ... 40666.html
Katolicy śmieją się z wyznawców UFO. Jednak gdyby w miejsce słowa UFO wstawić słowo Bóg, to konia z rzędem temu, kto zauważyłby różnicę odnośnie sentencji artykułu. I tak dalej i tak dalej. Przykładów można mnożyć.

ps. Nie mogłem się powstrzymać:
Cytuj:
Wczoraj minęł 2 tygodnie mojego "odwyku" od masturbacji, przedtem masturbowałem sie codziennie, dzisiaj juz nie wytrzymałem i pierwszy raz od 2 tygodnie masturbowałem się, czy Bóg "daruje" mi to? Bo juz tyle razy miał byc ostatni raz..


Cytuj:
Wiesz niestety ten nałóg jest gorszy od alkoholizmu bo sieje większe spustoszenie a gorzej jest jak uprawiasz samogwałt kilka-kilkanaście lat.

http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=5711
Bez pokuty i spowiedzi ten czyn = WIECZNE MĘKI W PIEKLE :jeb:
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: środa, 16 lis 2016, 12:30
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Tu małe sprostowanie - pani, która tak pisała w swojej książce już nie żyje, więc nie jest a była profesorem (urodzona w roku 1916, zmarła w 2006).
Tak czy inaczej, to co pisała jest zgodne z głównym nurtem nauk katolickich i większość teologów to przyjmuje. Szczególnie ci z Frondy, Opoki itp.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: środa, 16 lis 2016, 14:33
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Czego tu się spodziewać, poniżej kolejny dobry przykład innej pani profesor:

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=odRS1I-kXNM



Ta powyżej ma obecnie ustalać program nauczania do "życia w rodzinie". Na wykładzie wyżej twierdzi, że antykoncepcja to narzędzie szatana i że wszystko to grzech. Ja nie wiem co ci ludzie mają w głowach, ich jakoś mocno boli akurat seksualność człowieka. Może to brak powodzenia, partnerów i stąd też taki dewotyzm? Ja naprawdę nie jestem tego w stanie zrozumieć. Rozumiałbym, gdyby to naprawdę było coś złego, typu zabicie kogoś, lub skrzywdzenie. Ale tutaj nie ma ani jednego rzeczowego argumentu dlaczego ci ludzie tak traktują seksualność.

kanu napisał(a):
To nie jest tak, że jestem przeciwny religiom, czy chrześcijaństwu. Widzę, że mogą mieć wartość (szczyglis się pewnie nie zgodzi), ale gdy religia nie służy człowiekowi, gdy jej wyznawcy kłamią, lawirują, mataczą, to mnie to po prostu obrzydza

Zgodzi się. Jest kilka ciekawych motywów w tej filozofii chrześcijańskiej, ale kościół za bardzo niczego z nimi wspólnego nie ma, podobnie jak jej wyznawcy. Ogólnie te główne zasady moralne z chrześcijaństwa są jak najbardziej poprawne. Tyle tylko, że do tych kilku prostych zasad dorobiono miion pięćset przypisów, w których stworzono rozpiskę grzechów dłuższą niż nienapoczęta rolka papieru toaletowego.

A czemu przytaczam tutaj przykład profesorki od programu nauczania? Ano dlatego, że tacy ludzie "na stanowisku" są niebezpieczni dla ludzi. Jeśli taka osoba ma odpowiadać za coś "na górze", być jakimś "autorytetem" to jest to już problem. Co innego jak ktoś zachowuje swoje mądrości do poduszki, a co innego, gdy ma realną władzę nad ludźmi.

Albo weźmy takich Terlikowskich od Frondy. To co się tam wypisuje to normalny człowiek czyta i własnym oczom nie wierzy. Strony takie jak Fronda wręcz ośmieszają normalnych katolików. Ja gdybym był katolikiem, to bym beształ ten portal na każdym kroku. A mimo tego taki Terlikowski ma swoich wyznawców, a i do telewizji go zapraszają. Książki też publikuje i ktoś te książki kupuje widać, skoro wydawnictwo zgadza się je wydawać.

Jestem ciekaw jak teraz będzie wyglądał program nauczania z tym przystosowaniem do życia w rodzinie, bo zamiast wychowania seksuanego będzie tutaj religia 2.0 z demonizacją antykoncepcji, bo to przecież zło. Pigułki złe, gumki złe, spirale złe, sex zły - to wszystko jest na wykładzie, który zamieściłem powyżej. I ma nie być aborcji? W przypadku, gdy młodym ludziom wmawia się, że antykoncepcja to grzech? Dobre sobie, wielkie brawa dla rządu za głupotę.

Cytując Więckiewicza:

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=hRdYz8cnOW4



Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy kupują całą tą religijną papkę, którzy dają sobie wmówić jacy to oni nie są źli i grzeszni. Bo dokładnie to wmawia ludziom kościół.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: środa, 16 lis 2016, 15:04
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Godzina i siedemnaście minut - nie wyrwę tyle czasu ze swojego życia, wybacz szczyglisie, ale nie wysłucham ;)

ps. No właśnie, czy widział ktoś, gdzieś albo kiedyś jakąś super seksi laskę i dupeczkę panią profesor mówiącą, że seks jest ble?
I wszystko jasne ;)
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: środa, 16 lis 2016, 20:52
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Ta powyżej ma obecnie ustalać program nauczania do "życia w rodzinie". Na wykładzie wyżej twierdzi, że antykoncepcja to narzędzie szatana i że wszystko to grzech. Ja nie wiem co ci ludzie mają w głowach, ich jakoś mocno boli akurat seksualność człowieka. Może to brak powodzenia, partnerów i stąd też taki dewotyzm? Ja naprawdę nie jestem tego w stanie zrozumieć. Rozumiałbym, gdyby to naprawdę było coś złego, typu zabicie kogoś, lub skrzywdzenie. Ale tutaj nie ma ani jednego rzeczowego argumentu dlaczego ci ludzie tak traktują seksualność.



Wystarczy poczytać jak chrześcijaństwo traktowało wszystkie objawy seksualizmu przez wieki, aby się nie dziwić że w takiej Polsce jest pełno prymitywnych, naśladowców, starej szkoły ogłupiania. Najpiękniejszy akt fizyczny między ludźmi zepchnęli do czegoś strasznego, gdy nie spełnia się wielu warunków. Małżeństwo, dochodzenie wewnątrz kobiety, bez zabezpieczeń, bez żadnych urozmaiceń. Inaczej to straszliwy grzech i obraza Boga, no i tacy ludzie będą mi dzieci moralności religijnej uczyć, bo nazwać tego edukacją nie można.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: środa, 16 lis 2016, 23:20
Syrdej

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Jakiś czas temu, miałem możliwość zapoznania się z broszurą, objaśniającą przedmałżeńską spowiedź, jak powinna wyglądać z czego się spowiadać. To co tam napisano, naprawdę nie było już nawet śmieszne ale po prostu żenujące i wzbudzające gniew. Zastanawia mnie czy cały ten bełkot, związany z narzuconymi przez kościół katolicki granicami seksualności, nie jest odwetem, za obowiązujący ich celibat i dlatego tak starannie kontynuują średniowieczne "tradycje" z tym związane, piorąc głowy paniom w moherowych beretach i młodym fanatycznym małżeństwom. A wiadome nie odstąpią od tego, bo jeśli by popuścili, to automatycznie, taca mogłaby zrobić się lżejsza, bo pani moherowa, oburzona takim stanem rzeczy stwierdziłaby, że to znacznie wykracza poza jej granice moralności i na pewno szatan się tym interesuje.

Poza tym, czym skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci, więc jeśli uda im się wrzucić do głowy swoje mądrości młodemu małżeństwu to ma pewność ( bo jeżeli już ktoś w takie rzeczy wieży, to musi mieć już fanatyczny łańcuch na mózgu), że dzieci wnuki i cała rodzinka będzie dumnie zasilać tacę, do końca swoich dni, plus pogrzeb, kolejne śluby itp.. A potem tacy stoją z transparentami stop antykoncepcji, badaniom prenatalnym precz ( bo już o samej aborcji lepiej nie wspominam) itp.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: piątek, 18 lis 2016, 15:07
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 4 wrz 2018, 19:48
 
   
0
Nawet sobie nie zdajemy sprawy z potęgi, jaką jest kościół na wsiach i w małych miasteczkach - czyli względem 60-70% polaków. A teraz powróćmy do genezy spowiedzi. Ma ona wyłącznie charakter wiedzy umożlwiającej szantaż. Największe tajne organizacje świata działają w ten sam sposób - chcesz z nami być, to opowiedz wszystko, bo to daje nam gwarancję, że się nie wycofasz. Szach mat.
To samo się dzieje w kościele. Jak taki chłop, czy baba powiedzą księdzu, że zabawiali się z Janem czy Halinką z sąsiedniej wsi po sobotniej potańcówce, to już siedzą w sutannie księdza - mat. Nie ma wyjścia, tacy ludzie nie będą kościoła krytykowali.
Metoda szantażu jest najstarszą na świecie metodą uzależniania. A co leży u podstaw konieczności spowiedzi? Groźba piekła i wiecznego potępienia. A dla ludzi prostych nie ma wyższych spraw niż życie wieczne u boku Jezuska.
I tak manipuluje się społeczeństwem.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: poniedziałek, 21 lis 2016, 19:59
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
No tak jest niestety, ale to nie tylko kwestia wyboru, tylko indoktrynacji z dzieciństwa, jest jedna prawda i nie można jej krytykować KK. Tak to wygląda, ale czasy trochę się zmieniły, jeszcze niedawno to klękało się przed papieżem jak szedł.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 10:27
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
I szanowni Buddyści za masturbacją? :strach:
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 10:35
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
stefan12 napisał(a):
I szanowni Buddyści za masturbacją? :strach:

Skąd ten wniosek?
Pisałem o demonizacji masturbacji przez niektórych katolików, która prowadzi do prawdziwych problemów.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 11:01
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
A co na to buddyzm?
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 12:23
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Nie wiem czy buddyzm mówi coś o masturbacji. Wiem, że mówi o niewłaściwych zachowaniach seksualnych i te radzi unikać. Czy masturbacja jest takim zachowaniem? Myślę, że na ogół nie jest, ale gdy ktoś wykonuje jakieś praktyki związane z praną to może nie być wskazana. Nie wiem też jak podchodzą do tego mnisi, czy jest to traktowane jako złamanie wskazania. Nie wiem.
Ale na pewno buddyzm nie mówi, że masturbacja to zło i z tego powodu trafisz do piekła.
Zastanów się, co powoduje większe szkody w psychice - demonizowanie tego (związane z tym lęki, wyrzuty sumienia itp.), czy sama masturbacja. Ja nie wierzę klerykom (bo wiele razy mijają się z prawdą mówiąc o różnych sprawach, jak np. o jodze, medytacji czy innych religiach), bardziej wierzę seksuologom w tej kwestii.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 12:37
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
http://diamentowadroga.pl/dd17/dalaj_lama_rozczarowuje_homoseksualistow_w_u_s_a

Cytuj:
W połowie czerwca Dalaj Lama spotkał się w San Francisco z delegacją homoseksualistów praktykujących buddyzm i na konferencji prasowej przedstawił swój pogląd na homoseksualizm. Powiedział, że należy uczynić w tej sprawie rozróżnienie pomiędzy buddystami i nie, buddystami. Z buddyjskiego punktu widzenia związki homoseksualne, zarówno pomiędzy kobietami jak też mężczyznami, uważane są ogólnie za niewłaściwe zachowania seksualne. Jednocześnie ze społecznego punktu widzenia może nie być w tym niczego negatywnego. Zgodnie z niektórymi buddyjskimi tekstami, jak stwierdził Dalaj Lama, do kategorii niewłaściwych działań seksualnych należą nie tylko stosunki homoseksualne, ale również oralne, analne oraz onanizm. Te same pisma mówią jednak jednocześnie, że klasyczny stosunek z prostytutką jest możliwy do zaakceptowania. Amerykańscy homoseksualiści oświadczyli, iż są rozczarowani wypowiedzią Dalaj Lamy. Obawiają się, że w ten sposób przyczynia się on do moralnego usprawiedliwiania nietolerancji, skierowanej przeciwko mniejszościom seksualnym. Dalaj Lama podkreślił co prawda, że treść owych tradycyjnych tekstów powinna zostać na nowo zinterpretowana i na nowo dostosowana do kultury nowoczesnego społeczeństwa, dodał jednak również, że nie może tego zrobić sam, lecz musi się skonsultować z innymi buddyjskimi szkołami.


kanu napisał(a):
Ja nie wierzę klerykom (bo wiele razy mijają się z prawdą mówiąc o różnych sprawach, jak np. o jodze, medytacji czy innych religiach), bardziej wierzę seksuologom w tej kwestii.


Myślałem, że bliżej Tobie do Dalaj Lamy w kwestiach nauk moralnych niż do katolickich kleryków, no ale może seksuolog to będzie ten złoty środek.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 13:10
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Tak jak napisałem buddyzm mówi o niewłaściwych zachowaniach seksualnych. Kwestia jest taka, czy onanizm uznać za niewłaściwe. Dalai Lama odnosi się do tej kwestii z punktu widzenia buddyjskiej praktyki - czyli osoby która chce porzucić lgnięcie. Jeżeli onanizm skutkuje pożądaniem to jest niewłaściwy (dalej mówimy o buddyjskiej ścieżce dążącej do wyzwolenia z samsary). Zresztą Dalai Lama (jak cytujesz) to podkreśla, że mówi to w kontekście osoby praktykującej, czego te środowiska gejowskie nie rozumieją.

Natomiast zwróć uwagę na nacisk jaki buddyzm na to kładzie. Nie mówimy o złu, grzechu itp. Nie mówimy o tym, że za czyn onanizmu jakaś istota wrzuci Cię do wiecznego kotła. Mówimy o tym, że pewna czynność wywołuje pewien skutek (tutaj - lgnięcie). Zauważ też, że masturbacją na ogół nikogo nie krzywdzisz. Może być też tak, że brak masturbacji spowoduje, że kogoś skrzywdzisz, bo nie będziesz panował nad emocjami. Różnie może być.
W każdym razie w kontekście wyzwolenia - onanizm może być przeszkodą (aczkolwiek wcale nie musi). Jednak nie jest to czyn równy np. molestowaniu seksualnemu. Nawet moim zdaniem demonizacja onanizmu ma gorsze skutki karmiczne niż sam onanizm.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 13:27
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Czyli zarówno buddyzm jak i chrześcijaństwo oceniają negatywnie praktykę onanizmu, różnią się jedynie co do oceny konsekwencji. W buddyzmie to "lgnięcie" czyli jak rozumiem coś co hamuje rozwój, a w chrześcijaństwie ogólna konsekwencja grzechu.
Cieszy mnie, że doszliśmy do konsensusu.


kanu napisał(a):
Zauważ też, że masturbacją na ogół nikogo nie krzywdzisz.


Może tylko siebie i swoją partnerkę/partnera?
Mało to ludzi zgłasza się do seksuologów z problemem uzależnienia od masturbacji, problemem braku erekcji czy też orgazmu, bo tak przyzwyczaili się do własnej ręki i sposobu pobudzania, że seks z partnerem nie jest atrakcyjny. A jeśli do tego dochodzi oglądanie filmów porno to życie seksualne takiej pary szybko leży w gruzach.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 17:05
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
MAG napisał(a):
Cytuj:
Ponieważ Jezus pragnie, abyśmy byli wolni i kochali czystą miłością, dlatego mówi nam prawdę, że świadomy i dobrowolny samogwałt jest grzechem.

Komentarz:
Jezus niczego takiego nie mówi. To kolejna nadinterpretacja słów hipotetycznej osoby na podstawie niepewnych źródeł.

Dowód jest nieprawdziwy, powinien być odrzucony.

Właśnie, gdzie Jezus mówi, że samogwałt jest grzechem? Mógłbyś się do tego odnieść, bo taka retoryka trąca manipulacją. No chyba, że gdzieś mówi.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 17:52
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
W Ewangelii nic nie ma na ten temat.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 18:53
MAG
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
0
stefan12 napisał(a):
Mało to ludzi zgłasza się do seksuologów z problemem uzależnienia od masturbacji, problemem braku erekcji czy też orgazmu, bo tak przyzwyczaili się do własnej ręki i sposobu pobudzania, że seks z partnerem nie jest atrakcyjny. A jeśli do tego dochodzi oglądanie filmów porno to życie seksualne takiej pary szybko leży w gruzach.


A zgłaszają się (do poradni, seksuologów) uzależnieni od seksu heteroseksualnego, od przygodnych związków, zdrad, skoków w bok?
Tacy się zgłaszają, czy nie?
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 19:10
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Pewnie też.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 19:23
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Nie wiem o czym ta dyskusja, naprawdę. Onanizm to onanizm, jeśli jest sensem istnienia to prowadzi do uzależnienia, tak jak jedzenie w nadmiarze, czy papierosy itp. Jak przyjmiemy że to naturalne, to przestaniemy szukać zwyrodnień gdzie ich nie ma.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 19:33
MAG
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
Onanizm to onanizm, jeśli jest sensem istnienia to prowadzi do uzależnienia, tak jak jedzenie w nadmiarze, czy papierosy itp.


Uważam podobnie. Niebezpieczne jest uzależnienie, zatracenie się, podążanie tylko za przyjemnością. Sądzę, że doskonale wiedzieli o tym i buddyści i chrześcijanie (mam na myśli nauczycieli tych religii).
Być może uważali, że niektóre zachowania są o wiele bardziej niebezpieczne od innych, stąd ich krytyka lub piętnowanie.
Tak naprawdę różna jest tylko szata przekazu, może ze względu na adresata.
Innymi odbiorcami byli pierwsi uczniowie buddyjscy, innymi pierwsi uczniowie chrześcijańscy.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 19:36
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Dyskusja o tym, że według Kościoła to straszny grzech, za który idziesz do piekła na wieczne męki (jak nie odbędziesz pokuty). Uważam, że to absurd wyssany z palca przez część teologów. Przytoczyłem wcześniej artykuł w którym dowodzi się grzeszności samogwałtu w nielogiczny sposób i tyle. Stefan sam zresztą uważa, że za taki czyn nie idzie się na wieczne męki do piekła, więc nie wiem co go niepokoi w tym co napisałem :)
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 19:38
MAG
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
0
kanu napisał(a):
Stefan sam zresztą uważa, że za taki czyn nie idzie się na wieczne męki do piekła, więc nie wiem co go niepokoi w tym co napisałem :)


Pewnie brak Boga... :) i boskiej sprawiedliwości.
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 19:39
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Ja zauważyłem jedno, że najbardziej piętnowało się na przestrzeni wieków to co jest najbardziej przyjemne. A to nie pasowało do wizji wiecznych umartwień, postów, kontemplacji i wyrzeczeń które nie wiadomo czemu miłe były Bogu. Świat jest i tak okrutny, aby jeszcze swoje pięć złotych dokładać do tych nieszczęść.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Budda czy Jezus – który bardziej przekonuje? Napisane: wtorek, 22 lis 2016, 21:37
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
stefan12 napisał(a):
Może tylko siebie i swoją partnerkę/partnera?


Oł maj gad, jes! Powrócił syn marnotrawny. :love:
Cieszę się, naprawdę się cieszę. Popolemizujemy sobie, ale to jutro, bądź nawet pojutrze, chwilowo jestem zawalony projektami. Ale tak tylko na szybko napiszę, że z onanizmu robią sobie problemy tylko ci, którzy z tym problem mają. Normalna rzecz, jak jedzenie, picie, sikanie i robienie kupy. Jeśli ktoś dorabia sobie do tego "grzeszną" ideologię, to chyba mu się już wybitnie w życiu nudzi. Onanizm jest spoko i powiedzą to zarówno mężczyźni, jak i kobiety. A kogo przy tym krzywdzą? Normalny człowiek bynajmniej siebie nie krzywdzi. Krzywdziłby się, gdyby zaprzeczał swojej seksualności.

sirAzgar napisał(a):
Ja zauważyłem jedno, że najbardziej piętnowało się na przestrzeni wieków to co jest najbardziej przyjemne.

Owieczką żyjącą z wmówionym jej poczuciem winy za to, że żyje łatwiej sterować.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 7 z 9 [ Posty: 244 ]

*< 1 ... 4 5 6 7 8 9 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Religie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 4.511s | 35 Queries | GZIP : Off ]