Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Google [Bot]
24ff0ccdf02636a43b5bc821d6d96ee4
24ff0ccdf02636a43b5bc821d6d96ee4
Strona 1 z 1 [ Posty: 6 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Aleister Crowley - diabeł w ludzkiej skórze Napisane: czwartek, 13 paź 2016, 01:51
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lis 2018, 13:36
 
   
0
Aleister Crowley - diabeł w ludzkiej skórze
Aleister Crowley uznawany jest za zło wcielone - jedną z najmroczniejszych i najbardziej zdemoralizowanych postaci pierwszej połowy XX wieku. Wierząc w nadejście nowej ery, którą zwiastowały mu byty z innego wymiaru, zamierzał przebudzić ludzkość i przygotować ją na wielki skok w eon Horusa. Czym tak bardzo gorszył… i dlaczego nadal gorszy?

Obrazek

O Crowleyu mówi się rzadko, dlatego obrósł wieloma mitami. Jeśli już łamie się tabu, wspomina się go zwykle jako satanistę, którym naprawdę nie był. Ten angielski mistyk-okultysta kontaktował się rzekomo z bytami z innych wymiarów, od których przyniósł wieści o początku nowej, lepszej epoki w dziejach. Dzięki magii ludzie mieli osiągnąć w niej wyżyny duchowego rozwoju. Samego siebie Crowley widział w roli "proroka", ale ci - jak mówiła znana mu dobrze Biblia - nie zawsze są szanowani wśród swoich... szczególnie, gdy są obrazoburcami.

Dzieciństwo antyboga
Postaci Aleistera Crowleya - okultystycznego mistyka, literata i jednego z największych skandalistów w dziejach Wielkiej Brytanii - nie można zrozumieć bez cofnięcia się do jego dziecięcych lat. Urodzony w 1875 r. Edward Alexander (bo tak brzmiało jego prawdziwe imię) wychował się w rodzinie radykalnych protestantów. Dzieciństwo, w którym zmuszano go do uczenia się na pamięć "Pisma Świętego", określał jako "piekło". Surowy ojciec - bogaty browarnik - zmarł na raka języka, gdy chłopiec miał 11 lat. Rygoryzm matki, która od dziecka nazywała go "bestią", wzbudzał w nim niechęć, która potem przeszła w nienawiść. Ze smyczy zimnego i surowego domu nastoletni Crowley zerwał się w szerszy świat wiktoriańskich szkół, z których często relegowano go za złe zachowanie.

Dobry start w dorosłość umożliwiała mu odziedziczona po ojcu fortuna. Młody Crowley wydawał się nie mieć pomysłu na życie (albo miał ich za dużo naraz). W okresie studiów z taką samą lubością oddawał się niepohamowanej (także homoseksualnej) rozpuście, co zdobywaniu wiedzy. Cierpiał wtedy na "głód książek" - czytał wszystko, co wpadło mu w ręce i stawiał pierwsze literackie kroki. Rozwijał też umiejętności wspinaczkowe - jedną z wielkich życiowych pasji. W międzyczasie zmienił imię na Aleister - gaelicki odpowiednik Alexandra. Imienia nadanego przez rodziców, jak twierdził, nie znosił.

Pierwsze doświadczenia mistyczne i zbliżenie do okultyzmu nastąpiły u niego pod koniec XIX wieku. W 1898 r. wstąpił w Londynie do magiczno-okultystycznego Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, którego członkowie zgłębiali kolejne stopnie sztuk tajemnych - od astrologii i Tarota, po umiejętność komunikowania się z "istotami wyższymi", którą osiągali ponoć adepci najwyższych szczebli. Była to pierwsza z wielu organizacji i lóż, w których działał. W młodości Crowley był też w ciągłej podróży - zwiedził m.in. USA, Meksyk, Cejlon, Indie i Chiny, gdzie wspinał się i zgłębiał różne tradycje mistyczne.

Dyktujący demon Aiwass
Na przełomie XIX i XX wieku, wraz z rosnącą popularnością seansów spirytystycznych zapanowało przekonanie, że człowiek o odpowiednich predyspozycjach - tzw. medium - może tymczasowo użyczyć ciała eterycznym istotom, które w ten sposób zyskują zdolność do kontaktu z żyjącymi. Tą dziwną drogą powstało wielkie dzieło Crowleya "Liber AL vel Legis" znane też jako "Księga prawa".

W 1903 r. Crowley pojął za żonę Rose Kelly, z którą na początku następnego roku wybrał się na mistyczną "pielgrzymkę poślubną" do Egiptu. Ciężarna Rose (która za kilka lat rozwiedzie się z magiem i wpadnie w alkoholizm) doświadczyła wówczas serii transów, w których głosy z zaświatów wołały do jej męża: "Oni na ciebie czekają". Dopiero po odprawieniu pradawnych rytuałów jako nadawca sygnału ujawnił się Ozyrys, który ustami kobiety przekazał zdanie-klucz: "Nadchodzi równonoc bogów" - przełom dla ludzkości.

Crowley utrzymywał, że 8 kwietnia 1904 r., koło pierwszej w nocy, usłyszał dobiegający z kąta głos, który pochodził od Aiwassa. Był to "nieczłowiek" w ludzkiej formie - posłaniec trójcy egipskich bóstw mający podyktować magowi "Liber AL vel Legis". Przez trzy kolejne noce nieznana siła kierowała ręką Crowleya, spisując dzieło. W tym czasie Aiwass stał ponoć cały czas za jego plecami: "Wyglądał jak ciemny, wysoki mężczyzna - krzepki i zdrowy trzydziestolatek o twarzy dzikiego władcy. Oczy miał przysłonięte, gdyż mogły unicestwić wszystko, na co spojrzy. Nie był ubrany po arabsku - wyglądał raczej na przybysza z Persji lub Asyrii". Crowley nie wiedział, kto to był - mówił, że "albo anioł, albo demon, albo Bóg".

Było to zwiastowanie nowej epoki - "eonu Horusa", który zaczął wykluwać się na początku XX wieku. Księga podyktowana z krainy niebian (albo, jak zakładano, z odmętów podświadomości maga) zawierała podstawy thelemy - filozoficznego systemu koncentrującego się wokół pojęcia woli, według wskazań której miał żyć człowiek. Druga po niej w hierarchii wartości była miłość, zaś "oświecenie" można było uzyskać dzięki magii, którą Crowley definiował jako "naukę o sztuce wywoływania zmian i przystosowywania otoczenia do swej woli". Renesansowi magowie (zwykle uczeni) w identyczny sposób definiowali cel "białej (naturalnej) magii". Dlaczego zatem Crowleya uznano za "tego złego"?

[b]Therion, eon Horusa i przeskok świadomości[/b]
Zapowiadana "równonoc bogów" to jeden z kamieni węgielnych nauk Crowleya. Była to jego osobista koncepcja periodyzacji dziejów i zapowiedź nowego etapu ewolucji ludzkiej świadomości. Eon Horusa poprzedzały epoki Izydy i Ozyrysa. Pierwsza była stanem pierwotnej, naturalnej szczęśliwości; druga wniosła do cywilizacji elementy przymusu - państwo i prawo - brutalizujące naturę człowieka i wprowadzające nieustanną rywalizację. Horus miał przynieść spokojniejszy czas samorealizacji i wzrastania w wartościach transcendentalnych. Łatwo zauważyć, że blisko tu Crowleyowi do wciąż popularnych wierzeń w nadejście wielkiego duchowego odrodzenia ludzkości.

Po rozwodzie z Rose i śmierci dwójki ich dzieci, Crowley poświęcił się organizowaniu siatki magiczno-orgiastycznych stowarzyszeń w Europie i Ameryce, gdzie przeczekał I wojnę światową. W podróżach towarzyszyły mu "Szkarłatne kobiety" - kapłanki jego kultu, a prywatnie "muzy". Wypędzony w 1923 r. z Włoch mag spędził ostatni okres życia w Wielkiej Brytanii, gdzie wywoływał powszechne oburzenie konserwatywnego społeczeństwa. Podczas procesu z aktorką Niną Hamnett, która nazwała go "czarnoksiężnikiem", sędzia tak podsumował jego działalność: "Byłem przekonany, że widziałem już wszystkie formy dziwaczności, jakie tylko mieszczą się w głowie […]. Nigdy jednak nie słyszałem bardziej strasznych, przerażających, bluźnierczych i obrzydliwych rzeczy niż te, które mówi ten człowiek".

Mag, który występował pod różnymi "imionami", takimi jak "Mistrz Therion" (Bestia) był też niezwykle płodnym literatem, który sławił w swoich dziełach magię seksu. Ostatnie lata życia zajęła mu praca nad "Księgą Thotha" i specjalną talią Tarota. Rozwijał też zainteresowanie goecją - sztuką ewokacji demonów. Eksperymentując przez całe życie z narkotykami i substancjami psychoaktywnymi wspomagającymi "mistyczne podróże", Crowley w swoich ostatnich latach walczył z astmą i uzależnieniem od heroiny. Anegdota mówi, że tuż przed śmiercią przeklął doktora, który nie chciał wypisać mu na nią kolejnej recepty.

Jak Lam wszedł przez dziurę w kosmosie
Jedno z dziwaczniejszych doświadczeń Crowleya, do dziś wywołujące u niektórych dreszcz, to sprawa istoty o imieniu Lam, którą mag ściągnął ponoć do naszego kosmosu ok. 1918 r. przez specjalny rytuał, który utworzył wyrwę w czasoprzestrzeni. Sporządzony przez niego portret Lama przedstawia mizerne stworzenie o gruszkowatej głowie, które Crowley uznał za przybysza z gwiazd mającego dokończyć misję Aiwassa. Niektórzy widzą w nim pierwowzór wizerunku wielkogłowego kosmity znanego m.in. z okładki głośnej książki Whitley’a Striebera pt. "Wspólnota" (wyd. 1987), w której autor opisał swe niemal mistyczne doświadczenia z uprowadzeniami przez "obcych". Wiele osób stawia sobie pytanie, czy ta zbieżność to tylko przypadek i czy Lam i jego krewniacy nie zainfekowali czasem większej ilości umysłów?

Crowleya i jego poglądów nie da się zamknąć w ciasnych ramach. Ekstrawagancki i rozwiązły styl życia przyćmił jego nauki, które krytycy niesłusznie uznawali za "libertyński satanizm". Jego "czarna legenda" utrzymała się przez lata, kiedy grzechem wydawało się samo mówienie o Crowleyu, który gorszył nie jako "czarnoksiężnik", ale seksista, biseksualista, poligamista, antysemita i hedonista, otwarcie łamiący wszelkie normy. Chory na płuca prorok ery Horusa zmarł 1 grudnia 1947 r. w domu opieki w Hastings, w wieku 72 lat. Na łożu śmierci pożegnał się ze światem słowami: "Czasami sam siebie nienawidzę…".

źródło: http://strefatajemnic.onet.pl/extra/ale ... rze/hfgfjg

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Aleister Crowley - diabeł w ludzkiej skórze Napisane: czwartek, 13 paź 2016, 18:47
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Oczy miał przysłonięte, gdyż mogły unicestwić wszystko, na co spojrzy. Nie był ubrany po arabsku - wyglądał raczej na przybysza z Persji lub Asyrii". Crowley nie wiedział, kto to był - mówił, że "albo anioł, albo demon, albo Bóg".


Jak dobrze pamiętam ta księgę spisał w Kairze więc jeśli chodzi o wygląd, mógł się spodziewać bardziej po arabsku.
Kobiety które miał, nazywał szkarłatnymi kobietami, a sam siebie uważał że bestię z apokalipsy.
Założył swój zakon który do dzisiaj prosperuje pod nazwą THELEMA.
Co do Crowleya to wywarł niebotyczny wpływ na okultyzm 20 wieku i dalej jego osoba fascynuje ludzi zajmujących się tematem. Sama Księga Prawa to tragicznie ciężka lektura, zresztą samą jej treść zajmuje informacja by do jej tłumaczenia słuchać Mistrza Theriona , czyli samego Crowleya. Nie łatwo ją zrozumieć a czytałem ja ze dwa razy.

szczyglis napisał(a):
Eon Horusa poprzedzały epoki Izydy i Ozyrysa.


Konkretnie to chodziło o upadek cywilizacji chrześcijańskiej , właśnie symbolu Ozyrysa (Chrystusa). Sam Alister dzielił te epoki na okres dzieciństwa, dojrzewania i dorosłości.
Posiadałem oprócz Księgi Prawa, Księgę Jogi i Magii. To co ja nazywałem medytacją u niego nawet nie było wstępem do niej. To co wymagał w czasie niej to jednak wysoka szkoła jazdy.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Aleister Crowley - diabeł w ludzkiej skórze Napisane: czwartek, 13 paź 2016, 18:54
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lis 2018, 13:36
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
To co wymagał w czasie niej to jednak wysoka szkoła jazdy.


Opowiesz? To może być ciekawe.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Aleister Crowley - diabeł w ludzkiej skórze Napisane: czwartek, 13 paź 2016, 19:07
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Tak krótko.

Po pierwsze pozycja medytacyjna nie powinna być wygodna, powinna być właściwie mało komfortowa, a praktykować w tej pozycji powinno się aż przestanie ci przeszkadzać że siedzisz w niej. Czyli zamieniając całkowity dyskomfort niewygodnej postawy, w taką która nie będzie cię w niczym rozpraszać (oczywiście nie zmieniając postawy).
Kolejny ciekawy punkt to nauka koncentracji i wyciszenia. Jak już tak medytujesz i nic cię fizycznie nie rozprasza, wyobraź sobie np. krzyż. Ma się on pojawić w twojej wyobraźni wyraźnie. Cały problem w tym że ten krzyż ma być czymś całkowicie nieruchomym, i trwałym. Nie może się obracać , zmieniać, poruszać, musi być jak filar który tkwi ciągły i nie wzruszony, a żadna inna myśl nie może cię rozpraszać. Proponuje komuś posiedzieć tak 30 minut widząc oczami wyobraźni ten przedmiot, ciągle nieruchomo. Jak już dojdziemy do takiego stanu, wtedy dopiero możemy zacząć medytować. Bo to co opisałem to forma przygotowania do medytacji.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Aleister Crowley - diabeł w ludzkiej skórze Napisane: czwartek, 13 paź 2016, 22:53
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lis 2018, 13:36
 
   
0
A, takie buty. Szczerze mówiąc myślałem, że jakieś rytuały w tym będą, krew, flaki, martwe koty etc... :jeb:
Tak, czy siak z Crowleya był niezły świr.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Aleister Crowley - diabeł w ludzkiej skórze Napisane: piątek, 14 paź 2016, 06:06
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Ja napisałem tylko o wstępie do medytacji, co do rytów to swoją drogą inna bajka.
Ten homoseksualizm o którym było tak głośno często też był wykorzystywany jako część ceremonii magicznej, i oczywiście niektóre z tych ceremonii wymagały osób tej samej płci. Coś na kształt magii seksualnej, a reszta jego życia to też fajna mroczna historia. Był on dość poważnie oskarżany o kanibalizm, jak z jakiejś wyprawy wrócił sam bez towarzyszy, chyba z gór jak pamiętam.
Crowley to był podróżnik , alpinista który na początku XX wieku atakował najwyższe szczyty w Himalajach.
Może nie wiecie ale Aleister był wytrawnym podróżnikiem astralnym, dzięki OOBE podróżował do najróżniejszych planów astralnych. Te podróże opisano w księdze "Wizja i Głos".
Ciekawe jest też że chciał on spłodzić "magiczne dziecko" z różnymi kobietami odzianymi w szkarłat. Gdyż przeznaczeniem człowieka jest rodzenie bogów. Opis tych ceremonii nasiąkniętych narkotykami, dziwnymi lekami, czy alkoholem z wplecionymi aktami seksualnymi sprawił że uznano go za satanistę.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Strona 1 z 1 [ Posty: 6 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Religie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.670s | 32 Queries | GZIP : Off ]