Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
690620743ab72ccc52c68ee4f3eebea4
690620743ab72ccc52c68ee4f3eebea4
Strona 1 z 1 [ Posty: 10 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Poznać Boga (?) Napisane: sobota, 5 sie 2017, 16:08
Neva

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 24 cze 2018, 23:27
 
   
0
Przeczytałam krótki wywiad Mariusza Szczygła z M. Zahradniková, autorką książki na temat popularnego w Czechach polskiego księdza.

Fragment rozmowy autorki książki z księdzem:

" - Jaki właściwie jest Bóg, pyta autorka.
- Niepoznawalny, wyjaśnia ksiądz.
Poznać Boga to taki sam nonsens, jak gdyby jakaś postać animowana, na przykład Kaczor Donald, zdecydowała się zrozumieć swego twórcę Walta Disneya i rozgryźć ludzki świat.

Ksiądz mówi, że nie istnieje ani jeden powód, żeby podlizywać się Bogu, co niektórzy robią nieustannie. Możesz wyobrazić sobie ojca, który płodzi dzieci tylko po to, żeby mu były za to wdzięczne?

Ksiądz mówi, że od Boga nie oczekuje ludzkich emocji. Te są rozwibrowane, a boża miłość to coś trwałego.
Mówi też: możliwe, że wszystko, co myślę o Bogu, jest zupełnie bez sensu......"


Podoba mi się to porównanie z Kaczorem Donaldem, usiłującym zrozumieć Walta Disneya.

http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290, ... rawde.html
Re: Poznać Boga (?) Napisane: sobota, 5 sie 2017, 19:13
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
Powiedziałbym raczej, że to Bóg stworzył nas, żeby poznać siebie.
Re: Poznać Boga (?) Napisane: sobota, 5 sie 2017, 19:36
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
zawarowane ludzkie emocje są jak najbardziej trafnym określeniem

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Poznać Boga (?) Napisane: sobota, 5 sie 2017, 21:37
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 27 paź 2017, 22:40
 
   
0
Cytuj:
Możesz wyobrazić sobie ojca, który płodzi dzieci tylko po to, żeby mu były za to wdzięczne?


A możesz drogi księdzu sobie wyobrazić ojca, który wysyła syna aby zmarł w cierpieniu na krzyżu?
Re: Poznać Boga (?) Napisane: niedziela, 6 sie 2017, 02:06
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Nie mam wykupionej prenumeraty Wyborczej, więc artykułu przeczytać nie mogę - odniosę się tylko do tych zdań z pierwszego posta. Jeśli generalnie takie podejście ma ksiądz z artykułu, to bardzo zdrowo gada. Jestem tego samego zdania - to są kwestie, których człowiek nie ma nawet szans jak rozgryźć i moim zdaniem nawet nie powinien sobie tworzyć różnych wizji/wersji, gdyż może się trochę rozczarować, ponieważ moim zdaniem raczej na pewno (mógłbym nawet rzec, że bezapelacyjnie na pewno) mylimy się wszyscy. Bo musimy się mylić - nikt przecież na zdrowy rozsądek nie może zakładać, że jest w stanie rozpracować naturę istnienia wszechrzeczy. To jest niewykonalne.

Porównanie z Kaczorem Donaldem pasuje tutaj idealnie.

PS. Jak zobaczyłem dokąd link prowadzi to aż się lekko zdziwiłem. Wyborcza i teksty o Bogu? Myślę sobie - chyba jakiś prima aprilis. Wszedłem, patrzę - jednak nie, wszystko po staremu, bo już sam początek, który jako jedyny można przeczytać bez wykupienia dostępu jednak pokazuje z jakiej gazety to artykuł:

Cytuj:
Usiedliśmy przy barze ze sztucznej żywicy, w której zalane zostały śmieci. (Należą do rzeźbiarza, który barowy pult stworzył). Jak w bursztynie tkwią: paczki po papierosach, niepołknięte tabletki, stare bilety, breloczki, legitymacje, a nawet zużyta prezerwatywa. I właśnie na tej prezerwatywie barmanka postawiła nam drinki.

Piszę to, bo...

[wykup dostęp]


Nie ma to jak cała ta wzniosła poetyckość w wykonaniu redaktorów z GW...

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Poznać Boga (?) Napisane: niedziela, 6 sie 2017, 08:07
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
+1
Weź zrozum Boga jak ja czasem kobiety nie potrafię zrozumieć :)
Ale temat chociaż zaciąga mocno aspektem filozoficzno fantastycznym, bo zrozumieć Boga zakrawa na kpinę. Ukazuje z drugiej strony jak mali są ludzie którzy twierdzą że poznali jaki on jest i co wymaga. Poznać Boga to dla mnie jakby poznać wszystko co istnieje, dokładnie wszystko, a na razie jest cała masa ludzi którzy lawirują pomiędzy jakimiś jego aspektami filozoficznymi myśląc że są mądrzejsi od innych ludzi. Z drugiej strony uważam że Boga można czuć, ale czy to poznanie, nie sądzę.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Poznać Boga (?) Napisane: niedziela, 6 sie 2017, 13:47
Neva

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 24 cze 2018, 23:27
 
   
0
Tu cały artykuł:

Mariusz Szczygieł

"Worek, korek...? [SZCZYGIEŁ POLUJE NA PRAWDĘ]

Poznać Boga to taki sam nonsens, jak gdyby jakaś postać animowana, na przykład Kaczor Donald, zdecydowała się zrozumieć swego twórcę Walta Disneya. Oto co ostatnio usłyszałem, podsłuchałem, przeczytałem

Usiedliśmy przy barze ze sztucznej żywicy, w której zalane zostały śmieci. (Należą do rzeźbiarza, który barowy pult stworzył). Jak w bursztynie tkwią: paczki po papierosach, niepołknięte tabletki, stare bilety, breloczki, legitymacje, a nawet zużyta prezerwatywa. I właśnie na tej prezerwatywie barmanka postawiła nam drinki.

Piszę to, bo usiedliśmy przy barze, żeby porozmawiać o księdzu.

Pełna energii kobieta w żółtej sukience (co w moich oczach dodawało jej siły perswazyjnej) zachęcała mnie do wydania książki, którą napisała razem z księdzem. Polskie tłumaczenie, rzecz jasna, bo książka wyszła za granicą, bar jest za granicą, ksiądz za granicą i prezerwatywa też.

Wartości chrześcijańskie, mówiła, zostały przez księdza zapakowane w humor. Mam się nie obawiać, nie ma w książce moralizowania, nie ma głębokiej analizy aksjologicznej...

W sam raz wywiad rzeka z księdzem na Polskę, pomyślałem...

Autorka mieszała lemoniadę, a ja zajrzałem na chybił trafił do jej książki. Pyta rozmówcę: A co z piekłem? Piekło uważam za najdowcipniejsze, odpowiada ksiądz. I ciągnie myśl: Czy naprawdę te nasze infantylne wyobrażenia o piekle nie nadają się do wyśmiania? Czy w piekle będzie ogień? Bo ja akurat kocham gorąco.

Jaki właściwie jest Bóg, pyta autorka.

Niepoznawalny, wyjaśnia ksiądz. Poznać Boga to taki sam nonsens, jak gdyby jakaś postać animowana, na przykład Kaczor Donald, zdecydowała się zrozumieć swego twórcę Walta Disneya i rozgryźć ludzki świat.

Ksiądz mówi, że nie istnieje ani jeden powód, żeby podlizywać się Bogu, co niektórzy robią nieustannie. Możesz wyobrazić sobie ojca, który płodzi dzieci tylko po to, żeby mu były za to wdzięczne?

(Ja umiem sobie wyobrazić).

Ksiądz mówi, że od Boga nie oczekuje ludzkich emocji. Te są rozwibrowane, a boża miłość to coś trwałego.

Mówi też: możliwe, że wszystko, co myślę o Bogu, jest zupełnie bez sensu.

Zainteresowałem się, jak to się stało, że autorka tę rozmowę z księdzem napisała. Odparła, że nigdy nic nie pisała, ale stanęła na życiowym zakręcie, pozbawiona wszystkiego, i nie wiedziała, co dalej. Wiedziała tylko: cokolwiek się wydarzy, wypełni się boży plan. A boży plan, mówi, był taki, że miałam ją napisać.

Jeszcze raz przekartkowałem dzieło. Zwracacie się z księdzem do siebie na ty, nie kryłem zdumienia.

Na ty mówimy sobie w Chrystusie. Jesteśmy jak chrześcijańskie rodzeństwo, wyjaśniła.

Teraz kwestia tytułu. Po czesku (może już ktoś się domyślił, że rzecz dzieje się w Czechach) książka ma tytuł „Postel, hospoda, kostel”, co znaczy: łóżko, knajpa, kościół. Po polsku nie ma to tego szwungu, co w czeskim, i się nie rymuje. A książka jest o polskim kleryku, który przyjechał tu na misje i stał się najpopularniejszym księdzem Czech. Ależ miałabym tytuł na Polskę!, nagle radośnie oznajmiła autorka i wyrecytowała: „Worek, korek i rozporek”.

Coooo?

Worek, korek i rozporek, znów powiedziała po polsku. Worek na pieniądze. Korek w butelce alkoholu. Rozporek – wiadomo... O tych trzech rzeczach ksiądz mówi jako o wykluczonych z życia duchowego. Dwie ostatnie wierni najczęściej wybaczają, ale pierwszej – nigdy.

A w ogóle, autorka podsumowała naszą rozmowę, to książka o tym, jak bardzo Czesi potrzebowali polskiego księdza. (Markéta Zahradniková, Zbigniew Czendlik, „Postel, hospoda, kostel”, Praga 2016). Pożegnaliśmy się, a ja pomyślałem, czy czasem Czesi polskiego księdza już nie połknęli.

Wieczorem otworzyłem inną książkę, o poecie metafizycznym (Xavier Galmiche, „Vladimir Holan, bibliotékár Boha”, Praga 2012). Holan, gigant czeskiej poezji i – jak widać – bibliotekarz tego, co do którego wciąż miał wątpliwości, napisał wiersz, z którym musiałem położyć się spać. Ostatnie słowa wiersza, to:

„Tylko Bóg nie potrzebuje niczego. Ani nas, ani nawet siebie...”.
Re: Poznać Boga (?) Napisane: niedziela, 6 sie 2017, 13:59
Neva

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 24 cze 2018, 23:27
 
   
0
„Tylko Bóg nie potrzebuje niczego. Ani nas, ani nawet siebie...”.

ten cytat z wiersza Vladimira Holana, przytoczony przez Mariusza Szczygła tez mi sie bardzo podoba.
Re: Poznać Boga (?) Napisane: niedziela, 6 sie 2017, 14:17
Neva

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 24 cze 2018, 23:27
 
   
+1
sirAzgar napisał(a):
Ale temat chociaż zaciąga mocno aspektem filozoficzno fantastycznym, bo zrozumieć Boga zakrawa na kpinę. Ukazuje z drugiej strony jak mali są ludzie którzy twierdzą że poznali jaki on jest i co wymaga. Poznać Boga to dla mnie jakby poznać wszystko co istnieje, dokładnie wszystko, a na razie jest cała masa ludzi którzy lawirują pomiędzy jakimiś jego aspektami filozoficznymi myśląc że są mądrzejsi od innych ludzi. Z drugiej strony uważam że Boga można czuć, ale czy to poznanie, nie sądzę.


To fakt.
Wszystkie chyba religie przescigaja sie w mowieniu o tym, jaki jest Bog, czego chce, czego sobie nie zyczy, za co ceni czlowieka, za co go potepia...
Czlowiek projektuje swoje ludzkie kryteria na wyobrazenia na temat Boga i jest w tym zalosny.
Re: Poznać Boga (?) Napisane: niedziela, 6 sie 2017, 20:53
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Dziwny trochę ten artykuł, bardziej jak szybkie przemyślenia w knajpie, przy piwku, a nie artykuł, więc ja nie o tym...

Neva napisał(a):
To fakt.
Wszystkie chyba religie przescigaja sie w mowieniu o tym, jaki jest Bog, czego chce, czego sobie nie zyczy, za co ceni czlowieka, za co go potepia...
Czlowiek projektuje swoje ludzkie kryteria na wyobrazenia na temat Boga i jest w tym zalosny.

Mam identyczne zdanie. Też myślę, że każdy obraz stworzony przez człowieka zawsze będzie niepoprawny i w dodatku przefiltrowany przez wszystkie swoje oczekiwania, założenia, uwarunkowania kulturowe, etc... To człowiek tworzy sobie obraz, a nie na odwrót. Ale powiem, że i ja pewnie nie jestem lepszy, bo mimo iż ja takich kwestii nawet nie próbuję sobie rozpracowywać w głowie, gdyż wiem, że to nierealne, to pewnie gdzieś tam w głębi też w jakiś sposób jakaś pewna swoja wizja tego wszystkiego jest (mimo, iż wiem, że na 100% błędna).

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 1 z 1 [ Posty: 10 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Religie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 2.779s | 33 Queries | GZIP : Off ]