Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
1665d868b6bd87e83001b0f59bfa33ae
1665d868b6bd87e83001b0f59bfa33ae
Strona 1 z 1 [ Posty: 28 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
"Anty-grawitacja" i napędy Napisane: czwartek, 24 cze 2010, 12:25
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Witam ponownie.

Pomyślałem, że może dobrym pomysłem byłoby przedstawić co wiem na temat grawitacji, jak działa napęd "anty-grawitacyjny" i jak (oraz dlaczego) pojazdy wykorzystujące go poruszają się w taki szczególny sposób i w jaki sposób oddziaływają z otoczeniem. Zauważyłem, że rośnie zainteresowanie i pojawiają się realne próby konstrukcji, więc można zweryfikować to co napiszę. Nie twierdzę, że to co piszę jest prawdą, prosiłbym wręcz aby weryfikować to co piszę (podając rzeczowe argumenty) i uczyć się tego tematu i tematów pokrewnych na własną rękę.

Dlaczego ludzie nie rozumieją grawitacji ?
Czy w istocie ją rozumiemy ? Jeśli myślisz, że grawitacja jest siłą to się mylisz. Grawitacja jest pewnego rodzaju odkształceniem czasoprzestrzeni. Jest czymś co można sobie wyobrazić jako dolina posiadająca na dnie masę. Przypomina to nieco studnię.

Obrazek

To że obiekty "spadają" jest tylko ruchem do miejsca o najniższym potencjale. Chodzi jednak o to, że to co postrzegamy jako siłę, jest po prostu nadaniem ruchu poprzez odkształcenie czasoprzestrzeni. Kiedy rzucimy monetą w przestrzeni kosmicznej, gdzie nie ma oddziaływania grawitacyjnego Ziemi, to poleci ona z określoną prędkością i będzie leciała aż napotka na zaburzenie czasoprzestrzeni. Porusza się wtedy na fali jaką sami wywołaliśmy poprzez rzut. W rzeczywistości moneta w końcu zwolni, ponieważ istnieje hydrodynamiczny opór grawitacji, ale o tym później.

Prędkość grawitacji ?
Grawitacja nie jest natychmiastowa jak myślą niektórzy. Grawitacja oddziałuje z określoną prędkością, to jest z prędkością światła. Gdyby Ziemskie słońce zostałoby anihilowane, to przez 8 minut od tego faktu (czas jaki jest potrzebny na pokonanie światła od Słońca do Ziemi), nadal orbitowalibyśmy w ten sam sposób. Dopiero po 8 minutach dotarłaby do nas fala grawitacji i wtedy Ziemia poszybowałaby w kosmos, już nie będąc związaną przez grawitację Słońca.

Fale grawitacji
Fale grawitacji to dość istotne zjawisko, ponieważ pozwala myśleć o grawitacji, jak o oddziaływaniu hydrodynamicznym. Inaczej pisząc, czasoprzestrzeń zachowuje się jak płyn, a grawitacja stanowi zaburzenie, które rozchodzi się z prędkością światła. W istocie, zaburzenie grawitacyjne w którym obserwujemy orbity jest niczym innym jak falą stojącą wirujących obiektów masywnych.

Jeśli ktoś szuka dowodów na fale grawitacji, to proszę poszperać w astrofizyce, a dokładniej w zagadnieniu gwiezdnych układów podwójnych, najlepiej takich z czarną dziurą. Poniżej przykład z dwoma białymi karłami:

Obrazek

Czym jest "anty-grawitacja"
Dochodzimy więc do idei "anty-grawitacji", nie bez powodu znalazła się ona w cudzysłowie. W rzeczywistości anty-grawitacja nie jest żadną siłą, działającą w jakimś kierunku, jak myślą niektórzy. Nie jest też w ścisłym tego słowa znaczeniu kierunkowa. Jest to w istocie taki rodzaj odkształcenia czasoprzestrzeni, by grawitacyjne oddziaływanie Ziemi było nieistotne. Nieistotne jest w tym przypadku również oddziaływanie z materią, ale o tym niżej. Istnieje więc pewien problem z nazewnictwem, ale przyjmijmy, że tego rodzaju napęd będziemy dalej nazywać napędem anty-grawitacyjnym.

Jak to działa ?

Okazuje się że zasada jest bardzo prosta, chociaż metody realizacji różnych napędów potrafią się diametralnie różnić. Poniżej opiszę najprostszy możliwy napęd, aby omówić zasadę działania.
Przede wszystkim chodzi o szybko wirującą (wokół własnej osi) masę. Kiedy wirująca masa zbliża się do prędkości światła, następuje kolaps grawitacyjny, przy którym układ wirujący tworzy coś w rodzaju niezależnego bąbla grawitacyjnego. W tym momencie układ staje się układem niezależnym od grawitacji. Przypomina to nieco plamę oleju na wodzie, ale dużo lepszym przykładem byłaby wirująca kropla wody, która potrafi poruszać się po powierzchni wody, tak jakby była niezależnym obiektem. Ten ruch wirowy zapewnia niezależność, a prędkość z jaką potrafi poruszać się obiekt niezależny jest równa prędkości rozchodzenia się fal grawitacyjnych. Poniżej mamy przybliżony rozkład linii pola.

Obrazek

Jak to zrobić ?

Tak jak wspomniałem metod jest wiele, ale najlepiej opisać najprostszą.
Po pierwsze należy stworzyć torus z trwałego i zwartego materiału. Dla mniej wtajemniczonych:
Obrazek

Chodzi przede wszystkim o to, by był wydrążony.

Następnie należy owinąć torus uzwojeniem z grubego i trwałego drutu przewodzącego, pozostawiając końcówki w taki sposób, by można to było podłączyć do zasilania.

Tutaj zaczyna się kosztowna część. Wewnątrz musi się znaleźć nadciekły materiał ferromagnetyczny w postaci płynu.

Co to jest materiał ferromagnetyczny i dlaczego jest potrzebny ?
To materiał, który podlega oddziaływaniu z polem / strumieniem magnetycznym. Kiedy przez uzwojenia torusa przepłynie prąd, to zgodnie z prawami elektromagnetyzmu, wewnątrz torusa, dokładnie w środku przekroju okręgu na którym są nawinięte uzwojenia, zacznie powstawać strumień magnetyczny. Strumień ten spowoduje oddziaływanie z materiałem ferromagnetycznym i jego powolny ruch wewnątrz torusa.

Co to jest materiał nadciekły i dlaczego jest potrzebny ?
Materiał nadciekły ma wiele właściwości, ale w tym przypadku chodzi o to, by rdzeń torusa, czyli nasz masywny obracający się płyn, nie zwalniał z powodu tarcia o powierzchnię wewnętrzną torusa. Nadciekłość powoduje między innymi brak tarcia, czyli wytwarza coś w rodzaju warstwy pomiędzy powierzchnią torusa, a rdzeniem. Materiał wiruje więc nie oddziaływając z powierzchnią. Gdyby były problemy z materiałem, to można spróbować wykonać to z kondensatem Bosego-Einsteina, ponieważ niektóre materiały mogą zamiast wirować zgodnie ze strumieniem magnetycznym, po prostu wirować wokół własnej cząstkowej osi, a nie o to chodzi. Kondensat zapewni zachowanie materiału jak jednej funkcji falowej, a to w zupełności wystarczy.

Z reguły nadciekłość osiągana jest w bardzo niskich temperaturach, a umieszczenie całego układu w takiej temperaturze, zapewni dodatkowo nadprzewodnictwo drutu owijającego torus, co znacznie zmniejszy grzanie przewodów i zużycie energii potrzebnej do generowania strumienia elektromagnetycznego.

Co dalej ?
Dalej sytuacja jest prosta i jasna. Umieszczając torus prostopadle do Ziemi nie wpływa się na ruch wirowy rdzenia, który może się swobodnie obracać bez wpływu grawitacji Ziemi. Stała siła wywoływana przez strumień magnetyczny, spowoduje wzrost prędkości rdzenia, aż do osiągnięcia prędkości krytycznej, przy której kolaps powstanie. Im większa jest prędkość rdzenia tym bardziej układ staje się niezależny.

Jeśli ktoś chce próbować to może się pobawić i sprawdzić, wystarczy że torus uniesie się nawet na 1 centymetr to i tak potwierdzi teorię.

Łączenie napędów

Nawet najmniejsze pojazdy nie posiadają tylko jednego torusa, ponieważ dużo bardziej niezawodnym, efektywnym i sterownym jest układ napędowy składający się z kilku takich mniejszych napędów. Najczęściej spotykanym jest układ trzech torusów, które można zauważyć pod spodem spodka jako trzy charakterystyczne fragmenty kuli. Najczęściej łączy się torusy w układ 3*n, czyli 3,6,9 itd, ale są też inne wariacje. Nie spotyka się układu z dwoma napędami.

Po co je łączyć ?
Uzyskuje się lepszą sterowność, a także zwiększa się obszar układu niezależnego. Pola kolapsu dodają się, więc trzy napędy rozłożone na wierzchołkach trójkąta równobocznego stworzą w jego środku obszar niezależny, z własną grawitacją. W ten sposób łączy się też całe pojazdy, ponieważ zbliżenie do siebie napędów tworzy jeden większy układ niezależny. To jest przyczyną częstych obserwacji zwartych skupisk takich obiektów.

Jak to się dzieje, że obiekty tak przyspieszają i reagują tak szybko ? Dlaczego mogą one skręcać tak gwałtownie i tak szybko ?
Obiekt taki posiada własną niezależną grawitację i jako całość stanowi układ w którym czas w istocie płynie szybciej (w stosunku do Ziemi), co jest efektem tzw. grawitacyjnej dylatacji czasu. Jeśli więc widzisz Pojazd przez 5 sekund, to oni mogą cię już obserwować od minut. Podobnie jest ze skręcaniem,. Dla nas jest niepojęte jak można wykonywać tak gwałtowne zwroty, ale z ich punktu widzenia nie jest to takie szybkie. Jest to po prostu kwestia różnicy w postrzeganiu czasu.

Jak to się dzieje, że obiekty przechodzą przez chmury i wodę jakby w ogóle ich tam nie było i nie pozostawiają po sobie śladu ?
Wygląda to trochę jak obwarzanek, lub jak sfera, która jest idealnie opływana. To co wchodzi z przodu i jest odkształcane i idealnie formowane przy wyjściu. Nie ma mowy o jakimkolwiek oddziaływaniu z materią wody, lub chmur przez sam pojazd. Układ niezależny idealnie przechodzi przez materię. Z tego też powodu nie ma w ogóle oporu powietrza, które otwiera i zamyka się w przestrzeni pojazdu.

Pozdrawiam.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: czwartek, 24 cze 2010, 15:57
thor

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Ciekawy temat ja ostatnio się natknąłem gdzieś na materiał właśnie związany z grawitacją że naukowcy , chcą udowodnić naukowo efekt grawitacji kwantowej i przyciągania grawitacyjno-kwantowego, które to przyciąganie jak i sama grawitacja kwantowa , podobno do końca nie jest potwierdzona naukowo, to znaczy że nie wszystkie środowiska naukowe i akademickie się zgadzają z dotychczasową teorią grawitacji kwantowej .
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: czwartek, 24 cze 2010, 17:03
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
szacun gayiari - szacun... 8-)
z fizyki i tym podobnych jestem dętka...
jak na jednym z Twoich zdjęć/rysunków...

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: czwartek, 24 cze 2010, 18:01
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
Przede wszystkim chodzi o szybko wirującą (wokół własnej osi) masę. Kiedy wirująca masa zbliża się do prędkości światła, następuje kolaps grawitacyjny, przy którym układ wirujący tworzy coś w rodzaju niezależnego bąbla grawitacyjnego. W tym momencie układ staje się układem niezależnym od grawitacji.

Ale poruszające się ciało zwiększa swoją masę. Skąd zatem ten kolaps, mógłbyś to rozwinąć, albo odesłać mnie do jakiejś literatury? Ogólnie literaturą, szczególnie od strony matematycznej (bo inaczej się w sumie nie da) byłbym zainteresowany.

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: czwartek, 24 cze 2010, 19:43
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
piotrekk napisał(a):
Ale poruszające się ciało zwiększa swoją masę. Skąd zatem ten kolaps, mógłbyś to rozwinąć, albo odesłać mnie do jakiejś literatury? Ogólnie literaturą, szczególnie od strony matematycznej (bo inaczej się w sumie nie da) byłbym zainteresowany.


Oto właśnie chodzi. Poruszająca się masa zwiększa wokół siebie odkształcenie czasoprzestrzeni. Wszystko jest zgodne z relatywistką. Chodzi przede wszystkim o kształt zjawiska. Kiedy zaczyna się odkształcanie czasoprzestrzeni pod wpływem relatywistycznego wzrostu masy, to ostatecznie powstaje coś na kształt bardzo masywnego obwarzanka. Wirowanie tego obwarzanka powoduje powstawanie fal grawitacyjnych, które w rezultacie tworzą zakrzywienie o liniach pola przypominających trochę linie pola magnetycznego. Zamykają się one w sobie tworząc coś w rodzaju zamkniętej sfery, gdzie linie pola wychodzą z jednej strony torusa i wchodzą z drugiej strony.


Nie przepadam za korzystaniem z gotowych wzorów, bo raczej proponowałbym własne poszukiwania, ale w tym przypadku ten wzór powinien część zagadki wyjaśnić:

G * (m)^2 * tp - G * (m)^2 * tp * (v)^2 / c^2 = G * (me)^2

G - stała grawitacyjna; m - wirująca masa Plancka; tp - czas Plancka; me - masa elektronu;

(G* m^2 * tp * v^2 )/c^2 - część grawimagnetyczna - siła pochodzenia magnetycznego.

Punktem wyjściowym analizy może być przypadek wirującej czarnej dziury.

To jest ogólna idea, ponieważ pomijam użycie zapisu różniczkowego z uwzględnieniem dywergencji i gradientów do opisu zależności pól jakie należy uwzględnić w pełnym geometrycznym opisie zmian pola dla tego konkretnego przypadku. Do wykonania badań są one niepotrzebne, a zrozumienie zjawiska nie polega wyłącznie na deszyfracji wzorów, więc polecam czytać. Ponadto będą one podobne do praw Maxwella, tyle że uwzględniają grawitację, więc nic odkrywczego.
Proszę też zerknąć na to i rozważyć przypadek nie sfery, ale torusa.
http://iopscience.iop.org/1742-6596/66/1/012045/pdf/jpconf7_66_012045.pdf

Pozdrawiam.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 13:43
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Innym typem napędu, opierającym się o tę samą zasadę jest napęd w którym zastosowano inną technologię.
"Źródło" tej technologii jest dużo bardziej wyrafinowane i dużo bardziej zaawansowane, a mówiąc wprost, jest to po prostu produkt innej rasy.
Dotyczy to spodków, które nie posiadają charakterystycznych sfer pod pojazdem i są pod nim niemal całkowicie płaskie, lub po prostu stanowią odbicie górnej strony pojazdu.

Z powodu zastosowania potężnego źródła energii, w tej chwili nie jest możliwe amatorskie wykonanie tego napędu, ale warto to przedstawić mimo wszystko.

Zacznijmy od rdzenia napędu.

Obrazek

Mamy tutaj przekrój takiego spodka. Wewnątrz znajduje się potężny generator energii. Jak widać stanowi on rdzeń i przechodzi dokładnie przez środek pojazdu. Podstawa generatora znajduje się u podstawy spodka. Zasada jest bardzo prosta. Do góry emitowane są elektrony, a w dolnej części znajduje się emiter pola magnetycznego. Jest to innymi słowy bardzo potężny przewód elektryczny. Poniżej widać jak rozkłada się pole magnetyczne pochodzące z rdzenia u podstawy spodka.

Obrazek

Jest istotne, że pole to sięga coraz wyżej w pionie dokładnie do krawędzi talerza spodka. Jak widać w poziomie to pole wykracza poza krawędź spodka.

Obrazek

Jak widać wyżej istnieje coś w rodzaju obręczy do której transportowane są elektrony z rdzenia, ale nie jest to regułą. Czasem tej obręczy nie ma i elektrony dostarczane są aż do czubka pojazdu.

Obrazek

Następnie na powierzchnię spodka wprowadzane są elektrony (czy to z czubka, czy z obręczy). Powoduje to powstanie czegoś w rodzaju płaszcza z elektronów, który pokrywa całą górną powierzchnię spodka. Elektrony spływają z górnej części talerza, aż do krawędzi. Podobnie jak zachowywałaby się woda, gdyby nalać ją na szczycie spodka.

Przejdźmy więc do momentu, w którym elektrony docierają do krawędzi.

Obrazek

Elektrony mają tę właściwość, że gdy poruszają się z dużą energią, to gdy napotkają krawędź ośrodka (w tym przypadku krawędź talerza), to potrafią opuścić taki ośrodek, czyli po prostu zostaną wystrzelone poza krawędź powierzchni spodka.

Napotykają one wtedy pole magnetyczne wytwarzane pod spodkiem przez rdzeń. Z powodu związku pola magnetycznego z ładunkiem elektronu następuje gwałtowne odchylenie toru lotu elektronu.

Obrazek

Podobne zjawisko jest wykorzystywane w badaniach cząstek, a maszyny odchylające nazywane są w fizyce cyklotronami. Zasada działania jest identyczna. Podając odpowiednie pole magnetyczne, można spowodować, że elektrony stworzą orbitę kołową wokół krawędzi spodka.

Nie wiem, czy muszę przypominać, ale przewody elektryczne to nic innego jak ośrodki w których przemieszczają się elektrony.

Spójrzmy teraz na całość z góry.

Obrazek

Wokół pojazdu powstaje torus z odchylonych elektronów, czyli analogicznie jak w przypadku pierwszego opisywanego napędu. Różnica polega na tym, że elektrony nie poruszają się w przewodach. Można więc zadać pytanie co stanowi nośnik ?

Otóż nośnikiem jest zjonizowana materia wokół pojazdu. Pole magnetyczne jonizuje cząstki np powietrza i kiedy znajdzie się ono wewnątrz torusa z elektronów, to znajdzie się ono pod wpływem strumienia magnetycznego powstałego przez wirowanie elektronów. W ten sposób powstaje ruch materii wewnątrz wirtualnego torusa. Z powodu braku ścian, materia nie traci prędkości z powodu tarcia.

Najczęściej widoczne świetlne torusy, duże kule światła, czy w ogóle różne zjawiska świetlne są spowodowane jonizacją gazów wokół takiego napędu. Plazma o wysokiej energii emituje jasne światło.
Ostatnio edytowano wtorek, 29 cze 2010, 21:10 przez gayiari, łącznie edytowano 1 raz
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 20:03
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nie wiem czy dobrze się domyślam jak przebiegają linie pola magnetycznego, czy one jakby obiegają statek dookoła, w taki sposób jak ten torus mniej więcej?

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 20:44
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
No tak, jak zwykle zapomniałem o najważniejszym. Jest dokładnie tak jak piszesz. Spróbuję to narysować:

Obrazek

Torus stworzony z wirujących elektronów stosowany jest do utrzymania zjonizowanych gazów wewnątrz strumienia magnetycznego.

Charakterystyczne zawinięcie zboża wewnątrz kręgu zbożowego jest często spowodowane właśnie oddziaływaniem wirującego pola magnetycznego znajdującego się pod spodkiem.

Dodam na koniec że wirowanie pola jest spowodowane przepływem potężnego strumienia elektronów z głowicy rdzenia (u podstawy) do szczytu spodka. Podobnie jak to się dzieje w przypadku przepływu prądu w przewodach elektrycznych (wtedy wokół przewodu powstaje wirujące pole magnetyczne).

EDIT: Zaszła mała pomyłka z kierunkiem wirowania elektronów. Z jakiegoś powodu zauważyłem to dopiero jak wyrysowałem wirujące pole magnetyczne - zostało to poprawione. Poza tym wszystko powinno być jasne.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 22:01
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
Dodam na koniec że wirowanie pola jest spowodowane przepływem potężnego strumienia elektronów z głowicy rdzenia (u podstawy) do szczytu spodka. Podobnie jak to się dzieje w przypadku przepływu prądu w przewodach elektrycznych (wtedy wokół przewodu powstaje wirujące pole magnetyczne).

Skoro pole magnetyczne wokół takiego spodka jest wytworzone poprzez przepływ elektronów z podstawy do czubka pojazdu, to aby utrzymać to pole, ten przepływ musi być ciągły. I tu powstają dwa pytania.

Po pierwsze, skąd biorą się te elektrony? Wyobrażam sobie, że takie pole musi mieć ogromne natężenie, a tu nie ma obwodu zamkniętego, bo elektrony odpływają z powierzchni pojazdu do torusa, więc cały czas muszą dopływać nowe. Elektrony biorą się z materii i w takim spodku nie może ich być tyle, żeby zasilić taki układ przez jakiś sensowny czas.

Po drugie, taki torus utworzony z elektronów w końcu by się nasycił i uzyskał wystarczający ładunek, że zaczął by odpychać elektrony nie pozwalając im spłynąć z powierzchni pojazdu, co w końcu spowodowałoby również zatrzymanie przepływu prądu w głowicy tego urządzenia.

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 23:04
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
piotrekk napisał(a):
Po pierwsze, skąd biorą się te elektrony? Wyobrażam sobie, że takie pole musi mieć ogromne natężenie, a tu nie ma obwodu zamkniętego, bo elektrony odpływają z powierzchni pojazdu do torusa, więc cały czas muszą dopływać nowe. Elektrony biorą się z materii i w takim spodku nie może ich być tyle, żeby zasilić taki układ przez jakiś sensowny czas.


Z podstawy spodka, stąd jonizacja gazów. Cała reszta dotyczy źródła energii, a nie o tym ten wątek.

Cytuj:
Po drugie, taki torus utworzony z elektronów w końcu by się nasycił i uzyskał wystarczający ładunek, że zaczął by odpychać elektrony nie pozwalając im spłynąć z powierzchni pojazdu, co w końcu spowodowałoby również zatrzymanie przepływu prądu w głowicy tego urządzenia.


Nie ma konieczności podtrzymywania płaszcza elektronów, jeśli pojazd stoi w miejscu. Pole magnetyczne nie musi być konsekwencją obiegu zamkniętego akurat przez płaszcz. Wystarczy stworzyć odseparowany magnetycznie obieg zamknięty elektronów z połowy pojazdu do podstawy rdzenia.

Kiedy pojazd ma się poruszyć, czyli obrać inny kierunek, to z obręczy znajdującej się w połowie górnej części spodka - z tej strony w którą chcemy się przemieszczać następuje zmiana w dystrybucji elektronów na płaszczu. Z tego powodu część elektronów uchodzi z torusa i jest zastępowana przez inne (o innym odchyleniu). Różnica w dystrybucji ładunków powoduje inne geometryczne położenie wirtualnego torusa, co powoduje gwałtowną zmianę położenia. Elektrony odchylają się w różny sposób powodując przemieszczenie płaszczyzny osi strumienia magnetycznego. Inna płaszczyzna strumienia powoduje generację fali grawitacji na której spodek się przemieszcza.

Pozdrawiam. Chociaż nie myślałem, że będę musiał podawać aż takie szczegóły.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: wtorek, 29 cze 2010, 23:57
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cytuj:
Z podstawy spodka, stąd jonizacja gazów. Cała reszta dotyczy źródła energii, a nie o tym ten wątek.

Pochodzenie elektronów, które biorą udział w przepływie prądu, to nie kwestia źródła energii (paliwa). Ale mam pewne rozwiązanie tego problemu. Myślę, że taki napęd mógłby pracować impulsowo i, skoro podstawa jest naładowana dodatnio, to elektrony z torusa mogły by być przez nią z powrotem przyciągane. To rozwiązałoby też problem nasycenia torusa. Wtedy też nie był by potrzebny, wspomniany przez Ciebie, obwód wewnętrzny. Zresztą wydaje mi się, że taki obwód wewnętrzny bardzo przeszkadzał by w wytworzeniu odpowiedniego pola magnetycznego wokół pojazdu.

Ale zostaje jeszcze podstawowa kwestia, jak to właściwie lata?

Pozdrawiam

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: czwartek, 1 lip 2010, 12:50
gayiari

reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Możesz napisać więcej na temat tego pomysłu impulsowego ? Zaintrygowałeś mnie. Co prawda nie do końca się z tym zgadzam, ale warto posłuchać pomysłu.

Co do poruszania się to zasada jest prosta. Zakrzywienie płaszczyzny torusa pojazdu wybija go z położenia równowagi. To powoduje, że zmienia swoje położenie z prędkością zaburzenia grawitacyjnego, czyli niemalże z prędkością światła. Odchylenie określa stopień zaburzenia w strukturze takiego niezależnego układu. Im bardziej spodek się odchyla, tym większe powstaje zaburzenie w dotychczasowej strukturze. Pozycja podnoszonego fragmentu/strony pojazdu nie jest kompensowana przez pozycję przeciwnej strony (ze względu na opóźnienie przesunięcia strumienia magnetycznego, który jest wolniejszy od zmian grawitacyjnych). Dzieje się tak nie tylko w stosunku do pola grawitacyjnego Ziemi, ale przede wszystkim zaburzany jest sam układ niezależny. To powoduje powstanie krótkiej fali grawitacyjnej wywołanej przez to zaburzenie i jednocześnie pojazd porusza się na niej w przestrzeni.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: czwartek, 1 lip 2010, 13:30
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
gayiari napisał(a):
Możesz napisać więcej na temat tego pomysłu impulsowego ? Zaintrygowałeś mnie. Co prawda nie do końca się z tym zgadzam, ale warto posłuchać pomysłu.

Wziął się on ze wspomnianych przeze mnie wcześniej wątpliwości, przede wszystkim z tym skąd miały by się brać elektrony (które uciekają ze spodka) do ciągłego podtrzymania przepływu prądu, oraz co się z tym wiąże przesycenie tego torusa - w końcu zgromadził by się na nim tak duży ładunek, który zablokował by przepływ prądu, a to spowodowało by zanik pola magnetycznego potrzebnego do utrzymania torusa.

I tutaj, jeśli przepływ prądu odbywał by się impulsowo, to po "naładowaniu" torusa i wyłączeniu prądu, wydaje mi się, że elektrony mogły by być przyciągnięte przez dodatnio naładowaną podstawę spodka. I tak w kółko.

Od razu nasuwa się pytanie o częstotliwość takich impulsów. Wydaje mi się, że musiała by być bardzo duża, żeby pojazd podczas przemieszczania się nie "zgubił" tych elektronów.

Pytając o zasadę działania, miałem na myśli dlaczego to się w ogóle unosi. Z opisu pod rysunkami wynika, że wewnątrz torusa zaczyna się poruszać zjonizowana materia, która znajdowała się wokół pojazdu. Czyli, że zasada działania jest w zasadzie identyczna, jak z wcześniejszym, pierwszym opisanym przez Ciebie typem napędu. Czy dobrze zrozumiałem?

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: czwartek, 1 lip 2010, 17:57
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
A moze ma to coś wspólnego z komora oscylacyjna? zauważyłem sam że większość obserwacji ma rzeczywiście równe kierunki czy to nie zastanawiające .Byc moze to problem tkwi właśnie w komorze w kształcie domniemanego torusa, ot tak mi to się nasunęło ?.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: piątek, 2 lip 2010, 09:30
PogromcaRodsow

reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
też mi sie wydaje że o komore oscylacyjną chodzi

filmik z przykładem jak mniejwięcej to wygląda

http://www.youtube.com/watch?v=cPNoOkyI5i4

co do zastosowania to wnioskując na podstawie filmiku można sie pokusić o zbudowanie własnej, ale no właśnie jak ja wykorzystac bo to dość ciekawe urządzenie, ale napewno nie jest napędem statku, mioże nie w takiej formie ale to pasuje
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: piątek, 2 lip 2010, 22:54
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Trzeba by było się zastanowić nad przebudowa tej komory jakby nie było to prosty prototyp .Chodzi Ci o napęd czy same źródło energii ?
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: sobota, 3 lip 2010, 13:01
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 2 kwi 2018, 11:18
 
   
0
Cytuj:
Do góry emitowane są elektrony, a w dolnej części znajduje się emiter pola magnetycznego. Jest to innymi słowy bardzo potężny przewód elektryczny.

a czy aby ruch elektronów nie wywoła sam z siebie pola magnetycznego? Tylko że wówczas będzie ono miało przekrój taki, jak wokół przewodu, a więc, że będzie obejmowało cały statek, nie zaś, że będzie emitowane tylko z jednej strony. No i skąd wziąść tyle energii?
Nie bardzo rozumiem też tego ruchu powietrza wraz z elektronami, zresztą ciekawie by było obliczyć, do jakich prędkości by trzeba rozpędzić powietrze w elektronowym torusie, aby efekty relatywistyczne nadały mu masę pozwalającą zakrzywić przestrzeń, byłaby to chyba prędkość bliska C. No a przecież trzeba jeszcze brać pod uwagę siłę odśrodkową. Coś mi się wydaje, że chyba tylko toroidalna czarna dziura mogłaby podołać tym założeniom, ale statek dla żywych pasażerów nie bardzo.

Bywa i tak...
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: sobota, 3 lip 2010, 16:03
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
A jednak latają tam żywi ?
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: sobota, 3 lip 2010, 17:40
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
zaciekawiony napisał(a):
a czy aby ruch elektronów nie wywoła sam z siebie pola magnetycznego? Tylko że wówczas będzie ono miało przekrój taki, jak wokół przewodu, a więc, że będzie obejmowało cały statek

Z tego co ja zrozumiałem, to właśnie dokładnie o to chodzi. Stąd właśnie się bierze to pole magnetyczne i tak wygląda.
Cytuj:
Nie bardzo rozumiem też tego ruchu powietrza wraz z elektronami, zresztą ciekawie by było obliczyć, do jakich prędkości by trzeba rozpędzić powietrze w elektronowym torusie, aby efekty relatywistyczne nadały mu masę pozwalającą zakrzywić przestrzeń, byłaby to chyba prędkość bliska C. No a przecież trzeba jeszcze brać pod uwagę siłę odśrodkową. Coś mi się wydaje, że chyba tylko toroidalna czarna dziura mogłaby podołać tym założeniom, ale statek dla żywych pasażerów nie bardzo.

Jak dla mnie cała koncepcja, że powietrze znajdujące się w tym torusie miałoby być powodem poruszania się obiektów i zakrzywiać czasoprzestrzeń jest szczerze mówiąc bez sensu. Bo, po pierwsze, powietrze jako gaz jest dość rzadkie i masa powietrza w takim torusie jest mała, a co za tym idzie, aby unieść statek, trzeba by je przyspieszyć do prędkości różniącej się od prędkości światła na bardzo dalekim miejscu po przecinku.
I tak na dokładkę, ogranicza to poruszanie się statku do planet posiadających atmosferę i też zapewne pułap maksymalny.

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: sobota, 3 lip 2010, 21:49
Majestic
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Bardzo trafne spostrzeżenie na tym trzeba się uczyć ,i jak mi wiadomo nasi przybysze w większości maja dwa napędy ,odnośże się do atmosfery .Takie spostrzeżenia na tyle są istotne że można wydedukować o co właściwie chodzi ,większość awarii była podczas wylądowań atm albo Lini wysokiego napięcia to też podpowiada czym ewentualnie się napędzają .
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: piątek, 12 lis 2010, 14:25
frantic

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Wszystko fajnie tylko skąd wziąć ten "nadciekły ferromagnetyk" ?
To już chyba prościej zbudować tunel czasoprzestrzeni:
http://translate.google.pl/translate?hl ... 301970.htm

Może zbuduję taki i wyślę teściową na tamtą stronę ;-)
Tylko czy policja mi uwierzy??
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: piątek, 12 lis 2010, 23:32
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
A nie ciekawi Was, dlaczego tak nagle wycofano rtęć z ogólnego obiegu???

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: sobota, 13 lis 2010, 12:20
frantic

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Pewnie ze względu na wysoką szkodliwość (m.in.uszkadza nerki).
Termometry elektroniczne i alkoholowe również wyparły rtęć.
Za to rtęć jest obecna w żarówkach energooszczędnych
(ekologicznych :lol: ) i mało kto wie, że po rozbiciu takiej
żarówki należy przewietrzyć pomieszczenie.
Jest jeszcze jedna możliwość...
http://boberov.maszyna.pl/Kippin/!a-bio ... io-006.htm
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: sobota, 13 lis 2010, 13:40
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
frantic napisał(a):
i mało kto wie, że po rozbiciu takiej
żarówki należy przewietrzyć pomieszczenie.

Wietrzenie nie zmieni faktu że rtęć dostanie się do środowiska.
Typowa schizofrenia ekologiczna UE, zaoszczędzić troszkę na energii (coraz czystszej ostatnio); w zamian za trwałe zatrucie rtęcią środowiska. Zwłaszcza w krajach biednych i technicznie niedorozwiniętych jak nasz. Gdzie nie ma świadomości selektywnego/ekologicznego wyrzucania śmieci i gdzie kupuje się najtańsze i najbardziej szkodliwe chińskie wyroby - takie jak świetlówki.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: sobota, 13 lis 2010, 15:20
frantic

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Może chodzi o globalne ocieplenie?
Tradycyjna żarówka rzeczywiście wydziela sporo ciepła
w porównaniu do energooszczędnej.
Choć z drugiej strony nie zdziwiłoby mnie wcale gdyby okazało się, że
wyprodukowanie tradycyjnej żarówki (trochę aluminium, szkło,
drucik wolframowy) nie dość, że pochłania mniej energii to jeszcze
dostarcza do atmosfery więcej ciepła niż wytworzenie żarówki eko
(tworzywo sztuczne, szkło, elektronika)
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: poniedziałek, 28 mar 2011, 02:07
Nieistotne
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
frantic napisał(a):
Za to rtęć jest obecna w żarówkach energooszczędnych (ekologicznych :lol: )
i mało kto wie, że po rozbiciu takiej żarówki należy przewietrzyć pomieszczenie.


Rtęć się neutralizuje posypując miejsce rozlania siarką. Siarczkiem się nie da zatruć.
A co do jej samej - poza usilną promocją szkodliwych świetlówek pewnie reszta
produkcji idzie w te TR-3B jakimi NSA próbuje zawojować Układ Słoneczny.



frantic napisał(a):
Może chodzi o globalne ocieplenie?
Tradycyjna żarówka rzeczywiście wydziela sporo ciepła
w porównaniu do energooszczędnej.


Ciepło wydzielane przez tradycyjne żarówki jest niewielkim problemem
dla globalnego ocieplenia gdyż się rekompensuje w chociażby ogrzewaniu pomieszczeń
w naszej strefie klimatycznej. Niska energooszczędność to też kłamliwa wymówka skoro
od lat blokowane są inwestycje czy chociaż upublicznienie patentów tzw FREE ENERGY
(nie mylić z poronionym pomysłem budowy Elektrowni Wiatrowych czy mega wodnych).

Największy problem z żarówkami jest ich barwa widmowa czyli charakterystyka świetlna.
Żarówki tradycyjne najlepiej oddają widmo światła słonecznego dzięki temu ich wpływ
na zdrowie człowieka jest najbardziej neutralny. Żarówki rtęciowe (prawie
niewykorzystywane) czy świetlówki (energooszczędność nie ma tu znaczenia to
marketingowy haczyk by klient myślał tylko o ZYSKU) są najbardziej szkodliwe właśnie
poprzez zakres emitowanych fal. Mówiąc inaczej. "Energooszczędna żarówka" w produkcji
wymaga (szacunkowy przykład) 5x większych nakładów niż tradycyjna, na pracy zyskasz
20% na opłatach, na utylizacje wydasz 2000% a przy okazji naświetlając się promieniowaniem
jonizującym (gdyby nie luminofor to byłby taki słaby rentgen) tracisz zdrowie. Koszt
tej utraty jest zależny od odporności osobniczej ale można liczyć, że miesięcznie na odzywki
i dopalacze i poprawiacze nastroju wydasz przynajmniej 10 krotność kosztu jej zakupu.
Tak więc czy energooszczędne są naprawdę takimi bądź stanowią rozwinięcie
depopulacyjnych idei Codex Alimentalis osądź sobie sam. Według mnie osoby promujące je w
pomieszczeniach z niemowlętami powinny być z miejsca rozstrzeliwane, za świadome
skazywanie ich na problemy z rozwojem układu nerwowego. A takie obrazki ze szpitali
można dojrzeć to o czym mówić po domach zwiedzionych nieuczciwa reklamą.

I będziesz im przewodzić by nie szukali odpowiedzi kim są.
I będziesz ich zwodzić by nigdy nie poznali swej prawdziwej mocy.
I będziesz ich straszyć by bali się śnić o świecie w jakim chcieliby żyć.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 28 mar 2011, 11:41 przez BlueAngel333, łącznie edytowano 1 raz
Powód: literowka ,znaki interpunkcyjne
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: poniedziałek, 28 mar 2011, 12:21
piotrekk
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Neptun
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nieistotne napisał(a):
naświetlając się promieniowaniem
jonizującym (gdyby nie luminofor to byłby taki słaby rentgen) tracisz zdrowie

Jaki rentgen w świetlówkach!? Co ty za bzdury wypisujesz? Odpal sobie chociaż wikipedię i przeczytaj jak promieniowanie rentgenowskie powstaje.



Na świetlówkach wiesza się psy ze względu na zawartość w nich rtęci i emisję promieniowanie ultrafioletowego. Rtęci tak naprawdę jest w nich bardzo niewiele, kilkaset razy mniej niż w termometrach rtęciowych. Co nie zmienia jednak faktu, że należy je oddawać do utylizacji. Używanie świetlówek może nawet zmniejszyć ilość rtęci w wodach i atmosferze przez zmniejszenie zapotrzebowania na energię elektryczną (węgiel zawiera rtęć). Jeśli samych świetlówek nie będziemy wyrzucać do kosza.

Świetlówki emitują trochę promieniowania UV. Tutaj link do badań brytyjskiej 'Health Protection Agency'

http://www.hpa.org.uk/NewsCentre/Nation ... entlights/

Przebadali oni kilkadziesiąt świetlówek i wyszło im, że w przypadku niektórych świetlówek (ok. 20% które przebadali), w odległości 2 cm od nich, emisja ultrafioletu jest porównywalna z taką jaka dociera do nas w słoneczny dzień. I dlatego zalecają żeby nie przebywać w odległośi bliższej niż 30 cm od świetlówki dłużej niż 1 godzinę dziennie. Przy większej odległości poziom ultrafioletu jest już zdecydowanie niższy i nie stanowią one zagrożenia. Więc jeśli nie stosujemy ich w lampkach biurkowych, to nie musimy się niczym martwić.
Warto też kupować dobre świetlówki. W nich jest znacznie mniej rtęci i emisja UV znikoma.

Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują - A. Einstein.
Re: "Anty-grawitacja" i napędy Napisane: niedziela, 26 lut 2012, 23:16
domel-mz251

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Właśnie mówiąc o rtęci to podobno rtęć ma ciekawe właściwości które miały być wykorzystane do napędu "dzwonu" Hitlera i podobno w tamtych czasach wykradziono od ruskich jakiś transport rtęci która powędrowała do Polski . Nie pamiętam dokładnie czy czasem vimany tak nie były napędzane
Strona 1 z 1 [ Posty: 28 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Energia Przyszłości

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 5.463s | 41 Queries | GZIP : Off ]