Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Google [Bot], Avatar użytkownika kgnopr
de15a44d17ad70e5aaeea70f7d78007e
de15a44d17ad70e5aaeea70f7d78007e
Strona 1 z 1 [ Posty: 10 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Lucjan Łągiewka Napisane: sobota, 31 mar 2012, 16:10
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Obejrzyjcie koniecznie ten film:

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=9mH3ISf07_U


„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: niedziela, 1 kwi 2012, 13:25
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
Czyli swietnie oddaje sie polskie realia - jak zniszczyc talent. Oto ludzie z Komitetu Noblowskiego sciskaja rece takiemu wynalazcy a w Polsce jakas urzedniczyna glupio sie tlumaczy dlaczego nie wydano patentu. Ile to patentow przypada na 100 tys. mieszkancow w Japoni a ile w Polsce. Parodia. Siedza urzedniki pociotki kogos waznego, na stanowiskach i skad bedzie w Polsce dobrze???? Nie jest to pierwszy taki przypadek, masa wynalazkow nie weszla w Polsce do produkcji przed glupote jakichs decydentow. Zdolni inzynierowie po studiach siedza bezrobotni albo na kasach w biedronkach

The truth is out there
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: niedziela, 1 kwi 2012, 14:41
Tassador
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Pierścienie Saturna
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 19 cze 2018, 09:07
 
   
0
squr..syństwo i tyle

system sięgnął dna :(
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: niedziela, 1 kwi 2012, 15:41
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
Niepamietam juz czego ta sprawa dotyczyla ale w latach 90tych jakis zdolny cos wymyslil, jakies ulepszenie do samochodow i poszedl z tym do FSO, bo potrzebowal laboratorium testowego i kasy na badania. Oczywiscie nikt tam nie chcial z nim gadac. Jednak ktos sie nim zainteresowal, jakis niemiecki producent motoryzacyjny, dal kase i laboratorium a ten dowiodl swoich teori, Niemcy dostali patent, potem FSO jakby chcialo to miec u siebie musialoby sporo zaplacic Niemcom. Takie jest polskie podejscie do rozwoju. Na patentach sie sporo zarabia. Jakis Anglik opatentowal zderzak i teraz ma i na tym zarabia. A Polska zamiast zarabiac bedzie dorabiac kogos.

Polscy inzynierowie opracowali 20 lat temu swietny mysliwiec "Skorpion" ktory przebijal swoimi osiagami wiekszosc mysliwcow na swiecie a decyzje byly "nie produkujemy, kupujemy mysliwce za granica". Politycy wiedzieli lepiej.
Mozna tak jeszcze dlugo wymieniac co w Polsce zawalono, np. elektronik Jacek Karpinski i jego komputery sporo wczesniej przed IBM.

The truth is out there
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: niedziela, 1 kwi 2012, 18:46
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 2 kwi 2018, 11:18
 
   
0
Z tą awanturą z anglikiem od Formuły 1 to rzecz jest trochę nieoczywista. W zasadzie obie realizacje są odmianami starego pomysłu hamulca regeneracyjnego z kołem zamachowym. Podczas hamowania energia kinetyczna jest przekazywana wolno się rozkręcającemu kołu, co powoduje zatrzymanie pojazdu, zwykle jako dodatkowy element obok hamulców ciernych. Energia zgromadzona jest w wirującym kole, będącym akumulatorem inercyjnym, i jest zużywana jako pomoc przy płynnym ruszaniu do przodu. System stosuje się w samochodach hybrydowych a kiedyś próbowano w podobny sposób odzyskiwać energię hamowania na przystankach w autobusach miejskich.
W zasadzie zarówno system KERS jak i EPAR działają na zasadzie przekazywania energii hamowania na koło zamachowe, ale są to dwie różne konstrukcje. W dodatku ta Łągiewki jest przedstawiana jako jedyny hamulec, a KERS jest akumulatorem energii podczas hamowania konwencjonalnego. A skoro tak, są to dwa różne wynalazki.

Łągiewka ma ten problem, że od samego początku twierdził, że jego hamulec łamie prawa fizyki. Pisał tak nawet we wnioskach patentowych, które oczywiście odrzucano. Tymczasem hamulec działa, i to całkiem nieźle, ale w sposób całkiem zwyczajny.

Bywa i tak...
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: niedziela, 1 kwi 2012, 22:03
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Zaciekawiony,
Zapodając tutaj ten film nie chodziło mi o rozpoczęcie dyskusji na temat aspektów technicznych tego wynalazku, ale na temat tego jak działa Urząd Patentowy, uczelnie i w ogóle cały ten system w Polsce i jak w tym kraju traktuje się takich ludzi i takie wynalazki. Ten kraj przecież nie ma żadnych szans na jakikolwiek rozwój. Jeśli podejście urzędasów będzie takie jakie było i jest do tej pory, to ja wypier.....am z tego bagna jak najdalej. I Wam też radzę.

Sam mam w planach pewne urządzenie (nie mechaniczne, ale informatyczne). Życia nie ratuje, ale zamienia komputer w prawdziwy kombajn multimedialny i to w genialny sposób. Mam wszystko opracowane, mam zrobione opisy, plany, projekty, model w 3D, zdjęcia koncepcyjne itp. - wszystko ładnie zaprojektowane. I jestem pewny, że mógłbym na tym zarobić miliony, gdyby weszło do produkcji. Z tym, że nie mam chyba co z tym startować w Polsce, bo w tym kraju nikt się tym nie zainteresuje. Myślę, żeby zainteresować tym jakiegoś inwestora z Niemiec, bądź z Chin. Boję się tylko, żeby ktoś nie ukradł mi pomysłu, bo urządzenie przecież nie jest opatentowane. I tu jest ten cholerny paradoks. Bo chciałbym takie coś wyprodukować w Polsce, a zmuszony będę oddać to w ręce innego państwa... Smutne to jest jak dla mnie i przykre...
Na prototyp też nie mam pieniędzy, a nikt mi w tym kraju tego nie sfinansuje, bo przecież po co? Lepiej wybudować świątynię za grube miliony, postawić pomnik ofiar Smoleńska, albo zasponsorować wczasy dla premiera...

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: poniedziałek, 2 kwi 2012, 07:45
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Szczyglis to co piszesz faktycznie jest mało optymistyczne, i chyba faktycznie większość dobrych pomysłów przechodzi za granicą, mi wystarczyło jak się naoglądałem Dragons' Den - jak zostać milionerem. Przychodzili ludzie z pomysłami i czasami zdarzali się tacy z prototypami pewnych rzeczy. I jak posłuchałem jak niektórym opatentowanie swojego pomysłu zajmuje parę lat to ręce załamać można jak urząd skutecznie może komuś krwi napsuć. Z tego co słyszałem uzyskać patent to dla nie jednego naprawdę spore wyzwanie.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: poniedziałek, 2 kwi 2012, 18:42
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Stworzyłem nowy temat odnośnie Jacka Karpińskiego.
Link: viewtopic.php?f=36&t=2347&p=34019#p34019



Wejściowy post z tamtego tematu:

Myślę, że Karpiński zasługuje na uhonorowanie jego pracy tematem o nim właśnie tutaj.

Obrazek

Kolega Argon w moim temacie o Lucjanie Łągiewce wspomniał o historii Pana Jacka Karpińskiego. To jest dopiero smutna historia. Facet naprawdę wyprzedzał swoją epokę o kilkadziesiąt lat. Gdyby pozwolono mu na produkcję w kraju i gdyby to sfinansowano, to Polska byłaby teraz POTĘGĄ INFORMATYCZNĄ. IBM całowałby Karpińskiemu stopy i prosiłby się o jego patenty... Ale oczywiście prościej jest człowieka zniszczyć...bo "po co nam takie wynalazki..."

Karpiński, w końcu, po tylu latach walki "z systemem" poddał się i skończył jako świoniopas. Zaszył się w małej wiosce i zajął się hodowlą świń...

Więc ja się pytam:
W jakim my Q.R.W.A. kraju żyjemy?

..................................

Artykuł z gazeta.pl:

Cytuj:
Mało kto wie, że polski inżynier stworzył w 1970 roku minikomputer szybszy niż wprowadzony dziesięć lat później IBM PC. K-202 mógł być standardem informatycznym, a Jacek Karpiński polskim Billem Gatesem i Stevem Jobsem w jednym.

9 kwietnia inżynier Karpiński będzie we Wrocławiu obchodzić swoje 81. urodziny. Za jego geniusz Polacy zmusili go do wypasania świń pod Olsztynem. Przypomnijmy więc historię Jacka Karpińskiego, niech będzie to zasłużony hołd dla wielkiego człowieka.

Bohater
Jacek Karpiński urodził się w Turynie w 1927 roku. Gdy miał 12 lat wybuchła druga wojna światowa. Swoją młodość spędził walcząc o wolność Polski - Szare Szeregi, Mały Sabotaż, Grupy Szturmowe i wreszcie Batalion "Zośka".

Pierwszego dnia Powstania Warszawskiego Karpiński został ciężko ranny, z postrzałem kręgosłupa ewakuowano go z Warszawy. Po wojnie jego AK-owska przeszłość była powodem do szykan.

Geniusz
Mimo to Karpiński od 1946 roku poświęcił się informatyce. Budował maszyny do analizy równań różniczkowych. Stworzony w 1959 roku AKAT-1 (na zdjęciu u góry) przyniósł mu prestiżowe wyróżnienie UNESCO. Jako młody talent techniki został nagrodzony dwuletnimi studiami na Harvardzie i w najsłynniejszej uczelni technicznej świata - MIT. Amerykanie proponowali Karpińskiemu pozostanie na tej uczelni. Zdecydował się jednak na powrót do Polski.

Maszyna analizowała zdjęcia zderzeń cząstek elementarnych i miała moc obliczeniową 100 tysięcy operacji na sekundę. Projekt Karpińskiego był więc dwukrotnie szybszy niż stosowane wtedy komputery ODRA. Co więcej, był 30 razy tańszy.
Po powrocie stworzył Perceptron, uczącą się maszynę opartą na sieciach neuronowych, która za rozpoznawała otoczenie za pomocą kamery. Była to jedna z dwóch takich sieci neuronowych na świecie.

W 1965 roku dla Instytutu Fizyki UW Karpiński w ciągu trzech tygodni zaprojektował i stworzył skaner fotografii wraz z komputerem KAR-65. Maszyna analizowała zdjęcia zderzeń cząstek elementarnych i miała moc obliczeniową 100 tysięcy operacji na sekundę. Projekt Karpińskiego był więc dwukrotnie szybszy niż stosowane wtedy komputery ODRA. Co więcej, był 30 razy tańszy.
W latach 1970 - 1973 inżynier Karpiński opracował swój największy chyba wynalazek. K-202. 16 bitowy minikomputer wykonujący milion operacji na sekundę, jako pierwszy na świecie wykorzystujący adresowanie stronicowe - pomysł Karpińskiego pozwalający na zwiększenie ilości dostępnej pamięci. K-202 był szybszy niż wyprodukowane 10 lat później komputery IBM PC.

Czy Polska Rzeczpospolita Ludowa doceniła wynalazek? Oczywiście. Po wyprodukowaniu 30 sztuk minikomputerów, a Karpińskiego odsunięto od kierowania Zakładem Mikrokomputerów w zakładach MERA. 200 czekających na wyprodukowanie kolejnych komputerów zniszczono. Bez inżyniera ani Polacy ani Rosjanie nie potrafili skopiować K-202. Karpiński do MERY nie wrócił już nigdy.

Hodowca świń
Od 1978 roku Jacek Karpiński zajął się więc hodowlą świń i drobiu pod Olsztynem. Reporterowi Polskiej Kroniki Filmowej powiedział, że woli prawdziwe świnie, od tych ludzkich. Trudno się dziwić jego rozgoryczeniu. Polacy zapomnieli o K-202.

Emigrant
W 1981 roku Karpiński wyjechał do Szwajcarii. Pracował w firmie NAGRA, potem założył własny biznes. Kolejne wynalazki Karpińskiego to robot sterowany głosem i ręczny skaner Pen-Reader.

Niestety współudziałowiec Karpińskiego nie zgodził się na wejście do firmy zewnętrznego inwestora i na produkcję nie wystaczyło pieniędzy. Jacek Karpiński do dziś przyznaje, że jest bardzo złym biznesmenem.

Powrót do kraju
Po 1990 roku nasz niedoszły Bill Gates wrócił do kraju. Rozpoczął tu produkcję Pen-Readerów. Wziął kredyt na rozwój z BRE Banku pod zastaw swego domu w Aninie.

Niestety bank odmówił wypłacenia drugiej z trzech transzy kredytu. Na dodatek okazało się, że Pen-Reader nie był opatentowany. Karpiński znów został z niczym. Żeby się ratować zaprojektował jeszcze kasę fiskalną.

Także ten projekt nie wypalił. Kooperanci Karpińskiego najpierw próbowali go oszukać (Libella zabroniła Karpińskiemu wejścia do zakładu po zorganizowaniu przez niego produkcji), a potem padli ofiarą nieuczciwej konkurencji (Apator otrzymał wadliwe płyty główne od dostawcy związanego z innym producentem). W efekcie inżynier Karpiński został bez dachu nad głową.

Powrócił do Szwajcarii, gdzie zaprojektował specjalistyczny skaner do ksiąg rachunkowych i za zarobione pieniądze kupił mieszkanie we Wrocławiu. Teraz pracuje nad przenośną wersją swojego nowego skanera.

Nie jest miliarderem, jego nazwisko jest znane głównie pasjonatom informatyki i byłym pracownikom MERY i ERY, którzy w karnawale Solidarności chcieli zrobić Karpińskiego swoim szefem.

Dla Managerii inżynier Karpiński pozostaje jednak bohaterem i geniuszem. W 81. urodziny, życzymy wszystkiego najlepszego, inżynierze.



................................

Artykuł z Wikipedii:

Cytuj:
Jacek Rafał Karpiński, ps. Mały Jacek (pseudonim powstańczy), (ur. 9 kwietnia 1927 w Turynie, zm. 21 lutego 2010 we Wrocławiu) – polski inżynier elektronik i informatyk, żołnierz Szarych Szeregów w Batalionie Zośka, uczestnik powstania warszawskiego, trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Projektant minikomputera K-202. Jeden z założycieli Polskiego Towarzystwa Informatycznego i wiceprezes jego pierwszego Zarządu Głównego. Był synem Adama Karpińskiego.

W czasie okupacji brał udział w konspiracyjnych formacjach harcerskich, początkowo w małym sabotażu, potem w Grupach Szturmowych, wreszcie razem z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim w plutonie "Alek", później "SAD" Batalionu Zośka. Uczestniczył w akcjach "Sieczychy", pod Celestynowem, Urlami.
Ciężko ranny – postrzał w kręgosłup – drugiego dnia powstania warszawskiego w czasie przedzierania się z transportem broni z dolnego Mokotowa na plac Zawiszy. Sparaliżowany, po kapitulacji powstania został ewakuowany z miasta.


Prace konstrukcyjne
Po rehabilitacji, od 1946 studiował na Politechnice Łódzkiej, potem Warszawskiej. Dyplom mgr inż. uzyskał w marcu 1951. Prześladowany za działalność w AK i udział w powstaniu. W latach 1951/1954 pracował jako starszy konstruktor w ZWUE T-12 na Żeraniu w Warszawie, skonstruował nadajnik 2 kW NPK-2. Od 1955 adiunkt w IPPT PAN. Udział w konstrukcji pierwszych aparatów USG.

AAH i AKAT-1
W 1957 w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN skonstruował maszynę AAH wg pomysłu Józefa Lityńskiego z Państwowego Instytutu Hydrologiczno-Meteorologicznego. AAH było opartą na 650 lampach maszyną do długoterminowych prognoz pogody, na podstawie analizy harmonicznych Fouriera. W 1959 powstał AKAT-1 – pierwszy na świecie tranzystorowy analizator równań różniczkowych. Rok później, jako jeden z 6 nagrodzonych, zwyciężył w ogólnoświatowym konkursie młodych talentów techniki organizowanym przez UNESCO. W nagrodę przebywał w latach 1961/1962 w USA, studiując m.in. na Harvardzie i Massachusetts Institute of Technology. Mimo propozycji kariery akademickiej nie zdecydował się pozostać za oceanem.

Perceptron
Po powrocie do kraju, w Pracowni Sztucznej Inteligencji w Instytucie Automatyki PAN, skonstruował perceptron, uczącą się maszynę, która rozpoznawała otoczenie przy użyciu kamery. Była to sieć neuronowa oparta na 2 tysiącach tranzystorów. Była to wówczas druga taka konstrukcja na świecie.

KAR-65
Minikomputer K-202 z peryferiami, w warszawskim Muzeum Techniki
Po przejściu do Instytutu Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu Warszawskiego, w ciągu 3 lat skonstruował skaner do analizy fotografii zderzeń cząstek elementarnych, wspomagany przez komputer KAR-65. Pracował on z szybkością 100 tysięcy operacji na sekundę, przy czym był 30-krotnie tańszy niż 2 razy wolniejsze ówczesne komputery Odra. KAR-65 dokonywał 100 tys. operacji zmiennoprzecinkowych, był asynchroniczny, nie posiadał zegara. Sterowało nim 5 układów automatów skończonych. Komputer ten działał do połowy lat 80 XX wieku. W zespole Karpińskiego pracowali także Tadeusz Kupniewski, Andrzej Wołowski i Diana Wierzbicka.

K-202
W latach 1970-1973 zaprojektował pierwszy w kraju minikomputer – K-202, na układach scalonych małej i średniej skali integracji. Jednostka centralna wyposażona była w pamięć stałą i operacyjną, które można było rozszerzać. Mimo początkowego zainteresowania projekt został odrzucony przez peerelowską administrację.
Ostatecznie jego produkcję rozpoczęto, ale sfinansowano z funduszy brytyjskich i na zamówienia Data-Loop i MB Metals. Prototyp powstał w ciągu roku wraz z oprogramowaniem stworzonym przez zespół, w którym obok Karpińskiego pracowali: Elżbieta Jezierska, Andrzej Ziemkiewicz, Zbysław Szwaj, Teresa Pajkowska, Krzysztof Jarosławski.
K-202 pracował z szybkością miliona operacji na sekundę (szybciej niż komputery osobiste 10 lat później). Zastosowano w nim nowatorskie na skalę krajową rozwiązanie powiększania pamięci poprzez adresowanie stronicowe, opracowane w Wielkiej Brytanii i USA na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych[4][5][6]. Budowa modułowa pozwalała na łączenie komputera, zewnętrznymi kablami, z podzespołami pamięci w zestawy. K-202 jako jednostka centralna mógł obsługiwać 64 moduły, adresując do każdego z nich 64k słów (słowo miało 2 bajty długości). Dzięki temu, teoretycznie, miał do dyspozycji 8 MB pamięci[7]. W praktyce, ze względu na zbyt duży koszt produkcji, pracowały w zestawach najwyżej po kilka sztuk. Łącznie powstało 30 egzemplarzy, 15 wyeksportowano do Wlk. Brytanii, 4 zakupiło MSW, pozostałe – inne instytucje w kraju, m.in. MSZ, Dowództwo Marynarki Wojennej, Huta Lenina, Biuro Projektów BIPROMASZ – Poznań, Biuro Projektów BISTYP – Warszawa, Uniwersytet Warszawski, Politechnika Gdańska i Politechnika Krakowska. Jeden egzemplarz trafił do CERN-u. W latach 1976-1986, w Zakładach Systemów Mikrokomputerowych MERA w Warszawie, produkowano mikrokomputer MERA-400 zgodny funkcjonalnie w 99% z mikrokomputerem K-202.
Wiele z jego wynalazków i urządzeń (AKAT-1, Perceptron, KAR-65, K-202) znajduje się obecnie w Muzeum Techniki w Warszawie.

Szykany i emigracja
Mimo sukcesów konstrukcyjnych Karpiński był cały czas szykanowany przez różne instytucje. Kierowanie produkcją K-202 powierzono mu jedynie z powodu nacisków Brytyjczyków. Ostatecznie został odsunięty od kierowania Zakładem Mikrokomputerów przy przedsiębiorstwie MERA, gdzie powstawały K-202. Produkcję samego mikrokomputera zarzucono, mimo że na taśmach czekało 200 niedokończonych egzemplarzy. Próby skopiowania jego konstrukcji nie powiodły się ani w kraju, ani w ZSRR. Konstruktorowi odmawiano wyjazdu za granicę.
W 1978 Karpiński wyjechał na Warmię, gdzie pod Olsztynem zajął się hodowlą drobiu i trzody chlewnej. W 1981 władze nie zgodziły się na objęcie przez niego stanowiska dyrektora ani przedsiębiorstwa MERA, ani Instytutu Maszyn Matematycznych.
Ostatecznie Karpiński wyemigrował do Szwajcarii, gdzie zaczął pracować dla Kudelskiego, znanego producenta profesjonalnych magnetofonów Nagra. W późniejszym okresie stworzył m.in. robota sterowanego głosem oraz Pen-Readera — skaner wraz z oprogramowaniem do wczytywania i czytania tekstu po jednej linijce.

Powrót
Po powrocie do kraju w 1990 zamieszkał w Warszawie, w swoim domu z rodziną córki. W 2003 roku przeniósł się do Wrocławia. Był m.in. doradcą ds. informatyki ministrów Leszka Balcerowicza i Andrzeja Olechowskiego. Próbował bez powodzenia wdrożyć w Polsce produkcję pen-readera oraz kas fiskalnych. Cierpiał z powodu problemów finansowych, częściowo wynikających z pułapek ekonomicznych, w jakie wpadł, próbując wprowadzać swoje wynalazki do produkcji. Ostatecznie dorabiał projektując witryny internetowe.



Żródła:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Karpi%C5%84ski
http://manageria.gazeta.pl/manageria/1, ... 61578.html

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: poniedziałek, 2 kwi 2012, 21:55
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
Dodam, ze Jacek Karpinski mial problemy w pracy juz na samym poczatku, jak wychodzilo ze byl w znienawidzonych przez komuchow "Szarych Szeregach" zaraz wylatywal z pracy. Tak sie patriote traktowalo ktory walczyl o ojczyzne.
Prestizowy dla wynalazcow Massachuset Institute of Technology zaoferowal wspolprace ale Jacek Karpinski jako patriota chcial cos zrobic "dla kraju" no to bokiem mu to wyszlo.
Produkcje K-202 w PRL zakonczyla sie oskarzeniem o wspolprace z burzujami kapitalistami i genialnego elektronika wyprowadzono pod lufa z biura MERA, nawet osobistych notatek nie pozwolono zabrac, no to zajal sie swiniami, na hodowle swin akurat wladza ludowa patrzyla laskawym okiem.
Upadek komuny nic nie zmienil. Nadal ta sama chora mentalnosc panuje, ludzi zdolnych tepi sie juz w szkolach, zabija ambicje, nie wypada zeby uczen byl madrzejszy od nauczyciela.
Szukanie pracy w dzisiejszych czasach to generalnie kazdy wie jak jest. Jak sie nie ma znajomosci to jest ciezko. Po urzedach pracuja pociotki nic nie umiejace i nadajace sie tylko do czytania szmatlawych gazet z plotkami i picia kawy. To skad bedzie lepiej w Polsce?

Takie wartosci jak patriotyzm, honor, ojczyzna dzisiaj wzbudzaja smiech, liczy sie szybki pieniadz, bylejakosc, chore trendy, i tepienie zdolniejszych.
Za komuny, wynalazcy niewiele mieli za swoja prace. Mozna bylo dostac przydzial na malucha. Wiem o kims kto cos z 15 lat spedzil na wychodowaniu nowej odmiany grochu czy fasoli, lata doswiadczen z krzyzowkami roslin, za co dostal ...."syrenke", mozna tez bylo dostac klitke M-2 w bloku, nawet nie wlasnosciowa tylko kwaterunkowa. Tak sie docenialo wtedy uczonych.
Dzisiaj nie jest lepiej. Cos slyszalem niedawno ze Polacy opracowali nowa metode hodowli jakichs krysztalow pod polprzewodniki, co moze dac solidnego kopa naprzod w przemysle komputerowym i juz zaczyna sie droga przez meke z urzednikami. Ci co to opracowali mysla nad wywiezieniem produkcji do USA lub Japonii bo tam jest wielu zainteresowanych.

tu tez mozecie cos poczytac ciekawego:
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/chemic ... 20&ackData[id]=1&width=450


No a zdolni inzynierowi w Polsce pracuja o ile sie dostana przez znajomosci do pracy na kasie w Biedronce.

The truth is out there
Re: Lucjan Łągiewka Napisane: środa, 17 maja 2017, 14:46
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Lucjan Łągiewka nie żyje?

Z ostatniej chwili: Lucjan Łągiewka nie żyje od ponad miesiąca. Jak to jest możliwe, że nikt o tym nie pisał i nie mówił?!

Mam kolejną przykrą wiadomość. Genialny wynalazca i konstruktor Lucjan Łągiewka nie żyje. Informacja jest z wiarygodnych źródeł – od przyjaciela p. Lucjana. Nie wiadomo na razie jakie były przyczyny śmierci, jeśli coś się dowiemy, poinformujemy was. Co ciekawe, jak na razie nie ma żadnych informacji na temat jego śmierci w internecie. Od jakiegoś czasu była cisza na jego temat, znajome mi osoby się o niego wypytywały, nikt nie potrafił powiedzieć co się z nim dzieje.
Informację o śmierci Lucjana Łągiewki podał mi Piotr Ciuka, „Jeden z Wielu”.
Dla tych, którzy się nie orientują kim był ś.p. Lucjan Łągiewka polecam następujące artykuły i film:


- Historia genialnego wynalazcy jak scenariusz filmu. Dlaczego Zderzak Łągiewki nie zdobył jeszcze świata?

- Oficerowie WSI odebrali polskiemu konstruktorowi jego wynalazek i wywieźli do Izraela. Dziś, jako wynalazek zupełnie kogo innego, stanowi ważny element technologii Formuły 1

- WSI zabierają wynalazek i wywożą go do Izraela – Lucjan Łągiewka (film)

Cytuj:
Cytat syna Łagiewki
Syn Lucjana Łągiewki, współpracownik, który z niemałym trudem odzyskał od WSI prototyp urządzenia:
Musiałem przebrnąć przez Niemcy, Irlandię a na końcu Izrael, gdzie w końcu, dzięki pomocy oficerów wywiadu, oddano nam jeden element po kryjomu i bez informowania kogokolwiek, w większej tajemnicy niż nam go zabierano. Jak w szpiegowskim filmie, samochód bez numeru, magazyn bez oznaczeń, dwóch panów, którzy się nie przedstawili, włożyło do busa serce mechanizmu z 98 roku i powiedziało żeby jechać i się nie zatrzymywać.
tak to opisał jego syn.
Jest to największe draństwo jakie można było zrobić jak się nie mylę to nawet na TVNnie był film na ten temat ale dranie którzy to wykradli dalej są na wolności ten przykład pokazuje ile trzeba jeszcze w Polsce zmienić.


źródło: https://www.monitor-polski.pl/lucjan-lagiewka-nie-zyje/

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 1 z 1 [ Posty: 10 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Niezwykli Ludzie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.519s | 36 Queries | GZIP : Off ]