Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Avatar użytkownika kgnopr
88b45b5c16969ec3a2c87f4396ccade5
88b45b5c16969ec3a2c87f4396ccade5
Strona 1 z 1 [ Posty: 3 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
inż. Jacek Karpiński Napisane: poniedziałek, 2 kwi 2012, 18:40
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Myślę, że Karpiński zasługuje na uhonorowanie jego pracy tematem o nim właśnie tutaj.

Niech ludzie pamiętają o tym wielkim człowieku, niech nasze dzieci się o nim dowiedzą, niech pamięć o nim będzie mówić, że to człowiek-legenda i przełomowy wynalazca, o którym zapomniało państwo.

Obrazek

Kolega Argon w moim temacie o Lucjanie Łągiewce wspomniał o historii Pana Jacka Karpińskiego. To jest dopiero smutna historia. Facet naprawdę wyprzedzał swoją epokę o kilkadziesiąt lat. Gdyby pozwolono mu na produkcję w kraju i gdyby to sfinansowano, to Polska byłaby teraz POTĘGĄ INFORMATYCZNĄ. IBM całowałby Karpińskiemu stopy i prosiłby się o jego patenty... Ale oczywiście prościej jest człowieka zniszczyć...bo "po co nam takie wynalazki..."

Karpiński, w końcu, po tylu latach walki "z systemem" poddał się i skończył jako świniopas. Zaszył się w małej wiosce i zajął się hodowlą świń...

Więc ja się pytam:
W jakim my Q.R.W.A. kraju żyjemy?

..................................

Artykuł z gazeta.pl:

Cytuj:
Mało kto wie, że polski inżynier stworzył w 1970 roku minikomputer szybszy niż wprowadzony dziesięć lat później IBM PC. K-202 mógł być standardem informatycznym, a Jacek Karpiński polskim Billem Gatesem i Stevem Jobsem w jednym.

9 kwietnia inżynier Karpiński będzie we Wrocławiu obchodzić swoje 81. urodziny. Za jego geniusz Polacy zmusili go do wypasania świń pod Olsztynem. Przypomnijmy więc historię Jacka Karpińskiego, niech będzie to zasłużony hołd dla wielkiego człowieka.

Bohater
Jacek Karpiński urodził się w Turynie w 1927 roku. Gdy miał 12 lat wybuchła druga wojna światowa. Swoją młodość spędził walcząc o wolność Polski - Szare Szeregi, Mały Sabotaż, Grupy Szturmowe i wreszcie Batalion "Zośka".

Pierwszego dnia Powstania Warszawskiego Karpiński został ciężko ranny, z postrzałem kręgosłupa ewakuowano go z Warszawy. Po wojnie jego AK-owska przeszłość była powodem do szykan.

Geniusz
Mimo to Karpiński od 1946 roku poświęcił się informatyce. Budował maszyny do analizy równań różniczkowych. Stworzony w 1959 roku AKAT-1 (na zdjęciu u góry) przyniósł mu prestiżowe wyróżnienie UNESCO. Jako młody talent techniki został nagrodzony dwuletnimi studiami na Harvardzie i w najsłynniejszej uczelni technicznej świata - MIT. Amerykanie proponowali Karpińskiemu pozostanie na tej uczelni. Zdecydował się jednak na powrót do Polski.

Maszyna analizowała zdjęcia zderzeń cząstek elementarnych i miała moc obliczeniową 100 tysięcy operacji na sekundę. Projekt Karpińskiego był więc dwukrotnie szybszy niż stosowane wtedy komputery ODRA. Co więcej, był 30 razy tańszy.
Po powrocie stworzył Perceptron, uczącą się maszynę opartą na sieciach neuronowych, która za rozpoznawała otoczenie za pomocą kamery. Była to jedna z dwóch takich sieci neuronowych na świecie.

W 1965 roku dla Instytutu Fizyki UW Karpiński w ciągu trzech tygodni zaprojektował i stworzył skaner fotografii wraz z komputerem KAR-65. Maszyna analizowała zdjęcia zderzeń cząstek elementarnych i miała moc obliczeniową 100 tysięcy operacji na sekundę. Projekt Karpińskiego był więc dwukrotnie szybszy niż stosowane wtedy komputery ODRA. Co więcej, był 30 razy tańszy.
W latach 1970 - 1973 inżynier Karpiński opracował swój największy chyba wynalazek. K-202. 16 bitowy minikomputer wykonujący milion operacji na sekundę, jako pierwszy na świecie wykorzystujący adresowanie stronicowe - pomysł Karpińskiego pozwalający na zwiększenie ilości dostępnej pamięci. K-202 był szybszy niż wyprodukowane 10 lat później komputery IBM PC.

Czy Polska Rzeczpospolita Ludowa doceniła wynalazek? Oczywiście. Po wyprodukowaniu 30 sztuk minikomputerów, a Karpińskiego odsunięto od kierowania Zakładem Mikrokomputerów w zakładach MERA. 200 czekających na wyprodukowanie kolejnych komputerów zniszczono. Bez inżyniera ani Polacy ani Rosjanie nie potrafili skopiować K-202. Karpiński do MERY nie wrócił już nigdy.

Hodowca świń
Od 1978 roku Jacek Karpiński zajął się więc hodowlą świń i drobiu pod Olsztynem. Reporterowi Polskiej Kroniki Filmowej powiedział, że woli prawdziwe świnie, od tych ludzkich. Trudno się dziwić jego rozgoryczeniu. Polacy zapomnieli o K-202.

Emigrant
W 1981 roku Karpiński wyjechał do Szwajcarii. Pracował w firmie NAGRA, potem założył własny biznes. Kolejne wynalazki Karpińskiego to robot sterowany głosem i ręczny skaner Pen-Reader.

Niestety współudziałowiec Karpińskiego nie zgodził się na wejście do firmy zewnętrznego inwestora i na produkcję nie wystaczyło pieniędzy. Jacek Karpiński do dziś przyznaje, że jest bardzo złym biznesmenem.

Powrót do kraju
Po 1990 roku nasz niedoszły Bill Gates wrócił do kraju. Rozpoczął tu produkcję Pen-Readerów. Wziął kredyt na rozwój z BRE Banku pod zastaw swego domu w Aninie.

Niestety bank odmówił wypłacenia drugiej z trzech transzy kredytu. Na dodatek okazało się, że Pen-Reader nie był opatentowany. Karpiński znów został z niczym. Żeby się ratować zaprojektował jeszcze kasę fiskalną.

Także ten projekt nie wypalił. Kooperanci Karpińskiego najpierw próbowali go oszukać (Libella zabroniła Karpińskiemu wejścia do zakładu po zorganizowaniu przez niego produkcji), a potem padli ofiarą nieuczciwej konkurencji (Apator otrzymał wadliwe płyty główne od dostawcy związanego z innym producentem). W efekcie inżynier Karpiński został bez dachu nad głową.

Powrócił do Szwajcarii, gdzie zaprojektował specjalistyczny skaner do ksiąg rachunkowych i za zarobione pieniądze kupił mieszkanie we Wrocławiu. Teraz pracuje nad przenośną wersją swojego nowego skanera.

Nie jest miliarderem, jego nazwisko jest znane głównie pasjonatom informatyki i byłym pracownikom MERY i ERY, którzy w karnawale Solidarności chcieli zrobić Karpińskiego swoim szefem.

Dla Managerii inżynier Karpiński pozostaje jednak bohaterem i geniuszem. W 81. urodziny, życzymy wszystkiego najlepszego, inżynierze.



................................

Artykuł z Wikipedii:

Cytuj:
Jacek Rafał Karpiński, ps. Mały Jacek (pseudonim powstańczy), (ur. 9 kwietnia 1927 w Turynie, zm. 21 lutego 2010 we Wrocławiu) – polski inżynier elektronik i informatyk, żołnierz Szarych Szeregów w Batalionie Zośka, uczestnik powstania warszawskiego, trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Projektant minikomputera K-202. Jeden z założycieli Polskiego Towarzystwa Informatycznego i wiceprezes jego pierwszego Zarządu Głównego. Był synem Adama Karpińskiego.

W czasie okupacji brał udział w konspiracyjnych formacjach harcerskich, początkowo w małym sabotażu, potem w Grupach Szturmowych, wreszcie razem z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim w plutonie "Alek", później "SAD" Batalionu Zośka. Uczestniczył w akcjach "Sieczychy", pod Celestynowem, Urlami.
Ciężko ranny – postrzał w kręgosłup – drugiego dnia powstania warszawskiego w czasie przedzierania się z transportem broni z dolnego Mokotowa na plac Zawiszy. Sparaliżowany, po kapitulacji powstania został ewakuowany z miasta.


Prace konstrukcyjne
Po rehabilitacji, od 1946 studiował na Politechnice Łódzkiej, potem Warszawskiej. Dyplom mgr inż. uzyskał w marcu 1951. Prześladowany za działalność w AK i udział w powstaniu. W latach 1951/1954 pracował jako starszy konstruktor w ZWUE T-12 na Żeraniu w Warszawie, skonstruował nadajnik 2 kW NPK-2. Od 1955 adiunkt w IPPT PAN. Udział w konstrukcji pierwszych aparatów USG.

AAH i AKAT-1
W 1957 w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN skonstruował maszynę AAH wg pomysłu Józefa Lityńskiego z Państwowego Instytutu Hydrologiczno-Meteorologicznego. AAH było opartą na 650 lampach maszyną do długoterminowych prognoz pogody, na podstawie analizy harmonicznych Fouriera. W 1959 powstał AKAT-1 – pierwszy na świecie tranzystorowy analizator równań różniczkowych. Rok później, jako jeden z 6 nagrodzonych, zwyciężył w ogólnoświatowym konkursie młodych talentów techniki organizowanym przez UNESCO. W nagrodę przebywał w latach 1961/1962 w USA, studiując m.in. na Harvardzie i Massachusetts Institute of Technology. Mimo propozycji kariery akademickiej nie zdecydował się pozostać za oceanem.

Perceptron
Po powrocie do kraju, w Pracowni Sztucznej Inteligencji w Instytucie Automatyki PAN, skonstruował perceptron, uczącą się maszynę, która rozpoznawała otoczenie przy użyciu kamery. Była to sieć neuronowa oparta na 2 tysiącach tranzystorów. Była to wówczas druga taka konstrukcja na świecie.

KAR-65
Minikomputer K-202 z peryferiami, w warszawskim Muzeum Techniki
Po przejściu do Instytutu Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu Warszawskiego, w ciągu 3 lat skonstruował skaner do analizy fotografii zderzeń cząstek elementarnych, wspomagany przez komputer KAR-65. Pracował on z szybkością 100 tysięcy operacji na sekundę, przy czym był 30-krotnie tańszy niż 2 razy wolniejsze ówczesne komputery Odra. KAR-65 dokonywał 100 tys. operacji zmiennoprzecinkowych, był asynchroniczny, nie posiadał zegara. Sterowało nim 5 układów automatów skończonych. Komputer ten działał do połowy lat 80 XX wieku. W zespole Karpińskiego pracowali także Tadeusz Kupniewski, Andrzej Wołowski i Diana Wierzbicka.

K-202
W latach 1970-1973 zaprojektował pierwszy w kraju minikomputer – K-202, na układach scalonych małej i średniej skali integracji. Jednostka centralna wyposażona była w pamięć stałą i operacyjną, które można było rozszerzać. Mimo początkowego zainteresowania projekt został odrzucony przez peerelowską administrację.
Ostatecznie jego produkcję rozpoczęto, ale sfinansowano z funduszy brytyjskich i na zamówienia Data-Loop i MB Metals. Prototyp powstał w ciągu roku wraz z oprogramowaniem stworzonym przez zespół, w którym obok Karpińskiego pracowali: Elżbieta Jezierska, Andrzej Ziemkiewicz, Zbysław Szwaj, Teresa Pajkowska, Krzysztof Jarosławski.
K-202 pracował z szybkością miliona operacji na sekundę (szybciej niż komputery osobiste 10 lat później). Zastosowano w nim nowatorskie na skalę krajową rozwiązanie powiększania pamięci poprzez adresowanie stronicowe, opracowane w Wielkiej Brytanii i USA na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych[4][5][6]. Budowa modułowa pozwalała na łączenie komputera, zewnętrznymi kablami, z podzespołami pamięci w zestawy. K-202 jako jednostka centralna mógł obsługiwać 64 moduły, adresując do każdego z nich 64k słów (słowo miało 2 bajty długości). Dzięki temu, teoretycznie, miał do dyspozycji 8 MB pamięci[7]. W praktyce, ze względu na zbyt duży koszt produkcji, pracowały w zestawach najwyżej po kilka sztuk. Łącznie powstało 30 egzemplarzy, 15 wyeksportowano do Wlk. Brytanii, 4 zakupiło MSW, pozostałe – inne instytucje w kraju, m.in. MSZ, Dowództwo Marynarki Wojennej, Huta Lenina, Biuro Projektów BIPROMASZ – Poznań, Biuro Projektów BISTYP – Warszawa, Uniwersytet Warszawski, Politechnika Gdańska i Politechnika Krakowska. Jeden egzemplarz trafił do CERN-u. W latach 1976-1986, w Zakładach Systemów Mikrokomputerowych MERA w Warszawie, produkowano mikrokomputer MERA-400 zgodny funkcjonalnie w 99% z mikrokomputerem K-202.
Wiele z jego wynalazków i urządzeń (AKAT-1, Perceptron, KAR-65, K-202) znajduje się obecnie w Muzeum Techniki w Warszawie.

Szykany i emigracja
Mimo sukcesów konstrukcyjnych Karpiński był cały czas szykanowany przez różne instytucje. Kierowanie produkcją K-202 powierzono mu jedynie z powodu nacisków Brytyjczyków. Ostatecznie został odsunięty od kierowania Zakładem Mikrokomputerów przy przedsiębiorstwie MERA, gdzie powstawały K-202. Produkcję samego mikrokomputera zarzucono, mimo że na taśmach czekało 200 niedokończonych egzemplarzy. Próby skopiowania jego konstrukcji nie powiodły się ani w kraju, ani w ZSRR. Konstruktorowi odmawiano wyjazdu za granicę.
W 1978 Karpiński wyjechał na Warmię, gdzie pod Olsztynem zajął się hodowlą drobiu i trzody chlewnej. W 1981 władze nie zgodziły się na objęcie przez niego stanowiska dyrektora ani przedsiębiorstwa MERA, ani Instytutu Maszyn Matematycznych.
Ostatecznie Karpiński wyemigrował do Szwajcarii, gdzie zaczął pracować dla Kudelskiego, znanego producenta profesjonalnych magnetofonów Nagra. W późniejszym okresie stworzył m.in. robota sterowanego głosem oraz Pen-Readera — skaner wraz z oprogramowaniem do wczytywania i czytania tekstu po jednej linijce.

Powrót
Po powrocie do kraju w 1990 zamieszkał w Warszawie, w swoim domu z rodziną córki. W 2003 roku przeniósł się do Wrocławia. Był m.in. doradcą ds. informatyki ministrów Leszka Balcerowicza i Andrzeja Olechowskiego. Próbował bez powodzenia wdrożyć w Polsce produkcję pen-readera oraz kas fiskalnych. Cierpiał z powodu problemów finansowych, częściowo wynikających z pułapek ekonomicznych, w jakie wpadł, próbując wprowadzać swoje wynalazki do produkcji. Ostatecznie dorabiał projektując witryny internetowe.



Żródła:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Karpi%C5%84ski
http://manageria.gazeta.pl/manageria/1, ... 61578.html

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: inż. Jacek Karpiński Napisane: wtorek, 3 kwi 2012, 14:42
Archeozoolog
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 sty 2018, 18:39
 
   
0
Cytuj:
Jako młody talent techniki został nagrodzony dwuletnimi studiami na Harvardzie i w najsłynniejszej uczelni technicznej świata - MIT. Amerykanie proponowali Karpińskiemu pozostanie na tej uczelni. Zdecydował się jednak na powrót do Polski.



Wielka szkoda, że zdecydował się wrócić, ale rozumiem tę decyzję, bo ten typ człowieka, to patriota, który chciał dla własnego kraju jak najlepiej i chciał coś dla niego zrobić *zaczynając od walk podczas II WŚ, a kończąc na wynalazkach*, w zamian za te dobre i szczerze chęci dostał przysłowiowego "kopa w d....".

Przyznam się, że podczas swojej kilkuletniej podstawówkowej i licealnej "kariery" w przedmiocie fizyka i informatyka ani razu nikt nie opowiadał o Nim , ani o innych polskich wynalazcach. Pierwszy raz czytam o tym człowieku tu na forum FN. Przykre...a podobno to szkoła ma uczyć?
Re: inż. Jacek Karpiński Napisane: wtorek, 3 kwi 2012, 15:32
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Ja studiowałem informatykę i też nikt mi o nim nie powiedział.
Dowiedziałem się o nim sam, bo mnie to po prostu interesuje. Natomiast nawet na przedmiocie jaki mieliśmy "Historia informatyki", nie było o nim ani wzmianki. Jedyne co wykładowca wspominał, jeśli chodzi o "polskie dorobki" to komputery Odra...i na tym się kończyło...

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 1 z 1 [ Posty: 3 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Niezwykli Ludzie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.242s | 30 Queries | GZIP : Off ]