Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
26be81e45b05af47d5746a37278d8692
26be81e45b05af47d5746a37278d8692
Strona 1 z 2 [ Posty: 34 ]

*1 2 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Palden dorje Napisane: wtorek, 8 gru 2009, 09:57
ahfgoago

0
 
   
0
"Jego Moc wzrasta! 10 listopada rozpoczyna wielką medytację dla Ziemi. Oto najnowsze informacje o chłopcu Ram Bahadur Bomjonie (zwanym także Palden Dorje), który wzbudził zainteresowanie całego świata.

Warto przypomnieć w kilku słowach jego historię.17 maja 2005 roku 16-letni chłopiec Ram Bahadur Bomjon usiadł nieruchomo pod drzewem i rozpoczął medytację. Wszystko zaczęło się od wycieczki Bomjona do Lumbini, gdzie urodził się Budda i gdzie znajduje się klasztor w Pokara w Nepalu i Dehradun w Indiach. Po powrocie z Lumbini właśnie 17 maja 2005 niedaleko wioski Ratanapuri w okręgu Bara ten niezwykły chłopiec usiadł pod drzewem i przyjął postawę medytacyjną. Jest to tradycyjna pozycja Buddy ze skrzyżowanymi nogami. Oczy Bomjon”a były zamknięte, a jego ciało opasane chustą. Drzewo, pod którym medytował chłopiec, znajduje się w lesie w okolicy Ratanapuri.

Przez 9 miesięcy (!) chłopiec był nieruchomy jak skała. Nie jadł, nie pił, praktycznie się nie poruszał. Jego medytacja stała się sensacją w regionie Azji, a materiały o nim ukazały się w kanale BBC. Każdy mógł na własne oczy przekonać się, że ten człowiek jest zdolny miesiącami nie przyjmować wody i pożywienia i w jakiś niezwykły sposób funkcjonować. Chłopiec nie był ani wychudzony, ani nie przejawiał objawów osoby wyczerpanej. Do miejsca jego medytacji ściągały tysiące ciekawskich, którzy obserwowali chłopca dzień i noc. Upadły wszelkie teorie o „tajnych rurkach” doprowadzających mu pożywienie lub wodę – wyraźnie działo się tam coś, co wykraczało poza ludzką wyobraźnię.

Jedynym człowiekiem, który miał bezpośredni dostęp do medytującego chłopca, był jego wujek i jednocześnie mnich, Prem Lama. Zapewnia on, że przez wszystkie miesiące medytacji chłopiec nie przyjął nawet kropli wody. Medytację zaczynał z krótkimi włosami, które z tygodnia na tydzień były dłuższe. Prem Lama sam był zdumiony faktem, że przeraźliwe zimno nie wpłynęło w żaden sposób na medytację chłopca. Nie widać było także na nim żadnych śladów odmrożeń. Przebywający na miejscu lekarze z Nepalu bylu zgodni, że gdyby nie nadzwyczajna „boska moc” którą posiadł chłopiec, już dawno by nie umarł z wyziębienia organizmu.

Na miejsce przybywały tysiące ludzi, niektórzy wyposażeni są w najnowszy sprzęt służący m.in. do termowizji. Dzięki temu mogli obserwować go także w nocy. Upadły podejrzenia, że nocą jest dokarmiany przez innych ludzi – wszystko wskazywało na to, że był to autentyczny fenomem pokazujący nieznane oblicze sił drzemiących w człowieku.

Lekarze sporządzili raport

Zespół 9-ciu lekarzy pracujących w pobliskim szpitalu zwrócił się z prośbą o możliwość obserwacji medytacji chłopca z bliskiej odległości. Doszło do niej 14 listopada 2005 roku. Lekarze przez ponad pół godziny znajdowali się w odległości 5 metrów od Bomjona. Według lekarzy podczas tych 30 minut dało się zauważyć trzy oddechy, raz przełknął ślinę i w tym momencie poruszył powiekami. Na czele zespołu stał dr Shah.
„Nawet jeśli on je w nocy, to i tak nie potrafię znaleźć wytłumaczenia, w jaki sposób może on przebywać w tej samej pozycji przez 12 godzin każdego dnia” – powiedział po spotkaniu z dziennikarzami.
Inny członek tego zespołu Dr Raj Dev Kushwaha zaproponował, aby zbadać poziom glukozy we krwi chłopca, gdyż to pozwoliło by jednoznacznie stwierdzić, czy odżywia się w nocy. Na pobranie krwi nie zgodził się jednak powołany przez władze komitet, gdyż nawet najmniejsze dotknięcie chłopca mogłoby przeszkodzić mu w medytacji.

Tak teraz wyglada. (zdjęcia na http://www.nautilus.org.pl/)

11 marca 2006 roku chłopiec wstał z miejsca medytacji i odszedł w inne miejsce. Po pewnym czasie pojawiły się informacje o tym, że udał się do lasu wraz z grupą osób ze specjalnego komitetu, który miał za zadanie chronić chłopca przez tysiącami ciekawskich pielgrzymów. Chłopiec miał wtedy prosić, aby nie nazywać go reinkarnacją Buddy, gdyż on nie posiada jego energii. On może być jedynie Bodhisattva, osobą na ścieżce do poznania prawdy. Powiedział także (miało to miejsce 8 listopada 2006), że po kolejnych 6 latach osiągnie on właściwy stan. Jego przemiana zakończy się w roku 2012.

Bomjom przebywa w tej chwili w dżungli Hallori w rejonie Bara na północy Nepalu. Funkcjonuje tam specjalny komitet, który stara się dbać o bezpieczeństwo chłopca. Jego nowe miejsce pobytu stało się już na tyle znane, że na miejsce przybywają kolejni pielgrzymi. Nadal medytuje, ale jego moc i możliwości wydają się rosnąć, o czym za chwilę.

...kliknij na link i zobacz film... http://www.paldendorje.com/vdo1.php

Mówi o tym, że świat jest na złej drodze upadku człowieczeństwa, zatracenie się w żądzy posiadania i władzy. Jedyną drogą ratunku dla świata ma być „dharma”, czyli odrodzenie się poprzez zwrócenie się ludzkości w stronę duchowości, czyli najważniejsze części ludzkiej istoty.

Teraz czas na najnowsze informacje o Palden Dorje. W dniach 10-18 listopada rozpoczyna wielką medytację dla świata. W tym czasie będzie także udzielał błogosławieństwa. Podobno data rozpoczęcia tej medytacji nie jest przypadkowa.

Ostatnio po raz kolejny powiedział kilka słów. Treść jego krótkiej przemowy przetłumaczyliśmy poniżej.

Pokój dla świata

'Morderstwa, przemoc, chciwość, złość i pokusa uczyniły z ziemi zamieszkałej przez ludzkość miejsce rozpaczliwe. Straszna burza zeszła na ludzki świat i prowadzi go do zagłady. Jest tylko jedna droga, aby uratować świat i jest nią `dharma`.
Jeśli nie pójdzie się prawidłową ścieżką `dharmy’, wtedy ten rozpaczliwy świat będzie zniszczony. Dlatego trzymajcie się tej drogi i przekażcie tę wiadomość innym. Nie róbcie przeszkód złości i niewiary na mojej drodze medytacji, części mojej misji. Ja tylko pokazuję kierunek, wy musicie szukać sami. To, kim będę i co będę robił, pokażą najbliższe dni. Ludzkie zbawienie, zbawienie żyjących istot i pokój na całym świecie jest moim celem i moją drogą.

“Namo Buddha sangaya, Namo Buddha sangaya, namo sangaya.”

Medytuję, aby uwolnić ten świat chaosu od oceanu emocji, oderwaniu od zła i pokusy, nie schodząc ani razu z mojej ścieżki , zrzekając się przywiązania do mojego życia i domu na zawsze, moim celem jest uratowanie wszystkich żywych istot.
Ale w tym świecie moje życie nie może być przedstawieniem. Praktyka i oddanie wielu Buddów jest po to, aby świat uczynić bardziej szczęśliwym. To jest prawdziwy cel, choć trudno zrozumieć to poświęcenie. Ludzie owładnięci codziennością zapominają, że pewnego dnia musimy opuścić ten świat i oddać się w ramiona Boga Śmierci. Nasze przywiązanie do przyjaciół i rodziny zamieni się w nicość. Musimy wtedy zostawić wszystko, co w tym życiu zgromadziliśmy. Jaki jest sens mojego szczęścia, skoro ci najbardziej mnie kochający jak matka, ojciec, bracia i krewni są nieszczęśliwi. Muszę zyskać świadomość Buddy i opuścić moją podziemną grotę, aby rozpocząć medytację „vajra”. Aby to zrobić muszę podążać moją ścieżką i nie przeszkadzajcie mi w tym. Wtedy uwalniam się od mojego ciała, mojej duszy i tej egzystencji.
W tej sytuacji tam będą 72 boginie Kali. Różni bogowie będą obecni kiedy zabrzmią dźwięki grzmotu i „tanguru”, i wtedy wszyscy bogowie i boginie będą robić „puja” (uwielbienie).
A więc wysyłam wiadomość. Nie przychodźcie tutaj i wyjaśnijcie to innym. Przekażcie tę wiadomość pokoju przez cały świat, a znajdziecie ścieżkę mądrości.'


Od FN
Przypadek ten jest fenomenalnie interesujący, gdyż po raz pierwszy być może mamy dowód (!) na to, że na Ziemi obecnie żyją ludzie, którzy osiągnęli minimum 30 poziom doskonałości według wiedzy chińskich mistrzów "nykungu"(za chwilę wyjaśnimy, w czym rzecz).

Wszyscy świadkowie utrzymują, że już trzeci rok z rzędu Palden Dorje nie przyjmuje żadnych posiłków i nie pije wody. To oznacza, że poprzez medytację uzyskał pełną kontrolę nad materią, z której składa się jego ciało. Potrafi być całkowicie nieruchomy całymi miesiącami, co świadczy o tym, że bez problemu opuszcza swoje ciało. Taka medytacja sprawia, że istota ludzka podnosi się na kolejne poziomy doskonałości. Jedna z najciekawszych prób wyjaśnienia jego fenomenu znajduje się w książce "Mag z Jawy" Kosty Danaosa, w której jest bardzo rzetelny opis możliwości chińskich mistrzów energii Chi, którzy potrafili robić podobne rzeczy jak Palden Dorje. Oni także musieli długo medytować bez ruchu i przyjmowania jedzenia czy wody, bo była to jedyna droga, aby zwiększyć swoją moc.

A teraz kilka informacji dotyczącej starożytnej wiedzy dotyczącej mocy człowieka. Według wiedzy chińskich mistrzów wraz z kolejnym poziomem moc ludzkiej istoty się podwaja. Poziomów doskonałości jest 72. W swoim krótkim przemówieniu nie przypadkiem Palden Dorje wspomniał o 72 boginiach Kali – te dwie liczby nie są przypadkiem! Może to oznaczać, że na Ziemi przebywa więcej istot, które mają tak potężną moc.

Aby trochę wyjaśnić, na czym polega owa moc musimy powiedzieć, że praktycznie wszyscy ludzie na Ziemi mają poziom zero. Osiągnięcie poziomu pierwszego jest dane jedynie nielicznym, jednostkom w skali całych narodów. Wtedy człowiek zaczyna wiedzieć duchy i mieć zdolność jasnowidzenia (prawdodopodobnie zbliżył się do tego Krzysztof Jackowski, choć sam pewnie nie jest tego świadomy). Poziom drugi jest już poza zasięgiem takich zwykłych śmiertelników, jeśli nie wiedzą, jak dojść do niego poprzez medytację. Potrzebna jest też do tego specjalna wiedza, gdyż osiąganie kolejnych poziomów potrafi być niebezpieczne, o czym przekonali się chińscy mistrzowie (dość szczegółowo jest ta kwestia opisana w książce „Mag z Jawy”). Poziom trzeci oznacza, że potrafi się swobodnie lewitować, opuszczać ciało, przesuwać i tworzyć myślą przedmioty. Człowiek na poziomie trzecim zyskuje także coś, czego można mu zazdrościć – po śmierci zachowuje pełnie swojej wiedzy i osobowości, a także pamięć wcześniejszych wcieleń (zwykli ludzie po śmierci przebywają w stanie półletargu i półświadomości, stąd komunikacja z duchami przebiega bardzo często w dziwny sposób). Warto zwrócić uwagę, że mówimy tutaj dopiero o poziomie trzecim! Co jest dalej, wprost trudno sobie wyobrazić.

Według chińskich mistrzów tylko wybrańcy mogą dojść do trzeciego poziomu poprzez medytację. Wygląda ona dokładnie tak samo jak to, co robi Palden Dorje. Trzeba to robić w całkowitym odosobnieniu i przestaje się wtedy spożywać posiłki i wodę. Dojście do kolejnych poziomów jest możliwe poprzez medytację, która potrafi trwać nawet lata!

Wraz z kolejnymi poziomami zaczyna się moc absolutna. W zasadzie nie jest żadnym problemem chodzenie po wodzie, choć jest to jedynie ułamek tego, co potrafi taka istota. Powyżej 50-tego poziomu moc człowieka zaczyna przypominać moc starożytnych Bogów. Jeżeli wiedza zgromadzona przez 5 tysięcy lat kultury Chin jest prawdziwa, to można tylko dywagować, co musi się kryć powyżej poziomu 70? Nasza wyobraźnia odmawia wtedy posłuszeństwa. Na pewno od któregoś poziomu (prawdopodobnie powyżej 60-tego) zaczyna się tzw. wszechwiedza absolutna, a więc wiedza o losie każdej drobinki materii we wszechświecie. Dotyczy to teraźniejszości, przyszłości i przeszłości. Rozmowa z taką istotą byłaby rozmową z Bogiem – tak trzeba to ująć. A przecież są jeszcze wyższe poziomy!

Dla tak potężnych istot nie istnieje śmierć, gdyż jest ona zbyt słaba wobec ich mocy. Stają się oni panami wszechświata, ale wiedza na ten temat jest dla nas mało dostępna. W historii Chin był tylko jeden człowiek, który doszedł do poziomu 72. Możemy tylko podejrzewać, że w historii ludzkości było takich ludzi więcej, ale przez chwilę przyjrzyjmy się Palden Dorje. Naszym zdaniem jest on w tej chwili na poziomie minimum trzydziestym i jego moc wzrasta. Skąd taka pewność? Potrafi się „kąpać w ogniu”. Istoty tak potężne nie zmywają z siebie brudu tak jak zwykli śmiertelnicy, ale potrafią w sposób symboliczny umyć się ogniem. Piszemy symboliczny, ale tak naprawdę oni po prostu wchodzą w ogień. Oczywiście płomienie nie robią im żadnej krzywdy, a jedynie oczyszczają ich. Chcemy pokazać Wam nagranie, które na pewno wstrząśnie każdym czytelnikiem FN. Uprzedzamy o tym. Niestety jest ono dostępne tylko na stronach nepalskich paldendorje.com

Obejrzycie je po kliknięciu na poniższy link

http://www.paldendorje.com/vdo.php

Wniosek jest jeden: Palden Dorje poprzez medytację staje się coraz potężniejszy. O ile nam wiadomo na świecie pojawiają się od czasu do czasu tak potężne istoty w ludzkich ciałach, ale przeważnie nie ujawniają one swojej mocy. Skoro Palden Dorje zezwolił na pokazanie swojej „kąpieli w ogniu”, to nie jest przypadek. Wniosek jest jeden: żyjemy w ciekawych czasach Ladies and Gentelman!"

ja sądzę że on wcale nie jest tak potężny, on może tylko takie moce posiadać na jakie mu 3 gęstość pozwala, zresztą one i tak są nieprzydatne......
nawet gdyby potrafił nie wiadomo co to raczej nie będzie pokazywał tego publicznie, bo i po co?misję swoją ma która zapewne i tak się nie uda, ale być może wie coś czego my nie wiemy.


Cytuj:
Morderstwa, przemoc, chciwość, złość i pokusa uczyniły z ziemi zamieszkałej przez ludzkość miejsce rozpaczliwe. Straszna burza zeszła na ludzki świat i prowadzi go do zagłady. Jest tylko jedna droga, aby uratować świat i jest nią `dharma`.
Jeśli nie pójdzie się prawidłową ścieżką `dharmy’, wtedy ten rozpaczliwy świat będzie zniszczony. Dlatego trzymajcie się tej drogi i przekażcie tę wiadomość innym. Nie róbcie przeszkód złości i niewiary na mojej drodze medytacji, części mojej misji. Ja tylko pokazuję kierunek, wy musicie szukać sami. To, kim będę i co będę robił, pokażą najbliższe dni. Ludzkie zbawienie, zbawienie żyjących istot i pokój na całym świecie jest moim celem i moją drogą.



Cytuj:
Medytuję, aby uwolnić ten świat chaosu od oceanu emocji, oderwaniu od zła i pokusy, nie schodząc ani razu z mojej ścieżki , zrzekając się przywiązania do mojego życia i domu na zawsze, moim celem jest uratowanie wszystkich żywych istot.

jeśli on na poważnie to gadał to musiałby to być ktoś porównywalny z jezusem jak i nie bardziej...
chociaż może mieć rację :)
ale wątpię.
ludzi na siłę nie zmusi do duchowości.
chociaż ja jakoś nie czuję od niego negatywnych wibracji.
chyba zbyt bardzo entuzjastycznie podchodzi do swojej misji :)

a z tą zagładą to chyba przesadził.
nie wie nic o 2012 r.?
Re: Palden dorje Napisane: środa, 9 gru 2009, 11:24
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Chłopak ma skończyć przemianę w 2012 - ciekawe w "co" się zmieni? 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Palden dorje Napisane: środa, 9 gru 2009, 14:16
SylaSS
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
walerus napisał(a):
Chłopak ma skończyć przemianę w 2012 - ciekawe w "co" się zmieni? 8-)

A dokładnie kiedy nie wiadomo pewnie :D
Zatem ja Wam powiadam... 02.09.2012 traci ważność mój dowód osobisty... Będzie chryja :twisted:

Obrazek

"Nigdy nie atakuj kogoś, kogo nie możesz pokonać... Wyjdziesz na idiotę."
'SylaSS'
Re: Palden dorje Napisane: czwartek, 10 gru 2009, 08:41
ahfgoago

0
 
   
0
według mnie nie ma się czym podniecać, kolo jeszcze niczym nie zabłysnął poza tą medytacją, a i tak to nic nadzwyczajnego, racja jest wysoko rozwinięty, ale nie powinno się uważać go za chrystusa, a te jego bajki o uratowaniu ludzkości to brednie.ludzkość nie ma czym ratować jeśli ona sama się nie uratuję.
albo to oszust!
kolo jest już przeterminowany, to co miał pokazać to już pokazał.
Re: Palden dorje Napisane: czwartek, 10 gru 2009, 15:41
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Podobno go wyczaili z tym jedzeniem i piciem. Rodzice i "opiekunowie" duchowi zarobili trochę kasy... z resztą jak 99% takich ludzi.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Palden dorje Napisane: piątek, 11 gru 2009, 13:05
ahfgoago

0
 
   
0
moim zdaniem to oszust, zresztą tak jak sai baba, a nawet jeśli to nie oszust to sytuacja mogła się zmienić, możliwe że zbyt entuzjastycznie podchodził do swojej misji i zrozumiał że ludzkości nie uratuję i teraz tylko dokończy tą medytację i będzie zwykłym oświeconym,ewentualnie będzie udzielał nauk, cóż każdy może się mylić, nawet ci wysoko rozwinięci się mylą, chyba że jest jakiś określony cel faktycznie.
z drugiej strony pytanie tylko z której gęstości on pochodzi, czy z tej planety czy z jakiejś innej bardziej rozwiniętej cywilizacji, tylko jeszcze nie wiem jak to dokładnie jest z tymi gęstościami, wielką niewiadomą jest dla mnie życie jezusa chrystusa, czy faktycznie był kimś więcej niż "zwykłym" oświeconym, czy jakimś cudem zrobiono z niego kogoś wielkiego.
tak samo z tymi poziomami(72), o których pisali kiedyś na nautilusie,możliwe że istoty z wyższych gęstości,z bardziej rozwiniętych cywilizacji,wymiarów mogą mieć potężne moce większe nawet niż ci z 3 gęstości, czy są ograniczeni przez 3 gęstość?bo jak to dokładnie jest?wiecie coś na ten temat?jest kwestia jeszcze wolnej woli.
Re: Palden dorje Napisane: piątek, 11 gru 2009, 23:47
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nie sądzę żeby był oszustem - my po prostu nie rozumiemy jego ścieżki... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Palden dorje Napisane: sobota, 12 gru 2009, 05:48
SylaSS
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
walerus napisał(a):
Nie sądzę żeby był oszustem - my po prostu nie rozumiemy jego ścieżki... 8-)

Uważam dokładnie tak samo. On osiąga coraz to wyższe poziomy swojej jaźni, a my jak to my... Skoro sami tego nie potrafimy robić /patrz: nie chce się nam bądź nie umiemy/ to zaczynamy szukać dowodu na swoje niezrozumienie, w tym przypadku wątpimy i doszukujemy się oszustwa.

Obrazek

"Nigdy nie atakuj kogoś, kogo nie możesz pokonać... Wyjdziesz na idiotę."
'SylaSS'
Re: Palden dorje Napisane: sobota, 12 gru 2009, 09:16
ahfgoago

0
 
   
0
taa, ciekawa postać, interesowałem się jego przypadkiem przez długi czas, potem jakoś podejrzany mi się wydawał, a teraz to już nie wiem, możliwe że tylko ON wie o co mu tak naprawdę chodzi, być może widzi obecną sytuację w szerszej perspektywie niż my, wiązałem z nim pewne nadzieje niestety się rozczarowałem.
nie pytajcie się o szczegóły.
Cytuj:
Skoro sami tego nie potrafimy robić /patrz: nie chce się nam bądź nie umiemy

każdy ma inny plan w życiu, ja np.jestem chory psychicznie, zablokowany pod względem odczuwania emocji,jestem zamknięty w sobie,jestem tak zablokowany że żaden psychiatra czy psycholog nie był w stanie mi pomóc,a że ja też nie widzę potrzeby żeby mi pomagać,no bo skoro ona jest zaplanowana no to... więc albo ta moja choroba jest naprawdę celowa(tzn.tak do tej pory musiało być i jest w tym jakiś głębszy cel)co niestety uniemożliwia mi np.OBE ponieważ do tego trzeba doświadczać emocji, a że ja ich nie doświadczam no to nie mam szans na OBE/LD
a nie wynika to z mojego zamknięcia na pomoc psychiatrów/logów i że robię to na złość,analizując swoje życie ewidentnie stwierdzam że jest w tym jakiś głębszy cel, a ta blokada ciągnie się od ponad 10 lat.
nie zrozumiecie tego, tak jak nie rozumiecie bomjona.
chyba że też jesteście w podobnej sytuacji,co?
Re: Palden dorje Napisane: sobota, 12 gru 2009, 12:25
SylaSS
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
ahfgoago napisał(a):
taa, ciekawa postać, interesowałem się jego przypadkiem przez długi czas, potem jakoś podejrzany mi się wydawał, a teraz to już nie wiem, możliwe że tylko ON wie o co mu tak naprawdę chodzi, być może widzi obecną sytuację w szerszej perspektywie niż my, wiązałem z nim pewne nadzieje niestety się rozczarowałem.
nie pytajcie się o szczegóły.
Cytuj:
Skoro sami tego nie potrafimy robić /patrz: nie chce się nam bądź nie umiemy

każdy ma inny plan w życiu, ja np.jestem chory psychicznie, zablokowany pod względem odczuwania emocji,jestem zamknięty w sobie,jestem tak zablokowany że żaden psychiatra czy psycholog nie był w stanie mi pomóc,a że ja też nie widzę potrzeby żeby mi pomagać,no bo skoro ona jest zaplanowana no to... więc albo ta moja choroba jest naprawdę celowa(tzn.tak do tej pory musiało być i jest w tym jakiś głębszy cel)co niestety uniemożliwia mi np.OBE ponieważ do tego trzeba doświadczać emocji, a że ja ich nie doświadczam no to nie mam szans na OBE/LD
a nie wynika to z mojego zamknięcia na pomoc psychiatrów/logów i że robię to na złość,analizując swoje życie ewidentnie stwierdzam że jest w tym jakiś głębszy cel, a ta blokada ciągnie się od ponad 10 lat.
nie zrozumiecie tego, tak jak nie rozumiecie bomjona.
chyba że też jesteście w podobnej sytuacji,co?

Jeśli ciągle będziesz powtarzał, że "jesteś chory psychicznie" to skażesz się sam na realizację tych słów, a wtedy będziesz miał przysłowiowego ZONKa.

Obrazek

"Nigdy nie atakuj kogoś, kogo nie możesz pokonać... Wyjdziesz na idiotę."
'SylaSS'
Re: Palden dorje Napisane: sobota, 12 gru 2009, 14:28
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
ahfgoago - rzuć światło na swoją chorobę psychiczną - może Ci pomożemy! 8-)

PS. Większość z nas jest poniekąd chorych psychicznie....

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Palden dorje Napisane: sobota, 12 gru 2009, 17:41
ahfgoago

0
 
   
0
walerus napisał(a):
ahfgoago - rzuć światło na swoją chorobę psychiczną - może Ci pomożemy! 8-)

PS. Większość z nas jest poniekąd chorych psychicznie....

obawiam się że nie jesteście w stanie mi pomóc!sam nawet nie jestem w stanie sobie pomóc!
oczywiście moja choroba nie jest przyjemna bo nie pozwala na realizowanie moich celów np.OBE
taka bezsilność jakby wszystko było do --Cenzura--.
co ciekawe nawet siły i woli zabić się nie mam, więc utkwiłem jak na razie między życiem a śmiercią,jeśli będę miał farta to może coś się zmieni na lepsze, jak nie to albo samobójstwo, albo coś innego doprowadzi do śmie.ci!mojej oczywiście!
a walerus w jakim sensie "poniekąd chorych psychicznie"?
Re: Palden dorje Napisane: sobota, 12 gru 2009, 17:51
termi75
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Księżycu
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Mógłbyś ta swoja dolegliwość opisać :?: .
Jakos nie sadze ze choroby same sie z siebie biora i sa nieuleczalne, chyba ze te maja iscie genetyczne podloze, wtedy mozna dzialac profilaktycznie..
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 14 gru 2009, 11:39
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Powiem tak kiedy byłem w liceum - to prez te wszystkie hormony i burze nastrojow i uczuć - również różne myśli przychodziły do głowy - ale no trzeba się wykazać tzw. siłą charakteru, czasem isć spać po słabszym dniu wczesniej i obudzić się z nowymi nadziejami....
Zycie daje w --Cenzura-- nie raz i nie dwa - próby przechodzić musimy, na tym zycie polega - odbieranie go sobie samemu to totalna porażka, odnalezienie dla siebie celu ponad celami - to klucz do sukcesu.
Wpływu na wszystko nie mamy - i jesli sobie to uswiadomimy i postaramy się innych pociągnąc na dobrą spokojniejszą stronę zycia - wtedy nasza ścieżka nabierze sensu i doprowadzi nas do SPOKOJNEGO i szczęśliwego końca... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 14 gru 2009, 12:10
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Żyje się pomimo przeszkód. Jednak uważam, że obnoszenie się z chorobami, nawet gdy są prawdziwe, to tylko i wyłącznie chęć zwrócenia na siebie uwagi. Cierpiący w milczeniu faktycznie cierpią, a cierpiący na pokaz, nie zasługują na cierpienie.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 14 gru 2009, 12:51
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Heruur napisał(a):
Żyje się pomimo przeszkód. Jednak uważam, że obnoszenie się z chorobami, nawet gdy są prawdziwe, to tylko i wyłącznie chęć zwrócenia na siebie uwagi. Cierpiący w milczeniu faktycznie cierpią, a cierpiący na pokaz, nie zasługują na cierpienie.

jak JPII? 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 14 gru 2009, 14:23
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Jeszcze Karol Wojtyła "Miłość i odpowiedzialność" z 1960r.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Palden dorje Napisane: wtorek, 15 gru 2009, 12:44
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Heruur napisał(a):
Jeszcze Karol Wojtyła "Miłość i odpowiedzialność" z 1960r.

Ty wiesz więcej o JPII niż ja - i to może być Twój problem... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Palden dorje Napisane: środa, 16 gru 2009, 12:13
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Po prostu interesujący człowiek.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Palden dorje Napisane: sobota, 26 gru 2009, 17:58
Max
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Palden Dordje to zaawansowany Mistrz Duchowy, chociaż jeszcze nie w pełni Oświecony. Znani mi jogini oceniają, na podstawie min jego niezwykle czystej i silnej aury i własnej Intuicji, że jest o krok od Oświecenia.

I jescze, odnosząc się do zapewnień z pierwszego postu

Cytuj:
Aby trochę wyjaśnić, na czym polega owa moc musimy powiedzieć, że praktycznie wszyscy ludzie na Ziemi mają poziom zero. Osiągnięcie poziomu pierwszego jest dane jedynie nielicznym, jednostkom w skali całych narodów. Wtedy człowiek zaczyna wiedzieć duchy i mieć zdolność jasnowidzenia (prawdodopodobnie zbliżył się do tego Krzysztof Jackowski, choć sam pewnie nie jest tego świadomy). Poziom drugi jest już poza zasięgiem takich zwykłych śmiertelników, jeśli nie wiedzą, jak dojść do niego poprzez medytację. Potrzebna jest też do tego specjalna wiedza, gdyż osiąganie kolejnych poziomów potrafi być niebezpieczne, o czym przekonali się chińscy mistrzowie (dość szczegółowo jest ta kwestia opisana w książce „Mag z Jawy”). Poziom trzeci oznacza, że potrafi się swobodnie lewitować, opuszczać ciało, przesuwać i tworzyć myślą przedmioty. Człowiek na poziomie trzecim zyskuje także coś, czego można mu zazdrościć – po śmierci zachowuje pełnie swojej wiedzy i osobowości, a także pamięć wcześniejszych wcieleń (zwykli ludzie po śmierci przebywają w stanie półletargu i półświadomości, stąd komunikacja z duchami przebiega bardzo często w dziwny sposób). Warto zwrócić uwagę, że mówimy tutaj dopiero o poziomie trzecim! Co jest dalej, wprost trudno sobie wyobrazić.

Według chińskich mistrzów tylko wybrańcy mogą dojść do trzeciego poziomu poprzez medytację. Wygląda ona dokładnie tak samo jak to, co robi Palden Dorje. Trzeba to robić w całkowitym odosobnieniu i przestaje się wtedy spożywać posiłki i wodę. Dojście do kolejnych poziomów jest możliwe poprzez medytację, która potrafi trwać nawet lata!

Wraz z kolejnymi poziomami zaczyna się moc absolutna. W zasadzie nie jest żadnym problemem chodzenie po wodzie, choć jest to jedynie ułamek tego, co potrafi taka istota. Powyżej 50-tego poziomu moc człowieka zaczyna przypominać moc starożytnych Bogów. Jeżeli wiedza zgromadzona przez 5 tysięcy lat kultury Chin jest prawdziwa, to można tylko dywagować, co musi się kryć powyżej poziomu 70? Nasza wyobraźnia odmawia wtedy posłuszeństwa. Na pewno od któregoś poziomu (prawdopodobnie powyżej 60-tego) zaczyna się tzw. wszechwiedza absolutna, a więc wiedza o losie każdej drobinki materii we wszechświecie. Dotyczy to teraźniejszości, przyszłości i przeszłości. Rozmowa z taką istotą byłaby rozmową z Bogiem – tak trzeba to ująć. A przecież są jeszcze wyższe poziomy!

Dla tak potężnych istot nie istnieje śmierć, gdyż jest ona zbyt słaba wobec ich mocy. Stają się oni panami wszechświata, ale wiedza na ten temat jest dla nas mało dostępna. W historii Chin był tylko jeden człowiek, który doszedł do poziomu 72.

to są rojenia. Gdyby tak było to ktoś na 72 drugim poziomie byłby 2^70 (dwa do potęgi 70 = 1.180.591.620.717.411.303.424) razy potężniejszy od kogoś kto potrafi materializować przedmioty - patrz Jezus, Sai Baba. Twórcy tej koncepcji chyba nie zdawali sobie sprawy z kosekwencji wzostu geometrycznego :D

Ram Bomjon posiada gdzieś z 90% mocy duchowych. Większości jednak, jak każdy prawie mistrz nie demonstruje, bo mogłoby to zaszkodzić uczniom i jemu samenu. Dotyczy to zwłąszcza takich podniecających mocy jak lewitacja albo materializacja. Natomiast takie moce jak zdolność jasnowidzenia przyczyn problemów swoich i uczniów na pewno wykorzystuje z powodzeniam, bo są one w praktyce niezbędne do funkcjonowania w błogości w tym świecie

Pozdro
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 28 gru 2009, 06:31
SylaSS
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Heruur napisał(a):
Żyje się pomimo przeszkód. Jednak uważam, że obnoszenie się z chorobami, nawet gdy są prawdziwe, to tylko i wyłącznie chęć zwrócenia na siebie uwagi. Cierpiący w milczeniu faktycznie cierpią, a cierpiący na pokaz, nie zasługują na cierpienie.

Choroba jak to mawiasz "na pokaz"... Bardzo chciałbym abyś tego "pokazu" doświadczył i mógł nadal istnieć na forum w takim samym stanie w jakim jesteś obecnie przekazując nam mimo choroby swoje myśli, trzeźwe myśli a nie te przesiąknięte tym że już czas na Ciebie... Ciekawe kiedy byś się potknął...

Obrazek

"Nigdy nie atakuj kogoś, kogo nie możesz pokonać... Wyjdziesz na idiotę."
'SylaSS'
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 28 gru 2009, 08:57
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Nie czytasz uważnie moich wypowiedzi. Co do pewnych zdarzeń życiowych, moich, już się wypowiadałem...Szukaj a znajdziesz.
Moje myśli rodziły się w czasie choroby i wcale nie były one odmienne o tych wcześniejszych, a tylko utwierdzały mnie w tym, iż mam rację.
Choroba to doświadczenie i tylko Ty możesz ocenić jej wynik końcowy. Oczywiście nie mówię tutaj o katarze...
Wbrew pozorom, ja nie życzę nikomu żadnej choroby, jednak uważam, iż choroba, to odzwierciedlenie życia, wtedy uświadamiasz sobie, co jest jego meritum.

Jeżeli poważnie w życiu nie chorowałeś, to oznacza, że nie masz wiedzy na ten temat, a Twoje wypowiedzi są tylko gdybaniem.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Palden dorje Napisane: środa, 30 gru 2009, 19:25
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Heruur napisał(a):
Wbrew pozorom, ja nie życzę nikomu żadnej choroby, jednak uważam, iż choroba, to odzwierciedlenie życia, wtedy uświadamiasz sobie, co jest jego meritum.


Zgadzam się z Tobą Heruur... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 11 sty 2010, 09:01
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Coś o Palden dorje, sceptycznie co prawda ale zawsze:
http://krolikwprekambrze.blogspot.com/s ... etarianizm
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 11 sty 2010, 12:39
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Nieźle, choć spodziewałem się bardziej kontrowersyjnych wniosków, a tu czarno na białym, że oszuści.
Kasa, kasa i jeszcze raz kasa...Nie wiedziałem że na diecie można tyle zarobić :)

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 11 sty 2010, 13:28
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
No to ja dorzucę swoje 5 groszy. Może któryś z Was usiądzie pod drzewem na powiedzmy 12 godzin dziennie, codziennie przez powiedzmy dwa tygodnie, bez ruchu, jedzenia i picia. W nocy może spać i jeść, a potem pogadamy.
Może i rodzina chłopca robi co może, żeby coś na tym zarobić, ale to jak dla mnie nie umniejsza tego co dzieje się z tym chłopcem.
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 11 sty 2010, 13:56
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Ja nie wiem jak żyje się w Nepalu, ale podejrzewam, że siedzenie pod drzewem przez dzień nie jest tam najgorszą pracą i nie najgorzej opłacaną. Z resztą cholera wie co tam jest, bo ludzie patrzą na niego z 50m a naukowcy z 5m, zatem koleś może śmiało podjadać i pić...

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 11 sty 2010, 14:04
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
motylek napisał(a):
, ale to jak dla mnie nie umniejsza tego co dzieje się z tym chłopcem.

Nic nie umniejsza że cierpi. Na filmie BBC, na zbliżeniach widać grymas bólu, spieczone wargi. To nie medytacja ze spokojną skupioną miną. Może trans, ale co mający na celu? Czy w medytacji ma chodzić o cierpienie, poświęcenie. Bez urazy, ale wystarczy jak Filipińczycy na Wielkanoc próbują się ukrzyżować.
Twój sposób oceny naszej krytyki jest niestosowny. Siedzenie 12 godzin w tej pozycji dla europejczyka to samobójstwo. Dla innych, cyrkowo/jarmarczne występy. Chyba że oto chodzi, o wzbudzenie litości, wzruszenia, zaciekawienia - to w takim razie tak.
Nie jesteś obiektywna, musisz popracować nad swymi emocjami. ;)
Re: Palden dorje Napisane: poniedziałek, 11 sty 2010, 14:06
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 10 lip 2018, 18:36
 
   
0
Całkowicie się zgadzam z Twoją opinią.
A co do tych Filipińczyków, to nieźle mają nawalone w głowach...

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: Palden dorje Napisane: wtorek, 12 sty 2010, 16:52
motylek

reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
relatysta napisał(a):
motylek napisał(a):
, ale to jak dla mnie nie umniejsza tego co dzieje się z tym chłopcem.

Nic nie umniejsza że cierpi. Na filmie BBC, na zbliżeniach widać grymas bólu, spieczone wargi. To nie medytacja ze spokojną skupioną miną. Może trans, ale co mający na celu? Czy w medytacji ma chodzić o cierpienie, poświęcenie. Bez urazy, ale wystarczy jak Filipińczycy na Wielkanoc próbują się ukrzyżować.
Twój sposób oceny naszej krytyki jest niestosowny. Siedzenie 12 godzin w tej pozycji dla europejczyka to samobójstwo. Dla innych, cyrkowo/jarmarczne występy. Chyba że oto chodzi, o wzbudzenie litości, wzruszenia, zaciekawienia - to w takim razie tak.
Nie jesteś obiektywna, musisz popracować nad swymi emocjami. ;)

Nie widzę nic nie stosownego w tym co napisałam. Z medycznego punktu widzenia, każdy człowiek siedzący, czy leżący w jakiejś pozycji bez ruchu przez 12 godzin codziennie przez tyle lat , nie odpowiednio odżywiany i nawadniany, umarłby z powodu odleżyn i różnych infekcji.
A co do obiektywności, to nigdzie nie napisałam, że jestem obiektywna.Napisałam to co ja myślę na ten temat. Twoja obiektywność przecedzona jest przez filtr Twoich przekonań, Twojej wiedzy, Twojego sceptycznego nastawienia itd.....a moja obiektywność jest taka sama, tyle że mam trochę inne filtry, ale powiedzmy sobie szczerze, że żadne z nas nie może mówić tu o obiektywności . ;)
Strona 1 z 2 [ Posty: 34 ]

*1 2 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Niezwykli Ludzie

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.421s | 35 Queries | GZIP : Off ]