Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Google [Bot]
bf2828c8772a980bef25891448d00c57
CZAT Z FN 15 października 2017 - początek o godz. 21.00! "PRZEPOWIEDNIE DLA POLSKI I ŚWIATA - ASTEROIDA, TRZECIA WOJNA ŚWIATOWA I NADEJŚCIE AWATARA!"
brak nowych PW
bf2828c8772a980bef25891448d00c57
Strona 1 z 1 [ Posty: 19 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: piątek, 23 gru 2016, 21:04
Salomonder

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Witam wszystkich,

Szukałem na forum opisów doświadczeń i teorii związanych z ceremonią Ayahuasca, i nie znalazłem nic konkretnego. Zdziwiło mnie to dosyć zważywszy, że doświadczenie dotyka spraw duchowych i z mojej osobistej perspektywy trudno o lepszy dowód na to, że materialna przestrzeń to jedynie jeden z wielu wymiarów rzeczywistości.

Brałem udział w ceremoniach Ayahuasca już trzykrotnie, i planuję kolejne.

Doświadczenia były bardzo transformujące dla mnie i mojej duchowości. Pozwoliły mi korzystać z 'uśpionych' zmysłów i mieć wgląd w rozszerzoną rzeczywistość zamieszkałą przez inteligentne istoty. Totalnie zmieniły sposób w jaki patrzę na śwat, życie, Boga.

Ayahuasca staje się coraz bardziej popularna i coraz częściej słychać o niej w maintreamowych mass mediach.

Czy jest tutaj ktoś kto miał okazję uczestniczyć w ceremonii? Albo może macie jakieś pytania do osoby która doświadczyła spotkania z Ayahuascą?

Zapraszam do dyskusji.
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: piątek, 23 gru 2016, 22:05
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 17 sie 2017, 14:37
 
   
0
Nie znam, i nie brałem tych ziół. Ale z chęcią się dowiem jak to przyjąłeś i przeżyłeś.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 24 gru 2016, 15:11
Salomonder

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Zacznę więc może od opisu, czym jest Ayahuasca.
Chemicznie jest to mieszanka dwóch składników:
DMT - zwanej molekułą duszy (o tym za chwilę)
Oraz Inhibitora MAO - blokującego tymczasowo możliwość rozkładu DMT przez wątrobę, dzięki czemu molekuła staje się aktywna przez wiele godzin.

DMT jest substancją bardzo tajemniczą. Istnieją hipotezy, że syntetyzują ją wszystkie żywe organizmy (również człowiek) jednak naukowcy nadal nie rozumieją w jakim celu. Gruczołem wytwarzającym DMT jest podobno szyszynka - organ utożsamiany z trzecim okiem. Cząsteczka tak powszechna w naturze zdaje się mieć kluczowe znaczenie w procesach życiowych. W dodatku mózg ludzki zdaje się traktować kontakt z DMT priorytetowo wobec innych swoich funkcji.
Trudno opisać tak rozległy temat w kilku zdaniach. Polecam film "DMT - molekuła duszy".

Ayahuasca - z języka Keczua oznacza 'pnącze dusz' i jest napojem od 5 tys. lat ceremonialnie pitym przez pewne kultury dorzecza Amazonki. W trakcie transu uczestnicy doznają uzdrowień lub uczą się jak pomóc sobie bądź innym, uwalniają się od traum i lęków, przypominają sobie poprzednie wcielenia - w zależności od intencji i potrzeb jednostki. Czasem spotykają też duchową przewodniczkę określaną przez nich jako duch rośliny, bądź inne duchowe istoty.
W świecie zachodu DMT i Ayahuascę powszechnie traktuje się jako narkotyk, i w związku z tym jest prawnie zakazana w większości krajów.
Osobiście, opierając się na własnych doświadczeniach traktuję Ayahuascę jako lek, a raczej jako metodę kontaktu z duchowym bytem który ma zdolności harmonizowania ciała, umysłu i ducha, oraz który służy pomocą w odnalezieniu odpowiedzi na pytania natury egzystencjalnej.

W trakcie mojej pierwszej ceremonii nie spotkałem ducha bezpośrednio. Miałem szereg wizji przepełnionych symboliką, z jasnym przekazem dla mnie. Przekaz dotyczył tego kim jestem (a jednocześnie na innej płaszczyźnie - kim jesteśmy my wszyscy) i tego jak ważna jest miłość i duma (nie mylić z pychą). Wizje pochodziły ze zmysłu z którego istnienia nie zdawałem sobie wcześniej sprawy, a który mógłbym nazwać intuicją. Bodźce z tego zmysłu były jednak znacznie silniejsze od "codziennej intuicji". Były w stanie  przedstawiać kształty, kolory, dźwięki rozmieszczenie w przestrzeni. Były tak silne, że nie sposób było wątpić w ich istnienie.

Pierwsza ceremonia zrobiła na mnie ogromne wrażenie, oraz dokonała wielu transformacji w moim życiu. Sprawiła też, że włożyłem między bajki opowieści o duchu rośliny.
Było tak do czasu mojej drugiej ceremonii gdy spotkałem się z Nią bezpośrednio.
Jeżeli to brzmi ciekawie, chętnie o tym opowiem.
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 24 gru 2016, 15:27
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 22 wrz 2017, 22:29
 
   
0
Temat oczywiście, że rozwiń, bo jest to ciekawe.
Swego czasu trochę czytałem o tym specyfiku, ale mam trochę mieszane uczucia co do tego. Jakby nie patrzeć jest to coś w stylu narkotyku i psychodelika, tyle że takiego w miarę naturalnego (DMT jest produkowane przez szyszynkę - to już nie jest hipoteza, to jest potwierdzone, m.in. w momencie śmierci jest wydzielane do mózgu). Nie mam osobiście jakiegoś większego doświadczenia z narkotykami, a już szczególnie z psychodelikami, więc trudno mi jest sobie wyobrazić jakie są wrażenia (nigdy nie próbowałem rzeczy w stylu LSD i pokrewnych, a raczej pod to Ayahuascę wypadałoby podczepić).

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: sobota, 24 gru 2016, 16:47
zaciekawiony

reputacja dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 21 wrz 2017, 16:30
 
   
0
Ayahuasca to coś w rodzaju kombo - tak samo reklamowana i skutki podobne. Dla ludzi biorących wizje w ich umyśle za rzeczywistość, coś w sam raz.
Skutki uboczne podobne - wymioty i zaburzenia rytmu serca.

Bywa i tak...
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 26 gru 2016, 18:09
Salomonder

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
@ Szczyglis:

Endorfiny - naturalny neuroprzekaźnik zwany czasem hormonem szczęścia (podobnie jak dopamina i serotonina). Jego nazwa to skrót od Endo Morfina - ponieważ jest substancją z grupy opiatów naturalnie wytwarzaną i występującą w ludzkim organizmie. Wszelkie opiaty pochodzenia zewnętrznego, jak przetwory maku lekarskiego są narkotykami - Ze względu na swoją budowę chemiczną korzystają w organizmie z tych samych receptorów co naturalne Endorfiny.

LSD i DMT nalerzą do jednej grupy związków chemicznych, zwanych Lizergaminami. Jednak to DMT jest substancją naturalną dla ludzkiego ciała.

Osobiście uważam, że istnieją pewne słowa stworzone by wywoływać strach. A strach, jak wiadomo zamyka otwarte umysły. Takimi słowami są np. Sekta, Narkotyk, Terroryzm itp.
Samo czytanie tych słów jest już niepokojące. Te słowa są po to, by stawiać granice naturalnej potrzebie poznawania - zwykle z resztą w imieniu ogólnego dobra. Ale czy zawsze?
Bogate koncerny farmaceutyczne nie są zapewne zadowolone, że Ayahuasca uzdrawia ludzi. Przedstawiciele kościołów mają powody obawiać się konkurencji ze strony duchowej nauczycielki o 5000 letniej tradycji (to jakieś 3000 więcej niż wiek Chrześcijaństwa). Światowy przemysł zbrojeniowy, którego zyski w 2015 wynosiły 674,4 mld $ zyskuje na ludzkim strachu, i wszelkie autorytety skutecznie głoszące miłość, pokój i braterstwo są zagrożeniem dla ich interesów. Jest wielu wpływowych ludzi którzy chcą byś myślał, że Ayahuasca to narkotyk.

@ zaciekawiony:

Nie wiem, co masz na myśli przez określenie "kombo".
Wizje nie są rzeczywistością - są raczej wiadomością napisaną językiem symboli.

Wymioty i zaburzenia rytmu serca - to brzmi dosyć strasznie.
W 23 osobowej grupie, w trakcie ceremonii wymiotowały może ze trzy osoby - wymioty i biegunka są elementem oczyszczenia z toksyn i niskich energii.
Jeśli dostosujesz się do diety będącej przygotowaniem do ceremonii, nie zatruwasz nałogowo ciała alkocholem, nikotyną czy innymi używkami, to wymioty ci się raczej nie przydażą.
Wymiotowałem tylko raz podczas ceremonii. Duch który mi toważyszył dał mi do zrozumienia, że wypiłem więcej Wywaru niż potrzebuję, i powinienem zrwrócić zbędną część.
Przystępując do ceremonii liczymy się z faktem, że to prawdopodobnie ostatnia chwila życia jakiego znamy i za chwilę bardzo wiele się zmieni. To wiąże się naturalnie ze stresem, i trudno nie mieć wątpliwości na chwilę przed wypiciem wywaru.
Na początku można doświadczyć przyspieszonego bicia serca - szybko się to jednak uspokaja i serce wraca do naturalnego rytmu. Dla człowieka ze zdrowym sercem jest to równie bezpieczne co uprawianie sportów.
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 26 gru 2016, 18:44
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 22 wrz 2017, 22:29
 
   
0
Salomonder napisał(a):
Osobiście uważam, że istnieją pewne słowa stworzone by wywoływać strach. A strach, jak wiadomo zamyka otwarte umysły. Takimi słowami są np. Sekta, Narkotyk, Terroryzm itp.
Samo czytanie tych słów jest już niepokojące.


Salomonder, ale ja nie mam nic przeciwko narkotykom. Nawet kofeina jest narkotykiem, tak samo jak nikotyna. Jestem jedynie przeciwko mocnym dragom, jak np. heroina, czy inne dopalacze, bo robi to spustoszenie w organizmach ludzi.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: wtorek, 27 gru 2016, 17:23
zaciekawiony

reputacja dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 21 wrz 2017, 16:30
 
   
0
@ Salomonder
Kombo czyli jad tropikalnej żaby, którym narkotyzują się adepci szamaństwa. Ten od którego niedawno zmarła kobieta. Reklamowany bardzo podobnie, nawet wymioty są tłumaczone tak samo, że to oczyszczanie z toksyn a nie skutek uboczny.
Tylko że ayahuaska też może zaszkodzić, i to nie duchowo.

Bywa i tak...
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: wtorek, 27 gru 2016, 17:56
Argon

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 6 lip 2017, 21:17
 
   
0
Salomonder napisał(a):

W 23 osobowej grupie, w trakcie ceremonii wymiotowały może ze trzy osoby - wymioty i biegunka są elementem oczyszczenia z toksyn i niskich energii.


I tu juz w tych slowach jest sciema
Wymioty i biegunka nie oczyszcza ciala z toksyn a jedynie przewod pokarmowy z ego co tam jest.

Niedawno w Polsce umarla mloda kobieta co to uwierzyla w takie "oczyszczanie" trucizna jakiejs zaby amazonskiej.
Branie takich srodkow nie wiedzac jak to dziala a "pod kontrola " roznych szarlatanow moze sie skonczyc nie najlepiej.

The truth is out there
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: wtorek, 27 gru 2016, 18:50
Salomonder

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nikogo nie namawiam do brania czegokolwiek bądź uczestniczenia w czymkolwiek.
Ayahuasca nie jest dla każdego, istnieje lista przeciwskazań. Media nagłaśniają przykrą sytuację, jakgdyby tylko takie się zdażały. Czemu nigdy nie robią wywiadów z ludzmi których życie odmieniło się na lepsze? Jest nas miliardy na całym świecie. Dobre wiadomości się nie sprzedają medialnie. Dla niektórych ludzi informacja, że ktośtam gdzieśtam umarł od czegoś podobnego stanowi żelazny argument przeciw. Ilu ludzi rocznie umiera od papierosów i dlaczego media nie robią o tym reportaży? Ludzie umierają od alergenów takich jak orzechy, jeśli nie zastosują się do przeciwskazań.
Szczerze powiedziawszy spodziewałem się wyższego poziomu wypowiedzi na tym forum.
Liczyłem na merytoryczną dyskusję, hipotezy i doświadczenia, a znalazłem coś w rodzaju słownej przepychanki poniżej pewnego poziomu.

Wymioty oczywiście zwykle są oczyszczeniem przewodu pokarmowego.
Jednak w przypadku gdy nie jedząc nic przez 24 godziny przed ceremonią wypijasz pół szklanki wywaru a wymiotujesz pół wiadra, to już nie jest takie oczywiste.
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: wtorek, 27 gru 2016, 21:01
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 22 wrz 2017, 22:29
 
   
0
Salomonder napisał(a):
Szczerze powiedziawszy spodziewałem się wyższego poziomu wypowiedzi na tym forum.
Liczyłem na merytoryczną dyskusję, hipotezy i doświadczenia, a znalazłem coś w rodzaju słownej przepychanki poniżej pewnego poziomu.


Ale przecież nikt nie napisał niczego złego.
Myślę, że po prostu to co zostało napisane wynika bardziej z dość ograniczonego zaufania do tego typu specyfików.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: wtorek, 27 gru 2016, 22:21
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 17 sie 2017, 14:37
 
   
0
Salomonder napisał(a):
Szczerze powiedziawszy spodziewałem się wyższego poziomu wypowiedzi na tym forum.
Liczyłem na merytoryczną dyskusję, hipotezy i doświadczenia, a znalazłem coś w rodzaju słownej przepychanki poniżej pewnego poziomu.


To muszę cię zawieść, ciężko o jakąś merytoryczną dyskusje na ten temat, skoro prawdopodobnie jesteś jedyną osobą na tym forum która to brała i uczestniczyła w tej "ceremonii". Ja z chęcią słucham aby się dowiedzieć czegoś nowego, ale nie podyskutuje skoro jestem w temacie laikiem.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: środa, 28 gru 2016, 02:02
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 22 wrz 2017, 22:29
 
   
0
Ciekawi mnie co ludzi skłania do zażywania tego typu specyfików. Wypowiem się również jako laik, gdyż nie ciągnie mnie do tego typu rzeczy, aczkolwiek kiedyś, kiedyś, lata temu ze 2, czy 3 razy spróbowałem sobie pewnych dziwnych substancji. I w sumie tylko za pierwszym razem było fajnie, za drugim już mniej, a za trzecim o mało nie zszedłem z tego świata. I na tym trzecim się skończyło. O ile np. alkohol można w pewien sposób kontrolować (można szybko zwymiotować), o tyle tego typu substancji tak łatwo się już ze krwi nie pozbędzie, jeśli coś "pójdzie nie tak". Więc jak to jest, to jest jakaś potrzeba przeżycia jakiś wizji, czy coś w ten deseń? Pytam jako laik w tej materii.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: środa, 28 gru 2016, 12:55
Salomonder

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Sam byłem w tym miejscu - czytałem sporo o ayahuasce i DMT przez jakieś trzy lata nim zdobyłem się na zaufanie. Mimo to przed samym aktem wypicia wywaru toważyszył mi lęk.
Faktem jest że zawdzięczam naprawdę sporo Ayahuasce. I nie tylko ja. Ludzie z mojego otoczenia również. Rozmawiałem z wieloma ludźmi których ayahuasca wyprowadziła z depresji i patologii. Nie spotkałem nikogo kto miałby negatywne doświadczenia z Ayą, choć czytałem o takich przypadkach.

Od chwili założenia tego wątku mam wrażenie, że jedynie odpieram oskarżenia wobec Ayahuaski. Przykro czytać co ludzie myślą o istocie której tak wiele zawdzięczam.
 
Zdażają się złe doświadczenia w trakcie ceremonii - z wielu powodów - ponieważ przeciwskazania zostały zignorowane, ponieważ miejsce zostało źle dobrane, ponieważ "szaman" nie miał doświadczenia lub jedynie udawał dla zysków, ponieważ wywar nie był ayahuacą a mieszanką psychodelików.
Znalezienie szamana godnego zaufania i dobre przygotowanie jest esencjalne dla bezpieczeństwa doświadczenia.

W krajach ameryki łacińskiej Ayahuasca stała się atrakcją turystyczną i w związku z ogromnym popytem zdażają się oszuści. Niektórzy sprzedają wywary z datury mówiąc, że to Ayahuasca.
Oskarżał bym raczej ludzką ignorancję i chęć zysku kosztem innych ludzi, nie ducha Ayahuaski.
Z resztą. Jesteśmy wolnymi ludzmi i mamy prawo wierzyć w co chcemy. Jeśli ktoś skupia się na 1% przykrych sytuacji ignorując 99% wspaniałych doświadczeń, widocznie bardzo chce widzieć Ayę w złym świetle, i nic tu po mojej argumentacji.

Ja etap budowania zaufania wobec Ayi mam już dawno za sobą. Dziś czuję potrzebę dzielenia się tym co zyskałem. O ile ktoś chce słuchać.
Moją ostatnią ceremonię odbyłem wraz z siostrą. Za kilka miesięcy spotykam się z nią ponownie, a wraz z nami w ceremonii weźmie udział moja druga siostra. Powodem dla którego zdecydowały się one zaufać Ayi są zmiany które dostrzegły wokół mnie. Nie musiałem ich do niczego namawiać. Same przyszły do mnie wyrażając chęć wzięcia udziału pomimo, że wiązało się to z kosztownym wyjazdem do Holandii.

Jestem żywym dowodem, że Ayahuasca nie jest śmiertelną trucizną (z podkreśleniem słowa "żywym").

@ szczyglis:

Nie wiem, czy pytasz o narkotyki czy Ayahuascę.

Jeśli narkotyki, to wierzę, że ludzie szukają w nich ucieczki od życia i przykrych doświadczeń.

Jeśli zastanawia cię powód brania Ayahuaski, to z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że za pierwszym razem motywowała mnie ciekawość i dziesiątki raportów które przeczytałem. Ponadto byłem wtedy innym człowiekiem, na skraju depresji, zdażało mi się mieć myśli samobójcze i Ayahuasca była dla mnie tym w co mogłem inwestować swoje nadzieje. Jak się później okazało, to była dobra inwestycja.
To było tak, jakby całe życie spędzić nurkując w brudnej wodzie, i nagle się wynurzyć na powierzchnię.
Zdaje się, że to uniwersalna motywacja większości przypadków które znam - szukanie utraconych nadzieji.
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: środa, 28 gru 2016, 18:30
Argon

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 6 lip 2017, 21:17
 
   
0
Kiedys zaczytywalem sie o zielarstwie, uprawie ziol, roslinach trujacych krajowych i zagranicznych, farmakologii alkaloidow. Wtedy mi sie odechcialo tych ziolek. To nie takie hop siup, ze sie czlowiekowi wrota do innych swiatow otworza. Tu trzeba zrozumiec jak dzialaja endorfiny i jak sie tworza w mozgu. Jest to niestety zwiazane ze smeircia i to nieodwracalna komorek nerwowych.

Takei sobie branie jakichs ziol oszalamiajacych od domoroslych szamanow to moze swietnei dzialac, ale moze sie i tez zle skonczyc i taki domorosly szaamn nei bedzi ewiedzial jak pomoc. Wystarcza te gadki, ze ogranizm sie oczyszcza prze zbiegunke. To jzu widac ze taki szaman nie wie co gada. Organizm broni sie przed trucizna z przewodu pokarmowego i ja wyrzuca, przez biegunke i wymioty, ale trucizny w komorkach i tak zostana i wymiotami nie da sie z komorewk usunac. Dzisiaj zapanowaly takie nowoczesne mody na odchudzanie, specyfikami, od ktorych ludzie umieraja, albo jedza tasiemca.
Zeby ktos pojechal do Peru, do dzungli i tam spotkal prawdziwego szamana, od niego napil sie profesjonalnie przygotowanego wyuwaru ayahuasca to jeszcze przejdzie, ale kraza rozni szarlatani, udajacy szamanow, nawet z certyfikatami szamnstwa, i podaja rozne podroby. Ayahuasca jest w Europie zabroniona, poza Holandia. W warszawskich bogatych kregach zaczyna byc to traktowane jako kolejny narkotyk, sa grupy i te nowe doswiadczenia, tylko jak cos zle zadziala to taki pseudoszaman nie bedzie wiedzial jak pomoc.
Wiedza prawdziwych szamanow nie jest na sprzedaz.

Dawne europejskie czarownice odurzaly sie wywarami z bielunia, lulka i czarnej jagody, szamani syberyjscy i laponscy potrafili taki oszalamiajacy napoj przygotowac z muchomora czerwonego, pospolitego przeciez w lasach, ale trzeba wiedziec jak to przygotowac a nie bez opamietania.
Dzieciaki zra to bo za darmo a co jakis czas jeden zostaje roslinka w lozku z niewielkim kontaktem ze swiatem, tak im sie mozg wylaczyl. Jednak na forach konsumentow magicznych grzybkow mozna poczytac glosy pelne oburzenia ze tyo przeciez nie nartotyk, ze natura to dala ludziom, ze to starsze od ludzkosci, ze Bog dal ludziom wladze nad tym swiatem i roslinami.
W Meksyku jest taki kaktus o nazwie peyotl, narkotyczny, Indianie okazjonalnie pili z niego narkotyczne wywary, od swieta ale juz dzieciaki w Polsce to hoduja i kupuja by sie nawalic bez umiaru. Tylko, ze to rosnie bardzo wolno i z braku Slonca slabiutko te meskaline wytwarza w polskich warunkach. Jednak juz sa tacy co sie nawala i galka musztatolowa w nadmiarze bo tez tam jest w tej przyprawie jakis alkaloid, przedawkowany "daje kopa"

The truth is out there
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: środa, 28 gru 2016, 23:55
Salomonder

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
@ Argon

Zanim zacznę - Nie, Endorfiny nie mają nic wspólnego z Ayahuascą.

Więc, Argon - zrozumiałeś "jak działają endorfiny i jak się tworzą w mózgu"? :D
Endorfiny wytwarzają się w przysadce mózgowej, rdzeniu, ale również przewodzie pokarmowym, nasieniowodach i kilku innych tkankach poza mózgiem.
Wytwarzanie i działanie endorfin nie wiąże się z apoptozą, czyli nieodwracalną śmiercią komórek. Żadnych. Wliczając w to nerwowe. Gdyby tak było, czekolada, słońce, sex, ostre przyprawy i sport prowadziłyby do demencji. W rzeczywistości wiele z tych czynników działa profilaktycznie w przeciwdziałaniu degradacji tkanek mózgu.
Nie wiem, gdzie przeczytałeś takie rewelacje, ale będę wdzięczny za źródło.

Podpisuję się pod twoim apelem - nie zażywajcie żadnych ziół od 'domorosłych' szamanów. Dbajcie o swoje bezpieczeństwo.

A teraz lista, czym NIE jest Ayahuasca:
Ayahuasca nie jest - Specyfikiem na odchudzanie,
Ayahuasca nie jest - Tasiemcem,
Aya nie jest - Wywarem z bielunia ani jakimkolwiek innym przetworem bielunia ani samym bieluniem,
A. nie jest - lulkiem, czarną jagodą (chodziło ci chyba raczej o Wilczą Jagodę, która też nie jest Ayahuascą) bądź atropiną, solaniną czy maścią czarownic,
Nie jest - Muchomorem, muskaryną ani kwasem ibotenowym,
Nie jest - "Magicznym grzybkiem" ani psylocybiną,
Nie jest - Amazońską żabą, jej jadem i nie jest bufoteniną,
Nie jest - Peyotlem, San Pedro, żadnym innym kaktusem ani Meskaliną,
Nie jest - gałką muszkatołową ani mirystycyną;

W celu hejtowania wyżej wymienionych sugeruję założenie oddzielnego wątku.

Wrzucanie wszystkich specyfików etnobotanicznych do jednego wora z napisem "zło" jest jak zdanie "wszyscy polacy to alkoholicy" - rażąco zbyt dużym uogólnieniem.

Ayahuasca Jest:

Mieszaniną DMT (dimetylotryptamina) i iMAO (inhibitora monoaminooksydazy)

Tradycyjnie składa się z ekstraktów: Banisteriopsis Caapii, Psychotria Viridis, Diplopterys Cabrerana, Virola;
Nietradycyjnie może zawierać:
Rutę stepową (paganum harmala)
Różne gatunki mimozy/akacji.

Główne składniki aktywne to:
- DMT
Oraz
- Harmalina
- Harmina
- Harmana
- Harmalol
- Tetrahydroharmina
- Vasicina
- Vasicinon

Jak już chcecie hejtować to proszę konstruktywnie i na temat.
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: czwartek, 29 gru 2016, 17:53
Argon

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 6 lip 2017, 21:17
 
   
0
Co to za nowomowa "hejt"?

Na forum masz prawo wypowiedziec sie o swoich doswiadczeniach w jakims temacie, ktos tez ma prawo odpowiedziec w tym samym temacie ze swoimi doswiadczeniami.

Ksiazki jaka czytalem prawie 20 lat temu nie pamietam tutulu, musilabym w PL do biblioteki sie przejsc poszukac, ale tez sie fascynowalem rozwojem duchowym, przyspieszeniem tego, ale jak poczytalem fachowe ksiazki to zrezygnowalem. Tam pisalo, jak obumieraja komorki w mozgu, od alkoholu po pare tysiecy, od marihuany juz po 20 tysiecy, a najgorzej jak od butanu, rozpuszczalnikow, klejow, bo juz po milionie komorek w mozgu moze umrzec. To moze byc zbyt niebezpieczne od pokatnych szamanow.
Jedna moja ciotka zafascynowala sie akupunktura w latach 90tych, chodzila do jakiegos Chinczyka nakluawac sie, potem wyszlo ze on jest z zawodu slusarzem i tyle o akupunkturze wie co wyczytal z jakichs ksiazek. Tak wygladaja te rozne obecne szamanstwa przywozone z egzotyki. Taki Perwuiwanczyk jak przywiezie butelke ayahuasca do Polski to ma pare tys pln, pokrywa koszty biletu lotniczego
To, ze ayahuasca nie jest zadna z tych rzeczy jakie wymieniles, nie oznacza ze jest to srodek super bezpieczny, bo jednak przypadki smierci sie zdarzaja i jest stosunkowo latwo poszukac w internecie artykulow jak to turysci w Peru u rzekomo zawodowych curandelo poumierali od tego specyfiku. Na razie jest drogi w Polsce, ale juz w Holandi moza dostac to za 20-30 euro. Cala otoczka szamanstwa z tego zostala zdjeta a nalozona pseudo ale zostyaje gosc z piorami we wlosach, jakies kadzidelka, i wyglada ze wszystko jest OK.
Definicji narkotyku nie ma, ale jak to ze starogreckiego nazwane, "to co oszalamia" a w tym WHO zaklasyfikowalo ayahuasca posrod takich substancji jak peyotl, psylocybina i wielu innych. To sa psychodeliki co zmieniaja stan swiadomosci a ayahuasca malo zbadana. Cos robi z mozgiem jak inne, a te inne lepiej zbadane nie wypadaja najlepiej dla ludzkiego zdrowia. Trzeba zachowac ostroznosc, ale jak znam zycie to poki ten specyfik jest drogi w Polsce to zatruc smiertelnych nie bedzie, za to jak stanieje, to zaczniemy slyszec o przypadkach smiertelnych bo dzieciarnia zaczela przedawkowywac, skoro to tanie. Tak jak bylo z grzybkami, dopalaczami. Wszystko to fajne, naturalne to nie narkotyki, to dala nam natura, to starsze od ludzkosci. Sasiadna w Polsce ma syna, ledwie gimnazjaliste odratowali jak zazyl jakies dopalacze, ale skoro to naturalne, koledzy brali i im nic to tez wzial, ale ledwie przezyl. Iles lat temu jak grzybki zaczely byc w modzie, mlodszy brat jednej z kolezanek poszedl z kolegami za miasto sprobowac grzybkow, w koncu zobaczyli ze goni ich smok, zaczeli uciekac a ten wpadl pod samochod, na szczescie to bylo na zwirowej drodze i samochod nie jechal zbyt szybko, ogolnie sie mocno potlukl, ale gonil ich smok, po tych grzybkach. Takie doswiadczenie "duchowe". Innym w akademikach na 7 pietrze wyrastaja skrzydla i chca latac przez okno co sie co rusz zdarza.

The truth is out there
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: czwartek, 29 gru 2016, 22:41
Salomonder

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Czy ty w ogóle wiesz co to są endorfiny?
W jednym poscie piszesz, że endorfiny zabijają komórki nerwowe, a w następnym piszesz, że to alkohol i marihuana :facepalm:

I o smokach po grzybkach. Ręce opadają.

Wdychanie rozpuszczalników i klejów to nie szamanizm. Niby skąd by taki szaman wziął rozpuszczalnik w dzungli.

Przypadki śmierci pod wpływem Auahuaski się zdażają.
Śmierć zdaża się też podczas snu, prowadzenia pojazdu, zaksztuszenia, upadku itd. Generalnie Życie samo w sobie grozi śmiercią, i żeby się przed nią uchronić musiałbyś się nienarodzić.
Ryzykujesz życiem w każdej sekundzie, bo nigdy nie wiesz co się może stać.

Coś tam niby przeczytałeś tylko chyba z podstawami biochemii u ciebie niebardzo.
Z braku konkretnej wiedzy opowiadasz o ciotkach i sąsiadkach, akupunkturze i jakichś dzieciakach na dopalaczach.

Nic tu po mnie.
To mój ostatni post na tym forum. Znudziło mnie tłuczenie głową w mur ignorancji.

Dzięki za uwagę, i życzę wam wszystkim zdrowia i życiowego spełnienia.
I niech 2017 będzie dla was rokiem miłości i dobrobytu.
Re: Ayahuasca Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: czwartek, 29 gru 2016, 23:35
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 22 wrz 2017, 22:29
 
   
0
Prosiłbym o brak ataków personalnych.
Bądźmy Panowie kulturalni, po co się kłócić?.

Pozdrawiam i też życzę najlepszego w 2017.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Strona 1 z 1 [ Posty: 19 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Inne Fenomeny

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.1 | 20.08.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
[ Time : 1.473s | 36 Queries | GZIP : Off ]