Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
e026aa9803f52a67fbb5721f1a8eb59b
e026aa9803f52a67fbb5721f1a8eb59b
Strona 1 z 3 [ Posty: 89 ]

*1 2 3 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 4 sie 2013, 13:54
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
sobota, 20 paź 2018, 21:19
 
   
0
Pamiętacie zdjęcie kobiety z filmu Chaplina pt. Cyrk (1928r), która trzyma przy uchu urządzenie przypominające dzisiejszy telefon komórkowy? To zdjęcie pojawiło się prawdopodobnie we wszystkich ważniejszych mediach na świecie i wzbudziło prawdziwe zainteresowanie i zaskoczenie. Z wszystkich możliwych teorii pojawiła się i taka, że mamy do czynienia z podróżnikiem w czasie.

Obrazek

Ale nie tak szybko.
Prawdopodobnie to tylko aparat słuchowy skonstruowany w 1924 roku przez Siemensa, który opatentował kompaktowe, kieszonkowe ,mikrofonowe urządzenie znacznie podnoszące poziom głośności aparatów słuchowych. To urządzenie odegrało ważną rolę w technologii słuchowej w tamtym czasie.

Obrazek

Jest jeszcze jedno zdjęcie i film z 1938 r, które narobiły sporo zamieszania.
http://youtu.be/Vwy6gSs-ljA

Obrazek

Film przedstawia wychodzące z fabryki młode kobiety, z których jedna trzyma w ręku telefon. Według „The Daily Mail: Użytkownik YouTube zgłosił zastrzeżenia, że ​​kobieta na tym filmie jest jego prababcią (Gertrude Jones). Kobieta naprawdę trzyma w ręku komórkę - ale to przedwojenny prototyp opracowany przez firmę komunikacyjną w Leominster z Massachusetts. Według użytkownika Youtube o pseudonimie Planetcheck, Dupont [właściciel fabryki z tego wideo] miał punkt łączności telefonicznej w fabryce. Eksperymentowali z telefonami bezprzewodowymi. Gertruda i pięć innych osób otrzymały telefony do testowania przez tydzień. Na filmie rozmawiała z jednym z naukowców, który posiadał inny telefon bezprzewodowy. Dlaczego wtedy nie wdrożono tego produktu do powszechnego użytkowania ?
----------------------------------

Trzecim przykładem historii „podróżnika w czasie” z telefonem jest ten przypadek.

Obrazek

To przedruk znalezionego w archiwum artykułu przedstawiającego wypadek samochodowy z 1918 roku. Artykuł „Tajemniczy mężczyzna znaleziony martwy w tubie” pojawił się 26 stycznia 1918 r w New York Police Courier. Ponieważ jest bardzo mało danych na ten temat, to zagadka nie do rozwiązania.

------------------------------------
Innym ciekawym wydarzeniem, było odkrycie dokonane przez chińskich archeologów. Pierwsze informacje pojawiły się w chińskiej gazecie, potem zostały powielone w niektórych mediach na całym świecie.

Obrazek

Warto przyjrzeć się temu nieco bliżej. Archeolodzy w Chinach odkryli 11.12.08 r. w południowych Chinach 400-letni nienaruszony grób dynastii Ming w Shangsi. "Kiedy próbowaliśmy usunąć glebę owiniętą wokół trumny, nagle kawałek skały spadł i uderzył w ziemię z metalicznym dźwiękiem" powiedział Jiang Yanyu, były kurator Guangxi Muzeum. "Po usunięciu ziemi i zbadaniu go dalej, byliśmy w szoku, widząc, że to zegarek dodał". Dynastia Ming - lub Imperium Wielkiego Ming - to dynastia rządząca w Chinach 1368-1644.

Obrazek

Czas został zatrzymany na 11:06. Problem w tym, że w zapieczętowanym 400 – letnim grobie leżał 100 – letni zegarek pochodzący z państwa utworzonego w XX wieku, ponieważ na wewnętrzne stronie zegarka wygrawerowane jest słowo „Swiss”, czyli „Szwajcaria” lub szwajcarski.
Prace archeologiczne na stanowisku zawieszono i powołano ekspertów z Beijing, aby pomogli rozwiązać tę tajemnicę rodem ze świata science-fiction. Pierwsze zegarki szwajcarskie pojawiły się w połowie XVI wieku i miały duże rozmiary. Odkryty zegarek przypomina model produkowany w roku 1911. Choć zegarek odkryto pod koniec 2008 r. do dzisiaj nie opublikowano informacji, do jakich wniosków doszli chińscy eksperci. Sprawa zegarka ucichła.

------------------------

Zadziwiająca historia zdarzyła się w Szwecji.
30 sierpnia 2006 roku, kiedy Håkan Nordkvist wrócił do domu, zauważył, że jego kuchnia zalana była wodą w wyniku pęknięcia rury pod zlewozmywakiem.
Zebrał kilka narzędzi, schylił się pod zlew. "Musiałem się czołgać w szafie, i jak to zrobiłem, odkryłem, że po prostu przesuwam się nadal do przodu.  Czołgałem się dalej i dalej w tej szafie. Na końcu tunelu ujrzałem światło i kiedy tam dotarłem, zdałem sobie sprawę, że jestem w przyszłości."
Nordkvist twierdził, że przeniósł się w przyszłość do roku 2042. Tam poznał samego siebie w wieku 72-lat, ten „starszy” miał taki sam tatuaż i wspólne osobiste doświadczenia.

Obrazek

Obrazek

Hakan prowadził kiedyś blog, którego archiwum jest tutaj.
http://web.archive.org/web/200612050813 ... rormig.nu/
http://web.archive.org/web/200612050813 ... rormig.nu/

Na blogu napisał; Podczołgałem się trochę i wyszedłem w innym świecie. Na początku myślałem, że wkradłem się na zewnątrz domu, do ogrodu, ale to nie było to. Nie było późno, letnie popołudnie. To był bardziej jak wiosenny dzień i nie byłem w moim ogrodzie, ale w parku przy małym jeziorze. Wstałem i rozejrzałem się. Po chwili zobaczyłem starszego mężczyznę idącego w moją stronę. On siedział na kocu z innymi ludźmi, młodymi i starymi, którzy mieli jakiś piknik.
Zaczęliśmy rozmawiać, a on powiedział, że mnie rozpoznał i nie spodziewał się zobaczyć siebie jako młodego człowieka. Ja nadal nic. Kiedy szok ustąpił, był w stanie udowodnić mi, że my dwaj byliśmy jedną i tą samą osobą. Hakan Nordkvist jako 36 i Hakan Nordkvist jako 72. I to, że byliśmy w jednym czasie - w tym samym roku 2042. Nie tak łatwo kupić, prawda?
Ale sprawdziłem wszystkie rodzaje dziwnych faktów, a on (lub ja ...) wiedział o mnie wszystko. Co myślałem w gimnazjum, gdzie schowałem pisma do Katarzyny i to, co było w meczu z Växjö Norra . Wiedział wszystko. Mieliśmy również dokładnie ten sam tatuaż. W tym samym miejscu. W końcu poczułem, że on (lub ja ...) mieliśmy rację. Rozmawialiśmy o tym i owym, ale obiecałem nie mówić zbyt wiele. Kiedy wróciłem do kuchni, myślałem oczywiście to musi być sen. Ale jak oglądałem film, który nagrałem z moim telefonem stwierdziłem, że spotkanie rzeczywiście miało miejsce.
I spotkaliśmy się w przyszłości.
Niech mnie diabli.


Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=qBUv4j3DINE


http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... BUv4j3DINE
http://www.youtube.com/watch?v=qBUv4j3DINE#at=120
http://youtu.be/JY-5qTSErf0

Håkan był na tyle przytomny, że sfilmował siebie i „siebie” telefonem komórkowym. Historia wydarzyła się 30 sierpnia, a już w listopadzie pojawił się film dokumentalny na jego temat w szwedzkiej telewizji. Firma AMF sponsorowała ten film, by wykorzystać jego historie w kampanii reklamowej dla funduszy emerytalnych. Hakan stał się szybko osobą rozpoznawalną, co go przerosło. Zamknął swój blog i w tej chwili jest właściwie nieuchwytny.
Mam nadzieję, że podany adres mailowy jest aktualny. Jeśli chciałby ktoś z was po szwedzku lub angielsku z nim porozmawiać podaję adres mailowy; hakan.nordkvist@hotmail.com

Jeśli to prawda....?

---------------------------
Dr Raul Rios Centeno, lekarz i badacz zjawisk paranormalnych, opowiadał autorowi Scott Corrales historię opowiedzianą mu przez jednego z jego pacjentów, 30-letnią kobietę, która przyszła do niego z poważnym przypadkiem hemiplegii - całkowitego paraliżu jednej strony ciała.

"Byłam na campingu w pobliżu Markahuasi," powiedziała. Markahuasi to słynny kamienny las położony około 35 km na wschód od Limy w Peru. "Poszłam go zwiedzać późno w nocy z przyjaciółmi. Co dziwne, usłyszeliśmy muzykę i zauważyłam małą latarką chatę. Udało mi się zobaczyć ludzi tańczących w środku, ale kiedy zbliżyłam się poczułam zimno, nie zwróciłam na to uwagi i wsadziłam głowę, by lepiej się temu przyjrzeć . Wtedy zobaczyłam mieszkańców ubranych z XVII wieku. Próbowałam wejść do środka, ale jedna z moich koleżanek wyciągnęła mnie na zewnątrz." To właśnie w tym momencie połowa ciała kobiety została sparaliżowana. Czy połowa jej ciała została złapana w jakiś wir lub czasową bramę innego wymiaru? Dr Centeno poinformował, że "EEG był w stanie wykazać, że lewa półkula mózgu nie wykazuje oznak normalnego funkcjonowania, jak również nieprawidłową ilość fal elektrycznych."



http://www.geekosystem.com/hearing-aid- ... -traveler/
http://www.techeblog.com/index.php/tech ... ral-online
http://t-incognita.blogspot.com/2010/11 ... inued.html
http://starvard.com/time-traveler-video ... ry-solved/
http://www.riseearth.com/2012/09/10-peo ... -real.html
http://www.trutv.com/conspiracy/paranor ... y.all.html
http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/ ... years.html
http://www.fhs.ch/en/history.php
http://esotericvoyage.com/blog/archeolo ... a-baffled/
http://coolinterestingstuff.com/time-tr ... n-50s-film
http://paranormal.about.com/od/timeandd ... velers.htm

-----------------------------------
Czy to żart?

Obrazek
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 4 sie 2013, 18:00
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
Cytuj:
Håkan był na tyle przytomny, że sfilmował siebie i „siebie” telefonem komórkowym.


Szkoda, ze nie sfilmowal otoczenia tego miejsca w przyszlosci. Jakies niezwykle pojazdy uwiecznione na nagraniu ktorych jeszcze nie mamy bylyby swietnym dowodem na prawdziwosc historii.
Zastanawiaja mnie 2 rzeczy w tej historii - jak on sie tam czolgal pod zlewem, jak na nagraniu widac, ze po otwarciu szafki sa rury pod zlewem i biala sciana, wiec tamtego dnia co tam bylo? Nie bylo tylnej scianki tylko czarny otwor czy jak?
Druga sprawa to czy tatuaze sa wyrazne po 40 latach od ich zrobienia?

The truth is out there
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 4 sie 2013, 18:02
Enoh
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Czy można odpowiedzieć na pytanie, czy kiedykolwiek człowiek stworzy maszynę lub wynajdzie sposób na podróż w czasie? Można by było, niemal ze 100% pewnością odpowiedzieć, że NIE. A dlaczego? Bo, czy ludzie z przyszłości, nie chcieliby oszczędzić sobie cierpień w przeszłości? Czy nie chcieliby powstrzymać Hitlera, uratować Czarnobyl? Czy nie chcieliby uratować jak najwięcej ludzi z wież WTC? Ostrzec przed tsunami w 2004?
Chociaż z drugiej strony, można domniemywać czy przypadkiem nie była nam pisana
jakaś większa katastrofa, która miałaby wpływ na ludność na całej ziemi - tylko ludzie z przyszłości dzięki wynalezionej technologii podróży w czasie, uratowali nas i siebie. Chociaż z kolejnej strony, czy jeżeli dotknął nas jakiś kataklizm to czy technologia poszła by w odpowiednim kierunku - w kierunku, który by umożliwiał wynalezienie wehikułu czasu. Osobiście chciałbym wierzyć, że podróże w czasie są możliwe, ale rozum mówi mi, że podróże te są najeżone zbyt wieloma paradoksami, by mogły być możliwe. A poza tym, to my ludzie, jednak jesteśmy za mało mądrzy i inteligentni, żeby sobie pozwolić na podróże w czasie.

Trust no one...
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 4 sie 2013, 20:58
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Oczywiście że w jakimś stopniu podróże w czasie są możliwe, zaświadczy o tym cała masa nautilian. Prorocze sny, jasnowidzenie, prokognicja, retrokognnicja jest niczym innym jak taką podróżą, niestety tylko duchową. Jeżeli jednak na pewno duch, czy umysł potrafi dokonać takiej podróży, to i ciała bym nie wykluczył w jakiś specyficznych warunkach.
Co do zdjęć to jak sobie przypomnę jak do nas wchodziły komórki i jakie to były wielkie cegły, a przed drugą wojną to by do takich aparatów musieli chyba akumulatory nosić. Jest jakaś taka dziwna tendencja że jak ktoś na starym zdjęciu rękę trzyma przy uchu to od razu się wydaje że komórkę trzyma. A jeśli ma jakąś nowoczesną taki podróżnik w "czasie" to jak by miał rozmawiać gdy sieć nie istnieje. Teraz przy naszej marnej technologi to słuchawki w uszach się ma, a nie cegły nosi. Kolejna rzecz, wcześniej była kobieta z komórką i najdziwniejsze że nikogo to nie dziwiło i nie zainteresowało na tych zdjęciach, że ktoś gada przez jakiś cud techniki który jeszcze nie istniał.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 4 sie 2013, 22:03
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
Mnie tez to zastanawia. Ktos przed 2 wojna sw. posiada do testow telefon komorkowy takich rozmiarow jak obecnie. W latach 40stych byly juz proby z telefonia komorkowa, pojazdy wojskowe miewaly radiotelefony, ale wszystko wazylo kilkadziesiat kg, bo nie bylo polprzewodnikow, tylko na lampach elektronowych, a te musialy byc zasilane z duzych akumulatorow. Taki model telefonu do trzymania w dloni to powstal dopiero w latach 70tych, cegla wagi prawie kilograma. Skad by tam ktos w latach 30stych wyprodukowal taki telefon, jak pierwszy tranzystor wyprodukowano dopiero w 1947? Wtedy mozna bylo minimalizowac elektronike i wyprzec duze lampy. Radiostacje uzywane w wojsku i partyzantce mialy rozmiary sporych plecakow, takie male radiostacje, mieszczace sie w dloni, powstaly dopiero z rozwojem polprzewodnikow. Tak to wygladalo w 1940:
Obrazek

Wiec skad telefon komorkowy takich malych rozmiarow przed wojna, niby do testow?

The truth is out there
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: poniedziałek, 5 sie 2013, 11:22
Archeozoolog
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 28 wrz 2018, 18:58
 
   
0
Odnośnie zegarka i grobowca - nie wiecie jakie rzeczy potrafią przenosić miedzy warstwami krety oraz nornice...i niestety zaburzają tym samym regularność i stratygrafię warstw ziemi, a potem mamy tego typu "wynalazki" rodem z s-f. Parę razy na wykopaliskach, gdzie brałam udział, zdarzyło się, ze znaleziono np guzik plastikowy lub plastikową figurkę z kinder niespodzianki w warstwie XVI wiecznej...

A odnośnie szweda - wszystko ładne i piękne, ale skąd wiadomo czy:

a) ten facet z tatuażem to nie jego dziadek, wujek, albo ojciec?

b) mówi, że wrócił do kuchni - jak wrócił? Nic nie opowiada o tym jak znalazł wyjście z "przyszłości" ?

c) możliwe, że uderzył się o te rury mocno w głowę, stracił przytomność i to mu się : przywidziało, przyśniło?
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: wtorek, 6 sie 2013, 13:35
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
sobota, 20 paź 2018, 21:19
 
   
0
Właściwie to jest jedna dobra metoda, by tą historię sprawdzić. Zbadać twarz młodego i starszego Håkana pod względem biometrycznym. Taką metodę stosuje policja. Macie takie możliwości ?
Porównanie twarzy.
http://www.multimedia.edu.pl/miepu/proj ... twarzy.pdf

------------------
Pisząc ten tekst zastanowiło mnie jedno. Jeśli USA już wtedy dysponowało taką technologią (telefon), to czego jeszcze możemy się spodziewać?

------------------
Czytam NŚ od kilkunastu lat, a zwłaszcza rubrykę z listami od czytelników. Pamiętam dwa listy od osób, które cofnęły się w czasie i próbowały to opisać.
Mężczyzna wyjechał do Berlina na wycieczkę, stał przed Reichstagiem wśród tłumu ludzi, kiedy nagle czas jakby zamarł, powietrze zadrgało i raptem zobaczył ludzi ubranych z czasów II wojny światowej. Widział ludzi, samochody z innej epoki. Trwało to krotko.
Pytanie, czy rzeczywiście się cofnął, czy miał np. przebłysk w poprzedniego wcielenia, może jeszcze coś innego.

-----------------------
Zwolennicy teorii, że wszechświat to hologram twierdzą, że takie przypadki to błąd w oprogramowaniu. Ma to sens... ?
Wiem jedno, że nie ma rzeczy niemożliwych :D
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: wtorek, 6 sie 2013, 15:36
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
aleksandra137 napisał(a):
------------------
Pisząc ten tekst zastanowiło mnie jedno. Jeśli USA już wtedy dysponowało taką technologią (telefon), to czego jeszcze możemy się spodziewać?


A co w tym dziwnego ze dysponowali technologia telefoniczna? Niewiele sie to roznilo od cywilnej technologii w tamtym czasie. Telefony po kablu istnialy juz od 60 lat, radio dzialo jakies 20 lat, jakie tako dzialajace automatycznie centrale telefoniczne, tez juz byly, trzeba bylo to sprzegnac. Problemem bylo zasilanie i przenoszenie takiego sprzetu. Sprzegniecie radiostacji z liniami telefonicznymi nie bylo jakims tam problemem, takie cos juz miewali w tym czasie Niemcy, samochody i wagony wojskowe, z radiostacjami przez ktore mozna bylo polaczyc sie z liniami telefonii naziemnej. Nawet samochod i pociag Stalina mialy takie radiostacje. Problemem sa wymiary, zasilanie i waga. Lampy elektronowe wymagaja duzo pradu, i akumulatory musialy byc dosc duze, wiec i wazyly. Stad na tym zdjeciu taki wojskowy radiotelefon w formie plecaka. Wykorzystywano to w czasie 2 wojny swiatowej. Dopiero po 1947 wraz z wynalazkiem polprzewodnikowego tranzystora mozna bylo zmniejszyc pobor mocy, wymiary, a tym samym akumulatory. Zdjecie pierwszego telefonu komorkowego i jego tworcy wyglada tak:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:2007C ... Cooper.jpg

No to mozemy porownac wymiary tego, zdjecie z lat 70tych, o ile ta komorka jest wieksza od tej co trzymaja na zdjeciach ludzie z lat 30stych. Jezeli tamci ludzie mieli juz jakies telefony komorkowe to kto by je zrobil jak to sie tam mowi ze do testow? I z czego zrobil jak nie bylo jeszcze polprzewodnikow, a nawet jakby byly, to by armia uzyla ich w czasie 2 wojny sw. a nie uzyla, tylko lampowych radiostacji, ciezkich, nieporecznych, ktore zajmowaly kilku zolnierzy.
Raczej to byly jakies inne przedmioty, ktore ci ludzie trzymali w rekach.

Historia Szweda jest pelna luk. Oto czlowiek schyla sie pod zlew i widzi tam czarny tunel zamiast zwyczajowej bialej scianki w tym miejscu. Czyzby nie pomyslal jak to moze byc i co tam dalej, przeciez tam jest sciana a za nia albo inny pokoj, albo ma wyjsc na zewnatrz? Wiec by chyba zaswiecil latarka, wlozyl jakis dlugi kij to sprawdzic, i chyba by pomyslal ze cos tu nie tak, bo scina jest cienka, to powinien wyjsc na zewnatrz albo do innego pokoju. Jednak sie tam wczolgal, bez asekuracji, wyszedl w jakims parku, a potem jak wrocil? Zastal jakis otwor w ziemi czy czyms innym, wczolgal sie i wyszedl we wlasnej kuchni? Szkoda ze tego nie wyjasnil, i co tam w przyszlosci jeszcze widzial, moze jakies niezwykle przedmioty jakich jeszcze nie mamy, gdyby nagral, to wtedy niesamowity dowod, ze podroze w czasie sa mozliwe.

Ja mysle, ze ludzie mogli sie znalezc w jakims wszechswiecie rownoleglym gdzie wydarzenia sa opoznione w stosunku do nas, albo dzieja sie lekko inaczej niz u nas, a nawet wyprzedzaja. Sprawy jakie opisala aleksandra, co wyczytala w NS. Mi sie przypominalo, ze czytalem list jakiejs czytelniczki, ktora spedzala wakacje na wsi, jak jechala rowerem po lesie, zgubila sie i trafila do wioski gdzie byl niedawno pozar, widac spalenizny i poparzenia u ludzi. Mieszkancy chcieli zeby ona odjechala, pokazali jak wrocic, byli nieuprzejmi. Odjechala, wrocila do domu gdzie mieszkala na wakacjach, tam powiedziala, ze sie zgubila w lesie, ale ze w spalonej wiosce jej pokazali droge chociaz byli nieuprzejmi, i ludzie powiedzieli ze faktycznie tam byla kiedys wioska, ale juz dawno i cala sie spalila, ci co ocaleli nie odbudowali jej tylko wyniesli sie gdzies indziej. Ona tam wrocila, ledwie znalazla pod roslinnoscia slady jakichs zabudowan.
Sam znalem kiedys mezczyzne, ktory podobnej rzeczy doswiadczyl, jeszcze za komuny, a on byl w ORMO i PZPR, przykladny ateista, wysmiewajacy sie z religii, zabobonow i niezwyklych rzeczy. Kiedys jechal rowerem przez las, cos mu sie zepsulo ze musial ten rower pchac, trafil do jakichs domow, staroswieckich, ludzi ubranych po staroswiecku, ktorzy nie znali roweru, ani nie mieli narzedzi do roweru, i nie chcieli mu w niczym pomoc. Obrazil sie na nich bo musial jeszcze pare km rower pchac. Potem nie mogl dojsc gdzie to byly owe zacofane domy, szukal po lasach, pytal ludzi, az mu jacys starzy powiedzieli, ze tam mniej wiecej w miejscu gdzie on te domy i ludzi widzial, kiedys, kiedys byly slady jakichs domow, jakas mala osada byla ale ludzie wymarli, czy sie spalili w pozarze i juz nie odbudowali sie. Raczej tego sobie nie wymyslil, bo nic mu sie nie zmienilo, dalej wysmiewal sie z ludzi ktorzy jakies duchy widzieli czy niewyjasnione zjawiska, ale nie umial wyjasnic co mu sie wtedy przytrafilo, upieral sie "ze takich rzeczy nie ma". Ciezko nie wierzyc takiemu czlowiekowi, ktory sam doswiadczyl niezwyklej rzeczy, a sam w to nie wierzy i wysmiewa innych jak tego doswiadczyli, no bo po co by to robil?
Jak to wyjasnic?

The truth is out there
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: środa, 7 sie 2013, 12:11
Luna
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
środa, 27 cze 2018, 21:57
 
   
0
Czytałam opinie badaczy na temat podróży w czasie na jednej stronie.
"Czy kiedyś ludzie będą mogli odwiedzać dawne epoki lub wybierać się w przyszłość?
Każdy z uczonych ma na ten temat inne zdanie. Rosyjski fizyk Igor Nowikow na przykład uważa, że podróże w czasie są całkiem możliwe. Ba zwraca on nawet uwagę, że takie cuda miały już miejsce. W książce „Rzeka czasu” dowodzi, że załoga stacji kosmicznej „Mir” po pobycie na orbicie okołoziemskiej przesunęła się w przyszłość o 0,12 sekundy! Gdyby pozostała tam nie przez 8 miesięcy, a powiedzmy 10 lat, ta różnica byłaby już wyczuwalna. Wtóruje mu amerykański matematyk Frank Tipler. Według jego obliczeń, aby przenieść się w czasie, trzeba stworzyć bryłę, która obracałaby się z ogromną prędkością i dysponowała potężną siłą grawitacji. Tak wielką, by czas – zakrzywiając się wokół niej – stworzył pętlę, w której można podróżować w dowolnym kierunku.

Uczony podkreśla, że bryła ta powinna być walcem o szerokości podstawy 10 kilometrów i długości 100 kilometrów. Można go wykonać z materii gwiazd neutronowych, która jest niezwykle ciężka. W każdym razie powinien on się poruszać z prędkością dwóch obrotów na milisekundę. Wprawdzie nadanie mu takiej prędkości może być na razie pewnym problemem, ale i na to – jak twierdzi Tipler – kiedyś w końcu znajdzie się sposób. A jeśli się nie znajdzie? – pytają sceptycy. No cóż, wtedy trzeba będzie wykorzystać tachiony, czyli cząsteczki poruszające się szybciej niż światło. Na razie ich istnienie potwierdzono tylko teoretycznie, ale być może już niedługo uda się je zobaczyć. Mają na to nadzieję twórcy akceleratora zbudowanego w centrum badań jądrowych pod Genewą."


Co ciekawe naukowcy zastanawiają się dlaczego nikt z przyszłości nas nie odwiedza?

"Jeden z Rosyjskich uczonych uważa że przyszłości po prostu nie ma!

Wnioski, do których doszedł Nowikow, dają nadzieję, że podróże w czasie są jednak możliwe. Ale niestety, rosyjski uczony ma też dla nas przykrą wiadomość. Znalazł bowiem odpowiedź na pytanie, czemu – skoro istnieje praktyczna możliwość przenoszenia się w czasie – jeszcze nikt z naszych dalekich potomków nas nie odwiedził. Jego zdaniem może tak być dlatego, że przyszłość nie istnieje!

Nowikow przypuszcza, że w czasach, które kiedyś nastąpią, doszło do totalnej zagłady cywilizacji. I najzwyczajniej albo nie ma nas kto odwiedzać, albo ci którzy są teraz w dalekiej przyszłości, zaczynają naukę od zera."


Cały artykuł:http://www.wrozka.com.pl/archiwum/2008/05/5107-podroze-w-czasie
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: środa, 7 sie 2013, 21:10
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cholera wie, co ta niewiasta trzyma w dłoni, ale prototyp telefonu komórkowego z lat trzydziestych XX wieku jest niemożliwy. Założenia teoretyczne można było sobie opracować, ale do realizacji droga daleka. Tranzystorów nie było, więc pozostają tylko lampy elektronowe (duże) wymagające solidnego zasilania (plecak z akumulatorem). Od biedy można założyć, że to mógł być jakiś pradziadek pagera, działający w niedalekim od nadajnika obszarze.
Firma DuPont Company w Leominster już chyba nie istnieje, ale zawsze można zagadać mejlowo z lokalnym muzeum, lokalną biblioteką et cetera.

http://www.hagley.org/2013/05/back-to-t ... ith-dupont

Pozdrawiam pogodnie
Wędrowiec
Ps. Niewiasta na zdjęciu może mieć w dłoni cokolwiek - piórnik, kosmetyczkę, puderniczkę. Coś, czym się bawi niezobowiązująco. Ze zdjęcia absolutnie nie wynika jednoznacznie, że ona przez "to coś" rozmawia.
Pps. A podróże w czasie... Cóż, między bajki włożyć. Zbyt wiele argumentów świadczy o niemożliwości takich zabaw. Nawet te ściśle teoretyczne rozważania są mocno naciągane i nie uwzględniają masy paradoksów, które są implikacją realnego "podróżowania w czasie". No way. Zdecydowanie.

Sorrow is better than joy.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: środa, 7 sie 2013, 21:39
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 10 wrz 2018, 20:29
 
   
0
Z tego co czytałem, kobieta z tego filmu prawdopodobnie trzymała przy uchu wzmacniacz do aparatu słuchowego. W latach 20 były takie urządzenia, działały na akumulatorek i były rozmiarów komórki z lat 90., jeśli chciało się coś usłyszeć, trzeba było trzymać je przy uchu.

Zresztą - pomyślmy logicznie. Trzymała przy uchu telefon komórkowy - i gdzie ona chciała zadzwonić w latach 20. przy braku stacji bazowych? Już prędzej powinna go mieć wyciągniętego w dłoni przed siebie, aby strzelić fotkę Chaplinowi.

Bywa i tak...
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: środa, 7 sie 2013, 22:36
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Exactly.
Może to być aparat słuchowy testowany przez DuPont. Rzecz w sumie - jak już wspominałem - do sprawdzenia.
Ale równie dobrze może to być puderniczka/cokolwiek. Z telefonią komórkową w latach dwudziestych, trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku nie eksperymentowano. Istniały założenia teoretyczne, ale ówczesna technologia nie pozwalała nawet na laboratoryjne testy.
Gdyby DuPont Company opracowała coś istotnie działającego, to Pentagon dałby każdą możliwą i niemożliwą kasę na rozwinięcie tego projektu dla potrzeb wojska.
Przed epoką tranzystorów rozwijanie miniaturowego sprzętu do połączeń głosowych pozostawało w sferze marzeń nawiedzonych naukowców.

Swoją drogą - ciekaw jestem, jak wyglądały te pierwsze aparaty słuchowe, jak były skonstruowane, jakimi bateriami/akumulatorami zasilane.
O! Właśnie znalazłem w miarę solidną historię tych urządzeń:
http://www.slyszymy.pl/dla_mediow/historia_aparatow.pdf

Serdeczności
Wędrowiec

Sorrow is better than joy.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 8 sie 2013, 07:03
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
środa, 1 sie 2018, 14:25
 
   
0
Jednego nie bierzecie pod uwagę: To co nas otacza jest materialne . Ale czy na pewno? Poznajemy otoczenie poprzez swoje zmysły. Mam zmysł dotyku. Dotykam palcami stołu i mój zmysł mówi : to jest twarde. A gdyby powiedział :to jest miękkie. To czy moje palce weszłyby w blat stołu? A zmysły to jakaś informacja. I może jesteśmy jakimś procesorem w jakimś superkomputerze. Lub ten superkomputer "podaje" nam informację która jest naszą świadomością? A maszyna jak to maszyna. Może mieć jakieś "przebicia" i pojawiają się informacje które interpretujemy jako podróże w czasie. Inaczej "jakaś maszyna' tworzy obraz rzeczywistośći jak film w kinie. I to wszystko jest złudzeniem naszych zmysłów. A my traktujemy to jako prawdę - nasze życie. Może tak być? Może. Ale czy tak jest?
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 8 sie 2013, 10:18
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
Podroznik w czasie przybywajacy z przyszlosci zwracalby na siebie uwage, swoim odmiennym ubiorem i uzywaniem przedmiotow jakich jeszcze w tym czasie nie bylo. Pamietam lata 90te kiedy pojawialy sie telefony komorkowe, ludzie uzywajacy ich na ulicy zwracali na siebie uwage. Tak samo uzywajacy zestawow sluchawkowych, "gadajacy sami do siebie".

The truth is out there
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 8 sie 2013, 21:07
Enoh
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Argon napisał(a):
Podroznik w czasie przybywajacy z przyszlosci zwracalby na siebie uwage, swoim odmiennym ubiorem i uzywaniem przedmiotow jakich jeszcze w tym czasie nie bylo.".


Bez przesady. A jak Ty byś miał możliwość podróżowania w czasie, to np. do czasu średniowiecza cofnąłbyś się w dresie i klapkach Kubota? Z miejsca spaliliby Cię na stosie. Dlatego ewentualny podróżnik ubrałby się w stroje jakie nosiło się w epoce do której zmierza. W naszych czasach ktoś lub odpowiednie służby pewnie zajęły by się taki delikwentem, który by ewidentnie odstawał ubiorem czy przedmiotami, którymi by się posługiwał.

Trust no one...
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 8 sie 2013, 21:23
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Jak wyżej. Dlatego logika nakazuje uznać te zdjęcia, na których "ktoś tam jest inaczej odziany, ma telefon komórkowy et cetera" za naciąganie i zwyczajną kaczkę dziennikarską.

Tiaaa... Cofam się do roku 1920, na przykład, ubrany w t-shirt z logo Apple, w prawej łapie trzymam iPad, w lewej iPhone, na uszach mam słuchawki podpięte do iPod.

Brzytwa Ockhama, ludziska, ta piękna brzytwa.

Pozdrawiam serdecznie
Wędrowiec

Sorrow is better than joy.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 8 sie 2013, 21:26
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Czas wycina nam numery, potrafi meandrować, powracać, zawracać et cetera. Ale jeżeli już - to wgląda tak: http://portalliteracki.pl/artykul,3944.html

Serdeczności
Wędrowiec

Sorrow is better than joy.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 9 sie 2013, 06:52
oskar

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
jeśli czas jest powiązany z siłą grawitacji, to raczej można nim manipulować. Tylko podróż w czasie może tworzyć takie zawirowania historyczno/przyszłościowe, że nie wydaje się by było to robione. Co prawda i tak byśmy nie wiedzieli o zmianach. Ale to jak zmiana poszczególnych kilku punktów w wykresie. Nawet jedna drobna zmiana może zmienić całkowicie rzeczywistośc.
Gdyby Hitlera zamiast podbrzusze trafili w głowę, na ziemi było by nas kilka miliardów więcej.A człowiek nigdy by nie stanął na powierzchni księżyca.

"Oskar, głupoty piszesz." Ja raczej trzymać się będę : Najpierw pomyśl, potem napisz, przeczytaj to co napisałeś i jeśli chcesz to wykasować, zrób to !.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 9 sie 2013, 09:58
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
W sprawie tego Szweda, który przeniósł się w przyszłość i tam spotkał samego siebie, w internecie jest napisane, ze później wystąpił w reklamie funduszu emerytalnego. Trochę to pachnie ukartowana reklama, najpierw sensacja, ze ktoś przeniósł się w przyszłość i tam spotkał się z samym sobą, już w wieku emerytalnym, sprawa nabrała rozgłosu, w tani sposób, potem reklama w funduszu emerytalnym. Jak się tam ktoś sam nie przyzna jak to było naprawdę, to ciężko udowodnić oszustwo.

The truth is out there
Ostatnio edytowano piątek, 9 sie 2013, 13:55 przez Archeozoolog, łącznie edytowano 1 raz
Powód: gramatyka+interpunkcja+polskie znaki+literówka
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 9 sie 2013, 17:10
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
sobota, 20 paź 2018, 21:19
 
   
0
Cytuj:
W sprawie tego Szweda, który przeniósł się w przyszłość i tam spotkał samego siebie, w internecie jest napisane, ze później wystąpił w reklamie funduszu emerytalnego. Trochę to pachnie ukartowana reklama, najpierw sensacja, ze ktoś przeniósł się w przyszłość i tam spotkał się z samym sobą, już w wieku emerytalnym, sprawa nabrała rozgłosu, w tani sposób, potem reklama w funduszu emerytalnym. Jak się tam ktoś sam nie przyzna jak to było naprawdę, to ciężko udowodnić oszustwo.


W tekście podany jest link do archiwum jego bloga. Jeśli zastosujecie automatyczne tłumaczenie, można przeczytać całą historię, także o firmie, która skontaktowała się z nim miesiąc później i chciała wykorzystać jego historię do swojej kampanii.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 9 sie 2013, 17:42
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
środa, 1 sie 2018, 14:25
 
   
0
Gdybyśmy uznali teorię o Matrixie to można przyjąć że jesteśmy postaciami filmu generowanego przez matrix i wtedy można by wytłumaczyć to jako anomalie scenografa niezbyt dokładnego tak jak podobno w filmie Krzyżacy któryś z aktorów miał zegarek na ręku itp. A gdybyśmy uznali Matrixa że to jest Bóg, no to wszystko proste. Lub inaczej Matrix = Bóg.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: sobota, 10 sie 2013, 02:14
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lis 2018, 13:36
 
   
0
ewah napisał(a):
Gdybyśmy uznali teorię o Matrixie to można przyjąć że jesteśmy postaciami filmu generowanego przez matrix i wtedy można by wytłumaczyć to jako anomalie scenografa niezbyt dokładnego tak jak podobno w filmie Krzyżacy któryś z aktorów miał zegarek na ręku itp. A gdybyśmy uznali Matrixa że to jest Bóg, no to wszystko proste. Lub inaczej Matrix = Bóg.


Obrazek

Btw, ewah, wiesz, że Słońce się właśnie przybiegunowuje?
W ciągu max. 3 miesięcy ma dojść do odwrócenia biegunów.
Informacja przekazana przez NASA. To jak ewah, czeka nas koniec świata?
Czy może Keanu Reeves nas uratuje? ;)

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: sobota, 10 sie 2013, 10:05
oskar

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
EwaH ,ale teoria matrixa to taki rodzaj zapchaj dziury współczesnej nauki. Jeśli rzeczywistość przerasta możliwości percepcji współczesnej fizyki, Nie ma nawet pomysłu na teorię powiązania faktu z teorią ,rzuca się termin Matrix i wszyscy kiwają głowa ze zrozumieniem i to ma usprawiedliwiać braki w wiedzy, czy pomyśle na wiedzę. Jednocześnie by nie zmieniać podręczników i głoszonych tez przyjmuje się jakieś dogmaty dla których nie ma dostatecznych podstaw empirycznych. Ot choćby budowa atomów i rozmieszczenie elektronów na powłokach. Przyjęto model Bohra bo był wygodny, ale nie do końca prawdziwy.
Zobacz ,że są doniesienia o płaskich jak tafla szkła latających trójkątach czy innych kształtach. I tu wygodnym jest stwierdzenie - a może żyjemy w Matrixie. Nie potrzeba wtedy nic wyjaśniać. Nie można podważyć wiarygodności świadka .Bo czasem pół wsi by trzeba było leczyć. Ale jest właśnie Matrix czy super gra SIM'S wersja xxx.

"Oskar, głupoty piszesz." Ja raczej trzymać się będę : Najpierw pomyśl, potem napisz, przeczytaj to co napisałeś i jeśli chcesz to wykasować, zrób to !.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: sobota, 10 sie 2013, 12:25
eMBe
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Podróże w czasie są jak najbardziej możliwe ale tylko w przyszłość.
Bardzo dużo argumentów przemawia za tym, że cofnąć w czasie się nie można, a najważniejszym z nich jest to.... że do tej pory nie ma u nas przybyszów z przyszłości.

Fajnie to wyjaśnił Stephen Hawking podczas doświadczenia w swoim programie "Wszechświat według Stephena Hawkinga" (swoją drogą naprawdę świetny program). Zorganizował przyjęcie urodzinowe,a zaproszenia na to przyjęcie wysłał dopiero po jego zakończeniu. Niestety na przyjęciu nikt się nie pojawił.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 11 sie 2013, 09:53
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
środa, 1 sie 2018, 14:25
 
   
0
Oskar masz rację. Ale gadki wierzących że wszystko stworzył Bóg i wiara w to jest tak samo prawdziwe jak to że istnieje Matrix. I tu i tu wszystko można wytłumaczyć "czyjąś" interwencją. A jak jest naprawdę? Wątpię czy to jest poznawalne.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 29 sie 2013, 19:12
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
sobota, 20 paź 2018, 21:19
 
   
0
Pojawił się jeszcze jeden ciekawy film 1937/38 "podróżnika z telefonem", nic nie wiem o pochodzeniu tego filmu.

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=YZM3ufb588k


http://www.youtube.com/watch?v=YZM3ufb588k

Babeczka ewidentnie rozmawia, więc nie jest to aparat słuchowy. Inni ludzie kompletnie nie zwracają na to uwagi.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 29 sie 2013, 19:16
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 10 wrz 2018, 20:29
 
   
0
Widać jedynie, że trzyma się za ucho. Zresztą - gdzie mogła dzwonić gdy nie było jeszcze sieci telekomunikacyjnej?

Bywa i tak...
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 29 sie 2013, 19:20
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Pusta ręka i nic nie mówi.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 30 sie 2013, 00:03
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 13 lis 2018, 13:36
 
   
0
ewah napisał(a):
Oskar masz rację. Ale gadki wierzących że wszystko stworzył Bóg i wiara w to jest tak samo prawdziwe jak to że istnieje Matrix. I tu i tu wszystko można wytłumaczyć "czyjąś" interwencją. A jak jest naprawdę? Wątpię czy to jest poznawalne.


Tyle tylko, że Matrix istnieje.
Mam go na półce. Stoi zakurzony.
A Boga nie ma.

// edit
Specjalnie dla Ciebie, odkurzyłem, jeszcze VHS:
Obrazek

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 24 paź 2013, 14:21
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
sobota, 20 paź 2018, 21:19
 
   
0
http://uk.news.yahoo.com/travelling-bac ... ml#4JlJ10Z

Podróż w czasie do przeszłości jest możliwa,tak twierdzi Colin Stuart, autor książki pt. Wielkie pytania w nauce”. "Podróżowanie w przeszłość jest trudna. Podróżowanie w czasie do przodu relatywnie jest łatwiejsze, większość naukowców się zgadza – by przenieść się w przyszłość, potrzebujesz po prostu akceleratora prędkości bliskiej do prędkości światła. Kiedy zbliżasz się do tej prędkości, czas zwalnia, ale tylko dla ciebie, zgodnie z teorią względności Einsteina. Można przenieść się tysiące lat w przyszłość. Podróżowanie do tyłu, choć jest o wiele, wiele trudniejsze – nadal jest możliwe."

"Co trzeba byłoby zrobić, to stworzyć tunel - można z niego korzystać, aby cofnąć się w czasie", mówi Stuart. "jest to bardzo trudne, potrzebna jest ogromna ilość energii. Jest pewna zasada w fizyce; można pożyczyć ogromne ilości energii - tak długo, jak szybko można ją zwracać - to się nazywa zasada nieoznaczoności Heisenberga" http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_nie ... no%C5%9Bci .

"Podroż do przeszłości, wystarczy podłączyć jeden koniec tunelu na statku kosmicznym, latać w pobliżu prędkości światła przez jakiś czas (czas zwalnia na statku), a następnie przejść przez tunel. Jeśli statek leciał przez 5 lat, tylko sześc miesięcy minęło by w tunelu - tak więc jeśli przeskoczy się do innej planety, potem wróci na ziemię, przybywasz 3 miesiące przed twoim wylotem (p.s. ...rozumiecie coś z tego?)

Stuart twierdzi, że ta metoda wymaga znacznie bardziej zaawansowanej technologii od tej, jaką obecnie mamy. "To nie jest czas, by to zrobić, ale gdzieś tam są miliony planet starszych od naszej, gdzie jest życie, gdzie być może podróżowanie w czasie jest możliwe." Jak dotąd, jedyne,co możemy przyspieszyć prawie do prędkości światła to cząstki takie jak protony w akceleratorach takich jak Wielki Zderzacz Hadronów.

Pisarz naukowy Carl Sagan raz zasugerował, że podróżujący w czasie mogą być wśród nas - ale "przebierają się", aby uniknąć zakłócania przeszłości.
Profesor Brian Cox sugeruje jednak, że idea stabilnego tunelu nie może być realistyczna. "W ogólnej teorii względności, w zasadzie można podróżować wstecz", powiedział w przemówieniu w tym roku. "Ma to związek z budową tzw. tuneli; skróty w przestrzeni i czasie. Ale większość fizyków w to wątpi. Fizyka, my jeszcze nie rozumiemy, dlaczego tunele nie są stabilne."


The Big Questions in Science, published by Andre Deutsch, is out in November.
Strona 1 z 3 [ Posty: 89 ]

*1 2 3 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Tematy zgłoszone przez Załogantów

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.815s | 43 Queries | GZIP : Off ]