Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
deb158bdd3a169cf1d52d5e88e52396b
deb158bdd3a169cf1d52d5e88e52396b
Strona 2 z 3 [ Posty: 89 ]

*< 1 2 3 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 24 paź 2013, 16:17
PabloElDiablo
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Aleksandro,
Cała ta teoria brzmi jak bełkot. Ot, wystarczy sobie rozpędzić się do prędkości światła i otworzyć tunel w statku kosmicznym.
Jakie to proste... Z rozpędzeniem statku mogą być trochę kłopoty, no ale samo otwarcie tunelu to już bajka. Ot, wystarczy go otworzyć. Szkoda że nie dopisano tam czym go otworzyć (kluczami...?), jak go otworzyć (czy będzie tam jakaś klamka do przekręcenia, czy raczej wstążka do przecięcia?) ani jak wysoki ów tunel będzie, o jego kolorze nie wspominając...

Tak, to są bzdury. Równie dobrze można stworzyć teorię o zamianie w złoto po rozpędzeniu do prędkości światła kawałka węgla zamoczonego w miodzie na przykład, który od tego tak się nagrzeje, że zamieni się w złoto w postaci gotowych obrączek ślubnych z dowolnym grawerunkiem...

I tak nikt niczego większego od pojedynczej cząstki jeszcze długo nie rozpędzi do takiej prędkości, więc nikt tego nie sprawdzi - czyli jest to prosty sposób by stać się sławnym fizykiem teoretykiem.

Jeśli się boisz, to już jesteś niewolnikiem.
A Twoja tolerancja nie jest wtedy współczuciem silnego, tylko strachem tchórza...
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 24 paź 2013, 16:42
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 wrz 2018, 15:53
 
   
0
O ile pamiętam na naszym pokładzie mamy też fizyka, może on to zrozumie i nam po ludzku wytłumaczy? :D
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 24 paź 2013, 22:55
gwiezdny gosc

reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Wedrowiec napisał(a):
Czas wycina nam numery, potrafi meandrować, powracać, zawracać et cetera. Ale jeżeli już - to wgląda tak: http://portalliteracki.pl/artykul,3944.html

Serdeczności
Wędrowiec

A może Ty jesteś z przyszłości i tak tutaj manipulujesz. Dlatego masz taki nick ,,Wedrowiec":)

Rozszyfrowałem Ciebie, dawaj numery w dużego na sobotę. Na prv:) i powiedz co mnie czeka:)
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 25 paź 2013, 13:42
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
Tylko ze z tym rozpedzaniem do predkosci swiatla to w przyrodzie a takze akceleratorach nie ma problemu, oprocz fotonow to inne czastki elementarne taka predkosc moga osiagnac i jakos tunele w czasie sie nie otwieraja.

Poza tym na jakiej zasadzie przy predkosci swiatla czas mialby sie zatrzymac, cofnac czy przyspieszyc??? Takie tworzenie teori ktorych nie ma jak potwierdzic, no ale za ich tworzenie, wyklady, wywiad ktos kase wzial. Czastki elementarne lataja sobie z taka predkoscia po kosmosie i akceleratorach, i nie otwieraja sie zadne tunele w czasie.

The truth is out there
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 25 paź 2013, 14:34
ranyjulek
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 16:29
 
   
0
Co do tego Szweda, to oba tatuaże wyglądają na świeżo zrobione. Może gdyby pokazali, że mają taką samą bliznę - może bym w to uwierzył, a tak to najbardziej prawdopodobne wydaje się, że znalazł kogoś podobnego i poprosił, żeby henną namalował sobie taki sam tatuaż, sfilmował telefonem i git, jest hit. Ani go nie zapytał jaka jest sytuacja polityczna w tym 2042, kto jest prezydentem USA, kto papieżem, czy kto rządzi w Szwecji chociażby, albo żeby mu pokazał monetę wybitą w 2040 roku, to byłby jakiś dowód, a tak? Wygląda na filmik ojca z synem. To nawet nie musiał być nikt z rodziny, na przestrzeni dziejów, ludzkie twarze powracają w nowym wydaniu, są filmiki na ten temat na youtubie, wielu aktorów jest podobnych do historycznych postaci.
http://www.youtube.com/watch?v=Xh7QNQQ7aBs
Ja sam w okresie rządów Jerzego Buzka, widziałem w Łazienkach twarz jakiegoś rzymskiego cesarza łudząco podobną do ówczesnego premiera, a ta rzeźba stoi tam od lat, i pewnie nawet do dzisiaj - w Starej Pomarańczarni.
A co do tych podróżników w czasie w filmach Chaplina, to wielka ściema. Widziałem filmik, w którym za dzieciakiem w filmie Brzdąc stoi jakiś koleś z innej epoki.
http://www.youtube.com/watch?v=Lt8fQOkrK6Y
I krzykliwy tytuł: REAL time traveller caught on Charlie Chaplin film.
Tymczasem wystarczy zobaczyć oryginalny film i to ujęcie z 20 minuty i 22 sekundy, żeby zobaczyć, że w oryginalnym filmie wcale tego kolesia nie ma. Wkopiował go sobie jakiś łowca sensacji. I to samo jest z tym ujęciem z tą kobietą niby to z telefonem. Pamiętam, jak pokazywali ten fragment filmu w Panoramie. To nie był kadr z filmu Cyrk, tylko relacja z premiery tego filmu, od razu rzuciło mi się w oczy, a miałem kiedyś do czynienia z reżyserią, bo studiowałem na tym kierunku - że to ujęcie z kobietą jest doklejone współcześnie i wcale nie pochodzi z tej premiery filmu. Na youtubie analizują tylko to ujęcie, a jest to błąd, bo ujęcie może być prawdziwe, tyle że stylizowane na ówczesną epokę. Dopiero zestawienie ujęcia wcześniejszego z tym dyskusyjnym, ujawnia różnice w strukturze materiału filmowego, który ewidentnie pochodzi z innych epok.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 25 paź 2013, 18:14
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Gwiezdny Gościu, ja jestem z przeszłości, przez przypadek zabłąkałem się w XX i XXI wieku.

Serdeczności
Des

Sorrow is better than joy.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 25 paź 2013, 21:21
Tassador
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Pierścienie Saturna
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 wrz 2018, 23:23
 
   
0
Gdyby szwed wyemigrował w przyszłość jego postać w przeszłości powinna zniknąć , wiec nie miał by kogo spotkać. A jeśli spotkał to była rzeczywistość alternatywna (wymiar).

A jeśli chodzi o podróże to podróżnik wracając do swoich czasów nigdy nie wie co go spodka bo swą obecnością zmienia wszystko (efekt motyla). W takim wypadku wiedza z przeszłości czy przyszłości mniej lub bardziej odbiega od wiedzy posiadanej z innego czasu.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: sobota, 26 paź 2013, 09:44
czech

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Przychodząc na ten świat otwierają się przed nami WROTA CZASU, stajemy się(czy nam się to podoba czy nie) od początku FIZYCZNYMI podróżnikami w czasie, a precyzując(w myśl teorii Einstaina) podróżnikami czaso-przestrzennymi. Każdy z Nas odbywa Swoją osobistą i niepowtarzalną podróż czaso-przestrznną przez całe swoje życie. Jest to liniowa podróż w przyszłość. W Naszą przyszłość i przyszłość otaczającego Nas świata...
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 27 paź 2013, 01:44
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Za 16 minut cofniemy się wszyscy w czasie :P

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: wtorek, 29 paź 2013, 18:24
czech

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Za 16 minut cofniemy się wszyscy w czasie :P


szczyglis miałeś rację :lol: Cała Polska cofnęła się w czasie w ostatni weekend!
A jeśli ktoś chce się "cofnąć" w czasie, nawet znacznie więcej niż o godzinę, to wystarczy spojrzeć w bezchmurne, nocne niebo. Możemy się "cofnąć" w czasie nawet o miliardy lat świetlnych!
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: wtorek, 29 paź 2013, 19:44
malpicki

reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Za 16 minut cofniemy się wszyscy w czasie :P


:lol: :lol: :lol:

Tutaj Ci się udało :mrgreen:

A tak na marginesie:

Cytuj:
Za oknem oczywiście ciemno.

Sami o to dbamy. Jeśli dałoby się stworzyć ranking bezsensownych czynności, które ludzie bez zastanowienia wykonują, to przestawianie zegarka powinno zdecydowanie zwyciężyć. Co roku kradnie nam się promienie słoneczne, kradnie się nam światło i jeszcze wmawia, że tak być musi. Nikt nie zadaje pytań. Wszyscy się przyzwyczaili. Zmiana czasu - jakie to normalne. Przecież wszyscy zmieniają czas. No, prawie wszyscy, prawie cały świat, nie licząc głupków z Japonii. A skoro tak, to znaczy, że jest w tym sens.

"Nie wiesz, czemu zmienia się czas? To sprawdź w książce! W szkole cię nie uczyli?"

Pomyślcie - jak ogłupiałe jest społeczeństwo jako masa, że nie jest w stanie dostrzec, iż zmiana czasu z letniego na zimowy jest całkowicie irracjonalna i wbrew interesowi ludzi. Nikt nie protestuje. Kiedyś jeden pisarz napisał mniej więcej coś takiego: "Chcesz kontrolować społeczeństwo, to spraw, by ludzie wykonywali najgłupsze polecenia bez jakiegokolwiek sprzeciwu. Spraw, by żołnierze maszerowali w wypastowanych, ciężkich butach wyrzucając wyprostowane nogi niemal w okolice głów i nie pytali, po co. Spraw, by gospodynie domowe przestawiały dwa razy w roku zegarki i nie pytały, dlaczego".

Tak, w szkole też mieliśmy nauczycieli, którzy mówili - zmiana czasu wynika z oszczędności energii. Ci nauczyciele byli głupi czy leniwie powtarzali przygotowane przez innych regułki, mając świadomość paplania od rzeczy? Z chęcią byśmy ich teraz zapytali.

Wiecie skąd wzięła się pierwsza zmiana czasu? Z I Wojny Światowej. Tak w dużym skrócie... Niemcy chcieli mieć latem o godzinę więcej światła na naparzankę z resztą świata, więc ustalili, że przestawią zegarki i o 20.00 dalej będą mieli dość jasno, by podpalać Europę. Potem Amerykanie też zmienili czas, bo nie chcieli być gorsi. Cytat znaleziony w internecie: "W nocy 30 kwietnia 1916 r. wskazówki niemieckich zegarów zostały posunięte po godzinę do przodu, a 1 października tego samego roku cofnięte o godzinę wstecz. Wkrótce później za przykładem Niemiec poszły wojujące poniekąd z nimi wówczas Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. 19 marca 1918 Kongres Stanów Zjednoczonych ustalił podział na strefy czasowe w USA i wprowadził na czas trwania wojny obowiązek stosowania czasu letniego w celu oszczędności paliwa służącego do produkcji energii elektrycznej".

Tak to się wszystko zaczęło... Gdyby nie Niemcy i I Wojna Światowa, gdyby Amerykanie mieli w marcu więcej hajsu na działania militarne... Nie chciano słuchać mądrych ludzi i przestawić zegarków, dopiero wojna pozwoliła podjąć decyzję, bo jak wiadomo wojna to najlepszy interes. Tylko, że wojna się skończyła. I zaczęło motać. Raz w górę, raz w dół. I tak do usranej śmierci. I nikt nie pyta - w górę było w porządku, ale po co teraz w dół?

Trzeba było tylko mądrego, który powie: - Przestawiamy w górę, raz na zawsze.

Pomyślcie sami - jaki sens ma przestawianie zegarków dwa razy w roku? Co by się złego stało, gdyby non-stop obowiązywał czas letni? Aktualnie wcześniej robi się jasno i wcześniej robi się ciemno. O ile z wcześniejszego wschodu słońca nie korzystają wszyscy (bo nie wszyscy zrywają się tak wcześnie z łóżek), o tyle na wcześniejszym zachodzie tracą już wszyscy (bo chyba wszyscy około 17.00 są jeszcze na nogach).

Oszczędzanie energii elektrycznej - oczywiście głupota. Każdy z nas zużywa energii więcej niż zużywałby bez zmiany czasu. Są tacy, którzy mówią - to po to, żeby dzieci mogły bezpiecznie dojść do szkoły! A wrócić to już bezpiecznie nie muszą? Po ciemku lepiej? Frajerzy, płacicie większe rachunki i jeszcze myślicie, że to dla waszego dobra.

Niesamowita jest geneza zmiany czasu. Niemcy potrzebowali godzinkę więcej na łupienie i te złe intencje pozwoliły im podjąć dobrą decyzję. Ale jak już łupienie się skończyło, to ktoś zakrzyknął: - Wracamy do poprzedniego czasu! I my bez zastanowienia robimy to samo, rok w rok.

Czy naprawdę do przestawienia czasu w taki sposób, by jak najbardziej pasował ludziom potrzebna jest jakaś fajna wojenka w grudniu albo w styczniu? Bez strzelaniny się nie da?

1 stycznia 2010 roku. Wschód słońca był o 6.58, a zachód słońca o 15.07. Czy nie rozsądniejszy byłby układ bez przestawiania zegarka? Czy nie rozsądniejszy byłby wschód o 7.58, a zachód o 16.07?

Piszemy ten tekst dlatego, że rok w rok ktoś utrudnia nam życie i zsyła na nas ciemność. Jednocześnie zupełnie nikt nie zwraca uwagi, siła przyzwyczajenia jest tak wielka, tak ogłupiająca. A przecież wystarczyłaby tylko jedna decyzja premiera (brak podpisu na dokumencie o zmienie czasu, podsuwanym co roku)... Gdyby powstała partia mająca jeden tylko postulat - "zniesiemy zmianę czasu z letniego na zimowy, a reszta nas nie obchodzi" - zagłosowalibyśmy na nią.

W ciemno.


Źródło: weszlo.com
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: wtorek, 29 paź 2013, 22:31
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Olu, ja uwielbiam fantastykę, zwłaszcza tę twardą, klasyczną. Na dodatek sam, w swoich realizacjach artystycznych "podróżuję w Czasie", stosuję te chwyty, gdzie Czas meandruje, wraca, zawraca, gdzie istnieje dostęp do wielu przenikających się Rzeczywistości. Ale to tylko wyobraźnia, z którą jest mi po prostu dobrze. Jestem "czsonautą", wędruję między wymiarami.
Ale wiesz, to podróż duchowa. Czasami duchowość potrafi nieść nas tak, że nieomal dosłownie, dotykalnie przenosimy się w Czasie.

Jednakowoż wszystko mi opada, gdy widzę (pardon le mot) pierdoły o "otwieraniu tunelu". Rzucić hasełkiem - "otwieramy tunel czasoprzestrzenny" łatwo jest. Ale - jak dotąd - nikt, nawet czysto teoretycznie nie określił, jak ten "tunel" otworzyć.
Pieprzenie pierdół i tyle.

Serdeczności
Wędrowiec

Sorrow is better than joy.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: wtorek, 29 paź 2013, 22:39
Antybristler
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pierścienie Saturna
Ostatnio widziany(a):
sobota, 2 cze 2018, 10:28
 
   
0
Też uważam, że zmiana czasu na zimowy jest idiotyczna. Jednak teorii spiskowych bym pod to nie podkładał, po prostu głupota i tyle.

Właśnie skończyłem oglądać film Looper - Pętla czasu. Dobry film, polecam.
Właściwie to bardzo lubię filmy i twórczość o tej tematyce :)

Obrazek
Świat bez Żółwi byłby dużo mniej żółwiowy, bez ektoplazmy mniej ektoplazmowy, bez orbów mniej orbowy, bez Cameroonów mniej cameroonowy, a bez tajemniczych śnieżnych kul mniej tajemniczośnieżnokulowy...
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: środa, 30 paź 2013, 08:19
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 wrz 2018, 15:53
 
   
0
Podróże w czasie są możliwe
Słynny proces amerykańskiego medium Henryego Slade'a był ważny m.in. dlatego, że zmusił matematyków do poszukiwania fizycznych dowodów istnienia czwartego wymiaru. W obronę oskarżonego zaangażowali się najwybitniejsi brytyjscy naukowcy, z uważanym za twórcę astrofizyki profesorem Johannem Zollnerem na czele. Uznali oni, że takie wyczyny Slade'a, jak wyjmowanie przedmiotów z zakorkowanych butelek, czytanie zapieczętowanych listów czy łączenie złamanych zapałek, są możliwe. Jaki zaś ma to związek z nagłym znikaniem rzeczy, które po pewnym czasie nagle się znajdują? O tym wszystkim w wywiadzie z prof. Zbigniewem Królickim, który mówi m.in. o zaginięciach czasoprzestrzeni i kontaktach z tunelem Wheelera - Takie rzeczy naprawdę się zdarzają - twierdzi wrocławski fizyk.

Nieznany Świat 9/1999 (105)

Nigdy nie przeżyłam przemieszczania się w czasie, nie wiem jak to wygląda, ale jest sporo relacji zwykłych ludzi, którzy mają takie doświadczenia. NŚ poświecił temu zagadnieniu kilka miesięcy przetaczając trudne do uwierzenia historie i próbując to logicznie wytłumaczyć. Rozwiązanie tej zagadki zostawmy fizykom, matematykom itd, niech wymyślą coś rozsądnego.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 9 sty 2014, 17:12
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
piątek, 21 wrz 2018, 15:53
 
   
0
http://www.telegraph.co.uk/science/scie ... -find.html

Podróżnicy w czasie prawdopodobnie nie istnieją lub, co najmniej, nie używają sieci społecznych, ogłosił zespół naukowców. Naukowcy przewidywali, że jeśli ludzie w przyszłości odkryli sposób, aby odwiedzić przeszłość mogli zostawić ślady na stronach internetowych, takich jak Twitter i Facebook, przez nieuwagę wspominając wydarzenia, które jeszcze się nie wydarzyły.

Astrofizyk Robert Nemiroff z Michigan Technological University i jego zespół postanowili sprawdzić internet w nadziei, że znajdą podróżników w czasie.
Wybrali dwa kryteria wyszukiwania; papież Franciszek i kometa Ison, zaczęli szukać odniesień w Google, Bing, Facebook i Twitter, zanim zostały one publicznie znane.
W przypadku komety ison, nie było żadnej wcześniejszej wzmianki. W przypadku
papieża Franciszka odnotowano jedną adnotacje, ale wydaje się, że to przypadek.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 9 sty 2014, 17:43
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
0
Czyli w pazdzierniku wybitni naukowcy mowili ze podroze w czasie sa mozliwe a juz w styczniu wybitni naukowcy mowia ze podroze w czasie raczej nie sa mozliwe.

The truth is out there
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 9 sty 2014, 18:07
Antybristler
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pierścienie Saturna
Ostatnio widziany(a):
sobota, 2 cze 2018, 10:28
 
   
0
To straszne, że ktoś pomyślał, że ewentualny podróżnik czasowy zajmuje się takimi pierdołami jak giejsbuk. Rozumiem, że to dla niektórych całe życie, ale bez przesady.

Obrazek
Świat bez Żółwi byłby dużo mniej żółwiowy, bez ektoplazmy mniej ektoplazmowy, bez orbów mniej orbowy, bez Cameroonów mniej cameroonowy, a bez tajemniczych śnieżnych kul mniej tajemniczośnieżnokulowy...
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: czwartek, 9 sty 2014, 20:20
tedi219
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Astronauta
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Z tymi portalami dobre :))
Siedzi latami naukowiec nad swoim wynalazkiem, w końcu mu się udaję cofa się w czasie i zamieszcza info na portalu społecznościowym hahahaha
W drugą stronę gorzej bo jeśli leci w przyszłość to jak zostawi znak?
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 10 sty 2014, 01:27
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Lepiej by sobie obadali nagrania z kamerek w samochodach w Rosji.
Na niektórych widnieją daty 2045 i późniejsze ;)

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: piątek, 17 sty 2014, 17:32
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
środa, 1 sie 2018, 14:25
 
   
0
Co do podróży w czasie to radzę przeczytać I. Asimova Koniec Wieczności.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: sobota, 18 sty 2014, 00:53
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
ewah napisał(a):
Co do podróży w czasie to radzę przeczytać I. Asimova Koniec Wieczności.


Chyba to czytałem, to jest o jakimś kolesiu co się cofnął w czasie, żeby wynaleźć wehikuł czasu i się zakochał w jakiejś babce? I potem wyszedł z tego paradoks przez tą kobietę. Dobrze myślę?

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 19 sty 2014, 01:01
ewah

reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
środa, 1 sie 2018, 14:25
 
   
0
Coś koło tego. Ale chodzi o pewne spojrzenie na różne aspekty ingerencji w czas.
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 19 sty 2014, 17:38
ranyjulek
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 16:29
 
   
0
Co do tego niby telefonu z początku tego całego wątku, to to zbliżenie nie odpowiada widokowi ogólnemu ze zdjęcia, z którego niby to zbliżenie pochodzi. Jest to marna jakość tego obrazka, ale i na niej można się dopatrzyć kilku różnic. Przede wszystkim na oryginalnym zdjęciu nie ma dwóch trawek, które zasłaniają klawiaturę w dolnej części tego urządzenia na zbliżeniu, poza tym nie ma też takiej niby antenki, która widoczna jest na powiększeniu pod kątem 45 stopni u dołu tego urządzenia. Tak że przybliżenie nie odpowiada oryginalnemu zdjęciu. Poza tym nie widziałem takiego rozwiązania telefonu, w którym strzałki w górę i w dół znajdowałyby się z prawej strony na dole, tak jak jest tu widoczne. Natomiast nie ma strzałek w lewo i w prawo, co sugeruje, że nie jest to jakaś najnowsza technologia. Wyświetlacz wygląda na wyświetlacz ciekłokrystaliczny jak w zegarkach z końcówki lat 80-tych, tylko jest większy. Ogólnie rzecz biorąc, to może być kalkulator, a nie telefon. Zwłaszcza, że 3, 4 górne przyciski są nieco większe i w innym kolorze, niż pozostałe.
Jak widać z załączonego tekstu, sprawa wypłynęła w roku 1995, kiedy to dziennikarze wysłali to zdjęcie do jakiegoś tam laboratorium, i oto nagle po 78 latach na starym zdjęciu odkryto ten przedmiot.
To wszystko jest grubymi nićmi szyte. Może gdyby można było dotrzeć do oryginalnego zdjęcia z 1918 roku, to coś by wyjaśniło. Prawdopodobnie tego obiektu wcale tam nie było i został wkopiowany przez dziennikarzy z roku 1995, którzy wkleili tam zdjęcie ówczesnego kalkulatora. Takie jest moje zdanie.
I tu dopiero trafiamy na ciekawy wątek. Każde zdjęcie jest zdjęciem z przeszłości. Po 3 sekundach teraźniejszość w naszej psychice zmienia się w przeszłość, więc każde zdjęcie które oglądamy, reprezentuje jakąś tam konkretnie osadzoną w czasie przeszłość. I teraz jeśli ktoś chciałby nam pokazać zdjęcie z przyszłości - tak, żeby było to wiarygodne, to musiałby przedstawić nam przedmiot, który pochodzi z czasów późniejszych, niż data publikacji danego zdjęcia. Tak więc gdyby na tym zdjęciu, które "wypłynęło" w roku 1995 znajdował się współczesny telefon bez żadnych guzików, to dopiero byłoby ewidentnym dowodem na to, że sfotografowano technologię nie przynależną do czasu, w jakim zrobiono to zdjęcie. To, że oryginał pochodzi z 1918 roku, niczego nie dowodzi, skoro odkrycia dokonano w roku 1995, a więc w czasie, gdy taka technologia, bez względu na to, czy to kalkulator, czy telefon, już wtedy istniała. A więc można było zrobić zdjęcie sprzętu wtedy może i nowoczesnego, ale na nasze dzisiejsze realia, anachronicznego - bo gdyby ktoś dzisiaj chciał się popisać takim telefonem, to nikt by nie powiedział, że ten model jest jakimś topowym, czy nawet typowym dzisiejszym telefonem, czy jak twierdzę, kalkulatorem. Kto z was używa dzisiaj takiego kalkulatora, czy w ogóle wydałby pieniądze na coś, co i tak ma w komórce?
Michał Anioł w początkach swojej kariery zarabiał w ten sposób, że wykonywał rzeźby w stylu antycznym, po czym zakopywał je na 2 lata w ziemi i po tym czasie marmur zyskiwał taką patynę, że nawet i współcześni kryminolodzy mieliby problem z udowodnieniem, że nie jest to stara, a współczesna rzeźba. I dokładnie tak samo jest z tym zegarkiem w pierścionku. Takie zegarki w czasach tego odkrycia już były anachronizmem. Produkuje się je do dzisiaj, ale to tylko taka ciekawostka. Widzieliście kogoś z takim zegarkiem na ulicy?
Te wszystkie "odkrycia" przedmiotów z innego czasu w prastarych warstwach jak na razie nie dowodzą tego, że ktoś dysponujący technologią która zostanie być może odkryta za sto lat, wyruszył w przeszłość i tam to zgubił. To wszystko są już znane ludzkości przedmioty, które ktoś współczesny gdzieś zgubił, może ze dwa lata wcześniej, a może i sto lat wcześniej - i dlatego znajdują się one w tych warstwach, a nie dowodzą tego, że zrobili to podróżnicy w czasie - ludzie z przyszłości. Tak będzie można twierdzić dopiero kiedy znajdziemy przedmiot, który w naszych czasach jeszcze nie istnieje, nie został zbudowany, wynaleziony współcześnie, tylko jego stworzenie ludzkość ma dopiero przed sobą. No, jak na razie tabletu nikt jeszcze nie odnalazł w starych warstwach, ale nawet jeśli ktoś takiego odkrycia dokona, to też będzie przykład z tych o których mówię, że niczego nie dowodzą, bo tablety już dziś są. A co będzie za kilkadziesiąt lat? Ja tego nie wiem.
Jednak Biblia podaje, że już w czasach Hioba istnieli jacyś "zaklinacze czasu, którzy potrafią podrażnić Lewiatana". Tak że to może być jedyny dowód na to, że tacy ludzie kiedyś na Ziemi się jednak pojawią. Żyjmy tą nadzieją.
(Księga Hioba 3.8)


pfsn23.JPG
pfsn23.JPG [ 4.36 KiB | Przeglądane 2232 razy ]
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: poniedziałek, 20 sty 2014, 00:20
arturo
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 7 cze 2018, 20:33
 
   
0
ranyjulek napisał(a):
Co do tego niby telefonu z początku tego całego wątku, to to zbliżenie nie odpowiada widokowi ogólnemu ze zdjęcia, z którego niby to zbliżenie pochodzi. Jest to marna jakość tego obrazka, ale i na niej można się dopatrzyć kilku różnic. Przede wszystkim na oryginalnym zdjęciu nie ma dwóch trawek, które zasłaniają klawiaturę w dolnej części tego urządzenia na zbliżeniu, poza tym nie ma też takiej niby antenki, która widoczna jest na powiększeniu pod kątem 45 stopni u dołu tego urządzenia. Tak że przybliżenie nie odpowiada oryginalnemu zdjęciu. Poza tym nie widziałem takiego rozwiązania telefonu, w którym strzałki w górę i w dół znajdowałyby się z prawej strony na dole, tak jak jest tu widoczne. Natomiast nie ma strzałek w lewo i w prawo, co sugeruje, że nie jest to jakaś najnowsza technologia. Wyświetlacz wygląda na wyświetlacz ciekłokrystaliczny jak w zegarkach z końcówki lat 80-tych, tylko jest większy. Ogólnie rzecz biorąc, to może być kalkulator, a nie telefon. Zwłaszcza, że 3, 4 górne przyciski są nieco większe i w innym kolorze, niż pozostałe.
Jak widać z załączonego tekstu, sprawa wypłynęła w roku 1995, kiedy to dziennikarze wysłali to zdjęcie do jakiegoś tam laboratorium, i oto nagle po 78 latach na starym zdjęciu odkryto ten przedmiot.
To wszystko jest grubymi nićmi szyte. Może gdyby można było dotrzeć do oryginalnego zdjęcia z 1918 roku, to coś by wyjaśniło. Prawdopodobnie tego obiektu wcale tam nie było i został wkopiowany przez dziennikarzy z roku 1995, którzy wkleili tam zdjęcie ówczesnego kalkulatora. Takie jest moje zdanie.
I tu dopiero trafiamy na ciekawy wątek. Każde zdjęcie jest zdjęciem z przeszłości. Po 3 sekundach teraźniejszość w naszej psychice zmienia się w przeszłość, więc każde zdjęcie które oglądamy, reprezentuje jakąś tam konkretnie osadzoną w czasie przeszłość. I teraz jeśli ktoś chciałby nam pokazać zdjęcie z przyszłości - tak, żeby było to wiarygodne, to musiałby przedstawić nam przedmiot, który pochodzi z czasów późniejszych, niż data publikacji danego zdjęcia. Tak więc gdyby na tym zdjęciu, które "wypłynęło" w roku 1995 znajdował się współczesny telefon bez żadnych guzików, to dopiero byłoby ewidentnym dowodem na to, że sfotografowano technologię nie przynależną do czasu, w jakim zrobiono to zdjęcie. To, że oryginał pochodzi z 1918 roku, niczego nie dowodzi, skoro odkrycia dokonano w roku 1995, a więc w czasie, gdy taka technologia, bez względu na to, czy to kalkulator, czy telefon, już wtedy istniała. A więc można było zrobić zdjęcie sprzętu wtedy może i nowoczesnego, ale na nasze dzisiejsze realia, anachronicznego - bo gdyby ktoś dzisiaj chciał się popisać takim telefonem, to nikt by nie powiedział, że ten model jest jakimś topowym, czy nawet typowym dzisiejszym telefonem, czy jak twierdzę, kalkulatorem. Kto z was używa dzisiaj takiego kalkulatora, czy w ogóle wydałby pieniądze na coś, co i tak ma w komórce?
Michał Anioł w początkach swojej kariery zarabiał w ten sposób, że wykonywał rzeźby w stylu antycznym, po czym zakopywał je na 2 lata w ziemi i po tym czasie marmur zyskiwał taką patynę, że nawet i współcześni kryminolodzy mieliby problem z udowodnieniem, że nie jest to stara, a współczesna rzeźba. I dokładnie tak samo jest z tym zegarkiem w pierścionku. Takie zegarki w czasach tego odkrycia już były anachronizmem. Produkuje się je do dzisiaj, ale to tylko taka ciekawostka. Widzieliście kogoś z takim zegarkiem na ulicy?
Te wszystkie "odkrycia" przedmiotów z innego czasu w prastarych warstwach jak na razie nie dowodzą tego, że ktoś dysponujący technologią która zostanie być może odkryta za sto lat, wyruszył w przeszłość i tam to zgubił. To wszystko są już znane ludzkości przedmioty, które ktoś współczesny gdzieś zgubił, może ze dwa lata wcześniej, a może i sto lat wcześniej - i dlatego znajdują się one w tych warstwach, a nie dowodzą tego, że zrobili to podróżnicy w czasie - ludzie z przyszłości. Tak będzie można twierdzić dopiero kiedy znajdziemy przedmiot, który w naszych czasach jeszcze nie istnieje, nie został zbudowany, wynaleziony współcześnie, tylko jego stworzenie ludzkość ma dopiero przed sobą. No, jak na razie tabletu nikt jeszcze nie odnalazł w starych warstwach, ale nawet jeśli ktoś takiego odkrycia dokona, to też będzie przykład z tych o których mówię, że niczego nie dowodzą, bo tablety już dziś są. A co będzie za kilkadziesiąt lat? Ja tego nie wiem.
Jednak Biblia podaje, że już w czasach Hioba istnieli jacyś "zaklinacze czasu, którzy potrafią podrażnić Lewiatana". Tak że to może być jedyny dowód na to, że tacy ludzie kiedyś na Ziemi się jednak pojawią. Żyjmy tą nadzieją.
(Księga Hioba 3.8)


wypalilem juz dwa lolki i pije czwartego stronga ale moj mozg wciaz nie moze wejsc na odpowiednie fale zeby twoj post zrozumiec... a co do podrozy w casie to wystarczy odwiedzic wiele polskich wsi zeby znalezc sie w XIX wieku..

Aquila non captat muscas
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: poniedziałek, 20 sty 2014, 02:13
ranyjulek
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 11 cze 2018, 16:29
 
   
0
A to sorry, bo pisałem na trzeźwo... A jak kolega chciałby zrozumieć post, nie mając zielonego pojęcia, do czego się on odnosi?
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: poniedziałek, 20 sty 2014, 19:16
arturo
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 7 cze 2018, 20:33
 
   
0
ranyjulek napisał(a):
A to sorry, bo pisałem na trzeźwo... A jak kolega chciałby zrozumieć post, nie mając zielonego pojęcia, do czego się on odnosi?


wczoraj nie mialem zadnego pojecia, ani zielonego ani niebieskiego etc. Dzis rano mialem za to pojecie ze mam glowe, bo tak bolala... Pozdrawiam! :)

Aquila non captat muscas
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: poniedziałek, 20 sty 2014, 20:46
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Arturo, przestań sobie wstrzykiwać tą marihuanę to zrozumiesz ;)

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: poniedziałek, 20 sty 2014, 21:13
arturo
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 7 cze 2018, 20:33
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Arturo, przestań sobie wstrzykiwać tą marihuanę to zrozumiesz ;)


ciiiiiiiii ;) niestety czasem musze "wstrzyknac" zeby sie porozumiec z zona, bo bez tego kobiety nie zrozumie :) A na marginesie to mialem byc w kwietniu w Plocku i wyciagnac Cie na piwo ale niestety kilka miesiecy temu zmarl niespodziewanie mój przyjaciel (mial hurtownie z elektronarzedziami na Bielskiej - Zapex, moze kojarzysz) i niestety plany wziely w leb... Cóz, takie zycie.

Aquila non captat muscas
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 23 lis 2014, 14:13
jaroslawdynak

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
http://www.youtube.com/watch?v=jr7sZSYbDTM
Re: Podróżnik w czasie...czy to możliwe? Napisane: niedziela, 23 lis 2014, 14:48
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
jaroslawdynak napisał(a):
http://www.youtube.com/watch?v=jr7sZSYbDTM


Fajne zestawienie, ale powinno raczej wylądować w temacie "pośmiejmy się razem", bo to wszystko jest naciągane pod dane zdjęcie. Jakby tak robić dalej, to i ja z pewnego profilu wyglądam jak Jack Nicholson.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 2 z 3 [ Posty: 89 ]

*< 1 2 3 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Tematy zgłoszone przez Załogantów

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.595s | 46 Queries | GZIP : Off ]