Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot]
7b9fe6a5dcab0e33c8c04b8bd9281625
7b9fe6a5dcab0e33c8c04b8bd9281625
Strona 22 z 22 [ Posty: 653 ]

*< 1 ... 18 19 20 21 22
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: piątek, 12 sie 2016, 08:38
Szymon

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 9 lip 2017, 21:26
 
   
0
Przebrnąłem prze cały ten temat i jedno co mi się nasuwa na myśl to szkoda, że z tak ciekawej dyskusji wywiązała się pyskówka. Każdy ma swoją rację jak to w życiu bywa, jednak szkoda ludzi, użytkowników i ich poglądów. Właśnie ta różnorodność i otwartość przyciągnęła mnie do tego forum.

Chciałbym ci dać radę Szczyglis, czy z niej skorzystasz Twoja sprawa.

Warto nie wdawać się w takie słowne utarczki. Jesteś głównym moderatorem (wiem, że tylko człowiekiem też) i powinieneś być po nad tym. Ktoś łamie regulamin, upomnij na priva, nie pomoże zbanuj na dzień, dwa,trzy czy ile tam uznasz za stosowne - taki czas na ochłonięcie, przemyślenie sprawy - napisz w wiadomości na priv czemu. Nie pomoże raz, drugi, trzeci zbanuj na zawsze.

Ogólnie takie sprawy powinny być ucinane w zarodku i wyjaśniane na priv.

Każdy może mieć gorszy dzień, czas i działać pod wpływem emocji, chwili. Ale co ja tam wiem....

Tylko bez urazy proszę.
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: piątek, 12 sie 2016, 14:13
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Szymon napisał(a):
Przebrnąłem prze cały ten temat i jedno co mi się nasuwa na myśl to szkoda, że z tak ciekawej dyskusji wywiązała się pyskówka. Każdy ma swoją rację jak to w życiu bywa, jednak szkoda ludzi, użytkowników i ich poglądów. Właśnie ta różnorodność i otwartość przyciągnęła mnie do tego forum.


Ta pyskówka jak to nazywasz to nic innego jak ekspresyjna forma przekazywania swoich wartości intelektualnych, a co najważniejsze to już dawno o tym zapomnieliśmy, więc jak chcesz to napisz coś w temacie ,a ja z chęcią podyskutuję.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: piątek, 12 sie 2016, 23:46
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
A ja tam myślę, że Stefan i Aleksandra już nie chcieli tu pisać i skorzystali z okazji. Fakt, że Szczyglis mógł zrobić to mniej emocjonalnie i upominać (taki formalizm ma swój sens i powinien być gdzieś ustalony), ale po pierwsze primo Stefan został zbanowany na bardzo krótko(tydzień bodajże), a po drugie primo Aleksandra i inni w ogóle. Po prostu albo się obraziła, albo uznała, że szkoda czasu na nawracanie nas, albo coś tam anioł jej kazał. W każdym razie to była jej decyzja (albo Anioła).
Mi akurat jej nie brakuje, ale są tacy co za nią tęsknią. I ich mi trochę żal...
Choć przecież zawsze można do niej zagaić na jej blogu lub gdzieś tam (podała chyba nawet namiary).
Zawsze można się przecież nawrócić na Anioła.
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: środa, 7 wrz 2016, 13:16
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Tak tak, to ja, na chwilę ;) Odbieram prywatną pocztę, ale jednocześnie proszę osobę piszącą pod pseudonimem"gtrprtg" o kontakt osaczenie.00@wp.pl .
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: środa, 7 wrz 2016, 13:17
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
Nie wierzę własnym oczom :D
Cześć Aleksandro.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: środa, 7 wrz 2016, 13:20
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
:love:
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: środa, 7 wrz 2016, 22:00
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Witaj Aleksandro ;)

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: środa, 4 sty 2017, 14:21
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Walczę od 23 lat z gackiem i walki nie ma końca i naprawdę wkurza mnie, kiedy słyszę od samych egzorcystów, że on nie słyszy naszych myśli, a słucha i słyszy doskonale. Walka o nasze dusze zaczyna się w naszych myślach.

Poniżej doświadczenie osoby znalezionej jako komentarz pod filmem z ks. Glasem.
jeden z was 12 days ago
Zdecydowałem się opisać swój przypadek. Byłem na tyle głupi, że poprosiłem o coś szatana... O coś złego... Nie napiszę o co bo to zbyt ciężkie dla mnie. Poprosiłem w myślach nawet w niego nie wierząc.
Uważałem, ze Bóg i szatan to bajki, ale mimo tego chcąc zrobić tą rzecz pomyślałem, że jeśli istnieje to niech mi pomoże bo sam nie dam rady... Na moje nieszczęście okazało się, że szatan istnieje i pomógł mi w czymś bardzo złym. W chwili, gdy to spełniał (dzień po prośbie) poczułem dziwną moc.
Oczywiście wtedy jeszcze nie wiedziałem, że spełnił moją prośbę a 'moc" uznałem za jakis dziwny przypływ energii. Bałem się w tamtych czasach 2 osób i pamiętam, że w chwili, gdy to przyszło marzyłem, żeby ich spotkać. Mogłem ich wtedy wgnieść w ziemię... Czułem się bardzo mocny. Cieszyło mnie to. Radość jednak skończyła się mniej więcej w chwili, gdy dowiedziałem się, że moja prośba została spełniona. Wtedy zaczął się koszmar, ale o tym później. Teraz spróbuję się jakoś usprawiedliwić, dlaczego prosiłem szatana o coś złego...
Ta prośba to był impuls, na który złożyło się kilka spraw... Nie byłem przez wszystkich rówieśników akceptowany. Kilku tych najbardziej złych i jednocześnie najbardziej lubianych, patrzyło na mnie z góry, jak na jakiegoś śmietka. Pomyślałem więc, że aby im zaimponować muszę być jeszcze gorszy od nich...
Druga sprawa - telewizja... chłonąłem cały ten telewizyjny syf i ciągłe pokazywanie zła jako wzoru...
Choć to nie była bezpośrednia przyczyna to jednak przez lata telewizja prała mi mózg i kształtowała moją złą postawę... Trzecia przyczyna już bardzo bezpośrednia to dziewczyna, którą kochałem, a która miała skłonności do zdrady i to się dało odczuć... Czułem, że mój świat się wali, chciałem odreagować na kimś i jednocześnie jakoś ratować swoją "pozycję" bo czułem, że tonę. Wtedy właśnie poprosiłem szatana o pomoc. ciąg dalszy zaraz...
http://www.getlinkyoutube.com/watch?v=ecXMagpN1hY
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: środa, 4 sty 2017, 14:22
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Walczę od 23 lat z gackiem i walki nie ma końca i naprawdę wkurza mnie, kiedy słyszę od samych egzorcystów, że on nie słyszy naszych myśli, a słucha i słyszy doskonale. Walka o nasze dusze zaczyna się w naszych myślach.

Poniżej opis osoby znaleziony jako komentarz pod filmem z ks. Glasem.
jeden z was 12 days ago
Zdecydowałem się opisać swój przypadek. Byłem na tyle głupi, że poprosiłem o coś szatana... O coś złego... Nie napiszę o co bo to zbyt ciężkie dla mnie. Poprosiłem w myślach nawet w niego nie wierząc.
Uważałem, ze Bóg i szatan to bajki, ale mimo tego chcąc zrobić tą rzecz pomyślałem, że jeśli istnieje to niech mi pomoże bo sam nie dam rady... Na moje nieszczęście okazało się, że szatan istnieje i pomógł mi w czymś bardzo złym. W chwili, gdy to spełniał (dzień po prośbie) poczułem dziwną moc.
Oczywiście wtedy jeszcze nie wiedziałem, że spełnił moją prośbę a 'moc" uznałem za jakis dziwny przypływ energii. Bałem się w tamtych czasach 2 osób i pamiętam, że w chwili, gdy to przyszło marzyłem, żeby ich spotkać. Mogłem ich wtedy wgnieść w ziemię... Czułem się bardzo mocny. Cieszyło mnie to. Radość jednak skończyła się mniej więcej w chwili, gdy dowiedziałem się, że moja prośba została spełniona. Wtedy zaczął się koszmar, ale o tym później. Teraz spróbuję się jakoś usprawiedliwić, dlaczego prosiłem szatana o coś złego...
Ta prośba to był impuls, na który złożyło się kilka spraw... Nie byłem przez wszystkich rówieśników akceptowany. Kilku tych najbardziej złych i jednocześnie najbardziej lubianych, patrzyło na mnie z góry, jak na jakiegoś śmietka. Pomyślałem więc, że aby im zaimponować muszę być jeszcze gorszy od nich...
Druga sprawa - telewizja... chłonąłem cały ten telewizyjny syf i ciągłe pokazywanie zła jako wzoru...
Choć to nie była bezpośrednia przyczyna to jednak przez lata telewizja prała mi mózg i kształtowała moją złą postawę... Trzecia przyczyna już bardzo bezpośrednia to dziewczyna, którą kochałem, a która miała skłonności do zdrady i to się dało odczuć... Czułem, że mój świat się wali, chciałem odreagować na kimś i jednocześnie jakoś ratować swoją "pozycję" bo czułem, że tonę. Wtedy właśnie poprosiłem szatana o pomoc. ciąg dalszy zaraz...
http://www.getlinkyoutube.com/watch?v=ecXMagpN1hY
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: wtorek, 6 cze 2017, 19:28
Adasiowy

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cześć Olu!
Ja tak tylko w kwestii formalnej - nie wiem, ile osób czyta Twój blog, ale pisz!
Ja czytam regularnie i praktycznie z każdego wpisu biorę coś dla siebie. Rzecz jasna, w pewnych sprawach nie zgadzam się z Homielem, no ale rozumiem, że Homiel jest Wasz i mówi o Waszych sprawach, tylko dla Was, bo już się na tyle poznaliście, że znacie jego styl i poczucie humoru.
Natomiast mój Anioł może być całkiem inny.
Jakiś czas temu doznałem zjawiska Eksterioryzacji i już wiem, że moje ciało jest tylko materialną powłoką. Natomiast nie wiem, co dalej?
Dwa razy opuściłem ciało i poleciałem sobie w nasz układ planetarny. Widziałem z bliska planetę Wenus (pierwszym razem) oraz z daleka Ziemię wraz z Księżycem (drugim razem).
To jest takie uczucie, że ciało wibruje od głowy do końców stóp i te wibracje się zwiększają, aż osiągają taką częstotliwość, że prawie wyrzuca mnie z ciała. Rzadko się to udaje, bo cały czas jestem świadom tego, co się ze mną dzieje, a jak dziecko zaczyna w drugim pokoju płakać, to wibracje ustają.
Ech, ciężko to opisać.
Może ktoś ma tak samo?

EDIT:
Czytam teraz książki Monroe'a, ale jego wskazówki do osiągnięcia tego stanu na mnie nie działają i jego doświadczenia troszkę się róznią od moich.
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: wtorek, 6 cze 2017, 21:48
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Jak dobrze pamiętam to Aleksandra czy jej anioły nie popierają podróżowania poza ciało, jak dobrze pamiętam.
Natomiast ja często miałem oobe , czy eksterioryzacje, im dłużej będziesz to robił to wyjścia będą coraz łatwiejsze, z czasem to nawet wibracje mogą ustać a ty i tak się oddzielisz.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: środa, 7 cze 2017, 18:42
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Adasiowy napisał(a):
Cześć Olu!
Ja tak tylko w kwestii formalnej - nie wiem, ile osób czyta Twój blog, ale pisz!
Ja czytam regularnie i praktycznie z każdego wpisu biorę coś dla siebie. Rzecz jasna, w pewnych sprawach nie zgadzam się z Homielem, no ale rozumiem, że Homiel jest Wasz i mówi o Waszych sprawach, tylko dla Was, bo już się na tyle poznaliście, że znacie jego styl i poczucie humoru.

Dziękuję i piszę, bo wiele się dzieje.
Co do stylu rozmów... jeśli ktoś jest przyzwyczajony do formy Faustyny, to tutaj tego nie znajdzie. My faktycznie rozmawiamy w nasz specyficzny sposób. Wiele z tych rozmów mam nagranych, więc udowodnienie to nie problem. Ale myślę, że ten styl ma swój walor, ponieważ z tego co piszą do mnie różne osoby bardziej to do nich przemawia. Powiem tylko tyle, że będzie coraz poważniej. Trzeba zrozumieć, że MM ma kontakt od dziecka i ta relacja miedzy nimi jest bardzo braterska, przyjacielska, najlepsza z możliwych. Mam nadzieję, że pisząc udało mi się pokazać jak blisko i jak realny jest ten świat.

A co do wychodzenia z ciała. Każdy ma wybór, ale i każdy powinien znać zagrożenia, jakie z tego płyną.
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: środa, 21 cze 2017, 18:49
Adasiowy

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Co do wychodzenia z ciała, to u mnie zadziałało to samoistnie, nie stosowałem żadnych technik. Dopiero PO TYM zagłębiłem się w temat i... to praktycznie ustało. Tłumaczę to sobie tym, że jak się budzę w nocy, to "na chama" chcę wywołać w sobie te wibracje i nieraz to się udaje, ale tylko na poziomie takim, że oddzielam się od ciała na parę centymetrów, ale nawet nie mogę otworzyć oczu i znowu wracam.
Mniejsza z tym.

Co do rozmów z Homielem, to miałem pewne wątpliwości, dlaczego TM go słyszy, a Ty niestety nie.
Natomiast po przeczytaniu ostatnich "odcinków" (nazywam to odcinkami, bo czyta się to lepiej niż książki podróżnicze), już wiem (gdyż "niechcący" zdradziłaś) :) , iż zaczęło się to dziać z Tobą. Czyli docierają do Ciebie jakieś informacje z innych gęstości. Czekałem, aż to się wydarzy, bo wydarzyć się kiedyś musiało.
Mam tylko jedno pytanie: Czy planujesz prowadzić swój blog ala'LIVE? Pytam, bo powolutku zbliżamy się do do tego terminu, kiedy Twoje relacje będą pokrywać się z czasem rzeczywistym. Oczywiście nie 1:1, ale z parodniowym poślizgiem.
Pytam o to, bo wtedy łatwiej byłoby zweryfikować przepowiednie Homiela na najbliższą przyszłość, chociaż z drugiej strony, absolutnie tego od Was nie wymagam, no bo wymagać nie mogę.
To tylko taka ludzka moja ciekawość, jak to z przewidywaniem wyników meczów na EURO. To był fajny odcinek ;)
Pozdrawiam serdecznie i PISZ DZIEWCZYNO, PISZ, bo ja z tego dużo korzystam.
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: czwartek, 22 cze 2017, 11:51
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Adasiowy napisał(a):
Co do rozmów z Homielem, to miałem pewne wątpliwości, dlaczego TM go słyszy, a Ty niestety nie.

Jeśli czytasz uważnie jest to wyjaśnione wcześniej. Wielokrotnie o to pytałam i H. tłumaczy dlaczego. Przed erą H. , tak nazywam okres intensywnych rozmów, który zaczęłam na drugim blogu rozmowyz...., słyszałam Swojego wyraźnie kilkukrotnie i muszę powiedzieć, że to niezwykle osobliwe doświadczenie.

Adasiowy napisał(a):
Natomiast po przeczytaniu ostatnich "odcinków" (nazywam to odcinkami, bo czyta się to lepiej niż książki podróżnicze), już wiem (gdyż "niechcący" zdradziłaś) :) , iż zaczęło się to dziać z Tobą. Czyli docierają do Ciebie jakieś informacje z innych gęstości. Czekałem, aż to się wydarzy, bo wydarzyć się kiedyś musiało.

Rzeczywiście, nasze życie jest pod każdym względem "anormalne", ja nigdy nie wiem co się wydarzy jutro, a Oni są do zdolni do wszystkiego :lol:

Adasiowy napisał(a):
Mam tylko jedno pytanie: Czy planujesz prowadzić swój blog ala'LIVE? Pytam, bo powolutku zbliżamy się do do tego terminu, kiedy Twoje relacje będą pokrywać się z czasem rzeczywistym. Oczywiście nie 1:1, ale z parodniowym poślizgiem.

Muszę lecieć po kolei, bo to bardzo ważne co będzie sie działo w kolejnych miesiącach. Wolę jednak z poślizgiem, bo po upływie czasu jakiegoś dostrzegam znaczenie pewnych słów i zdarzeń, na które nie zwróciłam wtedy uwagi.

Adasiowy napisał(a):
To tylko taka ludzka moja ciekawość, jak to z przewidywaniem wyników meczów na EURO. To był fajny odcinek ;) Pozdrawiam serdecznie i PISZ DZIEWCZYNO, PISZ, bo ja z tego dużo korzystam.

To akurat łatwo udowodnić, bo jest jedna osoba stąd, której pisałam to na bieżąca, m.in dlatego, że wiedziałam, iz ktoś mnie o to spyta :) Jeśli będzie chciała, to potwierdzi na priv.
Sprawa z NIP też będzie do udowodnienia, ponieważ mam nagrania, w których MM opisuje wizje z tym związane. :) :) :) Jeśli NIP wyjdzie jak ma wyjść, to będzie bardzo dobry dowód na istnienie Nieba.

-----------------
Myślę, że wartością tego dziennika jest fakt, że nauka ewangeliczna, krótko mówiąc, jest na żywym organizmie, czyli na naszych codziennych doświadczeniach. Łatwiej ją zrozumieć. Teraz to pisząc dochodzi do mnie, że niewiele przez te 2 tys. lat sie zmieniło. Ludzie mają te same problemy, tyle, że w dżinsach chodzą. :)
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: czwartek, 29 cze 2017, 01:31
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 20 maja 2018, 00:25
 
   
0
aleksandra137 napisał(a):
Adasiowy napisał(a):
Mam tylko jedno pytanie: Czy planujesz prowadzić swój blog ala'LIVE? Pytam, bo powolutku zbliżamy się do do tego terminu, kiedy Twoje relacje będą pokrywać się z czasem rzeczywistym. Oczywiście nie 1:1, ale z parodniowym poślizgiem.

Muszę lecieć po kolei, bo to bardzo ważne co będzie sie działo w kolejnych miesiącach. Wolę jednak z poślizgiem, bo po upływie czasu jakiegoś dostrzegam znaczenie pewnych słów i zdarzeń, na które nie zwróciłam wtedy uwagi.


Zawsze mogłabyś np. tutaj pisać na bieżąco/live, tak jak robiłaś na początku, a tam na blogu w sposób chronologiczny/w postaci dziennika.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: czwartek, 29 cze 2017, 14:27
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Ci, co czytają wiedzą, że nie ma jednak sensu wciskać tutaj teksty wybiórczo. W całości robi to o wiele większe wrażenie, tak myślę.
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: sobota, 1 lip 2017, 19:38
Adasiowy

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Aleksandro. O wiele większe wrażenie zrobiłoby to, gdybyś podała cztery numery/na sześć w najbliższym losowaniu Dużego Lotka.
Ale racją jest, że nie dla każdego jest to pisane - kto ma zrozumieć, to zrozumie.
Jeżeli ktoś myśli, że męża Aleksandry, Piotra, wizje i przekazy są z d.. wzięte, to chyba nie czytał tego od początku. Bo jakoś to się zaczęło i jest to uzasadnione. Kto nie czytał całości, niech się powstrzyma od oceny.
Ja nie wierzę, że Jezus był Bogiem, czy synem Boga i skupiam się tylko i wyłącznie na treściach zawartych w tym blogu. A treści są nieziemskie, że tak powiem. Nie wiem od kogo są te przekazy, ale wiem, że chłop to naprawdę słyszy, a Aleksandra kronikuje.
Może są to głosy od Plejadjan, może od Jezusa - mnie to nie interesuje. Mnie interesują wartości płynące z tych głosów. A że mniej więcej zgadzają się z moim światopoglądem, to odbieram je jako przekaz z 'drugiej strony".
Rzecz jasna, dla kogoś innego, mogą one nie mieć żadnej wartości. I OK. Takie prawo.
Tylko proszę nie krytykujcie... albo krytykujcie, tylko nie róbcie sobie jaj..
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: sobota, 1 lip 2017, 20:44
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Akurat nikt nigdy sobie z tego jaj nie robił, ale były spory z kim mąż Aleksandry rozmawia, bo że rozmawia to wiele osób tego nie negowało.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: niedziela, 2 lip 2017, 07:50
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 15 lip 2018, 13:16
 
   
0
Cytuj:
A że mniej więcej zgadzają się z moim światopoglądem, to odbieram je jako przekaz z 'drugiej strony".
A gdyby się nie zgadzały? ;)
Zamykając tutaj ten wątek cieszę się, że ta historia, prawdziwa na każdym kroku, daje większości ludziom nadzieję i otwiera oczy.
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: czwartek, 6 lip 2017, 19:58
Adasiowy

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Gdyby się nie zgadzały, to bym nic nie napisał.
A już na pewno nie udowadniałbym nikomu, jakoby te przekazy były wytworem chorego mózgu, jak to drzewiej starano się ci wmówić.
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: czwartek, 6 lip 2017, 20:01
Adasiowy

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
Akurat nikt nigdy sobie z tego jaj nie robił

Oh, Really? :coffee
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: czwartek, 6 lip 2017, 20:11
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Adasiowy napisał(a):
Oh, Really? :coffee


Really,
Aleksandrę i jej męża traktowaliśmy całkowicie poważnie, a to że były kłótnie, spięcia i inne zdanie to nie jest brak szacunku ani lekceważenie.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Jak walczyć z demonami. ?! Napisane: czwartek, 6 lip 2017, 20:50
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Było, minęło. Myślę że dla Oli forma bloga jest efektywniejsza, no i dla czytelników dużo przejrzystsza.
Strona 22 z 22 [ Posty: 653 ]

*< 1 ... 18 19 20 21 22
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Tematy zgłoszone przez Załogantów

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 5.277s | 35 Queries | GZIP : Off ]