Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
04c5b5082034e1877653c7957378e84b
LIVE-STREAM FN Data następnego streamu zostanie wkrótce podana
04c5b5082034e1877653c7957378e84b
Strona 1 z 1 [ Posty: 9 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Trochę Historii Napisane: czwartek, 1 gru 2016, 23:25
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
+2
A tak sobie pomyślałem że warto założyć temat historyczny i fajnych ciekawostek z nim związanych. O wielu rzeczach nie wiemy, to możemy się podzielić jak coś ciekawego nam się nawinie. Ja na początek taki post o snajperach.

Cytuj:
Snajper jest jak myśliwy. Jego zadaniem jest bezwzględne zabijanie i terroryzowanie wroga. Wróg musi wiedzieć, że wychylenie się zza zasłony oznacza pewną śmierć. Byli i są wyjątkowymi, świetnie wyszkolonymi i skutecznymi żołnierzami, ale przez nieprzyjaciół traktowani są niemalże jak zawodowi mordercy. Jeśli snajpera ujęto żywego, to mimo że nosił mundur i podlegał prawu międzynarodowemu, najczęściej był rozstrzeliwany na miejscu.
Angielski major Hesketh-Prichard trafił do Francji jako obserwator ministerstwa wojny. Był luty 1915 roku. Front zastygł. Obie strony konfliktu, czyli Niemcy z jednej strony, a z drugiej Francuzi i Brytyjczycy nie mieli na tyle sił, by przełamać linię obrony wroga. Toczono zatem wojnę pozycyjną. Majora zainteresowała, że Brytyjczycy tracą każdego dnia co najmniej pięciu żołnierzy, którzy giną od pojedynczych strzałów. A był taki dzień, że zginęło ich 18!

Okazało się, że Brytyjczycy byli terroryzowani przez niemieckich snajperów! Nie byli w stanie ich zlikwidować, ponieważ niemalże każde wychylenie się z okopu kończyło się śmiercią. Ten sam problem mieli również Francuzi, którzy przez długi czas sądzili, że ich oficerowie giną trafieni zabłąkanymi kulami! Dopiero jeden z jeńców wyjaśnił im, dlaczego tak się dzieje.

Niemcy nie mieli przed wojną snajperów, ale kiedy zobaczyli, jak rozwija się sytuacja na froncie, to nie tylko powołali do wojska myśliwych, ale też zarekwirowali w całym kraju lunety od karabinów myśliwskich, wyselekcjonowali najlepszych strzelców i skutecznie nękali wroga.

Manekin i Indianin

Hesketh-Prichard wymyślił sposób, w jaki ustalić można ustalić skąd strzela snajper. Na długim kiju umieszczał sztuczną głowę w hełmie. Ulepiona była z rozmoczonego papieru. Aby złuda była pełna, w usta manekina wkładano papierosa. Kiedy jeden z żołnierzy wystawiał sztuczną głowę ponad okop, drugi zasysał podłączony do papierosa długi gumowy węży, aby snajper widział, że papieros się żarzy. Na podstawie wlotu kuli ustalano przybliżony kierunek strzału i artyleria ostrzeliwała Niemca. Major Hesketh-Prichard nie zadowolił się swoim wynalazkiem, szybko doszedł do wniosku, że najlepszą obroną przed snajperami jest posiadanie swoich strzelców wyborowych. Przekonał dowódców i w sierpniu 1916 roku powstała w Linghen we Francji akademia szkoląca snajperów.

Najsłynniejszym snajperem I wojny światowej był Kanadyjczyk Francis Pegahmagabow. Koledzy nazywali go Peggy. Był Indianinem z plemienia Odżibwejów. Urodził się w rezerwacie w prowincji Ontario. Do wojska zgłosił się jako ochotnik i znalazł się w pierwszym kanadyjskim kontyngencie, który przyjechał walczyć w Europie. Pegahmagabow był trzykrotnie odznaczony medalem za odwagę. Był świetnym zwiadowcą i strzelcem. Na jego konto zapisano 378 zastrzelonych Niemców, a około 300 wziął do niewoli podczas akcji zwiadowczych!

Pegahmagabow przeżył wojnę. Zmarł w Kanadzie w 1952 roku.

Snajper wszech czasów - "Biała śmierć"

30 listopada 1939 roku Związek Radziecki napadł na Finlandię. Moskwa wcześniej podporządkowała sobie Litwę, Łotwę I Estonię. To samo chciała uczynić z Finami. Zażądała od rządu fińskiego oddania strategicznego terytorium, rozbrojenia umocnień na granicy i możliwości założenia bazy wojskowej. W zamian oferowała niezamieszkałe tereny tajgi. Kiedy Finlandia odrzuciła "propozycję", artyleria radziecka ostrzelała rosyjską wioskę przygraniczna oskarżając o to wojsko fińskie. W zamierzeniu Stalina miało być to błyskawiczne zwycięstwo. Przewaga i to miażdżąca była po stronie Armii Czerwonej.

To podczas tej wojny narodziła się legenda "Białej śmierci", bo tak z trwoga w głosie nazywali Rosjanie snajpera Simo Häyhä. Fin miał wtedy 34 lata. Od dziecięcych lat polował, strzelał wyjątkowo celnie. Strategia fińskiej obrony polegała na tym, że żołnierze walczyli w oddziałach, które znajdowały się, jak najbliżej ich miejsc zamieszkania. Znali zatem doskonale teren, w których przyszło im toczyć boje.

Häyhä był dla Rosjan jak duch. Na mundur miał założony biały maskujący kombinezon. Zbliżał się niepostrzeżenie do Rosjan, zabijał i znikał. Przygotowując swoje stanowisko polewał śnieg wodą, aby go zmrozić, aby strzał nie wzniósł nawet najmniejszego tumanu śniegu. W ustach trzymał lód, nie chcąc by para z ust zdradziła jego pozycję. Jego karabin nie był wyposażony w lunetę, bo Fin obawiał się, że mógłby go zdradzić refleks światła odbity we szkle lunety. Poza tym twierdził, że karabin z lunetą wymaga od strzelca podniesienia wyżej głowy przy strzale, a to rodziło kolejne zagrożenie. Podczas trzymiesięcznych "polowań" Fin zabił 505 czerwonoarmistów. Kiedy nie był snajperem, walczył używając karabinu maszynowego. Ponoć przy pomocy tej broni zabił jeszcze 200 nieprzyjaciół.

Przez 96 dni Rosjanie nie byli w stanie unieszkodliwić Fina. Tylko raz odłamek rozdarł jego kurtkę. 6 marca Häyhä został trafiony w twarz. Do końca życia miał zniekształcone oblicze. Przytomność odzyskał po tygodniu w szpitalu. Akurat w dniu, kiedy podpisywano pokój. Finlandia przegrała wojnę, ale zachowała niepodległość. - Robiłem to, co mi rozkazano. Najlepiej jak umiałem - odpowiadał Simo Häyhä na pytania dziennikarzy dotyczące jego wojennej przeszłości. Zmarł w domu opieki dla weteranów wojennych w 2002 roku.

O niej śpiewała Ameryka

Snajperzy byli nie do zastąpienia podczas II wojny światowej. Mimo zastosowania na dużą skalę broni maszynowej, okazało się, że ukryci strzelcy potrafili wstrzymać niejedno natarcie. Dlatego też Niemcy, którzy w okresie międzywojennym zaprzestali szkolenia snajperów pospiesznie naprawiali swój błąd już podczas wojny. O znaczeniu snajperów boleśni przekonali się Amerykanie, kiedy w 1944 roku wylądowali w Normandii. Zdarzało się, że całe mniejsze oddziały były wystrzelane przez niemieckich strzelców.

Rosjanie szybko przekonali się, że kobiety mogą być świetnymi snajperami. Potrafiły cierpliwie godzinami czekać na pojawienie się wroga a strzelały nie gorzej niż mężczyźni. W Armii Czerwonej służyło ich 2 tys. Wojnę przeżyła co czwarta.

"Dobrze znana, sławna panno Pawliczenko/Twoją ojczyzną jest Rosja, walka twoją grą/Twój uśmiech świeci jasno jak poranne słońce/ Ale ponad trzystu nazistów padło z twojej broni" - śpiewał w latach 40. Woody Guthrie. Amerykański pieśniarz jest w Polsce prawie nieznany, choć jego piosenki śpiewali m.in. Bruce Springsteen i Johnny Cash. Ludmiła Pawliczenko, przyjechała do USA w 1942 roku. Partia postanowiła wykorzystać bohaterkę propagandowo. Wysłano ją, by przekonała Amerykanów, że powinni się bardziej zaangażować w wojnę w Europie i dostarczać sprzęt wojenny ZSRR. Ze swej roli wywiązała się nad wyraz dobrze. Jeździła po USA i Kanadzie, wygłaszała odczyty, apelowała o pomoc. W Białym Domu przyjął ja prezydent Roosvelt. Dostała od niego w prezencie rewolwer Colt.

Miała 26 lat, była już wdową, oficerem Armii Czerwonej i snajperem, który zabił 309 nieprzyjaciół, w tym 36 snajperów. Jako 14-latka zaczęła uprawiać strzelectwo. Tuż przed napaścią Niemiec na ZSRR ukończyła historię na Uniwersytecie Moskiewskim. Zgłosiła się do wojska. Brała udział w obronie Odessy i Sewastopola. Była ranna, szkoliła innych snajperów.

To robiło wrażenie na Amerykanach. Była rozchwytywana przez media. W magazynie Time z 28 września 1942 roku można przeczytać jej wypowiedź: "Jestem zaskoczona pytaniami, jakie zadawały mi dziennikarki w Waszyngtonie. Czy one wiedzą, że jest wojna? One zadawały mi głupie pytania jakiego pudru używam!"

Nie dziwi jej zniecierpliwienie. Przyjechała z innego świata, gdzie trwała wojna, gdzie na jej oczach ginęli przyjaciele. Ludmiła Pawliczenko wróciła do Moskwy. Została odznaczona Orderem Bohatera ZSRR. Zmarła w 1974 roku. Miała 58 lat.

Najsłynniejszy

Wasilij Zajcew to najsłynniejszy, choć nie najskuteczniejszy snajper świata. Jeśli o wartości strzelca świadczy ilość zabitych wrogów, to Zajcewa wyprzedza 13 jego rodaków. Pierwsza trójka na liście snajperów zabiła łącznie 1805 nieprzyjacielskich żołnierzy Michaił Surkow - 729, Iwan Sidorenko - 542 a Wasilij Kwaczantiradze 534.

Zajcew ma na swoim koncie 400 potwierdzonych celnych trafień. Przeszedł do legendy podczas obrony Stalingradu. Wtedy to w nieco ponad miesiąc zabił 225 wrogów, w tym 11 snajperów. Stał się ikoną, bo jeszcze podczas walk w Stalingradzie, radziecka propaganda nagłaśniała jego sukcesu "ku pokrzepieniu serc" innych żołnierzy. To o nim nakręcono dwa filmy fabularne: rosyjski "Anioły" z 1993 roku i amerykański "Wróg u bram" z 2001 roku, gdzie Zajcewa grał hollywoodzki gwiazdor Jude Law. Zajcew zmarł w 1991 roku. Jego życzeniem było, aby być pochowany w mieście, którego bronił. Dopiero 15 lat po śmierci przeniesiono szczątki snajpera i złożono w Wołgogradzie, czyli dawnym Stalingradzie

Diabeł

Po II wojnie światowej snajperzy walczyli już w każdej wojnie. Postęp techniczny nie spowodował, że zrezygnowano z ich usług.

"Po zabiciu pierwszych, później jest już łatwo. Nie muszę się psychicznie przygotowywać. Patrzę w lunetę, najeżdżam na cel krzyżykiem i zabijam nieprzyjaciela wcześniej, niż on zabije moich kolegów" - napisał w książce "American Sniper: The Autobiography of the Most Lethal Sniper in U.S. Military History" Chris Kyle.

Książka wyszła w USA kilka tygodni temu. Kyle ma dziś 37-lat i twierdzi, że będąc strzelcem wyborowym elitarnej jednostki US Navy SEAL podczas służby w Iraku zabił 255 wrogów. Oficjalne dane amerykańskiej armii mówią jednak, że zabitych było 160, ale i tak ta liczba jest wystarczająca, by z pierwszego miejsca usunąć Adelberta Waldrona III, który w Wietnamie zabił 109 wrogów.

Pierwszą ofiarą Kyle’a była kobieta, która zbliżała się do grupy marines z granatem w ręku. Strzelił bez zawahania na rozkaz przełożonego. Za swoje największe osiągnięcie Kyle uważa strzał z odległości prawie dwóch kilometrów, kiedy w 2008 roku w Bagdadzie trafił mężczyznę przygotowującego do odpalenia rakietę mającą trafić amerykański konwój. "Moją kulę prowadził wtedy Bóg" - powiedział dla dziennika New York Post.

W listopadzie 2004 roku w ciągu kilku dni Kyle zlikwidował 40 wrogów. Doszło do tego podczas drugiej bitwy o Faludżę. Miasto opanowane zostało przez sunnickich powstańców wspieranych przez Al-Kaidę. Amerykanie zaatakowali. Kyle pisze, że urządził sobie stanowisko w jednym z mieszkań wykorzystując do tego znajdujące się tam dziecięce łóżeczko. Godzinami śledził z okna okolicę. Kiedy pojawiała się wroga sylwetka z bronią zabijał. Przyjaciele nazwali go "Legenda", wrogowie "Diabłem z Ramadi" (od nazwy miasta, gdzie stacjonował) i wyznaczyli nagrodę za jego głowę - 20 tys. dolarów.


http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/snajper ... osob/3g6q7

Tekst z Onetu, ale myślę że ciekawy.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Trochę Historii Napisane: piątek, 2 gru 2016, 12:35
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
+1
Jan III Sobieski to byl bardzo rodzinny krol w przeciwienstwie do innych, bo spedzal bardzo duzo czasu z zona i dziecmi. U innych ojcowie prawie wogole nie widywali dzieci, te byly oddawane pod opieke opiekunek i nauczycieli
Jan III Sobieski kazal zlapanym jencom tureckim i arabskim przybijac gwozdzami turbany do glow. Wszystko zaczelo sie, od tego, ze po jednej z bitw Tatarzy ucieli glowe jego bratu wzietemu do niewoli. Wtedy byly zasady ze jeniec mogl sie wykupic i darowano mu wolnosc. Po jeden z bitw Tatarzy ucieli glowy okolo 3500 polskim jencom, szlachcicom, ktorzy proponowali sie okupic. Marek Sobieski tak stracil glowe, wiec Jan za to kazal przybijac turbany gwozdziami do glow muzulmanskim jencom. Stal sie Lwem Lechistanu budzacym groze. Bitwy pod Chocimiem i Wiedniem, ktorymi dowodzil budzily groze wsrod muzulmanow

W tamtych czasach przed bitwami wyslano sobie poselstwa z propozycja poddania sie i okupu, prezenty, listy ale byly tez przysylane psie ogony. Chodzi anegdota jak wygladala korespondecja Sobieskiego z wezyrem tureckim. Wezyr przyslal kwarte maku i list "moje wojsko jest jak ten mak, jak przeliczysz ten mak pokonasz moje wojsko" Sobieski przeslal wezyrowi kwarte pieprzu z listem "moje wojsko jest jak ten pieprz, jak zgryziesz ten pieprz, zgryziesz moje wojsko"

The truth is out there
Re: Trochę Historii Napisane: poniedziałek, 13 lut 2017, 09:20
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
+1
Znalazłem ciekawy wykład Davida Irvinga, dość intrygujący ale warto posłuchać. I pytanie czy Hitler wiedział o Auschwitz czy Majdakach jako obozach śmierci? W tysiącach dokumentów nie ma ani jednego potwierdzającego ten fakt.

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=EQn4pp0QZCs


Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Trochę Historii Napisane: poniedziałek, 13 lut 2017, 10:23
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 22 kwi 2018, 08:48
 
   
+1
Nie muszą takie dowody być. Konferencja dotycząca rozwiązania kwestii żydowskiej sie odbyła, to wystarczy.

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=x3up5SZBZdY

Re: Trochę Historii Napisane: poniedziałek, 13 lut 2017, 11:13
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
+1
fajnie to film, a skąd pewność że tak było naprawdę :?:

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Trochę Historii Napisane: poniedziałek, 13 lut 2017, 13:56
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 22 kwi 2018, 08:48
 
   
+1
Pozostała cała dokumentacja. https://pl.wikipedia.org/wiki/Konferencja_w_Wannsee

Obrazek
Re: Trochę Historii Napisane: poniedziałek, 13 lut 2017, 14:46
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 20 kwi 2018, 22:13
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
fajnie to film, a skąd pewność że tak było naprawdę


Było, było. Dokumenty potwierdzają, że tak było (zresztą Aleksandra jeden z nich wyżej przytoczyła).
Z tego co wiemy, to właśnie tak to wyglądało, zresztą polecam poczytać o Hitlerze i Himmlerze (szczególnie o nim, bo przy nim Hitler to było niewiniątko), w jaki sposób oni do tej egzekucji/eksterminacji podchodzili, oraz o firmie Bayer, która zdaje się, że była wtedy odpowiedzialna za produkcję Cyklonu, a teraz kupujemy od nich aspirynę... :roll:

Tak wygląda człowiek odpowiedzialny za cierpienie i śmierć milionów ludzi.
Niech mu ziemia ciężką będzie:

Obrazek

W dodatku tchórz, bo otruł się i nie doczekał powieszenia za zbrodnie wojenne.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Himmler

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Trochę Historii Napisane: poniedziałek, 13 lut 2017, 18:54
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
+1
Kiedyś czytałem jakąś książkę Irvinga ale to było pyle lat temu że już nie pamiętam tytułu. Fakt ma kontrowersyjne poglądy, jednak wiele jego źródeł informacji pochodzi od naocznych świadków wydarzeń, niestety większość publikacji innych autorów to kopie kopi jakiś książek. Właśnie co mnie zainteresowało to wiadomość że nie ma ani jednego dokumentu który by wskazywał że Adolf wiedział o eksterminacji w obozach. Oczywiście wcale nie twierdzę że tak było, jednak jak twierdzi Irving, żadem z historyków z którymi rozmawiał nie umiał wskazać choćby jednego co by o tym świadczyły. Jakby ktoś znał taki dokument z chęcią bym spojrzał.


szczyglis napisał(a):
zresztą polecam poczytać o Hitlerze i Himmlerze (szczególnie o nim, bo przy nim Hitler to było niewiniątko)


Jeden i drugi warci siebie, Hitler nakręcił spiralę nienawiści, drugi ochoczo wypełnił założenia faszyzmu. Można śmiało powiedzieć że cień Hitlera ciągle krąży nad Europą. Według mnie przez niego teraz Niemcy czując ogromne poczucie winy za II Wojnę Światową, poszli w ekstremalny liberalizm aby pokazać że są narodem otwartym i przyjaznym wszelkim innym rasom i nacjom. Dzięki temu mamy teraz Islamizację, bo boją się aby ktoś ich nie oskarżył o faszyzm, i ta choroba społeczna rozlazł się po całej Europie, wszędzie antyfaszyści, liberałowie, aż do absurdu.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Trochę Historii Napisane: niedziela, 7 sty 2018, 22:43
Bożydar
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
środa, 28 mar 2018, 11:51
 
   
+1
Jak przeglądałem na anglojęzycznym forum ciekawostki , to trafiłem na Maczków- polskie miasto przez 3 lata od 1945, z niemieckiego Haren wysiedlono na ten czas jego mieszkańców.
http://m.interia.pl/nowa-historia/news,nId,1357529
W sumie to wiele jest różnych ciekawostek: wikingowie wzięli topory od Słowian- z toporex mamy w angielskim axe dzisiaj, jak o mały włos nie pozbyto się całej elity krzyżackiej z użyciem armaty po bitwie pod Grunwaldem, jak polscy najemnicy pojmali króla Norwegii, pod mury Smoleńska przebrany za psa chodził saper i podkładał materiały wybuchowe, co pozwoliło potem stworzyć wyłom i zająć twierdzę, "polskie" kolonie, poczytajcie o wjeździe Jetrzego Ossolińskiego do Rzym i hołdzie ruskim, wioska Polonezkoj/Adampol w Turcji, gdzie książe Czartoryski kupił ziemię dla przegranych powstańców, pomnik Jezusa w Buenos aires zaprojektował syn powstańca sztyczniowego-sztyletnika, a Górę Rushmore tworzył też Korczak Ziółkowski, zresztą uwiecznił w skale Szalonego Konia, Malinowski bronił portu koło Limy z wykorzystaniem z tego co pamiętam artylerii na wagonach i innych rewolucyjnych rozwiązań, potem był budowniczyn kolei transandyjskiej, udane powstanie sejneńskie, podobno Polska miała większe straty po potopie szwedzkim(z którego skutków jeśli wiecie o co chodzi jest duża część blondynów obecnie) niż po IIWŚ, pierwowzorem Bonda była Krystyna Skarbek.
Można pisać i pisać więcej, serio.

"Tygrys?! W Afryce?! Może uciekł z zoo…"
Monty Python
Strona 1 z 1 [ Posty: 9 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Tematy zgłoszone przez Załogantów

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 2.664s | 34 Queries | GZIP : Off ]