Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Bing [Bot], Google [Bot]
ca2701aae3bf3a950330232d4a5184c6
LIVE-STREAM FN Data następnego streamu zostanie wkrótce podana
ca2701aae3bf3a950330232d4a5184c6
Strona 2 z 2 [ Posty: 44 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: środa, 8 lut 2017, 18:12
czujne_oko

0
 
   
0
ŻyczliwySceptyk napisał(a):
Weźmy najpierw pod lupę elementarną zmianę wniesioną przez rozwój technologii - mamy więcej czasu dla siebie. Różne maszyny pracują za nas - poczynając od domowej pralki, kończąc maszynach w fabrykach, dzięki którym czas pracy w ostatnich stu latach zdecydowanie się skrócił.


Jeśli chodzi o pralki, zmywarki itp to ok. Te urządzenia pomagają nam zaoszczędzić czas na codziennych czynnościach, ale maszyny w fabrykach to już niekoniecznie wymierne korzyści dla przeciętnego człowieka. Jeśli taka maszyna zastępuje człowieka w pracy i zostaje on zwolniony to faktycznie ma on więcej czasu, ale czy to o taki wolny czas chodziło? Przecież musi z czegoś żyć.

ŻyczliwySceptyk napisał(a):
Istotną zmianą jest powstanie globalnej wioski. Dzięki elektronicznym nośnikom informacji dowiadujemy się o zdarzeniach, o których 100 lat temu mogli dowiedzieć się co najwyżej okoliczni mieszkańcy

To jest prawda, ta technologia dostępu do wiedzy jest dziś błogosławieństwem, ale tak jak wspomniał szczyglis, dla tych, którzy potrafią ją w sposób prawidłowy wykorzystywać.
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: czwartek, 9 lut 2017, 00:30
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 20 kwi 2018, 22:13
 
   
0
czujne_oko napisał(a):
Jeśli taka maszyna zastępuje człowieka w pracy i zostaje on zwolniony to faktycznie ma on więcej czasu, ale czy to o taki wolny czas chodziło? Przecież musi z czegoś żyć.


Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=Wni2Y4U3IjE


„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: czwartek, 9 lut 2017, 01:20
ŻyczliwySceptyk
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
środa, 14 lut 2018, 12:13
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Nie do końca - bo zauważ, że jednak wpływ ta technologia ma na ludzi (twarze wpatrzone w smartfony to obecnie normalny widok, co nie do końca osobiście mi się podoba). Więc ja bym tak do końca nie był pewien co do tego, że technologia "nie narzuca" tego i tamtego. Do bibliotek ludzie już nie chodzą, nie czytają książek - bo i po co, skoro jest Google Inc. i Wikipedia?.


Ostatnio częściej niż zwykle zdarza mi się jeździć metrem. Najczęstszy widok, to rzeczywiście człowiek bawiący się komórką. Ale już na drugim i trzecim miejscu są osoby czytające klasyczne książki i ebooki. Technologia nie nakłania nas do robienia rzeczy głupich - to tylko nasz wybór. Dokładnie ten sam wybór był 30 lat wcześniej - można było czytać brukowca lub prasę na poziomie.

Utarł się taki sposób myślenie, że czytanie książek jest dobre, a np. gapienie się w TV złe. Ale zauważ, że książka też może być głupia, a w TV niektórzy oglądają brazylijskie seriale, ale można też upolować dobry film. Ludzie nie chodzą do bibliotek, bo łatwiej jest użyć takiej czy innej wersji elektronicznej, ale to niczego nie zmienia. Naprawdę brakuje Ci zajmującej pół półki encyklopedii czy opasłych słowników ?

Ja nie znajduje przykładu technologii, która by niosła samo zło czy też była ewidentnie ogłupiająca. Każda z istotnych nowinek technicznych pozostawiała nam wybór, jak ją wykorzystamy.
- wynalazek Gutenberg-a - książka dostępna dla każdego - ale to my wybieramy pomiędzy protokołem mędrców syjonu a Imieniem Róży
- TV - ogłupiające i koszmarnie brzydkie japońskie kreskówki dla dzieci, rolnik szuka żony dla dorosłych, ale również HBO, Discovery czy National Geographic
- PC - ogłupiające strzelanki, ale też niezwykłe możliwości jak choćby montaż filmów
- inernet - kupa śmieci, narzędzie bezkarnego heijtu, ale również nieograniczony dostęp do informacji
- ebboki - patrz punkt pierwszy

Samochód, to też przykład wpływu technologii na nasze życie. Można go użyć do pojechania na narty, ale również do wywiezienia łupów z obrobionego mieszkania. Ale czy ktoś zarzuca producentom samochodów, że ułatwiają życie przestępcom?

szczyglis napisał(a):
Co do Boga - też bym polemizował, myślę, że nasza wiedza właśnie nie wyklucza takiej opcji, a w Zeusa strzelającego piorunami to raczej nikt już nie wierzy, bo to oczywista bzdura, ale... to właśnie wiedza stworzyła nam coś takiego jak głębsze poznawanie świata, a gdy się tak głębiej w ten świat zagłębiać, m.in. w mechanikę kwantową to okazuje się, że nasz świat na tym elementarnym poziomie nie do końca musi być takim jak się nam wydaje i w zasadzie w tym momencie tutaj ta nasza "wiedza" stawia przed nami jeszcze więcej pytań, niż daje odpowiedzi.


Wiadomo, że Zeus dawno nieaktualny, ale jest świetnym przykładem, jak Bóg się od nas oddala. Kiedyś mieszkał sobie tuż-tuż koło nas na górze Olimp, potem w niebie, ale te niebo zaczęło uciekać coraz dalej aż musiało opuścić naszą czasoprzestrzeń...
A co do ostatniego zdania, to w pełni się zgadzam.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Wątpliwość nie jest przyjemnym stanem umysłu, lecz pewność jest śmiesznym.
(Voltaire)
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: czwartek, 9 lut 2017, 11:40
czujne_oko

0
 
   
0
No cóż... Pan Plociuch jeśli chodzi o wdrażanie nowych technologii i pracę jest tak samo oderwany od rzeczywistości jak Pani Bieńkowska, która przecież stwierdziła, że jak ktoś pracuje za 6 tys to musi być idiotą. Akurat pracowałem kilka lat temu przy unowocześnianiu pewnych linii produkcyjnych i wiem co nie co na ten temat. Otóż niektóre proste maszyny to powstawały tu w fabryce na miejscu. Pracowali nad nimi automatycy i pracownicy ich wspomagający, którzy na co dzień mają etat w tej fabryce. Po zakończeniu budowy takiej jednej maszyny pracę na linii produkcyjnej traciło kilka osób, a osoby do serwisowania to te same osoby, które pracowały dotychczas. Jaki bilans? Jeśli nawet przyjeżdżał jakiś robot bardziej zaawansowany technologicznie przeważnie z Niemiec lub Włoch, to przyjeżdżał ze schematem, na podstawie tego schematu był ustawiany i podłączany, potem przyjeżdżał automatyk ze swoją ekipą i go uruchamiał. Oczywiście po kilku dniach testów itd zostawiali całą dokumentację i oprogramowanie tutejszym automatykom i od tej pory to oni zajmują się serwisowaniem tego sprzętu. Oczywiście robot wyparł znowu dobre kilka osób, ale nikt nowy nie pojawił się do "pilnowania robota". Jaki mamy bilans?
To są fakty a nie jakieś za przeproszeniem pierniczenie o Szopenie co będzie za 5, 10, 15 lat.

Jeśli chodzi o stwierdzenie Pana Plociucha, że "kiedyś pracowaliśmy mniej" to wystarczy obejrzeć jeden z odcinków Cejrowskiego "Boso przez świat" tam jest bardzo dobrze wyjaśnione dlaczego rdzenni mieszkańcy niektórych rejonów świata mogą sobie pozwolić na chillout i dlaczego my już nie możemy.

I jeszcze odnośnie komputerów to rozśmieszyło mnie stwierdzenie, że z punktu widzenia ludzi z lat 20 to ludzie dziś pracujący na komputerach wykonują prostą pracę, bo tamci wykonywali pracę stricte fizyczną :lol: Tak jakby dziś ludzie nie pracowali fizycznie, przecież nawet fotel na którym szanowny Pan siedzi ktoś musiał wyprodukować i go tam wnieść. :D
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: piątek, 10 lut 2017, 14:53
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 20 kwi 2018, 22:13
 
   
0
@Życzliwy - ogólnie się z Tobą zgadzam, ale mam małe "ale": mianowicie, owszem nikt nie każe korzystać nam z komputera, internetu, czy smartfona w taki czy inny sposób, a samochodu wykorzystywać do wożenia trupów w bagażniku, ale - to, że możesz kupić to wszystko po w miarę taniej cenie, to zasługa tych 80%, albo i więcej użytkowników, którzy ten sprzęt wykorzystywać będą jednak do głupot. Siłą rzeczy, więc jest tutaj narzut na to, że musisz to mieć do zabawy, bo tylko na takiej zasadzie sprzedasz tego najwięcej, a co za tym idzie - spadną ceny również i dla tych "normalniejszych" użytkowników. Gdyby nie "kotki w internecie" i fejsbuki w smartfonach, to nigdy nie byłoby rozwoju i spadku cen, bo to by się zwyczajnie nie sprzedawało. Więc jest tutaj w jakiś sposób narzucanie ludziom tego wszystkiego, aby korzystać z danych rzeczy w sposób rozrywkowy i nie do końca twórczy.

@czujne_oko:
czujne_oko napisał(a):
No cóż... Pan Plociuch jeśli chodzi o wdrażanie nowych technologii i pracę jest tak samo oderwany od rzeczywistości jak Pani Bieńkowska, która przecież stwierdziła, że jak ktoś pracuje za 6 tys to musi być idiotą. Akurat pracowałem kilka lat temu przy unowocześnianiu pewnych linii produkcyjnych i wiem co nie co na ten temat. Otóż niektóre proste maszyny to powstawały tu w fabryce na miejscu. Pracowali nad nimi automatycy i pracownicy ich wspomagający, którzy na co dzień mają etat w tej fabryce. Po zakończeniu budowy takiej jednej maszyny pracę na linii produkcyjnej traciło kilka osób, a osoby do serwisowania to te same osoby, które pracowały dotychczas. Jaki bilans? Jeśli nawet przyjeżdżał jakiś robot bardziej zaawansowany technologicznie przeważnie z Niemiec lub Włoch, to przyjeżdżał ze schematem, na podstawie tego schematu był ustawiany i podłączany, potem przyjeżdżał automatyk ze swoją ekipą i go uruchamiał. Oczywiście po kilku dniach testów itd zostawiali całą dokumentację i oprogramowanie tutejszym automatykom i od tej pory to oni zajmują się serwisowaniem tego sprzętu. Oczywiście robot wyparł znowu dobre kilka osób, ale nikt nowy nie pojawił się do "pilnowania robota". Jaki mamy bilans?
To są fakty a nie jakieś za przeproszeniem pierniczenie o Szopenie co będzie za 5, 10, 15 lat.


No i dokładnie o tym on właśnie mówił - że robotyka wypiera pracowników - tych typowo fizycznych. Automatyk nie jest zbytnio fizycznym pracownikiem, a bardziej intelektualnym i tutaj jak to rozwiązuje zakład to już zależy od zakładu, ale wyobraź sobie nawet, że kupujecie sprzęt, do którego nie macie możliwości serwisowania go we własnym zakresie (np. załóżmy, że pracujesz w zbrojeniówce i jedyne co możesz zrobić ze świeżo zakupionym super-hiper śmigłowcem, to to, że co najwyżej dolać mu paliwa i nasmarować przekładnie). Tutaj już dodatkowo musisz korzystać z zewnętrznego serwisowania, więc masz tego dodatkowego "kogoś od pilnowania i serwisu". To wszystko zależy od tego jaka branża i o jaką konkretnie technologię chodzi.

czujne_oko napisał(a):
Jeśli chodzi o stwierdzenie Pana Plociucha, że "kiedyś pracowaliśmy mniej" to wystarczy obejrzeć jeden z odcinków Cejrowskiego "Boso przez świat" tam jest bardzo dobrze wyjaśnione dlaczego rdzenni mieszkańcy niektórych rejonów świata mogą sobie pozwolić na chillout i dlaczego my już nie możemy.

No właśnie - my już nie możemy, bo sobie mocno pokomplikowaliśmy świat. Życie gdzieś tam w jakimś plemieniu jest prościutkie - upoluj, spłódź, wychowaj, najedz się, przynieś wodę. To są ich podstawowe problemy. Nie przejmują się kredytami w bankach, czy ogarnianiem tych wszystkich spraw, jakie ogarniać musimy my.

czujne_oko napisał(a):
I jeszcze odnośnie komputerów to rozśmieszyło mnie stwierdzenie, że z punktu widzenia ludzi z lat 20 to ludzie dziś pracujący na komputerach wykonują prostą pracę, bo tamci wykonywali pracę stricte fizyczną Tak jakby dziś ludzie nie pracowali fizycznie, przecież nawet fotel na którym szanowny Pan siedzi ktoś musiał wyprodukować i go tam wnieść.

Nie rozumiałeś go. Powiedział, że z punktu widzenia człowieka z lat 20, widok pierwszego lepszego pracownika z lat obecnych, gdzie do prawie wszystkiego wykorzystuje się komputery mógłby rzeczywiście wyglądać jak siedzenie na tyłku i gapienie się w świecidełka. Ten fotel też teraz powstał o wiele łatwiej - usiadł projektant przy kompie, zaprojektował, projekt poszedł na linię produkcyjną i tam został złożony, po czym kampania reklamowa (kup nasz fotel!), logistyka, transport, umowy (wszystko na komputerze), etc i co pozostało? wniesienie go na piętro, bo chyba tylko do tego nie był już wymagany komputer (aczkolwiek kurier, który go przywiózł mógł mieć sprzęt do płatności elektronicznych, więc to też nie tak do końca, że i tutaj komputer nie brał w tym udziału. Rzeczywistość jest taka, że nasze czasy są o wiele bardziej skomplikowane, niż tamte, a że ludzie z tamtego okresu tego nie zrozumieją, to mogliby oni stwierdzić, że za nas wszystko robią "świecidełka".

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: piątek, 10 lut 2017, 15:43
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
+1
szczyglis napisał(a):
No i dokładnie o tym on właśnie mówił - że robotyka wypiera pracowników - tych typowo fizycznych.


Automatyka ma wypierać pracowników per saldo. Nie ma sensu wdrażanie robota, którego musi serwisować więcej ludzi, niż pracowników fizycznych których on zastąpił.
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: piątek, 10 lut 2017, 17:59
czujne_oko

0
 
   
0
stefan12 napisał(a):
Automatyka ma wypierać pracowników per saldo. Nie ma sensu wdrażanie robota, którego musi serwisować więcej ludzi, niż pracowników fizycznych których on zastąpił.

Lepiej bym tego nie ujął:)


szczyglis napisał(a):
wyobraź sobie nawet, że kupujecie sprzęt, do którego nie macie możliwości serwisowania go we własnym zakresie (np. załóżmy, że pracujesz w zbrojeniówce i jedyne co możesz zrobić ze świeżo zakupionym super-hiper śmigłowcem, to to, że co najwyżej dolać mu paliwa i nasmarować przekładnie). Tutaj już dodatkowo musisz korzystać z zewnętrznego serwisowania, więc masz tego dodatkowego "kogoś od pilnowania i serwisu"


Czy naprawdę myślisz, że taka zewnętrzna firma do każdego sprzedanego robota zatrudnia dodatkowego automatyka?
szczyglis napisał(a):
Nie rozumiałeś go. Powiedział, że z punktu widzenia człowieka z lat 20, widok pierwszego lepszego pracownika z lat obecnych, gdzie do prawie wszystkiego wykorzystuje się komputery mógłby rzeczywiście wyglądać jak siedzenie na tyłku i gapienie się w świecidełka.


Do tego nie potrzeba człowieka z lat 20, wystarczy dziś zapytać ludzi pracujących fizycznie i będących na bakier z komputerami. Odpowiedź byłaby podobna:)

szczyglis napisał(a):
Ten fotel też teraz powstał o wiele łatwiej - usiadł projektant przy kompie, zaprojektował, projekt poszedł na linię produkcyjną i tam został złożony


Tam został złożony o ile nie pochodzi z IKEI :lol: ale to tak tytułem żartu :)

Powstał o wiele łatwiej bo mamy do tego odpowiednie narzędzia, ale cały proces produkcji to nie tylko "projekt poszedł na linię produkcyjną" i co sam się zrobił? Tam jest kupa pracowników fizycznych począwszy od operatorów linii przez mechaników, elektryków po serwis sprzątający nie wspominając już o pracownikach magazynowych.
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: piątek, 10 lut 2017, 20:52
Argon

reputacja wyśmienita
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 26 paź 2017, 18:37
 
   
+1
stefan12 napisał(a):
szczyglis napisał(a):
No i dokładnie o tym on właśnie mówił - że robotyka wypiera pracowników - tych typowo fizycznych.


Automatyka ma wypierać pracowników per saldo. Nie ma sensu wdrażanie robota, którego musi serwisować więcej ludzi, niż pracowników fizycznych których on zastąpił.


Dla prezesow wielkich firm ma znaczenie tylko to pierwsze co piszesz, liczby, statystyki, oszczzednosci, a potem koszty drugorzedne jak serwis maja znikome znaczenie.

Moj dziadek na wsi przekazal gospodarstwo swojemu synowi a mojemu stryjkowi. Rozmawialismy o tym kiedys nieraz, dziadek nie byl w stanie zrozumiec a z nim inne dziadki, ze kiedys pracowal w 2 konie i konne maszyny, obrobil dokladnie te samo gospodarstwo, mial czas na prace, odpoczynek, i spotkania z sasiadami wieczorami. Tymczasem jego syn jak kupil traktor cos w 1985 roku i zaczal dokupywac rozne maszyny usprawniajace prace czlowieka to tego czasu zaczal miec coraz miej i nie widuje sie z sasiadami. Jak bylem rok temu u nich, to stryjek mi powiedzial w pewnej sprawie, ze z sasiadem zza plotu nie rozmiawial juz 3 lata, tylko co sobie odmachneli reka na powitanie przez plot albo na drodze bo czasu zaden nie mial, kazdy przy tej mechanizacji rolnictwa zabiegany.

The truth is out there
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: piątek, 10 lut 2017, 21:03
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 20 kwi 2018, 22:13
 
   
-1
Argon napisał(a):
Jak bylem rok temu u nich, to stryjek mi powiedzial w pewnej sprawie, ze z sasiadem zza plotu nie rozmiawial juz 3 lata, tylko co sobie odmachneli reka na powitanie przez plot albo na drodze bo czasu zaden nie mial, kazdy przy tej mechanizacji rolnictwa zabiegany.


I dokładnie właśnie o to mi chodzi cały czas.
Bo to nie jest tak, że tutaj maszyna pomaga, a tam szkodzi jeśli chodzi o siłę ludzką.
Tu się wszystko rozbija o różne branże, bo to inaczej wygląda tu, a inaczej tam. A powiedzieć jak to u mnie wygląda? A dziwnie wygląda. Nowe technologie, różne frameworki, które wchodzą na rynek, i co? No trzeba się uczyć. W mojej branży jest zawirowanie. Trzeba być alfą i omegą, aby to ogarniać, bo z jednej strony - musisz to co nowe ogarniać, ale ci "młodzi" znowu zbytnio nie ogarniają tych "starszych technologii" i to jest nie halo, bo teraz jest pełna "automatyzacja w programowaniu". Ale niech coś się stanie... to się woła tych "starszych", bo ci "nowi" znowu nie mają takiego "levelu", bo wychowani na frameworkach. To jest skomplikowana sprawa i nie taka łatwa do oceny, kto zyskuje, a kto traci. Zależnie od branży i od tego kto o tym mówi - czy właściciel firmy, czy pracownik.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: sobota, 11 lut 2017, 20:54
czujne_oko

0
 
   
0
szczyglis napisał(a):
I dokładnie właśnie o to mi chodzi cały czas.

Czyżby?


Argon napisał(a):
kiedys pracowal w 2 konie i konne maszyny, obrobil dokladnie te samo gospodarstwo, mial czas na prace, odpoczynek, i spotkania z sasiadami wieczorami. Tymczasem jego syn jak kupil traktor cos w 1985 roku i zaczal dokupywac rozne maszyny usprawniajace prace czlowieka to tego czasu zaczal miec coraz miej i nie widuje sie z sasiadami. Jak bylem rok temu u nich, to stryjek mi powiedzial w pewnej sprawie, ze z sasiadem zza plotu nie rozmiawial juz 3 lata, tylko co sobie odmachneli reka na powitanie przez plot albo na drodze bo czasu zaden nie mial, kazdy przy tej mechanizacji rolnictwa zabiegany.


To przez mechanizację? Czy przez to, że:

szczyglis napisał(a):
sobie mocno pokomplikowaliśmy świat. Życie gdzieś tam w jakimś plemieniu jest prościutkie - upoluj, spłódź, wychowaj, najedz się, przynieś wodę. To są ich podstawowe problemy. Nie przejmują się kredytami w bankach, czy ogarnianiem tych wszystkich spraw, jakie ogarniać musimy my.
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: sobota, 11 lut 2017, 23:28
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 20 kwi 2018, 22:13
 
   
-1
Na jedno wychodzi przecież.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: wtorek, 14 lut 2017, 16:12
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 22 kwi 2018, 08:48
 
   
0
Fajne :)
Obrazek
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: wtorek, 14 lut 2017, 17:41
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
piątek, 20 kwi 2018, 22:13
 
   
0

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=yUo7RjzyCAs



Ciekawy wykład na temat umysłu.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pogodzić technologię z duchowością? Napisane: sobota, 14 kwi 2018, 16:40
tomeh

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
sobota, 14 kwi 2018, 17:00
 
   
0
Nie muszę tego czytać ani niczego oglądać co do tematu.

Wiara w dowolną rzecz (powiedzmy rzymskokatolicka czy ogólnie chrześcijańska) nie kłuci się z technologią i jej rozwijaniem. To głowy kościoła by chciały zahamować rozwój aby lub był ciemny ale nauka nigdy nie podważała i nie zaprzeczała istnieniu ducha a wręcz go może potwierdzać.

Teraz jak wiemy że są bakterie, enzymy, kwarki, fotony i świat jest tak złożony to czy nie jest to niepojęte że to działa i ma miejsce. Dowodem na istnienie boga jest choćby źdźbło trawy jakie mimo mrozu wyrasta niby prosto ale to życie jest iskrą nieznanego mimo że stale poznawanego.

Tak - odpowiem na bardzo stare tematy gdy mam coś do powiedzenia, bo to się nie starzeje co się rozwija
Tak - potrafię przeczytać na dzień i ze sto tematów i na nie odpowiedzieć gdy taka jest moja wola
Strona 2 z 2 [ Posty: 44 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Tematy zgłoszone przez Załogantów

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 2.587s | 34 Queries | GZIP : Off ]