Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Google [Bot]
6b13b67db7c654374eed92eea62bb28a
6b13b67db7c654374eed92eea62bb28a
Strona 1 z 1 [ Posty: 12 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, ŻE T Napisane: poniedziałek, 27 mar 2017, 10:47
skynet
Avatar użytkownika
reputacja robocia
SZTUCZNIE INTELIGENTNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 20 paź 2018, 07:29
 
   
0
WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, ŻE TAK!

Świat przypomina wagonik kolejki górskiej, który wypadł z torów i leci na spotkanie z ziemią. Osoby siedzące w spadającym wagoniku udają, że w zasadzie nic się nie stało, a jak dotąd nawet jest prawie tak samo jak było, więc w czym problem?


Niestety zderzenie z ziemią jest nieuchronne i w głowę zachodzę, jak bardzo współczesny świat potrafi być ślepym na dramat, który rozgrywa się na naszych oczach. Z ludźmi, zwierzętami, naturalnym środowiskiem, Ziemią.

Państwo pewnie myślicie, że chodzi mi o efekt cieplarniany i zmiany klimatu, których istnienie jest już praktycznie tak widoczne jak Słońce na niebie w pogodny dzień... Oczywiście też, ale fascynujące są przeróżne drobiazgi pokazujące stopniowy upadek ludzkości przez brak wiedzy duchowej. Aby była jasność: duchowość nie oznacza tutaj łagodnego wyrazu twarzy, uśmiechanie się do wszystkich wokół i codziennej porcji medytacji. Dla mnie duchowość to coś zupełnie innego: przyjęcie faktu istnienia duszy i reinkarnacji za coś równie oczywistego jak prawo ciążenia. Gdyby tak się stało, wtedy zmiany na świecie...Obrazek


Link: https://www.nautilus.org.pl/dziennik,16 ... e-tak.html

DATA PUBLIKACJI: poniedziałek, 27 marzec 2017 11:42:00 | DATA AUTOMATYCZNEGO ZASSANIA: poniedziałek, 27 marzec 2017 11:47:53
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: poniedziałek, 27 mar 2017, 16:28
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
sobota, 6 paź 2018, 20:04
 
   
-1
Nie wiem jak połączyć duchowość z ograniczeniem rozrodczości, kiedy duchowość uczy, że każde życie jest święte. Nie wiem, czy duchowość tu jest kluczem, czy raczej chińska pragmatyka.
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: poniedziałek, 27 mar 2017, 18:41
neo
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
piątek, 15 cze 2018, 16:32
 
   
+2
powiem Wam szczerze - to wszystko jest fajne ale ... nie działa :)
Nie wiem co to jest ta "wiedza duchowa"... od iluś lat próbuje to zrozumieć... rzuciłem nawet robote w korpo, pozbyłem sie kart kredytowych, nie jem wieprzowiny/wołowiny, cały słynny 2012 spędziłem w Avalon żrąc grzyby, paląc blanty z new ageowcami i tropiąc kosmitów i co z tego :roll: ... nic.. może tylko wyrosły mi włochy w uszach a skarpety dalej walą serami a nie olejkiem rózanym :roll:
Być może jest to jakiś globalny proces trwajacy tysiące lat - natomiast w przypadku jednostki i długosci jej zycia to jest nic... życie tu jest za krotkie a my jestesmy za mali i za ciency. Ta planeta rządzi sie swoimi prawami i raczej nie jest nam przychylna a my tu pasujemy jak kupa w salonie... Wręcz odnosze wrazenie że to my jako dzieci jesteśmy istotami duchowymi i doskonalymi a potem z czasem jest tylko gorzej... marnujemy sie i staczamy codziennie, jestesmy zabijani na raty po kawałku oddając codziennie resztki godności i wiary zalewani coraz większym szitem i bezmiarem wręcz zła, cierpienia, bylejakości, religijnej lub lewackiej głupoty etc etc :roll:
Nie wiem na czym miałoby to wszystko polegać... na rezygnacji wogóle z jedzenia, robienia kupy? Zamieszkania w namiotach z indianami ? albo mnichami w Tybecie i odżywiania sie światłem słonecznym ? :roll:
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: wtorek, 28 mar 2017, 08:08
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
0
Szczyglis zapodał bardzo ciekawy wątek o dźwiękach. Czy to nie jest tak, że jesteśmy atakowani przez ciemne moce na różne sposoby by doprowadzić nas do upadku?
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: wtorek, 28 mar 2017, 13:49
MAG
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
+2
Dziennik Pokładowy napisał(a):
Świat przypomina wagonik kolejki górskiej, który wypadł z torów i leci na spotkanie z ziemią. Osoby siedzące w spadającym wagoniku udają, że w zasadzie nic się nie stało, a jak dotąd nawet jest prawie tak samo jak było, więc w czym problem?

Problem w tym, że jeśli nawet wypadliśmy z torów i spadamy, to proces ten trwa na tyle długo, że zdążyliśmy się do niego przyzwyczaić, jak i do ewentualnych następstw, które ignorujemy.

Dziennik Pokładowy napisał(a):
Niestety zderzenie z ziemią jest nieuchronne i w głowę zachodzę, jak bardzo współczesny świat potrafi być ślepym na dramat, który rozgrywa się na naszych oczach. Z ludźmi, zwierzętami, naturalnym środowiskiem, Ziemią.

Następstwa może i są nieuchronne, jednak będą następować na tyle wolno (jedno, dwa, trzy pokolenia) i na tyle mało spektakularnie, że je zaakceptujemy, jako naturalny proces.

Dziennik Pokładowy napisał(a):
Państwo pewnie myślicie, że chodzi mi o efekt cieplarniany i zmiany klimatu, których istnienie jest już praktycznie tak widoczne jak Słońce na niebie w pogodny dzień... Oczywiście też, ale fascynujące są przeróżne drobiazgi pokazujące stopniowy upadek ludzkości przez brak wiedzy duchowej. Aby była jasność: duchowość nie oznacza tutaj łagodnego wyrazu twarzy, uśmiechanie się do wszystkich wokół i codziennej porcji medytacji.

Moim zdaniem codzienna porcja medytacji, łagodny wyraz twarzy i uśmiechanie się do innych to także duchowość. Nie wiem dlaczego obniżać rangę tego, co może być pierwszym krokiem i bramą do duchowej mądrości, to jest próba wyciszenia i pozytywne nastawienie do innych.

Dziennik Pokładowy napisał(a):
Dla mnie duchowość to coś zupełnie innego: przyjęcie faktu istnienia duszy i reinkarnacji za coś równie oczywistego jak prawo ciążenia. Gdyby tak się stało, wtedy zmiany na świecie zaczęłyby postępować lawinowo i być może byłaby szansa na uratowanie świata. Przykłady? Mogę podawać w nieskończoność.

Uważąm, że otrzeźwiająco działa tylko buddyjska koncepcja reinkarnacji i tylko taka mogłaby sprawić pojawienie się refleksji.
Jednak już różne, zachodnio-chrześcijańskie wariacje nt. reinkarnacji mogą jedynie utwierdzać ich wyznawców w dotychczasowym zachowaniu.


Dziennik Pokładowy napisał(a):
Ot choćby ostatnia fala migracji z Afryki, która powoli wlewa się do Europy. Wiele osób myśli, że błąd tkwi w Unii Europejskiej, bo gdyby były państwa narodowe z granicami, zasiekami i drutami kolczastymi, to pewnie tego by nie było. Moim zdaniem jest to całkowicie błędne założenie. Europa z jej wybrzeżami Morza Śródziemnego oddzielającego nas od czarnego lądu nigdy nie będzie w stanie skutecznie postawić tamy wobec wzbierającej fali, która pojawia się na brzegach państw Magrebu. Istota rzeczy tkwi w tym, że Afryka z jej tropikalnym klimatem nie będzie w stanie wyżywić narastającej w tempie logarytmicznym ludzkości. Głodujący, zdesperowani ciągłymi wojnami, głodem i niedostatkiem własnych krajów ludzie ruszą tam, gdzie na przykład wody jest pod dostatkiem. Europa z tego powodu jawi im się jako raj.

Jeżeli chodzi o wnioski, zgadzam się. Wszystko wskazuje na to, że przepełniona, nękana głodem i lokalnymi wojnami Afryka będzie szukała dróg ucieczki. Najbliższa i najdogodniejsza prowadzi do Europy.
Trzeba pamiętać, jak wskazywał Feliks Koneczny, że cywilizacje o niższym stopniu rozwoju zazwyczaj pokonują cywilizacje wyżej rozwinięte. Jeśli nie pokonają Europy w potyczce militarnej, to należy spodziewać się długiego procesu regresu cywilizacji łacińskiej.
Byłby to proces naturalny, czyli nastąpiłoby cofnięcie cywilizacyjne starego kontynentu.
Pojawiają się różne pomysły, jak zgubnym skutkom takiej ekspansji zaradzić. Można budować zasieki i nie wpuszczać emigrantów, można próbować ich „zagospodarować” (A.Kwaśniewski – tworzenie miejsc pracy).
Można również spróbować wpłynąć na przyrost populacji Afrykańczyków.
Moim zdaniem jest to pomysł w swojej idei dobry, jednak niewykonalny. Trzeba pamiętać, że dwie dominujące w Afryce religie (chrześcijaństwo i islam) mają dość specyficzny stosunek do antykoncepcji. Chrześcijaństwo uznaje tylko metody naturalne, a islam uważa, że do ograniczania liczby dzieci musi istnieć wyraźna przyczyna.


aleksandra137 napisał(a):
Nie wiem jak połączyć duchowość z ograniczeniem rozrodczości, kiedy duchowość uczy, że każde życie jest święte. Nie wiem, czy duchowość tu jest kluczem, czy raczej chińska pragmatyka.

Chińską pragmatykę zastosowano na gruncie ateistycznym lub religii nonteistycznych. To byłoby nie do przyjęcia w islamsko-chrześcijańskiej Afryce.

Dziennik Pokładowy napisał(a):
Zresztą – po co daleko szukać? Spójrzmy na Europę. We wszystkich krajach rozwiniętych obserwujemy naturalny i bardzo pożądany z punktu widzenia cywilizacji proces zmniejszania się liczby ludności.

Jedną z przyczyn ujemnego przyrostu naturalnego jest wzrost wykształcenia społeczeństwa. Na taką zmianę w Afryce trzeba by czekać dziesiątki lat.

Dziennik Pokładowy napisał(a):
Tak, nie mylicie się – tak zwane „starzenie się społeczeństw” jest wbrew temu co słyszycie wokół jedyną szansą dla naszej cywilizacji, bo oznacza cofanie się fali tzw. eksplozji demograficznej. Nie wierzcie, że ludzie zamieszkujący te tereny „za chwilę znikną”, bo nic takiego się nie stanie. Po kilkuset latach ilość mieszkańców ustabilizowałaby się na mniejszym, ale rozsądnym z punktu widzenia eksploracji zasobów naturalnych poziomie. Ile powinno być ludzi na Ziemi? Od dawna powtarzam liczbę, która często pojawia się w rozmowach ludzi zajmujących się analizą informacji przekazywanych ludziom podczas Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia z UFO – 500 milionów. Na całej Ziemi! Tymczasem tylko tyle zamieszkuje stary kontynent. Według obcych cywilizacji taka liczba ludności jest w stanie w sposób w miarę neutralny dla środowiska naturalnego żyć na naszej planecie.
A co słyszymy wokół? Każdy kraj powinien robić wszystko, aby dzieci rodziło się więcej i więcej, bo nie będzie komu pracować na emerytury, ale gorzej – spadnie nam tempo wzrostu PKB! Nie wiem, skąd się wziął ten upiorny przesąd, że kraje muszą się cały czas rozwijać, bo jeśli przestaje rosnąć PKB, to jest stagnacja, czy wręcz anihilacja. Ta upiorna myśl potrzeby ciągłego rozwoju drapieżniczego jest chorobą toczącą naszą cywilizację i nic nie powtrzyma w tym ludzkości, jeśli nie porzuci ona upiornego poglądu zakładającego, że człowiek „ma tylko jedno życie”.


No tak, bo chociaż wiele osób w to nie wierzy, to generalnie gospodarka światowa jest oparta na konsumpcjonizmie,
Osobiście uważam, że tego etapu rozwoju gospodarki nie da się ominąć.
Nie da się również zmienić tego, że napędzają nas pragnienia, które tak naprawdę, są siłą napędową ziemskiej cywilizacji.
Sam Pan zauważył w ostatnim czacie, że musi Pan pracować, żeby zarabiać, bo inaczej nie ma możliwości prowadzenia badań. Pana pensja jest pochodną tego, ilu konsumentów Pana produkty kupi.
Na ten czas musimy zaakceptować mechanizmy gospodarki, jedyne co możemy zrobić, to starać się żeby nasza praca była uczciwa i etyczna.


Dziennik Pokładowy napisał(a):
Bo jeśli tak, że to trzeba z niego wycisnąć wszystko jak z cytryny, ile tylko się da… Każdy trawnik ma być zamieniany na budowę domów, każdy las wycinany pod ekspansję „nowo urodzonych budowniczych PKB”. Ten „wyścig śmierci” widzę już w Warszawie – od dawna mam kłopot ze znalezieniem miejsca do zaparkowania samochodu, a mój wzrok daremnie szuka pustych przestrzeni bez budynków, gdyż wszędzie pojawiają się budowy… Dopiero wyjazd na przykład do Szwecji daje możliwość doprowadzenia własnego umysłu do równowagi, gdyż tam są jeszcze pusty przestrzenie. Naprawdę, nie trzeba jechać do Afryki, aby zrozumieć ten dramat związanym z „demograficznym wyścigiem szaleńców”, choć warto spojrzeć tylko na jeden kraj - - Nigerię. Za kilka lat będzie ją zamieszkiwać tyle samo ludzi co całą Europę! Migracja ludzi jest nieunikniona Panie i Panowie...


Jest Pan w Warszawie, bo tam może Pan znaleźć odpowiednio płatną pracę, o którą trudno byłoby 100 km dalej, gdzie przeważałby inny, przyjemniejszy krajobraz. Charakter zabudowy naszych miast, owszem, wynika i z głupoty, i z chciwości a także z historii.
Podobnie, jak miliony innych Polaków nie chce Pan mieszkać w domku na wsi żyjąc i uprawiając rolę zgodnie z naturą. Zużywa Pan energię elektryczną, paliwo, jeździ po drogach, korzysta z komunikacji, nosi drogie ubrania, buty, wyrzuca śmieci (może nawet niesegregowane), kupuje opryskiwane warzywa itd.
Oczywiście, moglibyśmy minimalizować straty w środowisku, które robimy, ale proszę mi wskazać osobę, która kiedy może zarobić więcej, zarabia mniej.

Dziennik Pokładowy napisał(a):
Ilość ludzkości w Afryce już dawno przekroczyła punkt krytyczny. Te masy za chwilę runą na Europę i nie powstrzymają ich nacjonaliści przejmujący władzę w krajach Europy. Ani czołgami, ani rakietami, ani zasiekami, ani nawet bombami atomowymi... żadna z tych rzeczy nie powstrzyma ludzi szukających wody nadającej się do picia, a tak za chwilę będzie w Afryce!

Europa ponosi ogromną odpowiedzialność, za to co dzieje się w Afryce. Poczynając od kolonializmu przez rzezie, które im zafundowaliśmy na obecnych interesach związanych z bogactwami naturalnymi Afryki kończąc.
Misje chrześcijańskie i humanitarne, które fundujemy koją nasze sumienie, ale wzmagają tylko problem, również problem przyrostu naturalnego.


Dziennik Pokładowy napisał(a):
Czy tzw. masy interesują się tym, o czym piszę? Chyba żartujecie… zainteresowanie nawet nie jest zerowe.. (…)


Może „masy” nie rodzą się na Ziemi dlatego, że są uduchowione a ich celem jest „jakaś” duchowość. Może rodzą się, bo mają możliwość realizowania tutaj swoich pragnień i z sukcesem te pragnienia realizują, zaś nieliczni, którzy odrzucili pragnienia już tu się nie rodzą?
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: wtorek, 28 mar 2017, 14:05
neo
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
piątek, 15 cze 2018, 16:32
 
   
+1
taka sytuacja :(
https://rok2013.wordpress.com/2014/05/1 ... ud-swiata/
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: wtorek, 28 mar 2017, 18:27
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
neo napisał(a):
powiem Wam szczerze - to wszystko jest fajne ale ... nie działa :)
Nie wiem co to jest ta "wiedza duchowa"... od iluś lat próbuje to zrozumieć... rzuciłem nawet robote w korpo, pozbyłem sie kart kredytowych, nie jem wieprzowiny/wołowiny, cały słynny 2012 spędziłem w Avalon żrąc grzyby, paląc blanty z new ageowcami i tropiąc kosmitów i co z tego :roll: ... nic.. może tylko wyrosły mi włochy w uszach a skarpety dalej walą serami a nie olejkiem rózanym :roll:
Być może jest to jakiś globalny proces trwajacy tysiące lat - natomiast w przypadku jednostki i długosci jej zycia to jest nic... życie tu jest za krotkie a my jestesmy za mali i za ciency. Ta planeta rządzi sie swoimi prawami i raczej nie jest nam przychylna a my tu pasujemy jak kupa w salonie... Wręcz odnosze wrazenie że to my jako dzieci jesteśmy istotami duchowymi i doskonalymi a potem z czasem jest tylko gorzej... marnujemy sie i staczamy codziennie, jestesmy zabijani na raty po kawałku oddając codziennie resztki godności i wiary zalewani coraz większym szitem i bezmiarem wręcz zła, cierpienia, bylejakości, religijnej lub lewackiej głupoty etc etc :roll:
Nie wiem na czym miałoby to wszystko polegać... na rezygnacji wogóle z jedzenia, robienia kupy? Zamieszkania w namiotach z indianami ? albo mnichami w Tybecie i odżywiania sie światłem słonecznym ? :roll:


to jest właśnie to , nasza egzystencja na pierwszy rzut oka wydaje się bez sensu, na drugi i na trzeci zresztą też :)

Ale tak sobie myślę że pomimo tej beznadziejności, są w życiu chwile nauki, refleksji, prawdziwej czystej miłości. One uczą mnie dobroci, nawet jak na drugi dzień dostaję kopa. I im dłużej żyję tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że ten świat coraz bardziej nas dołuje, z dnia na dzień ludzie się wypalają aby na starość zostać starymi marudnymi ramolami. (oczywiście nie wszyscy) Może jednak idea reinkarnacji i utraty pamięci to nie jest głupia sprawa, przynajmniej rodzą się ludzi głodni świata a nie nim zniechęceni.

MAG napisał(a):
Może „masy” nie rodzą się na Ziemi dlatego, że są uduchowione a ich celem jest „jakaś” duchowość. Może rodzą się, bo mają możliwość realizowania tutaj swoich pragnień i z sukcesem te pragnienia realizują, zaś nieliczni, którzy odrzucili pragnienia już tu się nie rodzą?


Mag mówiłem już że cię lubię, czy dzisiaj jeszcze nie. :) Zgadzam się z takim wnioskiem, jest mi wyjątkowo bliski.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: wtorek, 28 mar 2017, 18:57
MAG
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
MAG napisał(a):Może „masy” nie rodzą się na Ziemi dlatego, że są uduchowione a ich celem jest „jakaś” duchowość. Może rodzą się, bo mają możliwość realizowania tutaj swoich pragnień i z sukcesem te pragnienia realizują, zaś nieliczni, którzy odrzucili pragnienia już tu się nie rodzą?Mag mówiłem już że cię lubię, czy dzisiaj jeszcze nie. Zgadzam się z takim wnioskiem, jest mi wyjątkowo bliski.


Bardzo mi miło :oops: :D .

To jednak znaczy, że trzeba się "ostro" wziąć do roboty, żeby już więcej się tu nie urodzić 8-) . Żeby nie cierpieć, nie zmagać się. To jest jednak bardzo trudne, wg mnie wręcz niewykonalne (w ciągu jednego życia),
tak trudne, jak słowa Jezusa:
"Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie."

Sądzę, że na naszym etapie życia (urodziliśmy się na Ziemi, bo pewnie nie byliśmy wcześniej aniołami) kiedy musimy pracować, dbać o nasze rodziny, wywiązywać się ze zobowiązań, które podjęliśmy i naprawiać swoje błędy, ważne jest żeby żyć godnie, strać się nie sprawiać cierpienia innym.
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: wtorek, 28 mar 2017, 19:09
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
czyli podsumowując, ciągle wzrastać ;)

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: niedziela, 9 kwi 2017, 23:15
nnajethi
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Astronauta
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 20 lut 2018, 12:50
 
   
0
Jeśli wiedza duchowa jest kluczem do uratowania Ziemi, to może to być problematyczne. Od wielu lat przyglądam się ludziom i nasuwające się wnioski nie są zbyt optymistyczne. Odnoszę wrażenie, że zbyt dużo jest "młodych dusz", jeszcze nieświadomych, "nie obciążonych". Tak jakby starsi już od jakiegoś czasu nie odradzali się tutaj, poszli dalej a ci, którzy zostali otwierali właśnie oczy i z przerażeniem uświadamiali sobie jak w rzeczywistości wygląda świat na którym przyszło im żyć tym razem. Coś niedobrego zaczyna się dziać, widać to wśród ludzi, w ich zachowaniu. Od kilkunastu lat wzrasta poziom nienawiści, okrucieństwa, dehumanizacji. W 7-miliardowej populacji ludzkiej świadomych jest zaledwie garstka, czy są w stanie wpłynąć na masy ludzkie ? Nie. Ziemia ma wciąż zbyt niską wibrację, żeby obecni mogli cokolwiek zrobić bez pomocy Wyższych Energii. Może brzmię pesymistycznie, ale nic na to nie poradzę...
Ostatnio edytowano poniedziałek, 10 kwi 2017, 01:09 przez szczyglis, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Zmieniłem kolor na czytelny. //szczyglis
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: poniedziałek, 10 kwi 2017, 14:44
neo
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
piątek, 15 cze 2018, 16:32
 
   
+2
może ta planeta sama przymula ... ciekawe zjawisko opisywane wczesniej:

http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/astro ... eni/zjmh6s
Re: WIEDZA DUCHOWA KLUCZEM DO URATOWANIA ZIEMI? OCZYWIŚCIE, Napisane: poniedziałek, 10 kwi 2017, 16:58
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
sobota, 6 paź 2018, 20:04
 
   
0
Ewidentnie, im wyżej i częściej, tym lepiej :D I to jest rozwiązanie dla ludzkości, latanie w kosmos.
Strona 1 z 1 [ Posty: 12 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Dziennik Pokładowy

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.695s | 40 Queries | GZIP : Off ]