Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Google [Bot]
d8de76e2895d3a4521ea24672dada713
d8de76e2895d3a4521ea24672dada713
Strona 2 z 2 [ Posty: 48 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: środa, 3 maja 2017, 19:44
kanu

reputacja wyśmienita
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 15 mar 2018, 00:20
 
   
0
Może tak jest. Bo np. gdyby ludzkie życie było w 100% zdeterminowane to już znany był nasz los w momencie urodzenia. Wszystko co doświadczamy itp. W sumie skoro wszystko już byłoby znane to po co to życie. A tak jeśli jest choć trochę losowości to życie nabiera innego znaczenia - coś od nas zależy.
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: środa, 3 maja 2017, 20:09
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 22 wrz 2018, 19:21
 
   
0
kanu napisał(a):
Może tak jest. Bo np. gdyby ludzkie życie było w 100% zdeterminowane to już znany był nasz los w momencie urodzenia. Wszystko co doświadczamy itp. W sumie skoro wszystko już byłoby znane to po co to życie. A tak jeśli jest choć trochę losowości to życie nabiera innego znaczenia - coś od nas zależy.


Możliwe, może to jest właśnie jeden z powodów istnienia granicy.
Bo granica istnieje - o losowości możemy mówić jedynie w mikroskali i np. w przypadku pojedynczego fotonu, ale już układ złożony z kilku takich fotonów nagle losowość odrzuca i staje się przewidywalny. Nikt tego nie wie, dlaczego tak jest. Chociaż powiem Ci, że ja nadal mam problem z tą losowością.

Mam problem taki, że biorąc pod uwagę dwie sprawy:
1) stanu układu nie jesteś w stanie poznać nie dokonując pomiaru,
2) sam fakt pomiaru może być zdeterminowany.

Tym samym więc teoretycznie poprzez sam pomiar zdeterminowany może być pośrednio tego pomiaru wynik, bo obserwowalny obiekt i jego obserwator to oddzielne układy kwantowe, gdzie na stan układu pierwszego ma wpływ działanie układu drugiego. I jajko zostaje z losowości... ;)

No i jeszcze jedna ciekawa zagadka - my np. jesteśmy jednym wielkim układem razem z całym Wszechświatem, czemu więc tutaj nie zachodzą zjawiska takie jak np. w układach mniejszych, gdzie zdaje się, że obiekty nie są w stanie określać swojego stanu, a dopiero ktoś z zewnątrz ma na ten stan wpływ? Na to chyba też nikt nie ma odpowiedzi...

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: środa, 3 maja 2017, 20:42
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Cytuj:
Fizyka kwantowa kładzie nacisk na rolę obserwatora czyli charakterystyczną dla człowieka zdolność do poznawania siebie i otoczenia. Okazuje się, że nasza ludzka świadomość ma wpływ na proces kreowania świata.

Niels Bohr (twórca kwantowego modelu atomu) twierdzi, że „żadne zjawisko nie jest jeszcze zjawiskiem, dopóki nie stanie się zjawiskiem zaobserwowanym”. Oznacza to, że obserwator kreuje rzeczywistość, którą widzi.
John Wheeler (twórca terminu „czarna dziura”) twierdzi, że „świat manifestuje się, kiedy nasz umysł wchodzi z nim w interakcję”. Według niego to obserwator w sposób dosłowny tworzy rzeczywistość.

Nic nie jest takie, jakie wydawać by się mogło…

Spojrzenie przez pryzmat poglądów fizyki kwantowej na nasze doświadczenie rzeczywistości może dać nam przestrzeń do lepszego jej zrozumienia. Oto, czego na daną chwilę dowiedli już naukowcy:

rzeczywistość to sieć powiązań, w której to świadomość obserwatora w samym procesie obserwacji odgrywa dużą rolę poprzez wpływ na właściwość obserwowanych zjawisk;
obserwator z nieskończonej ilości rozwiązań wspiera proces kreacji jednego z możliwych rozwiązań;
pojęcie czasu i przestrzeni to iluzja;
przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją jednocześnie;
mikroświat to jeden wielki taniec energii


http://zmianywzyciu.pl/artykul/co-daje- ... siebie-392

Więc rzeczywistość która istnieje gdzieś w kosmosie, a której nie widzimy a jednak potrafimy odbierać jakieś sygnały o procesach tam zachodzących, musi posiadać jednego wielkiego obserwatora. Jak mógł powstać wszechświat w obecnej formie jak nie było jeszcze istot żywych które mogły postrzegać świat w którym żyjemy, kim jest ten wielki obserwator.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: środa, 3 maja 2017, 21:12
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 22 wrz 2018, 19:21
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
rzeczywistość to sieć powiązań, w której to świadomość obserwatora w samym procesie obserwacji odgrywa dużą rolę poprzez wpływ na właściwość obserwowanych zjawisk;


To jest sprawa akurat dyskusyjna z tą świadomością.
Obserwator to nazwa umowna, chodzi jedynie o obiekt, który dokonuje pomiaru. Obserwatorem może być detektor, kamera, czujnik, komputer, cokolwiek co wejdzie w interakcję z układem kwantowym. Nie potrzebna jest do tego świadomość w sensie takim potocznym (albo inaczej - wszystko posiada świadomość, Wszechświat jest samoświadomy i jest jednym wielkim obserwatorem samego siebie). Ciekawe w tym wszystkim jest to, że jedna cząstka nie może być obserwatorem drugiej, np. jeden elektron nie może być obserwatorem drugiego elektronu. Ale już układ złożony z kilku elektronów może takim obserwatorem być - dlaczego tak jest nie wie nikt, jest kilka koncepcji.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: środa, 3 maja 2017, 21:35
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Ale już układ złożony z kilku elektronów może takim obserwatorem być - dlaczego tak jest nie wie nikt, jest kilka koncepcji.


Widać brakuje jaiegoś czynnika, który za tą obserwację odpowiada, może i faktycznie na temat świadomości mało wiemy. Samoświadomy wszechświat to ciekawa koncepcja jednak rozumem trudna do ogarnięcia. Ja ciągle mam w pamięci jak kiedyś zamieściłeś fotkę jak wygląda wszechświat z daleka, normalna kopia układu nerwowego.

Cytuj:
Naukowcy z amerykańskiej organizacji CAIDA (Cooperative Association for Internet Data Analysis) na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego (UCSD) z pomocą złożonych modeli badają wszystkie sieci komputerowe. Ostatnio doszli do wniosku, że Internet przypomina mózg a w skali makro nawet wszechświat ponieważ jest tworzony na tych samych zasadach.


W trakcie gdy wszechświat rozszerzał się w komputerowej czasoprzestrzeni, rosła też liczba połączeń między cząstkami materii w galaktykach. Następnie naukowcy porównali wynik obrazowania z podobnym dokonanym dla systemów sieci komputerowych oraz niektórych części mózgu. Okazało się, że zasady ekspansji wszystkich tych struktur są bardzo podobne.


Gdy ktoś czegoś szuka w Internecie w pierwszej kolejności kieruje się do głównych wyszukiwarek lub do stron jakichś grup zainteresowania odpowiednim tematem. Te same procesy zachodzą w mózgu, gdzie sąsiadujące neurony są dołączone do głównych komórek nerwowych.



Uczeni twierdzą, że niezwykłe podobieństwo małych i dużych sieci dowolnego rodzaju nie może być zbiegiem okoliczności. Bardziej prawdopodobne jest to, że rozwój wszelkich struktur sieciowych regulują te same zasady, nieznane nauce. Nowe badania pokazują, że jesteśmy daleko od zrozumienia, jak działa natura.


http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nauko ... iego-mozgu

Obrazek

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: czwartek, 4 maja 2017, 00:41
ŻyczliwySceptyk
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
środa, 14 lut 2018, 12:13
 
   
0
Jak można nazywać człowieka chorego psychicznie "polskim naukowcem" - żeby ośmieszyć polską naukę???
Facet nie jest żadnym profesorem Zanim dopadła go schizofrenia paranoidalna zrobił doktorat i był ogólnie ceniony. Ale potem - szkoda gadać. To Pająk jest twórcą metody zwalczania ufonautów w swoim domu za pomocą pilota od telewizora oraz metody odróżnienia obcego od człowieka po tym, że ten pierwszy używa usztywniacza do penisa.
Jestem daleki od wyśmiewania się z czyjejś choroby, ale nazywanie Pająka polskim naukowcem to naprawdę przegięcie.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Wątpliwość nie jest przyjemnym stanem umysłu, lecz pewność jest śmiesznym.
(Voltaire)
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: czwartek, 4 maja 2017, 11:17
ŻyczliwySceptyk
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
środa, 14 lut 2018, 12:13
 
   
0
baltazarus napisał(a):
Zrozumiałe jest, gdy mówi takie bzdury głupek ze wsi wychowany na gusłach, ale naukowcowi takie cos w żaden sposób nie przystoi.


To co piszesz jest po prostu głupie - zapewne jesteś młodym człowiekiem uważającym się za "najmądrzejszego w całej wsi".
To na szczęście przechodzi z wiekiem. Ja znałem ludzi wierzących, których bardzo szanowałem pomimo, że sam mam podobny do twojego stosunek do religii. Nigdy nie ośmieliłbym się nazwać ich głupkami ze wsi wychowanych na gusłach.
Ich znajomość dużo mnie nauczyła -np. wiem już na pewno, że człowiek wierzący nie odczuwa potrzeby afiszowania się ze swoją wiarą. Jeśli ktoś tak robi, to z pewnością traktuje religie instrumentalnie jako środek do kariery nieosiągalnej dla niego w inny sposób (szczególnie widoczne u polityków).

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Wątpliwość nie jest przyjemnym stanem umysłu, lecz pewność jest śmiesznym.
(Voltaire)
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: sobota, 6 maja 2017, 16:18
Wojtek

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
sobota, 6 maja 2017, 17:07
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Otóż - że pozorna przypadkowość to tylko iluzja wynikająca ze skomplikowania całego układu.


Właśnie o tym toczyła się cała debata w XX wieku w fizyce typowo nazywana 'Czy Bóg gra w kości'. Jeden obóz twierdził że nie gra - i wtedy faktycznie stan początkowy determinowałby stan obecny. Tym niemniej, łącząc zasadę nieoznaczoności Heisenberga, oraz teorię chaosu która potwierdza, że dowolnie mała zmiana w stanie początkowym prowadzi do dowolnie dużej zmiany w stnie układu w przyszłości - okazuje się że nawet maksymalnie dokładne określenie stanu początkowego układu (z dozwoloną dokładnością czyli mniej więcej co do połowy stałej Plancka), nie pozwala przewidzieć jego ewolucji.

Oczywiście, jest kilka teorii które wciąż próbują udowodnić, że tak nie jest - tym niemniej wirtualne cząski i efekt Casimira jest stwierdzony eksperymentalnie, co powoduje, że przynajmniej przy obecnym stanie wiedzy, musimy pogodzić się z przypadkowością. Zresztą, może i dobrze - gdyby wszystko było zdeterminowane, fizyka mówiłaby że wolna wola by nie ma prawa istnieć, nieprawda?

Pozdrawiam...
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: sobota, 6 maja 2017, 17:57
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 22 wrz 2018, 19:21
 
   
0
Zgadza się, ja przecież nie staram się tutaj tworzyć żadnej innej fizyki, ale...
Być może źle się wyraziłem - chodzi mi o to, że czegokolwiek byś teraz nie zrobił, czegokolwiek by nie zrobiła jakakolwiek cząstka we Wszechświecie to jest to już niejako z marszu zdeterminowane od samego początku za pomocą takich, a nie innych praw fizycznych (niemożliwość ustalenia jednocześnie i pędu i położenia cząstki też jest wynikową tych praw). Prawa fizyki są niezmienne i wciąż obowiązują nas te same od samego początku, a z tego też można wywnioskować, że również i nigdy się nie zmienią. Patrząc w ten sposób na cały okres czasu, jaki upłynął od samego początku, to wszystko zostało zdeterminowane już na samym początku i to właśnie w najczystszej postaci, bo samą fizyką (jej niezmiennymi prawami). Żadna cząstka we Wszechświecie nigdy nie zachowa się inaczej, jak tylko w sposób podlegający tym prawom (no chyba, że czegoś jeszcze nie wiemy i w jakiś sposób fizykę można naginać - wątpię jednak, aby było to możliwe).

Pozdrawiam również :)

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: sobota, 6 maja 2017, 19:37
Dominik

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 21 wrz 2017, 09:53
 
   
0
Kiedy zobaczyłem ten wpis to łzy wzruszenia pociekły mi po twarzy. Przez szereg lat byłem obrońcąi wyznawcą Jana pająka. Nawet mnie zwalczaliscie w komentarzach. Po latach przyznaję, że mój dawny idol mylił się jeśli chodzi o okupacji ufo (częściowo) i Boga (zasadniczo) w tych kwestiach zachęcam do zapoznania się z książkami rozmowy z Bogiem oraz do uważniej obserwacjiinstytucji rządowych i wyciągania własnych wniosków, prawdy nikt nie powie. Pozdrawiam serdecznie. Podpisywałem się jako Dominik 73 i nie jestem do.myrcikiem. Przepraszam. Piszę z tel.
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: poniedziałek, 8 maja 2017, 17:31
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 22 wrz 2018, 19:21
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Być może źle się wyraziłem - chodzi mi o to, że czegokolwiek byś teraz nie zrobił, czegokolwiek by nie zrobiła jakakolwiek cząstka we Wszechświecie to jest to już niejako z marszu zdeterminowane od samego początku za pomocą takich, a nie innych praw fizycznych (niemożliwość ustalenia jednocześnie i pędu i położenia cząstki też jest wynikową tych praw). Prawa fizyki są niezmienne i wciąż obowiązują nas te same od samego początku, a z tego też można wywnioskować, że również i nigdy się nie zmienią.


Zacytuję sam siebie, bo znalazłem wykład, w którym jest poruszone to, o czym pisałem.
Wytłumaczone jest tutaj bardziej przejrzyście to, do czego cały czas zmierzam, a być może niejasno to opisuję:

(Krótki fragment, odtwarzanie ustawione na tą kwestię - 01:09:55)

Przepnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=JnH-K3qOxsY&start=4195&end=4280



Przez cały czas chodzi mi dokładnie o to, co zostało tutaj poruszone.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: wtorek, 16 maja 2017, 13:08
Senlandia

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 21 maja 2017, 12:32
 
   
0
Witam,
Szkoda, że ten wątek zamienił się w dyskusję z baltazarusem a potem różnych wywodach filozoficznych (może warto byłoby przenieść off-topic do innego wątku?) bo chętnie bym poczytał więcej o Panu Pająku.
Ja w przeciwieństwie do niektórych obejrzałem oba filmy a potem poczytałem spore kawałki ze stron Pana Pająka.
Pominę milczeniem i uśmieszkiem fragmenty o zwalczaniu obcych itp. a skupię się na tym co mnie najbardziej zainteresowało - a mianowicie dipolarnej grawitacji, magnokrafcie i komorze oscylacyjnej.
Choć nie jestem fizykiem lecz przedstawicielem innej branży tzw. nauk ścisłych to muszę przyznać że jego wywody w tym temacie dość "trzymają się kupy". Padały tu zarzuty, ze jego schematy nie mają żadnej wartości - ja sadzę, że mają. Gdyby to były gotowe rysunki techniczne to już pewnie byśmy się ścigali z kosmitami w kosmicznych olimpiadach :P Ale nie są - to są rysunki koncepcyjne wymagające lat badań i doświadczeń, których poważne laboratoria odmawiały temu Panu (pewnie na ich miejscu poczytawszy o jego polowaniach na obcych też bym tak zrobił). Można powiedzieć, że Pan Pająk stał się tu ofiarą swoich wymysłów.
Ale z drugiej strony bez takich osób i takich - może i szalonych - koncepcji świat nie posuwałaby się do przodu. Kopernikowi też pukano w czoło kiedy mówił o swoich teoriach. Obejrzałem kilka filmików na youtube i widać, że komora oscylacyjna to nie jest mrzonka - to jest coś co działa i można zrobić nawet w domu.
Oczywiście, że te domowe w stosunku do tych "obcych" to jak liczydło do komputera. Ale faktem jest, że pomysł działa. Pytanie kiedy poważne instytucje zajmą się tym tematem. Czy jest to realna i już dostępna ścieżka rozwoju techniki czy musimy poczekać na "realizację zysków" z ropy, która przy okazji zniszczy nam planetę?

PS: czemu rejestracja z nautilusa tu nie działa?
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: wtorek, 16 maja 2017, 15:18
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 22 wrz 2018, 19:21
 
   
0
Senlandia napisał(a):
PS: czemu rejestracja z nautilusa tu nie działa?


Bo to 2 różne, niezależne od siebie systemy.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: niedziela, 18 mar 2018, 20:33
DrJanPajak

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Petone, NZ, 2018/3/18

W uzupełnieniu do opracowania
https://www.nautilus.org.pl/dziennik,16 ... o-ze-.html
chciałbym tu dodać, że jeśli sformułuje się w swym umyśle poprawną definicję Boga, wówczas wszystko co nas otacza, a także każda prawda o jakiej się dowiadujemy, pośrednio lub bezpośrednio staje się dla nas dowodem na istnienie Boga. Ponadto istnienie Boga daje się wówczas formalnie i naukowo udowodnić aż na wiele odmiennych sposobów. Tyle, że takiej poprawnej definicji Boga, jaka byłaby też zgodna z dzisiejszym stanem ludzkiej wiedzy i z dzisiejszymi zasadami myślenia ludzi, ani pracownicy i poplecznicy "oficjalnej nauki ateistycznej", ani też kapłani owego ponad tysiąca obecnie istniejących na Ziemi religii, NIE potrafili dotychczas stworzyć dla użytku ludzkości. Powodem zaś tej ich "odkrywczej i wynalazczej impotencji" było utknięcie w kłamliwym koncepcie "monopolarnej" grawitacji, w którym Bóg NIE może zaistnieć, bowiem nieistniejący świat rządzony taką monopolarną grawitacją NIE jest w stanie utworzyć mocy, narzędzi, ani możliwości wymaganych dla zaistnienia i dla działania Boga. Wszakże w monopolarnej grawitacji NIE istnieje ani "budulec" z jakiego Bóg mógłby stworzyć nasz świat fizyczny - przecież nawet Bóg NIE usiłuje stworzyć "czegoś z niczego" (patrz werset 11:3 z bibilijnego "Listu do Hebrajczyków") - tak jak stara oficjalna nauka ateistyczna usiłuje swoją "teorią wielkiego bangu" stworzyć z niczego aż cały wszechświat, a nawet czas. W świecie pod monopolarną grawitacją NIE istnieją też "narzędzia" jakimi Bóg byłby w stanie zarządzać stworzonym przez siebie światem fizycznym. NIE daje się tam też opracować "metod działania" Boga jakimi nasz stwórca mógłby wychowywać owych od urodzenia i z natury przekornych, opornych i uwielbiających niemoralne postępowania ludzi, transformując ich w mądrych, posłusznych i moralnie postępujących "żołnierzy Boga" - jedynie jacy to żołnierze są Bogu potrzebni dla urzeczywistniania Jego przyszłych planów, których realizacja już jest zaplanowana przez Boga na całą przyszłą wieczność.

Na szczęście w 1985 roku ja stworzyłem Teorię Wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji, która otwiera dla nas i udostępnia nam wiedzę o wszystkim co jest wymaganie dla zaistnienia Boga - jednak czego brakuje w owej nadal jedynej uznawanej przez starą oficjalną naukę ateistyczną "monopolarnej" grawitacji. Z kolei ustalenia wynikające z tejże Dipolarnej Grawitacji uformowały w moim umyśle poprawną definicję Boga. Co najciekawsze, moje późniejsze analizy wersetów Biblii raportowane w punktach #D3 i #A0 linkowanej poniżej strony o nazwie "god_proof_pl.htm", ujawniają że Biblia stwierdza to samo co moja pełna definicja Boga - tyle że wyraża to innymi słowami i symbolami, zaś aby NIE odbierać ludziom "wolnej woli" Bóg celowo definicje tę zaszyfrował symbolizmami i rozczłonkował po niemal całym tekście Biblii. Tę moją pełną (i potwierdzaną przez Biblię jako poprawna) definicję Boga każdy może obecnie poznać, bowiem opublikowana jest ona w punkcie #A0 mojej strony o nazwie "god_proof_pl.htm" - dostępnej m.in. pod adresami:
http://totalizm.com.pl/god_proof_pl.htm
http://cielcza.cba.pl/god_proof_pl.htm
http://pajak.org.nz/god_proof_pl.htm

Skróconą wersję tej definicji Boga, jaka wyniknęła z ustaleń i wskazań mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, można wyrazić np. słowami:

'Bóg jest to obecnie jedyny myślący, analityczny, dociekliwy, twórczy i samoświadomy "Program" o nadrzędnych i nieograniczonych możliwościach wykonawczych, który samo-wyewoluował się w pamięci "przeciw-materii" z odrębnego cztero-wymiarowego "przeciw-świata", dla którego to Programu "wiedza" i "informacja" spełnia tę samą funkcję jaką dla ludzi spełnia "pożywienie" i "napoje", stąd który to Program uruchomił nigdy nie kończące się "przysparzanie wiedzy", najpierw poprzez takie przeprogramowanie zachowań zajmowanej przez siebie przeciw-materii, że została ona zamieniona w "budulec" z którego stworzył (czytaj "zaprogramował") cały nasz trzy-wymiarowy świat fizyczny, wszystkie zjawiska tegoż świata, oraz wszelkie zamieszkujące ów świat istoty - w tym zdolnych do myślenia ludzi, potem zaś także poprzez zaprogramowanie "narzędzi" softwarowych jakie temu Programowi pozwalają na precyzyjne projektowanie i sterowanie każdym zdarzeniem i losami każdego obiektu oraz każdej istoty z naszego świata fizycznego, a ponadto który to Program wypracował też zestaw wzorców, praw, nakazów i wymagań, udostępnił go ludziom w Biblii, zaś obecnie surowo nadzoruje jego wypełnianie, jaki to zestaw powoduje, że niektóre osoby pedantycznie przestrzegające tych wzorców, praw, nakazów i wymagań, są w stanie dokonywać przysparzania wiedzy, oraz że dzięki temu przestrzeganiu stopniowo nabywają one trwałych cech charakteru jakie czynią je nadającymi się do otrzymania wiecznie żyjących ciał pozwalających im konstruktywnie współżyć przez wieczność z innymi osobami o podobnie niezniszczalnych ciałach oraz przysparzać wraz z nimi wiedzę przez nieskończenie długi okres czasu.'

Po poznaniu zaś i wewnętrzynym zaakceptowaniu owej definicji Boga, natychmiast wszystko co nas otacza przekształca się w dowód na istnienie Boga. Doskonały przykład takiego przekształcania się w dowód na istnienie Boga opisałem w punkcie #D3 wyżej linkowanej strony "god_proof_pl.htm". Są nim m.in. owe dziesiątki maszyn "perpetuum mobile", (np. wynalezionej w Indiach jeszcze w 1150 roku maszyny zwanej "Koło Bhaskara" - jakiej wideo każdy może oglądnać sobie pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=50Aag0J0Qe4 ).

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=50Aag0J0Qe4[/youtube]

Liczne prototypy tej i innych wersji maszyn "perpetuum mobile" w 2017 roku zbudowali hobbyści zainspirowani m.in. moimi gwarancjami wynikającymi właśnie z Konceptu Dipolarnej Grawitacji, że jeśli się je zbuduje, wówczas z pewnością zadziałają - inicjując tym czwartą już z kolei "erę techniczną" na Ziemi, którą będzie chcarakteryzowało stopniowe zastępowanie szkodliwych dla natury i dla ludzi "paliw" przez darmową energię generowaną maszynami "perpetuum mobile" drugiej i trzeciej generacji.

Ci więc co poznali i zaakceptowali tę poprawną definicję Boga, z dotychczasowych ludzi "wierzących w Boga" transformują się w ludzi już "wiedzących o istnieniu Boga". Tymczasem niemal każdy jest świadomym, że "zawsze można przestać wierzyć, jednak nigdy NIE przestaje się wiedzieć".

Czytającym te słowa życzę powodzenia w ich poszukiwach prawdy o Bogu i w nabywaniu pewności istnienia Boga.

Z totaliztycznym salutem,
Dr inż. Jan Pająk
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: poniedziałek, 19 mar 2018, 16:49
Bożydar
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 30 kwi 2018, 17:05
 
   
0
Panie Profesorze, pozwolę sobie napisać "witam na forum".
Ciekawy post, z pewnością ktoś bardziej kompetenty odpowie niedługo na niego.
PS: żeby film z youtube prawidłowo się tu pojawił, należy zostawić część adresu od znaku równości w prawo. Sam na początku też miałem z tym problem.

"Tygrys?! W Afryce?! Może uciekł z zoo…"
Monty Python
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: środa, 21 mar 2018, 12:45
Arkotello
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 paź 2018, 11:37
 
   
0
szczyglis napisał(a):
    
 https://www.youtube.com/watch?v=291sutj35Mo


Obejrzałem ten wykład. Bardzo ciekawy, facet potrafi tak opowiadać zawiłe kwestie w miarę prosty sposób bez zanudzania słuchacza. Niestety jednej kwestii nie mogę zrozumieć (chyba jestem za głupi). Otóż mówi, że jeśli przekroczymy prędkość światła to zaczniemy wpływać na przeszłość, no ale jak? Wiem, że tłumaczy to w filmie, obrazuje stożki jednak jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić i wytłumaczyć. Pomoże ktoś? :)

"It is not in the stars... but in ourselves."
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: środa, 21 mar 2018, 17:51
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 22 wrz 2018, 19:21
 
   
+1
Tak, Meissnera bardzo fajnie się słucha. Ma talent do popularyzacji nauki.
A co do wpływu na przeszłość - chodziło o to, że czysto teoretycznie powinniśmy się wtedy zacząć cofać w czasie. Im bliżej prędkości światła się poruszasz, tym czas biegnie dla Ciebie wolniej względem reszty. Osiągając prędkość światła czas (dla Ciebie względem reszty) staje w miejscu. Przekraczając tę prędkość czysto teoretycznie powinien zacząć biec wolniej, niż nie biec w ogóle - czyli w drugą stronę, czyli zacząć się cofać. O to chodziło Meissnerowi na wykładzie.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Jak pewien polski naukowiec doszedł do tego, że Bóg istn Napisane: środa, 21 mar 2018, 20:00
Arkotello
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 paź 2018, 11:37
 
   
0
szczyglis napisał(a):
Tak, Meissnera bardzo fajnie się słucha. Ma talent do popularyzacji nauki.
A co do wpływu na przeszłość - chodziło o to, że czysto teoretycznie powinniśmy się wtedy zacząć cofać w czasie. Im bliżej prędkości światła się poruszasz, tym czas biegnie dla Ciebie wolniej względem reszty. Osiągając prędkość światła czas (dla Ciebie względem reszty) staje w miejscu. Przekraczając tę prędkość czysto teoretycznie powinien zacząć biec wolniej, niż nie biec w ogóle - czyli w drugą stronę, czyli zacząć się cofać. O to chodziło Meissnerowi na wykładzie.


Czyli to było takie proste... a ja tu się doszukiwałem czegoś więcej. Dzięki wielki @szczyglis za odpowiedź :)
U mnie już lecą kolejne Jego wykłady. Nie dość, że ma fascynującą wiedzę to jeszcze potrafią ją przekazać.

"It is not in the stars... but in ourselves."
Strona 2 z 2 [ Posty: 48 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Dziennik Pokładowy

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 3.320s | 43 Queries | GZIP : Off ]