Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
fd0e36aa708d5bed042ddd2743629005
LIVE-STREAM FN 31 marca 2019 godz. 21.00 "Projekt KONTAKT - 'Tajemnica Pieczęci'"
fd0e36aa708d5bed042ddd2743629005
Strona 2 z 4 [ Posty: 115 ]

*< 1 2 3 4 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 12 sie 2011, 23:15
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0

Sorrow is better than joy.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: sobota, 13 sie 2011, 22:58
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
He luzik
Na razie to ta kometa temacik robi, albo wątek jak kto woli.
Życie z wątków się składa - chętnie tu wpadnę po 26.09 powinienem już być z powrotem po małym wypadzie.
Pozdrawiam
;) 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: wtorek, 16 sie 2011, 16:03
Scptk

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Moim zdaniem Rick może mieć rację w tym co napisał. Jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: wtorek, 16 sie 2011, 21:41
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
ciekawe czy data "dołączenia" Ricka jest przypadkowa.... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: środa, 17 sie 2011, 14:24
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0
Czy tylko mi się wydaję, czy paru osobom naprawdę marzy się coś takiego:


„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: środa, 17 sie 2011, 21:22
Unidentified

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Według tego co udało mi się znaleźć na internecie Chińska księga przemian (I Ching?) także mówi coś o roku 2012, pomiędzy datą 21 grudnia a 22 grudnia ma nastąpić coś w rodzaju nadejścia nowej ery, i nadejścia jakieś wielkich zmian. Niestety nie posiadam na ten temat za wiele informacji bo niewiele się tym pisze na internecie a chińskiego się niestety nie zna żeby poszukać coś na ten temat na chińskich stronach. Może ktoś posiada jakieś informacje na ten temat? Jakby nie było to starożytna chińska cywilizacje także miała bardzo rozwiniętą wiedzę na temat zjawisk astronomicznych i raczej wątpię żeby ta data mogła im tak po prostu umknąć.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: środa, 17 sie 2011, 22:04
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nie.
To mity, głupoty, powielane w Internecie zmyślenia, przeinaczenia, tanie sensacyjki, bzdety. Każdy Buddysta praktykujący parska śmiechem, gdy mu się sugeruje jakieś związki z "wydarzeniami roku 2012":-)

I Ching nie jest "książką zawierającą proroctwa". Z samego założenia być czymś takim nie może. W Buddyzmie nie ma miejsca na przepowiednie, proroctwa, na jakieś czasowe ramki, konkretne daty. NIE MA. Jeśli chcesz się o Księdze Przemian czegoś więcej dowiedzieć- skontaktuj się na przykład ze Związkiem Buddystów Zen “BODHIDHARMA”, to otwarci bardzo ludzie, chętnie porozmawiają, wyjaśnią, wytłumaczą. Namiary łatwo znajdziesz w Internecie.

Z szacunkiem
Wędrowiec

Sorrow is better than joy.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: czwartek, 18 sie 2011, 13:52
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0
Wędrowcze, chciałem napisać dokładnie to samo, ale skoro już napisałeś pierwszy to ja odpuszczę. Bo ile na litość boską można w kółko wałkować ten temat. Jedni są za 2012, drudzy się z tego śmieją i jedna grupa, drugiej grupy za nic w świecie nie przekona... Takie dyskusje będą trwać bez końca, dopóki nie nadejdzie sławny grudzień 2012 i się nie okaże, że miliony ludzi oczekujące cudu z niebios obudzą się następnego dnia w takim samym łóżku jak dzień wcześniej, w tej samej "gęstości" co dzień wcześniej i w takim samym posranym świecie jak dzień wcześniej.
P.S. No i naturalnie pojawi się info, że to tylko błąd w obliczeniach, bo nie ten kalendarz, bo komputer źle policzył i blablabla. I oczywiście pojawi się kolejna data, jakiś 2025 czy coś w tym stylu... Tyle już było tych "końców świata", a ludzie mimo to jeszcze niczego się nie nauczyli i w kółko wałkują swoje... Żałosne.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: czwartek, 18 sie 2011, 21:43
Scptk

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Hmmm ten urywek z Terminatora jest jedynie jednym z mozliwych scenariuszy.Załóżmy taki scenariusz że dojdzie do przebiegunowania Geryla. Ziemia z dużym prawdopodobieństwem jest bytem który ma świadomość, uczucia. Wszystko we wszystkich wszechświatach i wymiarach wpływa na siebie. Można to określić że każdy Byt unosi się jakby na fali. Z tego też powodu zależy innym Bytom na pozytywnych zmianach na Ziemi w procesie transformacji gdyż również w ich świecie będą pozytywne zmiany. Tak jak i negatywnym Bytom na odwrót. Jeśli będziemy żyć z "Naszą Matką Ziemią" w miłości i w zgodzie z naturą. Czym więcej ludzi tym lepiej. Wtedy naturalny proces zachodzący w galaktyce jak zmiana kierunku kręcenia planety (jeśli to istnieje), przebiegnie łagodnie. Gdy będziemy przy tym wysyłać energię miłości do wszytkiego co jest na Ziemi, uruchomimy proces kreacji. Zdarzą się "przypadki" jak np. pomoc z kosmosu i innych wymiarów duchowych dobrych bytów w tym procesie. Coś się wydarzy w naturze wszechświata że jakimś "cudem" proces ten przeszedł łagodnie.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 19 sie 2011, 10:42
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0
Z tą świadomością Ziemii to się zgodzę. Też uważam, że nasza planeta jest na swój sposób "żywa" i świadoma. Zauważcie, że im więcej człowiek ją niszczy, tym bardziej ona odwdzięcza się tym samym, vide ostatnie katastrofy, trzesięnia, wybuchy wulkanów itd. Podam ciekawy przykład - ten kto kiedykolwiek hodował w domu, czy ogródku jakieś roślinki, ten przyzna mi rację. Otóż, jeśli do kwiata podchodzi się z miłością i mówi mu się jak pięknie rośnie i tym podobne rzeczy, to ten kwiatek naprawdę rośnie lepiej. A przecież to tylko kwiat, nie ma mózgu, nie ma uszu, żeby usłyszeć nasze słowa, a mimo to w jakiś nieznany nam sposób odczuwa energię, jaką człowiek mu wysyła. Myślę, że podobnie na wszystko reaguje cała nasza planeta...

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: sobota, 20 sie 2011, 18:39
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 6 sty 2019, 17:57
 
   
0
Może i jakiś Byty chcą polepszyć stan Bytu Ziemskiego, ale czy wywołanie przez kataklizmy cierpienia milionów jednostek (vide ostatnia susza w Afryce) jest tą dobrą metodą - powątpiewam.

Zresztą natknąłem się w tym temacie na teorię że tak nazwę "katastrofalnej transformacji duchowej", mianowicie w 2012 roku "wibracje" czy "poziomy energetyczne" Ziemi mają bardzo wzrosnąć, ale stanie się to tak nagle że 90% ludzkości tego nie wytrzyma i wszyscy poumierają. Najwidoczniej katastrofizm odpowiada nawet zwolennikom duchowego rozwoju.

Nawiasem mówiąc spodziewam się, że 22 grudnia 2012 roku różne grupy ogłoszą, że Oni transformacje przeszli, w odróżnieniu od gorszej części ludzkości która nie jest gotowa - i dopiero będzie problem z sektami.

Bywa i tak...
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: niedziela, 21 sie 2011, 16:47
Scptk

reputacja neutralna
W drodze na księżyc
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Ziemia ma przejść do "wyższych wibracji" w których żadne energie o "niskich wibracjach" (złość,gniew,zawiść,agresja,zło,strach ... itd.itp) nie mogą istnieć. Gdy podczas tego procesu jej mieszkańcy będą "produkowali" tak "nisko wibracyjne" emocje, wtedy w zależności od mocy (wielości) tych niskich wibracyjnie energii Ziemia "będzie chorować" przechodząc do "wyższego wibracyjnie wymiaru". Będzie się to objawiało katastrofami naturalnymi na Ziemi. Tym sposobem planeta pozbędzie się przeszkadzających jej niskich wibracji. To tak jakby człowiek "nabył" złośliwe bakterie i choruje (poci się, gorączkuje, wymiotuje, kicha, ma biegunkę) natomiast dobre bakterie jak np. te w jelitach pomagają w funkcjonowaniu organizmu. Dużym zagrożeniem wydaje się być w tych dniach taka emocja jak strach. Jedynie takie uczucia jak miłość,spokój,wiara,pozytywne myślenie,miłośc do naszej planety matki Ziemi, pozytywne wizualizacje itp. mogą sprawić że transformacja przebiegnie naturalnie i możliwie najłagodniej a nawet może zdarzyć się "przypadek" że żadne katastrofy się nie wydarzą.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 26 sie 2011, 11:47
roxy90

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
III TAJEMNICA FATIMSKA

Poczytajcie III Przepowiednie Fatimską - ja tylko w to wierzę...



Przynoszę wam wielkie posłanie z Fatimy. Pisze po powrocie Augustyn /Haus Kasse/. Ojciec Święty pozwolił mi odwiedzić Łucję, obecnie Karmelitankę Bosą w Coimbra w Portugalii. Przyjęła mnie pełna smutku, mizerna i bardzo zmartwiona. Powiedziała mi: „Ojcze, Matka Najświętsza jest bardzo zmartwiona, rozżalona, że tak bardzo zlekceważono jej orędzie z maja 1917 roku. Ani dobrzy ani źli ludzie nie liczą się z Nią. Dobrzy idą dalej swoją drogą nie przejmując się i nie wypełniając Niebieskich Nakazów, źli idą szeroką drogą zatracenia, nie dbając o kary, które im grożą. Ojcze, proszę mi wierzyć, Bóg wkrótce spuści karę na świat. Matka, która jest tuż tuż przyjdzie naprawdę, niedługo. Będzie wielka kara materialna. Czy może sobie ojciec wyobrazić ile dusz pójdzie do piekła? A stanie się tak, jeśli ludzie nie będą się modlić ani czynić pokuty. Oto powód smutku Najświętszej Marii Panny. Ojcze proszę powtórzyć wszystko, co ojcu mówię, że Matka Boża przepowiedziała mi kilka razy, że wiele narodów zniknie z oblicza ziemi, że szatan rozpoczyna decydującą bitwę przeciwko Matce Bożej, przez upadek ducha religijnego i kapłańskiego, co najbardziej boli serce Maryi i Jezusa. Wie on dobrze, że na skutek odstąpienia od wzniosłych powołań kapłańskich i zakonnych wiele dusz pociąga do piekła. Mamy zaledwie tyle czasu, aby powstrzymać karę Nieba. Szatan chce opanować dusze poświęcone Bogu, próbuje zepsuć je a przez to doprowadzić inne dusze do kompletnej zatwardziałości. Używa wszelkich podstępów podsuwając przekonanie, że przystąpienie do życia duchowego, zawsze można odłożyć na później. Stąd u ludzi jałowość życia zewnętrznego i oziębłość, gdy chodzi o odmawianie sobie światowych rozkoszy i pełne oddanie się Bogu. Proszę powiedzieć ojcze, że dwie rzeczy uświęciły
Hiacyntę i Franciszka – widok wielkiej boleści Matki Boskiej i wizja piekła...
Po serii sześciu objawień wyjawiła Matka Boska w dniu 13 października Łucji specjalne orędzie, które weszło do historii jako Trzecia Tajemnica Fatimska. To specjalne orędzie Matki Boskiej zostało doręczone 20 kwietnia 1953 r. arcybiskupowi portugalskiemu z Zefiry. W czasie badań fatimskich objawień, które trwały od 1917 r. do 1953 r. nie ujawniono nic, co by się sprzeciwiało prawdzie. Z Zefiry wysłano te dokumenty arcybiskupowi w Timboże, który jest specjalnym wysłannikiem, przyjechał do Rzymu, gdzie przedłożył je papieżowi Piusowi XII. Kiedy Pius XII przeczytał treść III Tajemnicy Fatimskiej, był nią tak wstrząśnięty, że kazał opieczętować ten dokument z nakazem, aby go dać do dyspozycji jego następcy. Po krótkim czasie zmarł papież Pius XII. W październiku 1958 r. jego następcą został wybrany papież Jan XXIII. Gdy zadano pytanie papieżowi, co będzie z trzecią Tajemnicą Fatimska, odpowiedział, że pozostanie na razie tajemnicą Watykanu. Nie może być ogłoszona publicznie, gdyż ogłoszenie jej pełnego tekstu wywołałoby panikę na skalę światową. W poniedziałek Zielonych Świąt dnia 3 czerwca 1963 r. zmarł papież Jan XXIII. Jego następcą został wybrany papież Paweł VI. Parę miesięcy po jego wyborach na pontyfikat,
została przywieziona do Watykanu III Tajemnica Fatimska. Również i do niego zwrócono się z zapytaniem, czy Tajemnica będzie nadal strzeżoną tajemnica Watykanu, czy też, chociaż częściowo może zostać udostępniona ludzkości. Papież VI był wstrząśnięty treścią III Tajemnicy Fatimskiej i doszedł do wniosku, że ten specjalny dokument musi na razie pozostać tajemnica Watykanu. Szuka jednak jakiegoś rozwiązania, które umożliwiłoby, chociaż pewne urywki udostępnić ludziom. Dyplomacja Watykanu uznała, że powinno się dać do wglądu Tajemnicę czołowym osobistościom świata polityki. Stało się to w latach 1963 – 1964. Wyciąg z Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej doręczono do osobistego przestudiowania prezydentom Kenediemu, premierowi Millanowi i premierowi Chruszczowowi. Fakt ten odegrał wielką rolę przy podpisywaniu umowy Anglo – Amerykańsko – Sowieckiej, zwanej umową Atom Stop.
Czołowi politycy obu bloków politycznych byli również wstrząśnięci treścią III Tajemnicy Fatimskiej. Pełne brzmienie owego dyplomatycznego ujęcia w łagodnej formie jest następujące: „Wielkie karanie przyjdzie na całą ludzkość II polowy XX wieku. To, co wyraziłam już w La Salette przez dwoje dzieci Hiacyntę i Maksyma, powtarzam dzisiaj wobec ciebie. Ludzkość postąpiła zbrodniczo i podeptała ten dar, który był jej dany. Już nigdzie nie panuje porządek. Szatan określa bieg wydarzeń. Będzie on umiał wedrzeć się nawet do najwyższych władz kościelnych. Uda mu się zbałamucić głowy naukowców, którzy wynajdą broń, którą będzie można zniszczyć połowę ludzkości w kilu minutach. Opanuje on potentatów narodów i spowoduje, by broń tę masowo produkowali. Jeżeli ludzkość nie będzie się temu sprzeciwiała, będę zmuszona puścić ramie mojego syna Jezusa Chrystusa. Jeżeli najwyższe władze świata i kościoła nie wstrzymają tego wydarzenia, zrobię to ja, prosząc Boga Ojca by zesłał karę na ludzkość, wymiar sprawiedliwości i patrz Bóg potem ukarze ludzkość jeszcze surowiej, niż byli karani poprzez potop. Będą ginęli tak samo wodzowie potentaci jak mali i słabi. Dla kościoła przyjdzie okres najcięższych prób, kardynałowie będą przeciw kardynałom, biskupi przeciw biskupom, szatan wstąpi w ich szeregi. W Rzymie nastąpi zmiana, to, co nie zginie to padnie a co padnie nie będzie podtrzymane. Świat popadnie w przerażenie. Wielka wojna wypadnie w II połowie XX wieku. Ogień i dym będą spadały z nieba, wody oceanu wyparują, wszystko wywrócone będzie, miliony ludzi będą ginęły z godziny na godzinę. Ci, którzy zostali przy życiu zazdrościć będą tym, którzy już nie żyją. Będzie utrapienie, nędza i upadek we wszystkich krajach. Zbliża się coraz bardziej ten czas i nie ma żadnego ratunku. Będą ginęli dobrzy i źli, wielcy i mali, książęta kościoła i wierni, władcy świata i narody. Śmierć będzie siana przez sługi szatana, który wówczas stanie się władca świata. Będzie to w czasie, w którym nikt się tego nie spodziewał, ani żaden cesarz, ani żaden król, ani żaden biskup. Przyjdzie to jednak na świat według myśli mojego Ojca, by ukarać tych, którzy muszą być ukarani. Wzywam wszystkich kapłanów mego Syna Jezusa Chrystusa, wszystkich prawdziwych chrześcijan i apostołów ostatnich czasów do modlitwy i ofiary za zbawienie dusz. Karanie przyjdzie, jeśli się ludzkość nie nawróci, i jeśli to nawrócenie nie rozpocznie się od tych, co rządzą światem jak i tych, co rządzą kościołem.
Ale biada, biada, jeśli to nawrócenie nie nastąpi a zostanie tak jak jest i ludzie stawać się będą coraz gorsi. Matka Boża jest jak gdyby między dwoma mieczami. Z jednej strony widzi ludzkość sporną i obojętną wobec zagrażającej kary a z drugiej strony widzi nas, lekceważących Sakramenty i niedoceniających także kary, która się zbliża. Trwamy w niedowiarstwie, zmysłowości i materializmie. Matka Najświętsza powiedziała mi wyraźnie. Zbliża się ku czasom ostatecznym. Powtórzyła mi to trzy razy. Po pierwsze oznajmiła mi - szatan stanął już po rozstrzygającej stronie, czyli po stronie ostatecznej walki, w której jedno z dwojga albo wyjdzie zwycięsko albo poniesie klęskę. Będziemy albo z Bogiem albo z szatanem. Po drugie powtarzała mi, że wielkim i nieocenionym środkiem ratunku danym światu jest Różaniec Święty i nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. To nieznaczny, że innych ratunków nie będzie. Po trzecie wreszcie powiedziała mi; wyczerpawszy inne przez ludzi niedocenione środki, da wam jeszcze z drżeniem ostatnią kotwicę ratunku, będzie nią Najświętsza Dziewica we własnej osobie. Cud jej łez i orędzie przekazywane przez osoby Bogu poświęcone, rozsiane po całym świecie. Powiedziała mi, że jeśli tego nie usłyszymy i będziemy nadal obrażać Boga, nie będzie dla nas przebaczenia. Ojcze, trzeba abyśmy jak najprędzej zdali sobie sprawę ze strasznej prawdy. Nie chcemy serc ludzkich napełniać trwogą, to tylko naglące przywoływanie do rzeczywistości. Odkąd Matka Najświętsza nadała modlitwie Różańcowej tak wielką skuteczność, niema zagrożeń materialnych, trudności duchowych, konfliktów narodowych i międzynarodowych, które by poprzez Różaniec i ofiary nie dały się rozwiązać. Odmawianie Różańca z miłością i oddaniem otrze wiele łez, pocieszy jej Niepokalane Serce. Dano nam dwa najskuteczniejsze środki, są nimi modlitwa i wszelkiego rodzaju ofiary. Szatan czyni wszystko, aby nas odciągnąć od modlitwy i odebrać jej potrzebę. Albo zbawimy się albo będziemy potępieni. Dlatego Ojcze, trzeba powiedzieć każdemu, aby nie spodziewał się nawoływań ze strony Ojca Świętego, biskupów, proboszczów ani swych przełożonych, przyszedł czas, aby każdy z własnej inicjatywy pełnił dobre uczynki i zmienił swój sposób bycia, na zgodny z życiem Matki Bożej.

Dane dotyczące przebiegu wojny.

Dla całego świata atak będzie zaskoczeniem, będzie on szybkim i błyskawicznym natarciem na Rosję. Od momentu natarcia na Związek Radziecki natężenie walki i okrucieństwo będzie straszliwe. Chiny naśladować będą postępowanie Japonii, zaskoczenie szybkość steru. Zwycięstwo Chin przerazi USA Amerykanie zaatakują Syjam i Kambodżę. Ale ogromne ilości wojska będą musiały przerzucić do Azji, lecz nie będą mogli wycofać się ze względu na swój upór i zaangażowanie w Wietnamie. Chiny użyją lotnictwa, rzucą bomby na wielkie miasta, bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświadczalne broni atomowej. Wywołają to nawrócenie nie rozpocznie się od tych, co rządzą światem jak i tych, co rządzą kościołem.
Ale biada, biada, jeśli to nawrócenie nie nastąpi a zostanie tak jak jest i ludzie stawać się będą coraz gorsi. Matka Boża jest jak gdyby między dwoma mieczami. Z jednej strony widzi ludzkość sporną i obojętną wobec zagrażającej kary a z drugiej strony widzi nas, lekceważących Sakramenty i niedoceniających także kary, która się zbliża. Trwamy w niedowiarstwie, zmysłowości i materializmie. Matka Najświętsza powiedziała mi wyraźnie. Zbliża się ku czasom ostatecznym. Powtórzyła mi to trzy razy. Po pierwsze oznajmiła mi - szatan stanął już po rozstrzygającej stronie, czyli po stronie ostatecznej walki, w której jedno z dwojga albo wyjdzie zwycięsko albo poniesie klęskę. Będziemy albo z Bogiem albo z szatanem. Po drugie powtarzała mi, że wielkim i nieocenionym środkiem ratunku danym światu jest Różaniec Święty i nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. To nieznaczny, że innych ratunków nie będzie. Po trzecie wreszcie powiedziała mi; wyczerpawszy inne przez ludzi niedocenione środki, da wam jeszcze z drżeniem ostatnią kotwicę ratunku, będzie nią Najświętsza Dziewica we własnej osobie. Cud jej łez i orędzie przekazywane przez osoby Bogu poświęcone, rozsiane po całym świecie. Powiedziała mi, że jeśli tego nie usłyszymy i będziemy nadal obrażać Boga, nie będzie dla nas przebaczenia. Ojcze, trzeba abyśmy jak najprędzej zdali sobie sprawę ze strasznej prawdy. Nie chcemy serc ludzkich napełniać trwogą, to tylko naglące przywoływanie do rzeczywistości. Odkąd Matka Najświętsza nadała modlitwie Różańcowej tak wielką skuteczność, niema zagrożeń materialnych, trudności duchowych, konfliktów narodowych i międzynarodowych, które by poprzez Różaniec i ofiary nie dały się rozwiązać. Odmawianie Różańca z miłością i oddaniem otrze wiele łez, pocieszy jej Niepokalane Serce. Dano nam dwa najskuteczniejsze środki, są nimi modlitwa i wszelkiego rodzaju ofiary. Szatan czyni wszystko, aby nas odciągnąć od modlitwy i odebrać jej potrzebę. Albo zbawimy się albo będziemy potępieni. Dlatego Ojcze, trzeba powiedzieć każdemu, aby nie spodziewał się nawoływań ze strony Ojca Świętego, biskupów, proboszczów ani swych przełożonych, przyszedł czas, aby każdy z własnej inicjatywy pełnił dobre uczynki i zmienił swój sposób bycia, na zgodny z życiem Matki Bożej.

Dane dotyczące przebiegu wojny.

Dla całego świata atak będzie zaskoczeniem, będzie on szybkim i błyskawicznym natarciem na Rosję. Od momentu natarcia na Związek Radziecki natężenie walki i okrucieństwo będzie straszliwe. Chiny naśladować będą postępowanie Japonii, zaskoczenie szybkość steru. Zwycięstwo Chin przerazi USA Amerykanie zaatakują Syjam i Kambodżę. Ale ogromne ilości wojska będą musiały przerzucić do Azji, lecz nie będą mogli wycofać się ze względu na swój upór i zaangażowanie w Wietnamie. Chiny użyją lotnictwa, rzucą bomby na wielkie miasta, bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświadczalne broni atomowej. Wywołają potworne zniszczenia, ale i wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się zemści na nich później. Armia Chińska zginie od bomby atomowej, którą rzuciła na cały świat, chociaż na razie będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak, że Rosja będzie zmuszona walczyć na całej granicy a jednocześnie potężne desanty będą lądować w głębi kraju.
Amerykanie nie będą się mieszać, ale będą życzyć zwycięstwa Rosji widząc, co robią Chińczycy. Ale Niemcy wciągną USA do wojny jako sojusznika. Pomoc Amerykańska dla Niemców będzie spóźniona i za mała, dlatego, że cała uwaga świata skupi się na Azji gdzie będą wojska USA i Anglii, Irak, Turcja, Bałkany i to w obronie przed Chińczykami. To, co zrobią Niemcy będzie krokiem samobójczym, lecz będą liczyć na sukces i zajęcie Polski i NRD. W tej nienawiści nie zorientują się, że sympatia Zachodu i reszty świata będzie po stronie Rosji.
Chińskie wojska będą niszczyły i równały z ziemią wszystkie miasta i wsie ludności białej, a oszczędzały ludność republik azjatyckich, które częściowo powstaną przeciwko Rosji i przyłączą się do Chin. To w języku Chińskim będzie krucjata przeciw hegemonii białej rasy, głosić będą jej koniec, a siebie mianują ręką sprawiedliwości losu.
Nastąpi atak przez zaskoczenie Niemiec. Rosja runie na Europę i wciągnie wszystkie państwa układu warszawskiego pomijając już działanie Polski i Czechosłowacji widzących, że w razie zwycięstwa NRF czeka je zagłada. Walczyć będą ze sobą Niemcy a Rosja wywrze w tym kraju całą swą wściekłość za cios z tyłu, za przegrywanie na wschodzie, za widok klęsk. Dopiero, gdy dojdzie do Atlantyku ruszą inne narody zagrożone bezpośrednio. Rosjanie cofną się na wskutek walk na Ukrainę zostawiając za sobą spaloną ziemię i popioły miast. Obojętność krzywdy, bogacenie się innych zaprzeczają prawom Bożym, nie pozostaną nie pomszczone a przykładem będzie los w Szwajcarii.
Rosja też sama zdradzała, łamała podstępnie umowy i traktaty. Zazna tego na sobie, ale zaznają też zdrady i klęski. Ukraina Litwa a w mniejszym stopniu Łotwa i Estonia, Białoruś, Polska I Węgry będą stosunkowo spokojne, ale jedynym narodem chronionym przez miłosierdzie Boże w ogólnej katastrofie pozostanie Polska.
Czechosłowacja zniszczona zostanie już w czasie powrotu wojsk rosyjskich, które będą dążyły na Bałkany i Ukrainę. Od południa uderzą Amerykanie w Iraku i zacznie się powstanie na Kaukazie i aż do Turcji, Anglii, przy tylu frontach trudno podać kolejność. Zjawiska atmosferyczne, które ukażą się na niebie na początku wojny są ostatecznym ostrzeżeniem zapowiedzianym przez Maryję, Królową Świata. Z wielu ostatnich objawień są potwierdzeniem, że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w przyrodzie, są też znakiem, że nie udało się obudzić w ludzkości żalu i skruchy, chęci zmiany życia, aby móc powstrzymać mgły wiszące nad światem dotąd trzymała ręka Pana. Ale sprawiedliwość Boża nie może dłużej tolerować triumfowania nikczemności i pogardy. Jego świętych praw. Nienawiść wzajemna wróci do ludzkości w całej swojej grozie i ohydzie. Kataklizmy ugaszą wojnę i uratują resztę ludzkości przed całkowitą zagładą, a więc ratunkiem danym przez Boga jest miłosierdzie.



Dane o kataklizmie;

Gdy znaki ludzie zlekceważą i będą iść drogą rozpusty, kłamstwa zemsty i chciwości, Bóg zostanie wyrzucony ze szkół, domów rodzinnych, urzędów wtedy przyjdzie kara straszna i nieodwołalna. Rozpocznie się to w noc zimną bardzo, grzmoty i trzęsienia ziemi trwać będą przez dwa dni i dwie noce. To będzie dowodem, że bóg jest Panem ponad wszystko. Ci, którzy będą mieli we Mnie nadzieję i uwierzą moim słowom niech się niczego nie boją, bo ja ich nie opuszczę. Nie zapomnę także o tych, którzy niniejsze objawienie rozpowszechniają. Kto jest w stanie łaski i u Matki mojej będzie szukał opieki, temu też nie stanie się nic. Abyście się na to przygotowali podaję wam znak. Uważajcie, że ostatnia noc będzie bardzo zimna, wiatr będzie huczał a po pewnym czasie powstaną grzmoty. Wtedy zamknijcie okna i drzwi i nie rozmawiajcie z nikim spoza domu, abyście nie zmienili prądów.
Uklęknijcie przed krzyżem żałując za swoje grzechy, proście Matkę moją o jej opiekę. Kto tej rady nie usłucha w oka mgnieniu zginie, serce jego nie wytrzyma. Powietrze będzie nasycone gazem i trucizną i ogarnie całą ziemię. Kto będzie cierpiał niewinnie nie zginie, będzie męczennikiem i wejdzie do Królestwa Mego. W trzecią noc ustanie ogień i trzęsienie ziemi a w dniu następnym słońce będzie świecić. Aniołowie moi zstąpią z nieba w postaci ludzkiej przynosząc ze sobą ducha pokoju na ziemię.
Niezmierna wdzięczność uratowanych wzniesie się ku niebu w dziękczynnej modlitwie. Kara, jaka spadnie na ludzkość nie może być porównana z żadną karą Bożą, jaką Bóg zsyłał od stworzenia świata. Jedna trzecia ludności zginie. Powaga czasu skłania mnie do tego, aby zwrócić uwagę ludzkości, że wielkie niebezpieczeństwo, jeśli ludzie się nie nawrócą grozi już od 1961r. W wielki Piątek 16 kwietnia 1954r. Matka Boska ukazała się Łucji bardzo piękna, pełna majestatu i rzekła; córko moja, Ja Matka twoja mówię do ciebie. Oblicze jej było smutne a dwie łzy wielkie były na policzkach. Mówiła dalej – słuchaj uważnie, co ci powiem i powtórz to całemu światu. Ludzie pomimo tylu ostrzeżeń nie powracają do Boga, opierają się łasce, nie słuchają mego głosu. Nie miej żadnych wątpliwości o tym, co ci powiem dalej. Słowa moje są bardzo jasne i musisz powtórzyć wszystkim. Dni ciemne i straszne zbliżają się. Ludzkość otoczona jest gęstą mgłą licznych i ciężkich grzechów rozpalanych po całej Ziemi. Dziś więcej niż kiedykolwiek ludzie opierają się na wezwanie nieba, bluźnią Bogu, żyjąc w błocie. Spójrz córko, moje serce przywalone cierniami grzechów. Twarz moja zniekształcona bólem a oczy moje pełne łez. Przyczyną mego smutku to widok tylu dusz ginących na wieczność i kościoła zranionego wewnętrznie i zewnętrznie. Z tej nauki niewiele pokoju, a świat tymczasem wkrótce będzie cały w ogniu wojny a cała ludzkość popadnie w smutek, bo sprawiedliwość Boża musi się wypełnić. Wypadki są bliskie. Straszne będą przewroty na całej ziemi. Ludzie jak za czasów potopu zatracili drogę do Boga, kierując się duchem szatańskim. Księża powinni łączyć się w pokucie i modlitwie, powinni szerzyć nabożeństwa do Najświętszego Serca. Godzina była bliska stronnikom Serca mego Syna i mojego niepokalanego serca, pośredniczki między ludźmi a Bogiem. Jeśli ktoś zatrzyma to wezwanie i łączyć będzie swoje łzy ze łzami mojego bolesnego Serca otrzyma łaski dla zbawienia grzeszników. Przekaż córko światu to moje ostrzeżenie, aby wszyscy dowiedzieli się, że kara jest blisko. Sprawiedliwość Boża wisi nad światem i ludzkością, zmieszana błotem grzechu zostanie obmyta we własnej krwi przez zarazy, głód, trzęsienia ziemi, zawieruchy i wojny. Ludzie nie wiedzą o tym wszystkim a nie chcą uwierzyć, że łzy moje są znakiem, aby ich ostrzec i uprzedzić o strasznych wypadkach wiszących nad światem. Godzina wielkich cierpień jest bliska. Jeśli ludzie się nie poprawią, straszny ogień spadnie z nieba i ludzie ukarani zostaną stosownie do długów zaciągniętych wobec sprawiedliwości Bożej. Kara będzie straszna, bo niebo połączy się z ziemia, aby dokonać zniszczenia. Jedne narody zostaną oczyszczone, inne znikną zupełnie. O dniu i godzinie wie już Ojciec mój w Niebie. Dziś wobec bardzo krótkiego czasu należy go gorliwie wykorzystać i nie ustępować złu, bo nie będzie usprawiedliwienia, że nic nie wiedzieliście. Niebo długo nalegało, ale ludzie się tym nie przejmują. Gdy to wszystko nastanie, będzie za późno na twoje prośby. Od Budapesztu aż po Rawensbruck ziemie będą zajęte przez wojska. Druga linia to Drezno – Berlin. Trzecia Królewiec i Zagłębie Rury. Potem polecą od południa czarne i szare ptaki – samoloty i zaćmią niebo. /Rawensbruck/ koło Ostendy – kwatera główna. Pierwsza bomba wpadnie do wnętrza świątyni w bawarskiej....... wszystko będzie zniszczone i nikt nie będzie mógł tych stron przekroczyć. Tam jada czołgi przez domy, w tych pojazdach siedzą ludzie, których ciała zwisają, oni nie żyją, ludzie z czarnymi twarzami leżą wokół. Na skutek powodzi znikną wsie i miasta, północna Anglia i północny biegun znikną, Szkocja zostanie. Na zachodzie ziemia zniknie a powstaną nowe lądy. Nowy York i Marsylia zgina. Paryż w dwóch trzecich zostanie. Innsbruck, Salsburg i Wiedeń zostaną oszczędzone. Kraje na południe od Dunaju nie odczują skutków wojny. Po trzech dniach od północy pojawi się świetlny krzyż na niebie. W jedna noc zginie więcej ludzi niż w czasie wojen światowych. Wiara potem będzie wielka. Parę lat po tych okropnościach przyjdą złote czasy. Kto wieść będzie życie w stanie laski uświęcającej bez ciężkiego grzechu będzie w ręku Boga. A bóg szuka dobra dla swych dzieci, zabierze je w chwili najlepszej. Trzeba się modlić, by zbawić wiele dusz. Pójdźcie do mnie wszyscy a wy zatroskani odrzućcie to, co błyszczy a dusze wasze rani. Nie zna świat pokoju w tej rozterce, bo tylko, tylko Bóg wśród znoju krzepi serca. Do niego duszo idź, spiesz się znękana a On ci da prawdziwy pokuj. Polska wyjdzie obronna ręka, osobiste porachunki, niewielkie straty. Niemcy i Czechy znikną jako potęga, zmaleje Rosja, oprze się tylko na Azji. W 1957 r. W grudniu spadł śnieg dużymi płatkami, ukazały się błyskawice, uderzył piorun. Był to początek znaków na niebie. Co się stanie z Włochami pyta łucja. Wlochy przejdą wielka rewolucje, w niej się oczyszcza, tylko częściowo zostaną uratowane. Miłosierdzie Boże będzie wielkie dla grzeszników, skruszonych, nawracających się do mojego macierzyńskiego serca. Powtórz to moje ostrzeżenie wszystkim, aby nowe pokolenie wiedziało ze ludzie w porę zostali ostrzeżeni aby mogli pokutować. Powrócić do Boga i tak uniknąć tych strasznych kar. Kiedy to się wszystko stanie? „ córko moja, czas już niedaleki, kiedy ludzie najmniej się tego spodziewać będą. Sprawiedliwość Boża wypełni się. Miłość moja do grzeszników jest wielka, wszystko uczynię aby ich ratować, by mogli się zbawić. O mój płaszcz, jaki wielki, gdybym nie była nachylona nad światem nie strzegła, nie broniła go matczyna miłością, burza ognia już by się na narody tej ziemi zwaliła. Matko moja nigdy nie wiedziałam Ciebie w takim płaszczu. Matka Boża rozłożyła ręce i rzekła: to jest płaszcz mojego miłosierdzia dla tych wszystkich, którzy powrócą do mojego serca. Patrz, ręką prawa skrywam i chce ratować grzeszników, a lewa podtrzymuje wiszącą sprawiedliwość Boża by przedłużyć jeszcze czas dla uproszenia łask i ratunku, aby sprawiedliwość

Boża była znana i rozszerzana. Wszystkim daj znać, że godzina Maryi jest bliska i że wszyscy, co odmawiać będą tę modlitwę z żywą wiarą i ufnością, zbiorą obfite owoce. Mów często z rękoma na krzyż założonymi modlitwę; Królowo Świata, Pośredniczko ludzi, jedyna nasza Ucieczko i Nadziejo, bądź nam miłosierna. Najpiękniejsze zalecenia dla całego świata i Polski dane przez Chrystusa w marcu 1969r. Przez zakonnice z Meksyku. W Meksyku city dwie zakonnice otrzymały ważne zapowiedzi od Chrystusa podczas ostatniego marca 1969r. Jedna z dwóch zakonnic jest założycielką zgromadzenia, która stara się założyć przybytek odkupienia w Bazylice Matki Boskiej w Gwadelupe, tak jak Chrystus jej kazał. Chrystus też prosił je by skomunikowały się z Papieżem i prosiły go, aby ogłosić Bazylikę Św. Piotra międzynarodowym przybytkiem odkupienia. Kościelne zezwolenie nakazuje i pozwala na rozpowszechnianie trzech zaleceń Chrystusa. Nakaz jest dany chrześcijanom i katolikom, to zalecenie z 24 marca 1969 r. Objawione stygmatyzowanemu Ojcu Pio, zakonnikowi we Włoszech. W 1957 r. W listopadzie w Dzień Zaduszny, nasz Zbawiciel Jezus Chrystus oznajmił Ojcu Pio następującą treść: godzina mego przyjścia jest bliska. Przy tym przyjściu będzie miłosierdzie a jednocześnie straszna kara. Aniołowie moi do tego zadania będą uzbrojeni w miecze. Przyjdą w postaci ludzkiej. Uwaga będzie zwrócona przeciwko tym, którzy nie tylko, że nie wierzą moim słowom, ale bluźnią. Uważajcie, niepogody, burze, huragany, tajfuny, powodzie i trzęsienia ziemi będą nieustannie następować jedne po drugich w różnych krajach. Będą padać straszne ogniste deszcze. Z chmur powstaną orkany ognistych strumieni na całą ziemię, aby ludzie się opamiętali i wrócili do Ojca swego w niebiosach. Rzuci się dużo robactwa różnorodnego, pojawią się nieznane choroby. Gruźlica, choroby serca i choroby psychiczne opanują większość ludzi.

Dane o katakliźmie:
Kataklizmy spowodują taką panikę i tyle nieszczęścia, że nie będzie można dalej prowadzić planowanych działań wojennych. Nie wystąpią jednak od razu i wszędzie w tej samej mierze. Będą to ruchy skorupy ziemskiej, nasilających się aż do bardzo potężnych i gwałtownych wstrząsów. Wstrząsy te będą się nasilać, zaczną wybuchać wulkany, odżyją dawne, uznane za wymarłe. Wulkan Etna spowoduje katastrofę całej Sycylii. Włoch będą ewakuowane, oraz wyspy w okolicy Wezuwiusza. Wybuch Etny i innych wulkanów wywołają zaburzenia w atmosferze, deszcze popiołów, huragany, wylewy.
Na morzu Śródziemnym ruchy dna wywołają potworne fale i zmieni się linia brzegu. Dlatego niektóre wyspy znikną inne wystąpią z dna morskiego. Na Oceanie Atlantyckim wyłoni się nowy ląd, wyspa. Trzęsienie ziemi i lądów pod wodą będzie wywoływać fale, które spowodują największe zniszczenia brzegów w Europie i w obu Amerykach, mniej w Ameryce Południowej. W Ameryce ucierpi przede wszystkim brzeg i strefy przybrzeżne. Europa, Anglia, USA oraz wiele wysp na Morzu Karaibskim zostaną także dotknięte katastrofa. Te ostatnie wydarzenia nastąpią w ciągu kilku godzin, potem łagodniejsze dni. Uszkodzone zostaną wszystkie przybrzeżne miasta. W Ameryce wielkie trzęsienia ziemi będą trwały jeszcze długo po tym, gdy w Europie nastąpi spokój. Od strony Pacyfiku również Kalifornia będzie zniszczona aż do gór, a fale Pacyfiku zaleją wielkie miasta Los Angeles i inne. Zniszczenie miast będzie uzależnione od tego czy ludzie się poprawią.
Ale są miasta, które ściągnęły na siebie tyle win, że będą zniszczone, do nich należy Nowy York, Waszyngton a także miasta tolerujące bezprawie. W Polsce ulegną zniszczeniu miasta przybrzeżne. W czasie wojny żadne inne miasto nie będzie zniszczone przez bombę jądrową, ale miasta, ale przez bombardowanie będzie zniszczone całe Zagłębie. Ludność stamtąd będzie ewakuowana, nie powinna wracać po kataklizmie. Poznań nie będzie zniszczony. W czasie wojny bomby i pociski grożą Szczecinowi, portom i Śląskowi. Miast na ziemiach odzyskanych Niemcy nie Będą niszczyć. Licząc na ich zagrabienie, tylko porty i obiekty strategiczne i przemysłowe. Dużo obiektów nie zniszczą, bo Polska obronna do tego nie dopuści. Po kilku dniach działań wojennych walki przeniosą się do Niemiec Zachodnich daleko od granic Polski. Niemcy będą niszczyć się wzajemnie z nienawiścią, pasją i wściekłością. Prawo nienawiści wraca do tego, kto je stosuje. Państwa Europy będą zniszczone, Niemcy, Dania zalane będą tak jak wszystkie ziemie przybrzeżne, dużo ucierpią, mniej ucierpi Norwegia.
Mrozy, śnieżyce będą uniemożliwiały pomoc. Wstrząsy skorupy ziemskiej zmienią dna oceanu, linie wybrzeży, nawet kierunek. Bałkany będą miały lokalne trzęsienia ziemi, zaburzenia atmosferyczne, huragany, śnieżyce. Ale nie będą całkowicie zniszczone. Od południa kataklizmy zaskoczą armię chińska już w Europie. W trakcie walk z Rosja Chińczycy cofną się. Będzie to trwało zaledwie tygodnie, ale tak okropne w swej grozie, jakiej nie było na ziemi. Paryż w czasie kataklizmu obróci się w ruinę, ale wszyscy nie zgina. Paryż odbuduje się, jednak spłonie centrum. Do wszystkich Polaków znajdujących się poza granicami kraju. Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, wszystkie narody będą zmuszone do działania jedne pod presja wojny, drugie wskutek żywiołowych zniszczeń. Nastąpi rozpad aparatu władzy, wybuch paniki, klęska głodu a przede wszystkim staną w obliczu zagłady, jaka niesie zastosowanie broni jądrowej. Polska tym razem zostanie oszczędzona, będzie jedynym państwem, które ze światowego kataklizmu wyjdzie potężniejsze, silniejsze, wspanialsze. Od niej zależeć będzie przyszłość Europy. W niej rozpocznie się odrodzenie świata. Będzie ustrój, który wytworzy nowe prawa, który poprowadzi ludzi poprzez zwrócenie się do Boga i poddanie się Jego prawom danym ludzkości. A pierwsze z nich, żebyście się wzajemnie miłowali. Polska w granicach swoich realizować będzie prawa Boże, gdyż dosyć znana z krzywd, niesprawiedliwości zbrodni, bezprawia i nieludzkości. Zbuduje nowy dom, dom braterstwa dla wszystkich narodów świata, a dla swoich dzieci będzie matka, nikogo nie odrzuci, nie potępi, przygarniać będzie, nieść ochotnie pomoc i opiekę. Będzie jedyną ojczyzną wszystkich, co ja znają, kochają jej tradycję, historię, wiedzą, ku czemu dąży, jak i tym, którzy ślepo żyli, powinni oni zrozumieć jednak prawdę. Jako matka prawdziwa zwraca się do wszystkich Polaków, aby ich ostrzec, przygotować i pomoc. Straszliwa wojna przyniosłaby światu zagładę, gdyby nie Miłosierdzie Boże. Ono ześle kataklizmy o tak wysokiej sile i grozie działania, aby mogły zagasić wojnę. Przyjąć należy w pokorze i ze zrozumieniem klęski, które za winy ludzkości nadchodzą. Jeżeli się ludzie nie zmienią, nie zaprzestana zbrojenia, nie ustąpi nienawiść, egoizm, pycha, wyzyskiwanie drugiego, wywyższanie się nad słabszymi narodami, okazywanie dla nich pogardy zamiast pomocy i opieki, spadnie na nich wielka kara. Polska jednak będzie ostoją słabych. Na niewielkie i pyszne narody nadchodzi sprawiedliwość, ponieważ biała rasa miała więcej siły i władzy a starała się ja wykorzystywać na wyniszczenie i wykorzystanie innych. Sama wiec będzie zniszczona najbardziej. Sprawiedliwość Boża jest zezwoleniem na to, aby przed obliczem Boga skutki ludzkiego działania wróciły działającym. Najbardziej zniszczone będą Niemcy, gdyż trudno ocalić jednostki jak winny jest naród. Ostrzega się wszystkich Polaków mieszkających na ziemiach niemieckich, jeżeli ocaleją z wojny, zgina w falach morza, które zaleje prawie cały kraj. Nad Niemcami użyta będzie broń jądrowa, ogień, powietrze, woda zbuntują się, gdyż skalane zostały wszystkie żywioły. Wszystkie siły przyrody wykorzystywali Germanie, aby niosły śmierć uwielokrotnioną. Dolina Renu stanie się dolina śmierci. Wielkie miasta zmienia się w popiół i dym, które zmyje fala morza. Nowe lądy podniosą się z dna oceanu a fale wywołane przez ruchy ziemi przejdą potęgą dotąd nieznana. Zwala się na wybrzeża Europy, wpłyną w głąb lądu, zaleją ogromne połacie ziemi, zatopią na zawsze wiele portów i krajów nisko położonych takich jak Holandia, Dania czy Portugalia. Tragedie przeżyje Szwecja południowa i Anglia. Przez Londyn przejdą fale, ale to miasto nie zostanie starte z powierzchni ziemi tak jak wielkie porty USA. Poruszone zostaną dna oceanu i echem odezwą się lądy, trzęsienia ziemi, ruchy gór, wybuchy wulkanów wstrząsną całą Europa. Morze Śródziemne wystąpi z brzegów, Sycylii grozi zagłada. Następnie fala śmierci przeniesie się do Ameryki Południowej i Azji. Dwoma skrzydłami otoczy świat, kiedy na lądzie Europejskim nastąpi uspokojenie, rozpocznie swa drogę krzyżową od Pacyfiku po Atlantyk, od śniegów Alaski do pustyni południowej. Zaczną się rozpadać lady i usuwać góry. Przez cały kontynent będzie przechodzić ogień i huragany a fale oceanu wyleją się na urodzajne doliny Kalifornii. Zanim przejdzie strach i panika z trudem opanowana w czasie bombardowania, gdy cały świat zacznie z trudem swoje rany, tam jeszcze długo będzie trwać rozpacz i brak jednolitej władzy. Amerykanie zrozumieją wreszcie, ze dolar nie jest jedynym celem życia a bogacenie się nie daje bezpieczeństwa w życiu. Zapragną chleba i braterstwa. Wzywać będą Miłosierdzia Bożego, którym gardzili. Polacy, jeżeli możecie wracajcie do ojczyzny. Uchroni was opieka Matki Bożej Królowej Polski. Ale i tam gdzie zamieszkujecie nie załamujcie się nieście ratunek i otuchę. Bądźcie braćmi wszystkich, wśród których przebywacie. Mówcie o niezmierzonym miłosierdziu Bożym, które jeszcze raz ziemie ocali i da błogosławieństwo i pomoc, wskaże drogę odrodzenia, którą pójdzie naród polski, który pierwszy odczyta i zrealizuje prawdziwe cele ludzkości. Jeżeli chcecie pomoc wracajcie. Praca czeka na was. Ale kto liczy na karierę na wzbogacenie się niech nie wraca. Kraj Królowej polski ma być czysty. Polska nie będzie krajem słabym, bezsilnym, biednym, lecz w pierwszych dniach odrodzenia potrzebna będzie pomoc gdyż wielkie masy ewakuowanej ludności przemieszczając się będzie na ziemiach polskich. Pomoc powinna być szybka, ofiarna, później już nie będzie potrzebna. Kto powróci natychmiast, wtedy bramy polski otworzą się i uzyska pełne prawa i weźmie udział w budowaniu najpiękniejszego ustroju ludzkiego pod berłem Bożym? A wiec uklęknijmy do modlitwy i złóżmy ręce na krzyż, aby głosić światu najpiękniejszą z modlitw i jedyna, która może uchronić świat. Królowo Świata, Pośredniczko ludzi, jedyna nasza ucieczka, nadziejo, bądź nam miłosierna. Amen.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 26 sie 2011, 11:57
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0
Dobrze, dziękuję, wolę iść na piwo niż analizować III przepowiednię fuckinską.
Wiecie co? Mi też dziś objawiła się Matka Boska, powiedziała mi, że to nieważne, że nasza planeta to tylko ziarnko piasku pośród tryliardów miliardów innych planet i że tylko nasza planeta jest wyjątkowa. Na innych tylko panują burze i kataklizmy i że nas też to czeka, jeśli nie zaczniemy się modlić (przepraszam - recytować tekstu wymyślonego przez jakiegoś nawiedzonego człowieczka) do obrazka wydrukowanego w drukarni na ulicy XXX... Tyle mojego komentarza. Mam nadzieję Roxy, że zrozumiałeś ironię.

P.S. Ale opowiadanie nawet całkiem fajne.
Daj namiary w którym szpitalu siedzi autor, bo chciałbym z nim pogadać, zabrać prawa autorskie i film nakręcić.
Amen.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: wtorek, 30 sie 2011, 20:43
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
No to czekamy na 26.09.2011... ;)
http://www.youtube.com/watch?v=scZAOQNo ... kdyZ_ze9nQ

8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: środa, 31 sie 2011, 07:21
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Po pierwsze trzecia tajemnica fatimska została przez kościół ujawniona i chodziło w niej o zamach na papieża. Praktycznie cały ten "intelektualny szajs" powstał zanim KK odkrył przed nami jej zawartość. Więc jeśli KK kłamie to co to miał by być za Kościół prawdy tak chroniony przez MB (a może wszyscy kłamią?). Pseudo mistycy karmili dookoła swoimi dziwnymi wizjami otoczenie, bo mieli podatny grunt w postaci trzeciej ukrywanej tajemnicy, wiec mogli tworzyć co im się chciało i tak nikt tego nie mógł sprawdzić (podobnie jest teraz z rokiem 2012). A takich opowieści to już się naczytałem sporo jak to będzie przy końcu świata, MB do wielu już przemówiła i jak by się przyjrzeć szczegółom to zauważa się, że do każdego z tych nawiedzonych mówi co innego, rzeczy które się wzajemnie wykluczają. Przykładem są szczegóły gdy ktoś pisze że w jednym momencie zginie jedna trzecia ludzkości, a inny autor równie nawiedzony, że połowa. Powinniście poczytać o wizjach piekieł i jak tam można trafić, to co wypisują (jak zauważyłem w większości kobiety) wygląda jak obłęd. Trafiłem nawet na takie pozycje w których Szatan w piekle ma nawet swoje centrum rozrywki, arenę gdzie męczy się tych którzy zwiedli innych. Ale to osobny temat. I moja osobista refleksja jest taka, że jak bym miał przyjmować za prawdę te wszystkie wizje tych tak zwanych mistyków chrześcijańskich i ich wizje zaświatów to popadł bym sam w obłęd. Religia rządziła od wieków w sprawach wiary i w świecie świeckim, z wielkimi trudnościami i wiele czasu musiało upłynąć zanim ludzie przyznali, że geocentryczna teoria wszechświata nic nie jest warta, zastąpiła ją heliocentryczna, która z czasem ukazała że nie jesteśmy pępkiem świata tylko pyłkiem gdzieś na jego obrzeżu. Szkoda, że nie doszliśmy do tego w sferze religii, wielu nadal uważa, jedno niebo, jedno piekło, lub czyściec. Pośród miliardów galaktyk, a w nich miliardów gwiazd istnieje tylko jedna planetka na której zna się prawdę, jedną wielką i nie podlegającą dyskusji, ci co ją głoszą jeszcze pięćset lat temu nauczali, że ziemia jest płaska i jeszcze kilka lat temu uczyli mnie historii o Adamie i Ewie jako wydarzeniu prawdziwym.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 2 wrz 2011, 01:17
Niedzwiedz_Janusz
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Jedno mnie zastanawia: Dlaczego ludzie tak bardzo chcą żeby nasza 'cywilizacja' pierdykła?
Tak bardzo chcą zmiany ,czy tak bardzo nie chce się im rano iść do roboty/szkoły?
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 2 wrz 2011, 06:40
Heruur
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 30 kwi 2019, 17:16
 
   
0
Też się nad tym zastanawiałem. W sumie to nie wiem. Wydaje mi się, że chodzi o wyjście z marazmu, o bycie częścią czegoś wyjątkowego, unikatowego na skalę świata - pomimo samej destruktywności tego /faktu/ ?

Ludzie nie lubią stagnacji, coś się musi dziać. Dlatego też mamy tylu proroków wojen, NWO, czy końca świata.

Ponadto, ludzie liczą na swoistą nagrodę, na przejście na wyższy poziom, tylko nie wiem czego, ale owa świadomość końca, ma im w tym pomóc.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach.
Twierdzę, że oboje jesteśmy ateistami. Tylko ja wierzę w jednego boga mniej niż Ty. Kiedy zrozumiesz, dlaczego odrzucasz wszystkich innych bogów, zrozumiesz, dlaczego ja odrzucam Twojego.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 2 wrz 2011, 11:34
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Jak ktoś nie potrafi cieszyć się z życia, to będzie szukał jego mroczniejszej strony. Naturalnie nie wolno zapomnieć o wpływie religii na Polskie rodziny. KK uczył że ten koniec przyjdzie i ludzie bardziej wierzący często tą nauką żyją.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 2 wrz 2011, 13:38
Niedzwiedz_Janusz
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 2 wrz 2011, 20:59
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0

Sorrow is better than joy.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: poniedziałek, 5 wrz 2011, 06:43
Natenczas Wojski

reputacja neutralna
Podróżnik
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Co do komety Elenin to słychać ostatnio, że chyba w pobliże Ziemi nie doleci. Z powodu dość banalnego: - ONA POLECIAŁA SOBIE W INNYM KIERUNKU. Ot, tak po prostu.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: poniedziałek, 5 wrz 2011, 08:52
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: poniedziałek, 5 wrz 2011, 20:49
walerus
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Jednak włączyli silniki - w Camelocie coś o tym wspominali... 8-)

www.walerus.blog.onet.pl
I will back!
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: środa, 7 wrz 2011, 18:33
Kamela
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Mnie zdumiewa ogromna wiedza Majów o otaczającym nas wszechświecie. Dysponując przysłowiową ekierką i cyrklem potrafili dokonać obliczeń, które nam (jako do niedawna wierzącym w płaskość naszej planety) nawet się nie śniło. Nic dziwnego, że tak usilnie próbujemy dopasować teorie niezwykle do faktów, których do końca sami nie rozumiemy.

Nie wiem po co Majom tak precyzyjne obliczenia dokonane na podstawie samej obserwacji nieba. Dlaczego tak bardzo skupili się na astronomii, pomijając niemal całkowicie rozwój technologiczny ?. Co zobaczyli, czego my nadal nie dostrzegamy? Czy może była to sztuka dla sztuki, coś jak kalendarz tysiącletni? Dla przeciętnego człowieka – ciekawostka, dla astronomów rzecz użyteczna. I dlaczego (choć przeciętnie kalendarz tysiącletni obejmuje 150 lat ...) nikt nie zastanawia się, dlaczego tak nagle się urywa i jaki koniec świata nam szykuje? ;)

Nie umniejszam przez powyższe stwierdzenie dokonań Majów, wręcz przeciwnie – podziwiam …. I nadal nie rozumiem, jak? po co? i za jaką cenę?
Pozdrawiam :)

Antoine de Saint–Exupery: "Jeśli chcesz zbudować okręt, nie zwołuj mężczyzn, by zebrać drewno, rozdzielić pracę lub przydzielić zadania, lecz naucz ich tęsknoty za bezkresnym oceanem”.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: środa, 7 wrz 2011, 19:16
mancias
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
To nie jest wcale tak niezwykłe. Po prostu Majowie mieli "bzika" na punkcie astronomii i tyle. W Europie mieliśmy swoją kwadraturę koła i liczbę pi. Zauważ, że może i dokładny kalendarz jak i znajomość liczby pi mają jakiś sens. Niemniej w obydwu kulturach nie szczędzono środków i sił na bezcelowe zgłębianie tych problemów. Taka jest po prostu natura ludzka, jeśli mamy pełny brzuch, to często robimy coś tylko dla samej radości tworzenia, czy też poznawania. I skąd pomysł, że Majowie pominęli swój rozwój techniczny? Bo prochu nie wynaleźli? Naprawdę, nie doceniamy starożytnych.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: czwartek, 8 wrz 2011, 18:23
Kamela
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Odkrywca
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Nie do końca mieliśmy „nasze” pi – to cudo wyliczyli matematycy już w starożytnym Babilonie, choć wtedy jej wartość wynosiła 3, co jak wiemy jest dalekie od prawdy. Majowie nie tylko znali liczbę pi, ale ją z powodzeniem wykorzystywali m.in. w astronomii i architekturze.:)

Zgodzę się z Tobą, że „pełny brzuch” powoduje zwrócenie naszej uwagi na sztukę, kulturę i pozostałe zainteresowania nie związane z ewolucją technologiczną. Choć moim zdaniem te „pełne brzuchy” Majów sprowokowały ich raczej do licznych wojen między klanowych. To też wielka sprzeczność w zachowaniu tego społeczeństwa. Z jednej strony skierowanie na rozwój duchowy, jedność z naturą, poszanowanie otaczającego świata (do tej pory potomkowie Majów witają się zwrotem „Ja jestem innym Tobą”). Z drugiej krwawe ofiary z ludzi, liczne wojny …

Nie zgodzę się jednak, że wspomniane „pełne brzuchy” kierują człowieka w stronę wynalazczości. Wręcz przeciwnie. To potrzeba jest matką wynalazków. I dlatego zastanawiam się jaka potrzeba wymusiła na kapłanach Majów zdobycie tak dalece zaawansowanej wiedzy astronomicznej i matematycznej. Co wywołało potrzebę stworzenia tak dokładnego i zaawansowanego kalendarza? Być może genezy należy szukać w ich wierzeniach, które dotyczyły nie tylko Boga, jako Stwórcy i przejawu wszelkiego życia we wszechświecie (co ciekawe Bóg ten był pod postacią Trójcy: Twórcy, Niszczyciela i Strażnika), ale także pozwalała im na wiarę w możliwość łączenia trój czasowości w jedno wieczne „teraz”. A być może odpowiedź jest znacznie bardzie trywialna. Kto wie? :)

W związku z tym, że zbyt mało wiem o prawach natury, którym podlegamy, nie neguje niczego czego nie rozumiem, czy nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Być może Majowie mieli wgląd sprawy, o których współcześni nie mają pojęcia. Być może posiadali umiejętności, o których istnieniu nawet nie zdajemy sobie sprawy. Jedno wiem na pewno, dokładność ich obliczeń jest na tyle zdumiewająca, że nie wyśmiewałabym wszelkich teorii związanych z rokiem 2012, tylko raczej zastanowiła się nad przekazem Majów z 2003 roku ( V Kongres Rdzennych Ludów Ameryki). :)

Pozdrawiam :)

Antoine de Saint–Exupery: "Jeśli chcesz zbudować okręt, nie zwołuj mężczyzn, by zebrać drewno, rozdzielić pracę lub przydzielić zadania, lecz naucz ich tęsknoty za bezkresnym oceanem”.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: czwartek, 8 wrz 2011, 18:55
mancias
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Źle mnie zrozumiałaś. Nie chodziło mi o samo znanie liczby pi, czyli ilorazu obwodu koła do jego średnicy, a o to, że w naszej kulturze mieliśmy bzika na jej punkcie. Zwróć uwagę na problem kwadratury koła, coraz dokładniejszego poznania wartości liczby pi. Czy sądzisz, że poznanie liczby pi do powiedzmy 10 miejsca po przecinku ma jakiś wielki sens np w inżynierii? IMO podobnie jest z kalendarzem, kultury które nie przywiązywały wagi do kalendarza mogły używać jakieś bardzo prostej jego formy, inne dokładnej, która miała znaczenie praktyczne. Natomiast Majowie mieli bzika i wyznaczali go dużo dokładniej niż było potrzeba, podobnie jak np matematycy czy inżynierowie. W Babilonie wystarczyło zgrubne pi=3, natomiast w Grecji już 3.14.
Co do tych pełnych brzuchów, to należą się wyjaśnienia. Mianowicie kiedyś słyszałem pewną teorię, że rozwój poszczególnych cywilizacji jest uzależniony od bardzo wielu zmiennych, niemniej jedną z wazniejszych jest pożywienie. Mianowicie mając dostęp do roślin uprawnych, zwierząt hodowlanych, dobrych ziem, zwierząt pociągowych, można uzyskać pewien stopień rozwou cywilizacyjnego. Brak któregoś z czynników powoduje problem z osiągnięciem tego poziomu rozwoju. Drugim ważnym stwierdzeniem był fakt, że mając łatwo osiągalne pożywienie, ludzie nie muszą już poświęcać tak wiele czasu na szukanie jadła i mogą zająć się czymś innym, np zgłębianiem matematyki, poznawaniem astronomii.
Oczywiście zgadzam się, że nieraz społeczeństwo Majów może się wydawać dziwne, właśnie z powodu tego rozdźwięku między barbarzyńskimi zachowaniami (mordy, ofiary) a kulturą jaką osiągnęli (architektura, astronomia). J
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: czwartek, 8 wrz 2011, 20:00
Wedrowiec
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Cywilizacja europejska zawsze była nastawiona na eksplorację i ekspansję, rozwój technologii. Czemu? Przyczyn może być wiele. Jedną z nich może być po prostu przypadek. Tak się jakoś ułożyło, tak się kształtowała umysłowość ludów zamieszkujących tereny Europy. Może to być kwestią klimatu - niezbyt sprzyjającego leniwemu bytowaniu, zmuszającego do szukania nowych terenów do zagospodarowania. Od zawsze byliśmy bardzo mobilni. Np. w Wielkiej Brytanii, choćby w okolicach Stonehenge odkryto pochówki ludzi urodzonych na w kontynentalnej części Europy, z terenu obecnych Niemiec.

Ścieżki rozwojowe każdej cywilizacji są różne, trudno jednoznacznie określić, czemu jedni taką drogą, a drudzy inną podążyli.

Wiedza Majów o astronomii, ten ich "astronomiczny bzik" ma najprawdopodobniej podłoże kultowe/religijne. To, co widać na nieboskłonie odgrywało w ich wierzeniach znaczącą rolę; zatem ich uczeni/kapłani zajmowali się wnikliwymi obserwacjami i obliczeniami astronomicznymi.

W momencie, w którym Europejczycy zaczęli podbijać/kolonizować Nowy Świat "zapóźnienie technologiczne" Majów, Inków, Azteków wobec Europy wynosiło jakieś trzysta lat. Z tego, co wiemy dziś. A wiemy stosunkowo niewiele, who knows, jak tam u nich z technologią było tak naprawdę. Generalnie chyba nie przywiązywali wagi do "wynalazków", bardziej skupieni byli na duchowości.

Poza tym - potrzeba jest matką wynalazków. Wynalazki i nowinki technologiczne pojawiają się zazwyczaj w momencie, w którym są po prostu potrzebne. Im widać potrzebne specjalnie nie były. Żyli spokojnie i dostatnio, mieli czas na rozwijanie astronomii.

Może i nie wynaleźli prochu i koła, dlatego, że nie potrzebowali. Kto wie, co by było, gdyby Europa była ciut mniej ekspansywna? Może to Oni "odkryliby" Nas, bo z czasem zaczęli by myśleć inaczej, zaczęli by eksplorować Świat?

Tak czy owak - Krzysiek Kolumb i jego następcy brutalnie przerwali rozwój wielu wspaniałych kultur.

Bajdełejem - matematykę, astronomię, chemię - to wszystko Europa "kupiła" od Arabów w czasie wypraw krzyżowych. My, Europejczycy, zajmowaliśmy się raczej wymyślaniem metod masowego mordowania i przemieszczania się.

Z szacunkiem
Wędrowiec
Ps. Co do technologii Majów, Inków, Azteków - wiedzę mamy ułomną, bo jako tryumfalni zdobywcy bardzo gorliwie niszczyliśmy dorobek kulturowy Nowego Świata. Tak gorliwie, że zniszczyliśmy praktycznie wszystko, co się dało. A teraz mozolnie próbujemy poskładać do kupy, z zachowanych okruchów, wiedzę tych ludów.
Jednakowoż nie sądzę, by Majowie wiedzieli coś, czego obecnie my nie wiemy o astronomii na przykład. Bo to, co sobie zinterpretował pan Geryl... To mocno naciągane jest, nie ma potwierdzenia w faktach, to swobodne interpretowanie, nadinterpretacja.
Pps. Słynna "Zakazana archeologia" jest - jak mniemam - zbiorem właśnie teoryj bazujących na nadinterpretacji.

Sorrow is better than joy.
Re: 2012 - OKRĘT NAUTILUS I ZBLIŻAJĄCY SIĘ 'DZIEŃ SĄDU' Napisane: piątek, 9 wrz 2011, 12:06
zaciekawiony

reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 6 sty 2019, 17:57
 
   
0
A mnie ciekawi w czym kalendarz Majów był taki nadzwyczajny? Używali trzech kalendarzy - jeden miał 260 dni, drugi 360 (bez lat przestępnych) a trzeci odliczał kolejne dni od pewnej daty.
Gdy w zwyczajowym kalendarzu 365 dniowym nazbierało się 13 dni odstępstwa od prawdziwej daty, wyznaczali 13-dniowe święto, które nie liczyło się do roku.
I gdzie tu ta nadzwyczajna dokładność?

Bywa i tak...
Strona 2 z 4 [ Posty: 115 ]

*< 1 2 3 4 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Apel FN

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 5.490s | 42 Queries | GZIP : Off ]